Edukacja

Przeszłość: Historia zniesienia klasyfikacji jako przeklętego dziedzictwa burżuazji

Przeszłość: Historia zniesienia klasyfikacji jako przeklętego dziedzictwa burżuazji

Treść:

Kurs z zatrudnieniem: „Zawód metodyka od podstaw do PRO”

Dowiedz się więcej

Studentom trudno było określić, co dokładnie skłoniło ich do sprzeciwienia się ocenom. Motywy, którymi się kierowali, były prawdopodobnie różne. Każdy z nich mógł mieć swoje własne powody, czy to chęć sprawiedliwości, chęć lepszego wykształcenia, czy też protest przeciwko przestarzałemu systemowi oceniania. Czynniki te mogą odzwierciedlać głębsze problemy w systemie edukacji, wymagające uwagi i dyskusji.

Oczywiście, było kilku, jak nasz przyjaciel V., dla których oceny nie miały znaczenia. Dla niego oceny, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego ego, wydawały się niepotrzebne, a nawet obraźliwe. W istocie, po co V. pięcio- czy dwunastopunktowy system, skoro jego głównym celem było zagłębienie się w różnorodne tematy spoza programu nauczania? Ani on, ani M., który pomimo przekleństw studiował astronomię z niesłabnącym zapałem, nie odczuwali potrzeby zdobywania wysokich ocen. Ci poważni ludzie byli pochłonięci swoimi naukowymi zainteresowaniami i nie mieli czasu na rywalizację.

Niektórzy uczestnicy dyskusji sprzeciwiali się systemowi punktowemu, uważając go za „przeklęte dziedzictwo burżuazji”. Otwarcie wyrażali swoje opinie na zebraniach, dodając pompatyczne zwroty o „proletariacie”, który nie potrzebował burżuazyjnej pałki. Ich zdaniem proletariat, obdarzony świadomością, będzie się pilnie i skutecznie uczył bez zewnętrznej oceny. Do tej grupy należał cały komunistyczny kolektyw, co jest godne uwagi, ponieważ nie było wśród nich ani jednego pilnego studenta, który zapisał się na kursy dla samej nauki. To uwypukla kontrast między ideologią a rzeczywistym zachowaniem uczestników.

Wielu zwolenników tego punktu widzenia było niewątpliwie leniwych, ale posiadali też pewien poziom umiejętności, sumienia i szacunku do siebie. To oni, we współpracy z innymi, stworzyli wygodną koncepcję „przeklętego dziedzictwa”. Wstydzili się przyznać do swojej bezczynności i denerwowali się, że z powodu lenistwa otrzymywali niskie oceny, podczas gdy ich sąsiedzi mogli pochwalić się wysokimi wynikami. Brak ocen dał im poczucie spokoju.

Kwestia ocen została jednogłośnie odrzucona, co postawiło nauczycieli w trudnej sytuacji, pozbawiając ich możliwości oceny wiedzy uczniów. Jednak szybko przystosowali się do nowej sytuacji: większość nadal notowała plusy i minusy w zeszytach, niektórzy próbowali podzielić klasy na grupy według poziomu nauczania, a niektórzy po prostu odrzucili zmiany i kontynuowali nauczanie zgodnie z zaleceniami „ogólnego zebrania kadetów”. W rezultacie zajęcia ograniczono do czytania podręczników, a ankiety przeprowadzano tylko raz w miesiącu, bez żadnej oceny wiedzy studentów.

W książce Wadima Biełowa „Kolebka Czerwonej Floty. Na radzieckich kursach dla kadry dowódczej marynarki wojennej”, opublikowanej w zbiorze „Kroniki życia w Rosji Sowieckiej. 1917–1921”, „Wspomnienia naocznych świadków”, pod redakcją M. A. Jerochowej, analizuje ważną rolę radzieckich kursów dowódczych w formowaniu Czerwonej Floty. Autorka dzieli się swoimi wspomnieniami i analizuje kluczowe wydarzenia, które wpłynęły na rozwój spraw morskich w Rosji Sowieckiej w okresie porewolucyjnym. Praca dostarcza cennych informacji na temat szkolenia dowódców, które przyczyniło się do wzmocnienia floty i jej znaczenia w obliczu nowych realiów politycznych. Książka jest niezbędnym źródłem do badań nad historią marynarki wojennej i rolą Czerwonej Floty w społeczeństwie sowieckim.

Kontekst

W 1918 roku w Piotrogrodzie, w Akademii Marynarki Wojennej, otwarto kursy dla kadry dowódczej marynarki wojennej. Młody rząd radziecki, borykający się z brakiem carskich oficerów, szybko dostrzegł potrzebę wykwalifikowanych specjalistów dla marynarki wojennej. Kursy miały na celu szkolenie nawigatorów, mechaników, inżynierów elektryków, radiooperatorów i artylerzystów, co stało się ważnym krokiem w formowaniu nowej siły morskiej.

Przyjęcie na kursy wymagało zaledwie czterech lat nauki, ale nawet przy tak niskim poziomie wykształcenia nie było wystarczającej liczby kandydatów. W rezultacie przyjmowano nawet tych, którzy mieli zaledwie kilka lat nauki. Większość kadetów stanowili marynarze. Program nauczania wymagał podstawowej znajomości algebry, geometrii i fizyki, a także przynajmniej znajomości alfabetu łacińskiego. W idealnym świecie kadeci biegle posługiwali się językiem angielskim, ale w praktyce wielu z nich umiało jedynie czytać i pisać, a arytmetyka sprawiała im trudności. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w naszym poprzednim artykule.

Grupa studentów była zróżnicowana zarówno pod względem wiedzy podstawowej, jak i wieku oraz motywacji do nauki. Niektórzy kadeci aktywnie zgłębiali nowe przedmioty i starali się samodzielnie uzupełniać luki w wiedzy, podczas gdy inni wykazywali minimalną aktywność w nauce, przyjeżdżając jedynie po świadczenia, takie jak kieszonkowe, lepsze wyżywienie i zakwaterowanie.

W tamtych czasach opinia nauczycieli była praktycznie nieistotna, ponieważ wszystkie ważne decyzje podejmowano na zebraniu ogólnym. Nawet komisarz, który był wiodącą postacią na kursach, nie mógł oprzeć się żądaniom komunistycznych kadetów. Okoliczność ta dała wagarowiczom i leniwym z proletariatu możliwość wykorzystania „słusznych” haseł, aby doprowadzić do zniesienia stopni.

Później kadeci doprowadzili do zniesienia egzaminów tą samą metodą. Warto jednak zauważyć, że przed końcem nauki najbardziej zagorzali wagarowicze i obiboki nie potrafili się oprzeć i zostali wydaleni. Szeregi kadetów zasilała młodzież z inteligencji. Pomimo niedoskonałego pochodzenia, dobre wykształcenie podstawowe rekompensowało ich braki. Jak zauważa autor tych wspomnień, uczyli się pilnie, choć być może nie z poczucia obowiązku, a pod presją okoliczności.

Czytanie jest istotną częścią naszego życia, otwierając drzwi do nowej wiedzy i idei. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię beletrystyka, science fiction, czy podręczniki, książki mogą wzbogacić Twoje doświadczenia i poszerzyć horyzonty. Zanurzając się w lekturze, nie tylko rozwijasz myślenie analityczne i wyobraźnię, ale także poprawiasz swoje umiejętności językowe i komunikacyjne. Nowoczesne technologie umożliwiają dostęp do różnorodnych źródeł informacji, w tym e-booków i zasobów online, dzięki czemu czytanie jest dostępne dla każdego. Ważne jest, aby wybierać materiały, które Cię naprawdę interesują, aby proces czytania był przyjemny i przynosił korzyści. Regularne czytanie sprzyja rozwojowi osobistemu, pozwalając być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami i trendami.

  • „Co za drań, a nie nauka!”, czyli jak marynarze uczyli się, by zostać oficerami
  • Jak rewolucyjna duma była szczególną motywacją do nauki
  • Przeszłość: jak marynarze uczyli się angielskiego
  • Pamiętniki nauczyciela w przedrewolucyjnej szkole dla dorosłych analfabetów