GameDev

Recenzja Selfloss – gra niezależna od rosyjskich deweloperów

Recenzja Selfloss – gra niezależna od rosyjskich deweloperów

Naucz się: Zawód projektanta gier od podstaw PRO

Dowiedz się więcej

Jeśli interesują Cię gry niezależne z Rosji, prawdopodobnie znasz grę Selfloss. Pierwsze materiały promocyjne projektu zaprezentowano już w 2019 roku. Wkrótce gify z rozgrywki stały się viralem na Twitterze (obecnie X), a twórca gry, Alexander Khoroshavin, otrzymał wiadomość od Jeffa Keeleya, gospodarza The Game Awards. Keeley poprosił o demo gry na festiwal TGA na Steamie. To pomogło Selflossowi zyskać uwagę na jednym z najważniejszych wydarzeń dla niezależnych twórców gier.

Z czasem gra przeszła znaczące zmiany. Alexander rozszerzył swój zespół, zatrudniając dwóch kolejnych twórców, a zamieszanie wokół niego odbiło się echem w całym świecie gier. 5 września Selfloss w końcu zadebiutował na PC, a zaledwie tydzień później trafił na Xbox Series, PlayStation 5 i Nintendo Switch.

Przetestowaliśmy grę i chętnie podzielimy się naszymi wrażeniami.

Komu mam opowiedzieć o swoich smutkach?

Selfloss to oszałamiająca wizualnie gra oparta na silniku Unreal Engine 4, który otrzymał nawet grant od Epic Games na czas produkcji. Styl low-poly, popularny wśród niezależnych deweloperów, idealnie pasuje do tej gry, podkreślając tematykę straty i śmierci. Tytuł gry odzwierciedla jej istotę: postaciom brakuje wyraźnych twarzy, a świat traci granice, stając się niejasny i niemal abstrakcyjny. Umiejętnie dobrane ujęcia kamery tworzą efektowne momenty wizualne, zachęcając graczy do robienia zrzutów ekranu i dzielenia się nimi. Selfloss oferuje wyjątkowe doświadczenie łączące ekspresję artystyczną z głębokim ładunkiem emocjonalnym, zwracając uwagę na ważne tematy życia i straty.

Zrzut ekranu: Selfloss / Goodwin Games

Podczas tworzenia świata Selfloss Twórcy czerpali inspirację zarówno z islandzkich fiordów, jak i naturalnego piękna centralnej Rosji, z jej charakterystycznym szeleszczącym brzozami. Te dwie kultury harmonijnie się przenikają: runy współistnieją z Kaszczejem, a orki z tradycyjnymi chatami. Podczas podróży gracze będą eksplorować różnorodne lokacje, w tym bagna, szerokie ujścia rzek, wioski portowe i tajemnicze lochy. Każdy nowy rozdział gry przynosi zmianę palety barw, zapobiegając nudzie i zanurzając graczy w atmosferze świata. Estetyka wizualna Selfloss jest urzekająca i zachwycająca, o czym świadczy popularność zrzutów ekranu i animacji w mediach społecznościowych. Niewątpliwie grafika jest jej największym osiągnięciem.

Historia opowiada o Kazimirze, starszym lekarzu, który postanawia odebrać sobie życie po stracie bliskich. Nie mogąc pogodzić się ze swoją żałobą, niespodziewanie otrzymuje szansę na drugie życie. Śmierć go odrzuca i oferuje mu wyjątkową szansę: aby się uleczyć, Kazimir musi pomóc innym poradzić sobie ze stratą. W tym celu powraca do świata żywych. Stopniowo mrok w jego oczach i ucisk w gardle zaczynają ustępować, ustępując miejsca nadziei. Z plecakiem na ramionach, Kazimir wyrusza, zdeterminowany, by pomóc pogrążonym w żałobie i znaleźć własną drogę do uzdrowienia.

Zrzut ekranu: Selfloss / Goodwin Games

Niestety, humanistyczne i emocjonalne przesłanie gry Selfloss nie zostało w pełni zrealizowane, pomimo ekscytującej fabuły. Podczas swoich przygód główny bohater, Kazimierz, spotyka różne postacie potrzebujące pomocy. Wśród nich jest latająca żółwica, która straciła dziecko, syrena pozostawiona bez gigantycznego męża i inne stworzenia, które utraciły cel w życiu. Jednak pomimo ich tragicznych historii, nie nawiązuje się z nimi żadnej więzi emocjonalnej. Ich losy ujawniają się w zaledwie kilku zdaniach, po których gracz zostaje wciągnięty w poszukiwanie przedmiotów potrzebnych do odprawienia rytuału Samostracenia. Takie podejście ogranicza głębię i utrudnia pełne zanurzenie się w świecie gry.

Rytuał ma pomóc pogrążonej w żałobie istocie poradzić sobie ze stratą. Wymaga on pamiątki związanej ze zmarłym, a także esencji ryby żałobnej, którą można zdobyć poprzez „duchowe połowy”. Chociaż można by oczekiwać, że poszukiwania dogłębnie rozwiną historię pogrążonej w żałobie postaci i ujawnią nowe aspekty, tak się nie dzieje. Poszukiwanie pożądanego przedmiotu i esencji okazuje się słabo powiązane z głównym tematem straty, a Kazimierz zostaje wciągnięty w mnóstwo mini-opowieści, które często wydają się arbitralne. Takie podejście może odwracać uwagę od głównej idei rytuału i nie wywołać oczekiwanej reakcji emocjonalnej.

Zrzut ekranu: Selfloss / Goodwin Games

To ważny, ale często pomijany aspekt gier tego gatunku. Selfloss nie tworzy emocjonalnej więzi z graczem. Fabuła, doświadczenie straty i jej akceptacja – wszystkie te elementy powinny harmonijnie ze sobą współgrać, ale tutaj są jedynie zasugerowane. Gdy połączenie zostanie utracone i gracz zda sobie sprawę, że nie jest wciągnięty, gra zaczyna się rozpadać na jego oczach, pomimo atrakcyjności wizualnej i wysokiej jakości wykonania.

Zrzut ekranu: Selfloss / Goodwin Games

Twórcy starali się stworzyć świat bogaty w wiedzę. Podczas podróży Kazimir odkrywa zwoje zawierające informacje o różnych stworzeniach i zjawiskach. Teksty te, choć urozmaicają ogólnie zwięzłą grę, nie wzbudzają większego zainteresowania. Być może wynika to z braku wzajemnych powiązań między elementami świata lub z faktu, że wiedza nie ożywia jej. Wiedza o świecie jest fragmentaryczna, ale w przeciwieństwie do dzieł FromSoftware, studia znanego z niespójnej narracji, w Selfloss gracz nie ma ochoty na składanie tych fragmentów w spójną całość. Wiedza nie urzeka ani nie wciąga gracza w atmosferę, pozostawiając poczucie niekompletności.

Jestem zagubiony w niebie – co robić

Kiedy fabuła jest niezadowalająca, wielu znajduje ukojenie w rozgrywce. Rozgrywka w Selfloss na pierwszy rzut oka wydaje się wciągająca: gracze muszą rozwiązywać przestrzenne zagadki, walczyć z potworami opanowanymi przez Miasmę i nawigować łodzią po rwących rzekach. Różnorodność aktywności utrzymuje zainteresowanie i napięcie. Twórcy gry wyraźnie zwrócili szczególną uwagę na płynność rozgrywki, którą trzeba opanować, aby w pełni wciągnąć gracza.

Główną mechaniką rozgrywki w Selfloss jest użycie Kostura Casimira. To unikalne narzędzie służy nie tylko jako broń w walce, ale także jako latarka i może uleczyć starca z lokalnego promieniowania, będącego odpowiednikiem Miasmy. Gracze mogą umieszczać kostur w określonych miejscach, zachowując nad nim kontrolę, co jest kluczowym elementem w rozwiązywaniu wielu zagadek. Oddzielne sterowanie personelem i Casimirem przypomina rozgrywkę w Brothers: A Tale of Two Sons, co podkreśla wpływ tej gry na twórców Selfloss.

Zrzut ekranu: gra Selfloss / Goodwin Games

Rozgrywka, pomimo swojej złożoności, nie dostarcza oczekiwanej przyjemności. Postać Casimira porusza się powoli, co utrudnia postępy, zwłaszcza gdy gra wymaga powrotu do wcześniej zbadanych lokacji. Sterowanie czasami nie reaguje prawidłowo na polecenia gracza, a niektóre elementy otoczenia słabo współdziałają ze źródłem światła personelu, co jest irytujące. Zagadki są w większości standardowe i niezbyt wymagające, zmuszając gracza do powolnego przemierzania lokacji przez długi czas.

Segmenty z łodzią w Selfloss urozmaicają monotonię chodzenia. Pływanie w tej grze jest nie tylko wygodne, ale i przyjemne, a gracz absolutnie nie ma ochoty wychodzić na suchy ląd. Gra polega na „duchowym łowieniu ryb”: zaznaczaniu pożądanej ryby i płynięciu za nią, utrzymywaniu kontaktu i naciskaniu odpowiednich przycisków w odpowiednich momentach. Ta prosta minigierka jest bardziej satysfakcjonująca niż główna rozgrywka. Chociaż główna historia może być dobra, graczowi brakuje motywacji do kontynuowania. Zamiast oczekiwanego doświadczenia pogodzenia się ze stratą, gra stawia nas w sytuacji Casimira: czujemy, że straciliśmy coś ważnego i nie ma sensu kontynuować gry. W rezultacie poruszamy się powoli, na ostatnich nogach, tylko dlatego, że musimy, a nie dlatego, że naprawdę zależy nam na eksploracji świata, w którym się znaleźliśmy. To podkreśla brak głębi rozgrywki i potrzebę silniejszej motywacji do eksploracji.

Zrzut ekranu: Selfloss / Goodwin Gry

Nawigacja w Selfloss może rodzić więcej pytań niż łamigłówek. Gracze mogą mieć trudności z ustaleniem, w którą stronę podążać. Pod koniec rozdziału 2 Casimir znajduje się na pełnym morzu, zastanawiając się, czy podążać za latarniami morskimi, czy za meduzami. Ten proces wymaga wielu prób i błędów. Frustracja w chwilach straty jest naturalna, ale w Selfloss objawia się z nietypową częstotliwością.

Smutek pozostawia tylko pustkę

Ta sekcja zawiera ogólne spoilery dotyczące zakończenia gry. Jeśli nie chcesz zdradzać szczegółów fabuły, zalecamy powstrzymanie się od czytania. Zakończenie gry wiąże się z kluczowymi wydarzeniami, które mogą dramatycznie zmienić postrzeganie całej historii. Główni bohaterowie stają przed dylematami moralnymi, a ich wybory determinują wynik. Zakończenie podkreśla tematykę poświęcenia, przyjaźni i zdrady, pozostawiając gracza z głęboką refleksją nad konsekwencjami swoich działań. Przygotuj się na nieoczekiwane zwroty akcji, które mogą zmienić twoje postrzeganie postaci i ich motywacji.

Jeśli zdołasz przezwyciężyć dyskomfort i nudę, rozproszone przez imponującą grafikę, Selfloss spróbuje cię zaskoczyć swoim nieoczekiwanym zakończeniem. Pod koniec fabuła, która początkowo budziła nikłe emocje, radykalnie zmienia swój kierunek, pozostawiając graczy w szoku.

Ta unikalna technika rozgrywki, zdolna zaskoczyć gracza (jak w słynnym Braid), w przypadku Selfloss jest bardziej odpychająca. Czy myślałeś, że pomagałeś innym? W rzeczywistości twoje działania były podyktowane egoizmem, a gdy gra ujawni tę prawdę, pojawią się napisy końcowe. Niewiele gier wywołuje poczucie winy i oszukania, ale Selflossowi udaje się to zadanie. To z pewnością osiągnięcie, ale takie, którego nie chcesz pamiętać.

Zrzut ekranu: gra Selfloss / Goodwin Games

Niestety, twórcy nie wybrali najlepszej drogi. Na pierwszy rzut oka Selfloss mógłby konkurować z uznanymi tytułami, takimi jak Journey, Inside czy Brothers: A Tale of Two Sons, ale chwytliwa okładka skrywa liczne problemy. Alexander, jeden z twórców, zauważył w wywiadzie, że proces tworzenia zaczyna się od znalezienia stylu wizualnego, a dopiero potem fabuła nabiera kształtu. Wygląda na to, że w pewnym momencie zespół deweloperski Selfloss zdał sobie sprawę z niedociągnięć fabuły i w trakcie produkcji gry podjął próbę „wzmocnienia” jej nieoczekiwanym zakończeniem. Decyzja ta mogła negatywnie wpłynąć na ogólną spójność i odbiór projektu, czyniąc go mniej atrakcyjnym dla odbiorców.

Gracze często są wprowadzani w błąd zarówno w drobnych szczegółach, jak i w głównych wątkach fabularnych, co prowadzi do nieoczekiwanych zwrotów akcji. Jednak szczerość działań graczy jest niezmienna – to fundamentalna zasada gry. Jeśli próbujesz oszukać graczy w tym aspekcie, gra traci swoją integralność i pogrąża się w pustce.

Przeczytaj dodatkowe materiały:

Wywiad z Władimirem Bieleckim o horrorze „Jednookie zło”: Nie budź zła, póki Jest cicho

Władimir Reżyser i scenarzysta Beletsky dzieli się swoimi przemyśleniami na temat powstania horroru „Jednookie Zło”. W wywiadzie opowiada o inspiracjach stojących za fabułą i o tym, jak stworzył atmosferę strachu i napięcia w filmie. Beletsky omawia główne wątki filmu i jego unikalne elementy, które wyróżniają „Jednookie Zło” na tle innych dzieł tego gatunku.

Film kładzie nacisk na aspekt psychologiczny, dodając postaciom głębi i złożoności. Reżyser dzieli się swoją wizją, jak ważne jest nie tylko przestraszenie widza, ale także skłonienie go do zastanowienia się nad głębszymi kwestiami związanymi z naturą człowieka i strachem.

„Jednookie Zło” zapowiada się jako coś więcej niż kolejny horror, ale dzieło, które pozostawi ślad w widzach. Beletsky podkreśla wagę tworzenia wysokiej jakości treści, które wywołują nie tylko strach, ale także emocje, które rezonują z osobistymi doświadczeniami każdego widza.

Ten wywiad zapewnia wyjątkową okazję, by zajrzeć za kulisy tworzenia horrorów i zrozumieć, jak dokładnie powstają obrazy, które przerażają i urzekają.

Zawód projektanta gier od zera do PRO

Projektant gier tworzy strukturę gry. Opracowują koncepcję, zasady i rozgrywkę, a także decydują o emocjach, jakie fabuła wywoła u graczy. Poznasz zasady projektowania gier od podstaw i nauczysz się pracować z popularnymi silnikami, takimi jak Unity i Unreal Engine. Dowiesz się, jak utrzymać zainteresowanie graczy i monetyzować swoje gry. Pomożemy Ci rozpocząć karierę w branży gier.

Dowiedz się więcej