Edukacja

Wspomnienia księcia Harry'ego: Dlaczego jego nauczyciel go trollował

Wspomnienia księcia Harry'ego: Dlaczego jego nauczyciel go trollował

Dowiedz się: Zawód metodologa od podstaw do profesjonalisty

Dowiedz się więcej

Książka brytyjskiego księcia Harry'ego, księcia Sussex, zatytułowana „Spare” (Zapasowy) ukazała się 10 stycznia i szybko przyciągnęła uwagę czytelników, bijąc rekordy sprzedaży w kategorii literatury faktu. Media skupiły się na jego relacjach z rodziną, przeżyciach związanych ze śmiercią matki i powodach przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych z żoną. Harry podzielił się jednak również wieloma fascynującymi historiami ze swoich studiów i życia na prestiżowych brytyjskich uczelniach. Przedstawiamy najciekawsze fragmenty tej książki.

Jak wyglądało życie w prestiżowej szkole: wszy i kłótnie o słodycze

W młodości książę Harry uczęszczał do Ludgrove, prywatnej szkoły z internatem założonej w celu przygotowania chłopców do Eton College. Ludgrove zapewniała wysokiej jakości edukację i rozwijała umiejętności niezbędne do dalszej nauki w prestiżowych placówkach edukacyjnych.

Życie księcia w szkole może wydawać się idealne, ale w rzeczywistości wszystko jest zupełnie inne. W szkole panowały surowe zasady, a uczniowie mogli otrzymać surową karę za bieganie po korytarzach po zgaszeniu światła – Biblię w twardej oprawie od nauczycieli. Kontrolę nad chłopcami sprawowali nie tylko nauczyciele, ale także guwernantki, które skutecznie zastępowały ich matki i utrzymywały porządek. Według księcia Sussex, niemal co tydzień wśród 100 uczniów szkoły odnotowywano co najmniej jeden przypadek wszawicy. Dlatego nauczyciele myli włosy młodszym uczniom (poniżej 13. roku życia) trzy razy w tygodniu, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Tak rygorystyczny reżim i dbałość o higienę podkreślają powagę, z jaką traktowano zdrowie i dyscyplinę w procesie edukacyjnym.

Książę Harry (drugi od lewej) z bratem Williamem i matką, księżną Dianą, przybywają do szkoły Ludgrove. Zdjęcie: Martin Keene / PA Images / Getty Images

Surowość i kontrola nie ograniczały się do psot uczniów. Na przykład często uciekali do ogródków sąsiednich rolników, aby kraść truskawki. Wynika to z faktu, że dzieciom wolno było jeść słodycze tylko trzy razy w tygodniu, a w pozostałe dni – tylko w urodziny. Wszyscy starali się być blisko solenizanta, aby zdobyć największy kawałek tortu.

Ciekawym elementem nadającym placówce edukacyjnej niepowtarzalny klimat był prawdziwy szpital psychiatryczny znajdujący się obok szkoły.

Jak nauczyciel historii nie dał Harry'emu spokoju

Jednym z najbardziej fascynujących momentów w historii Harry'ego jest jego relacja z nauczycielem historii, panem Hughesem-Gamesem. Uczniowie Ludgrove'a postrzegali tego nauczyciela jako osobę niezwykłą, a on z kolei był zaskoczony, że brytyjski książę nie był wzorowym uczniem z historii Wielkiej Brytanii. Ta sprzeczność między oczekiwaniami nauczyciela a rzeczywistością Harry'ego tworzy interesujący kontekst dla zrozumienia ich interakcji.

„Nie rozumiem, Wales. Mówimy o twoich krewnych – czy to nic dla ciebie nie znaczy?” „Mniej niż nic, proszę pana” – to jedna z typowych odpowiedzi księcia Sussex. Przyznaje, że pomimo teoretycznego uroku historii, zagłębianie się w zawiłości wydarzeń historycznych wcale go nie interesowało.

Konflikt między nauczycielem a księciem trwał dość długo. W pewnym momencie Hughes-Games zadał uczniom pytanie z podręcznika dotyczące Karola III, odnosząc się do XVIII-wiecznego potomka dynastii Stuartów, a nie do obecnego króla. Jednak żaden z uczniów nie przygotował ani nie przeczytał odpowiedniego rozdziału. W rezultacie nauczyciel zwrócił się do księcia Harry'ego, podkreślając jego związek z dynastią królewską. Harry, którego w szkole chronili policjanci i ochroniarze, z bólem przyjął uwagę nauczyciela, gdyż ponownie przypomniała mu ona o jego przeznaczeniu, które wywołało w nim wewnętrzny konflikt i urazę. Po lekcji książę poprosił nauczyciela, aby przestał go „zawstydzać” przed kolegami z klasy. Przecież nie pytano ich z taką uporczywością o ich dalekich przodków i wydarzenia historyczne, mimo że wielu z nich pochodziło ze słynnych rodów arystokratycznych. Nauczyciel uwzględnił tę prośbę, ale jednocześnie postanowił podarować księciu prezent – ​​drewnianą linijkę z wygrawerowanymi po obu stronach imionami wszystkich monarchów, od Harolda II Godwinsona (1066) po babkę Harry'ego, królową Elżbietę II. „Powiedział, że mogę trzymać tę linijkę na biurku i sięgać po nią, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba”. „Dziękuję” – napisał Harry w swoich wspomnieniach.

Przerobiony tekst:

Zobacz także:

Nauczyciele historii stosują unikalne metody, aby rozwijać empatię u swoich uczniów. Zrozumienie wydarzeń historycznych i osobistych historii ludzi z przeszłości pozwala uczniom głębiej zrozumieć emocje i doświadczenia ich poprzedników. To sprzyja większej empatii i odpowiedzialności społecznej.

Poprzez analizę biograficzną, odgrywanie ról i omawianie dylematów moralnych nauczyciele rozwijają umiejętność empatii. Praktyki te pomagają uczniom spojrzeć na świat oczami innych, czyniąc ich bardziej otwartymi i otwartymi na różnorodne perspektywy.

Integracja wydarzeń historycznych z problemami współczesnymi pozwala uczniom dostrzec znaczenie historii w ich życiu, czyniąc naukę bardziej istotną i zapadającą w pamięć. W ten sposób lekcje historii nie tylko informują, ale także rozwijają ważne umiejętności życiowe u uczniów, takie jak empatia i myślenie krytyczne.

Jak śmierć księżnej Diany wpłynęła na studia Harry'ego

W wieku 14 lat Harry ukończył naukę w Ludgrove i rozpoczął naukę w nowej szkole z internatem Eton. Ta instytucja edukacyjna jest uważana za jedną z najbardziej prestiżowych nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale i na całym świecie. W momencie jego wstąpienia do Eton, jego brat William, który obecnie nosi tytuł księcia Walii i jest następcą tronu, już się uczył.

Harry zdał sobie sprawę, że nauka w Eton nie jest dla niego. Opisuje tę instytucję jako raj dla utalentowanych uczniów i czyściec dla tych, którym brakuje wyjątkowych zdolności, czyli dla siebie.

Harry czuł, że popełnił błąd: „Kilka razy mówiłem nauczycielowi i kolegom z klasy, że jestem w złej klasie i na złym miejscu. W pewnym sensie przekroczyłem swoje uprawnienia”. Obietnice, że wszystko się ułoży i że starszy brat mu pomoże, były bez znaczenia, ponieważ William nawet nie zwracał na niego uwagi.

Naukę Harry'ego utrudniał nie tylko niski poziom szkoły, ale także szereg innych czynników. Jednym z najważniejszych był uraz psychiczny spowodowany śmiercią matki. Przez długi czas Harry był przekonany, że ona żyje i się ukrywa, ale starał się unikać wspomnień pożegnania z nią. Według księcia negatywnie wpływało to na jego zdolność zapamiętywania i przyswajania informacji.

W pewnym momencie zrozumiałem, że podstawą edukacji jest pamięć. Lista imion, zbiór liczb, wzory matematyczne, piękne wiersze – aby je przyswoić, trzeba wczytać informacje do tej części mózgu, w której są przechowywane. Jednak to właśnie ta część mózgu opierała się temu procesowi. Moja pamięć była pełna luk od czasu utraty matki i nie starałem się tego zmienić, ponieważ pamięć kojarzyła się ze smutkiem. Brak pamięci stał się rodzajem pocieszenia.

Dlaczego Harry nazwał dress code w Eton „kopniakiem w jaja”

Wspomnienie pogrzebu matki wciąż prześladowało księcia, zwłaszcza w atmosferze Eton College. Eton, według księcia, było stworzone z myślą o szokujących przeżyciach. Założony w XVI wieku przez króla Henryka VI, Harry postrzegał uczelnię jako świątynię zamieszkaną przez pielgrzymów i mnichów, co znajduje odzwierciedlenie w fakcie odzyskania dla tej instytucji fragmentu korony cierniowej Jezusa Chrystusa. Perspektywa Harry'ego jest trafna: tradycje uczelni od dawna są podobne do tradycji mnichów. Choć zasady zmieniały się z biegiem czasu, przywiązanie do formalności pozostało. Studenci nosili czarne fraki, kamizelki, koszule z białym kołnierzykiem, krawaty, spodnie w paski i ciężkie czarne buty. Dla Harry'ego ten surowy dress code wydawał się nie tylko formalny, ale i żałobny, symbolizując wieczny żal po śmierci założyciela, Henryka VI, którego książę nazywa swoim praprapraprapradziadkiem w swoich pamiętnikach.

Harry dzieli się swoimi uczuciami związanymi ze stratą w swojej książce. Przyznaje, że choć żałuje straty tego człowieka i cierpienia, jakie ta strata przyniosła jego bliskim, nie chce pogrążać się w żałobie przez wiele dni. Dla każdego chłopca uczestnictwo w niekończących się pogrzebach to trudne doświadczenie, a dla chłopca, który niedawno stracił matkę, jest to szczególnie bolesne.

Dlaczego książę nie lubi czytać Szekspira

Ojciec księcia Harry'ego, książę Karol, obecnie król Karol III, martwił się, że jego syn nie wykazuje zainteresowania czytaniem. W przeciwieństwie do syna, książę Karol jest oddanym fanem Szekspira. Harry zauważa: „Zdałem sobie sprawę, jak bardzo denerwowało mojego ojca to, że nie doceniałem literatury klasycznej, i starałem się to naprawić. Sięgnąłem po Hamleta i po przeczytaniu o samotnym księciu opętanym przez ducha ojca i po tym, jak zobaczyłem uczucie jego matki do uzurpatora, zdałem sobie sprawę, że to nie dla mnie. Zamknąłem książkę i odmówiłem dalszej lektury”.

Książę Harry jako Conrad w spektaklu Szekspira „Wiele hałasu o nic” w Eton College, marzec 2003. Zdjęcie: Kirsty Wigglesworth-Pool / Getty Images

Szekspir zajmuje ważne miejsce w biografii księcia Harry'ego. Wynika to z faktu, że nie pozwolono mu opuścić uczelni, dopóki nie wziął udziału w przedstawieniu teatralnym. W sztuce „Wiele hałasu o nic” Harry zagrał rolę Conrada. Szybko znalazł wspólny język ze swoją postacią, ponieważ jako osoba publiczna jest stale zmuszany do odgrywania określonych ról. Jednak podczas premiery doszło do ciekawego incydentu: gdy publiczność się śmiała, ojciec Harry'ego milczał, ale w poważnych momentach śmiał się. Co zaskakujące, ojciec księcia Karola, książę Edynburga, zachowywał się podobnie podczas spektaklu, w którym uczestniczył jego syn. Ten incydent podkreśla nie tylko znaczącą rolę teatru w życiu Harry'ego, ale także więź między pokoleniami w ich docenianiu sztuki.

Jak Harry został oskarżony o ściąganie na egzaminie

Chociaż lata szkolne Harry'ego często kojarzą się z trudnościami, w rzeczywistości udało mu się znaleźć chwile pełne radości i typowych nastoletnich doświadczeń. Mógł się zrelaksować w szkole, ponieważ paparazzi nie mieli wstępu na teren szkoły, mimo że próbowali uchwycić życie książąt. Harry wspomina incydent w Królewskiej Akademii Wojskowej, kiedy dziennikarz próbował wejść na teren z atrapą bomby. To wydarzenie pokazuje, jak poważnie ochrona dbała o bezpieczeństwo królewskiego wnuka.

Od czasu do czasu w mediach pojawiały się informacje o szkolnym życiu Harry'ego, choć bez zdjęć. W Eton jego koledzy z klasy ostrzygli go na krótko, co, delikatnie mówiąc, nie przyniosło oczekiwanych efektów. Stało się to powszechnie wiadome i wkrótce tabloid „The Mirror” opublikował na pierwszej stronie nagłówek „Skinhead Harry”. Ponieważ dziennikarze nie mieli prawdziwych zdjęć, wykorzystali grafikę komputerową, tworząc fałszywy wizerunek, na którym książę wyglądał na całkowicie łysego. Podobny incydent miał miejsce kilka tygodni później, kiedy Harry zranił się w palec podczas uprawiania sportu. Ten sam tabloid doniósł o tym pod przerażającym nagłówkiem „Wypadek Harry'ego”. Takie wydarzenia pokazują, jak prasa wykorzystuje nawet drobne incydenty z życia rodziny królewskiej, aby tworzyć sensacyjne newsy.

Harry twierdzi, że przed tragiczną śmiercią jego matki istniała niewypowiedziana umowa między rodziną królewską a prasą, która pozwalała dzieciom na spokojną edukację. Jednak, według księcia, po paryskiej tragedii umowa ta straciła na mocy. Od tego momentu dziennikarze zaczęli aktywnie ingerować w życie królewskich następców tronu, interesując się każdym aspektem ich istnienia.

Książę Harry w czerwcu 2003 roku, przed ukończeniem Eton. Zdjęcie: Anwar Hussein / Getty Images

Ukończenie Eton, pozornie radosne wydarzenie, przerodziło się w skandal. W 2004 roku, rok po ukończeniu szkoły przez Harry'ego, jego nauczycielka plastyki pozwała szkołę, twierdząc, że została zwolniona bez powodu. Twierdziła, że ​​kierownik wydziału pomógł księciu wykonać rysunek na egzamin i poprosił ją o napisanie tekstu do niego. Uczniowie mieli odnosić swoje projekty do dzieł znanych artystów. Nauczycielka twierdziła również, że ma nagranie rozmowy z Harrym, w którym podziękował jej za pomoc. Ponadto twierdziła, że ​​Harry był jednym z najsłabszych uczniów w Eton i nauczyciele często musieli „podnosić” jego oceny. Incydent stał się tematem dyskusji i przyciągnął uwagę opinii publicznej, podważając uczciwość oceniania i rolę wsparcia w procesie edukacyjnym.

Wszystko zakończyło się rozejmem: nauczycielka otrzymała odszkodowanie za zwolnienie, nagranie rozmowy z uczennicą uznano za nieetyczne, a komisja egzaminacyjna wycofała zarzuty o ściąganie przeciwko Harry'emu. W swoich wspomnieniach książę wyraża zdumienie: jak można oszukiwać na egzaminie z rysunku? Jednak, według niego, pałacowe biuro prasowe nie pozwoliło mu przedstawić jego wersji wydarzeń. Przypomina to żart: „Później znaleźliśmy łyżki, ale niesmak pozostał”. Po tym incydencie Harry na zawsze został napiętnowany jako tępy i nieudany uczeń. Gdyby musiał zagrać rolę w szekspirowskiej sztuce tylko przez trzy dni, piętno pechowego księcia pozostałoby z nim do końca życia.

Czytaj także:

  • „Chcę zobaczyć charakter pisma”: jak i gdzie uczyła się królowa Elżbieta II
  • Książę Obolenski na egzaminach: „To była loteria z minimalną szansą na wygraną”
  • Przeszłość: jak Hercen zdawał egzaminy końcowe na uniwersytecie
  • Jak w średniowieczu na angielskich uniwersytetach pojawili się tutorzy

Zawód metodyka od podstaw do PRO

Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie tworzenia programów nauczania dla kursów online i offline. Opanujesz nowoczesne praktyki pedagogiczne, ustrukturyzujesz swoje doświadczenie i staniesz się bardziej poszukiwanym specjalistą.

Dowiedz się więcej