Kod

Jak przejść z branży muzycznej do IT

Jak przejść z branży muzycznej do IT

Bezpłatny kurs Pythona ➞ Mini kurs dla początkujących i Doświadczeni programiści. Cztery fajne projekty do Twojego portfolio i czat na żywo z prelegentem. Kliknij i dowiedz się, czego możesz się nauczyć na kursie.

Dowiedz się więcej

Pozycja Accessibility Driven Team Lead w SpurIT, a także status Google Developer Expert for Web potwierdzają głębokie Wiedza i doświadczenie w dziedzinie dostępności stron internetowych. Jako organizator Accessibility Club Minsk, a także spotkań MinskCSS i MinskJS, aktywnie uczestniczę w rozwoju społeczności twórców stron internetowych. Moim celem jest poprawa dostępności aplikacji internetowych i podnoszenie świadomości najlepszych praktyk w tej dziedzinie.

Linki odgrywają kluczową rolę w strukturze internetu, zapewniając połączenia między różnymi stronami internetowymi i treściami. Są niezbędnym narzędziem nawigacyjnym, umożliwiającym użytkownikom łatwe znalezienie potrzebnych informacji. Linki można podzielić na wewnętrzne i zewnętrzne; linki wewnętrzne łączą strony jednej witryny, a linki zewnętrzne kierują do zasobów na innych stronach. Aby poprawić optymalizację pod kątem wyszukiwarek (SEO), ważne jest prawidłowe stosowanie tekstów kotwic i monitorowanie jakości linków, aby zwiększyć widoczność witryny w wyszukiwarkach. Skuteczne linki zazwyczaj zwiększają ruch i poprawiają doświadczenia użytkowników, dlatego ich znaczenia w marketingu cyfrowym nie można przecenić.

Od najmłodszych lat marzyłem o tworzeniu stron internetowych. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów tworzyłem małe strony internetowe i spędzałem dużo czasu w internecie. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak moi rodzice radzili sobie z opłacaniem rachunków telefonicznych. Byłem dość upartym dzieckiem: w nocy podłączałem telefon do laptopa, korzystając z nocnego abonamentu, aby pożyczyć linię, co znacznie zmniejszyło moje wydatki. W ciągu dnia czasami udawałem chorobę, żeby móc czatować online przez cały dzień: poznawałem nowych przyjaciół, pracowałem nad projektami kreatywnymi i projektowałem internetowe wersje moich wierszy i opowiadań. Ta pasja do tworzenia stron internetowych i komunikacji online stała się fundamentem mojej przyszłości.

Rodzina i programowanie

Mam dziewięcioletnie doświadczenie w nauce w szkole muzycznej, ale od razu stało się oczywiste, że osiągnięcie sukcesu finansowego ze skrzypcami jest trudne. Mój ojciec, niegdyś zawodowy skrzypek, również zmienił kierunek i zaczął pracować w IT, przekazując mi tę pasję do technologii.

W wieku dwunastu lat z powodzeniem reinstalowałem system Windows, co skłoniło mnie do refleksji nad moim powołaniem. Cała moja rodzina wspierała moją pasję, ale babcia, która miała doświadczenie w programowaniu, ostrzegła mnie: „Nie wybieraj tego zawodu, bo będziesz myśleć o pracy nawet przez sen”.

Postanowiłem zaryzykować i zapisałem się na programowanie. Moja mama zrozumiała, że ​​muzyka nie jest moją drogą i zasugerowała, żebym rozważył studia informatyczne. Miłym bonusem było to, że nie musiałem uczęszczać na znienawidzone zajęcia z fizyki i matematyki, a także zostałem przyjęty bez egzaminów. Uczelnia okazała się prywatna i płatna, ale dawało mi to swobodę wyboru: po ukończeniu studiów nie musiałem odbywać stażu, co jest powszechne na Białorusi. Studiowanie informatyki otworzyło przede mną wiele możliwości i jestem przekonany, że ta decyzja była właściwym krokiem na drodze do udanej kariery programistycznej.

Rodzina znacznie ograniczyła budżet, zaciągnęła pożyczki i wysłała Glashę na studia. Pożyczka okazała się dość duża: ukończyłem studia w 2012 roku, ale czesne spłaciliśmy w całości dopiero w 2016 roku. Pomimo ścisłego przestrzegania przez rodziców harmonogramu spłat, udało nam się spłacić pożyczkę przed terminem, gdy znalazłem pracę.

Na studiach, jak wielu odnoszących sukcesy studentów, odbyłem staże w kilku prestiżowych firmach. Jednak żadna z tych organizacji nie płaciła stażystom, a możliwości programowania były dość ograniczone. To mnie frustrowało i sprawiło, że zacząłem wątpić w realne perspektywy stażu w programowaniu.

Po ukończeniu studiów zapisałem się najpierw na uniwersytet w Mińsku. Szybko jednak zdałem sobie sprawę, że chcę zdobyć praktyczne doświadczenie i postanowiłem pracować. Z roku na rok rozwijałem się zawodowo. W tej chwili nadal nie mam wyższego wykształcenia.

Jak trzy razy wejść do tej samej rzeki

Po ukończeniu studiów odbyłem staż przeddyplomowy w firmie, która nie miała działu programowania. Główną działalnością firmy była konserwacja i napełnianie drukarek. Na początku stażu zajmowałem się obsługą bazy danych, która była tworzona w Excelu i korzystała z Visual Basic. Wkrótce kierownictwo uznało, że skoro mnie mają, warto spróbować założyć studio internetowe. Stworzyłem dla nich jedną stronę internetową, ale zdałem sobie sprawę, że nie chcę angażować się w tworzenie takich zasobów i zacząłem aktywnie szukać nowej pracy.

Przeszedłem pierwszą rozmowę kwalifikacyjną i zostałem zatrudniony w Elinext, firmie z siedzibą w Mińsku. Firma ta znana jest ze współpracy z dużymi amerykańskimi korporacjami, świadcząc wewnętrzne usługi rozwoju oprogramowania do zarządzania procesami produkcji urządzeń przemysłowych.

Po pomyślnym ukończeniu dwumiesięcznego szkolenia pracownicy otrzymywali automatyczną podwyżkę w wysokości 200 dolarów i byli przydzielani do projektów.

Pracowałem w Elinext przez rok. Odszedłem, ponieważ chciałem skupić się na tworzeniu stron internetowych, co w tamtym czasie nie było realne. Moja rola koncentrowała się głównie na programowaniu w C# i tworzeniu kodu z wykorzystaniem wewnętrznych konstruktorów. Praktycznie nie miałem możliwości samodzielnego pisania kodu, ponieważ wszystkie prace były wykonywane według ściśle określonych szablonów.

Wróciłem po jakimś czasie. W sumie miałem dwa powroty, a ostatecznie zrezygnowałem w 2018 roku.

Wyjechać do Petersburga i wejść do sieci

Zdjęcie: osobiste archiwum Glafiry Dziennik

Zapisałam się na uniwersytet w Petersburgu na ten sam kierunek, który studiowałam na studiach. Okazało się jednak, że program studiów koncentrował się na zdobyciu dyplomu, a nie na zdobywaniu dogłębnej wiedzy. Wkrótce postanowiłam zrezygnować ze studiów i skupić się na karierze zawodowej.

Zakochałam się w Petersburgu i dlatego zdecydowałam się na pracę w tym mieście. Nie miałam doświadczenia w technologiach internetowych i miałam nadzieję, że moje umiejętności projektowania pomogą mi znaleźć odpowiednie stanowisko. Jednak po siedmiu rozmowach kwalifikacyjnych zdałam sobie sprawę, że ten poziom wiedzy nie wystarczy do udanego zatrudnienia.

Dostałam pracę w firmie specjalizującej się w tworzeniu kokpitów menedżerskich dla dużych rosyjskich przedsiębiorstw. Nasz zespół pracuje z bazami danych w różnych formatach, w tym z prostymi plikami tekstowymi. Kokpity menedżerskie pozwalają na dogłębną analizę sytuacji biznesowej i podejmowanie świadomych decyzji. W zależności od specyfikacji technicznych tworzymy różnorodne formuły, które pozwalają nam dostosować pulpity nawigacyjne do konkretnych potrzeb klienta i zapewnić skuteczną analizę danych.

Pracowałem w firmie, jednocześnie zgłębiając HTML, CSS, JavaScript, PHP i popularny system zarządzania treścią MODX. W przeciwieństwie do standardowych platform, które nie wymagają kodowania, umiejętność programowania była dla mnie ważna. MODX zapewnił mi tę możliwość, umożliwiając mi integrację PHP, HTML, CSS i JavaScript w celu tworzenia unikalnych i responsywnych stron internetowych.

Dzięki świetnemu nauczycielowi, w ciągu zaledwie kilku miesięcy znacząco poprawiłem swoje umiejętności. Po odejściu z poprzedniej pracy postanowiłem skupić się na znalezieniu nowej posady w obszarze web developmentu. Przeszedłem liczne rozmowy kwalifikacyjne, a MODX stał się moim atutem — okazało się, że wielu kandydatów nie znało tej platformy.

Pracowałem w firmie zaledwie przez dwa miesiące. Było tam dwóch liderów zespołów, którzy nie potrafili się dogadać. Każdy z nich był utalentowany i zmotywowany, ale ich podejścia były bardzo różne. Jeden z nich był doskonałym programistą specjalizującym się w MODX i wiele się od niego nauczyłem. Podzielił się ze mną swoimi technikami i udzielił cennych rad. Drugi lider zespołu, mimo że był odnoszącym sukcesy biznesmenem, skupiał się wyłącznie na aspektach finansowych, co tworzyło napiętą atmosferę w zespole. Ta sytuacja skłoniła mnie do poszukiwania bardziej harmonijnego środowiska pracy, w którym priorytetem byłoby skupienie się na rozwoju i współpracy.

Rozpocząłem pracę w okresie konfliktów w zespole. Moim miejscem pracy było małe biuro o wymiarach trzy na trzy metry, gdzie siedziałem w kącie, a dwóch mężczyzn nad mną omawiało moje błędy. Stwierdzili, że nie spełniam wycen i nie śledzę prawidłowo, a także skrytykowali słabą jakość mojego oprogramowania. Zaoferowane mi wynagrodzenie było wyjątkowo niskie. Gdy tylko zdecydowałem się odejść, natychmiast opuścili firmę.

W pierwszych dniach mojej pracy strona internetowa niespodziewanie się zawiesiła. Chociaż nie była to moja wina, nowicjusz został pociągnięty do odpowiedzialności. Presja stała się dla mnie zbyt duża i postanowiłem odejść.

Po kilku miesiącach poza Sankt Petersburgiem wróciłem i znalazłem pracę w prestiżowym studiu internetowym, gdzie zgłębiłem tajniki MODX i SEO. W tej firmie studiowałem semantykę i opanowałem kluczowe aspekty optymalizacji pod kątem wyszukiwarek, w tym poprawne formatowanie nagłówków i układ, aby poprawić renderowanie strony w przeglądarkach. Zdobyłem cenne doświadczenie, współpracując z utalentowanym liderem zespołu, który zapewniał mi wartościowe informacje zwrotne. Zespół składał się z profesjonalistów: uważnych specjalistów SEO i pewnych siebie programistów, którzy stworzyli atmosferę życzliwości i współpracy. Po pracy w poprzedniej firmie wróciłem do Elinext, gdzie powitała mnie przyjazna atmosfera. Zespół był wspierający i inspirujący, a wszystkie procesy pracy były dobrze zorganizowane. Początkowo zespołem kierował mężczyzna, a następnie zastąpiła go kobieta, która pełniła tę funkcję aż do mojego ostatecznego odejścia. Postanowiłem zabrać ją ze sobą, ponieważ doświadczała silnego wypalenia zawodowego z powodu rutyny i monotonii pracy.

Pojechałem na konferencję – znalazłem pracę marzeń

Rok przed przeprowadzką zacząłem szukać konferencji w Petersburgu. Po powrocie byłem zaskoczony i zachwycony, odkrywając, że Mińsk również organizuje wiele interesujących wydarzeń. Społeczności Mińska i Petersburga są ze sobą ściśle powiązane, a wymiana aktualnych pomysłów i trendów między nimi przebiega w szybkim tempie.

Na początku po prostu oglądałem filmy na YouTube i myślałem: „Jacy wspaniali ludzie!”. Wkrótce zasubskrybowałem kanał „Web Standards”, gdzie zobaczyłem Vadima Makeeva. To mnie zainspirowało i stało się punktem wyjścia mojej podróży w społeczności zajmującej się tworzeniem stron internetowych.

Zdjęcie: osobiste archiwum Glafiry Zhur

Pierwsza konferencja, w której uczestniczyłem, była poświęcona System zarządzania treścią Joomla. Byłem wtedy zafascynowany tym tematem, więc z przyjacielem postanowiliśmy pojechać do Moskwy. Konferencja miała format typowy dla amerykańskich wydarzeń: mnóstwo wstawek promocyjnych w każdej prezentacji i praktycznie żadnych informacji technicznych.

Kolejna konferencja w Petersburgu była poświęcona standardom internetowym i było to zupełnie inne doświadczenie. Spotkałem ludzi, których wcześniej widziałem tylko na ekranie. Na przykład Vadima, który podzielił się niesamowitymi historiami o tym, jak zintegrował kolory i żarówki z Bluetooth bezpośrednio w swojej przeglądarce. Jako introwertyk mam trudności z nawiązywaniem rozmów, a powiedzenie: „Cześć! Pogadajmy!” to dla mnie prawdziwe wyzwanie. Jednak na tej konferencji atmosfera była tak przyjazna i otwarta, że ​​komunikacja stała się o wiele łatwiejsza.

Zaprosiłem moich byłych kolegów z Elinext na konferencję RS Conf w Mińsku. Atmosfera była dynamiczna i stylowa, a pojawiło się jeszcze więcej osób. Uczestnicy CSS-Minsk-JS występowali na scenie, a ja obserwowałem ich z widowni. Pisałem na Twitterze o ich prezentacjach i publikowałem zdjęcia, podkreślając ich talent i to, jak jasno przedstawiali swoje pomysły.

Pasza Łowcewicz, lider zespołu Lovata i organizator wydarzenia, zaprosił mnie na konferencję CSS-Minsk-JS. Zaproponował rozmowę i poznanie się, a także wspomniał o możliwości rozmowy kwalifikacyjnej. To świetna okazja do rozwoju zawodowego i nawiązania kontaktów w dziedzinie tworzenia stron internetowych i technologii.

Lovata to znane białoruskie studio internetowe, które niedawno przeniosło się do Polski. Aktywnie wspiera spotkania i konferencje w Mińsku, w tym CSS-Minsk-JS, MinskCSS i MinskJS, które odbyły się już kilkakrotnie. Naturalnie zdecydowałem się na udział w tych wydarzeniach. Musiałem pokonać własną słabość, żeby zacząć poznawać nowych ludzi. Mój przyjaciel i ja nawet byliśmy na afterparty.

Zdjęcie: osobiste archiwum Glafiry Zhur

Zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną i ostatecznie dostałam Praca w Lovata. Od razu zacząłem mówić. Zespół zauważył moje zainteresowanie tematem i zaoferował mi miejsce w komitecie programowym wydarzeń MinskCSS i MinskJS. Stało się to doskonałą okazją do rozwoju zawodowego i wymiany doświadczeń w zakresie tworzenia stron internetowych.

Szwecja jest wspaniała, ale dom to szczęście

Pracowałem w Lovata przez prawie rok, co pozwoliło mi zgłębić temat dostępności stron internetowych. Zacząłem aktywnie rozwijać się w tej dziedzinie, ale w tym czasie odczuwałem całkowite wypalenie. To skłoniło mnie do rozważenia przeprowadzki do Szwecji. Okazało się jednak, że znalezienie pracy w tym kraju bez statusu rezydenta stało się dość trudne.

Przyjechałem do Szwecji w sierpniu i od razu zacząłem szukać pracy. Odkryłem jednak, że szwedzki rynek pracy otwiera się dopiero w połowie września, a proces ten przebiega dość powoli. W rezultacie straciłem półtora miesiąca, co było kluczowe dla odnowienia wizy. To było dla mnie poważne wyzwanie i postanowiłem wziąć rok urlopu.

Po moim powrocie pracownicy białoruskiej firmy SpurIT zadzwonili do mnie i powiedzieli, że potrzebują specjalisty ds. dostępności stron internetowych. Powiedzieli mi, że znajdują się w malowniczej okolicy ze świeżym powietrzem, tuż obok mojego domu. Początkowo miałem wątpliwości, ale po wizycie w ich biurze zdałem sobie sprawę, że to jest dokładnie to, czego potrzebuję.

Niedawno przeprowadziłem się na Litwę i trudno mi było znaleźć społeczności. Są one ściśle powiązane z tutejszymi firmami, co utrudnia poznawanie nowych ludzi. Z tego powodu znalazłem się w sytuacji, w której nikt mnie nie zna, a ja nie znam nikogo. To pozostawia mnie z silnym poczuciem osamotnienia i ciągle myślę o tym, jak zmienić tę sytuację.

Zorganizowałem trzy spotkania poświęcone dostępności stron internetowych i obecnie staram się zorganizować czwarte. Ponadto, wspólnie z Saszą Szinkiewiczem i komitetem programowym, zaktualizowaliśmy formaty wydarzeń MinskCSS i MinskJS.

Przeczytaj także:

  • Nikołaj Ławrinienko: „W USA ludzie bardziej przestrzegają prawa – ale Rosjanie są bardziej pomysłowi”
  • Brendan Eich: o JavaScript, Firefoksie, Mozilli i Brave
  • To klasyka, którą musisz znać: DRY, KISS, SOLID, YAGNI i inne przydatne skróty