Edukacja

„Sprawdzę każdy!”: Jak uczono języków obcych w szkołach średnich

„Sprawdzę każdy!”: Jak uczono języków obcych w szkołach średnich

Treść:

Naucz się: Zawód metodyka od podstaw do PRO

Dowiedz się więcej

Podczas pierwszej lekcji języka niemieckiego osoba dyżurująca w klasie miała za zadanie przeczytać krótką modlitwę przed rozpoczęciem zajęć. Stało się to ważną tradycją, podkreślającą wagę lekcji i tworzącą atmosferę szacunku i skupienia. Recytowanie modlitwy pomagało uczniom wciągnąć się w proces nauki i wzmacniało poczucie jedności w klasie.

Aby umilić czas, modlitwę zazwyczaj powtarzano dwa, trzy, a nawet cztery razy z rzędu.

Upewniwszy się, że Gustav Gustavovich nie zwraca na nią uwagi, stopniowo rozszerzali modlitwę, dodając słowa z innych modlitw, w tym modlitw pogrzebowych. Richman cierpliwie słuchał tego niezwykłego połączenia, stojąc przed amboną i nisko pochylając głowę z szacunkiem dla obcej wiary.

Uczniowie stali się tak bezczelni, że zaczęli odprawiać prawdziwe modlitwy i nabożeństwa żałobne przed rozpoczęciem lekcji niemieckiego. Dyżurujący nauczyciel, głosem diakona, intonował modlitwy, tworząc atmosferę, w której proces nauki stał się czymś więcej niż tylko lekcjami języka. To nietypowe zachowanie przyciągnęło uwagę, podkreślając nie tylko kreatywne podejście do nauki, ale także pragnienie duchowego wsparcia w procesie edukacyjnym.

Jeszcze raz, jeszcze raz, módlmy się do Pana o pokój.

Wszyscy pozostali uczestnicy szybko i pospiesznie podchwycili tę frazę.

Panie, zmiłuj się, Panie, zmiłuj się, Panie, zmiłuj się!

Gustav Gustavovich wyraźnie zrozumiał, że jest oszukiwany.

Przekazuję to wam. Bądźcie zadowoleni! Nie będzie więcej toreb. To nie jest modlitwa przed zajęciami.

„Ale teraz jest Wielki Post, Gustav Gustavovich!” wyjaśnił najstarszy z chłopców, powtarzający, który próbował śpiewać niskim głosem. „Dlatego czytamy literaturę wielkopostną”.

Gustav Gustavovich postanowił położyć kres temu skandowaniu. Otrzymał oryginalny tekst modlitwy od swojego nauczyciela religii, księdza Jewgienija Oboleńskiego, a po przybyciu na zajęcia uroczyście wyciągnął z kieszeni ściągawkę.

Przeczytaj teraz swoją modlitwę. Sprawdzę każde słowo!

Opierając się na książce Samuila Marshaka „Na początku życia”, autor zgłębia ważne aspekty rozwoju osobowości i etapy wczesnego rozwoju. Tekst podkreśla, jak pierwsze wrażenia i doświadczenia kształtują charakter i światopogląd człowieka. Podkreśla znaczenie wspomnień z dzieciństwa i ich wpływ na późniejsze życie. Praca ta inspiruje do refleksji nad tym, jak różnorodność pierwszych kroków i odkryć kształtuje naszą przyszłość. Ważne jest, aby uświadomić sobie, że każda chwila na początku życia ma ogromną wartość i może stać się fundamentem dalszego rozwoju i samodoskonalenia.

Jeśli niemiecki był pierwszym językiem w planie lekcji, wychowawca klasy miał obowiązek przeczytać krótką modlitwę przed rozpoczęciem zajęć. Ta tradycja przyczyniała się do tworzenia atmosfery szacunku i skupienia na procesie nauki. Czytanie modlitwy pomagało uczniom przygotować się do zajęć i przyswoić nowy materiał.

Aby wydłużyć czas, modlitwę często powtarzano dwa, trzy, a nawet cztery razy z rzędu.

Upewniwszy się, że Gustav Gustavovich nie zwraca na nią uwagi, stopniowo wydłużali modlitwę, dodając słowa z innych modlitw, w tym pieśni pogrzebowych. Richman cierpliwie słuchał tego nietypowego połączenia, stojąc przed mównicą i oddając hołd obcej wierze, pochylając lekko łysiejącą głowę.

Uczniowie stali się tak bezczelni, że zaczęli odprawiać prawdziwe modlitwy i żałobne msze przed lekcją niemieckiego. Dyżurujący wypowiedział słowa głosem diakona:

Jeszcze raz, jeszcze raz módlmy się do Pana o pokój i spokój.

Wszyscy pozostali uczestnicy szybko i entuzjastycznie podchwycili słowa.

Panie, zmiłuj się nad nami! Panie, zmiłuj się! Panie, zmiłuj się!

Gustav Gustavovich wyraźnie zrozumiał, że jest oszukiwany.

Dosyć tego, koniec z plecakami! To nie jest modlitwa przed zajęciami.

— Ale teraz mamy Wielki Post, Gustav Gustavovich! — zaprotestował najstarszy z grupy, student drugiego roku, próbując śpiewać pieśni cicho. — Dlatego czytamy teksty odpowiednie na ten czas.

Gustav Gustavovich postanowił położyć kres tym śpiewom. Zwrócił się do naszego katechety, księdza Jewgienija Oboleńskiego, aby uzyskać oryginalny tekst modlitwy. Przybywszy na lekcję, uroczyście wyjął z kieszeni ściągawkę.

Teraz przeczytaj swoją modlitwę. Sprawdzę każde słowo!

Na początku życia stajemy przed mnóstwem odkryć i wrażeń. Każdy nowy dzień niesie ze sobą wyjątkowe możliwości nauki i rozwoju. Świat wokół nas jest pełen tajemnic i cudów czekających na odkrycie. Ważne jest, aby pielęgnować ten okres, w którym percepcja jest żywa, a ciekawość nieograniczona. Wszystkie te chwile tworzą fundament naszego doświadczenia i wpływają na dalszy rozwój osobowości. Wspomnienia pierwszych kroków, pierwszych słów i pierwszych odkryć pozostają z nami przez całe życie, tworząc bogatą paletę emocji i wiedzy, z których będziemy korzystać w przyszłości.

Kontekst

Historia, którą rozważamy, miała miejsce w jednej z trzech sal gimnastycznych, w których uczył się Samuil Marshak. Jego lata szkolne przypadły na okres przedrewolucyjny, a naukę ukończył w 1906 roku. Ta placówka edukacyjna była dość skromna i znajdowała się w prowincjonalnym mieście Ostrogożsk w guberni woroneskiej.

Ostrogożsk, 1900–1917 Zdjęcie: Domena publiczna

Gimnazjum klasyczne było instytucją edukacyjną, która kładła nacisk na nauki humanistyczne i poszerzanie horyzontów uczniów. Nauki przyrodnicze miały w tym kontekście drugorzędne znaczenie, a nauka języków obcych była priorytetem. Języki klasyczne, takie jak greka starożytna i łacina, stanowiły podstawę procesu edukacyjnego, ponieważ ich nauczanie uważano za niezbędny fundament dla rozwoju wszechstronnego człowieka. Uczniowie gimnazjum tradycyjnie przygotowywali się do studiów uniwersyteckich, ponieważ egzaminy końcowe w gimnazjum stanowiły jednocześnie „przepustkę” do dalszej edukacji, w przeciwieństwie do absolwentów innych szkół, którzy nie mieli takich przywilejów. Język niemiecki i francuski zajmowały również ważne miejsce w programie nauczania, przyczyniając się do rozwoju umiejętności językowych i zrozumienia kulturowego.

Ta lingwistyka była złożona i niedostępna dla każdego ucznia. Nauczanie, jak pokazują liczne przykłady, pozostawiało wiele do życzenia, a niedobór wykwalifikowanych specjalistów pozostawał stałym problemem. Dlatego przedrewolucyjni uczniowie szkół średnich nie zawsze stawali się poliglotami, mimo że program nauczania poświęcał nauce języków znaczną uwagę.

Nowożytnych języków obcych często uczą native speakerzy zapraszani z zagranicy, co często prowadzi do trudności w nauce. Czasami taka sytuacja stawia nauczycieli w trudnej sytuacji, zwłaszcza jeśli mają ograniczoną znajomość języka rosyjskiego. Uczniowie, świadomi tego, mogą wyrażać niezadowolenie, a nawet drwiny. W szczególności niemiecki nauczyciel Richman, opisany przez Marshaka, charakteryzował się brakiem cierpliwości i niestabilnością emocjonalną. Jego częste krzyczenie na uczniów tylko wzmacniało to negatywne postrzeganie, czyniąc go obiektem drwin i niezadowolenia w klasie. Takie sytuacje podkreślają wagę adaptacji kulturowej i nauki języków obcych dla nauczycieli zagranicznych w nowoczesnych placówkach edukacyjnych.

Nauczyciel języków starożytnych Marszak zauważa, że ​​miał szczęście, mając takiego nauczyciela w swoim gimnazjum. Według wspomnień pisarza, Władimir Iwanowicz Teplych, który uczył łaciny od pierwszej klasy, a greki starogreckiej od trzeciej, był postacią wybitną. Nie tylko potrafił zainteresować dzieci przedmiotami, które często nie podobały się większości uczniów w klasycznych gimnazjach, ale także wyróżniał się na tle innych nauczycieli. Teplychowi udało się zaszczepić w swoich uczniach miłość do języków obcych i zwrócić ich uwagę na „żywą, nieksiążkową mowę rosyjską”. Jego podejście sprzyjało głębokiemu zainteresowaniu przedmiotami językowymi i rozwijało ich słownictwo.

Od końca XIX wieku intensywnie dyskutowano o potrzebie nauki języków wymarłych przez dzieci. Reformator edukacji Konstantin Uszyński podkreślał, że koncentrując się na tych językach, szkoły pomijały kluczowy aspekt: ​​rozwój literatury rosyjskiej. W rezultacie niektóre gimnazja zrezygnowały z nauki starogreckiego. Jednak łacina nadal stanowiła podstawę edukacji gimnazjalnej i była nauczana od pierwszej lub drugiej klasy, czyli w wieku 10-11 lat. Świadczy to o jej znaczeniu w ówczesnym systemie edukacji, ponieważ łacina stanowiła nie tylko podstawę nauki innych języków, ale także ważne narzędzie rozwijające logiczne myślenie i znajomość kultury u uczniów.

Zdjęcie Konstantina Uszyńskiego: Domena publiczna

Dzieci często mają trudności z przystosowaniem się do surowej atmosfery gimnazjów. Ten archaiczny system edukacji wiąże się z nauką języków starożytnych, takich jak greka i łacina, co często wywołuje u uczniów negatywne emocje. Znużenie tymi przedmiotami i konflikty z nauczycielami stają się formą protestu przeciwko systemowi gimnazjalnemu. W swoich wspomnieniach z petersburskiego gimnazjum, znany poeta Samuil Marshak opisał nienawiść klasy do nauczyciela greki starożytnej. Zauważył, że między Awgustem Robertowiczem Tsinzerlingiem a uczniami toczyła się prawdziwa „wojna”. Nauczyciel stale podejrzewał swoich uczniów o różne przewinienia, podczas gdy uczniowie nie lubili jego osobowości i metod. Wystawiał im niskie oceny, a oni z kolei uciekali się do żartów, mieszając wodę z oliwą do lamp w jego tuszu. Ta sytuacja uwypukla nie tylko konflikty w procesie edukacyjnym, ale także ogólną atmosferę, jaka często towarzyszyła edukacji w gimnazjach tamtych czasów.

W gimnazjum krążyły plotki o słynnych „żartach”, jakie uczniowie urządzali swojemu nauczycielowi, Zinzerlingowi. Legenda głosi, że pewnego dnia starsi uczniowie, dzieci zamożnych rodziców, złożyli się i zamówili luksusowy karawan dla Roberta Avgustovicha w najbardziej prestiżowym domu pogrzebowym. Przyjechał on z bryczkami i całym szeregiem osób niosących pochodnie w czarnych liberiach i cylindrach. Nam, mieszkańcom Ostrogożska, brakowałoby albo funduszy, albo odwagi na takie przedsięwzięcie. Takie historie podkreślają twórczego ducha uczniów i ich zdolność do nieoczekiwanych działań, które zawsze przyciągały uwagę i budziły podziw.

Zinzerling, według Marshaka, odczuwał głęboki strach i gniew, gdy zobaczył pod swoimi oknami czarne konie z żałobnymi piórami. Wkrótce usłyszał nieznany głos, który uroczyście i smutno obwieścił przybycie wozu pogrzebowego. Ten moment był dla niego prawdziwym szokiem.

Czytaj także:

  • Marshak: „Nie przyjęto mnie do gimnazjum, ale samo gimnazjum trafiło do mojego domu”
  • Jak nauczyciel Prawa Bożego uczył uczniów liceum szacunku do przecinków
  • Jak przyszły sławny pisarz dostał niedostateczną ocenę z eseju i został powtarzającym klasę
  • Jak podejście do nauki języków obcych zmieniało się w różnych epokach

Zawód metodyka od podstaw do PRO

Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie tworzenia programów nauczania dla kursów online i offline. Opanujesz nowoczesne praktyki pedagogiczne, ustrukturyzujesz swoje doświadczenie i staniesz się bardziej poszukiwanym specjalistą.

Dowiedz się więcej