Spis treści:

Chcesz rozpocząć karierę w branży IT? ➞ Zapoznaj się z 4 darmowymi kursami w popularnych dziedzinach i znajdź swoją idealną dziedzinę, aby rozpocząć nowy zawód.
Dowiedz się więcejNa współczesnych plakatach filmowych widać, że co trzeci film to sequel, prequel lub spin-off. Zakłada się, że widzowie rozumieją fabułę na tym samym poziomie co reżyserzy: kim jest ta siwowłosa postać stale pojawiająca się w Marvel Cinematic Universe, dlaczego pewien wujek jest zawsze wspominany w filmach o Spider-Manie i jakie są prawdziwe motywy Obcych w ich polowaniu na ludzi. W niektórych przypadkach takie powiązania mogą służyć jako skuteczny chwyt marketingowy, ale coraz częściej zaczynają męczyć widzów, powodując utratę zainteresowania fabułą. Zastanówmy się, dlaczego studia filmowe tworzą całe uniwersa filmowe, kto zainicjował ten trend i czy naprawdę konieczne jest obejrzenie wszystkich poprzednich części popularnych filmów o superbohaterach, aby cieszyć się nowymi.
Definicja pojęcia uniwersum filmowego
Uniwersum filmowe to zbiór dzieł filmowych i telewizyjnych połączonych jednym uniwersum, ważnymi wydarzeniami i postaciami. Każdy z tych projektów ma własną, niezależną fabułę.
Uniwersa filmowe obejmują:
- Franczyzy to serie projektów, w których ta sama historia rozwija się w kilku filmach.
- Wspólne wszechświaty to wiele filmów i seriali telewizyjnych, które są połączone jednym światem, pomimo braku bezpośrednich połączeń między nimi.
- Multiwersa to koncepcja, w której może istnieć wiele różnych wszechświatów.
- Franczyzy medialne to serie produktów wydawanych przez tę samą firmę pod wspólną marką.
Jakie elementy są potrzebne do stworzenia pełnoprawnego uniwersum filmowego?
- pojedynczy system reprezentujący świat z ustalonymi zasadami i standardami;
- punktem wyjścia jest pierwszy film lub główna seria;
- pojedyncza lista postaci;
- różne fabuły.
A Podróż od horroru do bohaterów: Początki gatunku
W centrum każdego uniwersum filmowego znajduje się konkretny produkt – film lub serial telewizyjny – wokół którego twórcy budują nowe projekty. Same uniwersa filmowe również mają swój własny punkt wyjścia. Jednym z takich przykładów jest seria Universal Monsters, seria klasycznych horrorów, która pojawiła się w latach 30. XX wieku. Rozpoczęła się od Draculi i Frankensteina, obu wydanych w 1931 roku. Po nich pojawiły się Mumia w 1932 roku, Niewidzialny człowiek w 1933 roku, Wilkołak w 1941 roku i Potwór z Czarnej Laguny w 1954 roku, a także crossovery, takie jak Frankenstein spotyka Wilkołaka w 1943 roku.

Universal nie jest już zaangażowany w tworzenie takich projektów, ale uniwersum „Monsters” nadal pozostaje aktualne. Doskonałym przykładem tego dziedzictwa jest „Wilkołak nocą” Marvela, który stanowi wyraźny hołd dla tego tematu. Science fiction miało znaczący wpływ na kształtowanie się kinowych uniwersów. W przypadku filmów science fiction niezbędna jest dobrze rozwinięta historia, pozwalająca producentom wykorzystywać istniejące uniwersa science fiction zamiast tworzyć nowe światy od podstaw. W XX wieku koncepcję tę rozwijały japońskie studia, takie jak Toho, twórcy „Godzilli” (1954), a także twórcy „Gwiezdnych wojen” (1977) i „Star Treka” (1966). Włączyli się w to również mistrzowie horroru z „Full Moon” i reżyserzy tacy jak Quentin Tarantino, który łączy swoje filmy wspólnymi motywami i odniesieniami.
Epoka Marvela: wpływ na komercyjny odbiór formatu
Na początku XXI wieku studia komiksowe zaczęły aktywnie wspierać koncepcję tworzenia filmów w seriach. Pierwszy znaczący projekt w tym kierunku miał miejsce w 2000 roku wraz z premierą filmu o mutantach „X-Men”. 20th Century Fox nabyło prawa do serii komiksowej i zaprezentowało publiczności pierwszą część trylogii. Po niej powstały dwa kolejne filmy, a także trylogia poświęcona Wolverine'owi i kilka prequeli. W 2017 roku Disney ogłosił przejęcie Foxa wraz z prawami do postaci, a w 2019 roku, po sfinalizowaniu transakcji, rozpoczęła się integracja tych franczyz z Marvel Cinematic Universe, które rozwijało się równolegle od 2008 roku, począwszy od premiery Iron Mana.






Dziś uniwersa filmowe kojarzą się głównie z adaptacjami komiksów. Na przykład, Marvel Cinematic Universe (MCU) obejmuje ponad trzydzieści filmów, a studio nie zamierza na tym poprzestać. Jednak w ostatnich latach pojawił się poważny problem: nadmiar informacji. Nawet oddani fani często mają problem z zapamiętaniem wszystkich wątków fabularnych, które niekiedy znacznie odbiegają od oryginalnych komiksów. A przeciętni widzowie są zmuszeni do wyszukiwania informacji w internecie przed pójściem do kina, aby dowiedzieć się, co wydarzyło się w poprzednich filmach i kim są wszystkie postacie.
Produkcja filmowa stała się procesem masowym, przypominającym opery mydlane w telewizji. W tych warunkach naturalne stało się wypuszczanie całych serii filmów bez spójnej fabuły, jedynie po to, by wprowadzić nowe postacie. W rezultacie jakość produkcji filmowej spadła, a zainteresowanie publiczności stało się zmienne: widzowie chętnie oglądają filmy o znanych postaciach, ale reagują mniej entuzjastycznie na nowe.
Marvelowi udało się przyciągnąć nową publiczność, wprowadzając seriale telewizyjne, które są w dużej mierze niezależne od fabuły filmu. Takie projekty obejmują na przykład „Agatha's All That”, a także bardziej śmiałe eksperymenty, takie jak „Grzmotomocni” i „Fantastyczna Czwórka”.
Jednak zaczyna się ujawniać przedłużająca się stagnacja, w wyniku której pojawił się nowy termin: „Marvelizacja”.
Marvelizacja to proces, w którym produkcja filmowa staje się standardowym mechanizmem produkcyjnym, w którym fabuła i decyzje reżyserskie koncentrują się na strategiach marketingowych. Głównym celem tego podejścia produkcyjnego jest generowanie zysku poprzez dużą liczbę nawiązań i epizodów, które wykorzystują emocjonalną więź widza z filmowym uniwersum.
Quentin Tarantino również sprzeciwiał się marvelizacji przemysłu filmowego, argumentując, że pozwala ona zwykłym aktorom stać się gwiazdami wyłącznie dzięki udziałowi w określonym uniwersum. Za fasadą komercyjnego sukcesu kryją się poważne wady fabularne, bezsensowne metaodniesienia i zwykła chęć zysku z czegokolwiek, co może generować dochód. Rezultatem są ogromne cykle treści rozrywkowych, które pełnią jedynie funkcję atrakcji, co jest dokładnie tym, co przewidział Eisenstein.

Fascynujące kino Uniwersa warte odkrycia
- Disney+ zapowiada nowy serial oparty na fantastycznej sadze Ricka Riordana „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”. Poprzednia adaptacja nie zyskała uznania fanów, ale tym razem studio zdecydowało się zaangażować oryginalnego autora w proces twórczy. Obiecuje to uczynić projekt bardziej ekscytującym, estetycznym i nowoczesnym.
- The Conjuring cinematic universe to seria filmów w reżyserii Jamesa Wana, oparta na prawdziwych wydarzeniach związanych z nadprzyrodzonymi łowcami Edem i Lorraine Warren.
- Re-Animator to horrorowa trylogia stworzona przez Stuarta Gordona i Briana Yuznę, oparta na twórczości H. P. Lovecrafta zatytułowana Herbert West - Re-Animator.
- Szybcy i wściekli to franczyza medialna, która rozpoczęła swoją działalność od premiery filmu o tym samym tytule w 2001 roku. Ten kultowy projekt przyciągnął uwagę wszystkich fanów wyścigów samochodowych i spektakularnych akrobacji wykraczających poza prawa fizyki.
- ADAM to świat stworzony przez reżysera Neilla Blomkampa, który opowiada historię androida o imieniu Adam, który pragnie odkryć tajemnice swojego pochodzenia. Projekt ten, prezentowany w formie kilku krótkich filmów, jest eksperymentalną inicjatywą niezależnego studia Oats Studios. Pomimo ograniczonego formatu, dzieło jest godne uwagi, przede wszystkim ze względu na oszałamiającą grafikę, stworzoną przy użyciu silnika gry Unity.
- „Planeta małp” to seria medialna, której fabuła uwypukla podobieństwa między losami ludzi i małp. Uniwersum to obejmuje pięć filmów z oryginalnej serii, remake i cztery filmy powiązane z rebootem.
- Poohverse to horror stworzony przez brytyjskiego reżysera Rhysa Frake-Waterfielda, w którym znane postacie, takie jak Kubuś Puchatek, Piotruś Pan i Bambi, zostają przemienione w okrutne potwory.
Przeczytaj również:
- Niezwykłe historie o superbohaterach: 20 filmów i seriali, które Cię zadziwią
- Droga Kinowego Uniwersum DC była pełna wzlotów i upadków. Od samego początku seria przykuwała uwagę widzów, obiecując dogłębne zanurzenie się w świat superbohaterów. Wszystko zaczęło się od filmu „Człowiek ze stali”, który trafił na ekrany w 2013 roku i zapoczątkował nową erę dla DC. Film okazał się udanym debiutem, ale kolejne próby rozszerzenia uniwersum napotkały na różne trudności.
Kolejne filmy, takie jak „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” i „Legion samobójców”, spotkały się z mieszanymi recenzjami krytyków i widzów. Niektórzy docenili ambitne pomysły i próby stworzenia mrocznej i złożonej atmosfery, podczas gdy inni wyrazili niezadowolenie ze scenariuszy i rozwoju postaci.
Sytuację skomplikowała premiera „Ligi Sprawiedliwości”, której wersja nie spełniła oczekiwań. Jednak wersja zaprezentowana przez Zacka Snydera w 2021 roku tchnęła nowe życie w projekt, pokazując, że uniwersum DC ma niewykorzystany potencjał.
W tym kontekście kierownictwo firmy podjęło decyzję o konieczności rebootu i ponownego przemyślenia podejścia do produkcji filmowej. W rezultacie zapowiedziano nowe projekty, które obiecują świeże spojrzenie na znanych bohaterów i ich historie. Oczekuje się, że dalsze kroki będą miały na celu poprawę jakości i spójności produktu, aby odzyskać zaufanie publiczności.
Przyszłość Kinowego Uniwersum DC pozostaje niepewna, ale nadzieje na jego odrodzenie i udany rozwój wciąż trwają. Dzięki nowym pomysłom, zespołom kreatywnym i projektom w fazie rozwoju, seria wciąż się rozwija, dążąc do odzyskania miejsca w sercach fanów.
- Superbohaterowie wracają na scenę: jak Thunderbolts stali się Nowym Avengersem
