Kod

Jak Microsoft walczył z oprogramowaniem Open Source i dlaczego musiał przyjąć Linuksa

Jak Microsoft walczył z oprogramowaniem Open Source i dlaczego musiał przyjąć Linuksa

Dowiedz się: Administracja systemem operacyjnym Linux

Dowiedz się więcej
PDP-8/E to najbardziej „osobisty” model w serii PDP-8. Zdjęcie: Pete Turnbull / Flickr

W latach 60. XX wieku prawne rozumienie oprogramowania było jeszcze w powijakach. Każdy program, podobnie jak książka, ma swojego autora, ale prawo autorskie nie ogranicza wymiany książek. Opierając się na tej zasadzie, można założyć, że zakupione oprogramowanie można udostępniać innym użytkownikom. Jednak zainstalowanie programu na komputerze bez uiszczenia opłaty skutkuje stworzeniem nielegalnej kopii, co powoduje straty dla twórców oprogramowania. Aby chronić prawa twórców oprogramowania i zapobiec stratom finansowym, Kongres Stanów Zjednoczonych orzekł w 1976 roku, że programy komputerowe podlegają prawu autorskiemu. Decyzja ta była ważnym krokiem w prawnej ochronie własności intelektualnej w dziedzinie technologii i programowania.

W 1973 roku Bell Labs wydało system operacyjny UNIX o otwartym kodzie źródłowym, który szybko zyskał popularność. UNIX został zaprojektowany z myślą o szerokim gronie odbiorców, był niedrogi i zapewniał łatwość przenoszenia między różnymi maszynami. System ten stał się podstawą wielu nowoczesnych systemów operacyjnych i miał znaczący wpływ na rozwój technologii komputerowej.

Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley opracował system operacyjny BSD oparty na UNIX-ie, który był regularnie aktualizowany i sprzedawany w cenie 1000 dolarów za egzemplarz. Firma AT&T zdała sobie sprawę, że traci zyski i zdecydowała się zamknąć kod źródłowy. W rezultacie cena systemu UNIX, wcześniej dostępnego w cenie dyskietki, wzrosła do dziesiątek tysięcy dolarów.

W tym artykule przyjrzymy się, jak legalnie chronić oprogramowanie. Zrozumienie prawnych aspektów ochrony oprogramowania jest ważnym krokiem dla programistów i firm IT. Omówimy kluczowe metody, w tym prawa autorskie, patenty i licencje, które pomogą Ci chronić Twoje projekty i zapobiegać nielegalnemu wykorzystaniu. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak skutecznie chronić swój program z prawnego punktu widzenia.

Student Harvardu wypowiada wojnę oprogramowaniu typu open source

W 1975 roku studenci Harvardu, Bill Gates i Paul Allen, opracowali interpreter języka Basic dla komputera Altair 8800. Przekazali swój rozwój producentowi, otrzymując procent od sprzedaży. Ten krok stał się znaczącym momentem w historii programowania i położył podwaliny pod dalszy rozwój oprogramowania oraz powstanie firmy Microsoft. Opracowanie języka Basic dla komputera Altair 8800 otworzyło użytkownikom nowe horyzonty, czyniąc programowanie bardziej przystępnym i popularnym.

W tym czasie powstała firma Microsoft. Z czasem myślnik w nazwie zniknął, a firma stała się znaczącą korporacją o kapitalizacji rynkowej wynoszącej 2 biliony dolarów. To właśnie Microsoft opracował system operacyjny MS-DOS, a także legendarne wersje systemów Windows 95, 98, XP i 7. Ponadto firma stworzyła pakiet biurowy, środowisko programistyczne Visual Studio oraz język programowania C# z platformą .NET.

Młodzi przedsiębiorcy zarabiali około 100 dolarów na każdej sprzedanej kopii języka Basic, ale nie mogli się wzbogacić z powodu niskiego popytu na interpreter. Tymczasem sprzedaż Altaira gwałtownie rosła i dziesiątki razy przewyższała sprzedaż oprogramowania. Bill zdał sobie sprawę, że powodem była chęć ludzi do płacenia za sprzęt, a kopie oprogramowania były rozprowadzane wśród użytkowników.

W 1976 roku Bill Gates opublikował przełomowy „List otwarty do hobbystów”, w którym ostro skrytykował użytkowników korzystających z oprogramowania bez licencji. W liście tym podkreślił wagę poszanowania praw autorskich i potrzebę wspierania programistów. Gates podkreślił, że bez wsparcia finansowego programiści nie będą mogli tworzyć wysokiej jakości programów. List ten stał się ważnym kamieniem milowym w historii oprogramowania, zapoczątkowując aktywną walkę z piractwem i apelując o poszanowanie własności intelektualnej.

Otrzymaliśmy wiele pozytywnych recenzji produktu Basic. Warto jednak zauważyć, że większość z nich pochodzi od osób, które nigdy nie kupiły Basic. W rzeczywistości mniej niż 10% posiadaczy Altaira faktycznie kupiło ten produkt. Co więcej, biorąc pod uwagę otrzymane opłaty licencyjne, czas poświęcony na tworzenie Altaira Basic szacuje się na mniej niż 2 dolary za godzinę. Podkreśla to potrzebę bardziej ostrożnego podejścia do oceny recenzji i rzeczywistego popytu na produkt.

Przyczyną tego zjawiska jest to, że wielu użytkowników, nazywanych „hobbystami”, ucieka się do kradzieży oprogramowania. Uważają, że powinni płacić tylko za sprzęt, podczas gdy programy mogą być swobodnie dystrybuowane. Ignoruje to fakt, że twórcy oprogramowania również potrzebują wsparcia finansowego, aby kontynuować swoją pracę.

Walka Microsoftu z Open Source rozpoczęła się od uznania przez Billa Gatesa zagrożenia, jakie wolne oprogramowanie stanowi dla jego modelu biznesowego. W tamtym czasie ruch Open Source jeszcze się nie rozwinął, a system operacyjny Linux pojawił się dopiero 16 lat później. Walka ta stała się ważnym etapem w rozwoju technologii i kształtowaniu polityki rynkowej w sektorze oprogramowania.

Oświadczenie Billa Gatesa zawiera ważną prawdę. Producenci powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie za swoje popularne i wysokiej jakości produkty. Jednak w sektorze oprogramowania tradycyjne prawa autorskie nie funkcjonowały prawidłowo: programy były łatwo kopiowane, a skuteczne mechanizmy ochrony były niewystarczające. Problem ten komplikował ochronę własności intelektualnej i osłabiał motywację twórców oprogramowania do tworzenia innowacyjnych rozwiązań. Potrzeba nowego podejścia do praw autorskich do oprogramowania stała się oczywista, ponieważ ochrona własności intelektualnej jest kluczowa dla rozwoju technologii i zapewnienia twórcom godziwego wynagrodzenia. Bill Gates, który cieszył się popularnością w latach 70. i 80. XX wieku, nie zawsze był kojarzony z uczciwością i sprawiedliwością. W 1981 roku zawarł umowę z IBM, na mocy której on i Paul Allen otrzymywali procent ze sprzedaży systemu operacyjnego MS-DOS. Umowa ta przyniosła założycielom Microsoftu około 200 milionów dolarów w ciągu trzydziestu lat. Tymczasem Seattle Computer Products, firma, od której kupili system operacyjny, otrzymała jedynie symboliczne odszkodowanie w wysokości 50 000 dolarów i wdzięczność. W rezultacie, kilka lat później, Seattle Computer Products zbankrutowało. Wydarzenia te uwypuklają złożone i sprzeczne aspekty branży technologicznej oraz rozwoju firm w konkurencyjnym środowisku.

Kaznodzieja z Massachusetts i „zabójca Windowsa”

W 1983 roku naukowiec z Laboratorium Sztucznej Inteligencji MIT opublikował list zatytułowany „Uwolnij UNIX!”. W liście tym ogłosił zamiar stworzenia otwartego systemu kompatybilnego z UNIX-em, wykorzystując wolne oprogramowanie. Autor wezwał wszystkich do finansowego wsparcia jego projektu, a także do zapewnienia czasu pracy, programów i sprzętu. Ten ambitny projekt nazwano GNU, co oznacza „GNU to nie UNIX”.

Autorem listu był Richard Stallman. Podobnie jak Bill Gates, studiował na Harvardzie i interesował się komputerami, ale ich drogi się rozeszły. Podczas 13 lat spędzonych w MIT, Stallman opracował maszynę Lisp i stworzył znany edytor tekstu Emacs. Od czasów studiów wyznaje pogląd, że kod i wiedza nie powinny należeć do nikogo. W tym kontekście uważa zwolenników oprogramowania własnościowego (zamkniętego) za przeszkodę dla postępu i bezprawne przywłaszczenie wspólnego dziedzictwa ludzkości.

Nie, myślałem, że to jakiś kapelusz. Zdjęcie: Wikimedia Commons

W 1984 roku Richard Stallman postanowił odejść z pracy, aby uniemożliwić uniwersytetowi roszczenie praw autorskich do projektu GNU. Poświęcił się całkowicie rozwojowi wolnego oprogramowania. Wraz z podobnie myślącymi osobami stworzył podstawę prawną dla wolnego oprogramowania – licencję GPL, która stała się ważnym narzędziem ochrony praw użytkowników i programistów.

GPL (GNU Public License) jest oficjalną alternatywą dla tradycyjnego prawa autorskiego. Aby oprogramowanie było uważane za wolne, nie wystarczy po prostu opublikować je z oświadczeniem: „Bierz, kto chce”. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą próbowali rościć sobie prawa do twojej pracy. Właśnie z myślą o tym celu Richard Stallman opracował koncepcję copyleft, która pozwala autorom przyznać użytkownikom prawo do dystrybucji i modyfikowania swoich dzieł. Jednocześnie autorzy utworów zależnych są zobowiązani do zachowania tych samych praw, zapewniając w ten sposób swobodę korzystania z oprogramowania i jego dalszego rozwoju. Licencja GPL promuje tworzenie oprogramowania open source i chroni interesy programistów, co czyni ją ważnym narzędziem w świecie technologii.

Korzystanie z oprogramowania open source ma swoje zalety i wady. Z jednej strony można łatwo wybrać program, który się podoba, i dostosować go do swoich potrzeb, kopiując niezbędne bloki kodu dla swojego projektu. Zapewnia to elastyczność i możliwość szybkiego rozwoju, ponieważ uzyskuje się dostęp do istniejących rozwiązań. Z drugiej strony warto pamiętać, że korzystając z technologii open source, projekt staje się również otwarty i dostępny dla innych. Może to wpłynąć na jego atrakcyjność komercyjną i unikalność. Dlatego przed wdrożeniem komponentów open source ważne jest, aby dokładnie ocenić wszystkie ryzyka i korzyści, aby dokonać świadomego wyboru.

W 1991 roku Linus Torvalds opublikował jądro Linuksa na serwerze FTP, które stało się podstawą stworzenia systemu operacyjnego GNU/Linux o otwartym kodzie źródłowym, zgodnie z pomysłami Richarda Stallmana. Nowy system szybko zyskał popularność wśród użytkowników systemu Minix OS i zwolenników Open Source. Linux natychmiast został nazwany „zabójcą Windowsa”, ponieważ wielu zastanawiało się, po co płacić za system operacyjny, skoro można bezpłatnie zainstalować w pełni funkcjonalną alternatywę z pakietem programów. Te przewidywania okazały się częściowo trafne, ponieważ Linux rzeczywiście przyciągnął znaczną liczbę użytkowników, ale konkurencja z Windowsem wciąż trwa.

Pomimo entuzjazmu społeczności komputerowej dla Linuksa, produkt ten znacznie ustępował jakością systemowi Windows. Linux został opracowany przede wszystkim dla programistów i użytkowników obeznanych z technologią, a nie dla ogółu społeczeństwa. Większość osób kupowała komputery z preinstalowanym oprogramowaniem Microsoftu i nie zastanawiała się dwa razy nad ponowną instalacją. Instalacja oprogramowania od razu po instalacji jest znacznie łatwiejsza niż składanie go z pojedynczych komponentów i praca z wierszem poleceń. To wyjaśnia, dlaczego Windows pozostał najpopularniejszym systemem operacyjnym dla większości użytkowników.

Pod koniec lat 90. systemy oparte na Linuksie zaczęły szybko zyskiwać na popularności, zwłaszcza wśród profesjonalistów pracujących z serwerami i superkomputerami. Coraz więcej firm i agencji rządowych przestawiło się na Debiana, który najpierw wyparł system Windows NT, a następnie stał się liderem w segmencie oprogramowania serwerowego. Wkrótce pojawiły się inne dystrybucje, takie jak CentOS, SUSE i Ubuntu Server, które również zaczęły przejmować udziały w rynku od Microsoftu. Wraz z rosnącą popularnością rozwiązań Linux, te systemy operacyjne stają się preferowanym wyborem dla organizacji poszukujących niezawodności i bezpieczeństwa.

Zimna wojna, czyli Imperium Kontratakuje

Pod koniec lat 90. Microsoft ugruntował swoją pozycję monopolisty na rynku oprogramowania, wykazując się imponującym wzrostem finansowym i osiągając historycznie wysokie ceny akcji. W tym okresie firma zyskała reputację „korporacji zła”, oskarżanej o dystrybucję oprogramowania niskiej jakości i agresywną konkurencję, wspieraną legalnymi metodami. Protesty przeciwko praktykom Microsoftu wywołały pytania o uczciwość i etykę w biznesie, co doprowadziło do dyskusji o potrzebie regulacji dużych firm technologicznych.

Bill Gates jest obecnie filantropem, ale pod koniec lat dziewięćdziesiątych żartował w ten sposób. Zdjęcie: Frederic Legrand — COMEO / Shutterstock

Reputacja firmy została ostatecznie ukształtowana przez wyciek tzw. „dokumentów halloweenowych”. W materiałach tych omawiano metody wywierania nacisków technicznych i prawnych na oprogramowanie typu open source. Jedną z propozycji było „oczyszczenie” otwartych protokołów sieciowych poprzez zastąpienie ich zastrzeżonymi, co mogłoby podważyć fundamenty oprogramowania typu open source. Microsoft potwierdził autentyczność tych e-maili, ale zaznaczył, że były to prywatne notatki zwykłego pracownika, a nie oficjalne stanowisko firmy. Niemniej jednak oświadczenie to budzi wątpliwości opinii publicznej.

W 2000 roku Steve Ballmer zastąpił Billa Gatesa na stanowisku dyrektora generalnego Microsoftu. Pod jego kierownictwem firma wydała kultowe systemy operacyjne, takie jak Windows XP i Windows 7. Ballmer zasłynął jednak nie tylko ze swoich osiągnięć, ale także z kontrowersyjnych stwierdzeń na temat Linuksa i niespełnionych przewidywań. Jednym z jego najbardziej pamiętnych stwierdzeń było to, że Linux nie jest w domenie publicznej. Ten system operacyjny, oparty na zasadach open source, budzi obawy dotyczące własności intelektualnej. Licencja, na której dystrybuowany jest Linux, pozwala na swobodne używanie, modyfikowanie i redystrybucję kodu, co może zagrozić tradycyjnym modelom licencjonowania. Rodzi to ważne pytania dotyczące ochrony praw autorskich i konsekwencji dla twórców oprogramowania. Linux to system operacyjny obecny na rynku od ponad 20 lat. Jest klonem starszych systemów, dostosowanym do współczesnych wymagań. Mimo to Linux znajduje swoich odbiorców i jest aktywnie wykorzystywany w różnych dziedzinach, w tym w serwerach, systemach wbudowanych i komputerach osobistych. Chociaż wielu uważa go za zwykłą powtórkę poprzednich rozwiązań, Linux oferuje unikalne funkcje dla użytkowników i twórców oprogramowania, takie jak open source i wysoka elastyczność. Linus Torvalds z umiarem odpowiedział na krytykę ze strony Steve'a Ballmera. Jednak gdy korporacja oskarżyła Linuksa i LibreOffice o naruszenie 200 patentów, twórca odpowiedział w sposób, który podkreślił absurdalność tych oskarżeń. Jego słowa były ironiczne, wskazując na bezpodstawność takich roszczeń pochodzących od firmy, która sama kiedyś spotkała się z oskarżeniami o naruszenie praw.

Microsoft musi udostępniać informacje o patentach, które jego zdaniem narusza jego oprogramowanie open source. W przypadku stwierdzenia naruszeń, programiści są gotowi przepisać swoje programy. Istnieje jednak obawa, że ​​sam Microsoft może naruszać cudze patenty i licencje wolnego oprogramowania. To jeden z powodów, dla których wszystkie jego produkty są zamknięte. Zamknięte produkty ograniczają możliwości użytkowników i programistów, co jest sprzeczne z zasadami otwartego oprogramowania.

Pod kierownictwem Steve'a Ballmera, Microsoft zainicjował kampanię „Get the Facts”, której celem była dyskredytacja systemu operacyjnego Linux. Kampania ta twierdziła, że ​​Windows Server jest bardziej opłacalny niż Debian. Jednak ta próba zakończyła się niepowodzeniem: społeczność IT skrytykowała Microsoft za fałszywe dane, a Linux nadal utrzymywał swoją pozycję rynkową.

Microsoft kocha oprogramowanie open source

W nowym tysiącleciu kierownictwo Microsoftu dostrzegło korzyści, jakie rozwiązania open source mogą przynieść firmom. Agencje rządowe zaczęły aktywnie wspierać projekty open source, zarówno finansowo, jak i prawnie. Niektóre kraje opracowały nawet krajowe systemy operacyjne oparte na Linuksie. Ponadto niektórzy pracownicy firmy starali się zmienić postrzeganie Microsoftu jako chciwego monopolisty.

Jak można zmienić strategię firmy, która od 30 lat podąża tą samą drogą, nie odstraszając inwestorów? Idee Richarda Stallmana wciąż wydają się aktualne, a nawet rewolucyjne, a dla niektórych stanowią one nic innego jak nowy rodzaj komunizmu. Warto zauważyć, że w Stanach Zjednoczonych idee komunistyczne wywołują negatywną reakcję. Dlatego firma musi ostrożnie podchodzić do zmian, aby dostosować swoje zasady do współczesnych wymagań, jednocześnie zachowując zaufanie inwestorów i klientów.

Microsoft zaczął aktywnie eksplorować świat oprogramowania open source. Najpierw firma pozyskała ekspertów w tej dziedzinie i utworzyła zespół do badania oprogramowania open source, mianując dyrektora ds. strategii Linux. Następnie Microsoft zakończył nieudaną kampanię Get the Facts i uruchomił akcelerator startupów BizSpark, który w 2018 roku został zastąpiony programem Microsoft For Startups. Te kroki wskazują na znaczącą zmianę w strategii firmy, ukierunkowaną na wspieranie innowacyjnych rozwiązań i współpracę ze społecznością programistów.

Korporacja stopniowo wdrażała nową strategię biznesową, której rdzeniem było oprogramowanie open source. W 2008 roku zainwestowała 10 milionów dolarów w stworzenie laboratorium zapewniającego kompatybilność produktów z Linuksem. Następnie firma uruchomiła platformę chmurową Azure, opartą na Debianie i innych rozwiązaniach open source. Udostępniła również oprogramowanie open source platform .NET i Visual Studio. W 2018 roku korporacja nabyła największe repozytorium kodu źródłowego, GitHub, za 7,5 miliarda dolarów. Te działania podkreślają zaangażowanie firmy w integrację ze społecznością programistów i wspieranie otwartych technologii.

W momencie pisania tego tekstu konto Microsoftu w serwisie GitHub zawiera ponad 4200 repozytoriów. Do najczęściej wyróżnianych projektów należą Visual Studio, kod źródłowy terminala oraz język programowania TypeScript. Warto również zwrócić uwagę na repozytorium MS-DOS, Objective-C, narzędzia dla platformy chmurowej Azure oraz samouczki programowania stron internetowych w kilku językach. Niestety, język rosyjski również nie jest reprezentowany w tych samouczkach.

Kod źródłowy jest publikowany na licencji MIT, która zezwala użytkownikom na swobodne uruchamianie, dystrybucję, modyfikowanie i wykorzystywanie produktu we własnych projektach. Głównym warunkiem tej licencji jest dołączenie tekstu licencji i nazwiska autora do kodu źródłowego i wszelkich utworów zależnych. Licencja MIT daje programistom elastyczność i swobodę w korzystaniu z kodu, co czyni ją popularnym wyborem w społeczności programistycznej.

No cóż, rozumiesz, o co chodzi. Zdjęcie: Microsoft

Członkowie społeczności mają mieszane poglądy na temat zmieniającej się relacji między Microsoftem a światem wolnego oprogramowania. Linus Torvalds uważa, że ​​firma zmieniła swoje poglądy i jest szczerze zainteresowana rozwojem oprogramowania open source. Richard Stallman z kolei uważa, że ​​zaangażowanie Microsoftu w rozwój oprogramowania open source odzwierciedla tę samą strategię „wspieraj, rozwijaj, niszcz”, którą korporacja zawsze stosowała wobec swoich konkurentów. Te rozbieżne opinie podkreślają ważne aspekty podejścia do wolnego oprogramowania i jego roli we współczesnym krajobrazie technologicznym.

Plany kadry kierowniczej Microsoftu na przyszłość z czasem staną się jaśniejsze. Jednak już teraz widać, że po ponad 30 latach konfrontacji, oprogramowanie open source przekształciło się z outsidera w znaczący ruch z własnym systemem operacyjnym, ogromną liczbą użytecznych programów i jasną filozofią. Oprogramowanie open source jest obecnie integralną częścią branży, a jego przeciwnicy odchodzą w przeszłość. Renomowane firmy IT aktywnie wspierają oprogramowanie open source i udostępniają kod źródłowy swoich produktów, co sprzyja innowacjom i rozwojowi technologicznemu.

Odkryj świat Linuksa i dowiedz się, dlaczego ten system operacyjny zyskuje coraz większą popularność wśród młodych ludzi. Zapisz się na kurs „Administracja systemem operacyjnym Linux” i poznaj bliżej oprogramowanie open source. Zdobądź niezbędne umiejętności pracy z systemem Linux i dołącz do społeczności, która ceni sobie swobodę i elastyczność w korzystaniu z technologii.

Administracja systemem operacyjnym Linux

Zapoznasz się z systemem operacyjnym Linux i jego zaletami, nauczysz się pracować z wierszem poleceń i zarządzać połączeniami sieciowymi. Możesz zostać administratorem Linuksa, konfigurować i utrzymywać serwery w firmie.

Dowiedz się więcej