Kino i Muzyka

Reżyseria Davida Cronenberga: Horror cielesny, psychoanaliza i śmierć

Reżyseria Davida Cronenberga: Horror cielesny, psychoanaliza i śmierć

Marzysz o pracy z domu? ➞ Studiuj IT, projektowanie lub marketing. Zapisz się na 5 kursów online, aby rozpocząć karierę w poszukiwanych zawodach cyfrowych.

Dowiedz się więcej

Maj 2024, Cannes. Sala wypełnia się brawami, gdy na ekranie pojawia się nowy film Davida Cronenberga „Całun”. Film opowiada historię wdowca zmagającego się z żałobą i próbującego pogodzić się ze stratą. Reżyser wniósł do dzieła swoje osobiste doświadczenia, starając się zrozumieć tragedię, której doświadczył – śmierć żony.

Film „Całun” trafi do rosyjskich kin 10 lipca. W oczekiwaniu na premierę warto poświęcić chwilę na refleksję nad tym fascynującym tematem: filmoznawczyni Jelena Bołotnowa opowiada historię o tym, jak David Cronenberg przeszedł drogę od studenta nauk ścisłych do wybitnego reżysera, tworzącego dzieła z różnych gatunków. Opowiada o tematach poruszanych w jego filmach, o tym, jak najlepiej je odbierać i co czyni Całun wyjątkowym.

  • „Stereo”: Zdolności telepatyczne mogą być szkodliwe dla organizmu.
  • „Cravings”: Mieszkańcy domu są zarażeni pasożytami.
  • „Reckless Crew”: Znani kierowcy walczą o odzyskanie pozycji w wyścigach.
  • „The Brood”: Cronenberg rozważa proces rozwodu.
  • „Scanners”: Mutanty, które przyczyniają się do rozwoju społeczeństwa.
  • „Videodrome”: Wpływ telewizji na społeczeństwo.
  • „The Dead Zone”: Mężczyzna, który budzi się ze śpiączki, zaczyna wykazywać jasnowidzenie.
  • „The Mucha”: Pechowy naukowiec staje przed problemem.
  • „Dead Ringers”: Wizyta u ginekologa zamienia się w prawdziwy koszmar dla kobiety.
  • „Nagi lunch”: Cronenberg adaptuje dzieło Burroughsa na potrzeby filmu.
  • „Existenz”: granice między rzeczywistością a wirtualnością zacierają się.
  • „Historia okrucieństwa”: pragnienie uwolnienia się od przeszłości.
  • „Mapy gwiazd”: Hollywood niszczy sam siebie.
  • „Zbrodnie przyszłości”: mutacje stają się sposobem na zarabianie pieniędzy.
  • „Całun”: kontemplacja zmarłych przynosi spokój.

Dołącz do naszego kanału na Telegramie „Jak się masz?”. Na tym kanale nasi koledzy z ciepłem i naukowym podejściem omawiają tematy psychologii i rozwoju osobistego. A w weekendy zachwycimy Cię nowymi rekomendacjami filmowymi i muzycznymi.

"Stereo"

W laboratorium prowadzone są badania nad telepatią. Grupa młodych ludzi decyduje się wziąć udział w eksperymencie naukowym zainicjowanym przez naukowców. W trakcie eksperymentu zespół specjalistów przeprowadza operację mającą na celu ograniczenie zdolności uczestników do komunikacji werbalnej, a jednocześnie wzmocnienie ich zdolności telepatycznych. Jednak tak radykalne interwencje medyczne wpływają również na stan psychiczny: osoby badane zaczynają wykazywać agresję.

Kadr: film „Stereo” / Emergent Films Ltd.

Cronenberg pierwotnie planował swój pierwszy film jako niemy, ale ostatecznie z tego zrezygnował Pomysł, zachowując jedynie czarno-białą paletę barw. Reżyser wybrał jako miejsce kręcenia filmu kampus uniwersytecki, gdzie sam kiedyś studiował nauki przyrodnicze. Ta decyzja pozwoliła mu stworzyć tak realistyczne sceny eksperymentów naukowych, że film zaczął przypominać bardziej dokument niż film science fiction. W tym akademickim kontekście Cronenberg aktywnie zgłębia istotną wówczas rewolucję seksualną. Co więcej, temat telepatii stanowi punkt wyjścia do dyskusji o tym, jak ludzie ukrywają swoje prawdziwe uczucia.

Już w debiutanckim filmie Davida Cronenberga widać jego zainteresowanie psychoanalizą, która później stanie się jednym z głównych tematów jego twórczości. Początkowo reżyser zamierzał zgłębić takie aspekty, jak psychologia człowieka, seksualność i perwersja, ale później zgłębił bardziej szczegółowe zagadnienia – w szczególności to, jak kopiowanie i pasożytnictwo są naturalne dla ludzi i jak te strategie mogą być wykorzystywane dla osobistych korzyści.

"Dreszcze"

Badacz Emil Hobbs przeprowadza swoje eksperymenty we własnym domu, położonym w kompleksie mieszkaniowym niedaleko Montrealu. W trakcie swoich prac tworzy genetycznie zmodyfikowanego pasożyta, który może wpływać na ludzkie zachowanie, wywołując agresję i zwiększając libido. Pasożyt ten zaczyna zarażać mieszkańców kompleksu, a pierwszą ofiarą epidemii jest ukochana Hobbsa.

Kadr: film „Dreszcze” / Canadian Film Development Corporation
Kadr z filmu „Shrinks” / Canadian Film Development Corporation

Film „Shrinks” był debiutem Davida Cronenberga w gatunku body horror. W tym dziele reżyser z powodzeniem łączy wszystkie główne cechy gatunku: realność, cielesność i eksperymenty z formami fizycznymi. W tym dziele Cronenberg zgłębia podejście do tworzenia filmów, analizując granice tego, co dozwolone, oraz znaczenie refleksji i psychologicznej głębi narracji. W rezultacie „Dreszcze” stały się modelem kina eksploatacyjnego, ale zrealizowanym z wyrafinowanym smakiem.

Film zdobył nagrodę za wybitną reżyserię na Festiwalu Filmowym w Katalonii. Co ciekawe, pomysł na ten film zrodził się w głowie Cronenberga po wizycie w Cannes, gdzie zdał sobie sprawę, że aby z powodzeniem uczestniczyć w ważnych festiwalach, musi stworzyć film zupełnie innego rodzaju.

Film nie został zignorowany przez krytyków: został określony jako obrzydliwy i zdeprawowany. W rezultacie rozpętała się tak wielka burza dyskusji, że Cronenberg został eksmitowany z wynajętego mieszkania, a debata na temat moralnych granic kina dotarła do poziomu kanadyjskiego parlamentu.

"Reckless Bunch"

Ostatnio Lonnie i Billy byli popularni w świecie wyścigów dragsterów. Jednak ich menedżer postanowił się z nimi rozstać i zaoferował miejsce w zespole ich odwiecznemu rywalowi, Harry'emu Blackowi. W odpowiedzi Lonnie i Billy postanowili ścigać się jako zawodnicy niezależni. Aby to zrobić, muszą znaleźć odpowiedni samochód.

Kadr: film „Reckless Company” / CFDC / Michael Leibowitz Inc.

To dzieło Cronenberga wyróżnia się na tle jego innych filmów. Reżyser stworzył dramat fabularny, którego akcja koncentruje się na intrygach świata wyścigów samochodowych, gdzie każdy uczestnik stara się wykorzystać panujące warunki. Choć Cronenberg nadal kręcił filmy dramatyczne, mało prawdopodobne jest, by osiągnął tę samą prostotę i atrakcyjność dla szerokiej publiczności.

Film ten jest szczególnie znaczący, ponieważ „Reckless Bunch” był pierwszą próbą reżysera wykorzystania profesjonalnego sprzętu studyjnego. Wcześniej pracował na skromniejszym sprzęcie, własnym lub pozyskanym z grantów. Projekt ten był również jego pierwszą adaptacją scenariusza innego autora, w którym wprowadził jedynie drobne zmiany. Cronenberg zawsze interesował się jednak mechanizmami i samochodami wyścigowymi, co sprawiło, że ta praca stała się naturalnym rozwinięciem jego twórczych poszukiwań.

Przeczytaj także:

Najwybitniejsze horrory: Ranking najlepszych horrorów z wysokimi ocenami

"The Brood"

Psycholog Hal Raglan opracował innowacyjne podejście terapeutyczne, które uczy pacjentów uwalniania stłumionych emocji. Wspomagają to specjalistyczne praktyki pracy z ciałem, znane jako psychoplazmatyka. Raglan postanawia zastosować swoją eksperymentalną technikę na nowej pacjentce, Noli Carveth, która nie tylko zmaga się z problemami ze zdrowiem psychicznym, ale także przechodzi rozwód.

Kadr: The Brood / Canadian Film Development Corporation

The Brood był Pierwsza próba Cronenberga zgłębienia własnych doświadczeń. Scenariusz oparty jest na jego własnych doświadczeniach: przeszedł trudny rozwód, w którym jego małżonkowie podzielili się prawami rodzicielskimi, co nawiązuje do fabuły jego filmu. Oczywiście, w prawdziwym życiu Cronenberg nie miał przerażających krasnoludków, ale aktorzy zostali dobrani tak, aby przypominali jego i jego byłą żonę.

Ta głęboko intymna historia Cronenberga została surowo ocenzurowana, aby dostosować ją do kategorii wiekowej R, ale rezultat był jeszcze bardziej niefortunny. Na przykład scena, w której Nola liże noworodki, została wycięta z zakończenia. Scena ta stwarzała wrażenie matki pożerającej swoje dzieci, podczas gdy reżyser chciał przedstawić czułą jedność, podobną do sposobu, w jaki zwierzęta liżą swoje potomstwo.

Ogólnie rzecz biorąc, główne wrażenie z filmu wywierają przerażające krasnoludki, choć ich rola nie jest centralna. Główne idee filmu koncentrują się na kwestiach rodziny i dziedzictwa.

Na tym etapie kariery reżyser zaczyna wykazywać szczególne zainteresowanie bolesnymi tematami. Podejście Cronenberga, które przyniosło mu status kultowego, koncentruje się na temacie choroby. Jego dzieła eksplorują ten temat na wiele sposobów, co znajduje odzwierciedlenie we wszystkich aspektach jego pracy: od reżyserii, przez zdjęcia, po scenopisarstwo. Przez większość swojej kariery Cronenberg koncentrował się na chorobach fizycznych. Na przykład w filmie „The Brood” choroby psychiczne bohaterów stają się punktem wyjścia fabuły, ale wątki wkrótce regresują do fizycznych manifestacji. W rezultacie jego wczesne dzieła, jak również te, które przyniosły mu sławę, to przede wszystkim filmy z gatunku horroru ciała, w których infekcja jest postrzegana nie jako koniec, ale jako początek procesu. Filmy te należy rozumieć z perspektywy osób dotkniętych chorobą.

«Skanerzy»

Bezdomny Cameron Vale wpada w ręce agentów korporacji ConSec, specjalizującej się w rozwoju systemów bezpieczeństwa i broni. Vale interesuje ich, ponieważ jest skanerem – osobą o wyjątkowych zdolnościach. Te zdolności pozwalają mu czytać w myślach i wywierać psychologiczny wpływ na ludzi, a nawet zabijać ich za pomocą telepatii. Korporacja twierdzi, że takie osoby mogą przynieść korzyści społeczne, jeśli zostaną im powierzone odpowiednie zadania. Jednak Darryl Rivock, szef tajnej organizacji, uważa, że ​​skanery powinny przejąć władzę nad światem.

Kadr: film „Skanery” / Canadian Film Development Corporation / Filmplan International

W momencie rozpoczęcia zdjęć, Film praktycznie nie miał skończonego scenariusza: David Cronenberg kontynuował pisanie go, pisząc na bieżąco, znajdując czas między zmianami. Niektóre momenty w filmie nawiązują do kultowego horroru Jeffa Liebermana Blue Joy. Jednak Cronenberg otwarcie przyznał, że inspiruje się twórczością Liebermana, więc jest to raczej kwestia wpływu niż plagiatu. Pomimo trudności produkcyjnych, film zdobył nagrodę Saturn w kategoriach Najlepszy Film Nieanglojęzyczny i Najlepsza Charakteryzacja, choć nie wygrał w kategorii efektów specjalnych, co jest rozczarowujące, ponieważ wielu widzów pamięta sceny z eksplodującymi głowami. Aby stworzyć efekty, użyli żelatynowych czaszek, wypełniając je tym, co było pod ręką: syropem kukurydzianym, woskiem, resztkami lateksu, a nawet resztkami burgerów z lunchu. Krążą plotki, że Cronenberg dodał również prawdziwe wnętrzności do głów. Po premierze film otrzymał pozytywne recenzje jako wysokiej jakości rozrywka, ale z czasem przekształcił się w autentyczny manifest kontrkultury. Co więcej, można go postrzegać jako kontrmanifest. „Skanery” to ostrzeżenie przed możliwymi konsekwencjami, jeśli kontrkultura zacznie dominować w kulturze popularnej.

Film doczekał się kilku sequeli i spin-offów: „Skanery 2: Nowy porządek” (1991), „Skanery 3: Powstanie” (1992, który nie odniósł sukcesu z powodu niskiej jakości produkcji), „Skaner Glina” (1994, całkiem udany film z gatunku exploitation) oraz „Skaner Glina 2” (1995). Co ciekawe, żaden z tych projektów nie powstał pod kierownictwem Davida Cronenberga; wszystkie zostały zrealizowane przez innych reżyserów.

W połowie pierwszej dekady XXI wieku zaczęto aktywnie dyskutować o odświeżeniu uniwersum „Skanerów”. Reżyser Darren Lynn Bousman, znany z kilku filmów z serii „Piła”, miał wyreżyserować remake, a scenarzysta David S. Goyer, znany z „Blade’a”, miał napisać scenariusz. Cronenberg odmówił jednak udziału w projekcie i bez jego zgody nikt nie chciał go kontynuować. Później podjęto kilka prób wskrzeszenia tej historii w formie serialu, z których ostatnia została zapowiedziana w 2022 roku przez HBO z udziałem samego Cronenberga.

Videodrome

Max Renn nieustannie poszukuje nowych programów dla swojego kanału. Pewnego dnia, przypadkowo zmieniając kanał, natrafia na program o nazwie „Videodrome”, który bardziej przypomina film snuff niż tradycyjny program telewizyjny. Zaabsorbowany śledzeniem sygnału nadawczego, zaczyna ponownie oglądać odcinki. Na ekranie widzi sceny niekończących się tortur i morderstw, a Max stopniowo zaczyna tracić rozum. Nie podejrzewa jeszcze, że ten program niszczy nie tylko jego psychikę, ale i zdrowie fizyczne.

Kadr: film „Videodrome” / Canadian Film Development Corporation / Famous Players

Podobnie jak wiele innych dzieł Davida Cronenberga, „Videodrome” podlegał ograniczeniom cenzury. Niektóre sceny napisane na potrzeby filmu nigdy nie znalazły się w wersji finalnej. Sam reżyser uważa pierwszy pokaz za porażkę, ponieważ Motion Picture Association i producenci wielokrotnie nalegali na usunięcie niektórych scen, co negatywnie wpłynęło na odbiór fabuły. Było to do przewidzenia, ponieważ film w pewnym momencie przekształca się z kryminału w dzieło z elementami przemocy. Cronenbergowi grożono nawet nałożeniem na niego kategorii wiekowej X, mimo że w filmie nie ma żadnych drastycznych scen.

Przeczytaj także:

Trylogia X: jak seria filmów o aktorce porno stała się przykładem feministycznego horroru.

"Videodrome" to nie tylko refleksja Davida, ale także praca Cronenberga nad istotą perwersji i seksualność, ale także wizualizacja koncepcji Marshalla McLuhana, teoretyka mediów, który przewidział pojawienie się internetu trzy dekady przed jego faktycznym pojawieniem się. Chociaż McLuhan pracował na Uniwersytecie w Toronto, gdzie studiował Cronenberg, nie ma dowodów na to, że przyszły reżyser uczęszczał na jego zajęcia. Można jednak śmiało powiedzieć, że znał książki McLuhana: wizerunek profesora O'Bliviona, prowadzącego program, wyraźnie nawiązuje do samego McLuhana. Psychoanaliza z pewnością nie jest nieobecna w twórczości Cronenberga. Reżyser zawsze interesował się koncepcjami Freuda i Lacana, szczególnie w kontekście relacji między tym, co psychiczne, a tym, co fizyczne. Podczas gdy wpływ tych idei można dostrzec w tle „Stereo”, w „Videodrome” zajmują one centralne miejsce. Lacan omawia istnienie organów zdolnych zagrozić integralności ciała, a w filmie Cronenberga taśma wideo wykonana z ciała „hakuje” ciało głównego bohatera, Maxa Renna. Te „niezwykłe obiekty” prezentowane w pracach reżysera nawiązują do koncepcji obiektywizmu w psychoanalizie, która implikuje możliwość nawiązania połączeń z obiektami wykraczającymi poza psychikę. Dla Lacana obiektywizm nie mieści się w ramach tego, co techniczne, ani biologiczne, dlatego filmy Cronenberga często zacierają granice między tym, co cielesne, a tym, co technologiczne – na przykład poprzez możliwość połączenia producenta z taśmą wideo.

Temat prywatnych kanałów telewizyjnych nadających szokujące i niemoralne treści jest częstym tematem w twórczości Cronenberga. Po raz pierwszy został poruszony w szkicu scenariusza do „Network of Blood” z lat 70., a następnie stał się podstawą odcinka „Peep Show” zatytułowanego „The Victim”, wyemitowanego w 1977 roku. Jako dziecko Cronenberg był przerażony, gdy kanadyjska telewizja zgasła, pozostawiając jedynie sygnały z kanałów amerykańskich – bał się natknąć na coś niestosownego. I nie bez powodu, ponieważ niektóre amerykańskie studia, takie jak City-TV, rzeczywiście nadawały treści dla dorosłych, które stały się prototypem kanału w serialu.

Videodrome pokazuje, że w latach 80. David Cronenberg wypracował spójny zestaw tematów i technik, a także preferowany styl: horror ciała. Motywy mutacji, nietypowe konstrukcje biotechnologiczne i elementy psychoanalizy, które wcześniej pojawiały się w jego twórczości jedynie sporadycznie, stają się teraz centralnym punktem fabuły. Filmy te nie są jednak nudne ani rozwlekłe: reżyser mistrzowsko łączy zabawne momenty ze scenami alegorycznymi i oczywiście opiera się cenzurze – z zaskakującą wytrwałością wycina z jego filmów wszystko, co możliwe.

"Strefa Śmierci"

Johnny Smith odzyskuje przytomność w szpitalnej sali po pięciu latach śpiączki spowodowanej poważnym wypadkiem. W tym czasie wielu straciło nadzieję na jego powrót do zdrowia, a jego jedyna prawdziwa miłość w międzyczasie poznała innego mężczyznę i wyszła za mąż. Teraz Johnny musi na nowo nauczyć się nawet najbardziej podstawowych umiejętności. Będzie musiał przystosować się do zmienionego świata, a także do swoich niespodziewanie odkrytych zdolności jasnowidzenia. Czy pomogą mu przewidzieć przyszłość, czy wręcz przeciwnie, doprowadzą do tragicznych konsekwencji?

Kadr z filmu „Martwa strefa” / Paramount Pictures

Film „Martwa strefa” jest oparty na dziele o tym samym tytule autorstwa Stephena Kinga. Scenariusz adaptacji napisał Jeffrey Boam, który pracował pod kierownictwem reżysera Davida Cronenberga. Reżyser nalegał na wprowadzenie znaczących zmian w tekście oryginalnym, co pozwoliło na bardziej organiczną adaptację fabuły na potrzeby filmu. W rezultacie scenariusz przeszedł liczne transformacje. Przykładowo, postać głównego antagonisty, Gregory'ego Stilsona, pojawia się dopiero w finałowej scenie filmu, podczas gdy w książce jest obecna od samego początku. Co więcej, w powieści u głównego bohatera, Johna Smitha, zdiagnozowano guz mózgu, ale ten wątek fabularny jest w filmie całkowicie nieobecny. Co ciekawe, „Martwa strefa” była pierwszym filmem, którego scenariusza Cronenberg nie montował sam, choć jego wizja reżyserska miała znaczący wpływ na rozwój fabuły.

Premiera „Martwej strefy” zwiastowała poważne trudności. Początkowo planowano prezentację filmu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, ale Paramount, studio produkujące film, zdecydowało się wykluczyć go z programu, obawiając się negatywnych recenzji. W rezultacie dalsza kampania promocyjna filmu nigdy nie doszła do skutku – kierownictwo studia uwikłało się w skandal związany z oszustwami finansowymi. Ostatecznie David Cronenberg, reżyser filmu, osobiście zorganizował miesięczny pokaz pełnej wersji filmu w kinach w Toronto. Oczekiwania studia nie zostały spełnione – „Martwa strefa” słusznie uważana jest za jedną z najlepszych adaptacji dzieł Stephena Kinga i uderzający przykład mistrzostwa Cronenberga w łączeniu różnych gatunków.

„Mucha”

Seth Brundle to naukowiec pasjonujący się teleportacją. Konstruuje sieć telepodów – urządzeń umożliwiających podróżowanie między różnymi urządzeniami. Początkowo udaje mu się teleportować jedynie przedmioty nieożywione, ale wkrótce odkrywa sposób na dostosowanie tej technologii do organizmów żywych. Pierwszy eksperyment z pawianem przebiega bezbłędnie, a Seth postanawia spróbować teleportacji na sobie.

Aby pomyślnie zakończyć proces, wystarczy przenieść tylko jeden element. Niestety, mucha przypadkowo złapana w kolbę również ląduje z Sethem w momencie teleportacji.

Kadr z filmu "Mucha" / 20th Century Fox

Historia inspirowana jest opowiadaniem "Mucha", które prawdopodobnie jest Najsłynniejsze dzieło francuskiego pisarza Georges'a Langelana. Zanim Cronenberg zaprezentował swoją interpretację w 1958 roku, tę samą historię zekranizował Kurt Neumann, uznany mistrz kina gatunkowego.

Podobnie jak poprzednik, „Mucha” Cronenberga zrewolucjonizowała horror ciała. Film zdobył Oscara za wybitną charakteryzację i trzy nagrody Saturna. W tym dziele reżyser kontynuuje eksplorację wrażliwości ludzkiego ciała, które może zostać zniszczone lub zmutowane przez najmniejszy błąd. Naturalne starzenie się i choroby, takie jak AIDS, również prowadzą do śmierci. Widać to wyraźnie w zmianach zachodzących w ciele Setha: traci włosy i paznokcie, odczuwa osłabienie i ma problemy z koordynacją.

Zakończenie filmu przedstawia osobną zagadkę. Reżyser stworzył alternatywne zakończenie, w którym postać grana przez Setha budzi się w łóżku ze swoim byłym partnerem po koszmarze, w którym z kokonu wyłania się dziecko-motyl. Jakie znaczenie Cronenberg próbował przekazać w tej wersji? Być może znaleźlibyśmy odpowiedź na to pytanie, gdyby powstał remake. W 2009 roku reżyser rozważał stworzenie nowej interpretacji tej historii, ale projekt ten nigdy nie doszedł do skutku.

Nierozłączni

Elliot i Beverly Mantle to bliźnięta, które dzielą jedno życie. Oboje pracują w klinice ginekologicznej: Beverly skupia się na badaniach naukowych, podczas gdy Elliot bardziej angażuje się w komunikację z pacjentkami. Sytuacja zmienia się jednak diametralnie, gdy do kliniki trafia aktorka Claire Niveau, która ma problemy z płodnością. Zaczyna okazywać szczególne zainteresowanie Beverlym, co może zagrozić kruchej równowadze między braćmi.

Kadr: film „Nierozłączni” / Morgan Creek Entertainment

W 1977 roku nowela autorstwa Bari Wood i Jacka Film „Gisland” został wydany pod tytułem „Bliźniacy” i oparty na prawdziwej historii braci Marcus, znalezionych martwych w mieszkaniu. David Cronenberg i scenarzysta Norman Snyder wykorzystali tę pracę jako punkt odniesienia, rozwijając historię braci Mantle. Początkowo rozważano kandydaturę Roberta De Niro, ale odmówił z powodu niechęci do tematyki ginekologicznej, a William Hurt obawiał się grania dwóch ról jednocześnie. Ostatecznie rolę otrzymał Jeremy Irons, a film nadal zajmuje szczególne miejsce w jego karierze.

W wersji finalnej wycięto kilka scen: w jednej z nich z jego brzucha wyłania się bliźniak wyglądający na starszego. Sam Cronenberg zdecydował się usunąć tę scenę po pokazach próbnych. To sprawiło, że film stał się bardziej thrillerem niż horrorem: recenzenci podkreślali napięcie, które przewija się przez całą narrację.

Film jest obecnie krytykowany za przedstawienie pracy ginekologa. Lekarz wykorzystuje bezbronność kobiet, angażując się w romantyczne relacje z nimi, co stanowi jawne naruszenie etyki zawodowej. Film staje się koszmarem dla każdej pacjentki: bohaterka znajduje się w sytuacji, w której jej bezbronność jest wykorzystywana przez osobę, od której jest zależna. Cronenberg zazwyczaj wykorzystuje sceny badań lekarskich, aby wywołać u widzów dyskomfort. Podobną technikę zastosowano na przykład w scenie publicznego badania w jego filmie Cosmopolis. Dla kobiet takie momenty są szczególnie bolesne, ponieważ badanie lekarskie może symbolizować przemoc seksualną. Warto zauważyć, że 35 lat po oryginale powstał telewizyjny remake z aktorką Rachel Weisz w roli głównej.

"Nagi lunch"

Bill Lee ma niebezpieczną i niewdzięczną pracę eksterminatora. Stosowane przez niego środki chemiczne negatywnie wpływają na jego zdrowie, a w pewnym momencie Bill traci zdolność odróżniania rzeczywistości od urojeń z powodu narażenia na toksyny. W tej nowej, halucynogennej rzeczywistości staje się tajnym agentem, otoczonym przez przerażające stworzenia, a jego rozkazy pochodzą od szefa w postaci chrząszcza.

Kadr z filmu „Nagi lunch” / Recorded Picture Company

„Nagi lunch” Cronenberga to przełomowa adaptacja jednego z najważniejszych dzieł pokolenia beatników. Film stanowi doskonały przykład stylu reżysera, fundamentalnie bliskiego ideom beatników. Co więcej, podczas adaptacji Cronenberg współpracował z samym autorem, Williamem Burroughsem. Burroughs początkowo obawiał się, że adaptacja jego powieści będzie niemożliwa, ponieważ jej dystrybucja była zakazana w wielu krajach. Cronenbergowi udało się jednak sprostać temu wyzwaniu, wybierając jeden z wątków i wzbogacając go o elementy biograficzne z życia pisarza. Rezultatem jest dość swobodna interpretacja, która jednak doskonale oddaje atmosferę i ducha oryginału.

Przeczytaj także:

Beatnicy na ekranie: jak filmowcy rozumieją dziedzictwo pokolenia, które przetrwało kryzys.

Pomimo faktu, że film zdobył wiele nagród i jest uważany za uderzający przykład surrealizmu kino, jego dochód w kasie wyniósł zaledwie 2,6 miliona dolarów przy budżecie wynoszącym od 17 do 18 milionów dolarów. Tę porażkę można wytłumaczyć ograniczoną dystrybucją i osobliwościami oryginalnego dzieła: powieść, zawierająca etycznie wątpliwe momenty, była zakazana, publikowana z fragmentarycznymi tłumaczeniami i w ograniczonych nakładach, a jej cena była często zawyżana w celu zmniejszenia popytu.

«ExistenZ»

«ExistenZ» to najnowsza gra w wirtualnej rzeczywistości, pozwalająca graczom na bezpośrednie połączenie za pomocą specjalnego złącza w ciele. Twórcą tego projektu jest Allegra Geller, uznana ekspertka w dziedzinie gier organicznych. Podczas prezentacji gry zostaje zaatakowana, a Allegra ucieka z miejsca zdarzenia ze swoim stażystą Tedem, który zdołał ją ochronić w krytycznym momencie. Ich ścieżka przebiega przez świat wirtualnej rzeczywistości, który czasami trudno odróżnić od realnego.

Kadr: film "Existence" / Dimension Films / Canadian Television Fund

Pomimo faktu, że fabuła skupia się na integracji ludzkiego ciała z przestrzeń wirtualna,

Zasadniczo w filmie science fiction Davida Cronenberga tematy cielesności i fizjologii tracą na znaczeniu. „EsistenZ” jest oparty na oryginalnym scenariuszu reżysera, jego pierwszym od czasu „Videodrome”. Film ten zapoczątkował nową podkategorię kina – biopunk – i miał wszelkie szanse, by stać się znaczącym wydarzeniem science fiction 1999 roku. Jednak los postanowił inaczej: „Matrix” zdobył nagrodę Saturna dla najlepszego filmu science fiction.

Od samego początku „EsistenZ” kluczowe pytanie staje się jasne dla widza: co jest naprawdę realne? Narracja zaczyna się rozwidlać już od pierwszych minut i trudno dostrzec granicę między życiem a zabawą. Jednak Cronenberg nie odpowiada na to pytanie wprost; Zamiast tego wprowadza nowe, tworząc w ten sposób dodatkowe warstwy złożoności fabuły.

Film „Existenz” oznaczał koniec twórczości horroru Davida Cronenberga, ponieważ w latach 1999–2022 nie nakręcił on żadnego filmu w tym gatunku. Chociaż reżyser kontynuował temat choroby, uwaga przesunęła się teraz z dolegliwości fizycznych na bolączki społeczeństwa, w tym całą jego złożoność i anomalie. Niemniej jednak Cronenberg po raz kolejny podejmuje kwestię rozpadu społecznego, wykorzystując ją jako kolejny sposób na zgłębienie swojego ulubionego tematu: co to znaczy być człowiekiem?

Można badać bolączki społeczne przez pryzmat horroru, choć nie zawsze jest to oczywiste. Chociaż gatunek ten pierwotnie opierał się na aluzjach do poważnych problemów, jego symbolika obecnie nie wpisuje się dobrze w szczery styl kina społecznego, co czasami prowadzi do niepotrzebnego napięcia. Być może dlatego Cronenberg postanawia zerwać ze znanymi ograniczeniami swojego gatunku. Jednak nawet poruszając się między thrillerem a melodramatem, zachowuje sceptyczne i realistyczne podejście: jego dzieła są traktowane dosłownie i bezpośrednio, bez wyrafinowanych wyrażeń i fałszywych nadziei.

"Niezbędna surowość"

Tom Stoll mieszka w skromnym miasteczku w Indianie, gdzie ma kochającą żonę, dwójkę dzieci i własny lokal – bar. Pewnego dnia, gdy przestępcy włamują się do jego baru, Tom zabija ich przypadkowym strzałem i staje się prawdziwym bohaterem w oczach miejscowych. Jednak po tym incydencie zaczyna być postrzegany nie jako zwykły sąsiad, lecz jako przerażający autorytet.

Kadr: film „Historia przemocy” / New Line Cinema

W swoim filmie „Historia przemocy” David Cronenberg oferuje unikalną interpretację tematu superbohaterskiego, łącząc go z elementami kryminału. W momencie premiery filmu było to świeże i nietypowe podejście, niespotykane wcześniej. Przygody głównego bohatera, Toma Stolla, po raz pierwszy pojawiły się w komiksach wydawnictwa Vertigo, należącego do amerykańskiego wydawnictwa DC Comics. Scenariusz do filmu zaadaptował Josh Olson, za co otrzymał nominację do Oscara.

W komiksach główny bohater to zwyczajny człowiek z rodziny, którego życie niespodziewanie zmienia się nie do poznania. Jednak w interpretacji Cronenberga akcent przesuwa się z aspektów kryminalnych na doświadczenia wewnętrzne i dramat poszukiwania siebie. Pytanie o to, jak osoba z mroczną przeszłością może się zmienić i jak radzi sobie z zagrożeniem dla bliskich, staje się dla Cronenberga kluczowe. Jego bohater, Tom Stoll, dąży do rozpoczęcia nowego życia, ale boi się, że nie zostanie zaakceptowany w tej nowej rzeczywistości.

Przeczytaj również:

Psychologia horroru: Co sprawia, że ​​lubimy strach

Gatunek horroru, który często wywołuje silne emocje u widzów i czytelników, ma swoje korzenie w ludzkiej psychologii. Wiele osób zastanawia się, dlaczego lubimy odczuwać strach. Jednym z powodów jest to, że strach aktywuje pewne mechanizmy w naszym mózgu, powodując uwolnienie adrenaliny. Ten hormon z kolei prowadzi do wzrostu poziomu energii i poprawy nastroju po przerażającym doświadczeniu.

Co więcej, horror pozwala nam eksplorować granice naszej percepcji. Możemy spotkać się z tym, co nas przeraża, w bezpiecznym otoczeniu. Daje to poczucie kontroli: możemy „zanurzyć się” w strachu, jednocześnie wiedząc, że jesteśmy bezpieczni. Ten paradoks jest atrakcyjny dla wielu osób, dając im możliwość doświadczania dreszczyku emocji bez realnego niebezpieczeństwa.

Nie możemy również zapominać o aspekcie społecznym. Wspólne oglądanie horrorów lub czytanie strasznych historii tworzy wyjątkową atmosferę jedności. Ludzie dzielą się swoimi emocjami, co pomaga zacieśnić więzi i tworzyć wspólne wspomnienia. Ten element wspólnego strachu może być bardzo atrakcyjny, ponieważ wzmacnia poczucie przynależności do grupy.

Tak więc nasza fascynacja horrorami jest tłumaczona wieloma czynnikami – od reakcji fizjologicznych po interakcje społeczne. Nie tylko się boimy; Uważamy, że to doświadczenie może być zarówno fascynujące, jak i jednoczące.

"Mapa Gwiazd"

Dr Stafford Weiss postanawia umieścić swoją córkę, Agathę, w szpitalu psychiatrycznym. Po wypisaniu ze szpitala Agatha wraca do Hollywood, gdzie jej ojciec mieszka z żoną i synem. Znajduje pracę jako asystentka w sąsiednim budynku należącym do aktorki Havany, również pacjentki dr. Weissa. Konflikty rodzinne znów są na horyzoncie.

Kadr: film „Mapy gwiazd” / Prospero Pictures / SBS Productions

W swoim nowym projekcie Cronenberg po raz pierwszy próbuje swoich sił w gatunku satyry, a tym razem Eksperyment okazuje się sukcesem. W filmie umiejętnie wplata wersy z wiersza Paula Éluarda „Wolność”, symbolu francuskiego liberalizmu, w historie ludzi uwięzionych przez własne ambicje i uzależnienia. Prowadzi to do ironicznej refleksji nad naturą współczesnego Hollywood: codzienne życie bohaterów wydaje się tak absurdalne, że trudno uwierzyć, że istnieją. Reżyser wyraźnie kieruje uwagę na tych, którzy dążą do sławy za wszelką cenę, co jest mu obce. Cronenberg zawsze kręcił swoje filmy przede wszystkim dla sztuki, a nie sukcesu komercyjnego, i starannie dobierał aktorów, którzy podzielali jego poglądy. „Mapy gwiazd” były debiutanckim filmem reżysera nakręconym na amerykańskiej ziemi. Cronenberg, pochodzący z Kanady, zazwyczaj woli pracować w swojej ojczyźnie. Nawet gdy tęsknił za zmianą otoczenia, coś zawsze stawało mu na drodze i ostatecznie zdjęcia odbyły się w Kanadzie. Na przykład, przygotowując się do filmu „Naked Lunch”, Cronenberg marzył o podróży do Tangeru, ale ostatecznie zespół musiał zostać w Toronto, aby dokończyć projekt.

„Mapy gwiazd” miały premierę na Festiwalu Filmowym w Cannes, spotykając się z mieszanymi recenzjami. Wielu zauważyło dowcip, z jakim David Cronenberg komentuje świat kina. Jednak wielu recenzentów uważało, że film nie spełnił oczekiwań: uznali, że brakuje humoru, a satyra jest niewystarczająca, zastanawiając się, dlaczego Cronenberg wybrał tak nietypowy gatunek. Jednak jego eksperyment niewątpliwie się powiódł – powstała satyra na Hollywood była naprawdę przerażająca.

„Mapy gwiazd” były ostatnim filmem Davida Cronenberga przed długą przerwą: między 2014 a 2022 rokiem nie wydał żadnych nowych dzieł. Ten okres był najdłuższym w jego karierze bez aktywności twórczej, ponieważ wcześniej regularnie zachwycał publiczność co najmniej jednym filmem co kilka lat. Powody tego przestoju były nie tylko osobiste, ale i tragiczne: w tym okresie jego żona, Caroline Zeifman, ciężko zachorowała i niestety zmarła w 2017 roku. Cronenberg mógł wrócić do kina dopiero w 2021 roku.

Zdjęcie: Antoine Flament / Getty Obrazy

"Zbrodnie jutra"

Świat przyszłości jest pochłonięty biotechnologią, a mutacje stały się powszechne. Ludzkość, po przejściu różnych modyfikacji, doświadcza skutków zjawiska znanego jako „syndrom przyspieszonej ewolucji”: u ludzi nagle rozwijają się nowe narządy, podczas gdy stare ulegają zmianom. Częstotliwość takich przypadków stale rośnie, a przedsiębiorczy obywatele znaleźli już sposoby na wykorzystanie tej sytuacji. Artysta performatywny Sol Tenser organizuje performansy, podczas których publicznie usuwa swoje narządy. Pomaga mu Caprice, jego partnerka, która była kiedyś chirurgiem.

Kadr z filmu „Zbrodnie przyszłości” / Argonauts Productions S.A. / Serendipity Point Films

Po Premiera filmu na Festiwalu Filmowym w Cannes, wielu z ulgą wykrzyknęło: „Wow!”. David Cronenberg powrócił do tego, co przyniosło mu największą popularność – horroru cielesnego. Podczas gdy „powolne” horrory nadal dominowały na festiwalach, powrót tej legendy gatunku był prawdziwym odkryciem i inspiracją.

Według ekspertów, współczesny przemysł horroru przeżywa poważne trudności. Początkowo był przytłoczony podobnymi historiami o przetrwaniu, co doprowadziło do znużenia części widzów. Następnie na scenę wkroczyły filmy post-horror, ale ich popularność ogranicza się głównie do publiczności festiwalowej i widzów z niewielkim doświadczeniem w tym gatunku. Fani horroru dążą do oglądania prawdziwie przerażających filmów pełnych krwi i imponujących krzyków, a nie skomplikowanych metafor i filozoficznych refleksji. W tym kontekście można wyjaśnić powrót Piły, sukces sagi Przerażającej i ogólne podekscytowanie odrodzeniem klasycznego horroru cielesnego.

Przeczytaj także:

Przerażająco genialne: niskobudżetowe filmy grozy

W 1970 roku David Cronenberg przedstawił widzom swój film film „Zbrodnie przyszłości”, który również poruszał temat ludzkich mutacji. Jednak oba filmy znacząco się różnią. W filmie z 1970 roku potwory pojawiają się jedynie w scenach epizodycznych i nie mają znaczącego wpływu na fabułę. Natomiast w filmie wydanym 23 lata później zmiany cielesne stają się centralnym elementem wszystkich wydarzeń. Co ciekawe, Cronenberg rozpoczął pisanie scenariusza do nowego filmu już w 1998 roku – w okresie, w którym tworzył swoje najsłynniejsze filmy akcji. Cała ta praca pozostała niewykorzystana, czekając na swój czas.

Film „Zbrodnie przyszłości”, który ma ukazać się w 2022 roku, żywo odzwierciedla styl Davida Cronenberga: na tle niezwykłych przemian cielesnych bohaterowie pogrążeni są w rozważaniach nad sensem życia i naturą człowieka. Tym razem jednak reżyser wykazał się większą powściągliwością w podejściu do body horroru. Choć wcześniej starał się szokować publiczność i był zaskoczony, gdy dystrybutorzy usuwali sceny, które uważał za dopuszczalne, poziom grozy w „Zbrodniach przyszłości” był znacznie niższy – wygląda na to, że film powstał z myślą o Festiwalu Filmowym w Cannes.

„Całun”

Przedsiębiorca Karsh założył GraveTech, aby wspierać osoby opłakujące stratę bliskich. Opracował innowacyjny całun, który tworzy trójwymiarowe modele zmarłych. Pozwala on bliskim monitorować stan ciała w grobie za pomocą specjalnej aplikacji lub nagrobka. Karsh użył podobnego całunu, aby ochronić swoją żonę, która zmarła po długiej chorobie. Pewnego dnia na cmentarzu doszło jednak do aktu wandalizmu: groby zostały zniszczone, a aplikacja umożliwiająca dostęp do informacji została zhakowana.

Kadr: film „Całun” / SBS Productions / Prospero Pictures

„Całun” stał się pierwszym filmem, którego scenariusz powstał po stracie żony. Dzieło Cronenberga okazało się niezwykle osobiste i głębokie. Chociaż nie jest to pierwsza próba reżysera w dziedzinie filmów autobiograficznych (The Brood można uznać za poprzednika), to po raz pierwszy podejmuje tak intymne tematy. W 2022 roku Cronenberg ogłosił swój nowy projekt, który miał zgłębiać eschatologiczne pytania o to, co po nas pozostanie. Początkowo planowano serial we współpracy z Netflixem, ale reżyser zdecydował się zmienić kierunek i skupić na filmie fabularnym. „Savannah” przecina różne teorie spiskowe, refleksje na temat pragnienia śmierci i nietypowe innowacje technologiczne, które zniekształcają postrzeganie ciała fizycznego. Wygląda na to, że Cronenberg zebrał w tym dziele wszystkie swoje ulubione tematy. Na przykład, w swoim filmie „Crash” z 1996 roku zgłębił już temat pociągu do umierającego małżonka. Teraz widz zdaje się być zanurzony w umyśle Cronenberga, ponieważ główny bohater, Karsh, jest jego odbiciem. W ten sposób, jako ateista, reżyser próbuje znaleźć alternatywę dla tradycyjnego religijnego spotkania z bliskimi w zaświatach.

Dla wielu widzów film okazał się zadziwiająco podobny do wcześniejszych dzieł reżysera. Podczas gdy „Zbrodnie przyszłości” sprawiały wrażenie, jakby Cronenberg pracował na autopilocie, z pewnością włożył on całą swoją energię i duszę w „Całun”. Niemniej jednak sam Cronenberg, jak sam zauważył, czuł się niedosyt po premierze filmu. Miejmy nadzieję, że zachwyci widzów nowymi projektami, bo 82 lata to świetny czas na nowe osiągnięcia.