Spis treści:
- "Różnorodność postaci: od piratów po naukowców"
"Bohaterowie sztuki: od poszukiwaczy przygód po intelektualistów"
"Kwitnąca paleta obrazów: od poszukiwaczy przygód po odkrywców"
"Od obstrukcji parlamentarnej po naukowców: różnorodność postaci w dramacie"
"Bohaterowie dramatu: od rabusiów morskich po uczone umysły" - "Powiedz mi, skąd i w jakim kierunku zmierza „Kłopoty”!"
- "Zespół wokalny pod dyrekcją maestro Barmaliniego"
- "Jedziemy do Bristolu, przyjaciele! ”

Zrób pierwszy krok w świat IT dzięki 4 bezpłatnym kursom na temat bieżących
Dowiedz się więcej31 sierpnia, w wieku dziewięćdziesięciu jeden lat, zmarła radziecka i ukraińska artystka Radna Sachaltuyev. Wraz z reżyserem Dawidem Czerkaskim stworzyła jedne z najbardziej pamiętnych radzieckich filmów animowanych, w tym „Przygody kapitana Wrungla”, „Doktora Ajbolita” i „Wyspę Skarbów”. Przypomnijmy sobie nasze ulubione kreskówki i przeanalizujmy je.
- Kreskówki stworzone przez Sachaltuyeva i Czerkaskiego w dużej mierze zawdzięczają inspirację Władimirowi Majakowskiemu. Poetyckie dziedzictwo Majakowskiego wywarło znaczący wpływ na sztuki wizualne, w tym animację. Jego żywe obrazy, emocjonalna intensywność i śmiałe eksperymenty z formą znajdują odzwierciedlenie w pracach tych animatorów. Estetyka Majakowskiego, jego dążenie do innowacji oraz chęć przekazywania publiczności idei społecznych i filozoficznych stały się ważnymi elementami, które pomogły ukształtować jego unikalny styl i podejście do tworzenia komiksów. W ten sposób spuścizna poety stała się ważnym źródłem twórczych rozwiązań i artystycznych odkryć dla Sachaltueva i Czerkaskiego.
- Jak „Przygody kapitana Wrungla” pozbawiły miasto energii.
- Jak doszło do kradzieży szkiców postaci ze studia.
- John Silver nie ma prawej nogi.
„Różnorodność postaci: od piratów po naukowców”
„Bohaterowie sztuki: od awanturników po intelektualistów”
„Kwitnąca paleta obrazów: od awanturników po odkrywców”
„Od obstrukcji parlamentarnej po naukowców: różnorodność postaci w dramacie”
„Bohaterowie dramatu: od rabusiów morskich po umysły uczone”
„Bon Giorno, „Wódz!”
„Przygotowują armatę do strzału! Ale w jakim celu? Ach, zaraz otworzą ogień!"
"Witaj, ha-ha-ha, jestem dr Livesey!"
Przerażająca jest myśl, że wiele znanych cytatów, żartów, piosenek i memów mogłoby po prostu nie istnieć, gdyby nie przypadkowe spotkanie reżysera Dawida Czerkaskiego z artystką Radną Sachaltuyev. Prawdopodobieństwo takiego spotkania było raczej nikłe: Czerkaski pochodzi z miasta Szpola w obwodzie czerkaskim, a Sachaltuyev urodził się w Ułan-Ude, stolicy Buriackiej ASRR. Początkowo Radna planowała zapisać się do Omskiej Szkoły Pancernej, ale z powodu represji w rodzinie, gdy jego ojciec był prześladowany, nie mógł tego zrobić. W rezultacie Sachaltuyev postanowił poświęcić się sztuce i zapisał się na wydział filmu animowanego w WGIK. Czerkaski nigdy nie otrzymał formalnego wykształcenia filmowego i z zawodu był inżynierem budownictwa. W 1959 roku Dowiedziawszy się o powstaniu pracowni animacji w studiu Kievnauchfilm, postanowił przedstawić swoje amatorskie rysunki i ku swojemu zaskoczeniu został zatrudniony. Jakiś czas później Radna Sachaltuyev również została przydzielona do tego samego działu i wkrótce nawiązała się między nimi silna przyjaźń, która przerodziła się w nierozerwalną współpracę twórczą. W 1969 roku zadebiutował ich wspólny film „Misterium-bufka” oparty na twórczości Władimira Majakowskiego. Projekt ten zawierał już wszystkie elementy, które później zobaczymy w najsłynniejszych kreskówkach tego duetu: połączenie animacji ze scenami aktorskimi, elementy błazenady, wyraziste tytuły i nietypowe ujęcia kamery.

Styl wizualny nawiązuje do „Okna ROSTA” Majakowskiego, ale postacie – Biały Gwardzista z monoklem, mieszczanin z cygarem i spekulant w łodzi – są dokładnymi kopiami Kapitana Smolletta, Wodza i Julico Banditto. Zatem Można powiedzieć, że te obrazy zawdzięczają swoje istnienie w dużej mierze Majakowskiemu, który stał się źródłem inspiracji dla ich twórców.
Potem pojawiły się adaptacje Rabelais'go i baśnie ludowe, parodie Juliusza Verne'a, a nawet film fabularny zatytułowany „Żegnaj, faraonowie!”. W styczniu 1980 roku, podczas ferii zimowych, w radzieckiej telewizji miała premierę „Przygody kapitana Wrungla”.
„Powiedz mi, skąd i w jakim kierunku zmierzają „Kłopoty”!”
„Kiedy dowiedziałem się, że trwają prace nad filmem „Przygody kapitana Wrungla”, byłem naprawdę szczęśliwy. <...> Jako dziecko, przed wojną, ta książka była moją ulubioną” – podzielił się swoimi wspomnieniami Czerkaski.
Komiks Andrieja Niekrasowa ukazał się po raz pierwszy w 1937 roku. Można w nim spotkać dzielnego kapitana Wrungla, wiernego pierwszego oficera Loma i przebiegłego oszusta karcianego Fuchsa. Bohaterowie ci wyruszają w podróż dookoła świata na jachcie o nazwie „Kłopot”. Ich podróż wiąże się z wieloma absurdalnymi sytuacjami, w tym koncertem na Hawajach i obchodami Dnia Neptuna.
Jednak to wszystko nie składa się w spójną narrację, pozostając jedynie zbiorem opowieści marynarskich. W oryginalnej wersji Niekrasowa pojawił się kluczowy przeciwnik, admirał Kusaki, który starał się przeszkodzić bohaterom wyłącznie ze względu na swoją złą, imperialistyczną naturę. Jednak pod koniec lat 70. XX wieku przedstawianie takich złoczyńców stało się w jakiś sposób niestosowne.
„Scenariusz okazał się dość Udany: wciągający, zabawny i interesujący, ale jednocześnie bardzo... literacki. Był po prostu linearnym reportażem podróżniczym, któremu brakowało niezbędnego dramatyzmu. Zdałem sobie sprawę, że nie da się na jego podstawie stworzyć dobrego serialu. A potem, nie pamiętam jak, zrodził się pomysł kradzieży Wenus.”

„Przygody „Wrungel” w interpretacji powieści Czerkaskiego przekształcił się w trzymający w napięciu thriller szpiegowski. Fabuła koncentruje się na tajemniczym Wodzie, który planuje ukraść posąg Wenus z Muzeum Królewskiego w Londynie. Aby odwrócić uwagę, organizuje dookoła świata regaty żeglarskie dla jachtów jednomasztowych, w których załoga Wrungla bierze udział na statku o nazwie „Kłopot”. W wyniku pomyłki złodziej Fuchs, który ukradł Wenus, trafia nie na przestępczy jacht „Czarna Mątwa”, a na „Kłopot”. To zapoczątkowuje emocjonujący pościg, w którym biorą udział poplecznicy Wodza – mafiosi Julico Banditto i De La Voro Gangsteritto – a także agent Zero-Zero-X i jego pies-robot. Tymczasem Wrungel i Lom, nieświadomi tego, co się dzieje, zostają wciągnięci w wir przygód. Fabuła okazała się niezwykle zawiła, a kreskówka stała się jedną z najdłużej emitowanych serial w historii radzieckiej animacji — 13 odcinków trwających łącznie ponad dwie godziny!
Projekt wymagał znacznego wysiłku. Zespół pracował prawie cztery lata. Produkcja animacji przed pojawieniem się grafiki komputerowej była niezwykle złożonym i czasochłonnym procesem; na przykład dziesięciominutowa kreskówka mogła zająć nawet dziewięć miesięcy. W tym przypadku 30-minutowa animacja musiała powstać w ciągu zaledwie roku. Według uczestników, pracowali po 14-16 godzin dziennie, czasami śpiąc w studiu na łóżkach polowych przez miesiące. Oczywiście, zaangażowani byli nie tylko Czerkaski i Sachaltuyev, ale cały zespół. Wśród nich był Aleksander Tatarski, który później zasłynął nowatorskimi kreskówkami „Plastelinowy Kruk” i „Zeszłego roku padał śnieg”, a także założył studio Pilot.

Rezultat tej ciężkiej pracy był naprawdę imponujący. Dzieci z zachwytem śledziły zabawne przygody kapitana, a dorośli odnajdywali w fabule liczne nawiązania do własnych żartów. Prasa donosiła nawet o tym, jak podczas premiery nowego odcinka „Wrungla” w jednym mieście zabrakło prądu, bo wszyscy widzowie włączyli telewizory naraz. Nawet urzędnicy państwowi chwalili kreskówkę – Goskino zatwierdziło pierwsze odcinki bez żadnych zmian, a twórcy otrzymali telegram z podziękowaniami od rządu.
Co tak urzekło publiczność? Zarówno forma, jak i treść były rewolucyjne: takiego połączenia nigdy wcześniej nie widziano w Związku Radzieckim. Weźmy na przykład kamerę: czasami przyjmuje ona subiektywną perspektywę i postrzega świat oczami bohaterów, czasami spogląda z sufitu lub z samej ziemi, a czasami używa szerokokątnego obiektywu typu „rybie oko”.
Co więcej, Cherkassky i Sakhaltuyev wykorzystali umiejętności zdobyte podczas pracy nad „Mystery Buffe”, aby połączyć animację z akcją na żywo. W filmie animowanym „Wrungel” płynnie przeplatają się animowane postacie – Wrungel, Lom i Fuchs – z ujęciami plenerowymi przedstawiającymi jacht „Kłopot”, rozległe panoramy miast, prawdziwe morze, a nawet szalejący w tle pożar lasu. Aby wdrożyć tę technikę, stworzono specjalne, wielopoziomowe konstrukcje, zmuszające twórców do ciągłego wchodzenia i schodzenia po drabinach. Jednak takie podejście pozwoliło nam osiągnąć wyjątkowy efekt połączenia fantazji z rzeczywistością, tworząc atmosferę gry, która niezmiennie przyciągała widzów.

Pomysł, który zrodził się w głowie Sachaltueva i Czerkaskiego, nie był podyktowany nadwyżką finansową, lecz chęcią utrzymania ograniczonego budżetu. „Ciągle szukaliśmy sposobów na oszczędzanie, próbując obejść system” – powiedział Czerkaski. Aby zaoszczędzić, zaczęli również stosować technikę zwaną animacją cutaway, która wykorzystuje płaskie lalki z ruchomymi stawami i wymiennymi elementami twarzy zamiast tradycyjnie rysowanych postaci. Ta metoda nie tylko przyspiesza proces filmowania, ale także znacznie obniża koszty. Ponadto nadaje ruchom postaci z dużymi nosami szczególny, nieco niezręczny urok, przypominający estetykę filmów niemych.

Przeczytaj także:
25 najlepszych kreskówek z czasów ZSRR
W kreskówce „Wrungel” ocean jest pełen filmowych smaczków; To nie tylko zabawna gra detektywistyczna i szpiegowska, ale także wciągająca przygoda z udziałem morza, statków i kapitanów.
- Agent Zero-Zero-X, który ściga mafię dzięki swojej niezwykłej zwinności i różnorodnym gadżetom, jest niewątpliwie hołdem dla postaci Jamesa Bonda, słynnego agenta 007.
- Wizdrzenie bossa mafii jest często przedstawiane fragmentarycznie - czasami widać jego usta z cygarem, czasami dłonie ozdobione pierścieniami, co przypomina styl Blofelda, słynnego antagonisty z filmów o Jamesie Bondzie. Jednak dla radzieckich widzów postać ta kojarzyła się raczej z Szefem z komedii Leonida Gajdaja „Diamentowe ramię”, który z kolei stał się parodią Blofelda – zamykając w ten sposób koło.
- Słynna kwestia „Wodzu, wszystko stracone”, wypowiedziana przez postać Gangsteritto graną przez De La Voro, również pochodzi z kultowego filmu „Diamentowe ramię”.
- Scena, w której Wrungel i Fuchs, podszywający się pod miejscowych, wykonują hawajskie piosenki dla zagranicznych turystów, jest parodią występu tria „Jarosławskich chłopaków”. Muzyka tego zespołu stała się podkładem muzycznym do filmu „Siedem narzeczonych kaprala Zbrujewa”.

Inne utwory, stworzone przez kompozytora Gieorgija Firticza na podstawie wierszy poety i dramatopisarza Jefima Czepowieckiego, również zyskały ogromną popularność. Na przykład piosenka „Many, Many” jest oczywistym nawiązaniem do słynnego przeboju Abby „Money, Money”. Wśród melodii, których nie da się zapomnieć, znajdują się „We are banditto-gangsteritto” oraz utwór o superagencie, w którym pojawia się wers: „Jestem tam i tu, gdziekolwiek mnie poślą… I posyłają mnie często!”. Role te były dubbingowane i wykonywane przez takich aktorów jak Zinowij Gerdt, Siemion Farada i Jewgienij Papierny. Czerkaski wspominał: „Oczywiście, zadań było wiele, ale podchodziliśmy do nich z entuzjazmem i bez większego stresu. Wszystko powstawało spontanicznie. Problemy, jeśli się pojawiały, nie zajmowały nam czasu, bo byliśmy pochłonięci pracą. Byliśmy w tym samym pomieszczeniu, gdzie panował ciągły hałas, bo wszyscy aktywnie omawiali pomysły, proponowali różne opcje, żartowali i psocili… Ogólnie rzecz biorąc, praca była łatwa i relaksująca”.
„Zespół wokalny pod dyrekcją maestra Barmaliniego”
Wkrótce po zakończeniu pracy nad kreskówką „Wrungel” Dawid Czerkaski otrzymał zlecenie na stworzenie nowego filmu animowanego. Za podstawę planowano wykorzystać twórczość Kornieja Czukowskiego, w tym opowiadania o doktorze Ajbolicie, a także takie baśnie, jak „Mucha-Cokotucha”, „Skradzione słońce” i „Karaluch”.
Pracę nad filmem animowanym „Ajbolit” wykonał ten sam zespół, który wyprodukował „Wrungla”: Radna Sachaltuyev była artystką, Gieorgij Firtich napisał muzykę, a Jefim Czepowiecki napisał teksty. Animacja w „Ajbolicie” wykorzystuje znaną technikę, łączącą animację wycinankową, animację rysunkową i sceny z udziałem żywych aktorów. Co więcej, zauważalne jest, że niektóre postacie zostały przeniesione z poprzedniego filmu – na przykład kapitan „Czarnej Mątwy” i inni piraci Barmaleja przypominają bandytów z „Wrungla”.
Jednak stworzenie pozostałych postaci wymagało całkowitego przemyślenia. Czerkaskij sam stworzył wstępne szkice, a Sachaltuyev dopracował je do wersji finalnej. Tak jak poprzednio, pracowali od wczesnego rana do późnego wieczora, robiąc sobie przerwę tylko w środku dnia na mecz piłki nożnej. Według Radny Sachaltuyev, kilka szkiców zaginęło w trakcie pracy; Ktoś prawdopodobnie ukradł je, gdy studio było puste. W rezultacie musieli pracować jeszcze ciężej niż zwykle.
Kształtowanie postaci Aibolita wymagało dodatkowego namysłu. Początkowo przedstawiano go jako drobnego, krępego mężczyznę z krzaczastym wąsem, przypominającym Wrungla. Jednak później Czerkaski miał okazję spotkać się z moskiewskim poetą Walentinem Bieriestowem, który miał osobiste powiązania z Czukowskim. Bieriestow zasugerował zmianę koncepcji, przedstawiając Ajbolita jako wysokiego i szczupłego, co upodobniłoby go nie tylko do samego Kornieja Iwanowicza, ale także do słynnego doktora Schweitzera.


Wróg okazał się bardzo złożoną osobowością. „Jest wrażliwy, rozumiesz?” Czerkaski podzielił się swoimi przemyśleniami na temat Barmaleya. „Kiedy zagłębisz się w twórczość Czukowskiego, zdasz sobie sprawę, jak wiele jest splecionych w tej postaci! Dlatego postanowiliśmy przedstawić go nie jako złoczyńcę, a jako postać wzruszającą. Na początku stara się być okrutny; pojawia się nawet kwestia: „Czy jestem złym rabusiem? Złym!”. W naszej wersji wypadł jak nieszczęsny Żyd. <...> Jego głosu użyczyła Żora Kiszko, nadając postaci miękkość i lekką łzawość swoim tonem.”
W różnych odcinkach Barmalejowi głosu użyczył Siemion Farada. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku innych postaci: początkowo Ajbolita głosu użyczył Jewgienij Papierny, następnie w trzecim odcinku jego głos zastąpił Siergiej Jurski, a w kolejnych odcinkach Zinowij Gerdt, a nawet Gieorgij Kiszko. Narratorowi, papudze o imieniu Karudo, głosu użyczył Wsiewołod Abdułow. Złej siostrze, Warwarze, głosu użyczyła Maria Mironowa, matka Andrieja Mironowa.
Styl wizualny pozostał niezmieniony, ale Czerkaski dążył do zmiany formatu. Wyobrażał sobie „Doktora Ajbolita” jako operę na dużą skalę. Członkowie rady artystycznej skrytykowali jednak ten pomysł, prawdopodobnie uważając, że dzieci uznają nieustanny śpiew za nieciekawy. W rezultacie scenariusz został przerobiony, a większość stworzonej muzyki nie została wykorzystana w kreskówce. Znalazła się w niej jednak energetyczna piosenka wodewilowa „Małe dzieci, nigdy nie chodźcie do Afryki na spacer”, która kilka lat temu zyskała popularność nawet na TikToku.
Należy jednak przyznać, że pozostałe kompozycje nie zyskały popularności wśród ogółu społeczeństwa, a sama kreskówka „Doktor Ajbolita”, pomimo swojej atrakcyjności, prawdopodobnie ustępuje popularnością na przykład „Wrungelowi”. Jednak dla Davida Cherkassky'ego ten projekt pozostaje ulubionym, dzięki łatwości i płynności, z jaką linie Chukovsky'ego płynnie przechodzą jedna w drugą.

Przeczytaj również:
Możesz stworzyć własną kreskówkę, wykonując dziesięć prostych kroków. Oto jak to zrobić:
1. Zdefiniuj koncepcję: Zacznij od pomysłu, który Cię inspiruje. Stwórz fabułę, postacie i główny temat swojej kreskówki.
2. Napisz scenariusz: Stwórz szczegółowy opis wydarzeń, dialogów i akcji. To pomoże Ci ustrukturyzować historię.
3. Rozwiń postacie: Określ wygląd i osobowość każdej postaci. Zastanów się, jakie cechy chcesz, aby wyróżniały się na tle pozostałych.
4. Stwórz scenorys: Naszkicuj kluczowe sceny swojej kreskówki. To pomoże Ci zwizualizować sekwencję wydarzeń.
5. Wybierz styl animacji: Zdecyduj, jak będziesz animować swoją kreskówkę. Może to być animacja 2D, 3D lub poklatkowa.
6. Przygotuj tło i scenerię: Zaprojektuj tła i scenerię, w których będzie rozgrywać się akcja, aby stworzyć pożądaną atmosferę.
7. Animuj sceny: Rozpocznij proces animacji wybraną metodą. Ważne jest, aby ruchy postaci były płynne.
8. Nagraj ścieżkę dźwiękową: Pomyśl o muzyce, efektach dźwiękowych i głosach postaci. To doda głębi Twojej kreskówce.
9. Edytuj gotowe sceny: Połącz animację i dźwięk, aby stworzyć ostateczną wersję kreskówki. Upewnij się, że wszystko jest zsynchronizowane.
10. Publikuj i udostępniaj: Znajdź platformę do hostowania swojej kreskówki i udostępnij ją publiczności. Zbierz opinie i ciesz się efektem swojej pracy.
Postępując zgodnie z tymi krokami, będziesz w stanie zrealizować swoje pomysły i stworzyć wyjątkową kreskówkę.
"Jedźmy do Bristolu, przyjaciele!"
Po udanej adaptacji „Ajbolita” Czerkaski otrzymał zlecenie na sfilmowanie kolejnej książki, która była mu bliska od dzieciństwa: powieści Roberta Louisa Stevensona „Wyspa skarbów”. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie niezwykle napięty termin: na dwugodzinny film przeznaczono tylko dwa lata. Gdyby nie został ukończony w tym terminie, nagroda przepadłaby. Właśnie ta okoliczność dała początek najbardziej niezwykłej funkcji kreskówki: zawiera ona nieme sceny z udziałem żywych aktorów oraz muzyczne interludia, w których żywi piraci śpiewają o niebezpieczeństwach palenia, alkoholizmu i znaczeniu aktywności fizycznej.
Teksty napisali poeci Naum Olev i Arkady Gartsman. Gartsman wspominał, że uderzyła go fraza: „Czyż wątroba nie rozkwita jak róża z powodu marskości?” i od tego momentu rozpoczęła się ich współpraca. Co ciekawe, pierwszy wers jednej z piosenek, który wspomina o „samych ponurych twarzach, dzwonieniu luidrów i piastrów”, był pierwotnie śpiewany inaczej. Pierwotnie brzmiał: „Tu, na każdej stronie, jest złodziej albo morderca, nie ma ślubów, za to wiele pogrzebów”. Zawierał on aluzję do śmierci sekretarzy generalnych Breżniewa, Andropowa i Czernienki. Jednak ta część tekstu została zmieniona.
Muzykę do tych utworów stworzył kompozytor Władimir Bystryakow, który sam określał swoją twórczość jako „półgangsterskie country”. Akompaniament muzyczny nagrał zespół „Festival”, znany również z tworzenia ścieżki dźwiękowej do filmu „Trzej muszkieterowie”.
Piratów w filmie zagrała odeska grupa teatralna „Grotesk”, a na ekranie pojawił się również sam reżyser, z wąsami i kapeluszem z trójkątnym rondem. Czytając komentarze do internetowej wersji „Wyspy Skarbów”, staje się jasne, że widzowie jako dzieci nie doceniali przerywników filmowych; wszyscy z niecierpliwością oczekiwali kolejnej części. Jednak z wiekiem wielu z nich zmieniło to postrzeganie. Cytaty takie jak „Szansa!”, „Panowie, panowie, rówieśnicy, znajcie swoje granice”, „Jim przestrzega swojej codziennej rutyny!” i „Chciwość jest wstrętna!” mocno wryły się w pamięć widzów i stały się częścią ich emocjonalnego krajobrazu. Nie ma tu moralizatorstwa, ale jest 100-procentowa ironia. Wrażenie psotnego chaosu tworzy naprzemienne występowanie aktorów aktorskich i postaci z kreskówek, które czasami przecinają się w tym samym kadrze – choć niestety zdarza się to rzadziej, niż śnił Czerkaski.

Film „Wyspa skarbów” jest pełen cytatów, które dodają mu humoru i barwności.
„Pracowaliśmy nad współczesnym filmem, więc postanowiliśmy dodać nieoczekiwane zwroty akcji do klasycznej fabuły i wzbogacić ją o elementy, które nas otaczają, takie jak filmy akcji i thrillery. Chcieliśmy jednak zrobić to w sposób, który będzie zabawny dla widzów, a nie straszny”.
Nagi Jim pokonuje gigantycznego pirata za pomocą potężnego zestawu ciosów kung fu, wydając z siebie krzyki w stylu Bruce'a Lee. Pirat, strzelając z armaty z szybkostrzelnością karabinu maszynowego, próbuje naśladować Rambo. Wraz z pojawieniem się każdej znaczącej postaci, widz otrzymuje dossier, zaprojektowane w stylu „Siedemnastu mgnień wiosny” Tatiany Lioznowej. Na przykład o Johnie Silverze powiedziano: „Najniebezpieczniejszy pirat, ale z powodzeniem przebiera się za dobrodusznego faceta. Tajemnicza postać, bez wad”. Słowa te wypowiada Armen Dzhigarkhanyan, który wyraźnie parodiuje swoją rolę Gorbatego w filmie „Miejsca spotkań nie można zmienić”. Pomimo komediowego tła, gra Silvera przez Dzhigarkhanyana wywołuje prawdziwie złowieszcze uczucie.
„Co mam zrobić, jeśli głos Armena brzmi dokładnie tak? Właśnie dlatego go wybrałem. Komiczny rysunek złagodził jednak jego ponury ton – tak narodził się ironiczny klimat filmu” – podzielił się swoimi przemyśleniami reżyser.

Inne postacie również pozostawiają żywe wrażenie. Jest tu niezbyt bystry dziedzic Trelawney, a także kapitan Smollett, który sepleni i, jak wszyscy mówią, ma pewne problemy psychiczne. Jednak zdecydowanie najbardziej zapada w pamięć pogodny dr Livesey. „Powiększona wątroba, śledziona – jak cudownie!”. Jest albo cyniczny, albo szalenie optymistyczny. Jego głosu użyczył Jewgienij Paperny, znany z ról Loma w „Wrungelu” i Ajbolita w drugim filmie animowanym.
Dr Livesey został stworzony przez jego przyjaciela, dramatopisarza Leonida Słuckiego, który pozostawił żywe wrażenie w pamięci. „Wyróżniał się spośród innych, rosły i silny mężczyzna z charakterystycznym uśmiechem przypominającym koński”. „Moi przyjaciele i ja często przedstawialiśmy Lenyę w karykaturach, naturalnie z przesadą: miał 60 zębów zamiast standardowych 32. Na początku po prostu się z niego nabijałem, ale potem postanowiłem włączyć go do komiksu i to właśnie Livesey karmi mnie do dziś” – wspominał Paperny.
W tym filmie komedia slapstickowa jest jeszcze wyraźniejsza niż w poprzednich dziełach. Bohaterowie, próbując się złapać, przypadkowo łamią wszelkie prawa fizyki, co przywodzi na myśl słynne duety, takie jak Tom i Jerry czy Wilk i Zając. Na przykład jeden z piratów ginie, pozostawiając za drzwiami jedynie oświetloną sylwetkę, z nogami wciąż zwisającymi za burtę. Inny bohater uderza w otwierające się drzwi saloonu i na chwilę rozdziela się na dwie części. Tym komicznym momentom towarzyszą jaskrawo kolorowe chmurki i efekty dźwiękowe przywodzące na myśl komiksy: „Bum”, „Bach”.
Aktorzy grający na żywo zostali również wzbogaceni o elementy animacji. „Na początku uczyłem się śpiewać powoli, a moje ruchy pozostawały normalne. Potem zaczęto narzucać mi szybsze tempo, a na ekranie wydawało się, że otwieram usta w rytm muzyki, ale moje ręce i nogi poruszały się szybko, jak w kreskówce” – powiedział Walery Czigłajew, który wcielił się w jednego z piratów w nagraniach filmowych.
Warto również zauważyć, że „Wyspa skarbów” to najbardziej eksperymentalne wizualnie dzieło Czerkaskiego. W tym dziele ponownie wykorzystano technikę „rybiego oka” i subiektywne ujęcia kamery, a także złożoną technikę pełnej animacji, w której poruszają się nie tylko postacie, ale także otaczające je tło. Stwarza to iluzję, że kamera porusza się w przestrzeni trójwymiarowej, zbliżając film do estetyki tradycyjnego kina. Oczywiście film ma swoje wady, które, podobnie jak w poprzednich częściach, prawdopodobnie wynikały z pośpiechu w realizacji. W tej samej scenie główny bohater może nagle zmienić strój. Postać o imieniu Silver raz traci jedną nogę, raz drugą. Czasami, aby przyspieszyć ten proces, konieczne było pójście na łatwiznę: całe sceny są praktycznie identyczne, różniąc się jedynie drobnymi szczegółami. Na przykład piraci wyrażają swój smutek z powodu morza zarówno w pierwszym odcinku, gdy utonął niewidomy Pew, jak i w drugim, gdy Trelawney wysłał na dno kilku swoich towarzyszy.

Niemniej jednak nie umniejsza to walorów kreskówki, a wręcz nadaje jej atmosferę radosnego chaosu i żartobliwej farsy. „Wyspa skarbów” ukazała się w 1989 roku, u szczytu pierestrojki, i doskonale oddała tę rzeczywistość, pełną zamętu i dezorientacji. Dzieło to zdobyło główną nagrodę na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Telewizyjnych w Mińsku, a także pierwszą nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Telewizyjnych w Czechosłowacji.
„Wyspa skarbów” była ostatnim pełnometrażowym filmem animowanym stworzonym w czasach sowieckich. Reżyser Czerkaski pracował już nad nowym projektem zatytułowanym „Makaron śmierci, czyli błąd doktora Bugensberga”, ale udało mu się ukończyć jedynie wersję próbną. Kontynuacje „Wrungla” i „Wyspy skarbów” również nigdy nie powstały. Wraz z upadkiem kraju przedsiębiorstwo Kievnauchfilm również przestało istnieć. Reżyser został zmuszony do przeniesienia się do prywatnego studia, gdzie zaczął tworzyć reklamy. Radna Sakhaltuyev również wybrała karierę w reklamie, próbując również swoich sił w ilustrowaniu książek i nigdy nie wróciła do świata animacji.
W 2018 roku świat stracił Davida Cherkassky'ego, a teraz odszedł również jego główny współpracownik, artysta. Jednak dziedzictwo, jakie po sobie pozostawili, to kreskówki pełne żartobliwości i humoru, przesiąknięte jednocześnie duchem morza i ekscytującymi przygodami.

Przeczytaj także:
Lista 50 najpopularniejszych filmów radzieckich.
