Edukacja

Behawioryzm: istota podejścia pedagogicznego

Behawioryzm: istota podejścia pedagogicznego

Naucz się: Zawód metodysty od podstaw do PRO

Dowiedz się więcej

Współcześni badacze uważają, że projektowanie efektywnego uczenia się jest niemożliwe bez zrozumienia, jak działa ludzkie myślenie. To podejście nazywa się kognitywizmem. Ale nie zawsze tak było. Przez długi czas w teorii edukacji dominował zupełnie inny punkt widzenia: procesy wewnętrzne są drugorzędne, a najważniejsze jest samo zachowanie człowieka.
To podejście nazywa się behawioryzmem. I choć z czasem straciło na znaczeniu, niektóre z jego założeń są nadal z powodzeniem stosowane w edukacji.

Czym jest behawioryzm

Istota behawioryzmu jest częściowo ukryta w jego nazwie: pochodzi ona od angielskiego słowa „behavior”. To właśnie zachowania i reakcje behawioralne ludzi i zwierząt są przedmiotem badań i analiz psychologii behawioralnej.
Zwolennicy tego nurtu uważają, że zachowanie jest determinowane przez interakcję ze środowiskiem. Mówiąc najprościej, zachowanie to zestaw reakcji motorycznych na bodźce zewnętrzne – nazywane również bodźcami. Znając naturę bodźca, można przewidzieć reakcję. Zgodnie z behawioryzmem reakcje mogą być wrodzone (zwane bezwarunkowymi) lub nabyte (warunkowe).
Uczenie się w podejściu behawiorystycznym polega na modyfikowaniu lub kształtowaniu pożądanego zachowania, a umiejętności kształtują się poprzez rozwój odruchów warunkowych. Behawioryści, nawiasem mówiąc, również uważali myślenie za umiejętność.
Zgodnie z tym podejściem nauczyciel musi tak manipulować otoczeniem, aby stymulować pożądane zmiany w zachowaniu uczniów. Psychologia behawioralna postrzega to ostatnie jako „czystą kartę”. Oznacza to, że praktycznie nie uwzględnia czynników wrodzonych lub dziedzicznych (genetycznych), emocji i innych procesów wewnętrznych.

Jak powstało behawiorystyczne podejście do uczenia się

John B. Watson, amerykański filozof i psycholog, jest uważany za „ojca” behawioryzmu w psychologii i pedagogice. W 1913 roku opublikował artykuł „Psychologia z punktu widzenia behawiorysty” (praca ta jest często nazywana Manifestem behawioryzmu). Psycholog proponował w nim porzucenie prób poddawania świadomości badaniom eksperymentalnym i skupienie się na behawioralnych przejawach inteligencji.
Watson argumentował, że psychologia powinna być całkowicie obiektywna i koncentrować się wyłącznie na przewidywaniu i kontrolowaniu obserwowanych zachowań. Zdaniem psychologa myśli, uczuć i innych procesów wewnętrznych nie da się obserwować ani kontrolować metodami naukowymi, dlatego należy je pominąć przy analizie zachowania.
Według Watsona zachowanie to nic innego jak reakcja na bodziec. Przedstawił tę zależność jako formułę S-R (stimulus-response, co w tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza „bodziec i reakcja”) i uważał, że zmiana zachowania poprzez wpływanie na nie za pomocą bodźców jest nauką.

John B. Watson. Zdjęcie: Archiwum Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa

Idee Watsona nazywane są obecnie klasycznym (lub metodologicznym) behawioryzmem. Badacze wyróżniają również radykalny behawioryzm, późniejszą, rozszerzoną i nieznacznie zmodyfikowaną wersję. Został on zaproponowany przez Burrhusa Fredericka Skinnera i omówimy go szerzej.
Niesprawiedliwe byłoby jednak twierdzenie, że Watson wynalazł lub rozwinął teorię behawioralną. Zamiast tego uogólnił badania prowadzone przed nim w dziedzinie reakcji behawioralnych i spopularyzował w środowisku psychologów ideę uczenia się poprzez kontrolowanie obserwowanego zachowania, a także ukuł terminy „behawioryzm” i „behawiorysta”.
Wymienimy kilku badaczy i ich prace, które wpłynęły zarówno na Watsona, jak i na rozwój podejścia behawioralnego w ogóle.

Rosyjskie korzenie behawioryzmu

Mimo że Stany Zjednoczone formalnie uważane są za miejsce narodzin behawioryzmu, większość historyków przyznaje, że początków tego podejścia należy szukać w pracach rosyjskich fizjologów.
Pierwszym w tym szeregu jest zazwyczaj Iwan Michajłowicz Sieczenow, który uważał, że wszelkie zjawiska psychiczne, w tym myślenie, opierają się na procesach fizjologicznych – odruchach.
Seczenow postawił pytanie o istnienie odruchów mózgowych – wyuczonych, nabytych w toku rozwoju osobniczego i zależnych od warunków, w jakich powstają. Odkrył również istnienie centralnego aparatu hamującego w mózgu — mechanizmów, które tłumią lub hamują reakcje ciała na bodźce zewnętrzne (tj. odruchy).
Badania odruchów kontynuował Władimir Michajłowicz Biechtieriew, który uważał, że psychologia powinna być nauką obiektywną i badał związki między czynnikami środowiskowymi a obserwowanym zachowaniem.
Inny wielki fizjolog i pierwszy rosyjski laureat Nagrody Nobla, Iwan Pietrowicz Pawłow, wyprowadził jedną z najważniejszych zasad behawioryzmu — zasadę warunkowania klasycznego (reagującego). Jest to forma nieświadomego uczenia się, w której powtarzające się parowanie bodźca bezwarunkowego i warunkowego powoduje, że organizm reaguje na bodziec warunkowy w taki sam sposób, jak na bodziec bezwarunkowy.
Pawłow odkrył tę zasadę badając układ trawienny psów. Zauważył, że zwierzęta zaczynały się ślinić, zanim jeszcze pokarm trafił do ich pyska — na przykład w obecności technika, który zazwyczaj je karmił. Naukowiec przeprowadził następnie kilka eksperymentów, aby potwierdzić swoje podejrzenia.
Na przykład zaczął dzwonić dzwonkiem przed podaniem zwierzętom jedzenia. Początkowo psy nie reagowały na dźwięk, ale z czasem nauczyły się kojarzyć karmienie z dzwonieniem dzwonka. W terminologii behawioralnej psy zaczęły wykazywać warunkową (tj. wyuczoną, nabytą) reakcję na bodziec neutralny.

Eksperymenty z Małym Albertem

Podczas gdy Pawłow przeprowadzał eksperymenty wyłącznie na zwierzętach, John Watson próbował udowodnić, że zachowania warunkowane klasycznie można osiągnąć również u ludzi. W 1920 roku, wraz ze swoją asystentką (a później żoną) Rosalie Rayner, opublikował badanie, które stało się znane jako eksperyment z Małym Albertem. Dziś ta praca jest uważana za jedną z najbardziej nieetycznych w historii psychologii.
Podczas eksperymentu dziewięciomiesięcznemu dziecku (jego prawdziwe imię jest nieznane; w notatkach Watsona występował jako Albert B.) pokazano najpierw królika, białego szczura, psa, małpę i różne przedmioty, takie jak maski z włosami i bez, waciki i płonącą gazetę. Nic z tego nie przestraszyło dziecka.
Jednak gdy następnym razem pokazano chłopcu białego szczura, Watson uderzył młotkiem w metalową rurę. „Albert” przestraszył się głośnego dźwięku i wybuchnął płaczem. Naukowcy powtórzyli czynność kilka razy: pokazując dziecku szczura i uderzając w rurę. Wkrótce dziecko zaczęło oczekiwać głośnego dźwięku, gdy pojawił się szczur, a następnie zaczęło się bać i płakać na sam widok gryzonia.
Później okazało się, że nastąpiło nie tylko warunkowanie, ale również generalizacja bodźców, czyli dziecko zaczęło bać się wszelkich białych i puszystych przedmiotów: nawet Watson w masce Świętego Mikołaja z białą brodą go przerażał.

Edward Lee Thorndike i jego koty

Innym naukowcem, którego praca wpłynęła na behawioryzm, był Edward Lee Thorndike, profesor psychologii edukacyjnej na Uniwersytecie Columbia. Prowadził badania nad zachowaniem zwierząt, w szczególności ucząc koty uciekania ze specjalnie zaprojektowanych pudełek-łamigłówek.
Były to małe pudełka z drzwiczkami przymocowanymi liną i ciężarkiem. Kot mógł uciec tylko poprzez naciśnięcie dźwigni, która napinała linę, podnosiła ciężarek i otwierała drzwiczki. Po uwolnieniu kot był nagradzany jedzeniem. Później takie nagrody za pomyślne wykonanie czynności lub wymagane zachowanie nazywano w eksperymentach pozytywnym wzmocnieniem.
Thorndike odkrył, że z każdą kolejną próbą zwierzęta były w stanie uciec z pudełka coraz szybciej: początkowo wynik był bardziej losowy, ale z czasem koty uczyły się wymaganego zachowania i uciekały szybciej. Badacz doszedł zatem do wniosku, że zwierzęta uczą się metodą prób i błędów, zapamiętując działania prowadzące do sukcesu.
Podczas swoich eksperymentów Thorndike sformułował również kilka praw ważnych dla podejścia behawiorystycznego. Wśród nich:

  • Prawo ćwiczeń.Stanowi ono, że wyuczone zachowanie wzmacnia się dzięki praktyce, a zanika bez niej. Oznacza to, że aby umiejętność przetrwała, należy ją wytrenować.
  • Prawo skutków.Jego istotą jest to, że konsekwencje – nagroda lub kara – są niezbędnymi warunkami uczenia się. Każde zachowanie, po którym następują przyjemne konsekwencje, prawdopodobnie będzie powtarzane, a zachowanie, które prowadzi do czegoś nieprzyjemnego, prawdopodobnie zostanie przerwane.

B.F. Radykalny behawioryzm Skinnera

Około połowy lat 30. XX wieku wielu badaczy i teoretyków zaczęło szukać sposobów na modyfikację metodologicznego behawioryzmu Watsona, ponieważ nie potrafił on wyjaśnić takich zjawisk, jak:

  • pozorna spontaniczność zachowania – gdy pewne reakcje rozwijają się pozornie bez charakterystycznego bodźca, który je wywołuje;
  • zmienność zachowania: nawet gdy reakcja poprzedzona była charakterystycznym bodźcem, topografia i częstotliwość reakcji często znacząco się różniły.

Wśród takich neobehawiorystów wyróżnia się Burrhus Frederick Skinner, którego idee i podejście nazywane są dziś radykalnym behawioryzmem.
Ten amerykański psycholog uważał, że zachowanie jednostki jest determinowane nie tylko przez bodźce zewnętrzne, ale także przez wewnętrzną aktywność samej osoby. Na przykład jego poglądy na temat konsekwencji reakcji i działań w określonych sytuacjach, które ukształtowały się pod wpływem doświadczenia i postaw.
Opierając się na prawie efektu Thorndike'a, Skinner sformułował teorię warunkowania instrumentalnego – metodę uczenia się, w której zachowanie jest kontrolowane przez jego konsekwencje. Każda reakcja musi wiązać się z otrzymaniem sprzężenia zwrotnego, które behawioryści nazywają wzmocnieniem. Może to być:

  • Pozytywne.To zdarzenie zwiększa prawdopodobieństwo powtórzenia czynności. Na przykład, jeśli rodzic pochwalił dziecko za odłożenie zabawek po zabawie, prawdopodobieństwo, że dziecko zrobi to samo w przyszłości, wzrasta.
  • Negatywne.Nieprzyjemne zdarzenie, któremu można zapobiec, zmieniając zachowanie. Na przykład rodzic marszczy brwi i karci dziecko, gdy jest niegrzeczne, ale gdy tylko przestanie się źle zachowywać, znowu się uśmiecha.

Należy zauważyć, że behawioryści rozróżniają między negatywnym wzmocnieniem a karą. Kara jest skutkiem. Najczęściej prowadzi do zaniku niepożądanego zachowania, podczas gdy wzmocnienie negatywne towarzyszy działaniu i uczy modyfikacji zachowania, aby uniknąć nieprzyjemnej reakcji.
Skinner uważał, że wzmocnienie jest zawsze skuteczniejsze w szkoleniu niż kara, a wzmocnienie pozytywne działa lepiej niż wzmocnienie negatywne.
Skinner próbował potwierdzić swoje tezy eksperymentalnie, badając zachowanie różnych zwierząt. Zainspirowany przykładem Thorndike'a, stworzył własne urządzenie, znane obecnie jako skrzynka Skinnera – zamknięte urządzenie z dźwignią lub przyciskiem w środku i otworem, przez który jedzenie dostawało się do środka.

Burrhus Frederic Skinner, 1960. Zdjęcie: Biblioteka Uniwersytetu Harvarda.
Skrzynka Skinnera, Uniwersytet w Liverpoolu, Wielka Brytania, 1980–1990. Zdjęcie: UK Science Museum

Zwierzę, na przykład szczura, umieszczono w pudełku. Za każdym razem, gdy nacisnęło przycisk, zapalało się światło i pojawiało się jedzenie (wzmocnienie pozytywne). Początkowo naciśnięcia były losowe, ale wkrótce szczury zrozumiały związek i celowo naciskały dźwignię, aby dostać porcję jedzenia.
W innej wersji eksperymentu Skinner zademonstrował działanie wzmocnienia negatywnego: naelektryzował podłogę pudełka i zaprogramował dźwignię tak, aby wyłączała prąd na 30 sekund. W ten sposób szczury nauczyły się naciskać przycisk, aby pozbyć się nieprzyjemnych, bolesnych doznań.
W innej wersji eksperymentu Skinner zademonstrował działanie wzmocnienia negatywnego: naelektryzował podłogę pudełka i zaprogramował dźwignię tak, aby wyłączała prąd na 30 sekund. W ten sposób szczury nauczyły się naciskać przycisk, aby pozbyć się nieprzyjemnych, bolesnych doznań. Naukowiec odkrył, że szczury nie uczyły się tak szybko, jak w badaniach z pozytywnym wzmocnieniem.
Jednak eksperymenty Skinnera z gołębiami stały się szczególnie sławne, podczas których psycholog zasugerował, że gołębie mogą przejawiać… przesądność. Kilka ptaków najpierw zagłodzono, a następnie umieszczono w klatce. W regularnych odstępach czasu dozownik karmy był opuszczany do klatki na kilka sekund, a następnie ponownie podnoszony.
Wkrótce, w oczekiwaniu na pokarm, gołębie zaczęły wykazywać dziwne zachowania, takie jak obracanie się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara lub wykonywanie ruchów kołyszących. Skinner doszedł do wniosku, że gołębie powtarzały zachowanie, którego próbowały, gdy po raz pierwszy zaoferowano im nagrodę w postaci pokarmu. W miarę jak jedzenie pojawiało się raz po raz, bezsensowne zachowania nasilały się.
Psycholog zasugerował, że to zachowanie ptaków przypomina przesąd ludzi, którzy wierzą, że robiąc coś bezsensownego (odpukanie w niemalowane drewno, skrzyżowanie palców), mogą osiągnąć to, czego pragną.

Jak podejście behawiorystyczne jest wykorzystywane w uczeniu się

Historię behawioryzmu można opowiadać przez długi czas, ponieważ wyżej wymienieni naukowcy nie są jedynymi, którzy pracowali nad identyfikacją behawioralnych strategii uczenia się. Na przykład Clark Hull, Edward Tolman, Edwin Guthrie i Albert Bandura również wywarli duży wpływ na rozwój behawioryzmu.
Są to główne zasady stanowiące metodologiczną podstawę tego podejścia.

  • W behawioryzmie uczenie się to nie nowa wiedza, lecz nowe zachowanie.

 

  • Zachowanie uczniów jest kształtowane przez środowisko, zarówno w klasie, jak i w domu. Jeśli nauczyciel zna specyfikę sytuacji życiowej ucznia, jest w stanie lepiej zrozumieć jego zachowanie.

 

  • Wzmocnienie pozytywne pomaga motywować uczniów i poprawia efektywność nauki. Wzmocnienie negatywne najlepiej stosować oszczędnie. Ważne jest również, aby zrozumieć, że różne metody wzmocnienia będą działać w przypadku różnych uczniów. Na przykład, niektóre dzieci lubią słodycze, a inne nie, więc nagrodzenie jednego dziecka słodyczami będzie miłym wydarzeniem, ale nie będzie miało wpływu na inne.

 

  • Bez praktyki zanikają nabyte zachowania, dlatego ważne jest, aby podczas szkolenia zapewnić możliwość przeglądania i ćwiczenia wcześniej nabytych umiejętności.

 

  • Zachowania można się również nauczyć poprzez obserwację, dlatego nauczyciel może pomóc uczniowi pokonać trudności pojawiające się w trakcie nauki. W tym celu udziela wskazówek i demonstruje zachowanie, którego oczekuje od ucznia.

Wiele strategii psychologii behawioralnej jest nadal aktywnie wykorzystywanych w nauczaniu. Na przykład każdy zna przykłady pozytywnego wzmocnienia, kiedy pożądane zachowanie i osiągnięte wyniki są wspierane, a niepożądane działania często wiążą się z karą: złą oceną, wpisem do pamiętnika itd.

Zdjęcie: teh_z1b / Shutterstock

Skuteczność takich metod nauczania potwierdzają badania. Przykładowo w 2017 roku naukowcy z Indonezji przedstawili wyniki zastosowania zasad opisanych przez Thorndike’a i Skinnera do rozwijania umiejętności mówienia wśród 32 uczniów siódmej klasy.
Autorzy eksperymentu twierdzą, że budowanie planów lekcji w oparciu o metody behawiorystyczne (stosowanie wzmocnień w celu zwiększenia motywacji, trenowanie nowych umiejętności zgodnie z prawem dotyczącym wysiłku fizycznego) miało pozytywny wpływ na rozwój umiejętności mówienia wśród uczestników badania.

Dlaczego behawioryzm jest krytykowany

Około lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku behawioryzm zaczął ustępować miejsca innemu podejściu pedagogicznemu – kognitywizmowi, który, jak uważają psychologowie, pojawił się i rozwinął właśnie jako odpowiedź na behawioryzm, a tym samym jego aspekty, z którymi wielu naukowców nie zgodził się.
Oto, za co krytykowano i nadal krytykuje się behawiorystyczny pogląd na psychologię i pedagogikę:

  • Behawioryzm skupia się wyłącznie na zewnętrznych, obserwowalnych zachowaniach i ignoruje wewnętrzne procesy psychiczne. Nie wyjaśnia ono, w jaki sposób ludzie uczą się i przetwarzają informacje.
  • Niektórzy krytycy uważają, że sprowadzanie zachowania do wzoru bodziec-reakcja-wzmocnienie jest nadmiernym uproszczeniem.
  • To podejście nie wyjaśnia zmian uczenia się ani zachowania, które zachodzą przy braku wpływów środowiskowych. Tymczasem takie zjawiska mogą sygnalizować istnienie wewnętrznych procesów psychologicznych lub umysłowych.

Behawioryzm kontra kognitywizm

Nawet kognitywiści oddają hołd behawioryzmowi. Na przykład w 2004 roku, w setną rocznicę urodzin B. Skinnera, słynny amerykański psycholog i specjalista od pamięci Henry Roediger III opublikował artykuł zatytułowany „Co się stało z behawioryzmem?”.
Argumentuje w nim, że podejście behawioralne nie jest odległą przeszłością, ale „jest żywe i ma się dobrze i nic mu się nie «stało»”. Roediger zwraca uwagę, że terapia behawioralna, na przykład, pozostaje podstawową metodą leczenia wielu fobii i zaburzeń behawioralnych, a także zaburzeń ze spektrum autyzmu. Nadal publikowane są szanowane czasopisma behawioralne, takie jak „Journal of the Experimental Analysis of Behavior” i „Journal of Applied Behavior Analysis”.
Behawioryzm „wygrał bitwę intelektualną”, uważa Roediger, a wszyscy psychologowie są w rzeczywistości behawiorystami.
Podobną opinię wyraziła prawie 20 lat później dziennikarka i autorka książki „Teaching Machines: The History of Personalized Learning”, Audrey Waters. Zauważa: Chociaż wydaje nam się, że edukacja opiera się obecnie raczej na zasadach kognitywizmu, współczesne EdTech bazuje na ideach behawiorystów.

Zdjęcie: Ollyy / Shutterstock

Dzięki systemom nauczania na odległość, nadzorowi i innym technologiom, szkoły, uniwersytety i firmy nie tylko monitorują zachowania swoich uczniów, ale także starają się je zmieniać. Co więcej, wiele rzeczy z biznesu wkradło się do procesu edukacyjnego. Wraz z nimi pojawiły się cele: monitorowanie zachowań, dążenie do produktywności i tak dalej.
Oczywiście jest to dość radykalny punkt widzenia, a Waters znany jest jako nieustępliwy krytyk dużych firm technologicznych (choć jest również orędownikiem nowych technologii w edukacji). Jednak wyraźnie pokazuje główną ideę: chociaż idee behawiorystów zeszły na dalszy plan, jest za wcześnie, aby je skreślać.

Zawód metodologa od podstaw do PRO

Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie opracowywania programów nauczania dla kursów online i offline. Opanuj nowoczesne praktyki nauczania, ustrukturyzuj swoje doświadczenie i stań się bardziej pożądanym specjalistą.

Dowiedz się więcej