Kino i Muzyka

Recenzja „The Guns” Zacha Creggera: Horror o zaginionych dzieciach

Recenzja książki Zacha Creggera „Implements”: Horror o zaginionych dzieciach

Starasz się o karierę w IT? ➞ Opanuj 4 bezpłatne kursy z popularnych obszarów IT. Znajdź swoją niszę i rozpocznij podróż do nowego zawodu.

Dowiedz się więcej

Horror Zacha Creggera „Guns” z sukcesem zadebiutował w kinach na całym świecie. To tajemnicza historia o zaginionych dzieciach w małym amerykańskim miasteczku. Jeszcze przed premierą projekt został okrzyknięty najbardziej oczekiwanym filmem 2025 roku, a teraz bije nowe rekordy zarówno w kasie, jak i na Rotten Tomatoes. Przyjrzyjmy się bliżej temu filmowi i temu, czy ma potencjał, by stać się nowym fenomenem w świecie horroru.

W tym artykule omówimy następujące kwestie:

  • W tym filmie losy nauczyciela, policjanta i złodzieja splatają się w taki sposób, że każdy z nich wpływa na życie innych. Nauczycielka, na pierwszy rzut oka, wiedzie zwyczajne życie, ale jej wewnętrzne doświadczenia i aspiracje stają się ważnym kontekstem dla wydarzeń rozgrywających się w fabule. Policjant, wykonując swoje obowiązki, zostaje wciągnięty w śledztwo, które dotyka zarówno nauczycielkę, jak i złodzieja. Złodziej, działając w trudnych okolicznościach, staje się łącznikiem między nimi, zmuszając ich do ponownego przemyślenia swoich poglądów na świat i samych siebie. Te trzy postacie, reprezentujące różne strony społeczeństwa, znajdują się w sytuacji, w której ich drogi się przecinają, a każda z nich jest zmuszona do podjęcia wyboru, który wpłynie na ich losy.
  • Jak cały przemysł hollywoodzki negocjował możliwość nakręcenia tego dzieła.
  • Pedro Pascal nie mógł wziąć udziału w kręceniu filmu, mimo że początkowo planował to zrobić.
  • Związek tego filmu z twórczością braci Coen i Stephena Kinga można analizować w kilku kluczowych aspektach.

    Po pierwsze, dzieła braci Coen często zanurzają widza w świecie nieprzewidywalnych wydarzeń i złożonych postaci, co można zaobserwować w tym filmie. Ich charakterystyczny styl obejmuje czarny humor i elementy absurdu, które są obecne również w fabule, tworząc bogatą i wielowarstwową narrację.

    Po drugie, wpływ Stephena Kinga przejawia się w tworzeniu napiętej atmosfery i rozwijaniu tematów związanych z ludzką naturą i lękami. King umiejętnie eksploruje psychologiczne aspekty swoich bohaterów, co znajduje odzwierciedlenie również w tym dziele.

    Film nie tylko oddaje hołd stylowi i tematom charakterystycznym dla braci Coen i Stephena Kinga, ale także wzbogaca ich dziedzictwo, oferując widzom wyjątkowe doświadczenie łączące w sobie najlepsze cechy obu twórców.

  • Dzieło „Guns” umiejętnie przeplata elementy komedii i horroru, tworząc niepowtarzalny klimat, który przykuwa uwagę czytelnika. To połączenie wywołuje w nas dwojakie emocje i skłania do refleksji nad głębokimi tematami. Zabawne i straszne, przedstawione obok siebie, nie tylko wzajemnie się wzmacniają, ale także pozwalają nam spojrzeć na złożone aspekty ludzkiej natury.

    Ta interakcja pomaga stworzyć wielowarstwową fabułę, pozwalając nam postrzegać ją z różnych perspektyw. Poczucie humoru ułatwia odbiór, rozjaśniając momenty grozy, i odwrotnie – nagłe komiczne sytuacje mogą budzić strach, dodając im dodatkowej pikanterii. Autorce udaje się więc nie tylko bawić, ale także skłaniać czytelnika do refleksji nad poważniejszymi sprawami, co czyni „Narzędzia” dziełem zdolnym wywołać szeroki wachlarz emocji i refleksji.

Wydarzenia, które zmieniły oblicze Maybrook.

W małym miasteczku Maybrook w Pensylwanii doszło do straszliwej tragedii. O 2:17 nad ranem kamery monitoringu uchwyciły, jak siedemnaścioro dzieci wstało z łóżek, wyszło z domu i zniknęło w nocnym mroku, dziwnie rozkładając ramiona. Miesiąc później los dzieci pozostaje nieznany, a gniew rodziców spada na młodą nauczycielkę, panią Gandhi, ponieważ wszyscy zaginieni byli jej uczniami.

Zniknął tylko jeden chłopiec – nieśmiały Alex Lilly, który twierdzi, że nie ma pojęcia, co się stało. Jego nauczycielka postanawia z nim porozmawiać i udaje się do jego domu, gdzie spotyka coś niezwykłego. Wszystkie okna są zasłonięte gazetami, a w ciemnym pokoju ktoś siedzi nieruchomo na sofie. Pani Gandhi ogarnia niepokój, ale teraz jej determinacja w dążeniu do prawdy tylko rośnie.

Przeczytaj także:

Najbardziej imponujące horrory 2025 roku: ranking 28 filmów

Tożsamość Zack Cregger: kim jest

Zach Cregger, twórca filmu „Guns”, nie zaczynał od horroru. Wcześniej był muzykiem i autorem skeczy komediowych, a także występował w komediach erotycznych i sitcomach. W 2022 roku wydał swój pierwszy horror „Barbarian”, opowiadający historię dziewczyny wynajmującej dom przez Airbnb i spotykającej się z horrorem w piwnicy. Jak sam Cregger przyznał, początkowo napisał scenariusz dla zabawy i nie wyobrażał sobie, że stanie się to punktem wyjścia jego nowej kariery. Jednak „Barbarian” stał się prawdziwym hitem. Krytycy zauważyli, że film jest „inteligentny, pełen czarnego humoru i autentycznie przerażający”, a niektórzy nawet zaliczyli go do najlepszych filmów roku. Publiczność z kolei wyraziła swoje poparcie, ponieważ przy skromnym budżecie 4,5 miliona dolarów „Barbarian” zarobił dziesiątki razy więcej w box office.

Zack Cregger na premierze filmu „Guns” Zdjęcie: Gilbert Flores / Variety / Getty Images

Główni gracze branży filmowej, w tym Netflix, New Line Cinema, TriStar Pictures i Universal Pictures, przyłączyli się do walki o prawo do Adaptacja scenariusza obiecującego debiutanta. Według Creggera, wysłał on swój scenariusz do studia o ósmej rano, a o wpół do dziesiątej zawarto umowę z prezesem Warner Bros. – producenci z ich spółki zależnej New Line Cinema rozpoczęli pracę nad projektem.

Obsada nowego horroru Creggera

Obsada potwierdza również, że Cregger, który dopiero wczoraj był debiutantem, cieszy się dużym szacunkiem studiów: w filmie występują wyłącznie znane osobistości.

Julia Garner, znana z roli w serialu „Ozark”, za który zdobyła trzy nagrody Emmy, gra w nowym filmie nauczycielkę Justine Gandhi. W miarę rozwoju historii staje się jasne, że w przeszłości miała problemy z alkoholem, a teraz zmaga się z nękaniem, sięgając po butelkę wódki każdej nocy.

Kadr: film „Guns” / New Line Cinema

Pedro był pierwotnie Pascal, znany z ról w filmach „The Last of Us” i „The Mandalorian”, miał wziąć udział w projekcie „Guns”. Został obsadzony, ale musiał odrzucić rolę z powodu zobowiązań związanych z filmem „Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki”. W lutym 2024 roku zastąpił go Josh Brolin, aktor znany widzom z filmów takich jak „Diuna” i „Avengers”. Wcielił się w Archera Graffa, ojca jednego z zaginionych dzieci, Matthew. Graff jest przedstawiony jako typowy, surowy amerykański ojciec, wyznający tradycyjne wartości i o twardym charakterze. Jego nienawiść do panny Gandhi jest tak silna, że ​​postanawia namalować na jej samochodzie czerwoną farbą napis „Czarownica”.

Postać grana przez Aldena Ehrenreicha, Paul Morgan, młody policjant, nieustannie myśli o swojej beztroskiej nauczycielce, ale ma ku temu własne powody: niedawno nawiązali romans. Sam Paul nie może jednak pochwalić się wzorowym zachowaniem jako policjant. Cierpi również na uzależnienie od alkoholu, ma trudności z panowaniem nad gniewem, a w trudnych sytuacjach w pracy zawsze polega na ochronie swojego teścia, który jest komendantem policji.

Benedict Wong, znany z takich filmów jak „Doktor Strange” oraz „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni”, gra Marcusa Millera, dyrektora szkoły, w której doszło do katastrofy. Jego postać stara się chronić Justina przed gniewem rodziców, jednocześnie dbając o dobrą reputację szkoły.

W filmie Austina Abramsa, znanego z „The Walking Dead” i „Euforia”, James jest narkomanem i włamywaczem, który niespodziewanie zostaje uwikłany w tajemnicę zaginionych dzieci. Jednak sama sytuacja w ogóle go nie interesuje.

Kadr: film "Broń" / New Line Cinema

Amy Madigan, słynna aktorka, która zyskała sławę dzięki mistycznemu serialowi "Carnivàle", wcieliła się w Na ekranie pojawia się obraz Gladys – praciotki Alexa, która okazała się jedynym chłopcem, którego nie zaginęła. Ta nadmiernie towarzyska starsza pani preferuje jaskrawe, jaskrawe stroje, a także jaskrawe peruki i wyrazisty makijaż. Jej styl komunikacji prawdopodobnie irytuje większość mieszkańców miasteczka.

„Guns”: coś więcej niż tylko horror gatunkowy

Wszystkie te postacie są ze sobą powiązane: film składa się z kilku części, z których każda przedstawia to samo wydarzenie, ale z różnych punktów widzenia. Tutaj następuje nieoczekiwany zwrot akcji: film, który zaczynał jako prawdziwy horror, stopniowo przeradza się w kryminał o poszukiwaniach zaginionych dzieci. Następnie uwaga przenosi się na codzienne życie – a „Guns” staje się niemal komediodramatem z żywymi, realistycznymi dialogami i wieloma codziennymi szczegółami. Ostatecznie, główny wpływ filmu nie wynika z samych doświadczeń bohaterów, ale z tego, jak splatają się ich losy.

Cregger nakreślił paralelę między swoim filmem a „Magnolią” Paula Thomasa Andersona, zauważając, że w obu dziełach wiele drobnych losów przecina się, tworząc spójną całość. Trzeba jednak przyznać, że nieco przesadził: „Guns” nie osiąga rozmiarów uniwersalnego eposu, tak jak Anderson. Cregger skłania się bardziej ku liryzmowi, koncentrując się na własnych doświadczeniach, a nie na aspektach społecznych i życiowych. Niemniej jednak podejście pozostaje podobne. Drobne decyzje, a nawet przypadkowe zdarzenia, mogą rozwinąć się w nowy ciąg zdarzeń, a ostatecznie wszystko staje się jeszcze bardziej zagmatwane.

Kadr z filmu „Guns” / New Line Cinema

Kolejnym ważnym aspektem filmu jest humor. Oglądając „Guns”, trudno powstrzymać się od śmiechu – wiele scen jest wręcz komicznych. Film przywołuje skojarzenia z mizantropicznymi komediami braci Coen, takimi jak „Big Lebowski” i „Spal po przeczytaniu”, a także z „Trzema billboardami za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha. W tych dziełach ludzkie słabości i głupota prowadzą również do strasznych, ale i szalenie zabawnych konsekwencji.

Według Josha Brolina: „Cregger przywodzi mi na myśl braci Coen, ponieważ akceptuje absurdalność kondycji ludzkiej. Zdaje sobie sprawę, że często sami tworzymy swoje porażki. Czasami możemy wydawać się, z braku lepszego słowa, „głupi”, komplikując sobie życie bardziej, niż to konieczne. I nie mówimy już tylko o zaginionych dzieciach. <...> Tworzymy chaos w naszym życiu, aby poczuć, że naprawdę żyjemy. Ale w rzeczywistości robimy dokładnie odwrotnie”.

Dzieła Creggera nie przedstawiają wyidealizowanych postaci; jego bohaterowie są zabawni, a czasem absurdalni. Panna Gandhi jawi się jako samolubna i nieodpowiedzialna, Archer jest niegrzeczny i agresywny, dyrektor Miller jest obojętny i hipokrytyczny, a policjant Morgan z kolei to prawdziwy nędzarz. ​​Wszystkie te postacie, w taki czy inny sposób, dążą do wzajemnego wykorzystywania się dla własnych celów, ignorując ludzką naturę. Warto jednak zauważyć, że wszystkie ich słabości wydają się nieistotne w porównaniu ze złem, z którym się mierzą, a pytanie, po której stronie stanąć, znika. To zło jest w stanie wpłynąć na każdego mieszkańca miasta jednocześnie i tylko szczęśliwy zbieg okoliczności może doprowadzić do jakiegoś pozytywnego rezultatu.

Zdjęcie: film „Guns” / New Line Cinema

„Guns” nie wpisuje się w żadną z tych kategorii Komedię czy tradycyjny horror, ale balansują na cienkiej granicy między tymi gatunkami. To nie jest po prostu połączenie dwóch przyjemności – na przykład horroru z komedią i na odwrót. Jedną z istotnych zalet filmu Creggera jest to, że podkreśla głęboki związek między śmiechem a strachem, pokazując, jak absurd może przekształcić się w coś groźnego i na odwrót. To nie tylko spekulacja: według jednej z teorii lingwistycznych humor powstał jako reakcja na sytuacje, które początkowo wydają się niepokojące lub niebezpieczne, ale później okazują się nieszkodliwe. Sam Cregger podziela ten pogląd: „Komedia i horror są ze sobą ściśle powiązane. Oba gatunki opierają się na przekraczaniu oczekiwań. Zarówno komedia, jak i horror opierają się na odpowiednim rytmie i intonacji. Myślę więc, że doświadczenie, które zdobyłem w komedii, przyda się również w tym nowym kierunku”.

Przeczytaj także:

Przerażający horror klasy B Filmy

Inspiracja Creggera do tworzenia

Humor, głęboka psychologia i eksperymenty z wieloma niewiarygodnymi narratorami – wszystkie te cechy z pewnością plasują

Guns

w kategorii post-horror, nowej fali horrorów. Trend ten zaczął się pojawiać około dziesięciu lat temu wraz z premierą filmu Jennifer Kent „Babadook” i obejmuje niezależne dzieła takich reżyserów jak Ari Aster, Robert Eggers i Jordan Peele.

Filmy post-horror wyróżniają się tym, że oferują zupełnie inne postrzeganie strachu: unikają klisz, takich jak irytujące efekty dźwiękowe i nieoczekiwane pojawienia się, i nadają postaciom znacznie większą głębię, zmieniając je w wielowymiarowe postacie, a nie tylko ofiary duchów czy maniaków. Filmy te zasadniczo podważają tradycyjne granice gatunku ustanowione przez komercyjne thrillery. Co więcej, często zawierają ważny podtekst społeczny lub polityczny. Filmy Jordana Peele'a, takie jak „Uciekaj!”, „Nie” i „My”, metaforycznie zgłębiają tematy rasizmu i dyskryminacji w amerykańskim społeczeństwie. Nic więc dziwnego, że Peele z zapałem zajął się produkcją „Guns” – podobno zwolnił nawet w gniewie swoich dyrektorów, gdy nie udało im się dojść do porozumienia z Creggerem. Pod powierzchnią fabularnej fabuły science fiction „Guns” kryje się wiele wątków społecznych. Upadek klasy społecznej można interpretować jako odniesienie do problemów związanych z porwaniami i handlem dziećmi, zgonami związanymi z narkotykami i przemocą, a nawet całkowitym zniknięciem amerykańskiej przyszłości. Samotny licealista Alex Lilly jest prześladowany przez kolegów z klasy, a jego zniknięcie wraz z innymi dziećmi tworzy mroczną metaforę masakr w wieku szkolnym. Ideę tę podkreśla również sen Archera Graffa, granego przez Brolina, w którym nad jego domem unosi się potężny karabin Kałasznikowa. Co więcej, fakt, że prześladowcą Alexa okazuje się syn pewnego siebie Graffa, uwypukla, jak toksyczne wzorce zachowań męskich są przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Kadr z filmu „Guns” / New Line Cinema

Cregger dodał do historii wiele osobistych aspektów. W końcowej części filmu Alex zdaje sobie sprawę, że jego rodzice również padli ofiarą złowrogiej siły. Ma to związek z jego własnymi doświadczeniami z dzieciństwa, w tym z ojcem alkoholikiem. W wywiadzie reżyser zauważył: „Wyobraź sobie, że coś obcego wchodzi do twojego domu i zmienia zachowanie twoich rodziców, a ty nic nie możesz z tym zrobić i nie rozumiesz, co się dzieje”.

Fabuła filmu zrodziła się z doświadczenia straty: w 2021 roku tragicznie zmarł bliski przyjaciel i współpracownik reżysera, Trevor Moore. Jego śmierć miała związek z alkoholem: będąc pod wpływem alkoholu, spadł z balkonu swojego domu. „To był niezwykle trudny okres w moim życiu” – powiedział Cregger. „Postanowiłem napisać scenariusz, aby jakoś przetworzyć moje uczucia i nie pozwolić im mnie zniszczyć. <...> Mam w sobie szalejące emocje i najlepsze, co mogłem zrobić, to stworzyć postacie, które przeżywały te same emocje co ja, a potem pozwolić im zachowywać się w sposób, którego nie mógłbym zrobić w prawdziwym życiu, zderzając się ze sobą i robiąc rzeczy, na które bym się nie odważył. To było dla mnie swego rodzaju uwolnienie, katharsis”.

Filmy Creggera – nawiązania w filmie „Guns”

„Guns” nie ogranicza się do osobistych doświadczeń; autor otwarcie czerpie inspirację z klasycznego kina. Wspominaliśmy już o filmach takich jak „Magnolia”, „Big Lebowski” i „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”. Cregger dzieli się również własnymi źródłami inspiracji, takimi jak „Więźniowie” Denisa Villeneuve'a, „Dziedzictwo” Ariego Astera, „Piknik pod Wiszącą Skałą” Petera Weira i „Przekleństwa niewinności” Sofii Coppoli. Akcja wszystkich tych filmów rozgrywa się w niepozornej, wiejskiej scenerii, gdzie wkrótce zaczynają się ujawniać emocjonalne przepaście i mroczne sekrety wykraczające poza przeciętność.

Film zawiera liczne odniesienia do klasycznych horrorów. Co ciekawe, zaginięcie dzieci następuje o 2:17 nad ranem, co nawiązuje do powieści Stephena Kinga „Lśnienie”, gdzie najbardziej przerażające wydarzenia rozgrywają się w pokoju 217 hotelu Overlook. Chociaż Stanley Kubrick w swojej filmowej adaptacji zmienił liczbę pokoi na 237, Cregger postanowił zachować oryginalną liczbę, oddając w ten sposób hołd książce.

Reżyser wspomniał również, że „Guns” ma bezpośrednie powiązania z inną adaptacją Stephena Kinga, filmem „Potrzebne rzeczy” z 1993 roku, w którym wystąpili Ed Harris i Max von Sydow. Akcja rozgrywa się w małym amerykańskim miasteczku, gdzie otwiera się tajemniczy sklep, doprowadzając do chaosu. Cregger wspominał, że oglądał zwiastun tego filmu jako młody człowiek, a wizja całej społeczności pogrążonej w chaosie przez jedną nierozwiązaną zagadkę głęboko do niego przemówiła. Jednak sam film nie wywarł na nim pozytywnego wrażenia. Ostatecznie Cregger stworzył coś nowego, zainspirowany właśnie tym zwiastunem.

Nawiasem mówiąc, król horroru również stał się fanem młodego i ambitnego reżysera i nigdy nie przegapi okazji, by uczestniczyć w jego premierach. W mediach społecznościowych napisał, że jest pod wrażeniem „Barbary”, nazywając ją „niesamowitą” i stwierdzając, że „wprawiła mnie w osłupienie”. Odnośnie „Guns”, King zamieścił recenzję, w której podkreślił, że film jest „bardzo przerażający i mistrzowsko opowiedziany”, dodając, że naprawdę mu się podobał.

Film zawiera wiele innych nawiązań, z których niektóre są dość oczywiste. Na przykład małe miasteczko skrywające swoje sekrety przywodzi na myśl dzieła Stephena Kinga, Davida Lyncha i wiele innych filmów. Głęboka zagadka, którą próbują rozwiązać główni bohaterowie, przywodzi na myśl styl M. Night Shyamalana. Co więcej, obraz przerażającego chłopca przywodzi na myśl „Omen” Richarda Donnera. W pewnym momencie fabuły pojawia się wzmianka o grzybie kordyceps, który potrafi zamieniać owady w zombie, co mimowolnie przywodzi na myśl serial telewizyjny i grę „The Last of Us”.

Kadr: film „Omen” / 20th Century Studios
Kadr: film „Czas” / Perfect World Pictures
Zdjęcie: serial "The Last of Us" / HBO

To oczywiście nie świadczy o twórczej porażce autora – Zach Cregger jest na tyle pomysłowy, że opiera się na własnych siłach. Jednak jego chęć wypełnienia filmu odniesieniami dla oddanych fanów gatunku to nie jedyny powód. Posługując się oczywistymi hołdami, a nawet kliszami, reżyser wyznacza granice swojej przestrzeni twórczej, ustanawia znane punkty orientacyjne i pozwala widzom zrozumieć zasady gry: „Tworzymy horror”. Na tym polu Zach Cregger umiejętnie znajduje okazję, by wyrazić coś własnego: łącząc oryginalne pomysły ze sprawdzonymi technikami, mistrzowsko łączy elementy horroru z momentami komicznymi, smutek z optymizmem, to, co osobiste z tym, co masowe. Tworzy nocną baśń, która z pewnością powróci do Ciebie w snach, i to nie raz.

Przeczytaj także:

Straszne sny: wybitne filmy i seriale na podstawie twórczości Stephena Kinga