Treść:

Dowiedz się: Zawód metodyka od podstaw do PRO
Dowiedz się więcejW wieku jedenastu lat mój ojciec zdecydował, że moja edukacja domowa może zostać znacznie wzbogacona dzięki nauce w szkole Tenishevsky. Ta stosunkowo nowa instytucja edukacyjna stała się jedną z najbardziej postępowych i nowoczesnych w Petersburgu. Różniła się od tradycyjnych gimnazjów, do których uczęszczała większość dzieci, bardziej liberalnym podejściem i nowoczesnym programem nauczania. Program obejmował szesnaście semestrów, co odpowiada ośmiu klasom gimnazjum i pierwszym dwóm latom studiów na amerykańskim uniwersytecie. W styczniu 1911 roku zostałem zapisany na trzeci semestr, który odpowiadał początkowi ósmej klasy w amerykańskim systemie. Szkoła Teniszewa oferowała wyjątkowe możliwości rozwoju i przygotowania do przyszłej kariery akademickiej. Mój ojciec, wybierając drogę wielkiej, bezklasowej rosyjskiej inteligencji, uważał za ważne posłanie mnie do szkoły wyróżniającej się demokratycznymi zasadami, brakiem uprzedzeń klasowych, rasowych i religijnych oraz nowoczesnymi metodami nauczania. Jednak pomimo tych cech, Szkoła Teniszewa nie różniła się zasadniczo od innych instytucji edukacyjnych, niezależnie od czasu i miejsca. Jak wszędzie, uczniowie tolerowali jednych nauczycieli, a nie lubili innych; w każdej szkole dochodziło do wymiany obscenicznych żartów i plotek. Byłem odnoszącym sukcesy sportowcem i ogólnie czułem się komfortowo w procesie edukacji, gdyby administracja szkoły nie wykazała nadmiernej troski o moje wykształcenie moralne.

Oskarżano mnie o niechęć do integracji z grupą, o arogancję, przejawiającą się w używaniu francuskich i angielskich wyrażeń w moich rosyjskich tekstach, co wydawało mi się całkiem naturalne. Oskarżano mnie o odmowę używania brudnych, mokrych ręczników w toalecie i o używanie w bójkach knykci pięści, a nie dolnej części, jak to jest w zwyczaju wśród rosyjskich chuliganów. Jeden z nauczycieli, który nie do końca rozumiał te gry, choć dostrzegał ich znaczenie społeczne, zapytał mnie kiedyś, dlaczego zawsze stoję na bramce podczas meczu piłki nożnej zamiast biegać z innymi dziećmi. Dodatkowym źródłem niezadowolenia był fakt, że dojeżdżałem do szkoły samochodem, podczas gdy inni chłopcy, w duchu demokracji, korzystali z tramwajów lub taksówek. Jeden z nauczycieli, wyrażając obrzydzenie, poradził mi zaparkować samochód kilka przecznic od szkoły, żeby moi koledzy z klasy nie musieli patrzeć, jak kierowca w mundurze zdejmuje przede mną czapkę. Innymi słowy, szkoła pozwalała mi demonstrować swoją wyższość, ale tylko pod warunkiem, że nie będę jej narzucać innym. Najbardziej irytowała mnie wówczas moja głęboka niechęć do wszelkich „ruchów” czy związków zawodowych. Wciąż pamiętam, jak nawet najżyczliwsi i najżyczliwsi nauczyciele wpadali w furię z powodu mojej stanowczej odmowy udziału w klubach, które za darmo wydłużały dzień szkolny. Kluby te wybierały „radę”, czytały wypracowania z historii, a później, w liceum, obejmowały nawet dyskusje polityczne. Ciągła presja, żebym dołączył do tej czy innej grupy, nie złamała mojego oporu, ale stworzyła napiętą atmosferę. Pogarszał ją fakt, że wiele osób traktowało mojego ojca jako przykład.
Kontekst
Vladimir Nabokov, jak wiemy z jego autobiograficznych dzieł, i jego rodzeństwo otrzymali w domu wysokiej jakości wykształcenie, typowe dla zamożnej rodziny szlacheckiej. Na początku edukacji korzystali z usług angielskich guwernantek, dzięki którym Nabokov, jak sam wspomina, nauczył się czytać po angielsku przed rosyjskim. Następnie przez siedem lat on i jego brat uczyli się francuskiego u pewnej panny zaproszonej z Lozanny w Szwajcarii, której Nabokov zadedykował opowiadanie „Pani O.” Później rozpoczęła się era domowych korepetytorów z różnych przedmiotów, zatrudnianych nie tylko do przygotowania się do szkoły, ale także do udzielania dodatkowych lekcji. Nabokov podkreśla, że szkoła, do której uczęszczał w wieku 11 lat – Szkoła Tenisheva – nie była głównym źródłem jego edukacji, a jedynie „uzupełniała” doświadczenie zdobywane w środowisku rodzinnym. Tak więc wpływ edukacji domowej na kształtowanie Nabokova jako pisarza i człowieka był znaczący i decydujący.


W szkole panowała twórcza atmosfera sprzyjająca rozwojowi uczniów. Odbywały się przedstawienia, wieczory literackie, wydawano czasopismo „Teniszewec”, a także grała orkiestra. Pod koniec roku szkolnego organizowano długie wycieczki do innych miast. Aktywnie wspierano zajęcia pozalekcyjne, choć, jak wynika z pamiętników Nabokova, irytowały go one. Niemniej jednak dla wielu innych uczniów szkoła stała się źródłem wyłącznie pozytywnych emocji i żywych wspomnień.
Nauczanie w Szkole Teniszewa odbywało się według rozszerzonego programu nauczania opartego na najlepszych podręcznikach. Jednak główną wartością pozostała atmosfera placówki, sprzyjająca samopoznaniu i kształtowaniu osobowości ucznia. Pomimo istniejących niedociągnięć, warunki nauczania znacznie różniły się od tych w gimnazjach prowadzonych przez Kasso, ministra edukacji, znanego z reakcyjnej polityki. W swoich wspomnieniach Jewgienij Mandelsztam, brat Osipa Mandelsztama i członek grupy Teniszewa, zauważył, że w szkole brakowało formalnych wymagań zarówno wobec uczniów, jak i nauczycieli. Jedynym nieformalnym aspektem, jaki pojawił się wśród uczniów, była tradycja noszenia rosyjskich butów. Warunki te sprzyjały bardziej swobodnemu i kreatywnemu podejściu do nauki, tworząc wyjątkowe środowisko edukacyjne. Jewgienij Mandelsztam z rozrzewnieniem wspominał lata spędzone w szkole, podkreślając atmosferę jedności, demokracji i przyjaźni wśród uczniów. Zauważył, że uczniowie szkoły reprezentowali szeroki wachlarz warstw społecznych: synowie wysokich rangą oficerów wojskowych, bankierów, sklepikarzy, architektów, lekarzy, prawników i innych profesjonalistów. Mandelsztam podkreślał również, że jeśli chłopiec był przywożony do szkoły samochodem, uważano to za oznakę wysokiego statusu. W takich przypadkach zwyczajowo parkowano samochód w pewnej odległości od budynku szkoły i szło się do niej pieszo, aby nie narażać na szwank bogactwa i statusu społecznego rodziców. Praktyka ta podkreślała wartość równości i wzajemnego szacunku wśród uczniów.
Vladimir Nabokov mógł nie odnaleźć się w filozofii i duchu instytucji edukacyjnej, w której studiował. Jego indywidualizm mógł stać się przeszkodą w nauce grupowej, której nie lubił. Snobizm Nabokova prawdopodobnie kłócił się z demokratyczną atmosferą panującą w szkole. Co więcej, jako nastolatek mógł nie potrzebować już wyspecjalizowanego środowiska do samoekspresji, przez co wszystko, co działo się w szkole, było niepotrzebne i irytujące. Główne zainteresowania Nabokova – literatura i entomologia – zrodziły się w wieku przedszkolnym, w domu.
Dalsze studia w jednej z wiodących instytucji edukacyjnych na świecie – Trinity College w Cambridge – nie przyniosły Nabokovowi pozytywnych wspomnień.

Teniszew Szkoła pozostawiła po sobie nie tylko pozytywne wrażenia, ale i bolesne wspomnienia. Jednym z takich epizodów była publiczna krytyka jego wierszy przez nauczyciela literatury Gippiusa. Choć krytyka była uzasadniona z punktu widzenia analizy literackiej, jej forma była skrajnie niepedagogiczna. Wydarzenie to wywarło znaczący wpływ na młodego Władimira, który postanowił opublikować swoje wiersze na własny koszt.
Chciałbym zaznaczyć, że moje wiersze były po prostu młodzieńczym delirium. Książka, której egzemplarz wciąż znajduje się w „zamkniętym skarbcu” Biblioteki Lenina w Moskwie, została natychmiast skrytykowana w ich pozbawionych wyrazu czasopismach przez nielicznych recenzentów, którzy zwrócili na nią uwagę. Władimir Gippius, mój nauczyciel rosyjskiego w Szkole Teniszewskiego i utalentowany, choć skomplikowany poeta, którego szczerze podziwiałem (moim zdaniem przewyższał swoją sławniejszą kuzynkę, Zinaidę Gippius), przyniósł kiedyś na zajęcia egzemplarz mojego zbioru i, ku uciesze moich kolegów, bezlitośnie wyśmiał jego najbardziej romantyczne wersy. Jego słynny kuzyn, spotykając się z moim ojcem, który pełnił funkcję przewodniczącego, na zebraniu Fundacji Literackiej, poprosił mnie o przekazanie mi, że nigdy nie zostanę pisarzem. Osip Mandelsztam, według wspomnień brata, pomimo głębokiego uczucia do Gippiusa i jego literackich pasji, krytykował go również za nadmierną surowość i bezwzględność wobec swoich uczniów. Te surowe metody nauczania niekiedy hamowały rozwój potencjału twórczego uczniów, powodując między nimi niezgodę. Mandelsztam, jako poeta i myśliciel, rozumiał wagę inspiracji i wsparcia w procesie uczenia się, co podkreślało kontrast między jego podejściem a podejściem Gippiusa. W ten sposób ta interakcja między uczniem a nauczycielem stała się ważnym aspektem kształtowania ówczesnego środowiska literackiego. Osip darzył Gippiusa głębokim szacunkiem, doceniając jego wybitny talent i osobowość. Jego brat nazywał Gippiusa „kształcicielem dusz i nauczycielem wybitnych ludzi”, ale dodał, że takich ludzi nie było łatwo znaleźć. Jewgienij Mandelsztam zauważa, że czas mógł zdać sprawę z błędnej uwagi Osipa, ponieważ wśród uczniów Gippiusa znajdowały się takie postacie jak Osip Mandelsztam i Władimir Nabokow, którzy sami stali się wybitnymi pisarzami. W ten sposób wpływ Gippiusa na rozwój talentów stał się oczywisty, a jego roli w kształtowaniu środowiska literackiego nie można przecenić.
Sprawdź dodatkowe materiały:
- Jak przyszły sławny pisarz dostał jedynkę z eseju i został powtarzającym
- „Ucz się dobrze, bo cię zjem”, czyli pierwszy dzień Paustowskiego w gimnazjum
- Pietrow-Wodkin o zwyczajach panujących w szkole parafialnej
- 10 faktów o szkołach w przedrewolucyjnej Rosji
Zawód metodyka od podstaw do PRO
Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie opracowywania programów nauczania dla kursów online i offline. Opanuj nowoczesne metody nauczania, ustrukturyzuj swoje doświadczenie i stań się bardziej pożądanym specjalistą.
Dowiedz się więcej
