Edukacja

Przeszłość: „Na studiach nie zachęcano do czytania”

Przeszłość: „Na studiach nie zachęcano do czytania”

Treść:

Kurs z zatrudnieniem: „Zawód metodyka od podstaw do PRO”

Dowiedz się więcej

Czytanie nie było w instytucie zachęcane i przez wszystkie lata nikt nie mówił o jego znaczeniu. Z moich kolegów z klasy tylko ja i kilka dziewcząt interesowałam się literaturą, reszta nie otwierała niczego poza zeszytami. Ten brak aktywności kulturalnej podkreśla wagę rozwijania nawyku czytania, zwłaszcza w środowisku akademickim. Czytanie nie tylko wzbogaca wiedzę, ale także rozwija krytyczne myślenie – umiejętność niezbędną do osiągnięcia sukcesu akademickiego i przyszłej kariery.

Wieczorem, po wykonaniu kolejnego zadania, cicho podnosiłem mównicę. Za nią, poza zasięgiem wzroku nauczyciela, leżała książka.

Niezadowolony z mojej sytuacji, kontynuowałem czytanie w nocy, jako jedyny w instytucie. Świece były zabronione; w przestronnym dormitorium paliła się tylko skromna lampka nocna – łojowa świeca umieszczona w wysokim miedzianym naczyniu wypełnionym wodą. Jednak w kącie pokoju, w którym spały trzy klasy wyższe, stał stół z wizerunkiem Chrystusa, przed którym skrzętnie zapalaliśmy lampę. Olej do niej kupowaliśmy z własnych funduszy, a gdy nam go brakowało, zastępowałem go olejem rycynowym. Czytanie w ciszy nocy stało się dla mnie nie tylko źródłem wiedzy, ale także sposobem na wzmocnienie wiary i duchowości.

Vera Figner w młodości Zdjęcie: Erich Heinemann / Kennan G. Syberia i system zesłań. Century Co. 1891 / Biblioteki Uniwersytetu Kalifornijskiego

W nocy Maria Grigoriewna pełniła dyżur. Była zrzędliwą staruszką o płonących, czarnych oczach, w czarnym czepku i sukience. Była niska i chuda, ale jej idealna twarz wciąż zachowała ślady dawnej urody. Nie wiadomo, czy była z natury pobożna, czy też pokutowała za grzechy młodości, ale spędzała godziny na modlitwie w pokoju, w którym stało jej łóżko. Korzystając z jej religijności, podchodziłem do narożnego stolika, klękałem i pogrążałem się w lekturze.

Maria Grigoriewna od czasu do czasu przerywała modlitwę, aby obejść wszystkie akademiki. Słysząc jej kroki, natychmiast zaczynałem się kłaniać i robiłem to tak długo, jak długo czułem jej obecność za sobą. Mogła stać jeszcze chwilę, ale wkrótce odeszła, zauważając, że moje pokłony trwają. Gdy tylko zniknęła, znów sięgnąłem po książkę, którą schowałem pod stołem.

W swojej pracy „Praca wdrukowana” W. N. Figner analizuje znaczenie pracy i jej znaczenie w życiu człowieka. Autor podkreśla, że ​​praca jest integralną częścią ludzkiej egzystencji i ma głęboki wpływ na rozwój osobisty i całe społeczeństwo. Książka koncentruje się na tym, jak praca kształtuje charakter, sprzyja samorealizacji i pozwala osiągać wysokie wyniki w różnych dziedzinach aktywności. Figner bada również związek między pracą a kreatywnością, podkreślając, że tylko poprzez pracę człowiek może realizować swoje idee i marzenia. Ostatecznie „Praca wdrukowana” to dogłębna analiza roli pracy w życiu każdego człowieka i społeczeństwa, co czyni ją istotnym i ważnym dziełem dla zrozumienia wartości pracy.

Kontekst

Wera Figner (1852–1942) była wybitną postacią w historii Rosji i członkinią organizacji Narodnaja Wola. Grupa ta dążyła do demokratycznych reform w Imperium Rosyjskim, stosując metody terroru. W szczególności to właśnie Wola Ludu zorganizowała zamach na cara Aleksandra II, który stał się punktem zwrotnym w historii Rosji. W swoich wspomnieniach Figner dzieli się swoimi doświadczeniami z udziału w tych wydarzeniach, podkreślając wagę walki o wolność i sprawiedliwość w trudnych czasach.

Wera urodziła się w guberni kazańskiej w rodzinie szlacheckiej. W 1863 roku wstąpiła do Kazańskiego Instytutu Rodionowa dla Szlachetnych Dziewic, gdzie zaczęła kształtować się jej rewolucyjna ideologia. Wiera stała się później prominentną postacią ruchu rewolucyjnego, łącząc cechy terrorystki i aktywistki, co znacząco wpłynęło na ówczesną sytuację polityczną.

Instytuty te słynęły z nacisku na dobre maniery, taniec i język francuski. Jednak prawdziwa edukacja pozostawała na drugim planie. Chociaż program nauczania obejmował literaturę, fizykę i inne przedmioty, samodzielne czytanie uważano za ryzykowne. Nie tylko zniechęcano do niego, ale czasami wręcz zabraniano. Podkreśla to ograniczenia ówczesnych podejść edukacyjnych, które koncentrowały się na kształtowaniu wyglądu zewnętrznego, a nie na głębokim zdobywaniu wiedzy.

Sprawdź dodatkowe materiały:

Instytuty dla szlachetnych panien: historia w dziesięciu faktach

Instytuty dla szlachetnych panien to wyjątkowe Zjawisko W historii edukacji i wychowania kobiet te instytucje edukacyjne pojawiły się w Rosji w XVIII i XIX wieku i odegrały kluczową rolę w kształtowaniu edukacji i życia społecznego kobiet. Instytucje te dawały szlachciankom możliwość zdobywania wiedzy, rozwijania umiejętności i przygotowywania się do życia małżeńskiego. Pierwotnie stworzone w celu kształcenia córek szlachciców, instytucje te stały się ośrodkami kultury i edukacji. Uczono w nich nie tylko tradycyjnych przedmiotów, ale także sztuki, muzyki i języków obcych. Przyczyniło się to do rozwoju talentów i umiejętności kobiet, co z kolei wpłynęło na ich pozycję w społeczeństwie.

Z biegiem czasu instytuty dla szlacheckich dziewcząt stały się bardziej dostępne dla różnych grup społecznych, co przyczyniło się do rozwoju edukacji kobiet w Rosji. Absolwentki tych instytutów często zajmowały prominentne stanowiska w społeczeństwie, stając się znanymi pisarkami, naukowcami i osobami publicznymi.

Dziedzictwo historyczne instytutów dla szlacheckich dziewcząt jest nadal badane, a ich wkład w rozwój edukacji kobiet jest niezaprzeczalny. Instytucje te stały się ważnym krokiem w kierunku równości płci i edukacji kobiet, otwierając nowe horyzonty dla przyszłych pokoleń.

W swoich wspomnieniach Wiera Figner zauważa, że ​​po ukończeniu studiów w instytucie nie rozumiała realiów życia. Zanurzając się w rzeczywistość społeczną, zaczęła dostrzegać swoje przywileje w porównaniu ze zwykłymi ludźmi, którzy nie mieli dostępu do edukacji. Przez całe życie Figner aktywnie walczyła o prawa uciśnionych i dążyła do zmiany istniejącego porządku społecznego.

Maria Ugliczaninowa, która studiowała w Instytucie Smolnym dla Szlachetnych Dziewic w Petersburgu, podzieliła się wspomnieniami o trudnościach, z jakimi borykały się studentki w zdobywaniu książek. Pomimo własnej biblioteki instytutu, dostęp do literatury był ograniczony. Często, prosząc o książki, dziewczętom mówiono, że są za młode, by czytać takie dzieła. W rezultacie wiele z nich zaczęło potajemnie wymieniać książki z krewnymi mieszkającymi w mieście, tworząc swoisty „przemyt książek”. To doświadczenie podkreśla wagę edukacji literackiej dla kobiet tamtych czasów i pokazuje, jak poszukiwały sposobów na dostęp do wiedzy pomimo istniejących ograniczeń.

Pamiętam incydent, kiedy zainspirowana „Damą pikową” Puszkina, pożyczyłam ją, by dokończyć lekturę na lekcji kaligrafii. Zafascynowana historią, nagle poczułam, jak ktoś zabiera mi książkę. Odwracając się, zobaczyłam moją wychowawczynię, Samsonową, o której wspominałam wcześniej. Książka została skonfiskowana, a ja znalazłam się w centrum uwagi całej klasy, co uznano za poważną karę. Kłopoty na tym się nie skończyły. Po zajęciach rozpoczęło się dochodzenie w celu ustalenia, kto dał mi książkę. Ponieważ upierałam się przy milczeniu, zostałam ponownie ukarana, grożąc zgłoszeniem incydentu inspektorowi.

M. S. Ugliczaninowa dzieli się swoimi wspomnieniami z życia w Instytucie Szlachetnych Dziewic w latach 40. XX wieku. To cenne źródło informacji na temat wychowania i edukacji kobiet tamtych czasów zostało opracowane i zredagowane przez G. G. Martynowa. Wydanie, opublikowane w Moskwie w 2013 roku pod szyldem wydawnictwa Łomonosowa, oferuje czytelnikom unikalny wgląd w życie i wychowanie dziewcząt w placówkach oświatowych. Wspomnienia Ugliczaninowej stanowią ważny dokument odzwierciedlający przemiany społeczne i kulturalne w Rosji w połowie XX wieku.

W 1861 roku Konstantin Uszyński, wielki reformator edukacji, rozpoczął karierę jako inspektor w Instytucie Smolnym dla Szlachetnych Dziewic, dążąc do przekształcenia przestarzałego systemu edukacji. Pisarka Elżbieta Wodowozowa, która studiowała w tym instytucie, opisała w swoich wspomnieniach, jak Uszyński był zszokowany podczas lekcji literatury. Odkrył, że studentka, która przygotowała referat o Puszkinie, w rzeczywistości nie czytała Eugeniusza Oniegina. Po dalszych badaniach Uszyński odkrył, że żadna z dziewcząt nie znała dzieł Puszkina, Lermontowa ani Gribojedowa, a literatura była nauczana jedynie poprzez opowiadania nauczycieli. Uszyński był przerażony takim stanem rzeczy. Pobiegł do regału z książkami, gdzie oprócz podręczników i zeszytów znalazł tylko książki dla dzieci Anny Sontag i Ewangelię. Przypadek ten stał się jaskrawym przykładem potrzeby reformy edukacji, podkreślając wagę dogłębnego studiowania literatury w rozwijaniu potencjału kulturowego i intelektualnego młodego pokolenia.

Grafika: Sontag A. „Opowieści magiczne”. Wydawnictwo Braci Salajewów, 1862 / Państwowa Biblioteka Publiczna Historyczna

Uszynski poważnie traktował reformę procesu edukacyjnego. Jedną z jego kluczowych innowacji było odejście od nauczania literatury rosyjskiej i obcej poprzez przepisanie istniejących wykładów. Zamiast tego zaproponował przejście na bezpośrednią lekturę dzieł literackich. Instytut Smolny stał się wzorem dla innych żeńskich placówek edukacyjnych, a zmiany zaczęły być wdrażane w innych podobnych instytucjach. Proces ten nie objął jednak wszystkich placówek jednocześnie i nie wszystkie z nich szybko dostosowały się do nowych metod nauczania. Wiera Figner studiowała w Kazańskim Instytucie Szlachetnych Dziewic w pierwszych latach reform, zauważając pewną liberalizację. Nowy dyrektor instytutu przywiązywał większą wagę do zdolności intelektualnych studentek niż do ich wyglądu i atrakcyjności społecznej, charakterystycznych dla poprzednich lat. Niemniej jednak dostęp dziewcząt do literatury pozostał ograniczony. Instytut posiadał bibliotekę, ale klucz do niej przechowywał inspektor, który był również dziekanem Uniwersytetu Kazańskiego i rzadko odwiedzał instytucję. W rezultacie Wierze udało się wypożyczyć z biblioteki tom Bielińskiego tylko raz. W zasadzie, jak sama przyznała, czytała angielskie powieści, które jej najlepsze przyjaciółki otrzymywały za pośrednictwem krewnych.

Przeczytaj także:

  • Kiedy na rosyjskich uniwersytetach pojawiły się pierwsze nauczycielki
  • Przeszłość: o tym, jak studiowały i zdawały egzaminy w Instytucie Smolnym
  • Przeszłość: o tym, jak zaczęły uczyć nauk przyrodniczych w Instytucie Smolnym
  • 10 faktów o szkołach przedrewolucyjnych