Edukacja

Przeszłość: Jak profesorowie dbali o drewno opałowe

Przeszłość: Jak profesorowie dbali o drewno opałowe

Treść:

Dowiedz się: Zawód metodologa od podstaw do PRO

Dowiedz się więcej

7 listopada 1915 roku to ważna data w historii. Tego dnia miały miejsce ważne wydarzenia, które wpłynęły na ówczesne społeczeństwo i politykę. Tocząca się wówczas wojna światowa doprowadziła do zmian w strategiach i sojuszach państw. Należy zauważyć, że wydarzenia z 7 listopada stanowiły punkt zwrotny dla wielu narodów, kształtując ich późniejsze działania. Data ta stała się również symbolem nadziei i walki o wolność dla wielu narodów. Badanie wydarzeń otaczających 7 listopada 1915 roku pomaga nam lepiej zrozumieć kontekst historii świata i ich konsekwencje dla przyszłych pokoleń. Sobota. Po wykładzie odbyła się dyskusja z I. I. Iwanowem na temat rosyjskiej polityki zagranicznej w XIX wieku, a następnie posiedzenie Rady, na którym M. K. Lubawski zdał relację ze swojej podróży do Piotrogrodu w sprawie zaopatrzenia w paliwo. Podczas posiedzenia poinformował, że odmówiono mu jakiejkolwiek pomocy w Piotrogrodzie. Genzel, asystent P. I. Nowgorodcewa, który był odpowiedzialny za paliwo, opisał trudną sytuację: w lasach było dużo drewna na opał, ale jego wydobycie było utrudnione przez brak paszy dla koni – cały owies został zarekwirowany. W Zagłębiu Donieckim jest nadwyżka węgla, ale jednocześnie utrudnia ją brak wagonów. Ponadto zgłaszano przypadki nadużyć. Słuchając tych doniesień, profesor Rozanow wyraził zaniepokojenie, zauważając, że robi mu się zimno, mimo że temperatura w pomieszczeniu wypełnionym 51 osobami ledwo osiągnęła 12 stopni Celsjusza. Pomimo wszystkich trudności uczestnicy spotkania mają nadzieję, że sytuacja w końcu się poprawi. Czasami zdarzają się sytuacje, w których wydaje się, że nie ma wyjścia, ale ludzie znajdują wyjście. Tak właśnie dzieje się z Uniwersytetem. Zakupiono już sześć koni, a teraz Uniwersytet będzie odpowiedzialny za transport drewna opałowego z samych stacji. Wieczorem w domu dało się odczuć zmęczenie.

W swoich pamiętnikach (1913–1919) M. M. Bogosłowski dostarcza unikatowego materiału historycznego, który jest przechowywany w Państwowym Muzeum Historycznym. Zapisy te stanowią cenne źródło informacji o życiu społeczno-politycznym Rosji na początku XX wieku. Redaktor naczelny S. O. Schmidt zebrał i przygotował do publikacji ten ważny dokument archiwalny, który pomoże badaczom i osobom zainteresowanym historią lepiej zrozumieć wydarzenia tamtych czasów. Publikacja ukazała się w 2011 roku i nadal jest aktualna dla badań nad historią Rosji.

Kontekst

Autorem tych kronik jest Michaił Michajłowicz Bogosłowski (1867–1929), wybitny przedstawiciel moskiewskiej szkoły historyków i uczeń słynnego historyka Wasilija Kluczewskiego. Od 1911 roku pełnił funkcję kierownika Katedry Historii Rosji na Uniwersytecie Moskiewskim. Dzienniki zawierają wpisy z lat kryzysu, obejmujące okres od lipca 1915 do listopada 1917 roku. Kroniki te stanowią ważne źródło do badań nad historią Rosji w okresie rewolucyjnych przemian, oferując unikalną perspektywę na ówczesne wydarzenia.

Uczony nie podzielał euforii towarzyszącej wydarzeniom rewolucyjnym, postrzegając je jako niepokoje, które miały doprowadzić do jeszcze poważniejszych problemów. Jego wpisy regularnie dokumentują różne epizody tych niepokojów. Czasami z powodu zatrzymania tramwaju nie mógł dotrzeć na wykład na czas, a czasami z powodu zamieszek ulicznych studenci nie pojawiali się na zajęciach. Mimo to proces edukacyjny był kontynuowany.

Zdjęcie: MAMM / MDF / Historia Rosji w fotografiach

Dwa dni po publikacji Bogosłowskiego, w której dzieli się trudnościami Żona znanego historyka Siergieja Fiodorowicza Płatonowa, zajmująca się wywozem drewna opałowego, opisuje podobną sytuację na Uniwersytecie Piotrogrodzkim.

Brakuje koni i wozów do organizacji transportu. Za każdy wóz przewożący z dworca na uniwersytet trzeba zapłacić 10-12 rubli. Dlatego uniwersytet zdecydował się na utworzenie własnego pociągu transportowego. Wymaga to jednak gromadzenia zapasów siana i owsa, co również stanowi poważne wyzwanie.

Zimą Bogosłowski regularnie odnotowuje w swoim dzienniku niskie temperatury w salach wykładowych: czasami temperatura w pomieszczeniu nie przekracza 10 stopni Celsjusza, a innym razem wykłada „w temperaturach bieguna północnego”. Zimna pogoda na uniwersytecie staje się powszechna, a na zajęcia uczęszcza tylko 5-10 studentów. Profesor tłumaczy niską frekwencję tym, że studenci spoza miasta nie mogą dostać się do Moskwy z powodu wysokich cen, podczas gdy lokalni studenci są zajęci różnymi usługami w ziemstwie i związkach miejskich. Podczas I wojny światowej narastają niepokoje rewolucyjne, w Moskwie brakuje chleba, a ludzie borykają się z wieloma innymi problemami, które utrudniają im naukę. Nic dziwnego, że perspektywa siedzenia w nieogrzewanym pomieszczeniu przy temperaturze zewnętrznej -20-25 stopni Celsjusza również wpływa na chęć studentów do uczestnictwa w zajęciach. Na przykład w dniu, w którym, według profesora, na uniwersytecie jest „bardzo ciepło” – +14°C, na wykłady przychodzi ponad 30 osób.

Po rewolucji zimowe ogrzewanie nadal stanowiło problem. Aby poradzić sobie z zimnem, mieszkańcy korzystali z przenośnych żeliwnych piecyków na nogach, których rury często wychodziły prosto za okno. Słynne piece kaflowe często ogrzewano przedrewolucyjnymi meblami, ponieważ nie było innego paliwa. Na przykład, fikcyjny profesor zoologii w noweli Michaiła Bułhakowa „Zabójcze jaja” prowadzi wykłady dla ośmiu studentów w temperaturze poniżej zera w 1920 roku. Po powrocie do domu ogrzewa się przy piecu, który ogrzewają „pozłacane krzesła”. Po zapaleniu płuc profesor kontynuuje zajęcia „w kaloszach, czapce z nausznikami i szaliku, wypuszczając białą parę”. Ten obraz sugestywnie ilustruje trudności, z jakimi borykali się ludzie w tamtych czasach i podkreśla znaczenie ogrzewania w życiu każdego człowieka.

Dokumentalne kroniki tamtych czasów prezentują prawdziwie surrealistyczne widowisko. Według anonimowych wspomnień profesora Wydziału Prawa Uniwersytetu Charkowskiego, podmuchy wiatru wzbijały kłęby dymu z pieców w salach wykładowych, wypełniając całą przestrzeń. Lampy naftowe, zwane „kopitelki”, migotały słabo w dymie. Studenci, wciąż ubrani w znoszone futra i płaszcze, siedzieli w oczekiwaniu na wykłady, a filcowe buty na nogach uważano za prawdziwy luksus. Okres ten pozostawił trwałe ślady w ludziach, odzwierciedlając trudne warunki życia i nauki. Najwygodniej czuł się prawdopodobnie ten student, który stale stał przy piecu, dbając o to, by zapas drewna na opał nigdy się nie skończył. Ale skąd wzięli to drewno na opał?

Przeczytaj również:

Kiedyś myśleliśmy, że należysz do burżuazji. Jednak dowiedziawszy się o twoim statusie profesora, zmieniliśmy zdanie.

Placówki edukacyjne musiały samodzielnie organizować nie tylko transport, ale także zaopatrzenie w drewno. Wspomina o tym charkowski profesor w swoich wspomnieniach. Kilka kilometrów od miasta uniwersytetowi przydzielono działkę leśną, gdzie profesorowie wyruszyli na wycinkę drzew. Opis tej wyprawy uderza tragikomicznym charakterem: nieprzygotowani do tak ciężkiej pracy fizycznej uczeni uzbroili się w tępe siekiery rządowe. W zimowych czapkach, które nie zapewniały odpowiedniego ciepła, gdyż futra zamieniono na żywność, przepasani sznurami i kolorowymi szarfami, wyruszyli do lasu z pewną powagą.

Las spowijało srebrzyste światło, majestatyczna i cicha siła. W tym cichym majestacie nasza grupa profesorów zebrała się, by walczyć o ciepło, jakie mogły zapewnić te wspaniałe dęby. Przybyliśmy uzbrojeni jedynie w skromne środki do walki z zimnem.

„Jaka szkoda, że ​​taki las musi zostać wycięty” – powiedział profesor prawa rzymskiego, którego nauka nie znalazła zastosowania na socjalistycznym uniwersytecie. Miał imponującą, profesorską brodę i szlachetną postawę, choć jego strój nie pasował do jego statusu. Sople lodu błyszczały i igrały na jego czcigodnej brodzie.

Profesorowie i docentowie nie byli w stanie poradzić sobie z dębami i w końcu miejscowi mężczyźni, posiadający niezbędne umiejętności i dobre narzędzia, przyszli im z pomocą. Ich pomoc nie była bezinteresowna; zgodzili się podzielić drewno na opał po równo, co uznano za nielegalny układ „kontrrewolucyjny”. Ważne jest, aby uniwersytet otrzymał niezbędne paliwo dla swoich potrzeb.

Czytanie jest istotnym aspektem rozwoju osobistego i wzbogacania wiedzy. Pomaga poszerzać horyzonty, doskonalić umiejętności i poprawiać zrozumienie różnych tematów. Regularne czytanie książek, artykułów i badań przyczynia się do rozwoju krytycznego myślenia i umiejętności analitycznych. W dzisiejszym świecie dostęp do informacji stał się łatwiejszy dzięki internetowi, co czyni czytanie jeszcze bardziej przystępnym i różnorodnym. Skorzystaj z okazji, aby poznać nowe materiały i podzielić się nimi z innymi, aby poszerzyć swoją edukację i rozwinąć się osobiście.

  • Przeszłość: Jak absolwent gimnazjum w 1918 roku wybrał wydział
  • „Społeczność studencka z początku lat 20. była jednym z najjaśniejszych fenomenów tej smutnej epoki”
  • Jak rewolucyjna duma stała się szczególną motywacją do nauki
  • Przeszłość: Jak student został rektorem, ale nie poradził sobie

Zawód metodyka od podstaw do PRO

Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie tworzenia programów nauczania dla kursów online i offline. Opanujesz nowoczesne praktyki pedagogiczne, ustrukturyzujesz swoje doświadczenie i staniesz się bardziej poszukiwanym specjalistą.

Dowiedz się więcej