Spis treści:
- Zły zwrot: Jak popełniłem błąd na swoim kierunku, ale w porę go zauważyłem
- Moja pierwsza próba wejścia do branży IT
- Kolejny zły zwrot: Kryptografia, C++ i kontrakty rządowe
- Miłość do React.js i moja pierwsza praca w front-endzie
- Jak znalazłem świetną pracę, ale COVID-19 wszystko zrujnował
- Dlaczego nie warto łączyć programowania i wsparcia
- Jak jeden tweet pomógł mi znaleźć moje marzenie Firma

Dowiedz się: Zawód programisty front-end
Dowiedz się więcej
Jest front-end developerem w Uchi.ru i pasjonuje się tworzeniem interfejsów użytkownika. W wolnym czasie lubi podróżować po Rosji, odkrywać Kaukaz i cieszyć się przyrodą. Szczególnie lubi psy husky i gastronomiczne przysmaki, w tym pyszne pierogi.
Linki odgrywają ważną rolę w strukturze i nawigacji stron internetowych. Umożliwiają użytkownikom nawigację między podstronami. i znaleźć potrzebne informacje. Linki są również ważne w SEO, ponieważ pomagają wyszukiwarkom indeksować treści i określać ich trafność. Linki wewnętrzne łączą strony w witrynie, poprawiając jej strukturę i użyteczność. Linki zewnętrzne prowadzące do innych zasobów mogą zwiększyć autorytet witryny i poprawić jej pozycję w wynikach wyszukiwania. Prawidłowe użycie klikalnego tekstu zakotwiczającego, a także tworzenie wysokiej jakości i trafnych linków, przyczynia się do skutecznego SEO i poprawia doświadczenia użytkownika.
Szybko wkroczyłem do branży IT. W czasie studiów i na studiach pracowałem na pół etatu w różnych firmach spoza branży IT podczas przerw letnich. Jednak moją pierwszą pełnoetatową pracę w IT dostałem dopiero na piątym roku studiów.
Pomimo całej mojej pracy na pół etatu, nie mogłem od razu zdecydować się na język programowania. Pracowałem z różnymi technologiami, w tym Javą, C++ i JavaScript, korzystając z biblioteki jQuery. Ten proces znajdowania własnego języka stał się ważnym etapem mojego rozwoju zawodowego.
Zły zakręt: jak popełniłem błąd w swojej specjalności, ale w porę to zrozumiałem

Programowanie stało się moją pasją już w czasach szkolnych. Nie interesowało mnie tworzenie modów do Minecrafta, ale z zainteresowaniem studiowałem informatykę, matematykę i rozwiązywanie problemów logicznych. Podczas gdy wielu moich rówieśników wybrało karierę prawniczą lub ekonomiczną, ja aspirowałem do programowania i chciałem podróżować. W rezultacie zapisałem się na Państwowy Uniwersytet Technologiczny Wołgi, gdzie studiowałem bezpieczeństwo informacji.
Myślałem wtedy: specjaliści ds. bezpieczeństwa chronią programy, co oznacza, że muszą pisać lepszy kod niż programiści. Spodziewałem się, że będę musiał stawiać czoła skomplikowanym problemom na poziomie fizyki rakietowej i że firmy takie jak Google i Facebook chętnie mnie zrekrutują po ukończeniu studiów. Jednak, jak pokazała praktyka, programowanie nie odgrywa tak znaczącej roli w tym zawodzie.

Bezpieczeństwo informacji jest często postrzegane jako rutynowa i nudna praca obejmująca papierkową robotę i sporządzanie list dostępu. Na przykład specjaliści ds. bezpieczeństwa ustalają, kto ma dostęp do określonych pomieszczeń, co może wydawać się nieciekawe. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero w połowie trzeciego roku. Jednak pięcioletni program nauczania dał mi wystarczająco dużo czasu na określenie moich zainteresowań i perspektyw zawodowych w dziedzinie bezpieczeństwa informacji. Ważne jest, aby zrozumieć, że ta dziedzina wymaga nie tylko znajomości technologii, ale także strategicznego myślenia, co czyni ją o wiele bardziej ekscytującą, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Pierwsze podejście do IT
Ukończyłem kurs Javy i od razu zacząłem szukać pracy. W moim mieście była tylko jedna firma tworząca aplikacje Java. W tym momencie ogłosili nabór programistów na płatny staż z wynagrodzeniem 20 000 rubli miesięcznie. W 2015 roku była to bardzo atrakcyjna kwota dla studenta w Joszkar-Ole.
Niestety, nie udało mi się dostać stażu. Sześciu kandydatów ubiegało się o cztery wakaty, z których trzech było bezkonkurencyjnych. Ostatecznie spośród pozostałych trzech wybrano kandydata z wykształceniem programistycznym.
Próbowałem wziąć udział w konkursie jeszcze dwa razy, ale niestety poniosłem porażkę. W przeciwieństwie do mnie, mój przyjaciel, który studiował programowanie, pomyślnie przeszedł selekcję. W tym momencie poczułem zazdrość: on już zarabiał, podczas gdy ja żywiłem się makaronem instant.
Kolejny zły zwrot: Kryptografia, C++ i kontrakt rządowy
Profesor kryptografii zaprosił mnie i trzech innych studentów do rozwijania umiejętności w C++ w ramach swojego projektu. Był to kontrakt rządowy dla przemysłu zbrojeniowego, którego informacje były objęte tajemnicą państwową. Obiecano nam pensję w wysokości 20 000 rubli, ale w rzeczywistości doliczyli nam tylko dwa tysiące do pensji.
Kierownictwo nie poświęciło nam wystarczająco dużo czasu, ograniczając się do sformułowania zadania: „Jeśli to zrobisz, świetnie; jeśli nie, to nic wielkiego”. W rezultacie spędziliśmy półtora miesiąca, zagłębiając się w podręczniki C++, spędzając długie godziny na laptopach, próbując zrozumieć materiał. W pierwszych tygodniach nie mieliśmy dostępu do internetu, co utrudniało proces nauki. W rezultacie nie zdobyliśmy niezbędnych umiejętności, otrzymywaliśmy minimalne wynagrodzenie i traciliśmy czas.
Zasugerowałem zakończenie tej nieskutecznej praktyki, a grupa poparła moją decyzję. Obiecano nam, że wkrótce podpiszą umowę z przemysłem zbrojeniowym, a nasze pensje wzrosną z 20 000 do 40 000 rubli. Nie chodziło jednak o pieniądze — po prostu nie rozumieliśmy celu tego, co robiliśmy.
Miłość do React.js i moja pierwsza praca front-endowa
Zainteresowałem się React.js i stworzyłem kilka typowych aplikacji, takich jak To Do. Jednocześnie nie byłem specjalnie zainteresowany czystym JavaScriptem. React.js zaoferował mi wygodną i nowoczesną architekturę do tworzenia interaktywnych interfejsów, co znacznie uprościło proces rozwoju.
Lokalna firma w mieście opublikowała ofertę pracy dla młodszego programisty JavaScript, która nie wymagała żadnego doświadczenia. W ogłoszeniu wyraźnie zaznaczono, że firma jest gotowa przeszkolić i wesprzeć nowego pracownika. Zdałem sobie sprawę, że to świetna okazja na rozpoczęcie kariery, przyjąłem ofertę i pomyślnie ukończyłem okres próbny.
Tworzenie interfejsów w React.js stało się dla mnie fascynującym zajęciem. Jednak praca na starym monitorze LCD o niskiej rozdzielczości negatywnie wpływała na moje oczy. W rezultacie, już po dwóch miesiącach zauważyłem pogorszenie wzroku. Ważne jest, aby zrozumieć, że wysokiej jakości sprzęt odgrywa kluczową rolę w procesie rozwoju. Dobry monitor o wysokiej rozdzielczości nie tylko poprawia komfort, ale także zwiększa wydajność pracy dewelopera. Wybór odpowiedniego sprzętu może znacznie zmniejszyć zmęczenie oczu i zapobiec potencjalnym problemom.
Jednym z wyzwań, z jakimi się spotkałem, było to, że mój mentor wykładał informatykę na uniwersytecie, a nasze harmonogramy całkowicie się kolidowały. Zanim dotarłem do pracy, on już poszedł na zajęcia, a kiedy ja byłem na zajęciach, on był zajęty swoją pracą. W rezultacie byłem zmuszony wysyłać mu pytania mailowo, na które zazwyczaj czekałem cały dzień. To stwarzało dodatkowe trudności, ponieważ po otrzymaniu odpowiedzi pojawiały się nowe pytania i musiałem wysyłać kolejne maile, czekając na odpowiedź. Pracowałem w ten sposób przez trzy miesiące, co znacznie spowolniło moją naukę i zdobywanie niezbędnej wiedzy.
Pod koniec okresu próbnego ukończyłem projekt, nad którym pracowałem przez cały czas. Wtedy zaoferowano mi możliwość dalszego jego rozwijania i integracji z systemem 1C klienta. Byłem mile zaskoczony, ponieważ pierwotnie ubiegałem się o stanowisko programisty specjalizującego się w React.js i JavaScript, a praca w 1C nie była częścią moich pierwotnych planów.
Z zaskoczenia przyjąłem ofertę, ale wkrótce zmieniłem zdanie i postanowiłem odejść. W tamtym momencie nie zdawałem sobie sprawy, że jest to okazja do omówienia problemów i znalezienia kompromisów. Po prostu poszedłem do dyrektora i poinformowałem go o moim zamiarze odejścia, ponieważ nie chciałem kontynuować pracy w 1C. Reakcja dyrektora była gwałtowna: rzucał we mnie dokumentami i mówił do mnie, jakbym był mu winien przysługę. Wtedy zrozumiałem, że podejmuję właściwą decyzję.
W ostatnim dniu mojej poprzedniej pracy kierownik sąsiedniego działu oznajmił, że ma mnóstwo zadań z front-endu i React.js i zaprosił mnie do współpracy. W tym momencie poczułem się jeszcze bardziej urażony. Czekałem dwa tygodnie na propozycję alternatywy, ale rozmowy rozpoczęły się w ostatniej chwili, kiedy wszystkie decyzje zostały już podjęte.
Jak znalazłem świetną pracę, ale COVID-19 wszystko zrujnował
Poszukiwania nowej pracy trwały trzy miesiące. Moje doświadczenie w rozwoju komercyjnym sprawiło, że byłem bardziej konkurencyjnym kandydatem wśród innych absolwentów. W rezultacie zostałem zaproszony do działu layoutu jednej z największych firm IT w regionie, specjalizującej się w tworzeniu stron internetowych, aplikacji i usług dla branży hotelarskiej. Moje doświadczenie i umiejętności pozwoliły mi pomyślnie przejść proces rekrutacji i rozpocząć pracę nad ciekawymi projektami w tej dynamicznej branży.
W nowej pracy musiałem trochę się wycofać. Używali HTML, CSS, JavaScript i jQuery zamiast React.js, z którym miałem doświadczenie. Zacząłem praktycznie od zera, ale szybko się zaadaptowałem i zacząłem szkolić stażystów. Wkrótce kierownik mojego wydziału zaproponował mi współprowadzenie zajęć z programowania stron internetowych na uniwersytecie. Prowadził wykłady, a ja ćwiczyłem i sprawdzałem prace domowe. Dało mi to możliwość pogłębienia wiedzy i przekazania doświadczenia nowym pokoleniom programistów.
W ciągu dwóch lat pracy w firmie znacznie rozwinąłem swoje umiejętności w zakresie układu stron internetowych i języka JavaScript. Początkowo zajmowałem się tworzeniem widgetów i integrowaniem ich ze stronami internetowymi klientów, a następnie dołączyłem do zespołu, który tworzył kompletne strony internetowe pod klucz. Jestem pewien, że nadal pracowałbym w tym zespole, gdyby nie pandemia COVID-19 w 2020 roku, w wyniku której, podobnie jak wielu moich kolegów, zostałem zwolniony.
Dlaczego nie warto łączyć programowania i wsparcia
Po zwolnieniu szybko skończyły mi się fundusze i zacząłem aktywnie szukać pracy. Ostatecznie przyjąłem pierwszą ofertę od CreativePeople. Na szczęście firma okazała się rzetelna i cieszyła się dobrą reputacją w środowisku projektowym.
Pracowałem tam tylko trzy miesiące. Zespół koncentrował się głównie na układzie graficznym, a wykorzystanie frameworków JavaScript było minimalne. Przypominam, że moim celem było opanowanie React.js i rozwój w tej dziedzinie.
Zacząłem aktywnie szukać pracy w React.js i znalazłem odpowiednie stanowisko w małej firmie w Tule, rozwijającej własne produkty. Pracowałem tam cztery miesiące, co dało mi cenne doświadczenie programistyczne i pogłębiło moją wiedzę o React.js.
Nasz zespół jednocześnie rozwijał produkt i zapewniał obsługę klienta. Musieliśmy odwiedzać strony klientów, wprowadzać zmiany w układzie, brać pod uwagę problemy każdego klienta i często przełączać się między projektami. Takie podejście pozwoliło nam skutecznie rozwiązywać problemy i zapewniać wysoki poziom usług.
Zacząłem doświadczać degradacji zawodowej z powodu braku korzystania z podstawowych narzędzi. Zamiast skupiać się na programowaniu, spędzałem czas na odpowiadaniu na pytania klientów. Uświadomiwszy sobie to, bez wahania postanowiłem zacząć szukać nowej pracy.
Jak jeden tweet pomógł mi znaleźć firmę marzeń
W tym czasie aktywnie rozwijałem swoje konto na Twitterze, które przyciągnęło wielu nowych obserwujących. Opublikowałem tweeta, w którym ogłosiłem, że szukam pracy, i dzięki niemu polecono mi stronę Uchi.ru.

Początkowo byłem nieco sceptyczny co do oferty, ale postanowiłem pójść na rozmowę, żeby dowiedzieć się więcej. Rozmowa okazała się niespodziewanie fascynująca: w miarę jak rozmawialiśmy, coraz bardziej zakochiwałem się w firmie. Zrozumiałem, że chcę tu pracować przez wiele lat, a nawet marzę o tym, żeby moje dzieci i wnuki dołączyły do tego zespołu w przyszłości.
Byłem mile zaskoczony ludzkim podejściem do pracowników w firmie. W sytuacjach, w których można było działać inaczej i czerpać z tego korzyści, kierownictwo okazywało zrozumienie i wsparcie. Na przykład, zaledwie dwa tygodnie po rozpoczęciu pracy wziąłem pierwsze zwolnienie lekarskie, a firma wypłaciła mi wszystkie należne świadczenia bez żadnych pytań. Takie podejście do pracowników podkreśla wartość ich dobrego samopoczucia i tworzy atmosferę zaufania i szacunku.
Przez dwa lata byłem zmęczony ciągłymi zmianami firm, uczestnictwem w nawet dziesięciu rozmowach kwalifikacyjnych tygodniowo i wyjaśnianiem powodów mojego krótkiego stażu. Szukałem stabilizacji i możliwości skupienia się na pracy. Moim celem było zdobycie pracy w Uchi.ru i ostatecznie pomyślnie przeszedłem wszystkie rozmowy kwalifikacyjne i otrzymałem ofertę pracy.
Moje doświadczenie nie do końca odpowiada wymaganiom współczesnego front-end developmentu, ponieważ większość firm poszukuje programistów ze znajomością kilku frameworków i dogłębną znajomością JavaScript. Mam jednak przewagę nad innymi kandydatami, ponieważ spędziłem dwa lata pracując w komercyjnym sektorze deweloperskim. Jeśli właśnie ukończyłeś kursy programowania, ważne jest, aby skupić się na znalezieniu pracy, w której możesz zdobyć cenne doświadczenie i opanować poszukiwane technologie. Pomoże Ci to zwiększyć Twoją konkurencyjność na rynku pracy i szanse na znalezienie zatrudnienia w dziedzinie tworzenia stron internetowych.
Przeczytaj również:
- Wyższe wykształcenie w dziedzinie IT: dlaczego nie warto rezygnować z uniwersytetu
- Programista w spółce państwowej: pewna stabilność czy „nieprzenikniona biurokracja”?
- Czym jest HTML i dlaczego każdy programista stron internetowych powinien go znać
Zawód programisty frontendu
Dzięki programistom frontendu możemy zostawiać polubienia i komentarze, dodawać produkty do koszyków i szybko rozumieć mapy online. Na tym kursie nauczysz się tworzyć interfejsy usług sieciowych z wykorzystaniem języków programowania i dodatkowych technologii. Będziesz potrafił tworzyć harmonogramy zadań, komunikatory internetowe i sklepy internetowe.
Dowiedz się więcej
