Spis treści:

Marzysz o pracy zdalnej? ➞ Studiuj informatykę, projektowanie lub marketing. Weź udział w 5 kursach online, aby rozpocząć karierę w poszukiwanych zawodach cyfrowych.
Dowiedz się więcejW lutym 2026 roku ukaże się film „Król i błazen. Na zawsze”, kontynuujący historię serialu o tym samym tytule. W tej fantastycznej przygodzie główni bohaterowie, Gorszok i Kniaź, łączą siły, aby uratować magiczny świat przed złym Nekromantą. Reżyser Rustam Mosafir zauważa, że scenariusz filmu to niezależna historia, przystępna dla każdego widza, nawet dla tych, którzy nie znają stworzenia tego baśniowego świata przez Michaiła Gorszeniowa i Andrieja Kniaziewa. Pytanie, dlaczego żywi i martwi bohaterowie nie mogą się spotkać w tym magicznym wszechświecie pełnym mrocznych cudów, staje się centralnym punktem fabuły.
To podejście niewątpliwie znajdzie oddźwięk wśród młodej widowni, wychowanej na fan fiction – oryginalnych historiach o postaciach i światach stworzonych przez innych autorów. Pozostaje jednak pytanie, jak dobrze ci widzowie zrozumieją język filmowy „Króla i błazna. Na zawsze”. Rustam Mosafir czerpie z gatunku fantasy lat 80., kiedy technologia komputerowa dopiero raczkowała. Wtedy smoki były tworzone z metalu i futra, a cały świat mieścił się w studiu. Atmosfera została stworzona poprzez często absurdalne połączenie codzienności z makabrycznością, wzniosłości z odrazą.
Nie wiadomo, jak dokładnie te techniki będą odbierane we współczesnym kinie. Niemniej jednak film „Król i błazen. Na zawsze” powinien być przygotowany, zwłaszcza dla tych, którzy dorastali w czasach nowszych trendów estetycznych, które pojawiły się dzięki rozwojowi grafiki komputerowej. Dziennikarka filmowa Klara Khomenko stworzyła listę ośmiu filmów, które Rustam Mosafir podaje jako źródła inspiracji.
Kalif bocian
0+
Rok premiery: 1981
Reżyserem tego dzieła jest Walerij Ugarow.

Niektóre radzieckie filmy animowane nie są polecane do oglądania przed snem, a „Khalif-Aist” Walerija Ugarowa jest tego doskonałym przykładem. Ugarow rozpoczął karierę w Sojuzmultfilm jako artysta, pracując nad znanym serialem animowanym „No, tylko poczekaj!”, ale jego debiut reżyserski, animacja „Razgrom”, która znalazła się w antologii „Wieselja Karusel”, okazała się zupełnie odmienna od typowego stylu tamtej epoki. W tym dziele obrazy płynnie przechodzą jeden w drugi, przestrzeń nieustannie się zmienia, a postacie zachowują się w nietypowy sposób – na przykład hipopotam żarłocznie pożera fortepian.
Styl filmowania Ugarova wywołuje różnorodne reakcje. Czteroodcinkowy film akcji dla dzieci „Na końcu klasy” dostarcza widzom mnóstwa pozytywnych emocji. Tymczasem „Kalif bocian” wywołuje poczucie dyskomfortu. W połowie fabuły, opowiadającej o kalifie znudzonym swoją pozycją, który dzięki interwencji czarownika i wezyra znajduje się w ciele bociana, kreskówka stopniowo wkracza na terytorium prawdziwego horroru cielesnego. Film osiąga szczyt strachu, gdy przerażające stworzenia ciągną śmiertelnie przerażonego krokodyla do czarnoksiężnika: tutaj groteska jest tak ściśle spleciona z absurdem, że nawet dorośli widzowie zaczynają czuć, że rzeczywistość wymyka się spod kontroli.

Przeczytaj także:
25 najlepszych kreskówek okresu sowieckiego
Labirynt
16+
Rok wydania: 1986
Reżyseria: Jim Henson.
Obsada: David Bowie i Jennifer Connelly.

Opowieść o dziewczynie próbującej uratować brata z rąk Króla Goblinów nie od razu zyskała status kultowej. Film okazał się klapą finansową, nie zarabiając nawet połowy swojego 25-milionowego budżetu i spotkał się z powszechnym uznaniem krytyków. Wielu recenzentów z trudem rozumiało, jak można połączyć elementy musicalu, fantasy i dramatu o dojrzewaniu. Jednak dziś „Labirynt” stał się doskonałym przykładem tego, jak można stworzyć wspaniały film, wykorzystując jedynie scenę zdjęciową wypełnioną 120 ciężarówkami załadowanymi gałęziami, a nie komputerowo generowane obrazy.
Reżyser „Labyrinth” i twórca Muppet Show, Jim Henson, włożył w ten projekt całe swoje serce, a ponad połowa postaci to niesamowite, potworne kukły. Sterowano nimi w najbardziej niezwykły sposób. Na przykład mimika tchórzliwego goblina Hogle'a była napędzana osiemnastoma silnikami, a każdą częścią jego twarzy sterowali osobni artyści, którzy musieli nauczyć się idealnej synchronizacji. Tymczasem kolosalnym olbrzymem strzegącym wejścia do królestwa goblinów mógł sterować tylko jeden lalkarz: jego ciało, mierzące cztery i pół metra wysokości, ważyło kilka ton i do jego przeniesienia potrzebny był dźwig.
Jedynym elementem stworzonym w „Labyrinth” za pomocą grafiki komputerowej była scena sowiopodobnej transformacji Króla Goblinów w locie. David Bowie, który wcielił się w tę rolę, stał się nie tylko centralną postacią filmu, ale także swego rodzaju symbolem. Jim Henson spędził dwa lata, próbując przekonać go do udziału w projekcie, zanim Bowie zgodził się przeczytać scenariusz. Kiedy jednak w końcu mu się to udało, był tak zachwycony, że napisał pięć piosenek specjalnie na potrzeby filmu, które później stały się prawdziwymi hitami. W ten sposób Nekromanta, wyglądający niczym ikona glam rocka, pojawił się w filmie „Król i klaun”. „Forever” właśnie ze względu na jego udział w filmie „Labirynt”.
Niekończąca się opowieść
0+
Rok premiery: 1984
Reżyserem filmu jest Wolfgang Petersen.
Obsada filmu: Barrett Oliver, Gerald McRaney, Drum Garrett i Darryl Cooksey.

Uderzającym przykładem pomysłowości kina sprzed ery komputerowych efektów specjalnych jest filmowa adaptacja baśni Michaela Endego. Dzieło to powstało w największym pawilonie Europy Zachodniej, w Niemczech, gdzie reżyser Wolfgang Petersen wraz ze swoim zespołem stworzył prawdziwie unikalny świat. Dziś, trzy dekady później, tylko James Cameron może zaoferować coś podobnego pod względem poziomu szczegółowości, ale ma do dyspozycji nowoczesną technologię komputerową. Chociaż Petersen pragnął jedynie urzeczywistnić na ekranie swoje najdziksze fantazje, musiał korzystać wyłącznie ze środków, jakimi dysponował.
Jedną z kluczowych postaci filmu był smok o imieniu Falkor, z głową psa i 15-metrowej konstrukcji ze stali lotniczej. Mechanizm ten składał się z 16 ruchomych części, w tym głowy, która ważyła 100 kilogramów. Sfilmowanie lotu Bastiana na grzbiecie Falkora wymagało pełnej ekipy operatorów i specjalistycznego sprzętu. Jednak gdy smok wzbijał się w powietrze samodzielnie, proces ten został znacznie uproszczony: do tych scen Petersen użył precyzyjnej miniatury dużego smoka, nie dłuższego niż pół metra. Podobną technikę zastosowano w przypadku ogromnego żółwia Morli: do różnych scen stworzono trzy kukły, z których największa osiągnęła 15 metrów, a najmniejsza zaledwie 50 centymetrów.
Warto zauważyć, że Michael Ende, autor słynnej serii „Bastian i magiczna kraina Fantazji”, ostatecznie pozwał twórców adaptacji filmowej. Twierdził, że film zniekształca jego fikcyjny świat i domagał się zakazu jego dystrybucji. Ostatecznie udało mu się jedynie usunąć swoje nazwisko z napisów końcowych. Scenarzysta miał częściowo rację: Scenariusz adaptacji okazał się znacznie uproszczony i mniej głęboki niż oryginał. Jednak ten film dla dzieci wywiera silny wpływ, w tym niezwykle dramatyczne momenty związane ze śmiercią, stratą i wyborem.

Ciemny kryształ
12+
Rok premiery: 1982
W projekcie wystąpili Jim Henson i Frank Oz.
W produkcji biorą udział: Jim Henson, Kathryn Mullen, Frank Oz i Dave Goelz.

W przeciwieństwie do „Labiryntu”, gdzie głównymi bohaterami są ludzie, w „Ciemnym krysztale” Jima Hensona występują wyłącznie lalki. To czyni film wyjątkowym, ponieważ nigdy wcześniej nie było podobnego dzieła, w którym wszystkie postacie byłyby tak różne od widzów. Henson, zainspirowany twórczością Tolkiena i Lewisa, która towarzyszyła mu w dzieciństwie, stworzył własny magiczny świat. W tym świecie góry mogą się poruszać, każda rasa ma swój własny język, a Kryształ, skażony złem i zbrodnią, musi zostać oczyszczony, czego może dokonać dobry chłopiec z plemienia Gelflingów.
Fabuła „Ciemnego kryształu” generalnie odpowiada klasycznemu modelowi narracyjnemu Wybrańca, wezwanego do uratowania świata. Jednak nawet po wielokrotnym obejrzeniu, po raz dwudziesty, ta ponadczasowa historia pozostawia widza całkowicie zachwyconego bezgraniczną wyobraźnią i niezwykłymi umiejętnościami Jima Hensona i jego zespołu. Lalki w filmie nie tylko się uśmiechają i poruszają; są żywe: ich oddech, mruganie i zmieniająca się mimika twarzy są zdumiewające, nawet gdy znajdują się w kadrze. To prawdziwie magiczne dzieło sztuki, stworzone przed erą grafiki komputerowej, i prawdopodobnie trudno będzie je odtworzyć. „Ciemny kryształ” to wyraźny przykład tego, jak niemożliwe staje się możliwe, jeśli pasjonujesz się tworzeniem czegoś wyjątkowego w świecie kina.

Przeczytaj także:
Najlepsze filmy fantasy: dwadzieścia ulubionych
Conan Barbarzyńca
18+
Rok premiery: 1982
Reżyserem tego dzieła jest John Milius.
Obsada: Arnold Schwarzenegger, Max von Sydow i Gerry Lopez.

Postawy wobec dzieł Roberta E. Howarda o Conanie Cimmeryjczyku mogą być bardzo zróżnicowane, ale należy zwrócić uwagę na jedną istotną zaletę: Conan nie jest wybrańcem. Jest po prostu dzikim człowiekiem, który samodzielnie pokonał trudną drogę od najemnika do cesarza. Pod tym względem film Johna Miliusa, wydany w tamtym czasie, okazał się bardziej oryginalny fabularnie niż wiele innych filmów zbudowanych na klasycznym schemacie bohatera przeznaczonego do uratowania świata przed ciemnymi siłami, los przepowiedziany w proroctwie. Przygody Conana to nie tylko wyprawa, ale i zemsta. Główny bohater, człowiek o niewielu cnotach, ściga mężczyznę, który zabił jego matkę i ostatecznie zostaje uwikłany w wydarzenia o globalnych konsekwencjach.
Chociaż niektóre sceny w Conanie Barbarzyńcy zostały nakręcone w studiu filmowym, znaczną część scen nakręcono na zewnątrz, w specjalnie skonstruowanych scenografiach. Stworzenie tych lokacji było kosztowne, dlatego dla kilku z nich zbudowano modele w skali, które następnie filmowano w zbliżeniu, aby stworzyć iluzję naturalnej wielkości. To rozwiązanie okazało się bardzo skuteczne, jak w scenie, w której Arnold Schwarzenegger, dla którego rola Conana była ważnym krokiem w karierze, rozrywa gardło sępa. W rzeczywistości była to kukła zbudowana z części prawdziwego ptaka, a aktorowi wyraźnie nie podobał się proces wkładania jej do ust.
Schwarzenegger napotkał poważne trudności podczas kręcenia filmu, spowodowane palącym słońcem, nietypowym harmonogramem pracy, drastycznymi scenami i faktem, że nie wszyscy rozumieli jego angielski z niemieckim akcentem. Co więcej, aktor został zaatakowany przez psa, który kilkakrotnie go ugryzł. Kiedy Schwarzenegger skarżył się na swoje cierpienie, Milius poklepał go po ramieniu i powiedział: „Wszystko to pójdzie w zapomnienie, ból zniknie – a film pozostanie”. Reżyser był zagorzałym wielbicielem Nietzschego, a jego słynny cytat znalazł się w napisach końcowych filmu: „Co nas nie zabije, uczyni nas silniejszymi”. Po triumfie Conana Barbarzyńcy fraza ta zyskała szczególną popularność wśród milionów chłopców, którzy marzyli o naśladowaniu swojego ulubionego bohatera.
Legenda
12+
Rok premiery: 1985
Reżyser: Ridley Scott
Obsada: Tom Cruise, Mia Sara i Tim Curry.

Jednym z najbardziej zdumiewających, a zarazem smutnych przykładów w świecie fantasy jest film, który – jak wielu jego „sąsiadów” – przeszedł drogę od porażki kasowej do statusu dzieła kultowego. Było to już drugie dzieło Ridleya Scotta z rzędu, które nie spełniło oczekiwań zarówno widzów, jak i krytyków: przed stworzeniem „Legendy” Scott nakręcił „Łowcę androidów”. Scott dążył do stworzenia nowych, unikalnych uniwersów, które jednak okazały się nie do końca komfortowe dla publiczności. Mimo to „Legenda” wciąż sprzedawała się na kasetach VHS i oglądana była wielokrotnie, ponieważ zawierała wiele atrakcyjnych elementów: romans między czarującymi postaciami granymi przez Toma Cruise'a i Mię Sarę, złowieszczą atmosferę umierającego świata oraz wzruszającą scenę śmierci jednorożca, która głęboko wstrząsnęła widzami.
W tym filmie nie wykorzystano lalek ani animatroników – wszystkie transformacje uzyskano za pomocą charakteryzacji. Tim Curry, grający Darknessa, spędzał pięć godzin dziennie na fotelu charakteryzatora, po czym przemieniał się w demona o czerwonej, kanciastej twarzy i ogromnych rogach z lekkiego metalu. Reszta ekipy miała nieco łatwiej: nałożenie makijażu zajęło im około trzech godzin. Musieli jednak spędzić cały dzień na planie, co również nie było łatwym zadaniem. Na przykład Robert Picardo, który grał potwora z bagien, musiał nosić protezę twarzy i pozostawać pod wodą w brudnej wodzie, wstrzymując oddech do momentu, aż reżyser da sygnał.
Tom Cruise również musiał zanurkować, choć na zewnątrz, a nie na planie zdjęciowym, gdzie kręcono magiczny las. Była to jedna z niewielu scen nakręconych w plenerze, a akcja rozgrywała się na Florydzie, zmuszając Cruise'a do skoku do wody, co zbudziło miejscowe krokodyle. W wyniku tych wszystkich testów film trwał dwie godziny – zbyt długo jak na film skierowany do całej rodziny. Scott zdecydował się więc skrócić go o 20 minut, ale później przyznał, że negatywnie wpłynęło to na jakość filmu. Na szczęście istnieje wersja reżyserska, trwająca 113 minut; gorąco ją polecamy.

Czarny Kocioł
12+
Rok wydania: 1985
Reżyserami tego projektu są Ted Berman i Richard Rich.

Studio Disneya kiedyś stanęło na krawędzi stworzenia kreskówki fantasy z kategorią wiekową R, ale projekt zakończył się tak porażką, że jego wydanie na kasetach VHS zostało przełożone na Trzy lata. Wszystko zaczęło się od ambitnych planów wejścia w nowy segment rynku: fantasy szybko zyskiwało na popularności, zwłaszcza wśród nastolatków. W rezultacie studio zdecydowało się nabyć prawa do adaptacji „Opowieści z Prydain” Lloyda Alexandra, zamierzając połączyć je w jedną kreskówkę i nadać jej mroczniejszy ton, który wówczas uważano za odpowiedni. Co mogło pójść nie tak?
Disney stanął przed tak szokującą historią, że podczas pierwszego seansu dzieci krzyczały z przerażenia, a dorośli czuli się wyjątkowo nieswojo. Po wzruszających kreskówkach o księżniczkach i zabawnych, gadających zwierzętach, widok łuszczącej się skóry ludzi, pokrytych krostami i wijących się w agonii, krwi tryskającej z kotła i armii umarłych powstających na ekranie... Tymczasem „Czarny Kocioł” został już obniżony do kategorii wiekowej PG. Film został odesłany do ponownego montażu, a jego premiera przesunięta na lato 1985 roku, gdzie został przyćmiony przez „Powrót do przyszłości”.
Jak mógłby wyglądać „Czarny kocioł”, gdyby studio zachowało oryginalną wizję młodego Tima Burtona, który pracował nad projektem na wczesnym etapie rozwoju? Jak wyglądałby film, gdyby nie usunięto wielu scen kluczowych dla logicznej struktury fabuły? Na te pytania, niestety, nigdy nie poznamy odpowiedzi. Mimo to, nawet w obecnej wersji, Czarny Kocioł pozostawia znaczące wrażenie i stanowi odzwierciedlenie czasów, gdy gatunek ten był u szczytu popularności.
Willow
12+
Rok wydania: 1988
Reżyser: Ron Howard
Obsada: Val Kilmer, Warwick Davis, Jean Marsh.

Krasnoludy często pojawiały się w filmach science fiction z lat 80., ale widzowie rzadko mogli zobaczyć ich twarze, ponieważ większość aktorów była ubrana w garnitury. Jednym z takich aktorów był Warwick Davis, który brał udział w statystowaniu na planie „Gwiezdnych wojen” George’a Lucasa. Pewnego dnia miał okazję zastąpić swojego chorego kolegę, Kenny’ego Bakera, który grał rolę R2-D2, a jego występ zrobił ogromne wrażenie na wszystkich obecnych na planie. Scenariusz do filmu napisał George Lucas, a stanowisko reżysera objął Ron Howard. Tak narodził się „Willow” – baśń o młodym czarodzieju o imieniu Willow, który po przypadkowym znalezieniu niemowlęcia wplątuje się w ekscytującą przygodę, by uratować świat. „Willow” wyróżnia się spośród innych filmów fantasy tamtych czasów niekonwencjonalnym podejściem do produkcji. Po pierwsze, w filmie występuje 220 prawdziwych krasnoludków, w tym wielu aktorów, którzy później zdobyli sławę. Po drugie, zamiast tradycyjnych studiów filmowych, zdjęcia odbywały się w różnych częściach świata – od Nowej Zelandii po Chiny. Oznacza to, że w filmie występuje znacznie więcej prawdziwych lokacji niż sztucznych. Na koniec warto zauważyć, że w filmie nie ma zbyt wielu animatronicznych lalek. Sceny, w których ludzie przemieniają się w zwierzęta, okazały się zbyt skomplikowane dla lalek, dlatego zostały narysowane ręcznie i dodatkowo wzbogacone animacją komputerową, co było przełomowym osiągnięciem w tamtych czasach. Ostatecznie Willow odniósł sukces komercyjny, podobny do Conana Barbarzyńcy, choć nie na tyle duży, by Lucas rozważał kontynuację. Świat, który stworzył wraz ze scenarzystą Bobem Dolmanem, później trafił do literatury: najpierw ukazała się powieść, zawierająca wiele pomysłów i scen, które nie znalazły się w ostatecznej wersji, a następnie cała seria książek zatytułowana „Kronika Wojny Cieni”. 34 lata później Disney, z Howardem jako producentem wykonawczym, wydał serial „Willow”, który rozwija fabułę oryginalnego filmu: dziewczyna, którą uratowała Willow, dorosła i objęła tron, a teraz potrzebuje pomocy dla swojej córki.

Przeczytaj także:
Serial telewizyjny, który wkrótce 2025: Najbardziej oczekiwane nowości i kontynuacje.

