Spis treści:

Dowiedz się: Administracja systemem operacyjnym Linux
Dowiedz się więcejPojawienie się usługi GitHub Copilot wywołało znaczne zaniepokojenie wśród zwolenników wolnego oprogramowania. Usługa generuje kod, korzystając z repozytoriów objętych licencjami copyleft, takimi jak GPL. Doprowadziło to do oskarżeń GitHub o naruszenie praw autorskich. Istnieją przykłady podobnych oskarżeń, co podkreśla wagę przestrzegania warunków licencji w świecie oprogramowania. Kwestie legalności wykorzystywania danych z repozytoriów do trenowania modeli sztucznej inteligencji stają się coraz bardziej istotne w kontekście ochrony własności intelektualnej.
Notatka tłumacza to ważny element, który dostarcza czytelnikowi dodatkowych informacji na temat tłumaczonego tekstu. Ta sekcja może zawierać wyjaśnienia niektórych doborów słów, konteksty kulturowe, które mogły zostać pominięte, oraz komentarze dotyczące stylu oryginalnego dzieła. Prawidłowo sformatowane notatki tłumacza pomagają lepiej zrozumieć zarówno tekst oryginalny, jak i jego adaptację w innym języku. Dotyczy to zwłaszcza dzieł bogatych w idiomy lub specyficzne odniesienia kulturowe. Notatki tłumacza mogą również zawierać sugestie dotyczące dalszych lektur lub źródeł, które pomogą pogłębić zrozumienie tematu. Wysokiej jakości przypisy z pewnością wzbogacają tekst i czynią go bardziej przystępnym dla szerszego grona odbiorców.
Prawo autorskie, znane również jako copyright, przyznaje autorom prawo do kontrolowania publikacji swoich utworów oraz ich poszczególnych części. Prawo to ogranicza adaptację i dystrybucję materiałów twórczych, co chroni interesy autorów i sprzyja rozwojowi kultury i sztuki. Zasady dotyczące praw autorskich są ważne zarówno dla twórców, jak i użytkowników, ponieważ określają, w jaki sposób utwory mogą być wykorzystywane bez naruszania praw ich właścicieli.
Copyleft to rodzaj licencji, która zezwala na swobodne korzystanie, kopiowanie i modyfikowanie utworów. Głównym warunkiem jest to, że wszystkie utwory zależne muszą być rozpowszechniane na tych samych warunkach. Ten model licencjonowania promuje swobodną wymianę wiedzy i twórczości poprzez zapewnienie ochrony praw autorskich, pod warunkiem, że zmiany i nowe wersje pozostają otwarte dla publiczności. Copyleft jest szeroko stosowany w świecie oprogramowania, twórczości artystycznej i publikacji naukowych, co czyni go ważnym narzędziem rozwoju otwartych i dostępnych zasobów.
Problem polega na tym, że Copilot nie oferuje licencji copyleft — po okresie próbnym usługa stanie się płatna. Kwestie praw autorskich są kontrowersyjne z kilku powodów. Co ciekawe, zwolennicy wolnego oprogramowania opowiadają się za wzmocnieniem praw autorskich, popierając ich szeroką interpretację.
Copyleft nie skorzysta na zaostrzaniu przepisów o prawie autorskim
Copyleft to innowacyjne podejście mające na celu pokonanie ograniczeń związanych z treściami zamkniętymi i komercjalizowanymi. Koncepcja copyleft chroni prawa autorskie, jednocześnie wspierając interesy wolnego oprogramowania. Zasada ta umożliwia swobodną wymianę osiągnięć kulturalnych i innowacyjnych, promując ich upowszechnianie i rozwój. Copyleft promuje bardziej otwarte i dostępne środowisko twórcze, w którym twórcy mogą dzielić się swoją twórczością bez obawy przed reperkusjami prawnymi. Utwory objęte licencją copyleft mogą być kopiowane, modyfikowane i rozpowszechniane, pod warunkiem że te same zasady obowiązują dla wszystkich kopii i utworów zależnych. Przepisy przyznające prawa wyłączne nie zezwalają na ograniczenia dostępu do utworów objętych licencją copyleft. Stwarza to korzystne warunki dla rozpowszechniania innowacji i zapewnia ich dostępność dla szerszej publiczności. Copyleft sprzyja kreatywności i współpracy, pozwalając każdemu wnosić wkład i rozwijać istniejące pomysły, aby tworzyć nowe. Prawo autorskie daje posiadaczom praw autorskich niemal absolutną kontrolę nad ich własnością intelektualną poprzez ograniczenie używania i modyfikowania kodu oprogramowania. W przeciwnym razie koncepcja licencji copyleft straciłaby na znaczeniu. Licencje wolnego oprogramowania nadal jednak pełnią ważną funkcję: zapewniają obowiązkową publikację zmodyfikowanego kodu źródłowego. Pozwala to użytkownikom nie tylko na korzystanie z oprogramowania, ale także na jego modyfikację, co przyczynia się do jego rozwoju i ulepszania.
Pomysł, że zwolennicy copyleft opowiadają się za surowszymi przepisami dotyczącymi praw autorskich, wydaje się absurdalny. Zwiększenie ograniczeń mogłoby doprowadzić do szerszego stosowania wolnych licencji, co z pewnością miałoby pozytywny wpływ na ich dystrybucję. Wzmocniłoby to jednak również pozycję licencji własnościowych, których jest znacznie więcej i których cele są sprzeczne z zasadami wolnego oprogramowania. Zaostrzenie przepisów dotyczących praw autorskich nie tylko ogranicza swobodę programistów, ale także utrudnia użytkownikom dostęp do innowacyjnych rozwiązań, co może negatywnie wpłynąć na rozwój technologiczny i twórczość w ogóle. Ważne jest znalezienie równowagi między ochroną praw autorskich a zapewnieniem swobody użytkowania i dystrybucji oprogramowania.
Microsoft, właściciel GitHuba, obserwuje trend wykorzystywania analizy kodu open source do tworzenia komercyjnych usług. Wywołało to debatę na temat legalności takich działań z perspektywy praw autorskich. Jednak osoby stosujące copyleft, dążąc do ochrony swoich interesów, mogą nieumyślnie podważyć fundamenty kultury open source. Zaostrzenie ograniczeń mogłoby podważyć zasady licencji open source, ostatecznie szkodząc całemu ekosystemowi.
Twórcy Copilot spotykają się z krytyką z obu stron. Niektórzy potępiają GitHub za wykorzystywanie wolnego kodu w komercyjnej aplikacji AI, podczas gdy inni obawiają się, że Copilot generuje kod na podstawie danych treningowych, ignorując umowy licencyjne. Oba aspekty można uznać za nieetyczne, ale udowodnienie nielegalności takich działań jest trudne, ponieważ nie naruszają one praw autorskich. Ważne jest omówienie tych kwestii, aby zrozumieć wpływ takich praktyk na rozwój oprogramowania i prawa autorów.
Eksploracja tekstu i danych nie narusza praw autorskich
Krytyka analizy kodu bez zgody autorów jest również powszechna. Należy zauważyć, że odczytywanie i przetwarzanie informacji nie jest objęte prawami autorskimi. Oznacza to, że takie działania nie wymagają zgody właścicieli praw autorskich.
Odwiedzając księgarnię i czytając książkę z półki, nie naruszam praw autorskich. Czytanie książek w sklepie jest legalne i akceptowane, a nie narusza interesów autorów ani wydawców. Pozwala czytelnikom zapoznać się z treścią dzieła przed zakupem, co przyczynia się do podejmowania bardziej świadomych wyborów i wspiera kulturę czytelnictwa.
Analiza kodu w celu szkolenia sztucznej inteligencji jest ważnym tematem w kontekście praw autorskich. Podstawowym problemem jest to, że treść cyfrowa musi zostać najpierw skopiowana, aby mogła zostać przetworzona. Kopiowanie staje się kluczowym problemem w sporach o prawa autorskie w sektorze technologii informatycznych. Dlatego też, wykorzystywanie scrapingu kodu wymaga szczególnej uwagi w zakresie praw własności intelektualnej, aby uniknąć konsekwencji prawnych i zapewnić legalność wykorzystywania danych do szkolenia sztucznej inteligencji.
Politycy i sądy od dawna wiedzą, że wymóg uzyskania zgody na każde kopiowanie uniemożliwia korzystanie z technologii cyfrowych. Na przykład użytkownicy korzystający z cyfrowych aparatów słuchowych do słuchania muzyki musieliby uzyskać licencje na każdy utwór. Podobnie, dostawcy usług internetowych musieliby udzielać licencji na każdy możliwy i niemożliwy do wykonania utwór chroniony prawem autorskim, ponieważ użytkownicy udostępnialiby je online. Podkreśla to wagę rozsądnego podejścia do prawa autorskiego w erze cyfrowej, w której swobodny dostęp do informacji i dóbr kultury staje się niezbędny dla rozwoju społeczeństwa.
W 2001 roku, pomimo sprzeciwu przemysłu rozrywkowego, Unia Europejska zezwoliła na pewne rodzaje kopiowania, których odmowa jest technicznie trudna. Zezwolenie to dotyczy jednak jedynie kopii tymczasowych i pośrednich. Wiele procesów wymaga utworzenia stałego repozytorium treści, które jest niezbędne do szybkiego przetwarzania informacji. Stwarza to pewne wyzwania prawne i techniczne w dziedzinie praw autorskich i ochrony własności intelektualnej.
Wydawcy materiałów naukowych od dawna nakładają ograniczenia na masowe pobieranie artykułów chronionych prawem autorskim. Zasada ta ma na celu ochronę własności intelektualnej i zapobieganie nielegalnej dystrybucji treści. Użytkownicy muszą przestrzegać tych ograniczeń i rozumieć wagę poszanowania praw do materiałów dostępnych w publikacjach naukowych.
Badacze czasami muszą analizować dużą liczbę artykułów, co staje się praktycznie niemożliwe do wykonania ręcznie. Gdy dostęp do materiałów jest możliwy, na przykład poprzez subskrypcję uniwersytecką, pojawia się problem: utworzenie repozytorium referencyjnego z tych artykułów jest niemożliwe. Wydawcy aktywnie to utrudniają, wprowadzając ograniczenia techniczne i warunki umowne. Uważają, że naukowcy powinni sami czytać artykuły, a nie korzystać z narzędzi automatycznych. Ta restrykcyjna praktyka negatywnie wpływa na rozwój metod badawczych opartych na maszynach, zwłaszcza w dziedzinach takich jak humanistyka cyfrowa. Metody te wymagają dostępności danych do skutecznej analizy i odkryć.
Stowarzyszenia naukowe z Unii Europejskiej zaapelowały do prawodawców o interwencję i ustanowienie jasnych zasad dotyczących trwałego przechowywania treści, umożliwiających automatyczną analizę. Inicjatywa ta, znana pod hasłem „Prawo do czytania to moje prawo pierworodztwa”, zyskała poparcie środowiska akademickiego w 2019 roku. Doprowadziło to do przyjęcia odpowiedniej dyrektywy UE, która zalegalizowała eksplorację tekstu i danych, ku wielkiemu niezadowoleniu wydawców akademickich.
Jeśli właściciel praw autorskich nie chce, aby jego praca była analizowana automatycznie, musi powiadomić o tym właściciela praw autorskich w formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Zapewni to ochronę jego własności intelektualnej i zapobiegnie nieautoryzowanemu wykorzystaniu jego pracy.
W internecie plik robots.txt odpowiada za zarządzanie dostępem do treści. Plik ten odgrywa ważną rolę w SEO, ponieważ określa, które strony witryny mogą być indeksowane przez wyszukiwarki. Roboty wyszukiwarek nie rozróżniają treści komercyjnych od treści chronionych prawem autorskim. Wszystkie zasoby są traktowane równo, a plik robots.txt pomaga ustalić zasady ich indeksowania. Prawidłowa konfiguracja tego pliku może znacząco wpłynąć na widoczność witryny w wyszukiwarkach.
Europejskie prawo autorskie zezwala na scrapowanie kodu i innych treści objętych licencją GPL bez konieczności przestrzegania warunków licencji. W Stanach Zjednoczonych scrapowanie treści jest również uznawane za dozwolony użytek. Potwierdziła to sprawa Google Books, która stała się ważnym punktem odniesienia w egzekwowaniu prawa. Należy pamiętać, że przepisy te mogą się różnić w zależności od kraju i sytuacji, dlatego zawsze zaleca się uwzględnienie lokalnych przepisów podczas pracy z materiałami chronionymi prawem autorskim.
Uwaga tłumacza
W procesie tłumaczenia ważne jest uwzględnienie nie tylko leksykalnego znaczenia słów, ale także cech kulturowych, kontekstu i grupy docelowej. Tłumacz musi dążyć do dokładności i jednocześnie do tego, aby tekst brzmiał naturalnie w języku docelowym. Wymaga to dogłębnej znajomości zarówno języka źródłowego, jak i docelowego. Każde słowo i fraza muszą zostać dostosowane do oddania oryginalnego znaczenia, przy jednoczesnym zachowaniu niuansów stylistycznych i emocjonalnych. Ponadto, aby zapewnić wysoką jakość tłumaczenia, ważne jest przestrzeganie terminologii i specyfiki tematu. Profesjonalny tłumacz musi być również gotowy do współpracy z redaktorami i korektorami, aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty.
Stowarzyszenie pisarzy Authors Guild wniosło pozew przeciwko Google, oskarżając firmę o masowe naruszenie praw autorskich. Głównym powodem pozwu było to, że usługa Google Books umożliwia przeszukiwanie tekstu zdigitalizowanych książek i przeglądanie fragmentów dzieł, w tym tych chronionych prawem autorskim. Ta sprawa podnosi ważne pytania dotyczące granic własności intelektualnej w erze cyfrowej i wpływu technologii na prawa autorów.
Sądy niższej instancji i Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznały, że wykorzystanie treści w projekcie Google Books może kwalifikować się jako dozwolony użytek. Decyzja ta podkreśla znaczenie prawnych aspektów technologii cyfrowej i jej wpływu na dostęp do informacji. W kontekście dzisiejszego internetu dozwolony użytek chronionych treści odgrywa kluczową rolę w zachowaniu równowagi między prawami autorskimi a swobodnym dostępem do wiedzy.
Kod generowany automatycznie nie jest dziełem zależnym
Niektórzy eksperci twierdzą, że GitHub Copilot może naruszać prawo, ponieważ uczy się na podstawie kodu objętego licencją. Znaczna część kodu źródłowego jest objęta licencją GPL, co rodzi pytania o legalność wykorzystywania takich danych do szkolenia sztucznej inteligencji. Ten temat staje się coraz bardziej istotny w kontekście praw własności intelektualnej i praw autorskich w dobie szybkiego postępu technologicznego.
Copilot czasami oferuje użytkownikom kompletne i holistyczne fragmenty kodu oparte na swoim zestawie treningowym. Jest to wspomniane w FAQ usługi.
Niektórzy twierdzą, że generowanie kodu wyjściowego przez usługę jest również nielegalne. Krytycy GitHub twierdzą, że proces ten można uznać za dzieło pochodne. Głównym argumentem jest to, że sztuczna inteligencja nie mogłaby niczego stworzyć bez danych treningowych.
Takie myślenie jest ryzykowne z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, może prowadzić do zniekształconego postrzegania rzeczywistości, co negatywnie wpływa na podejmowanie decyzji. Po drugie, takie myślenie może przyczyniać się do rozprzestrzeniania dezinformacji i nieporozumień wśród szerszej publiczności. Podkreśla to wagę krytycznego myślenia i weryfikacji faktów przed wyciąganiem pochopnych wniosków.
Kopiowanie nawet niewielkich fragmentów chronionych utworów jest często uważane za naruszenie praw autorskich. Jednak to przekonanie nie zawsze jest prawdziwe. Gdyby tak było, autorzy aktywnie pozywaliby za proste sformułowania, takie jak „Bucks pokonali Hawks i dotarli do finałów NBA” lub „i = i + 1”. Krótkie fragmenty kodu generowane przez narzędzia takie jak Copilot często nie osiągają wymaganego poziomu oryginalności, aby mogły zostać uznane za chronione prawem autorskim. Rodzi to istotne pytania dotyczące granic prawa autorskiego i jego zastosowania w erze cyfrowej, szczególnie w kontekście sztucznej inteligencji i automatyzacji.
Prawo autorskie przewiduje wyjątki, ale takie przypadki są stosunkowo rzadkie. Na przykład, jeśli skopiowany fragment jest unikalnym i oryginalnym dziełem, które wnosi znaczący wkład w kulturę lub naukę, wówczas pytania o jego autorstwo i zakres zazwyczaj nie pojawiają się. Takie wyjątki mogą być istotne dla wspierania kreatywności i innowacyjności, ułatwiając rozwój nowych pomysłów i form.
Prawo chroni wyłącznie oryginalne treści. Dlatego wydawnictwa w Unii Europejskiej aktywnie promują zmiany, które pozwalają im obejść wymogi dotyczące oryginalności. W rezultacie mogą one ograniczać wyniki wyszukiwania, uniemożliwiając wyszukiwarkom wyświetlanie nawet pojedynczych zdań ze stron internetowych. Stwarza to dodatkowe trudności dla użytkowników poszukujących informacji i utrudnia dostęp do treści w internecie.
Zwolennicy wolnego oprogramowania aktywnie wspierają inicjatywy wymagające kontroli nad każdym elementem kodu. Takie podejście może być dyskusyjne, ponieważ nacisk na szczegółową kontrolę może utrudniać rozwój i wdrażanie innowacji. Jednak zaangażowanie w wolne oprogramowanie promuje również większą przejrzystość i bezpieczeństwo produktów programistycznych.
Aby uznać kod generowany przez Copilot za dzieło pochodne oryginalnych danych, należy uznać, że maszyna jest zdolna do tworzenia oryginalnych dzieł. Jednak to założenie jest błędne i nieskuteczne.
Błąd leży w niezrozumieniu zadania lub niedostatecznym omówieniu szczegółów. Często objawia się to rozbieżnością między oczekiwaniami a rzeczywistością, co prowadzi do nieporozumień. Ważne jest, aby dokładnie przeanalizować wymagania i uwzględnić wszystkie aspekty, aby uniknąć takich sytuacji. Kluczem do pomyślnego wykonania zadania jest dbałość o szczegóły i ścisłe przestrzeganie ustalonych kryteriów. Informacje zwrotne i modyfikacje procesów mogą również pomóc w identyfikacji i eliminacji błędów.
Prawa autorskie tradycyjnie obejmują wyłącznie dzieła intelektualne, co oznacza istnienie twórcy. Dlatego kod generowany maszynowo, taki jak ten stworzony przez Copilota, nie jest uznawany za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Oznacza to, że taki kod nie może być uznany za utwór zależny. Dzieła generowane maszynowo nie są chronione prawem autorskim i stają się domeną publiczną, dostępną dla każdego zainteresowanego.
To dobra wiadomość dla zwolenników otwartości, a nie temat do dyskusji.
Kontrproduktywność to stan, w którym działania mające na celu osiągnięcie określonego celu prowadzą do przeciwnych rezultatów. Zjawisko to może występować w różnych dziedzinach życia, w tym w pracy, nauce i relacjach osobistych. Przyczyny kontrproduktywności mogą być różne: brak motywacji, nieefektywne praktyki pracy, złe zarządzanie czasem czy wypalenie zawodowe. Aby przezwyciężyć kontrproduktywność, ważne jest zidentyfikowanie jej źródeł i opracowanie strategii promujących wydajność. Takie strategie obejmują planowanie zadań, wyznaczanie jasnych celów i regularne monitorowanie postępów. Zrozumienie i wyeliminowanie czynników kontrproduktywnych może znacznie poprawić wyniki i osiągnąć sukces w każdym przedsięwzięciu.
Niektórzy użytkownicy porównujący sugestie Copilot z pracami pochodnymi mogą mieć nadzieję, że GitHub zmieni swoje stanowisko i zacznie licencjonować powstały kod na licencji GPL. Rodzi to pytania dotyczące prawnych aspektów wykorzystywania sztucznej inteligencji do generowania kodu oprogramowania i jego licencjonowania. Ważne jest, aby zrozumieć, jak korzystanie z takich narzędzi wpływa na prawa autorskie i jakie konsekwencje prawne mogą wynikać z integracji z oprogramowaniem open source.
Zwolennicy wolnego oprogramowania odczuwają znaczny niepokój, który prowadzi do ich gotowości do ochrony ścisłych praw autorskich. Ten stan emocjonalny uniemożliwia im obiektywną ocenę konsekwencji takich działań. Warto na przykład rozważyć, że wyniki sztucznej inteligencji mogą być prawnie chronione.
Wytwórnie muzyczne mogą szkolić sztuczną inteligencję w swoich katalogach, aby tworzyła nowe melodie przez całą dobę. W takim przypadku wyniki mogą być chronione przed wykorzystaniem przez osoby trzecie, co pozwala wytwórniom kontrolować swoją własność intelektualną i czerpać zyski z unikalnych utworów muzycznych. Takie podejście otwiera nowe horyzonty dla tworzenia oryginalnych treści i ochrony praw autorskich.
Wydawcy artykułów i książek mogą być ograniczeni w nieskończonym generowaniu fraz i zdań z kilku powodów. Po pierwsze, jest to naruszenie praw autorskich i praw własności intelektualnej, co może prowadzić do konsekwencji prawnych. Po drugie, użycie języka jest ograniczone przez jego komunikacyjny charakter; Język służy jako środek wymiany idei i wiedzy, a jego prywatyzacja jest sprzeczna z podstawowymi zasadami komunikacji. Po trzecie, ciągłe generowanie treści bez oryginalności może prowadzić do obniżenia jakości materiałów, co negatywnie wpłynie na reputację wydawcy. Ponadto ważnym aspektem jest kulturowa i historyczna wartość języka, której nie można zawłaszczyć ani sprywatyzować. Podkreśla to potrzebę przestrzegania standardów etycznych w publikacjach i poszanowania dziedzictwa językowego.
Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) aktywnie opowiada się za rozszerzeniem praw autorskich na dzieła stworzone przez systemy zautomatyzowane. Kluczową kwestią w tych dyskusjach jest potrzeba zmiany obecnego systemu własności intelektualnej w celu zapewnienia równoważnej ochrony dziełom i wynalazkom stworzonym przez maszyny. Rodzi to istotne pytania dotyczące statusu prawnego i ochrony własności intelektualnej w erze, w której technologia w coraz większym stopniu wpływa na proces tworzenia treści i innowacji.
Ciekawostki i wydarzenia zawsze przyciągają uwagę. Poznawanie nowych rzeczy o świecie, nauce, kulturze i technologii czyni nasze życie bogatszym i ciekawszym. Interesujące tematy obejmują wydarzenia historyczne i osiągnięcia współczesne, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie. Zanurzenie się w świecie interesujących rzeczy pomaga poszerzyć horyzonty, stymuluje rozwój intelektualny i inspiruje do nowych pomysłów. Odkryj fascynujące aspekty życia, a przekonasz się, jak wiele ciekawych rzeczy otacza nas każdego dnia.
Sber niedawno uruchomił program opracowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Nowa aplikacja o nazwie Artificial Vision (Sztuczna Wizja) prezentuje innowacyjne podejście do przetwarzania obrazu i analizy informacji wizualnej. To osiągnięcie podkreśla zaangażowanie firmy we wdrażanie zaawansowanych technologii w celu poprawy doświadczeń użytkowników i zwiększenia efektywności procesów biznesowych.
W Rosji, po raz pierwszy, sieć neuronowa wytrenowana przez programistów Sber stworzyła oprogramowanie do rozpoznawania obrazu. Należy zauważyć, że autorem tego oprogramowania nie jest maszyna, lecz zespół specjalistów, którzy wytrenowali sieć neuronową w językach programowania. Ten przełom w dziedzinie sztucznej inteligencji otwiera nowe horyzonty dla automatyzacji i rozwoju technologicznego w kraju.
Podsumowując
Jeśli zagorzali zwolennicy praw autorskich odniosą zwycięstwo, przyniesie to korzyści dużym firmom technologicznym, takim jak Microsoft. Dzieje się tak, ponieważ duże korporacje dysponują zasobami, które pozwalają im łatwiej rozwijać i skalować aplikacje oparte na sztucznej inteligencji. Dlatego krytycy GitHub Copilot powinni przemyśleć swoje działania, a nie przyczyniać się do umacniania pozycji tych firm.
Administracja systemem operacyjnym Linux
Zapoznasz się z systemem operacyjnym Linux i jego zaletami, nauczysz się pracować z poleceniem Linij i zarządzaj połączeniami sieciowymi. Możesz zostać administratorem Linuksa, konfigurować i utrzymywać serwery w firmie.
Dowiedz się więcej
