Edukacja

„Muzhiki” kontra „Żorżyki”: Jak ludzie z obcych światów uczyli się razem w latach 20. XX wieku

„Muzhiki” kontra „Żorżyki”: Jak ludzie z obcych światów uczyli się razem w latach 20. XX wieku

Dowiedz się: Zawód metodyka od podstaw do PRO

Dowiedz się więcej

Kogo nazywano „mużikami”

W przedrewolucyjnej Rosji słowo „mużik” miało jedno ze znaczeń, oznaczając przedstawiciela niższych klas, a także ordynarnego i nieokrzesanego mieszkańca wsi. Termin ten był często używany do opisywania zwykłych chłopów, odzwierciedlając ich warunki życia i status społeczny w ówczesnym społeczeństwie.

W latach dwudziestych XX wieku studenci z niższych klas, zarówno miejskich, jak i wiejskich, byli na uniwersytetach nazywani „mużikami”. Wsiewołod Stratonow, dziekan Wydziału Fizyki i Matematyki Uniwersytetu Moskiewskiego, elegancko nazywał ich „neostudentstvo”. Ci młodzi ludzie, wcześniej niemogący studiować na uniwersytecie, otrzymali szansę studiowania w nowym reżimie, co otworzyło przed nimi szerokie perspektywy.

Niektórzy z nich byli członkami Komunistycznej Partii Bolszewików lub Komsomołu, a niektórzy brali udział w wojnie domowej, naturalnie po stronie komunistów. Wielu z nich rozpoczęło naukę w szkołach wyższych poprzez kształcenie zawodowe, które na początku lat dwudziestych XX wieku było jedyną możliwością przyjęcia na studia. Kształcenie zawodowe było zapewniane przez partyjne lub związkowe organizacje. Należy zauważyć, że nie wszyscy absolwenci kształcenia zawodowego dążyli do uzyskania wyższego wykształcenia; jednak, kierując się wytycznymi partii, reagowali na wymagania czasów. Młodzież robotnicza miała możliwość zapisywania się na uniwersytety poprzez rabfaki (wydziały robotnicze) – specjalistyczne wydziały utworzone w celu przygotowania młodych robotników i chłopów do studiów wyższych. Studenci będący członkami partii komunistycznej, a także absolwenci rabfaków, korzystali z szeregu udogodnień, w tym z pierwszeństwa przyjęcia na studia i stypendiów. Korzyści te przyczyniły się do poszerzenia dostępu do szkolnictwa wyższego dla ludzi pracy, co z kolei przyczyniło się do podniesienia poziomu edukacji w kraju i socjalizacji klasy robotniczej. Studenci ci wyróżniali się zarówno wyglądem, jak i manierką, znacząco różniąc się od swoich poprzedników. Jeden z ówczesnych profesorów, Iljinski, tak opisał „mużyków”:

Pochodzenie klasowe miało znaczący wpływ na wygląd, zachowanie i sposób myślenia ludzi. Przejawia się to w różnych drobiazgach, począwszy od czapki robotniczej, która dziś, podobnie jak niegdyś popularna niebieska czapka z daszkiem, noszona jest w pewnym stylu. Gaszenie papierosów na szorstkiej, zrogowaciałej dłoni staje się symbolem niedostępnym dla byłego studenta. Pochodzenie odzwierciedla się również w używaniu formy „ty” zamiast „vy” w stosunkach przyjacielskich, co jest szczególnie widoczne w kontaktach między przedstawicielami różnych płci, gdzie forma „ty” wyraźnie dominuje.

Iljinski I. w swoich notatkach dotyczących szkolnictwa wyższego, opublikowanych w czasopiśmie „Nowyj Mir”, opublikowanych w 1929 roku, Iljinski analizuje kluczowe aspekty procesu edukacyjnego i jego wpływ na rozwój osobisty studentów. Autor podkreśla, że ​​szkolnictwo wyższe powinno nie tylko przekazywać wiedzę, ale także rozwijać krytyczne myślenie i kreatywne podejście do rozwiązywania problemów. Podkreśla znaczenie nauk humanistycznych, które przyczyniają się do wszechstronnego rozwoju studentów i przygotowują ich do pracy zawodowej. Według Iljinskiego edukacja powinna być ukierunkowana nie tylko na kształcenie specjalistów, ale także obywateli zdolnych do wnoszenia wkładu w społeczeństwo. Idee te pozostają aktualne we współczesnym kontekście edukacyjnym, podkreślając potrzebę integracji nauk humanistycznych z wiedzą techniczną. Wielu studentów pochodzenia proletariackiego było znacznie starszych od inteligencji, która rozpoczynała naukę bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej. Studenci ci mieli okazję doświadczyć prób wojny domowej, co dodało wyjątkowego doświadczenia i dojrzałości do ich procesu edukacyjnego.

Grupa studentów z M.N. Wydział Robotniczy im. Pokrowskiego na Uniwersytecie Moskiewskim, 1926. Zdjęcie: Historia Rosji w fotografiach.

W swoich wspomnieniach Tatiana Faworskaja opowiada o różnorodności swojej grupy studenckiej. Zauważa, że ​​wśród absolwentów liceum byli również dorośli mężczyźni w szynelach i kożuchach, noszących ślady noclegów przy ognisku. To kontrastowe zestawienie podkreśla wyjątkowość życia studenckiego w tamtych czasach, gdzie losy ludzi w różnym wieku i o różnym pochodzeniu splatały się ze sobą.

Studenta Sawwę Żukowa zapamiętano z jego żywej osobowości, wyróżniającej się wśród rówieśników. Faworskaja zauważyła, że ​​jego sposób interakcji z profesorami był zaskakujący. Podchodził do swojej przełożonej, przyjaźnie klepał ją po ramieniu i oznajmiał: „Nie wiesz, Frido Dawydowno, jak ciężko jest nam, wydziałom robotniczym”. Kiedy inni studenci zwracali mu uwagę na niestosowność używania nieformalnego „ty” w odniesieniu do profesora, uśmiechał się i odpowiadał: „Niczego się nie nauczyłem”. Pomimo trudności, z jakimi się borykał, nie wiadomo, czy kiedykolwiek ukończył studia. Sawwa Żukow stał się symbolem jego swobodnego podejścia do nauki i interakcji z profesorami, podkreślając jego wyjątkowość wśród studentów. Studia wyższe są często postrzegane przez studentów jako szansa na zdobycie umiejętności zawodowych i poprawę pozycji społecznej. Wśród młodych robotników i rolników szczególnie poszukiwani są specjaliści o złożonych specjalizacjach, takich jak inżynierowie, technicy, agronomowie i lekarze. Wielu dąży do dostania się na uniwersytet, kierując się zasadą: najważniejsze to dostać się na studia, a dalsze kroki będą zależeć od ich sytuacji. Należy zauważyć, że wybór zawodu może znacząco wpłynąć na perspektywy kariery i stabilność finansową w przyszłości.

Student uniwersytetu robotniczego, 1919 lub 1920 Zdjęcie: MAMM / MDF

Poziom wykształcenia wśród młodzieży robotniczej i chłopskiej często nie spełniał wymagań wstępnych na wyższe uczelnie. Większość absolwentów nie posiadała wystarczających umiejętności czytania i pisania, nie mówiąc już o znajomości przedmiotów specjalistycznych, takich jak fizyka czy nauki społeczne. Stanowiło to poważne przeszkody w dalszej edukacji i rozwoju zawodowym.

W 1921 roku na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Moskiewskiego połowa kandydatów nie zdała egzaminów wstępnych, co odpowiadało poziomowi uczniów czwartej i piątej klasy. Jeden ze studentów, który przyjechał na egzamin w podróży służbowej, został poproszony o wpisanie cyfry dwa w kwadracie poprzez narysowanie na tablicy kwadratu z wpisaną w niego liczbą dwa. Wydziały robotnicze również nie były w stanie znacząco poprawić sytuacji.

Student Guszczow, zawsze ubrany w długi płaszcz z postrzępionymi brzegami i przypalonymi plamami, kilkakrotnie próbował zdać mój egzamin (słowo „egzamin” już wtedy wyszło z użycia), ale nigdy nie udało mu się pokonać trudności związanych z chemią. W końcu się poddał, mówiąc: „Chemia to nauka niezrozumiała”. Inna studentka niczego nie rozumiała ani nie pamiętała. Kiedy zapytałam ją, dlaczego wybrała wydział chemii, odpowiedziała: „Moi rodzice mówili – idź na wydział chemii, to dochodowy zawód”. Zaleciłam im, żeby rozważyli zmianę kierunku, zanim będzie za późno, i ostatecznie oboje opuścili uniwersytet.

Faworskaja T.A. W swoich wspomnieniach „Życie rodziny profesora uniwersyteckiego. 1890–1953” opisuje wyjątkowe momenty z życia i codziennego życia rodziny profesorskiej w Petersburgu. Książka, wydana w 2019 roku przez Uniwersytet Państwowy w Petersburgu, zanurza czytelników w świat akademicki, ukazując codzienne troski, radości i wyzwania, z jakimi borykają się naukowcy i ich rodziny. Wspomnienia opisują ważne wydarzenia historyczne i zmiany społeczne, które wpłynęły na życie profesorów i ich rodzin. Czytelnicy zobaczą, jak nauka i rodzina się przeplatają, tworząc unikalny portret epoki. Praca ta zainteresuje nie tylko osoby studiujące historię edukacji w Rosji, ale także każdego miłośnika literatury zainteresowanego poznaniem życia w przeszłości.

Niektórzy profesorowie byli uprzedzeni do młodzieży proletariackiej, argumentując, że „zdolności umysłowe robotników nie nadają się do studiowania nauk wyższych”. Tymczasem inni, tacy jak Tatiana Faworska, z radością świętowali osiągnięcia swoich studentów. Te sukcesy były znaczące: Jeden z uczniów Faworskiej, były żołnierz Armii Czerwonej, który uczęszczał na zajęcia w szynelu, został później nauczycielem na wydziale chemii organicznej w Instytucie Technologicznym. W ten sposób młodzież proletariacka zdołała przełamać stereotypy i osiągnąć wysokie wyniki w edukacji i nauce. Studenci z klasy robotniczej podchodzili do nauki z rewolucyjnym duchem, dążąc do zgłębiania nauk ścisłych z entuzjazmem i wytrwałością. Ci, którzy szczerze pragnęli się uczyć, rekompensowali brak podstawowego wykształcenia pragnieniem wiedzy i pracowitością. Wielu z nich wstydziło się swojej ignorancji. Historyk i filozof Gieorgij Fiedotow podkreślał, że pragnienie wiedzy stało się ważną cechą ich charakteru. Pomimo trudności wykazywali się zatem wysoką motywacją i chęcią rozwoju, co przyczyniło się do ich rozwoju edukacyjnego. Uporczywe krety nadal „podgryzają granit nauki”. Nie będą jednak w stanie wypełnić luk w edukacji ogólnej, ponieważ brakuje niezbędnych zasobów i możliwości. Uniwersytetom brakuje wydziałów filozofii, autentycznych czasopism naukowych, wykładów i środowiska kulturowego sprzyjającego rozwojowi. Jednak… Nadal mają szansę stać się wyspecjalizowanymi profesjonalistami. Choć mogą być kiepskimi lekarzami lub inżynierami, wciąż różnią się od prostych techników i ratowników medycznych. Co ważne, tacy ludzie często posiadają silną wolę i chęć kształtowania swojego życia, co pozwala im znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie. W swojej książce „Nowa Rosja” G.P. Fiedotow analizuje złożone kwestie dotyczące losów Rosji i historycznych błędów. Autor analizuje kluczowe momenty, które wpłynęły na rozwój kraju i oferuje krytyczne spojrzenie na jego obecny stan. Jego praca szczegółowo analizuje problemy stojące przed Rosją i możliwe rozwiązania. Fiedotow podkreśla znaczenie zrozumienia przeszłości w kształtowaniu przyszłości. Ta książka będzie przydatnym źródłem wiedzy dla każdego, kto interesuje się historią Rosji i jej dziedzictwem kulturowym.

Wbrew opinii Fiedotowa, pracowitość w radzieckim szkolnictwie wyższym pozwalała chłopom osiągać znaczące osiągnięcia naukowe, w tym tytuł akademika, choć takie przypadki były rzadkie. Robotnicy i chłopi wysoko cenili możliwość zdobycia wykształcenia, co podkreśla, jak ważna była dla nich ta szansa. Nic dziwnego, że wielu Studenci wydziałów robotniczych (rabfaks) nazywali swoje placówki edukacyjne „alma mater”, okazując w ten sposób głęboki szacunek dla wiedzy, którą zdobywali, i wartości edukacji w swoim życiu.

Studenci, 1918, zdjęcie: Historia Rosji w fotografiach

W 1922 roku Pitirim Sorokin, który sam pochodził z chłopskiego środowiska i został prywatnym wykładowcą w 1916 roku, podzielił się swoimi obserwacjami ruchu studenckiego i studentów wydziałów robotniczych. Pomimo trudnych warunków bytowych studentów, zauważył ich nieustanne dążenie do wiedzy. Sytuacja była inna niż w latach przedwojennych, ale pragnienie prawdziwej wiedzy pozostało silne i przyczyniło się do znaczących zmian. Nawet studenci wydziałów robotniczych i wielu komunistów, którzy wstąpili na wyższe uczelnie i uczyli się „od Ducha Świętego”, szybko się przystosowali i stali się poważnymi profesjonalistami. Sorokin podkreślał, że władza może proponować, ale los rozporządza. Ten pogląd na edukację i zmiany społeczne w ówczesnej Rosji pozostaje aktualny do dziś, podkreślając wagę zdobywania wiedzy w każdych okolicznościach.

Oprócz studiowania istniała alternatywna droga do udanego awansu w szkolnictwie wyższym – aktywny aktywizm społeczno-polityczny. Uczestnicząc w takich wydarzeniach, studenci mogli nie tylko uprościć proces rekrutacji, ale także łatwo zdawać egzaminy i uzyskać korzystniejsze warunki po ukończeniu studiów. Aktywny udział w życiu uczelni przyczynił się nie tylko do rozwoju osobistego, ale także do poszerzenia kontaktów zawodowych, co jest ważnym aspektem przyszłej kariery.

Czytaj Również:

Duma rewolucyjna jako silny bodziec do nauki

W kontekście historycznym duma rewolucyjna stała się ważnym czynnikiem sprzyjającym zdobywaniu wiedzy i samorozwojowi. To uczucie, rozbudzone w kontekście przemian społecznych i politycznych, stanowiło szczególną motywację do nauki. Ludzie, inspirowani ideami wolności i równości, poszukiwali nowej wiedzy i umiejętności, dążąc do uczestnictwa w przemianach społecznych. W rezultacie edukacja stała się nie tylko środkiem samorealizacji, ale także narzędziem aktywnego uczestnictwa w życiu kraju. Duma rewolucyjna przyczyniła się do powstania nowych inicjatyw i programów edukacyjnych, mających na celu rozwijanie krytycznego myślenia i odpowiedzialności obywatelskiej. Zjawisko to wywarło zatem istotny wpływ na poziom edukacji i postęp kulturalny.

Pogląd studentów-komunistów odegrał kluczową rolę w życiu uczelni wyższych w Rosji. W 1921 roku przyjęto dekret Rady Komisarzy Ludowych o uczelniach wyższych RFSRR, który przewidywał obowiązkowy udział studentów w zarządzaniu uniwersytetami. Studenci zasiadali w komisjach przedmiotowych, radach wydziałów, a nawet radach uniwersyteckich. Pierwszeństwo mieli kandydaci o „odpowiednim” statusie społecznym. Należy zauważyć, że organizacje partyjne na uniwersytetach składały się w dużej mierze ze studentów, ponieważ, jak zauważyła Tatiana Faworska, w latach dwudziestych XX wieku kadra naukowa Leningradzkiego Uniwersytetu Państwowego praktycznie nie była związana z żadną partią. Podkreślało to wpływ młodzieży na proces kształcenia i zarządzanie uniwersytetem w tamtym okresie.

Nazywani „Żorżykami”

„Żorżykami” – termin wywodzący się z francuskiego imienia Georges – używano wcześniej w slangu w odniesieniu do ludzi mody i dandysów, a także synów inteligencji i przedstawicieli klas „obcych”, takich jak burżuazja, robotnicy umysłowi, bohema i nepmani. Innym przydomkiem określającym tych ludzi byli „ludzie w białych liniach”. Termin ten wywodzi się ze słownika końca XIX wieku i odnosił się do uczniów z zamożnych rodzin, którzy nosili mundury z białymi jedwabnymi podszewkami. Ludowy Komisarz Edukacji Anatolij Łunaczarski również używał tego terminu w swoich wypowiedziach.

Uczniowie, o których mowa, zazwyczaj prezentowali wyższy poziom kulturalny i edukacyjny niż tradycyjni robotnicy. Wielu z nich zdobyło wykształcenie w cesarskich gimnazjach, uczyło się w domu, jeśli pozwalały na to finanse rodziców, lub rozpoczęło studia wyższe przed rewolucją. Ci młodzi ludzie wyróżniali się szeroką wiedzą, znajomością języków obcych i aktywnym uczestnictwem w kołach literackich i debatach, co świadczy o zaangażowaniu w działalność intelektualną. W ich rodzinach wyższe wykształcenie było uważane za standardową strategię życiową. Jednak pomimo osiągnięć, groziło im niepowodzenie na egzaminach wstępnych, zwłaszcza z powodu braku znajomości doktryny marksistowskiej lub twórczości rewolucyjnego poety Demiana Bednego. Podkreśla to wagę adaptacji do nowych warunków ideologicznych i wyzwań, przed którymi stawali wykształceni studenci tamtych czasów.

Siergiej Golicyn, członek rodziny książęcej, który nie wyemigrował po rewolucji, lecz ukrył swoje pochodzenie, dzielił się w swoich wspomnieniach obawami przed egzaminem wstępnym z ekonomii politycznej. Wielokrotnie cytował informacje o zjazdach partyjnych, w tym daty i wydarzenia związane z konfliktem bolszewików z mienszewikami. Dzięki starannemu przygotowaniu udało mu się zdać egzamin.

Przedstawiciele tej grupy studentów byli początkowo postrzegani jako wrogo nastawieni do proletariatu i ruchów rewolucyjnych. W życiu codziennym spotykali się z różnymi formami nacisków i często tracili swoje prawa. Mimo to nadal wytrwale dążyli do dostania się na studia wyższe, pokonując wszelkie przeszkody. Wielu z nich wybrało mniej popularne kierunki humanistyczne, odmienne od preferencji studentów proletariackich, aby zdobyć wyższe wykształcenie i poprawić swoje szanse na przyszłość.

Przerobiony Tekst:

Sprawdź nasze treści, które pomogą Ci lepiej zrozumieć omawiany temat. Oferujemy aktualne informacje, które będą przydatne w Twojej nauce. Nasze materiały są starannie dobierane, aby zapewnić Ci najdokładniejsze i najbardziej praktyczne dane.

Czytaj również:

Społeczność studencka początku lat dwudziestych XX wieku stała się jednym z najbardziej dynamicznych i znaczących zjawisk w trudnych czasach. Okres ten charakteryzował się nie tylko pragnieniem wiedzy, ale także aktywną pozycją społeczną młodych ludzi. Studenci dążyli do zmian, poszukiwali nowych ideałów i kształtowali swoją wizję przyszłości. Stali się katalizatorami zmian społecznych, inspirując do udziału w ruchach politycznych i kulturalnych. W kontekście niestabilności i zmian, bractwo studenckie jednoczyło młodych ludzi, tworząc atmosferę nadziei i dążenia do lepszego życia.

Aby zostać przyjętym, należało przedstawić się w korzystnym świetle: ukrywając swoje prawdziwe pochodzenie w kwestionariuszach i autobiografiach, fałszując dokumenty i uzyskując różnego rodzaju zaświadczenia o zgodności z radzieckimi standardami. Niektórzy szli do pracy w fabrykach, aby zyskać status prawdziwych proletariuszy, podczas gdy inni musieli wyrzec się rodziców. Był to trudny wybór, wymagający znacznych poświęceń i kompromisów, aby sprostać wymaganiom systemu i osiągnąć pożądany rezultat.

Niektórzy kandydaci uciekali się do sztuczek, aby naśladować styl i maniery klasy robotniczej, aby oszukać komisje rekrutacyjne. Jeden z takich studentów, Moskvin, ironicznie opisał ten proces: „Im bardziej «proletariacko» wyglądasz, im grubsza twoja mowa i bardziej prymitywne odpowiedzi, tym większe prawdopodobieństwo przyjęcia”. Ta sytuacja podkreśla znaczenie czynników zewnętrznych i uprzedzeń w systemie edukacji.

Kopiowanie nie oznaczało przyjęcia ideologii: studenci, którzy korzystali z możliwości oferowanych przez reżim bolszewicki, zazwyczaj nie stawali się autentycznie zaangażowanymi komunistami.

Młodzi ludzie, którzy nie starali się naśladować proletariuszy wyglądem, wypracowali swój własny, unikalny styl wizualny. Młodzi mężczyźni preferowali tradycyjne, przedrewolucyjne atrybuty, takie jak mundury, czapki i europejskie garnitury. Młode kobiety starały się wyglądać stylowo i elegancko, koncentrując się na europejskich, a nie radzieckich standardach mody. Zamiast zwracać się do siebie per „towarzyszu”, studenci spoza proletariatu woleli nazywać się „kolegami”, podkreślając w ten sposób swoje pragnienie indywidualności i odróżnienia się od przyjętych norm.

Studenci spoza proletariatu z reguły wykazywali się poważnym podejściem do nauki i cieszyli się szacunkiem doświadczonych nauczycieli. Jednak partyjne i komsomolskie komórki nie kryły wobec nich pogardy.

Kochana Mamo, profesorowie nie boją się komunistów. Profesor Sołonin, który uczy nas chemii, otwarcie deklaruje swoje burżuazyjne poglądy i krytykuje komunistów. Twierdzi, że w naturze nie ma skoków i że bez konkurencji prawdziwy rozwój gospodarczy jest niemożliwy. Wśród chamstwa i nieokiełznania miło jest widzieć ludzi takich jak profesor Sołonin. Stają się prawdziwymi bohaterami naszych czasów.

Na początku lat dwudziestych XX wieku studenci reprezentujący warstwy nieproletariackie, wraz z przedstawicielami dawnych profesorów, aktywnie sprzeciwiali się reformom komunistycznym. W latach 1920–1921 kraj ogarnęła fala studenckich demonstracji, strajków i zamieszek, ogarniając zarówno główne stolice, jak i wszystkie większe miasta. Wydarzenia te stanowiły ważny etap w walce o zachowanie dawnych wartości i tradycji akademickich w obliczu nowych realiów politycznych. Studenci, oprócz demonstracji, znaleźli wiele sposobów na wyrażenie swojego niezadowolenia z nowego porządku. Odnotowano przypadki zalania sal wykładowych wodą lub użycia środków chemicznych do niszczenia mienia. W Moskiewskiej Wyższej Szkole Technicznej (obecnie Moskiewski Państwowy Uniwersytet Techniczny im. Baumana) podczas sesji wiosennej 1921 roku studenci odmówili przystąpienia do egzaminów na znak protestu przeciwko odwołaniu demokratycznie wybranego rektora. Na spotkaniu domagali się również przywrócenia samorządności uniwersyteckiej, ponieważ wiele instytucji edukacyjnych zostało pozbawionych tej autonomii we wczesnych latach władzy radzieckiej. Niektórzy studenci rozpowszechniali anonimowe antybolszewickie apele i wiersze oraz rysowali karykatury na ścianach toalet, demonstrując wysoki poziom zaangażowania obywatelskiego i chęć obrony swoich praw.

W 1922 roku Biuro Polityczne przyjęło rezolucję „O antyradzieckich grupach wśród inteligencji”, która surowo ograniczyła przyjmowanie kandydatów spoza klasy proletariackiej. Decyzja ta była wynikiem dążenia władz do kontrolowania elity intelektualnej i zapobiegania wpływowi nastrojów antyradzieckich wśród studentów. Ograniczanie dostępu do szkolnictwa wyższego dla intelektualistów z innych warstw społecznych miało znaczący wpływ na system edukacji i rozwój nauki w kraju.

Przeczytaj także:

W czasach sowieckich instytucje szkolnictwa wyższego mnożyły się niczym grzyby po deszczu, zapewniając masową edukację. Jednak z czasem wiele z nich zaczęło zanikać. Zjawisko to można przypisać kilku czynnikom, w tym zmianom w otoczeniu politycznym i gospodarczym, a także potrzebom społecznym. Uniwersytety, niegdyś symbole postępu i dostępności edukacyjnej, stanęły przed wyzwaniami dostosowania się do nowych warunków. Niektóre instytucje nie były w stanie utrzymać swojej aktualności i zostały zamknięte, podczas gdy inne przekształciły się, aby sprostać nowoczesnym wymaganiom. Zmiany te odzwierciedlały nie tylko kryzys systemu edukacji, ale także szersze procesy społeczno-kulturowe zachodzące w kraju.

Nie wszyscy oddawali się działalności buntowniczej. Wielu pozostawało apolitycznych, starając się dostosować do nowych warunków, jednocześnie zachowując stare zwyczaje i maniery w swoim otoczeniu. Na przykład Siergiej Golicyn zanotował w swoich wspomnieniach, że młodzież z jego otoczenia, złożona z szlachty, która nie wyemigrowała, nadal organizowała coś na kształt dawnych balów. Zamiast walców, spotykali się na popularnym, zagranicznym fokstrocie, który proletariacka moralność ostro potępiała. Ten rozłam przejawiał się również w odmiennym stosunku do wiary i tradycji prawosławnych. W rodzinach starego reżimu tradycje były nadal kultywowane, podczas gdy nowy reżim potępił je i zakazał, zmuszając „dawnych ludzi” do ukrywania swoich poglądów. Studenci z grupy „dawnych ludzi” zdawali sobie sprawę, że ich styl życia jest sprzeczny z nowymi normami społecznymi, co powodowało u nich ciągłe uczucie lęku. Doświadczali presji ze strony społeczeństwa, co potęgowało ich niepokój i niepewność co do przyszłości. Niektórzy studenci proletariaccy, którzy z różnych powodów nie pasowali do „idealnego” modelu, byli niekiedy błędnie określani mianem „żorżyków”. Na przykład student wydziału robotniczego mógł zyskać przydomek „białopodszewkowany” tylko dlatego, że nosił mundur studencki z czasów carskich, mimo że był na niego za duży i pożyczony, a nie miał innego ubrania. Takie przypadki podkreślają, jak stereotypy mogą wpływać na postrzeganie i kształtować fałszywe wyobrażenia o ludziach.

Wśród młodych ludzi pochodzenia burżuazyjnego byli również tacy, którzy szczerze popierali rewolucję i bolszewików. Na przykład jedna z takich studentek, która zbliżyła się do proletariatu, zgłosiła się na ochotnika na front. Została karabinierką maszynową i zajmowała stanowisko dowódcze, żyjąc przez kilka lat wśród żołnierzy Armii Czerwonej i nosząc mundur Armii Czerwonej. Choć nie była proletariuszką z urodzenia, jej związek z klasą robotniczą był nierozerwalny.

Jak studenci „starych” i „nowych” studiowali razem

Proletariusze postrzegali wykształcenie uniwersyteckie jako swoje prawo, na które zasługują, postrzegając je jako symbol najwyższej sprawiedliwości. Słowa z Międzynarodówki – „kto był niczym, stanie się wszystkim” – nie były dla nich pustymi słowami. Zainspirowani potęgą klasy robotniczej i chłopów, studenci pochodzenia proletariackiego aktywnie sprzeciwiali się wszelkim próbom zrównania ich z przedstawicielami starego reżimu. Jak pisał Moskwin: „Nie jest studentem ten, który mówi: «Dawajcie!». Student proletariacki grzmi: «Dawajcie!»”. Jeden ze studentów wydziału robotniczego oburzył się i zapytał redaktorów czasopisma studenckiego o proces rekrutacji na studia. Edukacja proletariacka stała się symbolem nowych możliwości i pragnienia równości, odzwierciedlając zmiany w społeczeństwie.

Czy żaden z autorów przepisów nie rozważał potrzeby ustanowienia jasnej dyrektywy, zgodnie z którą robotnicy, chłopi i ich dzieci, którzy zdali wszystkie egzaminy, powinni mieć prawo do bezwarunkowego wstępu na uczelnie wyższe? Pozostałe kategorie kandydatów mogły zajmować jedynie pozostałe wakaty.

Rabfakowec. O proletariacki skład nowej rekrutacji. Red Students, 1928/1929, nr 18.

W tym źródle analizuje się znaczenie kształtowania proletariackiego składu w nowych instytucjach edukacyjnych. Podkreśla się potrzebę przyciągania studentów z klasy robotniczej w celu stworzenia bardziej sprawiedliwego i równego środowiska edukacyjnego. Podkreśla się, że jedynie uwzględnienie interesów i potrzeb proletariatu może doprowadzić do rzeczywistych zmian w systemie edukacji. Przyciąganie nowych studentów z klasy robotniczej przyczyni się nie tylko do poszerzenia możliwości edukacyjnych, ale także do kształtowania aktywnej postawy obywatelskiej wśród młodych ludzi. Artykuł podkreśla rolę edukacji w mobilności społecznej i potrzebę jej dostępności dla wszystkich klas społecznych.

Idea czystości klasowej prawdopodobnie miała racjonalne podstawy: im mniej studentów z niezawodowych środowisk na uniwersytetach, tym niższy jest ogólny poziom wiedzy studentów i tym niższe są stawiane im oczekiwania. Właśnie dlatego dla członków klasy robotniczej korzystne było wypieranie studentów z zamożniejszych środowisk z uniwersytetów. Z kolei oni również doświadczali znacznego niezadowolenia i wrogości.

Uczniowie WCHUTEMASU, 1923 r. Zdjęcie: "Historia Rosja w "

Siergiej Golicyn opowiada historię swojej siostry Marii, która ubiegała się o obniżkę czesnego na pierwszym roku studiów. Po rewolucji czesne i opłaty egzaminacyjne zostały tymczasowo zniesione, ale wkrótce przywrócono te środki. W rodzinie Golicynów ojciec był jedyną osobą pracującą, a na utrzymaniu było wiele osób. Wniosek o obniżkę czesnego został rozpatrzony przez komisję działaczy społecznych i na początku rozpatrywania wniosek Marii został rozpatrzony pozytywnie. Ta historia podkreśla wagę wspierania studentów z rodzin wielodzietnych w warunkach niestabilności ekonomicznej.

Warto wyjaśnić, że praktyka składania takich wniosków była dość powszechna. Oprócz Marii Golicyn podobne wnioski złożyli również inni jej koledzy z roku. Byli szlachcice mieli ogromne trudności ze znalezieniem pracy w warunkach wysokiego bezrobocia. Co więcej, borykali się z dodatkowymi trudnościami z powodu negatywnej reputacji związanej z ich pochodzeniem. Przez pewien czas rodziny utrzymywały się ze sprzedaży resztek wyposażenia domu, ale ogólnie rzecz biorąc, ledwo wiązały koniec z końcem. Dlatego czesne stało się dla nich znacznym obciążeniem finansowym.

Kilka dni później do sali wszedł aktywista z drugiego roku i wywołał skandal: „Dziejecie się klasową nieświadomością. Macie mnóstwo książąt i hrabiów, a zaniżacie im czesne”.

Wymówka, że ​​ojciec Marii i Siergieja Golicynów nie posiadał znacznego majątku i przez całe życie pracował na różnych stanowiskach, a jego jedynym „grzechem” był tytuł książęcy, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Ulga w opłatach została cofnięta, co uwypukliło surowe wymogi dotyczące zaangażowania finansowego w tej sytuacji.

W 1929 roku grupa 16 studentów reprezentujących klasy „obce” odpowiedziała na krytykę ze strony „nowych” studentów. Napisali anonimowy list do członka wydziału jednego z pracowników, przedstawiając swoje stanowisko i argumenty. Ten incydent stał się znaczącym wydarzeniem, odzwierciedlając napięcia między różnymi grupami społecznymi w ówczesnym środowisku edukacyjnym. Debaty i konflikty studenckie w instytucjach edukacyjnych często podnosiły istotne kwestie dotyczące nierówności klasowych i dostępu do edukacji, które pozostają aktualne we współczesnym społeczeństwie.

Jeśli burżuazyjna Anglia nie ma obaw co do otwarcia instytucji szkolnictwa wyższego dla utalentowanych pracowników, to dlaczego nie rozważyć stworzenia specjalnego uniwersytetu dla utalentowanych cudzoziemców? Nawet z wąskiej perspektywy klasowej byłby to rozsądny krok. Można by przyciągnąć kreatywne umysły, których tak rozpaczliwie potrzeba, a których proletariat nie jest w stanie zapewnić.

Walka klasowa w szkolnictwie wyższym i zadania Komsomołu to ważne aspekty wymagające dogłębnej analizy i zrozumienia. W zmieniającym się społeczeństwie szkolnictwo wyższe staje się areną sprzeczności klasowych, gdzie ścierają się interesy różnych grup społecznych. Komsomoł, jako organizacja młodzieżowa, odgrywa kluczową rolę w tym procesie, dążąc do obrony interesów robotników i promowania idei socjalizmu.

Znaczenie aktywnego udziału Komsomołu w życiu uczelni wyższych jest niezaprzeczalne. Przyczynia się on do kształtowania świadomości studentów, wzywając ich do aktywnego udziału w walce klasowej. Zadania stojące przed Komsomołem obejmują nie tylko organizację procesu edukacyjnego, ale także kształcenie aktywnych obywateli, przygotowanych do zmian społecznych.

Dlatego interakcja między Komsomołem a szkolnictwem wyższym stanowi ważny element walki o sprawiedliwość społeczną i równość. Zrozumienie tych procesów pozwala nam lepiej docenić rolę młodzieży w kształtowaniu przyszłości kraju.

Studenci pochodzący z innych środowisk niż proletariackie niekiedy bojkotowali lokalnych komunistów, odmawiając z nimi kontaktu, a nawet uścisku dłoni. Boris Łosski, syn filozofa Nikołaja Łosskiego, wspominał ożywione debaty między studentami-proletariuszami a tzw. „białymi podszewkami”. Na zakończenie tych spotkań grano różne pieśni: z jednej strony „Międzynarodówkę”, z drugiej „Precz z pieśnią niewolników”, a także słynny „Gaudeamus”. Napięcie między studentami „starego reżimu” a studentami wydziałów robotniczych, którzy również studiowali na uniwersytetach i często zajmowali najlepsze sale wykładowe, prowadziło do rzeczywistych konfliktów i bójek.

W połowie lat dwudziestych, jak zauważył Łosski, idea „pieśni niewolników” i Gaudeamus straciła na znaczeniu. W tym czasie GPU aktywnie tłumiło wszelkie próby niezadowolenia i buntu na uniwersytetach, co uniemożliwiało dyskusję na te tematy. Sytuacja w instytucjach edukacyjnych stała się niezwykle trudna, a strach przed represjami ostudził inicjatywy studentów i wykładowców.

W latach 1922, 1924, 1925 i 1929 na uczelniach wyższych miały miejsce masowe „czystki” studenckie. Główną przyczyną były obciążenia finansowe, których państwo nie było w stanie udźwignąć, utrzymując dużą liczbę studentów. Oficjalnie najsłabsi studenci mieli być wydalani, ale w praktyce z uniwersytetów usuwano tych o „niewłaściwym” pochodzeniu. Procesowi wydalania towarzyszyły upokarzające przesłuchania, którym poddawano każdego, kogo profil budził podejrzenia. Wydarzenia te stały się ważną częścią historii edukacji w kraju i odzwierciedlały złożoną rzeczywistość społeczną i polityczną tamtych czasów.

Studenci Kijowskiego Instytutu Handlowego, 1917 Zdjęcie: „Historia Rosji w „fotografiach”

Książę Golicyn i jego siostry również zaangażowali się w ten proces. Z ironią wspominał, jak ich kolega z klasy, Andriej Durnowo, krewny ministra, ukrył ten fakt. Po przesłuchaniu wyszedł z uśmiechem i powiedział: „Nic poważnego, kazali mi tylko zdjąć zagraniczny krawat, a o ministrze nawet nie wspomnieli”.

Nie wszyscy mieli tyle szczęścia co Andriej Durnowo. Wstawiennictwo profesorów, do którego uciekali się niektórzy studenci, najczęściej nie przynosiło rezultatów. Starsza siostra Siergieja, Sofia Golicyn, została wydalona z uniwersytetu w pierwszej fali czystek. Wraz z innymi wyrzuconymi dziewczynami z „byłej” grupy, odwiedzała profesorów i zbierała liczne listy pochwalne, ale nie miało to wpływu na jej los. W tym czasie profesorowie przeprowadzono również czystki kadrowe, co jeszcze bardziej utrudniło sytuację studentów próbujących odzyskać należne im stanowiska w instytucji.

Przeczytaj także:

Instytuty Czerwonych Profesorów: Historia powstania i zamknięcia

Instytuty Czerwonych Profesorów były Założone na początku. W latach dwudziestych XX wieku w Rosji Radzieckiej powstały instytuty Czerwonych Profesorów, których celem było kształcenie wykwalifikowanych specjalistów dla nowego systemu edukacji. Instytucje te odegrały kluczową rolę w kształtowaniu kadr radzieckich uniwersytetów i całego systemu edukacji. W obliczu porewolucyjnego chaosu i potrzeby nowych podejść do edukacji, Instytuty Czerwonych Profesorów stały się ośrodkami myśli naukowej i praktyki pedagogicznej. Proces otwierania tych instytutów rozpoczął się w 1921 roku, gdy zaistniała potrzeba przekwalifikowania nauczycieli i stworzenia nowych programów nauczania. Instytuty te kładły nacisk na ideologię marksistowską i nauki społeczne, co odpowiadało potrzebom tamtych czasów. Kształciły nie tylko przyszłych nauczycieli, ale także badaczy, którzy później wnieśli znaczący wkład w rozwój radzieckiej nauki i edukacji. Jednak z czasem, w wyniku zmian sytuacji politycznej i polityki edukacyjnej, Instytuty Czerwonych Profesorów zaczęły tracić na znaczeniu. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku, pod wpływem represji stalinowskich i zaostrzonej kontroli nad działalnością naukową, wiele z tych instytucji zostało zamkniętych lub przekształconych. W rezultacie wielu wykwalifikowanych specjalistów straciło pracę, a system edukacji zmagał się z niedoborem wykwalifikowanej kadry.

Zamknięcie Czerwonych Instytutów Profesorskich stało się symbolem zmian w radzieckim systemie edukacji, w którym na pierwszy plan wysunęły się inne podejścia i ideologie. Wydarzenie to odzwierciedlało nie tylko ówczesne realia polityczne, ale także znaczące zmiany w podejściu do edukacji i badań naukowych w ZSRR. Historia Czerwonych Instytutów Profesorskich stanowi ważną lekcję na temat wpływu czynników politycznych i społecznych na system edukacji i szkolenie kadr.

Siergiej Golicyn studiował zaledwie dwa lata na Wyższych Państwowych Kursach Literackich (WGLC), otwartych w 1925 roku. Ta instytucja edukacyjna przyciągała wielu młodych ludzi z „dawnych” rodzin, ale w 1929 roku podjęto decyzję o jej zamknięciu. Likwidacja WGLC dotknęła nie tylko studentów z wyższych sfer, ale także studentów z klasy robotniczej, którzy również zostali pozbawieni możliwości kontynuowania nauki. Decyzja ta odzwierciedlała rosnące napięcia społeczne i zmiany w ówczesnej polityce edukacyjnej.

Dokładna skala wydaleń z uniwersytetów w kraju pozostaje nieznana. Jednak po reformie z 1922 roku, na przykład, 7 z 97 skontrolowanych uniwersytetów przestało istnieć. Studenci wydaleni w trakcie tych wydarzeń tracili możliwość kontynuowania nauki. Kary mogły być wymierzane nawet za krytyczne wypowiedzi na temat nowego porządku, wygłaszane w prywatnych rozmowach, na przykład za niezadowolenie z wprowadzenia metody planu Daltona do procesu edukacyjnego na uniwersytetach.

Studenci komunistyczni często inicjowali „czystki”, wykorzystując tę ​​okazję do rozprawienia się z osobistymi wrogami. Wydalaniu przedstawicieli „dawnego ludu” towarzyszyły masowe demonstracje organizowane przez młodzież proletariacką. Wydarzenia te uwypuklały nie tylko aktywizm polityczny studentów, ale także ich chęć urzeczywistnienia swoich ideałów w społeczeństwie, tworząc atmosferę napięcia i konfliktu. Wyrzuceni studenci aktywnie korzystali z prawa do odwołania się od decyzji o wydaleniu, a niektórym udało się doprowadzić do przywrócenia swoich studentów na uczelnię. Organizowali się również w grupy. Na dużych uniwersytetach powstawały kolektywy relegowanych studentów, wyposażone w przedstawicieli, fundusze i inne atrybuty. W Moskwie do takiej organizacji przystąpiło dwa tysiące osób. Jednak jej działalność wkrótce ustała, a kierownictwo aresztowano. Pomimo różnic, w latach dwudziestych XX wieku istniały wspólne płaszczyzny łączące studentów z różnych grup. Zarówno „mużycy”, jak i „żorżycy” borykali się z niedoborami żywności i żyli w skrajnie złych warunkach. Co więcej, byli zmuszani do współpracy w trakcie studiów. Było to konieczne ze względu na wprowadzenie metody pracy zespołowo-laboratoryjnej, która łączyła studentów w grupy w celu wspólnych zajęć praktycznych, jednocześnie ograniczając liczbę wykładów. Studenci chętnie wymieniali się notatkami, co ułatwiało im interakcję i współpracę.

Siergiej Golicyn wspominał ciekawy epizod ze swojego życia. Pewnego dnia dobry przyjaciel z ich kręgu narysował w swoim zeszycie z notatkami z wykładów wizerunek anioła, przypominający ikonę Zwiastowania. Jego kolega z roku Daniłow często korzystał z tych notatek. Po tym wydarzeniu zaszły interesujące zmiany w ich komunikacji i postrzeganiu procesu edukacyjnego.

Nie zwróciłem uwagi na ten rysunek i w sobotę oddałem zeszyt Daniłowowi. W poniedziałek, oddając zeszyt, chłodno wskazał na rysunek. To przypomniało mi o tym, jak ważne jest zwracanie uwagi na szczegóły, ponieważ nawet najbardziej niepozorne rzeczy mogą mieć znaczenie. Rysunek stał się symbolem zaniedbania i nieporozumienia, które często ignorujemy w życiu codziennym.

Studenci radzieccy nie powinni zapominać, że nigdy nie odrzucimy naszego dziedzictwa. Ważne jest, aby pamiętać, że związki z przeszłością kształtują naszą przyszłość i wzbogacają edukację współczesnych uczniów. Zachowywanie pamięci historycznej i szacunek dla tradycji odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu osobowości i wartości młodych ludzi. Uczniowie muszą zrozumieć wagę studiowania historii, aby lepiej zrozumieć swoje korzenie i uniknąć błędów przeszłości.

Wycofałem się w panice, zaczerwieniłem się ze strachu, wyrwałem tę nieszczęsną kartkę papieru i spuściłem ją w toalecie. W następną sobotę Daniłow, jak zwykle, odebrał mi zeszyt i kontynuował go do końca roku szkolnego.

Proszę poprawić tekst, zachowując główny temat. Zoptymalizować go pod kątem wyszukiwarek i w razie potrzeby uzupełnić treść. Unikać emotikonów i zbędnych znaków. Nie dzielić tekstu na akapity. Proszę używać wyłącznie tekstu jawnego.

Źródło: Golicyn S. „Notatki ocalałego: Powieść”.

Stopniowo „mużycy” i „żorżycy” zaczęli się tolerować, co doprowadziło do wzajemnego przenikania się obu światów kulturowych. Studenci z proletariackiego środowiska zaczęli nabierać intelektualnych manier i starali się pozostać w mieście po ukończeniu studiów. Tymczasem studenci z rodzin nieproletariackich starali się emigrować na prowincję, próbując ukryć swoje „obce pochodzenie”. Proces ten przyczynił się do zmiany struktury społecznej: byli przedstawiciele „wyższych” i „niższych” klas zamienili się miejscami. W wyniku tej interakcji nie tylko osobowości, ale także stereotypy społeczne uległy transformacji, co stworzyło nowe możliwości rozwoju społecznego.

Studenci Uniwersytetu Czerwonego Profesorowie na sesji, 1925. Zdjęcie: MAMM / MDF

W latach dwudziestych XX wieku studenci charakteryzowali się uderzającymi kontrastami, takimi jak „żorżycy” i „mężczyźni”. Jednak nie wszyscy studenci byli ściśle klasyfikowani. Znaczna część studentów należała do grupy pośredniej, składającej się z dzieci pracowników, lekarzy i inżynierów. Ci młodzi ludzie nie byli ani niegrzeczni, ani nadmiernie manieryczni. Mieli dobre, a niekiedy całkiem przyzwoite, wykształcenie i szczerze wierzyli w idee komunizmu. Ich interakcje z „żorżykami” i „mężczyźniami” tworzyły pomost między tymi dwoma skrajnościami, ułatwiając wymianę opinii i poglądów. Ta interakcja ukształtowała unikalne środowisko studenckie, w którym krzyżowały się różne warstwy społeczne i kulturowe.

Wera Florenskaja, pochodząca z Krasnojarska, była córką agronoma i wnuczką popa. Chociaż dzieci księży były prześladowane, ich wnuki cieszyły się większymi przywilejami, zwłaszcza jeśli ich rodzice zajmowali „odpowiednie” stanowiska. Pradziadek Wiery pochodził z rodziny chłopów pańszczyźnianych, a mimo to udało jej się zdobyć dobre wykształcenie, kończąc miejscowe gimnazjum. Jej przyjacielem z dzieciństwa i przyszłym mężem był Leonid Ginzburg, który pochodził z rodziny lekarza i pielęgniarki. On również uczęszczał do gimnazjum i został przyjęty, pomimo obowiązujących wówczas limitów dla Żydów, dzięki znajomemu. Jako nastolatek Leonid, podobnie jak wielu młodych ludzi początku XX wieku, zainteresował się marksizmem i starał się zainteresować Wierę tą ideologią. W 1918 roku oboje wstąpili na Uniwersytet Tomski, a później, na początku lat 20. XX wieku, przenieśli się na Uniwersytet Moskiewski. Leonid Ginzburg został później nauczycielem, kontynuując karierę pedagogiczną. Wiera Florenskaja nie była postacią znaną, ale jej wspomnienia stanowią interesujące świadectwo epoki. Wspomina swoje lata studenckie jako pełne zamętu związanego z planem zajęć i programem nauczania, ciągłych trudności finansowych i poszukiwania sposobów na dorobienie sobie. Nauczyciele również zmagali się z finansowaniem i byli równie zagubieni jak uczniowie. Jej wspomnienia zawierają liczne epizody, które ilustrują atmosferę tamtych czasów.

Moja przyjaciółka i ja miałyśmy trudności na zajęciach z „Ekonomii w transformacji”. Pilnie uczyłyśmy się materiału, ale kiedy nadszedł czas egzaminu, musiałyśmy spędzić tygodnie na szukaniu nauczyciela, który by nam pomógł. Kiedy w końcu się spotkałyśmy, zapytał: „Czy przeczytałaś to?”. Odpowiedziałyśmy twierdząco. Potem wyjaśnił: „Czy zrozumiałaś?”. Odpowiedziałyśmy z wahaniem: „Tak”. Nauczyciel wydawał się niezadowolony i mówiąc: „Przeczytałam i nic nie zrozumiałam”, po prostu poprosił o nasze dzienniki ocen. Ten przypadek dobitnie ilustruje trudności, z jakimi borykają się studenci studiujący złożone zagadnienia ekonomiczne.

Wera Florenskaja nie klasyfikowała swoich kolegów i koleżanek ze względu na typologię i jedynie krótko wspominała o znajomych, takich jak przyjaciel z rodziny byłych górników złota, który pozostał lojalny wobec reżimu sowieckiego, oraz inny, który przed rewolucją pracował jako pomocnik cukiernika, następnie służył w Armii Czerwonej, a następnie wstąpił do GPU. Ten młody człowiek, bez wykształcenia średniego, ukończył studia prawnicze, gdzie został wysłany, aby obserwować nastroje studentów. Obaj ci przyjaciele nie zaskoczyli Wiery i jej narzeczonego Leonida, odzwierciedlając charakter czasów i realia społeczne tamtej epoki.

Z każdym nowym napływem „Żorżyków” liczba uczestników malała, a oba obozy coraz bardziej się łączyły. W latach 30. XX wieku różnice między nimi praktycznie zanikły.

Zawód metodyka od podstaw do PRO

Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie opracowywania programów nauczania dla kursów online i offline. Opanuj nowoczesne metody nauczania, ustrukturyzuj swoje doświadczenie i stań się bardziej pożądanym specjalistą.

Dowiedz się więcej