Edukacja

8 kluczowych trendów w kampanii rekrutacyjnej na uniwersytety w 2024 r.

8 kluczowych trendów w kampanii rekrutacyjnej na uniwersytety w 2024 roku

Skillbox: Drzwi do poszukiwanych specjalności z zakresu IT i projektowania są otwarte.

Dowiedz się więcej

Według wstępnych danych o wynikach rekrutacji w 2024 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wydaje się być zadowolone: ​​„Kilku uczelniom udało się szybko zakończyć rekrutację na wolne miejsca i jednocześnie poprawić jakość kształcenia studentów

W tym artykule podsumowaliśmy główne aspekty, które będą miały znaczenie dla rekrutacji na rosyjskie uniwersytety w 2024 roku. Niektóre z tych trendów mogą ulec zmianie podczas nadchodzącego naboru studentów.

Coraz więcej kandydatów wybiera internetową superusługę rekrutacyjną

Usługa „Online University Admission” została uruchomiona w 2020 roku, ale system przeszedł prawdziwy test swoich możliwości w 2022 roku. Wówczas do platformy podłączyło się 850 instytucji szkolnictwa wyższego, a z platformy skorzystało 336 000 kandydatów. W wyniku powstałych trudności rektorzy największych uniwersytetów postanowili utworzyć grupę roboczą w celu usprawnienia superusługi.

W trakcie rekrutacji w 2024 roku liczba skarg dotyczących funkcjonowania superusługi zmalała. Nie zniknęły one jednak całkowicie: w wielu regionach zdarzały się przypadki, gdy termin składania oryginalnych zaświadczeń o przyjęciu na studia finansowane ze środków publicznych był wyświetlany nieprawidłowo. Co więcej, przedstawiciele niektórych komisji rekrutacyjnych wskazywali, że po pobraniu z systemu „Online University Admission” korekta błędnych danych wprowadzonych przez kandydatów podczas wypełniania wniosków stała się niemożliwa.

Mimo to, jak się wydaje, zdecydowana większość kandydatów ubiegających się o miejsca finansowane ze środków publicznych korzystała z tej superusługi do składania dokumentów. Ostatnio praktyka rekrutacji online stała się powszechna.

Pod koniec lipca minister nauki i szkolnictwa wyższego Walerij Falkow poinformował, że spośród 974 000 osób ubiegających się o przyjęcie na studia wyższe 46% (około 448 000) skorzystało z portalu usług rządowych. Dla porównania, w ubiegłym roku, według ministra, odsetek kandydatów korzystających z tej superusługi wynosił 35%.

Jak poinformował wicepremier Dmitrij Czernyszenko na posiedzeniu rządu, do 19 sierpnia z superusługi „Rejestracja na Uniwersytet Online” skorzystało 455 000 kandydatów, co stanowi 44% ogółu. Jednak pod koniec lipca Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego ogłosiło, że liczba użytkowników tej usługi osiągnęła już 600 000.

Pomimo istniejących różnic, widać wyraźnie, że setki tysięcy przyszłych studentów aktywnie korzysta z tej superusługi. Co więcej, techniczne aspekty jej działania najwyraźniej również są na drodze do udoskonalenia.

Jakie zmiany są możliwe:

Najprawdopodobniej superusługa będzie się nadal rozwijać, a tradycyjne metody, takie jak spotkania osobiste i przesyłanie dokumentów pocztą, będą stopniowo tracić na znaczeniu. Przypominamy, że Ministerstwo Edukacji i Nauki planowało wcześniej pełną automatyzację procesu rekrutacji, co wiązało się ze zmianami w istniejącej procedurze. Być może te pomysły powrócą w nadchodzących latach.

Proces ten pozostaje nieprzejrzysty i niewygodny, co stało się celem komercyjnych nadużyć.

Ponieważ kandydaci mogą w dowolnym momencie „przenieść” swoje oryginalne certyfikaty z jednej uczelni na drugą, po prostu zmieniając dane w aplikacji online, ocena ich szans w konkursie staje się niezwykle trudna. Problem ten utrzymuje się, mimo że aktualizacje następują kilka razy dziennie. W warunkach takiej niepewności nie sposób przewidzieć, który z zawodników pozostanie w walce o miejsce do samego końca i jak odpowiednio zmieni się Twoja pozycja w rankingu – czy wzrośnie, czy też spadnie.

Zdjęcie: RUT MIIT / Unsplash

Ocena „najwyższego priorytetu”, którą uczelnie wyższe przyznają kandydatom w ramach swojej usługi super, nie gwarantuje przyjęcia. Oznacza ona jedynie, że kandydat obecnie spełnia wymagania, aby otrzymać miejsce finansowane ze środków państwowych. Jednak komisje rekrutacyjne, przyznając takie oceny, nie są w stanie wiarygodnie przewidzieć, czy w konkursie pojawią się inne aplikacje z wyższymi wynikami ani którzy kandydaci zdecydują się złożyć lub wycofać swoje oryginalne transkrypty.

Proces oceny kandydatów stał się tak zawiły i stresujący, że w środowisku edukacyjnym pojawiła się płatna usługa, która pomaga poruszać się po listach konkursowych uczelni. Zostało to zgłoszone na kanale „Boiling MEPhI” w Telegramie. W 2024 roku takie konsultacje nie były tanie.

Podczas gdy kandydaci, z różnym skutkiem, szukali odpowiedzi na temat możliwości zapisania się na bezpłatne studia na wybranej uczelni, komisje rekrutacyjne robiły, co w ich mocy, aby zachęcić ich do jak najszybszego złożenia oryginalnych certyfikatów. W niektórych przypadkach wskazywali, że jest to konieczne do zapewnienia sobie miejsca w akademiku, podczas gdy w innych celowo podawali nieprawidłowe terminy składania dokumentów.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

W zeszłym roku Ministerstwo Edukacji i Nauki rozważało możliwość gruntownej zmiany procesu rekrutacji do szkół wyższych. Zaproponowano w szczególności utworzenie list kandydatów rekomendowanych do przyjęcia, co umożliwiłoby tym kandydatom automatyczne zajmowanie miejsc finansowanych ze środków publicznych bez konieczności dodatkowego potwierdzania dostępności oryginału świadectwa. Możliwe, że ministerstwo powróci do tej koncepcji w przyszłości. Jej wdrożenie wymagało znacznej poprawy systemu internetowego odpowiedzialnego za proces rekrutacji.

W tym roku odnotowano wzrost zdawalności w porównaniu z rokiem poprzednim.

Informacje na temat jakości rekrutacji będą dostępne dopiero na początku 2025 roku, kiedy Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikuje wyniki federalnych obserwacji statystycznych. Tymczasem zarówno przedstawiciele ministerstwa, jak i rektorzy kilku uczelni wyższych odnotowali już wzrost wyników egzaminów USE. Na przykład:

  • Na Bałtyckim Uniwersytecie Federalnym im. Immanuela Kanta odnotowano wzrost o 1,5 punktu w porównaniu z rokiem poprzednim.
  • Na Uniwersytecie Górniczym w Sankt Petersburgu średnia punktacja kandydatów z matematyki specjalistycznej wyniosła prawie siedem, a z fizyki – około dziewięciu. Kandydaci otrzymywali dziesięć punktów za najbardziej poszukiwane kierunki. Średni wynik dla osób chcących studiować na kierunku Inżynieria i Technologia Naftowa i Gazowa wzrósł z 248,6 do 259,2, a dla kierunku Inżynieria Mechaniczna z 232,9 do 241,2.
  • W Moskiewskim Instytucie Lotniczym średni wynik Jednolitego Egzaminu Państwowego dla kandydatów biorących udział w konkursie wyniósł 81,86 punktów, co stanowi ponad cztery punkty więcej niż w roku ubiegłym.
  • W MISIS odnotowano wzrost średniego wyniku studentów pierwszego roku, który wyniósł 90,07 punktów, czyli o 2,95 punktu więcej niż w roku poprzednim.
  • Na Uniwersytecie Baumana wyniki wzrosły z 80,6 w zeszłym roku do 88,55, co odpowiada wzrostowi o 7,9 punktu.

Na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym zwrócono również uwagę na fakt, że tegoroczni kandydaci uzyskali najlepsze wyniki na Jednolitym Egzaminu Państwowym w Matematyka.

Zjawisko to było najprawdopodobniej spowodowane ogólną poprawą wyników egzaminów państwowych z przedmiotów podstawowych: matematyki i fizyki, odnotowanych przez Rosobrnadzor. W trakcie głównego okresu egzaminacyjnego średni wynik z matematyki wzrósł o prawie siedem punktów, a z fizyki o prawie dziesięć. Rekordowa liczba absolwentów uzyskała również maksymalną liczbę punktów, czyli 100 punktów, z każdego z tych przedmiotów. Liczba uczniów, którzy uzyskali wynik powyżej 60 punktów, wzrosła o 25–30%.

Zdjęcie: Nikolay Tsybikov / Shutterstock

To Należy podkreślić, że już na początku kampanii egzaminacyjnej eksperci przewidywali wzrost wyników z matematyki. Wynika to ze zmienionych skal przeliczania surowych wyników egzaminów USE na wyniki testów. Zmiany były szczególnie zauważalne w przedmiotach podstawowych, takich jak matematyka i fizyka. Teraz, aby osiągnąć wysokie wyniki, wystarczy poprawnie odpowiedzieć na mniejszą liczbę pytań niż w latach ubiegłych.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

Zdawalność i średnia ocen z egzaminów w 2025 r. będą zależeć od ewentualnych zmian w strukturze Jednolitego Egzaminu Państwowego oraz egzaminów wymaganych przy przyjęciu. Projekt listy egzaminów wstępnych na rok akademicki 2025/2026 przewiduje, że egzamin z fizyki będzie obowiązkowy dla wielu kierunków inżynierskich.

Jeśli zaktualizowana lista zostanie zatwierdzona w obecnym formacie, minimalna i średnia ocen wymagana przy przyjęciu na kierunki inżynierskie w 2025 r. może być niższa. Wynika to z faktu, że zdanie Jednolitego Egzaminu Państwowego z fizyki jest trudniejszym zadaniem niż z informatyki.

Istnieje również możliwość, że przy rekrutacji na kierunki inżynierskie wyniki z języka rosyjskiego nie będą brane pod uwagę w punktacji końcowej, podobnie jak oceny z przedmiotów specjalistycznych, takich jak matematyka, fizyka i informatyka. Zamiast tego uczelnie będą mogły traktować te wyniki jedynie jako zaliczone/niezaliczone. Ministerstwo Edukacji i Nauki wspominało o tym dwa lata temu. Podobna propozycja pojawiła się niedawno na Wszechrosyjskim Kongresie Nauczycieli Fizyki.

Według dostępnych informacji, w tym roku w niektórych regionach odbędzie się egzamin z matematyki eksperymentalnej w nowej formie: poziomy podstawowy i zaawansowany zostaną połączone w jeden test składający się z dwóch części o różnym stopniu trudności.

Rekrutacja ukierunkowana: rozczarowanie nowym mechanizmem

Kandydaci biorący udział w rekrutacji w 2024 roku jako pierwsi zetknęli się ze zmianami w zasadach rekrutacji na studia kierunkowe.

Zagadnienie to przeanalizowaliśmy szczegółowo w osobnym artykule, ale podsumowując:

  • Chociaż rekrutacja ukierunkowana stała się bardziej dostępna, stary problem niskiej obłożenia miejsc na studiach kierunkowych pozostaje aktualny. Najwyraźniej nowa procedura nie wzbudziła dużego zainteresowania szkoleniami kierunkowymi jako obiecującym sposobem na zapewnienie sobie przyszłego zatrudnienia. Zamiast tego, jedynie otworzyło to drogę każdemu zainteresowanemu do rozważenia go jako opcji awaryjnej przy ubieganiu się o miejsca finansowane ze środków publicznych.
  • Klienci wyrażają niezadowolenie z braku możliwości spotkania kandydatów na szkolenia ukierunkowane przed ich przyjęciem. Z jednej strony decyzja ta została podjęta w celu zwalczania korupcji w tym procesie. Z drugiej strony, stwarza sytuację, w której klienci działający w dobrej wierze nie są w stanie ocenić, czy dany kandydat jest rzeczywiście zainteresowany przyszłą pracą oferowaną przez klienta, czy też postrzega ją jedynie jako szansę na zdobycie miejsca finansowanego ze środków publicznych. Kandydaci z kolei nie są w stanie odpowiednio ocenić atrakcyjności pracy, opierając się wyłącznie na krótkim opisie warunków zawartych w aplikacji, ponieważ nie mają możliwości odwiedzenia samej firmy.
  • Sytuacja, w której kandydaci mogli ubiegać się tylko o jedną ofertę szkolenia ukierunkowanego w ramach limitu, stwarzała szereg problemów zarówno dla samych studentów, uczelni, jak i klientów. Przyjrzyjmy się temu bliżej: konkurs na miejsca ukierunkowane można zorganizować w sposób szczegółowy, co oznacza przeprowadzenie oddzielnego minikonkursu dla każdej oferty. Jeżeli kandydatowi nie uda się wziąć udziału w jednym z tych mini-konkursów, ale są inne, docelowe miejsca w tej samej specjalności od innych klientów, lub nawet od tego samego klienta, do którego zgłosiło się znacznie mniej kandydatów, kandydat nie ma możliwości odpowiedzi na te oferty. Prowadzi to do tego, że klienci mają do czynienia z niewystarczającą liczbą studentów, uniwersytety nie wypełniają swoich kwot, a kandydaci, którzy marzyli o ukierunkowanym szkoleniu, są zmuszeni do zapisów na ogólnych warunkach.
Zdjęcie: AnnaStills / Shutterstock

Możliwe zmiany mogą dotyczyć różnych aspektów.

Biorąc pod uwagę, że rektorzy największych uczelni wyrazili już swoje uwagi dotyczące niedociągnięć nowej procedury rekrutacyjnej, można założyć, że w nadchodzących miesiącach należy spodziewać się zmian w tej procedurze. Jednak na razie nie wiadomo, jakie dokładnie zmiany zostaną wprowadzone.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

Najprawdopodobniej ta superusługa będzie się nadal rozwijać, a tradycyjne metody, takie jak spotkania osobiste czy przesyłanie dokumentów pocztą, stopniowo odejdą w przeszłość. Przypomnijmy, że Ministerstwo Edukacji i Nauki wcześniej przedstawiło pomysły na pełną automatyzację procesu rekrutacji, co pociągnęło za sobą zmiany w samej procedurze rekrutacyjnej. Być może te inicjatywy zostaną ponownie rozważone w nadchodzących latach.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

W zeszłym roku Ministerstwo Edukacji i Nauki rozważało możliwość radykalnej zmiany procesu rekrutacji studentów na studia wyższe. Jednym z proponowanych środków było wprowadzenie list kandydatów rekomendowanych do przyjęcia, którzy automatycznie kwalifikowaliby się do miejsc finansowanych ze środków państwowych. Oznaczałoby to, że dodatkowe kroki, takie jak złożenie oryginału świadectwa, byłyby zbędne w procesie rekrutacji. Ministerstwo może powrócić do tej inicjatywy w przyszłości. Wdrożenie tego pomysłu wymagałoby jednak znacznego udoskonalenia istniejącej usługi online przeznaczonej do procesu rekrutacji. Możliwe zmiany: Zdawalność i średnie wyniki egzaminów w 2025 r. będą zależeć od ewentualnych zmian w formacie Jednolitego Egzaminu Państwowego i listy testów wymaganych do przyjęcia. W szczególności projekt listy egzaminów wstępnych na rok akademicki 2025/2026 obejmuje obowiązkowy egzamin z fizyki dla niektórych kierunków inżynierskich. Jeśli zaktualizowana lista zostanie zatwierdzona w obecnym formacie, zdawalność i średnie wyniki przyjęć na kierunki inżynierskie w 2025 r. mogą być niższe. Wynika to z faktu, że zdanie Jednolitego Egzaminu Państwowego z fizyki jest trudniejsze niż z informatyki.

Istnieje możliwość, że w przypadku rekrutacji na kierunki inżynierskie wyniki z języka rosyjskiego nie będą łączone z wynikami z przedmiotów podstawowych, takich jak matematyka, fizyka i informatyka. W takim przypadku uczelnie będą mogły oceniać wyniki z języka rosyjskiego wyłącznie na zasadzie zaliczenia/niezaliczenia. Ministerstwo Edukacji i Nauki wspominało o tym dwa lata temu. Podobna propozycja została niedawno zgłoszona na Ogólnorosyjskim Kongresie Nauczycieli Fizyki.

Według informacji, w tym roku w niektórych regionach kraju zostanie wdrożony eksperymentalny format egzaminu z matematyki. W ramach tej innowacji egzamin podstawowy i profilowy zostaną połączone w jedną procedurę testową, składającą się z dwóch części o różnym poziomie trudności.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

Biorąc pod uwagę, że rektorzy prestiżowych uczelni wyrazili już swoje uwagi dotyczące niedociągnięć nowej, ukierunkowanej procedury rekrutacyjnej, zmian w tej procedurze można spodziewać się w ciągu najbliższego roku. Jednak w chwili obecnej szczegóły tych możliwych zmian pozostają niejasne.

Uczelnie ponownie otwierają dodatkową rekrutację na ograniczoną liczbę miejsc

Już czwarty rok z rzędu główny konkurs na miejsca finansowane ze środków publicznych odbywa się w jednym etapie, po przyjęciu studentów przyjętych w ramach limitów oraz zwycięzców olimpiad zwolnionych z egzaminów wstępnych. Jednak w poprzednich latach, po zakończeniu tego etapu, niektóre miejsca finansowane ze środków publicznych pozostawały wolne. W związku z tym przeprowadzano dodatkową rekrutację lub dodatkowe przyjęcia. W zasadzie tworzy to niewielką drugą falę, która może obejmować kandydatów, którzy nie przeszli głównego etapu.

Sytuacja powtórzyła się w 2024 roku; jednak, podobnie jak w latach ubiegłych, zmiany były niewielkie i nie dotyczyły wszystkich placówek edukacyjnych ani wszystkich specjalności. Dlatego kandydaci nie powinni polegać na tym etapie tak bardzo, jak miało to miejsce w przypadku drugiej tury rekrutacji.

19 sierpnia wicepremier Dmitrij Czernyszenko ogłosił, że po zakończeniu głównego etapu rekrutacji na studiach finansowanych ze środków publicznych pozostało 5800 nieobsadzonych miejsc, co doprowadziło do ogłoszenia dodatkowej tury rekrutacji. Informacje te są praktycznie identyczne z danymi z platformy Vuzopedia, która odnotowała 6500 nieobsadzonych miejsc na studiach finansowanych ze środków publicznych. Należy jednak zauważyć, że dane te nie są kompletne, ponieważ informacje o dostępnych miejscach nie są dostępne dla wszystkich instytucji szkolnictwa wyższego. W skali kraju, gdzie na wszystkie poziomy szkolnictwa wyższego przeznaczono 620 500 miejsc finansowanych ze środków budżetowych, liczba nieobsadzonych miejsc wydaje się nieznaczna.

Rosyjskie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podkreśliło również, że większość instytucji edukacyjnych pomyślnie zakończyła proces rekrutacji studentów. W wywiadzie dla „Wiedomosti” ministerstwo odnotowało, że do 9 sierpnia 70% uczelni technicznych w kraju, które tradycyjnie mają problemy z obsadzeniem miejsc finansowanych z budżetu, zdołało obsadzić te wakaty. Dla porównania, w ubiegłym roku wskaźnik ten wyniósł zaledwie 46%.

Jakie zmiany są możliwe:

Nie oczekuje się powrotu do dwuetapowego systemu rekrutacji studentów, ponieważ Ministerstwo Edukacji i Nauki nadal stanowczo broni swojego stanowiska, że ​​obecna procedura, która przewiduje jedną falę, przynosi dobre rezultaty, a kampanie rekrutacyjne przebiegają pomyślnie. Na przykład w swoim sprawozdaniu za 2021 rok, kiedy nowy system został po raz pierwszy wprowadzony, minister pozytywnie wypowiedział się o jego skuteczności. Podobną opinię wyrażono w 2022 roku, a rząd również odnotował sukcesy w 2023 roku. Według wstępnych danych ministerstwa, wyniki rekrutacji w 2024 roku były jeszcze lepsze niż w roku ubiegłym. Rektorzy generalnie popierają tę optymistyczną ocenę sytuacji.

Należy zauważyć, że Ministerstwo otwarcie przyznaje, że system jednofazowy ma na celu wspieranie uczelni regionalnych, które otrzymują głównie miejsca finansowane przez państwo. Powodem jest to, że przy tylko jednej fali naboru mniej kandydatów jest skłonnych podjąć ryzyko oczekiwania na wyniki z moskiewskich uczelni. Wolą oni składać swoje oryginalne transkrypty na mniej prestiżowych uczelniach regionalnych, ponieważ mają one znacznie większe szanse na pomyślne przejście konkursu.

Najbardziej poszukiwanymi kierunkami są informatyka, medycyna i prawo, podczas gdy kierunki inżynieryjne i naukowe cieszą się mniejszym zainteresowaniem.

Przedstawiciel Ministerstwa Edukacji i Nauki, w oświadczeniu dla „Wiedomosti”, wskazał jedynie kierunki związane z informatyką jako jedne z najpopularniejszych specjalności wśród potencjalnych studentów. Należą do nich takie obszary jak „Informatyka i inżynieria komputerowa”, „Systemy informacyjne i technologie”, „Informatyka stosowana”, „Inżynieria oprogramowania” i „Bezpieczeństwo informacji”.

Zdjęcie: Stock 4you / Shutterstock

Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego przedstawiło również niemal identyczną listę najbardziej pożądanych kierunków studiów, opartą na liczbie podań złożonych za pośrednictwem serwisu „Online University Admission”. Oprócz specjalności informatycznych, lista ta uwzględnia takie kierunki jak „prawo” i „medycyna ogólna”.

Ministerstwo Edukacji tradycyjnie informowało o dużej konkurencji w rekrutacji na uniwersytety nauczycielskie: na 38 600 miejsc finansowanych ze środków publicznych złożono 370 000 podań. Sytuacja może się jednak znacznie różnić w zależności od konkretnej uczelni i wybranego programu studiów. Według informacji Vuzopedii, kilka uniwersytetów ogłosiło dodatkowe nabory na kierunki pedagogiczne.

Według informacji podanych przez Minister Kultury Olgę Lyubimową, średni stosunek liczby kandydatów do liczby miejsc na uczelniach kreatywnych wynosi 23 kandydatów na jedno miejsce.

Niemniej jednak uczelnie wyższe nadal borykają się z wyzwaniami w zakresie zapewnienia wymaganych przez państwo programów kształcenia technicznego i przyrodniczego. Jak zauważono na kanale Telegram „Boiling MEPhI”, nawet Uniwersytet Państwowy w Tomsku, uważany za jeden z wiodących uniwersytetów w kraju zlokalizowanych poza stolicami, ogłosił program gwarantowanego przyjęcia na kierunek fizyka dla kandydatów, którzy uzyskają co najmniej 160 punktów na trzech jednolitych egzaminach państwowych. W ramach tego systemu uniwersytet obiecuje, że każdy, kto przedstawi oryginalne certyfikaty i osiągnie wymagany wynik, będzie mógł studiować w ramach finansowania ze środków państwowych, nawet jeśli miejsca finansowane ze środków państwowych zostaną obsadzone – w takim przypadku uniwersytet zapewni finansowanie.

Tomski Państwowy Uniwersytet Radioelektroniki i Systemów Sterowania (TUSUR) zaoferował gwarancję przyjęcia wszystkim kandydatom, którzy aplikowali na kierunki priorytetowe i uzyskali minimalne wymagane wyniki z Jednolitego Egzaminu Państwowego. Te minimalne wyniki są wymagane do udziału w konkursie. Jednak po pierwszym etapie rekrutacji uniwersytet ogłosił dodatkowe nabory, wskazując, że nie był w stanie obsadzić wszystkich miejsc finansowanych ze środków państwowych za pierwszym razem.

W poprzednich latach, jak donosił „Izwiestia”, niedobór kandydatów na miejsca finansowane ze środków państwowych zmuszał regionalne uniwersytety do uciekania się do praktyki przyjmowania fikcyjnych studentów. Te „martwe dusze” często były znajomymi pracowników instytucji edukacyjnych lub przypadkowymi osobami bez wyższego wykształcenia, które można było łatwo zarejestrować w celu uzyskania finansowania państwowego. Studenci pierwszego roku zazwyczaj nie wykazywali zainteresowania nauką i nie uczęszczali na zajęcia – w niektórych przypadkach mogli nawet nie być świadomi, że ich dokumenty są wykorzystywane w tym programie. Na przykład, w jednym przypadku dokumenty aplikacyjne emerytki na studia zostały dostarczone przez jej córkę.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

Spodziewane są nowe propozycje mające na celu usprawnienie nauczania matematyki, fizyki i chemii w placówkach kształcenia ogólnego. Jest to konieczne, aby odpowiednio wcześniej przygotować studentów do wyboru specjalności technicznych i przyrodniczych. W ubiegłym roku Ministerstwo Edukacji i Nauki, wspólnie z Ministerstwem Edukacji Publicznej, rozpoczęło realizację planu mającego na celu rozwój kształcenia inżynierskiego. Należy jednak pamiętać, że rezultaty tych inicjatyw nie będą natychmiastowe, a dyskusje na temat sposobów przygotowania większej liczby uczniów do zawodów inżynierskich wciąż trwają.

Coraz więcej zwycięzców olimpiad: coraz trudniej dostać się na prestiżową uczelnię, na której obowiązuje jedynie jednolity egzamin państwowy

W niektórych przypadkach zwycięzcy olimpiad, którzy kwalifikują się do przyjęcia bez zdania egzaminów wstępnych, borykają się z niedoborem miejsc finansowanych ze środków państwowych.

Zdjęcie: Halfpoint / Shutterstock

Warto przypomnieć, że podobna sytuacja miała miejsce w 2021 roku, kiedy to przywileje olimpijczyków zostały nieco ograniczone. Od tego czasu mogli aplikować bez egzaminów tylko na jedną uczelnię i jeden kierunek studiów.

Najwyraźniej w 2024 roku to ograniczenie nie było korzystne dla tych, którzy borykali się z niedoborem miejsc. W szczególności na sytuację wpłynęło połączenie trzech głównych czynników:

  • Liczba uczestników olimpiad znacznie wzrosła w porównaniu z poprzednimi latami. Stało się to wiadome w połowie lipca w takich instytucjach edukacyjnych jak MIPT, MEPhI, RANEPA, a także Politechniki Tomska i Petersburska oraz Moskiewski Państwowy Uniwersytet Techniczny im. Baumana.
  • Studenci, którzy zdobywają złote medale na olimpiadach, nie są równomiernie rozmieszczeni w instytucjach szkolnictwa wyższego w kraju. Zazwyczaj wybierają najbardziej poszukiwane kierunki na tych samych wiodących uniwersytetach w stolicy. Według Ministra Edukacji i Nauki, w 2021 roku około 70% zwycięzców olimpiad zostało przyjętych na zaledwie dziesięć rosyjskich uniwersytetów. Medaliści olimpijscy mają prawo do zwolnień z opłat rekrutacyjnych tylko na jedną uczelnię i jeden wybrany kierunek. Jeśli na danej uczelni nie ma wystarczającej liczby miejsc, kandydat nie będzie mógł skorzystać z tego przywileju na innej uczelni, a nawet na tej samej uczelni, ale na innym kierunku. Optymalnym rozwiązaniem dla uczestników olimpiady jest aplikowanie nie tylko na specjalne prawo, ale także na konkurs główny, opierając się na wynikach z Jednolitego Egzaminu Państwowego, ponieważ mają oni większe szanse na pomyślne ukończenie konkursu. Jeśli jednak ich nadzieje koncentrują się wyłącznie na specjalnym prawie lub nie osiągną wymaganej liczby punktów w konkursie głównym, rezultatem może być brak miejsca finansowanego ze środków państwowych.

    W tym roku Uniwersytet Sieczenowa doświadcza właśnie takiego połączenia okoliczności.

    Należy zauważyć, że nie ma z góry ustalonego limitu miejsc dla uczestników olimpiady ani limitu procentowego miejsc, jakie mogą zająć. Natomiast w przypadku osób uprawnionych do świadczeń i studentów objętych programem, których uczelnie przyjmują w pierwszej kolejności, prawo jasno określa limity, od których instytucje edukacyjne nie mogą odbiegać. Szczególnie w dziedzinie medycyny limit dla studentów objętych programem może być dość znaczny, sięgając 70% lub więcej, w zależności od specjalności. Dlatego w procesie rekrutacji priorytetowej osoby uprawnione do świadczeń i studenci objęci programem są brani pod uwagę w pierwszej kolejności, a dopiero potem dostępne miejsca są obsadzane przez uczestników olimpiady. W związku z tym, jeśli zbyt wielu zwycięzców olimpiady zostanie przyjętych na jedną specjalizację, mogą oni znaleźć się bez wystarczającej liczby wolnych miejsc.

    Odnosząc się do sytuacji na Uniwersytecie Sieczenowa, przedstawiciele uczelni poinformowali, że po przyjęciu kandydatów objętych programem na specjalizację Medycyna Ogólna, pozostało 140 miejsc finansowanych z budżetu. Jednak liczba zwycięzców olimpiady, którzy chcieliby zapisać się bez egzaminów wstępnych, była znacznie wyższa – 203. Podczas procesu rekrutacji kandydatom stanowczo doradzono, aby wzięli pod uwagę wysoki poziom konkurencji i jednocześnie aplikowali do innych szkół medycznych. Wygląda jednak na to, że nie wszyscy zastosowali się do tej rady. Można przypuszczać, że część z nich błędnie uznała, że ​​ich szanse są większe niż szanse osób przyjętych w ramach kwot, lub po prostu nie potrafiła właściwie ocenić sytuacji.

Zdjęcie: Gorgev / Shutterstock

Na Uniwersytecie Sieczenowskim ostatecznie zdecydowano się na przyjęcie zwycięzców olimpiady, którzy nie znaleźli się na liście głównej, ale odbyło się to na koszt uczelni. W poprzednich latach wiele prestiżowych instytucji edukacyjnych, które znalazły się w podobnej sytuacji, również uciekało się do tego rozwiązania. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe i nadszedł czas na rewizję obowiązujących przepisów.

W sytuacjach, gdy nie było wystarczającej liczby miejsc nawet dla zwycięzców olimpiad, praktycznie bezcelowe jest mówienie o kandydatach przyjętych na podstawie wyników egzaminów Unified State Exam bez żadnych świadczeń ani specjalnych uprawnień – po prostu nie dotarli do swojej kolejki. Można zatem powiedzieć, że główny konkurs w zasadzie się nie powiódł, ponieważ wszystkie dostępne miejsca zostały rozdzielone na etapie rekrutacji priorytetowej pomiędzy osoby korzystające ze świadczeń, studentów objętych programem i zwycięzców olimpiad.

Ta sytuacja jest z pewnością wyjątkowa. W większości przypadków wzrost liczby uczestników olimpiad prowadzi do zmniejszenia liczby miejsc pozostałych po rekrutacji priorytetowej do głównego konkursu, co z kolei zwiększa jego konkurencyjność. Dotyczy to przede wszystkim najbardziej prestiżowych i popularnych uczelni. Na przykład w MGIMO liczba przyjętych zwycięzców olimpiad przewyższyła liczbę kandydatów, którzy zdali na podstawie wyników egzaminów Unified State Exam. Według danych TASS, w 2024 roku udział laureatów olimpiad na różnych moskiewskich uniwersytetach wahał się od 1% do 18% całkowitej liczby miejsc finansowanych ze środków budżetowych.

W tym roku wzrosła liczba studentów przyjętych w ramach odrębnej puli, korzystających ze specjalnych procedur rekrutacyjnych. Jednak, jak zauważa Michaił Gordin, rektor Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Technicznego im. Baumana, zaostrzenie konkurencji dla stałych kandydatów wynika głównie z liczby laureatów olimpiad, a nie z liczby studentów przyjętych w ramach specjalnej puli. Dla porównania, Baumanka przyjęła 2281 studentów w ramach konkursu ogólnego, 192 w ramach odrębnej puli i 326 bez egzaminów wstępnych (głównie laureatów olimpiad). Przyjęto 771 studentów w ramach limitu.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło zamiar zmniejszenia liczby olimpiad, na które obowiązuje bez egzaminów wstępnych, a także wprowadzenia limitu miejsc finansowanych ze środków publicznych dla zwycięzców olimpiad – nie więcej niż 70% ogólnej liczby miejsc, co najprawdopodobniej dotyczy konkretnych specjalności lub kierunków studiów. Jednak jak dotąd nie opublikowano nawet projektu odpowiednich zmian w zasadach rekrutacji na studia. Ponadto Ministerstwo zapewniło, że prawa osób, które już uczestniczyły w olimpiadach (pamiętajmy, że prawo do wstępu na podstawie wyników olimpiady można wykorzystać w ciągu czterech lat od jej zakończenia), pozostaną chronione – prawdopodobnie zostaną wprowadzone nowe przepisy uwzględniające okres przejściowy.

Uczelnie i regiony po raz kolejny stosują zachęty finansowe, aby przyciągnąć kandydatów

Podczas gdy kandydaci rywalizują o przyjęcie na elitarne uniwersytety, uniwersytety i całe regiony jednocześnie walczą o przyciągnięcie studentów z wysokimi wynikami i zwycięzców olimpiad. Tacy kandydaci odgrywają kluczową rolę w ocenie jakości rekrutacji. Dotyczy to zwłaszcza regionalnych instytucji edukacyjnych, ponieważ utalentowana młodzież aspiruje do prestiżowych uniwersytetów metropolitalnych. Jednak trudności z rekrutacją studentów na kierunki techniczne zmuszają nawet wiodące uczelnie techniczne w stolicy do konkurowania ze sobą o kandydatów „jakościowych”.

Zdjęcie: Dejan Dundjerski / Shutterstock

W tym roku kontynuowano zapoczątkowaną w 2023 roku praktykę przyciągania studentów za pomocą zachęt finansowych. Na przykład w obwodzie omskim kandydaci na lokalne uniwersytety z wysokimi wynikami mogą liczyć na stypendia w wysokości od 30 000 do 120 000 rubli. Z kolei w obwodzie murmańskim oferowane są zarówno stypendia, jak i jednorazowe wypłaty.

Moskiewski Instytut Fizyki i Technologii, który w 2023 roku miał najwyższą średnią ocen z Jednolitego Egzaminu Państwowego wśród rosyjskich uniwersytetów – 96,6 – ogłosił, że każdy kandydat, który uzyska na egzaminie maksymalną liczbę 100 punktów, otrzyma jednorazową wypłatę w wysokości 100 000 rubli. Kwota zostanie pomnożona przez liczbę 100 punktów: na przykład student, który uzyska trzy 100 punktów, może otrzymać 300 000 rubli.

Niektóre moskiewskie uniwersytety oferują wyższe stypendia dla kandydatów z wysokimi wynikami. Na przykład w Narodowym Uniwersytecie Badawczym Jądrowym im. MEPhI studenci mogą otrzymać 100 000 rubli na pierwsze pięć miesięcy nauki, przed pierwszą sesją egzaminacyjną. Aby zakwalifikować się do tego stypendium, studenci muszą nie tylko uzyskać ponad 260 punktów na trzech egzaminach państwowych, ale także pomyślnie zdać egzamin wstępny w ciągu pierwszych dwóch tygodni nauki. Na Uniwersytecie RUDN, chociaż pula kandydatów ubiegających się o podobne stypendium była ograniczona, kwota wypłaty jest znacznie wyższa – 600 000 rubli za pierwszy rok studiów. Środki te są jednak przeznaczone wyłącznie dla tych, którzy przyjęli wniosek z wynikiem 300 punktów USE i kontynuowali naukę z doskonałymi ocenami.

Według rektora MIPT Dmitrija Livanova, w roku akademickim 2024/2025 na MIPT przyjęto 441 kandydatów z najwyższymi wynikami USE, w porównaniu do zaledwie 175 w roku 2023. Spośród nowych studentów 91 uzyskało maksymalną liczbę punktów z dwóch przedmiotów, a 12 kandydatów uzyskało 300 punktów. Co więcej, według danych dostarczonych przez uniwersytety w ramach analizy kampanii rekrutacyjnej, agencja informacyjna TASS ustaliła, że ​​spośród 648 kandydatów, którzy otrzymali 200 punktów, 43% zostało przyjętych na Uniwersytet Moskiewski, Moskiewski Instytut Fizyki i Technologii oraz Wyższą Szkołę Ekonomiczną, podczas gdy ponad połowa z 42 kandydatów z 300 punktami również została przyjęta na te uczelnie.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

W nadchodzącej kampanii rekrutacyjnej konkurencja między uniwersytetami o kandydatów z wysokimi wynikami prawdopodobnie stanie się jeszcze bardziej zacięta. Niewątpliwie wiodące uniwersytety w stolicy utrzymają swoją silną pozycję. Niektóre uniwersytety w regionach również mają szansę przyciągnąć takich kandydatów; jednak, jak pokazuje doświadczenie z poprzednich kampanii, proces ten jest bardziej uzależniony od zmian w zasadach rekrutacji niż od programów stypendialnych. Na przykład od 2022 roku, kiedy anulowano drugą falę rekrutacji, wielu kandydatów decyduje się na bezpieczną opcję i wysyła oryginalne transkrypty na uniwersytety poza stolicą, gdzie konkurencja jest mniejsza. Jakie zmiany mogą nastąpić: Powrót do naboru w dwóch turach jest nieoczekiwany, ponieważ Ministerstwo Edukacji i Nauki jest przekonane, że obecny system jednofalowy jest odpowiedni i wykazał dobre wyniki w kampaniach rekrutacyjnych. Minister pochwalił na przykład skuteczność nowego systemu w 2021 roku, kiedy został on po raz pierwszy wdrożony, i to samo dotyczyło 2022 roku, a rząd potwierdził jego sukces również w 2023 roku. Według wstępnych danych Ministerstwa, wyniki rekrutacji w 2024 roku były nawet „lepsze niż w ubiegłym roku”. Rektorzy generalnie zgadzają się z tą optymistyczną oceną.

Ministerstwo otwarcie przyznaje, że system jednofalowy służy przede wszystkim interesom uczelni w regionach, gdzie skoncentrowana jest większość miejsc finansowanych ze środków publicznych. Wynika to z faktu, że w przypadku jednofalowego naboru kandydaci są mniej skłonni do podejmowania ryzyka i wolą nie czekać na wyniki z uczelni w stolicy. Zamiast tego często decydują się na złożenie oryginalnych certyfikatów na mniej prestiżowych uczelniach regionalnych, gdzie prawdopodobieństwo pozytywnego przejścia konkursu jest większe.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

Należy spodziewać się nowych propozycji mających na celu usprawnienie nauczania matematyki, fizyki i chemii w placówkach kształcenia ogólnego, aby odpowiednio przygotować uczniów do wyboru specjalności technicznych i przyrodniczych. W ubiegłym roku Ministerstwo Edukacji i Nauki, wspólnie z Ministerstwem Edukacji Publicznej, rozpoczęło wdrażanie ogólnego planu rozwoju kształcenia inżynierskiego. Oczywiste jest, że rezultaty tych inicjatyw nie będą natychmiastowe, a dyskusje na temat tego, jak przyciągnąć więcej uczniów do studiowania zawodów inżynierskich, trwają. Jakie zmiany mogą nastąpić: Rosyjskie Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło zamiar zmniejszenia liczby olimpiad, które umożliwiają studentom wstęp na uniwersytety bez egzaminów wstępnych. Planuje również ograniczyć liczbę miejsc finansowanych przez państwo dla zwycięzców olimpiad do nie więcej niż 70% ogólnej liczby miejsc, co najprawdopodobniej dotyczy konkretnych specjalności lub kierunków studiów. Obecnie nie ma jednak projektu zmian w zasadach rekrutacji na studia wyższe. Ponadto Ministerstwo zapewniło, że prawa obecnych uczestników olimpiady pozostaną chronione. Przypominamy, że prawo do rekrutacji na podstawie wyników olimpiady przysługuje w ciągu czterech lat od jej zakończenia, a nowe zasady prawdopodobnie zostaną wprowadzone z uwzględnieniem okresu przejściowego.

Jakie zmiany mogą nastąpić:

W nadchodzącej kampanii rekrutacyjnej na studia konkurencja między uczelniami o kandydatów z wysokimi wynikami prawdopodobnie się zaostrzy. Jest oczywiste, że wiodące uczelnie w stolicy zachowają swoją przewagę konkurencyjną. Niektóre uczelnie regionalne również są w stanie przyciągnąć utalentowanych studentów; jednak, jak pokazuje doświadczenie z poprzednich naborów, większy wpływ na to mają zmiany w zasadach rekrutacji niż programy stypendialne. Na przykład, od 2022 roku, odwołanie drugiej tury rekrutacji zmusiło wielu kandydatów do unikania ryzyka i przesyłania oryginalnych certyfikatów na uczelnie zlokalizowane w regionach o niższej konkurencji.

Czytaj także:

  • Czy istnieje możliwość zniesienia licencjatu w Rosji? Jak wpłynie to na dyplomy?
  • W 2024 roku Rosja opublikuje zaktualizowany ranking uczelni wyższych. Które uczelnie zajmują czołowe pozycje?
  • Ciekawostki dotyczące rekrutacji na studia wyższe: dlaczego kierunki humanistyczne często są oparte na czesnym?
  • Czy statystyki pokazują, która grupa studentów przeważa – kierunki humanistyczne czy techniczne?