Edukacja

Jeden dzień z życia Ilji Riepina w Akademii Sztuk Pięknych

Jeden dzień z życia Ilji Riepina w Akademii Sztuk Pięknych

Treść:

Nauka: Zawód Ilustrator Komercyjny

Dowiedz się więcej

Obudziłem się o siódmej rano i po wypiciu filiżanki herbaty z czarnym chlebem byłem najedzony na cały dzień. Wszedłem na drugie piętro i zobaczyłem na drzwiach tabliczkę: odbywa się tu wykład z historii powszechnej. Wszedłem z zainteresowaniem. Amfiteatr, wypełniony studentami, pomieścił już około trzydziestu osób. Czekaliśmy jakieś dwadzieścia minut, aż w końcu na podium wszedł profesor w gładkiej peruce i ogolonej twarzy, o charakterystycznym nauczycielskim chodzie i pochyleniu głowy. Monotonnym głosem zaczął opowiadać o egipskich papirusach znalezionych w grobowcach mumii, używając języka książkowego. Próbowałem się skoncentrować, ale wkrótce poczułem, że ogarnia mnie senność. Pomimo moich wysiłków, by zachować czujność, czułem, jak ogarnia mnie letarg. Próbowałem unieść głowę, ale wkrótce opadła na biurko, a moje ręce, trzymające notatnik, opadły na stół. Na szczęście profesor był daleko i zdawał się również drzemać. Pomimo mojego zainteresowania antykami, o których mówił, nie mogłem się skoncentrować. Student obok mnie nie mógł powstrzymać uśmiechu, obserwując mój stan. Otrząsnąłem się, spróbowałem się pozbierać i ponownie wysłuchać fascynującego raportu naukowego, ale niestety, na nic się to zdało: znowu zasnąłem, zapominając o wszystkim.

Obudziłem się. Wokół panował już hałas, uczniowie wychodzili z klas; zegar wskazywał wpół do piątej, a zajęcia z rysunku miały się zacząć o piątej. „Przydałaby mi się teraz filiżanka herbaty” – pomyślałem, zdając sobie sprawę, że mieszkanie jest daleko i ledwo zdążę. Poszedłem ciemnym korytarzem do szatni, gdzie tłoczyli się już niecierpliwi studenci, pragnący nie przegapić ani minuty zajęć z rysunku, które miały trwać od piątej do siódmej.

Najcierpliwsi stali przy drzwiach, czekając na ich otwarcie. Naciskali na nie, żeby jako pierwsi zająć swoje miejsca. W końcu drzwi się otworzyły i zająłem miejsce po pozostałych, po 150 numerach.

Głowa Alexandra Severtsa leżała na stole. Uczniowie ze wszystkich trzech klas, siedząc na okrągłych amfiteatrach z podwyższonymi ławkami, siedzieli w ciszy przez dwie godziny. Jedynym dźwiękiem w powietrzu był szelest ołówków, przypominający ćwierkanie koników polnych. Słychać było jedynie sporadyczny hałas, gdy ktoś, zamiast szmaty, owinął szyję szalikiem, by strzepnąć węgiel drzewny z rysunku.

Zdjęcie: A. Pawłowicz / MAMM / MDF / Historia Rosji w fotografiach

Zajęcia się skończyły. Pięć minut przed siódmą rozbrzmiewa dzwonek i wszyscy uczniowie rzucają się do strażnika, który stoi przy drzwiach wyjściowych z dużym ręcznikiem i kubkiem wody. Spieszą się, by umyć ręce, poczerniałe od ołówków, i szybko wytrzeć je szorstkim ręcznikiem, który już zrobił się ciemnoszary i mokry. Nic dziwnego, skoro zamiast mydła używają kawałka szarej gliny, z troską pozostawionego na odłamku przez troskliwego strażnika. Z rozkoszą wdycham świeże powietrze i wychodzę na zewnątrz. Dziś jest cudowny dzień: od siódmej rano do siódmej wieczorem zajmowałem się swoimi ulubionymi zajęciami. Czuję się syty i pełen energii. Teraz idę napić się herbaty i zjeść kromki czarnego chleba, które, mam nadzieję, miła staruszka podgrzeje mi w piecu. Jeśli nie, to po prostu włożę je do samowaru, a szybko się rozgrzeją, stając się chrupiące i pyszne. Ta chwila prostej przyjemności przynosi radość i ukojenie.

Ilja Repin to wybitny rosyjski artysta, znany z prac głęboko odzwierciedlających życie i historię Rosji. Jego dzieło „Daleko, Blisko” jest uderzającym przykładem artystycznego kunsztu i emocjonalnej głębi. W tym dziele Repin wykorzystuje światło i cień, aby stworzyć atmosferę pełną napięcia i oczekiwania. Obraz łączy elementy realizmu i symboliki, co czyni go wyjątkowym.

Repin starał się oddać nie tylko wygląd swoich postaci, ale także ich wewnętrzny świat, pozwalając widzowi głębiej zrozumieć ich uczucia i doświadczenia. „Daleko, Blisko” odzwierciedla pragnienie człowieka, by mieć marzenia i nadzieję, nawet gdy rzeczywistość wydaje się brutalna. Dzieła Repina wciąż inspirują i urzekają miłośników sztuki dzięki swojej zdolności poruszania ważnych tematów w życiu człowieka.

Kontekst

Na początku XX wieku Ilja Repin wspominał swoje studia w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, które trwały od 1864 do 1871 roku. Kiedy zaczął pisać swoje wspomnienia, minęło około 30 lat od ich ukończenia. Tekst został pierwotnie przygotowany do publikacji w 1915 roku, ale książka ukazała się dopiero w 1937 roku, po śmierci artysty. Redaktorem i autorem przedmowy do tego wydania był Korniej Czukowski, który był nie tylko przyjacielem Repina, ale także sąsiadem w słynnej Kuokkali. Te wspomnienia oferują wyjątkową okazję do głębszego zrozumienia drogi twórczej jednego z najwybitniejszych rosyjskich artystów i jego wkładu w sztukę.

W przedmowie do wspomnień Riepina Czukowski podkreśla ich „fikcyjną” naturę. Opisując poszczególne epizody, autor nadaje im teatralną jakość i pełnię. Na przykład obraz biednego prowincjonalnego studenta, łapczywie popijającego herbatę z krakersami, przywodzi na myśl dzieła artystów z nurtu Wędrowców. Z jednej strony fabuła wydaje się dość realistyczna, z drugiej jednak przesiąknięta jest dramatyzmem charakterystycznym dla Riepina i jego słynnych scen z życia codziennego w malarstwie. Takie podejście pozwala czytelnikowi głębiej zrozumieć emocjonalną stronę życia bohaterów i poczuć atmosferę czasów, w których żyją.

W 1938 roku Korniej Czukowski opublikował swoją autobiograficzną nowelę „Srebrny herb”, w której szczegółowo opisuje swoje pochodzenie jako człowieka z ludu, „poprawne” z perspektywy ideologii sowieckiej. Czukowski, podobnie jak Ilja Riepin, podkreśla trudy, jakie znosił, i przedrewolucyjną niesprawiedliwość klasową. W okresie represji i terroru inne autobiografie nie były publikowane, dlatego w przedmowie do książki Riepina Czukowski aktywnie omawia „zaangażowanie ideologiczne” artysty i jego związek z ludem. Można przypuszczać, że Czukowski celowo wyolbrzymiał trudności opisane w swoich wspomnieniach, podkreślając wagę tematu i zwracając uwagę czytelników na ówczesne problemy społeczne.

Niewątpliwie lata studenckie Ilji Riepina były pełne trudności. Archiwum Akademii Sztuk Pięknych zawiera liczne prośby o pomoc finansową od niego, świadczące o jego trudnych warunkach bytowych. Jego rodzina mieszkała w osadzie wojskowej niedaleko Czugujewa na Ukrainie i utrzymywała się z ciężkiej pracy: ojciec, gdy nie został powołany do wojska, handlował końmi, a matka zajmowała się domem, szyjąc futra z zajęcy pod nieobecność męża. Przed przeprowadzką do Petersburga Ilja pracował w spółdzielni malarskiej. W Petersburgu utrzymywał się z dorywczych prac, ale studia pochłaniały cały jego czas, więc dochody nie wystarczały nawet na porządny posiłek. Trudności, z jakimi zmagał się Repin na drodze do realizacji swoich marzeń, tylko wzmocniły jego pragnienie zostania wielkim artystą. Pomimo tych trudnych okoliczności, Ilja Repin osiągał tak wysokie wyniki w nauce, że w latach studenckich otrzymał kilka prestiżowych nagród. Otrzymał srebrny medal za szkic „Anioł śmierci zabijający wszystkich pierworodnych Egipcjan”, a także mały złoty medal za obraz „Hiob i jego przyjaciele”. Jego praca dyplomowa „Wskrzeszenie córki Jaira” przyniosła mu pierwszy złoty medal, tytuł Artysty Pierwszego Stopnia oraz prawo do sześcioletniego wyjazdu za granicę na koszt Akademii. Po ukończeniu studiów Repin z powodzeniem zarabiał już na życie, przyjmując zlecenia jako zawodowy malarz.

Zdjęcie: Ilja Repin, „Wskrzeszenie córki Jaira”, 1871 / Muzeum Rosyjskie

Od samego początku Ciekawa historia wiąże się z nagrodą za szkic „Anioł śmierci mordujący wszystkich pierworodnych Egipcjan”. W latach 60. XIX wieku w środowisku artystycznym, w tym w Akademii Cesarskiej, wybuchł spór między zwolennikami nurtu „klasycznego”, którzy dążyli do naśladowania wysokich stylów włoskich mistrzów, a przedstawicielami nowego pokolenia, którzy kładli nacisk na realistyczne przedstawienia życia codziennego. Jednym z czołowych przedstawicieli tego nowego nurtu był Iwan Kramskoj, z którym Repin zaprzyjaźnił się na zajęciach z rysunku przed wstąpieniem do Akademii. Ta przyjaźń zaowocowała ich wspólnym zainteresowaniem swobodną, ​​realistyczną sztuką, co znacząco wpłynęło na ich późniejszą twórczość.

Studenci Akademii otrzymali zadanie stworzenia szkicu na klasyczny temat „Anioł Śmierci niszczący pierworodnych Egiptu”. Riepin, odrzucając tradycje klasycyzmu, wykonał to zadanie, kładąc nacisk na realizm, przedstawiając anioła duszącego młodego mężczyznę, mocno chwytającego go za gardło i przyciskającego kolano do brzucha. Ta śmiała interpretacja biblijnej historii mogła spotkać się z krytyką ze strony nauczycieli, ponieważ odbiegała od kanonicznych przedstawień i świadczyła o naturalistycznym podejściu artysty.

Szkice Riepina wielokrotnie przyciągały uwagę jego kolegów, a jeden z nich wzbudził szczególne zainteresowanie. Wielu obecnych zauważyło: „Może to jednak skutkować karą; szkic najprawdopodobniej zostanie usunięty i wysłany do inspektoratu”. Słowa te podkreślają nie tylko twórczą atmosferę tamtych czasów, ale także ryzyko, na jakie narażeni byli artyści. Repin, podobnie jak wielu innych, doświadczał presji ze strony władz, co nadało jego twórczości jeszcze większego znaczenia.

Pracownicy Akademii Sztuk Pięknych ocenili serię szkiców, w tym jeden autorstwa Ilji Jefimowicza Repina. Artysta z niecierpliwością oczekiwał spotkania z inspektorem Akademii, który miał wyjaśnić jego dzieło. Obawiał się, że jego „śmiałe” podejście do przedstawienia anioła może doprowadzić do przeniesienia go ze studenta na słuchacza. Inspektor powitał jednak Repina serdecznie i poinformował go, że Rada Akademii wyraziła zainteresowanie jego szkicem jako potencjalnym kandydatem do medalu.

Scenę, która jest potraktowana zbyt realistycznie, można oczywiście zmienić. Duch, anioł śmierci, nie wymaga siły fizycznej, by go udusić – wystarczy wyciągnąć ręce. Należy jednak pamiętać, że ma się pełną swobodę interpretacji. Przekazuję ci jedynie opinię Soboru, a twoja wizja ma prawo istnieć.

Obraz, namalowany w 1865 roku, znajduje się obecnie w Galerii Trietiakowskiej.

Czytaj także:

  • Ilja Repin: „W geometrii dowody wydawały mi się zbędne i wyrzuciłem je”
  • „U nas uważano dobrą naukę za hańbę”: Pietrow-Wodkin o zwyczajach szkoły parafialnej
  • Jak student Hercen wyrzucił z uniwersytetu nieodpowiedniego profesora
  • Książę Obolenski o najłatwiejszym wydziale uniwersytetów carskiej Rosji

Zawód ilustratora komercyjnego

Nauczysz się profesjonalnie tworzyć ilustracje komercyjne, postacie i animacje. Wybierz specjalizację i przygotuj portfolio. Dowiedz się, jak promować swoją markę osobistą i sprawić, by ilustracja stała się Twoim głównym źródłem dochodu.

Dowiedz się więcej