Edukacja

Walka z analfabetyzmem w ZSRR: historia i metody

Walka z analfabetyzmem w ZSRR: historia i metody

Szkolenie z gwarancją zatrudnienia: „Metodysta – od podstaw do profesjonalisty”

Dowiedz się więcej

Zgodnie z wynikami spisu powszechnego przeprowadzonego w W 1897 roku tylko 39% dorosłych obywateli Imperium Rosyjskiego posiadało umiejętności czytania i pisania. Oznaczało to, że 61% populacji nie umiało ani czytać, ani pisać. Do czasu dojścia bolszewików do władzy sytuacja poprawiła się tylko nieznacznie, jeśli w ogóle. Dane z Powszechnego Spisu Powszechnego z 1920 roku wykazały, że w regionach kontrolowanych przez bolszewików wskaźnik analfabetyzmu wynosił 60%.

Jednym ze znaczących sukcesów władzy radzieckiej w jej wczesnych latach była eliminacja analfabetyzmu wśród ludności tego rozległego kraju. Dziesiątki milionów ludzi szybko nauczyło się czytać i pisać, pomimo niezwykle trudnych warunków ekonomicznych i społecznych. Doświadczenie to zostało nawet uznane przez UNESCO, które następnie zastosowało je w krajach Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej.

Brak

  • Głównym celem walki z analfabetyzmem była agitacja polityczna, głosząca, że ​​„bez znajomości podstaw pisania nie można angażować się w politykę”.
  • W walce z analfabetyzmem świat połączył siły, opierając się na zasadzie „ucz albo płać”.
  • Ci, którzy wyeliminowali analfabetyzm, czasami uciekali się do sztuczek, ale byli wśród nich także prawdziwi bohaterowie!
  • Nauczanie pisania często musiało odbywać się przy użyciu sadzy i soku z buraków, a nie wszyscy wykazywali chęć opanowania tej umiejętności.
  • Metody motywacji do nauki były różne – od gróźb aresztowania po przyjemne premie.
  • Szybkość zapominania umiejętności czytania i pisania stała się zauważalna, dlatego pojawiła się potrzeba nie tylko ich wspierania, ale także kształtowania nawyku czytania, w tym zaznajamiania się z gazety.
  • Chociaż dane dotyczące sukcesu kampanii na rzecz alfabetyzacji nie są całkowicie przejrzyste, można śmiało powiedzieć, że osiągnięcia były widoczne.

"Agitacja polityczna jako narzędzie walki z analfabetyzmem"

Kiedy bolszewicy przejęli władzę, jednym z kluczowych obszarów ich polityki było masowe upowszechnianie alfabetyzacji. Pracowali nad tym zarówno z dziećmi, jak i dorosłymi. Inicjatywa ta była napędzana nie tylko potrzebą wykształconych ludzi dla industrializacji kraju, który dążył do wydźwignięcia się ze stanu zniszczenia, ale także chęcią prowadzenia agitacji politycznej. Wielu biednych ludzi, zwłaszcza z warstw chłopskich, nie zareagowało od razu na rewolucję z entuzjazmem i nie wszyscy rozumieli istotę idei komunistycznych. To wymagało zmian. Lenin podkreślał: „Analfabeta jest poza polityką; najpierw trzeba go nauczyć podstaw. Bez tego nie da się mówić o polityce; pozostają tylko plotki, pogłoski, mity i błędne przekonania, ale nie polityka”.

W 1919 roku, w okresie ostrego kryzysu wojny domowej, gdy wydawało się, że kwestie edukacyjne zeszły na dalszy plan, kierownictwo radzieckie wydało dekret zatytułowany „O likwidacji analfabetyzmu wśród ludności RFSRR”, podpisany przez Lenina. Głównym celem tego dokumentu było zapewnienie wszystkim obywatelom Republiki możliwości aktywnego i świadomego udziału w procesach politycznych kraju.

Likbez, lata 20. XX wieku. Zdjęcie: Multimedialne Muzeum Sztuki / Moskiewski Dom Fotografii

Dekret przewidywał następujące kroki mające na celu wyeliminowanie analfabetyzmu:

  • Wszyscy obywatele kraju w wieku od 8 do 50 lat, w tym żołnierze Armii Czerwonej w służbie, są zobowiązani do opanowania umiejętności czytania i pisania po rosyjsku lub w języku swojej narodowości.
  • Proces kształcenia był planowany zarówno w już funkcjonujących państwowych instytucjach edukacyjnych, jak i w instytucjach tworzonych specjalnie przez Ludowy Komisariat Oświaty, którym było bolszewickie Ministerstwo Oświaty.

Latem 1920 roku utworzono Wszechrosyjską Nadzwyczajną Komisję do Walki z Analfabetyzmem, znaną jako Czeka l/b, która działała pod auspicjami Ludowego Komisariatu Oświaty. Głównym zadaniem tej komisji było stworzenie systemu eliminacji analfabetyzmu. Aby osiągnąć te cele, powołano lokalne komisje ds. alfabetyzacji – wołost, rejonowe i prowincjonalne, zwane gramczekami. Organizacje te promowały alfabetyzację, otwierały ośrodki szkoleniowe, szkoły edukacji czytelniczej i kursy dla przyszłych nauczycieli alfabetyzacji, a także zajmowały się kwestiami organizacji i finansowania swojej działalności.

System funkcjonował w następujący sposób: w społecznościach, w których liczba analfabetów przekraczała W 15. roku szkolnym powstały specjalne ośrodki nauki czytania i pisania, tzw. likpunkty. W tych placówkach uczono czytania i przepisywania materiałów drukowanych, robienia notatek oraz podstawowych umiejętności arytmetycznych, w tym mnożenia i dzielenia. Później program nauczania rozszerzono o naukę pisania liczb całkowitych i ułamkowych. Zajęcia odbywały się dwie godziny dziennie, wyłącznie w dni powszednie.

Pracownicy Ludowego Komisariatu Oświaty RFSRR. W centrum Anatolij Łunaczarski, po jego lewej Nadieżda Krupska, po prawej Michaił Pokrowski, początek lat 20. XX wieku. Zdjęcie: Wielka Rosyjska Encyklopedia.

Po ukończeniu kursu umiejętności czytania i pisania uczniowie musieli zdać egzamin. Ci, którzy nie zdali, byli odsyłani na powtarzanie kursu. Ci, którzy zdali egzamin, byli uznawani za słabo wykształconych i mieli możliwość kontynuowania nauki na kolejnym poziomie – w szkołach umiejętności czytania i pisania, gdzie nauczano takich przedmiotów jak historia, geografia i inne nauki. Później do programu nauczania włączono również przedmioty specjalistyczne: na wsi zaczęto uczyć podstaw agronomii i zootechniki, a w miastach – politechniki nauki.

W regionach nauka czytania i pisania była również postrzegana jako ważny element edukacji politycznej. Na przykład ulotki rozdawane w Nowonikołajewsku na Syberii głosiły: „Konieczne jest wyeliminowanie analfabetyzmu zarówno alfabetycznego, jak i politycznego. Szerokie masy muszą zostać nauczone czytania, pisania i liczenia, a także rozumienia wszystkich aspektów życia społeczno-politycznego i stosowania tej wiedzy w codziennych czynnościach”. Masowa edukacja dorosłych doprowadziła do powstania specjalistycznych elementarzy. Te pomoce naukowe, zatwierdzone przez Czeka, służyły jednocześnie jako narzędzia propagandy bolszewickiej. Proste teksty używane do nauki czytania opowiadały o znaczących osiągnięciach, jakie rewolucja październikowa i władza radziecka przyniosły robotnikom. Na przykład donosiły: „Sowieci wprowadzili 7-godzinny dzień pracy” lub „Wielu robotników choruje na gruźlicę”. Sowieci zapewnili robotnikom bezpłatną opiekę medyczną”. Ponadto w elementarzach wspomniano o wyczynach Armii Czerwonej i wyjaśniono, czym była Międzynarodówka.

Grafika: plakat „Umiejętność czytania i pisania drogą do komunizmu”, Moskwa: Gosizdat, 1920 / Rossijskaja Biblioteka Państwowa
Grafika: plakat „Wiedza złamie kajdany niewoli” / Aleksiej Radakow, Moskwa: Gosizdat, 1920 / Rosyjska Biblioteka Państwowa

Oprócz słynnego zwrotu „Nie jesteśmy niewolnikami, ani nie jesteśmy niewolnikami”, w podręcznikach komunistycznych autorów można znaleźć następujące materiały:

„Zaczynałeś bez stanowiska, pracując w barze. Bary nie rządzą. Osiągnąłeś szczebel kierowniczy, a teraz bary stały się twoimi podwładnymi. Cenisz jednak rekomendacje, podczas gdy bary patrzą na nie z dezaprobatą. Dla barów rady nie są błogosławieństwem, lecz nieprzyjemnym ciężarem. Bary irytują się takimi radami”.

Lub:

„Nowy świat pracy zastępuje stary porządek. Kiedyś ludzie pracowali dla baronów, dziś pracują dla dobra wspólnego. Wcześniej społeczeństwo przypominało stado owiec, ale teraz sami zasiadamy w radach i podejmujemy decyzje, zarządzając własnymi sprawami.

W dziedzinie arytmetyki mogli przytoczyć liczby wskazujące na ilość pracy radzieckich robotników w porównaniu z czasem, jaki musieli poświęcić na pracę w okresie carskim (oczywiście porównanie to nie jest na korzyść monarchii). Niemniej jednak istniały również naprawdę znaczące materiały edukacyjne, takie jak artykuły o znaczeniu szczepień przeciwko ospie i utrzymywaniu standardów higieny.

Były też teksty, które budziły konsternację. Na przykład elementarz opublikowany przez kirgiską Centralną Komisję Nadzwyczajną ds. Zwalczania Analfabetyzmu zawierał wiele zupełnie niezwiązanych ze sobą słów i zdań: „Pomocy. Pięść. Allah. Saksaul. Osa wyssała sok. Mucha wyssała cukier. Brakuje cukru. U Marksa inteligencja. Komar ugryzł rękę. Amur to rzeka. Saksaul rósł w pobliżu wsi. Matka zamiatała śmieci. Marks nie żyje."

"Edukacja albo grzywna": Globalne wysiłki na rzecz zwalczania analfabetyzmu wymagają wspólnego działania.

Jeden z zapisów dekretu o likwidacji analfabetyzmu stanowił, że wszyscy wykształceni obywatele, którzy nie zostali powołani do wojska, powinni być zaangażowani w nauczanie analfabetów w ramach swoich obowiązków służbowych. Nie była to inicjatywa wolontariacka: za udział w niej należało uiścić opłatę zgodnie z ustalonymi standardami dla pracowników oświaty. Jednocześnie za uchylanie się od tego zadania przewidziano odpowiedzialność karną.

Pobór do służby odbywał się za pośrednictwem różnych struktur, takich jak związki zawodowe, komórki partyjne, Komsomoł, a także komisje zajmujące się sprawami kobiet i inne organizacje publiczne.

Każdy mógł zostać likwidatorem analfabetyzmu; wystarczyło ukończyć specjalne kursy. Do jesieni 1920 roku takie placówki edukacyjne otwarto w 26 prowincji, a ich liczba wkrótce zaczęła rosnąć. Podczas 1200 godzin szkolenia likwidator musiał opanować podstawową umiejętność czytania i pisania, ukończyć kurs ogólnokształcący, zgłębić wiedzę z zakresu alfabetyzacji przemysłowej i związkowej oraz nabyć podstawowe umiejętności nauczycielskie. Wszystkie koszty szkolenia, w tym zakwaterowanie, wyżywienie, transport i stypendium, były w całości pokrywane przez państwo. Początkowo państwo w pełni finansowało i organizowało programy nauczania alfabetyzacji. Jednak w miarę jak kraj zmagał się z odbudową po upadku, budżet miał trudności z pokryciem kosztów tak szeroko zakrojonego projektu edukacyjnego. W związku z tym, począwszy od 1923 roku, odpowiedzialność za walkę z analfabetyzmem została oficjalnie przeniesiona na związki zawodowe. Zostali oni zmuszeni do przejęcia finansowej odpowiedzialności za utrzymanie ośrodków alfabetyzacji, podczas gdy Ludowy Komisariat Oświaty i Wszechrosyjska Komisja Nadzwyczajna (WCzK) skupiły się na doradztwie metodycznym i dostarczaniu materiałów edukacyjnych. W ten sposób, pod auspicjami związków zawodowych, powstała sieć ośrodków likwidacyjnych.

W tym okresie powstało masowe stowarzyszenie ochotnicze o nazwie „Precz z „Analfabetyzm” ukształtował się wokół Czeka, która oczywiście miała też swój akronim – ODN. Słynny bolszewik Michaił Kalinin został przewodniczącym tego stowarzyszenia. Głównym celem organizacji było zaangażowanie różnych grup społecznych w działania na rzecz eliminacji analfabetyzmu, a także gromadzenie funduszy na finansowanie tych inicjatyw.

Grafika: plakat „Plakat „Czy pomagasz w walce z analfabetyzmem? Wszyscy w społeczeństwie. Precz z analfabetyzmem”. Leningrad: Publikacja Towarzystwa „Precz z analfabetyzmem”, 1925 / Rosyjska Biblioteka Państwowa.

Mimo to władze nie zignorowały kwestii wsparcia finansowego: Rada Komisarzy Ludowych ustanowiła potrącenia ze sprzedaży patentów na alkohol i tytoń, aby sfinansować walkę z analfabetyzmem. Władze lokalne poszukiwały również dodatkowych źródeł finansowania na te cele. Na przykład w obwodzie orenburskim wprowadzono obowiązkowe potrącenia z procentu od obrotu towarowego, a także z dochodów z lokali rozrywkowych i imprez.

Pod koniec lat dwudziestych XX wieku stowarzyszenie „Precz z analfabetyzmem” liczyło około pół miliona członków, a do 1930 roku liczba ta wzrosła do trzech milionów. Stowarzyszenie to podchodziło kreatywnie do finansowania swojej działalności: jego budżet powstawał nie tylko ze składek członkowskich i wpisowego (co było dość trudnym zadaniem, gdyż w warunkach ubóstwa niewielu chciało rozstać się ze swoimi zarobkami), ale także z dochodów z loterii, przedstawień teatralnych i innych wydarzeń. Jednym z najczęstszych haseł tamtej epoki było: „Ucz analfabetów, ucz analfabetów albo przekaż 3 ruble 75 kopiejek na ich edukację!”.

W tym czasie nowo powstały Komsomoł również aktywnie włączył się w walkę z analfabetyzmem. Początkowo jego działalność koncentrowała się wyłącznie na edukacji członków, przy wsparciu metodycznym Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej (WCzK). Jednak w maju 1928 roku Komsomoł zainicjował tzw. „kampanię kulturalną”, która przerodziła się w zakrojoną na szeroką skalę kampanię przeciwko analfabetyzmowi. Dla młodych działaczy oznaczało to wolontariat na rzecz społeczeństwa. Każdy piśmienny członek Komsomołu miał obowiązek nauczania co najmniej jednej osoby niepiśmiennej. Od 1929 roku komisje Komsomołu ds. likwidacji analfabetyzmu miały prawo włączać „wszystkie związki zawodowe, partie, komsomoły, spółdzielnie i inne organizacje społeczne, w tym grupy ubogich i robotników rolnych na wsi”. Decyzje komisji stawały się wiążące dla wszystkich lokalnych instytucji i organizacji, a jedynie władze wyższe mogły je uchylić. Komisje otwierały i finansowały ośrodki likwidacji, prowadziły kampanie propagandowe i opracowywały metodyki, korzystając z doświadczeń pedagogów. Jedną z form aktywnego udziału w propagandzie kulturalnej był mecenat kulturalny, w ramach którego organizacja lub przedsiębiorstwo przejmowało odpowiedzialność za likwidację analfabetyzmu w danej miejscowości. Organizacje, przedsiębiorstwa i kołchozy również wpłacały składki na fundusz nauki czytania i pisania, praktykę znaną jako samoopodatkowanie. Ponadto aktywnie wykorzystywano elementy rywalizacji, znane jako sztafety kulturalne, w których uczestnicy rywalizowali o to, kto najszybciej przeprowadzi szkolenie z zakresu czytania i pisania na wyznaczonym obszarze.

W wyniku kampanii kulturalnej, prowadzonej w ciągu jednego roku (od 1929 do 1930 roku), udało się znacząco zwiększyć liczbę osób korzystających z edukacji, prawie czterokrotnie w porównaniu z poprzednim okresem: z 1 674 000 do 6 276 000 uczniów. Jednocześnie czas trwania nauki w szkole wydłużył się z trzech do czterech miesięcy do pełnego roku akademickiego.

„Zagrożenia dla umiejętności czytania i pisania”: bojownicy o umiejętność czytania i pisania znajdują się w trudnej sytuacji

Pomimo sukcesów w walce z analfabetyzmem, władze nadal podkreślały potrzebę szybszych rezultatów. Pragnienie to było prawdopodobnie związane z chęcią zaprezentowania wybitnych osiągnięć kraju na arenie międzynarodowej. Michaił Kalinin, stojący na czele stowarzyszenia „Precz z analfabetyzmem”, zauważył w 1926 roku: „Nasze państwo radzieckie ma poważny problem – analfabetyzm, który jest oznaką najwyższego braku kultury w jakimkolwiek państwie, i stawiamy sobie za cel zajęcie czołowej pozycji wśród narodów kulturalnych”.

Zdjęcie Michaiła Kalinina: Biblioteka K. D. Uszyńskiego

Pod naciskiem struktur rządowych inicjatywa społeczna, początkowo oparta na szczerym pragnieniu, przekształciła się w coś obowiązkowego. Spontaniczność została zastąpiona ścisłymi planami i jasnymi wymaganiami.

W 1929 roku Komitet Centralny podjął decyzję o poszerzeniu kręgu uczestników walki z analfabetyzmem, obejmując nie tylko członków partii i Komsomołu, ale także studentów pochodzenia proletariackiego, uczniów szkół średnich i inne grupy inteligencji radzieckiej, zapewniając im możliwość udziału w działalności partyjnej, Komsomołu i publicznej. W tym czasie zaczęły pojawiać się coraz częściej żądania ze strony organów partyjnych i rządowych, aby wyznaczać nierealne terminy realizacji zadań. Na przykład 27 września 1931 r. wydano dekret nakazujący zorganizowanie powszechnej edukacji dla analfabetów w wieku od 16 do 50 lat do 14. rocznicy rewolucji październikowej, chociaż termin ten przypadał za niecałe półtora miesiąca.

Grafika: plakat „W 10. rocznicę rewolucji październikowej ani jednego analfabety! Wszyscy analfabeci – do szkół dla analfabetów! Wszyscy analfabeci – na wyspę. „Precz z analfabetyzmem”” / Kazań: Litografia Zakładu Wydawniczo-Drukarskiego Wostok, 1924 / Rosyjska Biblioteka Państwowa

Od 1936 roku centralizacja zaczęła przekazywać plany zwalczania analfabetyzmu organizacjom publicznym. W rezultacie likwidatorzy analfabetyzmu znaleźli się pod znaczną presją. Nic dziwnego, że wielu z nich zaczęło zawyżać dane w swoich raportach dotyczących realizacji powierzonych zadań. W niektórych przypadkach ośrodki likwidacyjne i szkoły istniały tylko na papierze. W innych instytucjach postęp był słaby i niepewny.

W 1929 roku partyjna gazeta fabryki w Gżelu, „Awangarda”, opublikowała artykuł w dziale „Piśmienność zagrożona załamaniem”:

W fabryce Wołdarskiego odnotowano 159 analfabetów, podczas gdy 32 robotników przechodziło szkolenie. Społeczeństwo nie wykazało jednak zainteresowania tą kwestią. Pracownik kultury ze spółdzielni robotniczej skomentował sytuację: „Nie mam czasu zajmować się analfabetyzmem”. W Miaczkowie zauważają, że walka z analfabetyzmem w zasadzie utknęła w martwym punkcie. Przeprowadzono spis ludności, ale zajęcia jeszcze się nie rozpoczęły. Rada wiejska nie poświęca tej kwestii wystarczającej uwagi. Lokalni nauczyciele również dystansują się od programu nauczania czytania i pisania i ignorują inicjatywy społeczne.

Podobna sytuacja panuje w fabryce Spartak: zarejestrowanych jest tam 11 analfabetów i 45 półanalfabetów, z których tylko 20 uczestniczy w szkoleniach. Wszystkie struktury fabryczne wykazują całkowitą obojętność wobec tego problemu. Działacze Komsomołu jeszcze nie rozpoczęli pracy, a komitet zakładowy nie wykazuje zainteresowania rozwiązaniem problemu.

Związki zawodowe, rady wiejskie, spółdzielnie i różne organizacje publiczne próbowały niekiedy przerzucić odpowiedzialność za likwidację analfabetyzmu na innych, najczęściej na nauczycieli. Jednak, już przeciążone różnymi obowiązkami szkolnymi i społecznymi, nie były w stanie podjąć się tego zadania. Główne sukcesy w walce z analfabetyzmem osiągnięto dzięki oddanym entuzjastom, szczerze zainspirowanym swoją szlachetną misją. W tamtym czasie takich osób było wystarczająco dużo.

Czytaj również:

We wczesnych latach istnienia Związku Radzieckiego dotkliwie odczuwano niedobór nauczycieli. Podejmowano różne środki, aby rozwiązać ten problem. Władze zainicjowały masowe kampanie doskonalenia zawodowego nauczycieli, w tym tworzenie specjalistycznych kursów i instytutów pedagogicznych. Młodzi ludzie aspirujący do zawodu nauczyciela mogli uczestniczyć w przyspieszonych kursach, które szybko zdobywały niezbędną wiedzę i umiejętności. Absolwenci uniwersytetów o innych specjalnościach byli również aktywnie rekrutowani i kierowani do szkół jako nauczyciele. Ponadto, stworzono system przekwalifikowywania nauczycieli, co przyczyniło się do poprawy jakości kształcenia. Inicjatywy partyjne mające na celu zachęcenie młodzieży do pracy w zawodzie nauczyciela były również istotne, nie tylko poprzez obsadzanie wakatów, ale także poprzez wprowadzanie nowych idei do procesu edukacyjnego.

W obliczu ograniczonych zasobów i szybko rosnącej populacji studentów Związek Radziecki był w stanie znaleźć sposoby na skuteczne radzenie sobie z niedoborem nauczycieli i zapewnienie dostępu do edukacji dla wszystkich.

"Odwaga i waleczność: bohaterowie wśród eliminatorów analfabetyzmu w tundrze"

Uderzającym przykładem są działacze Komsomołu z Saratowa: niezależnie przeprowadzili spis analfabetów, opracowali elementarze, stworzyli tablice do nauki pisania i zebrali fundusze na walkę z analfabetyzmem.

Uderzającym symbolem poświęcenia uczestników ruchu jest los członkini Komsomołu Amalii Chazanowicz, której życie obejmowało okres od 1912 do 1986 roku. Urodziła się w Irkucku, a po wstąpieniu do Komsomołu w wieku osiemnastu lat została wysłana na Ural, aby Zorganizować chatę czytelniczą. Później jej droga zaprowadziła ją do kołchozu Lytkarino w obwodzie moskiewskim, gdzie otrzymała tytuł „najlepszego izbacha”, co potwierdziło jej wybitne umiejętności w organizacji pracy chat czytelniczych.

Amalia ChazanowiczZdjęcie: Federalna Agencja Archiwalna (Rosarkhiw)

Amalia od dawna marzyła o podróży na Arktykę i w 1936 roku powierzono jej zadanie zarządzania czerwonym czumem (namiotem) położonym w najdalszym zakątku Tajmyru. Nie mieszkała jednak w tradycyjnym czumie, lecz w bałce (małym domku na płozach). Przestrzeń w środku była dość ograniczona i aby pomieścić wszystkie niezbędne rzeczy, Amalia postanowiła zamówić składane meble u stolarzy. Udało jej się zgromadzić niezbędne przedmioty do pracy, takie jak alfabety, elementarze z ołówkami i kredkami, książki (w tym „Krótką historię Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (b)”) oraz czasopisma, z pomocą przyjaciół z Komsomołu. Pomagali jej również w grach planszowych, takich jak domino, szachy i warcaby, a także w gramofonie z płytami. Przez cztery miesiące dziewczyna podróżowała z miejscowymi Dolganami. Wkrótce jednak jej determinacja zaprowadziła ją jeszcze dalej — do Nganasan. Ludzie ci znani byli ze skrajnej nieufności wobec obcokrajowców, a czasami przejawiali agresję: dwóch nauczycieli czytania i pisania zostało wydalonych, zanim jeszcze rozpoczęli pracę, a jeden z nich został zamordowany. Co więcej, w ówczesnej kulturze Nganasan rola kobiet była niezwykle ograniczona, co oznaczało, że młoda nauczycielka, nawet jeśli miała szczęście, nie mogła oczekiwać, że będzie traktowana poważnie. Jednak wszystkie te okoliczności nie przestraszyły Amalii; wręcz przeciwnie, zainspirowały ją. W maju 1937 roku wyruszyła samotnie na tundrę, ponieważ nie było innych odważnych ludzi. Pomimo wielowiekowych uprzedzeń, Amalii udało się zdobyć zaufanie Nganasan. Zaczęła od puszczania płyt winylowych miejscowym, pokazywania im albumów i czasopism oraz opowiadania baśni i fikcyjnych historii. Jej przystępne wyjaśnienia rewolucji, kołchozów i konstytucji również zrobiły wrażenie. Co więcej, Amalia nie wahała się polować razem z mężczyznami, co prawdopodobnie przyczyniło się do jej szacunku wśród nich. Pierwszym uczniem Amalii Chazanowicz był starszy koczownik, Asyandu Vasepte. Jako jedyny w swojej społeczności mówił po rosyjsku i został jej tłumaczem. Szybko stało się jasne, że tradycyjne podręczniki nie były odpowiednie dla jej ucznia, ponieważ Chazanowicz nie miała wydania „Elementarza dla ludów Północy” z 1927 roku, opracowanego przez etnografa Władimira Tan-Bogoraza. Wiele słów ze standardowego elementarza było nieznanych mieszkańcom Nganas, co zmusiło Amalię do tworzenia własnych wersji fraz. Na przykład zamiast zwyczajowego „Mama umyła ramę”, użyła zwrotu „Ciężko jest latem chodzić po tundrze”.

Wiosną 1938 roku Amalia ukończyła swoje zadanie, ale przez kolejne dziesięć lat kontynuowała pracę w regionie arktycznym, zajmując różne stanowiska i niestrudzenie skupiając się na edukacji. W 1973 roku Chazanowicz opublikowała książkę „Moi przyjaciele z Nganasan: z pamiętników Tajmyru”. Swoją prywatną bibliotekę, zawierającą trzy tysiące tomów, pozostawiła jako spuściznę uczniom dziesięcioletniej szkoły w Chatanga – prawnukom tych, których kiedyś uczyła czytania.

„Brak tradycyjnych zasobów”: nauczanie pisania w kontekście niedoboru materiałów biurowych

Pomimo wszelkich wysiłków zmierzających do zebrania funduszy na potrzeby edukacyjne poprzez podatki i „przymusowe-dobrowolne” składki, nigdy nie było wystarczająco dużo pieniędzy, aby zaspokoić wszystkie potrzeby. Problem pogłębiał fakt, że zarówno osoby prywatne, jak i całe organizacje często uchylały się od płacenia tych składek. Szkolenia z zakresu czytania i pisania odbywały się w warunkach skrajnie ograniczonych środków finansowych. Warto przypomnieć, że lata 20. XX wieku były okresem zniszczeń i absolutnego niedoboru zasobów po wojnie secesyjnej.

Szkoła we wsi Koczerginskoje, obwód irkucki. Zdjęcie: Jewgienij Achmatow / Historia Rosji w fotografiach

W 1936 roku lokalne rady, a także dyrektorzy przedsiębiorstw i sowchozów, zostali zobowiązani do zapewnienia szkołom dla analfabetów i półanalfabetów niezbędnych pomieszczeń, oświetlenia i wyposażenia. Jednak sami często napotykali trudności finansowe. Co więcej, zdarzały się sytuacje wręcz absurdalne.

„Reczyca to dość duża wieś, w której mieszka ponad sto osób o niskim poziomie alfabetyzacji” – rozpoczynał się artykuł opisujący walkę z analfabetyzmem w przemyśle gżelskim. „Przewodniczący komitetu fabrycznego w Reczycy, Sobakin, w odpowiedzi na propozycję utworzenia centrum likwidacyjnego oświadczył: «Nie mam środków na organizację szkoleń»”. Jednak gdy poproszono go o przejrzenie budżetu komitetu fabrycznego, spotkało go niemiłe zaskoczenie, gdy dowiedział się, że zatwierdzone wydatki obejmują jedynie 2000 rubli na walkę z analfabetyzmem…”.

Wśród chłopów krążyła zabawna plotka, że ​​skrót „ODN”, który w rzeczywistości oznacza Stowarzyszenie „Precz z analfabetyzmem”, można interpretować jako „Marnuj pieniądze”.

Od „dążenia do stworzenia nowej rzeczywistości” do „wzrostu cierpienia”: Różnorodne reakcje społeczne

W ostatnich miesiącach 1924 roku samarska gazeta „Kommuna” opublikowała mocne przemówienie 37-letnia Parkunina, która właśnie ukończyła kurs czytania i pisania. W swoim wystąpieniu podzieliła się: „Wielokrotnie byłam upominana: «Uczysz się na próżno, tylko rozpraszasz się i marnujesz czas». Jednak na tym nie poprzestałam. Pomimo wszystkich trudności, dążę do wiedzy i chcę zrozumieć nowe życie. Chcę uczestniczyć w tworzeniu nowego świata, a umiejętność czytania i pisania jest do tego niezbędna”. Robotnicy rolni, którzy ukończyli kurs czytania i pisania w rejonie kinelsko-czerkaskim, poparli Parkuninę: „Na początku śmialiśmy się ze starszych uczniów: «Patrzcie, jak nasza Waniatka chodzi do szkoły». Jednak gdy pojawiły się pierwsze sukcesy, śmiech ucichł. Teraz wieś wyraża głęboką wdzięczność naszym władzom za możliwość nauki dla tych, którzy już dorośli."

Lekcja czytania i pisania w klubie robotniczym Czerwonej Gwiazdy, 1923 r. Zdjęcie: Historia Rosji w fotografie
Zajęcia mające na celu eliminację analfabetyzmu, zorganizowane w Czerwonym Kącie w rejonie piotrogrodzkim, 1920 r. Zdjęcie: Multimedialne Muzeum Sztuki / Moskiewski Dom Fotografia

Żołnierze Armii Czerwonej, którzy również przeszli szkolenie w trakcie służby, również dzielili się radością z otrzymanego wykształcenia. Jeden z nich zauważył: „Zanim zostałem powołany do Armii Czerwonej, mieszkałem w domu i, szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, kto mną dowodzi. Ale po półtora roku służby zmieniłem się nie do poznania. To było tak, jakbym stał się nowym człowiekiem, kimś, kto rozumiał wszystko wokół”. Inny żołnierz Armii Czerwonej zauważył, że niektórzy z jego towarzyszy byli kompletnie nieuczeni, ale teraz potrafili pisać listy i byli z tego dumni. Jednocześnie niektórzy z nich nie wykazywali zainteresowania nauką, deklarując: „Zawsze byliśmy oraczami i nimi pozostaniemy!”. Na co on odpowiedział: „Jeśli nauczę się czytać i pisać, zostanę najlepszym oraczem spośród was”.

Z pewnością takie listy i przemówienia pełniły funkcję, którą dziś można by określić mianem „PR” w walce z analfabetyzmem. Niemniej jednak niewątpliwie była w nich jakaś szczerość.

We wsiach i przysiółkach promocja alfabetyzacji dorosłych napotykała na znaczny opór, co jest zrozumiałe. W warunkach ubóstwa i chaosu, gdy ludzie walczyli o przetrwanie, edukacja była postrzegana przez chłopów jako zbędny ciężar.

„Chłopowi, który pozostaje przy kole, jest coraz trudniej, ponieważ maleje liczba pracowników fizycznych i intelektualnych. „wzrosty” – zauważył chłop Alfej Kiczilin (zachowano pisownię i interpunkcję autora). Zgodził się, że wiedza przyda się ludności wiejskiej, ale wyraził niezadowolenie z rosnącej liczby przełożonych i żądań, podczas gdy ilość pracy w rolnictwie nie zmniejszyła się. Zakończył ironicznie, mówiąc, że chociaż rząd radziecki próbował edukować Rosję przez sześć lat, „pozostała ona tak samo brudna i niewykształcona, tylko jej cierpienie tylko wzrosło”. Dla przewodniczących kołchozów i sowchozów głównymi troskami były oczywiście sprawy związane z rolnictwem, a nie poziom alfabetyzacji ich pracowników. „Obecnie pracujemy w polu i po prostu nie mogę dać się rozproszyć tą sprawą” – powiedział jeden z kierowników działki sowchozowej w kopalni Gżel w latach 30. XX wieku. Wśród wielu powodów, dla których ludzie porzucali naukę, często podawano obowiązki domowe, zwłaszcza wśród kobiet. Niektórzy powoływali się również na swój wiek, argumentując, że w ich wieku edukacja nie ma już sensu – żyli wcześniej bez wiedzy i mogą ją kontynuować. Tak więc. Co więcej, chłopi nie aprobowali ateistycznej propagandy, która miała miejsce w szkołach.

Nie wszyscy robotnicy wykazywali chęć do nauki. Wielu z tych, którzy się uczyli, często ograniczało się do ukończenia punktu likwidacyjnego, nie dążąc do kontynuacji edukacji i pozostając na niskim poziomie umiejętności czytania i pisania. Obecność na zajęciach pozostawiała wiele do życzenia i jest to zrozumiałe: po dniu pracy ludzie chcieli odpocząć, a nie siadać ponownie do ławek, zwłaszcza wbrew własnej woli.

Od represji do niedoborów: różnorodne metody motywowania do nauki

Stosowano zarówno surowe środki, jak i zachęty, aby zmotywować analfabetów do nauki. Zgodnie z dekretem wydanym w 1919 roku, proces nauki stał się nie tylko prawem, ale i obowiązkiem dla każdego, kto nie umiał czytać ani pisać w wieku od 8 do 50 lat. Aby zapewnić dorosłym możliwość zdobycia wykształcenia, wprowadzono urlop macierzyński, który zapewniał Skrócenie dnia pracy o dwie godziny przy zachowaniu płac.

Nauczanie analfabetów Armii Czerwonej. Zdjęcie: Multimedia Art Museum / Moskiewski Dom Fotografii

Za niewypełnianie obowiązków edukacyjnych stosowano różne kary. Podejścia różniły się znacznie w zależności od epoki i regionu. Na przykład w guberni kazańskiej w 1920 roku „złośliwi” uchylający się od służby wojskowej mogli zostać skazani na karę do trzech miesięcy prac przymusowych, grzywnę lub pozbawienie kartek żywnościowych – prawdziwa gehenna w czasie głodu. W Piotrogrodzie podobne przestępstwa skutkowały obniżeniem statusu w systemie reglamentacji i wykluczeniem ze związków zawodowych. W guberni saratowskiej uchylanie się od szkoły mogło prowadzić nawet do pobytu w obozie koncentracyjnym do trzech miesięcy.

Od połowy lat dwudziestych XX wieku surowe represje zaczęły być coraz częściej krytykowane zarówno w prasie, jak i w przemówieniach radzieckich polityków. Pod koniec dekady zostały one częściowo zastąpione presją moralną i publicznym potępieniem. Na przykład na początku lat trzydziestych XX wieku w klubach i na odczytach zaczęto wystawiać sztuki satyryczne wyśmiewające tych, którzy unikali edukacji. pokojów. Odbywały się również pokazowe procesy – sądy agitacyjne. Chociaż takie sądy nie miały uprawnień do skazania kogokolwiek na więzienie, były w stanie publicznie zawstydzić oskarżonych.

Istniały również różne zachęty, zarówno niematerialne, jak i finansowe. Niedostępne towary rozdawano czasem w likpuntach, a listy absolwentów publikowano w gazetach i z dumą ogłaszano na zebraniach robotniczych. Organizowano dla nich wieczory i uroczystości ukończenia studiów, a także mieli oni możliwość otrzymania zaproszeń na urzędy publiczne.

Liqbez funkcjonował również w szeregach Armii Czerwonej. Poborowych, którzy nie umieli czytać ani pisać, lub posiadali jedynie podstawowe umiejętności, organizowano w specjalne kompanie i szwadrony szkolne. W takich warunkach nie było nawet mowy o tym, czy uczyć się, czy opuszczać zajęcia – nie dało się tego uniknąć.

Marszałek Budionny wspominał, że żołnierze Armii Czerwonej kontynuowali szkolenie nawet w czasie wojny, wykorzystując każdą wolną chwilę, na przykład będąc na ruch.

"Żołnierzom przyczepiano do pleców litery, a ci, którzy jechali za nimi, uczyli się ich na pamięć. Gdy tylko szkolenie zaczęło przynosić rezultaty, w gazecie „Czerwony Kawalerzysta” pojawił się dział „Kącik Wiedzy Politycznej”, publikujący proste teksty, które umożliwiały tym, którzy opanowali alfabet, kontynuowanie nauki.

Szkolenie wojskowe trwało trzy miesiące dla tych, którzy nie umieli czytać ani pisać, oraz sześć tygodni dla tych z ograniczoną wiedzą. Żołnierze, którzy nie zdali egzaminu końcowego, pozostawali w wojsku przez dodatkowy miesiąc, a ich obciążenie nauką podwajało się. Po powrocie do domu zdemobilizowani żołnierze uczyli swoich rodaków podstaw czytania i pisania.

„Czytanie: Jak analfabetyzm zaciemnia wiedzę chłopów”

Jedną z głównych trudności w szkoleniu umiejętności czytania i pisania, zwłaszcza na jego wczesnym etapie, jest fakt, że absolwenci szybko tracili umiejętność czytania i pisania. Głównym powodem był brak praktycznego zastosowania nabytych umiejętności w życiu codziennym, co uniemożliwiało im uzyskanie niezbędnego wzmocnienia. Sytuacja ta była szczególnie zauważalna wśród mieszkańców wsi, gdzie często nie było potrzeby czytania (nie mówiąc już o pisaniu), a materiały do ​​czytania były praktycznie nieobecne.

Na drugim zjeździe Towarzystwa „Precz z Analfabetyzmem” w 1929 roku Nadieżda Krupska zauważyła, że ​​nawroty analfabetyzmu wynikały z faktu, że Marfusza, po ukończeniu szkoły, nie miała już kontaktu z tekstami drukowanymi: nie czytała ani gazet, ani książek i poświęcała cały swój czas obowiązkom domowym. Krupska wezwała uczestników zjazdu do uświadomienia sobie, że pomimo wysokiej jakości edukacji w naszych programach nauczania czytania i pisania oraz osiągniętych sukcesów, będziemy musieli stawić czoła wielu nawrotom, jeśli nie zaczniemy przyzwyczajać uczniów do czytania gazet i korzystania z bibliotek w trakcie nauki.

Z powodu tego problemu nawrotów około 40% absolwentów programów nauczania czytania i pisania musiało przejść przekwalifikowanie. Zdjęcie: Arthive
Zdjęcie z czytelni: Walentyna i Andriej Turkinowie / Historia Rosji w fotografiach

Aby wzmocnić umiejętności czytania, działacze na rzecz alfabetyzacji zaczęli aktywnie tworzyć chaty do czytania. W rzeczywistości instytucje te zaczęły pojawiać się na wsiach jeszcze przed rewolucją, począwszy od końca XIX wieku, kiedy inteligencja Starali się przekazywać swoje idee ludziom. W nowych realiach chaty czytelnicze niewątpliwie odgrywały kluczową rolę w edukacji politycznej i ideologicznej, ale ich rolą było również wspieranie umiejętności czytania i pisania wśród chłopów, przyzwyczajanie ich do czytania i promowanie powszechnego oświecenia kulturowego.

Chaty czytelnicze można uznać za prekursorów współczesnych bibliotek, które dziś oferują różnorodne zajęcia. Co więcej, w tamtych czasach były to jedyne miejsca, w których chłopi mogli uzyskać informacje i porady. W tych instytucjach nie tylko czytano książki, gazety i czasopisma (często na głos), ale także dyskutowano o tym, co przeczytali, tworzono gazetki ścienne poświęcone bieżącym wydarzeniom oraz prowadzono wykłady i referaty, zarówno przez lokalnych, jak i wizytujących specjalistów. Organizowano tu również różne kluby, występy amatorskie, wieczory świąteczne i ożywione dyskusje polityczne.

Wszystkie te działania prowadzili „izbachi” – entuzjaści ze stowarzyszenia „Precz z analfabetyzmem”, którzy aktywnie werbowali ludzi do udziału (chodzili od drzwi do drzwi, odwiedzali obozowiska i miejsca wyrębu) i starali się angażować lokalnych nauczycieli i aktywistów w działalność chat czytelniczych. Ponadto zapraszano do wygłaszania wykładów różnych specjalistów, w tym podróżujących po regionach agitatorów politycznych, często agronomów, weterynarzy, ratowników medycznych i czołowych pracowników przemysłu. Aby wesprzeć chaty czytelnicze, opracowano materiały metodyczne z zaleceniami dotyczącymi organizacji pracy. Jeden z takich podręczników zawierał następujące instrukcje:

Mieszkańcy wsi często nie wiedzą, jak obchodzić się z gazetą, a niekiedy nie doceniają wartości dostarczanych przez nią informacji. Zanim gazety trafią do czytelników, kierownik chaty czytelniczej powinien je wcześniej przejrzeć. Wszystkie najciekawsze materiały powinny być zaznaczone kredkami, aby natychmiast przyciągnąć uwagę odbiorców. Ponadto, jak wspomniano wcześniej, gazetę można czytać na głos. Wspólne czytanie powinno być organizowane częściej. Wielu mieszkańców wsi nie opanowało jeszcze umiejętności czytania gazety i chociaż nie potrafią czytać, słuchanie będzie dla nich przyjemnością.

Wybierając artykuły do ​​czytania, należy koncentrować się na aktualnych tematach, przedstawianych przystępnym językiem i przedstawiających fakty, które można powiązać z codziennym życiem na wsi. Wszelkie nieznane terminy w gazecie powinny być wyjaśniane, a najlepiej zastępowane bardziej zrozumiałymi słowami, w trakcie czytania. Czytelnicy powinni być przygotowani do dyskusji na temat przeczytanego tekstu. Ważne jest, aby uważnie przestudiować treść gazety z wyprzedzeniem, zwracając uwagę na najbardziej interesujące dla czytelników punkty i przewidując potencjalne pytania w rozmowie, jednocześnie przygotowując dokładne dane liczbowe lub faktyczne. Czytanie powinno być jasne i ekspresyjne.

Broszura Wydziału Edukacji Politycznej w Jekaterynburgu, wydana w 1922 r., „Jak pracować w czytelni”. Zdjęcie: Biblioteka elektroniczna Belinki
Broszura Jekaterynburskiego Komitetu Edukacji Politycznej, wydana w 1922 r., „Jak pracować w czytelni”. Zdjęcie: Biblioteka Elektroniczna Belinki

Na Dalekiej Północy istniał unikatowy odpowiednik biblioteki dla pasterzy reniferów – czerwone namioty, w jednym z których pracowała Amalia Chazanowicz.

Podobnie jak w przypadku ośrodków likwidacyjnych, chaty czytelnicze borykały się z poważnym niedoborem środków finansowych. Środki te musiały być przyznawane przez lokalne rady wiejskie, które były również zobowiązane do stworzenia odpowiednich warunków do ich funkcjonowania. Aby takie instytucje mogły prawidłowo funkcjonować, potrzebowały co najmniej dwóch pomieszczeń, ale znalezienie odpowiedniego lokalu stanowiło nie lada wyzwanie – często przydzielano im tylko stare i zrujnowane chaty. W trudnych latach dwudziestych XX wieku, kiedy nawet wsie borykały się z niedoborem drewna na opał, chaty te były słabo ogrzewane, a zimą czasami w ogóle nie funkcjonowały. Co więcej, niewielu chciało pracować w takich warunkach, ponieważ płace pozostawiały wiele do życzenia. Niemniej jednak, dzięki wysiłkom entuzjastów takich jak Amalia, w niektórych miejscach udało się stworzyć skuteczne chaty czytelnicze.

Pod koniec lat 20. i 30. XX wieku rozpoczęła się nowa fala nawrotów analfabetyzmu, w wyniku której absolwenci tracili nabyte umiejętności. Główną przyczyną tego zjawiska była chęć likwidatorów do skupienia się na liczbie przeszkolonych, często zaniedbując jakość przekazywanej wiedzy. Na przykład ktoś, kto nauczył się czytać w ciągu zaledwie kilku tygodni, ale nie opanował pisania, mógł ukończyć kurs czytania i pisania. Oczywiście, taka wiedza nie była trwała.

Niepewność w liczbach, ale niezaprzeczalny sukces w zakresie alfabetyzacji

Stowarzyszenie o nazwie „Precz z analfabetyzmem” przestało istnieć na początku 1936 roku. Oficjalnym powodem jego zamknięcia było pomyślne osiągnięcie deklarowanego celu, jakim było osiągnięcie alfabetyzacji wśród ludności. Historycy twierdzą jednak, że prawdziwym powodem zamknięcia organizacji była jej transformacja w nieefektywny aparat biurokratyczny, który jedynie stwarzał iluzję aktywnej pracy. Co więcej, wiadomo, że raporty stowarzyszenia często zniekształcały dane, utrudniając ustalenie rzeczywistej liczby osób, które faktycznie otrzymały wykształcenie dzięki jego staraniom. Analiza danych ze spisu powszechnego kraju jest dość złożonym zadaniem. Na przykład, spis z 1939 roku wykazał, że 11% obywateli w wieku od 9 do 49 lat nadal nie potrafiło czytać i pisać, podczas gdy wśród starszych grup wiekowych odsetek ten sięgał 19%. Możliwe jednak, że dane te zostały zawyżone, ponieważ spis przeprowadzony zaledwie dwa lata wcześniej wykazał, że 26% osób powyżej dziewiątego roku życia było analfabetami. Wyniki tego spisu były utrzymywane w tajemnicy przez pół wieku, a jego organizatorzy byli poddawani represjom, co prawdopodobnie można wytłumaczyć nie tylko danymi dotyczącymi alfabetyzacji, ale także doniesieniami o spadku populacji.

U zarania nowej ery eksploracji kosmosu w kraju wciąż istniała znaczna liczba dorosłych, którzy nie potrafili czytać i pisać. Według Powszechnego Spisu Powszechnego przeprowadzonego w 1959 roku ich liczba wynosiła 13,3 miliona. Warto zauważyć, że większość z nich stanowiły osoby powyżej 50. roku życia, które nie podlegały już obowiązkowym wymogom alfabetyzacji.

Mimo wszystkich trudności i przeszkód, jakie pojawiły się po drodze, program alfabetyzacji zdołał znacząco zmniejszyć skalę problemu powszechnego analfabetyzmu w kraju w stosunkowo krótkim czasie.

Walka z analfabetyzmem trwała nadal, a w latach 30. XX wieku w kraju wprowadzono nowy, bardziej zaawansowany system. W rezultacie wprowadzono obowiązkową szkołę podstawową i siedmioletnią edukację dla dzieci, co pomogło powstrzymać wzrost liczby analfabetów wśród dorosłych. Ponadto zaczęły funkcjonować szkoły wieczorowe dla dorosłych obywateli, oferujące pogłębioną edukację wykraczającą poza proste umiejętności czytania i pisania.

Główne źródła:

  • 26 grudnia. Wydano dekret Rady Komisarzy Ludowych mający na celu zwalczanie analfabetyzmu wśród ludności Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
  • Achetowa K. A., Abżaparowa A. A. Polityka Związku Radzieckiego w walce z analfabetyzmem wśród ludności (na przykładzie Kazachstanu) // W stulecie powstania ZSRR: lekcje historii. Zbiór materiałów z obrad okrągłego stołu Katedry Nauk Politycznych Wydziału Prawa Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego. Mińsk, 2023.
  • Budianny S. M. „Przebyta droga”. Księga druga. Moskwa, 1965.
  • Buczkina E. A. „Czerwony Kocur” jako przykład walki z analfabetyzmem wśród rdzennych mieszkańców Dalekiej Północy (na podstawie działalności Amalii Chazanowicz) // Etnodialogi.
  • Gluszczenko I. W. Radziecka inicjatywa edukacyjna: walka z analfabetyzmem wśród dorosłych w latach 20. i 30. XX wieku // Problemy edukacji.
  • Wykształcenie i poziom alfabetyzacji ludności Związku Radzieckiego według Powszechnego Spisu Ludności z 1937 r. (dla obu płci) // RGAE. F. 1562. Op. 329. D. 144. L. 11. Oryginał.
  • Wojnarowskaja J. W swojej pracy W. i Wojnarowski O. W. badają proces zwalczania analfabetyzmu w okresie kształtowania się władzy radzieckiej na przykładzie małych miasteczek na Wołdze. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie „Wiestnik Omskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego”. Badania humanitarne».
  • Gordina O. V. Historia rosyjskich szkół dla dorosłych w okresie sowieckim (1917–1991) // Rosyjskie czasopismo edukacyjne i psychologiczne.
  • Dzheenbekova S. S. Likwidacja analfabetyzmu na dużą skalę wśród obywateli Kirgiskiej SRR w okresie 1920–1930 // Biuletyn Kirgisko-Rosyjskiego Uniwersytetu Słowiańskiego.
  • Ershova O. V. Edukacja podstawowa w RFSRR w latach dwudziestych XX wieku: doświadczenie historyczne // Biuletyn Uniwersytetu Czuwaskiego.
  • Ustawodawstwo dotyczące walki z analfabetyzmem wśród ludności dorosłej w latach 1923–1924. // Muzeum Historii Reform Rosji im. P. A. Stołypina.
  • Zubkow I. V. Instytucje edukacyjne podstawowego i średniego szczebla w Rosji (1890–1916) // Harmonogram zmian: studia nad historią polityki oświatowej i naukowej w Imperium Rosyjskim i ZSRR. Moskwa: Nowy przegląd literacki, 2012.
  • Iwanowa G. M. Polityka państwa w zakresie eliminacji analfabetyzmu w Związku Radzieckim w latach 50. i 60. XX wieku // Studia wschodnie.
  • Iwaszczenko V. A., Feryabnikowa V. S. Eliminacja analfabetyzmu w Związku Radzieckim // Główne kierunki postępu państwowego i społecznego w Rosji: kontekst historyczny i nowoczesność.
  • Kalinin M. I. Precz z analfabetyzmem! Przemówienie na plenum Zarządu Centralnego Towarzystwa „Precz z analfabetyzmem” 26 października 1925 r. Moskwa, 1925.
  • Nikonov V. V. Likwidacja analfabetyzmu w sztuce ludowej Gżelu w latach 20. i 30. XX wieku // Nauka i szkoła.
  • „O walce z analfabetyzmem”. Z uchwały VIII Zjazdu Wszechzwiązkowego Leninowskiego Związku Młodych Komunistów, który odbył się w dniach 5–16 maja 1928 r. // Oświata publiczna w ZSRR. Szkoła pedagogiczna. Zbiór dokumentów. 1917–1973. Moskwa, 1974.
  • W sprawie kształcenia obywateli nieposiadających dostatecznych umiejętności czytania i pisania, 27 lutego 1936 r. // Oświata publiczna w Związku Radzieckim. Instytucje kształcenia ogólnego. Zbiór dokumentów z lat 1917–1973. Moskwa, 1974.
  • L. V. Pawłowa bada działalność stowarzyszenia „Precz z analfabetyzmem” i jego znaczenie w walce z ignorancją w obwodzie orenburskim w latach 20. i 30. XX wieku. W swojej pracy autorka koncentruje się na tym, jak stowarzyszenie to przyczyniło się do wyeliminowania analfabetyzmu wśród ludności regionu, analizując metody i podejścia stosowane w procesie edukacyjnym.
  • Pankrat, I. A., „Studium wewnętrznej ewolucji polityki eliminacji analfabetyzmu w latach 20.” // Skif. Problemy badań studenckich.
  • Petrova Ya. I. Inicjatywy edukacyjne jako projekt społeczny (na przykładzie guberni samarskiej, lata 20.–30. XX wieku) // Czasopismo nauk społeczno-politycznych.
  • Petrova Ya. I. Problem likwidacji analfabetyzmu wśród dorosłych w praktyce pedagogicznej lat 20. i 30. XX wieku (na przykładzie guberni samarskiej) // Biuletyn Samarskiego Uniwersytetu Państwowego.
  • Przepisy dotyczące szkół dla młodzieży pracującej // Oświata wśród ludności Związku Radzieckiego. Zbiór dokumentów dotyczących ogólnokształcących instytucji. 1917–1973. Moskwa, 1974.
  • 16 września 1929 roku Wszechrosyjski Centralny Komitet Wykonawczy i Rada Komisarzy Ludowych RFSRR podjęły uchwałę „O likwidacji analfabetyzmu wśród obywateli zobowiązanych do odbycia służby wojskowej”. Dokument ten znajduje się w zbiorze „Oświata publiczna w ZSRR. Szkoła ogólnokształcąca. Zbiór dokumentów. 1917–1973”, wydanym w Moskwie w 1974 roku.
  • Uchwała Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego i Rady Komisarzy Ludowych RFSRR, podjęta 26 stycznia 1930 roku, dotyczyła utworzenia wyspecjalizowanych lokalnych komisji do walki z analfabetyzmem i niskim wskaźnikiem alfabetyzacji. Niniejszy dokument znajduje się w zbiorze dokumentów poświęconym oświacie publicznej w ZSRR, obejmującym lata 1917–1973 i opublikowanym w Moskwie w 1974 roku.
  • Rezolucja Rady Komisarzy Ludowych RFSRR z 3 marca 1931 roku w sprawie „Systemu oświaty korespondencyjnej” została opublikowana w zbiorze dokumentów „Oświacie publicznej w ZSRR. Szkoła powszechna. 1917–1973”, opublikowanym w Moskwie w 1974 roku.
  • 17 maja 1929 roku Komitet Centralny Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (b) przyjął rezolucję w sprawie środków zwalczania analfabetyzmu. Dokument ten znajduje się w zbiorze „Oświata publiczna w ZSRR. Szkoła powszechna. Zbiór dokumentów. 1917–1973”, opublikowanym w Moskwie w 1974 roku.
  • Rezolucja Komitetu Centralnego RKP(b) zatytułowana „O działalności stowarzyszenia „Precz z analfabetyzmem”” została przyjęta w maju 1925 roku. Dokument ten znajduje się w zbiorze oświaty publicznej w ZSRR, obejmującym lata 1917–1973 i opublikowanym w Moskwie w 1974 roku.
  • Rezolucja VIII Zjazdu RKP(b), który odbył się w dniach 18–23 marca 1919 roku, zatytułowana „O propagandzie politycznej i pracy kulturalno-oświatowej na wsi” // Oświata publiczna w ZSRR. Szkoła powszechna. Zbiór dokumentów. 1917–1973. Moskwa, 1974.
  • Rożkow A. J. W otoczeniu rówieśników. Środowisko społeczne młodego człowieka w Rosji Sowieckiej w latach dwudziestych XX wieku. Moskwa: Nowy Przegląd Literacki, 2014.
  • Turova E. I. Inicjatywa edukacyjna w odległych obszarach leśnych: przezwyciężanie analfabetyzmu kobiet w obwodzie tiumeńskim w latach dwudziestych i sześćdziesiątych XX wieku. // Biuletyn Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego w Surgucie.
  • Okólnik, wydany 7 czerwca 1926 roku przez Komitet Centralny Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bł.), Komitet Centralny Komsomołu i Ludowy Komisariat Oświaty, zatytułowany „O kursach ogólnokształcących i szkołach dla dorosłych”, był częścią zbioru dokumentów obejmujących okres oświaty publicznej w ZSRR w latach 1917–1973 i został opublikowany w Moskwie w 1974 roku.
  • 29 czerwca 1923 roku Komitet Centralny RKP (bł.) wydał okólnik w sprawie poparcia działań mających na celu zwalczanie analfabetyzmu. Dokument ten znajduje się w zbiorze „Oświata publiczna w ZSRR. Szkoła ogólnokształcąca. Zbiór dokumentów. 1917–1973”, opublikowanym w Moskwie w 1974 roku.