Kod

Kreatywność i IT: Historia programistki, która stworzyła własną galerię

Kreatywność i IT: Historia programistki, która stworzyła własną galerię

Bezpłatny kurs: „Szybki start w Pythonie”

Dowiedz się więcej

Jestem cyfrowym nomadą, kolekcjonerem sztuki współczesnej i twórcą The Under Gallery. Jestem również artystą i programistą. Założyłem również społeczność SPB Frontend. Moje doświadczenie w różnych dziedzinach pozwala mi łączyć kreatywność z technologią, tworząc unikalne projekty i wspierając społeczność programistów.

Linki odgrywają ważną rolę w internecie, zapewniając połączenia między stronami internetowymi i umożliwiając użytkownikom łatwą nawigację po różnych zasobach. Mogą być wewnętrzne, kierujące do stron w tej samej witrynie, lub zewnętrzne, prowadzące do stron w innych domenach. Skuteczne wykorzystanie linków usprawnia nawigację, wydłuża czas spędzony przez użytkownika na stronie i ma pozytywny wpływ na SEO. Prawidłowa struktura linków, tekst zakotwiczenia oraz jakość linków wychodzących i przychodzących to kluczowe czynniki zwiększające widoczność witryny w wyszukiwarkach. Tworzenie wysokiej jakości treści i optymalizacja linków pomogą przyciągnąć grupę docelową i poprawić pozycję w wynikach wyszukiwania.

Zajmuję się rozwojem od 17 lat. Obecnie chcę skupić się na sztuce. Po kilku latach walki z depresją powróciłem do pełni życia i jestem gotowy robić to, co naprawdę kocham. Chcę zgłębiać sztukę współczesną i rozwijać swój potencjał jako artysta, kurator i kolekcjoner. Ten nowy kierunek pozwala mi nie tylko ujawnić moje zdolności twórcze, ale także zagłębić się w świat sztuki, który jest ważnym aspektem mojego życia.

Moja ścieżka w IT rozpoczęła się na Dalekiej Północy

Moje pierwsze kroki w zawodzie rozpoczęły się w 1998 roku, kiedy uczyłam się w szkole w Norylsku. W szóstej klasie zapisałam się na fakultatywny kurs programowania, zainspirowana wyzwaniem rzuconym przez koleżankę z klasy. Ta decyzja stała się punktem wyjścia do mojego dalszego rozwoju w dziedzinie technologii informatycznych.

Zajęcia prowadziła przedstawicielka rdzennej ludności Północy. Ponieważ byłam jedyną dziewczyną w grupie, okazywała mi szczególną uwagę i wsparcie. Zajęcia te pozostawiły we mnie ciepłe wspomnienia, a nawet prowadziłam zeszyt z pierwszym napisanym przeze mnie programem.

Kiedy przeszłam do 10 klasy, moja rodzina przeniosła się na Kaukaz, a ja rozpoczęłam naukę w liceum. Tutaj na nowo odkryłem swoją pasję do programowania, zdając sobie sprawę, że to moja przyszłość. Kiedy w piatigorskiej filii SPbGUAP otwarto kursy przygotowawcze dla programistów, natychmiast się zapisałem. Rekrutacja obiecywała również możliwość przeprowadzki do Petersburga, co było dla mnie ważne, ponieważ chciałem opuścić moją małą wioskę w obwodzie stawropolskim i rozpocząć nowe życie w dużym mieście. W tamtych czasach programowanie było rzadkim zawodem i nie każdy znał internet. Serwisy takie jak Wikipedia czy VKontakte jeszcze nie istniały, a dostęp do internetu odbywał się za pomocą modemu telefonicznego. Mimo to moi rodzice wspierali moją pasję i kupili mi komputer. To pozwoliło mi wziąć udział w kursach przygotowawczych, po których w 2004 roku rozpocząłem studia na uniwersytecie.

Rozczarowanie w Petersburgu

Studia w piatigorskiej filii GUAP pozostawiły po sobie pozytywne wrażenie. Uczelnia była niewielka, liczyła zaledwie kilkuset studentów, a wykładowcy poświęcali uwagę każdemu z nas. Podczas studiów zdobyliśmy podstawy informatyki, projektowania, architektury i pracy z bazami danych. To doświadczenie okazało się niezwykle przydatne, choć krótkie: po pierwszych trzech latach zostaliśmy przeniesieni do Petersburga, gdzie czekały na nas najbardziej ekscytujące dyscypliny akademickie i nowe możliwości rozwoju.

Po przeprowadzce do Petersburga czekało nas rozczarowanie. W filii obiecano nam, że GUAP to uniwersytet światowej klasy, zapraszający zachodnich profesorów do prowadzenia wykładów. Liczyliśmy na programy wymiany studenckiej, marzyliśmy o dobrze wyposażonej bibliotece i ekscytujących projektach badawczych. Rzeczywistość okazała się jednak daleka od deklarowanych oczekiwań.

Stary uniwersytet nie spełniał współczesnych wymagań, oferując przestarzały program nauczania. Sytuacja w filii w Piatigorsku była inna: program nauczania był aktualny, a kadra naukowa aktywnie pracowała w lokalnych instytutach badawczych i zarządzała własnymi firmami. Natomiast w głównym budynku GUAP wykłady prowadzili teoretycy, bazując na przestarzałych materiałach dydaktycznych. Rzeczywistość okazała się daleka od ideału wysokiej jakości kształcenia.

Kształcenie odbywało się w następujący sposób: wykłady prowadzili profesorowie, a zajęcia laboratoryjne i praktyczne studenci studiów magisterskich. Profesorowie prezentowali materiał w formie wykładów teoretycznych, często bardzo abstrakcyjnych, po czym studenci studiów magisterskich przekazywali nam zadania. Asystenci laboratoryjni nie mieli wpływu na treść zadań, a kiedy narzekaliśmy, że są przestarzałe i nie spełniają współczesnych wymagań, odpowiadali, że nie mogą niczego zmienić.

Z niecierpliwością czekałem na naukę o sztucznej inteligencji na kursie „Sieci neuronowe”. Jednak na pierwszym wykładzie nauczyciel stwierdził, że ten kierunek nie ma perspektyw i nie działa.

Uczenie się nowych zagadnień i zdobywanie istotnych informacji jest ważnym aspektem w naszym świecie. Zalecamy zapoznanie się z dodatkowymi materiałami, które pogłębią Twoją wiedzę i pomogą Ci lepiej zrozumieć omawiany problem. Różnorodne źródła informacji pomogą Ci być na bieżąco z najnowszymi trendami i odkryciami. Przeczytaj również:

Czym są sieci neuronowe? Niesamowite możliwości, które zadziwiły nawet ich twórców. Sieci neuronowe, jako jedna z najnowocześniejszych technologii sztucznej inteligencji, nieustannie zadziwiają świat swoimi unikalnymi cechami i funkcjonalnością. Ich zdolność do uczenia się na podstawie dużych ilości danych i samodzielnego identyfikowania wzorców pozwala im rozwiązywać problemy, które wcześniej uważano za niemożliwe. Do najbardziej imponujących funkcji sieci neuronowych należą generowanie realistycznych obrazów, tworzenie tekstu trudnego do odróżnienia od tekstu ludzkiego, a nawet tworzenie nowych kompozycji muzycznych. Technologie te nie tylko zmieniają podejście do kreatywności, ale także otwierają nowe horyzonty w nauce, medycynie i biznesie. Sieci neuronowe stają się ważnym narzędziem w badaniach i rozwoju, umożliwiając innowacyjne rozwiązania w szerokim zakresie dziedzin.

Zamieniłem studia na staż

Na początku uczyłem się bardzo pilnie, ale z czasem moje wyniki w nauce zaczęły spadać. W pewnym momencie zdecydowałem się na staż w EPAM, który wówczas oferował program dla studentów uczących się języka C#. Ta praktyczna praca odciągała mnie od nauki i w rezultacie zostałem wydalony na piątym roku, mimo że wcześniej dążyłem do uzyskania dyplomu z wyróżnieniem. Później udało mi się wrócić na studia, ale było to rozwiązanie tymczasowe. Kilka miesięcy później ponownie wycofałem dokumenty i już nie wróciłem na uniwersytet.

Staż w EPAM okazał się krótkotrwały. Pracowałem tam przez dwa miesiące, po czym postanowiłem odejść. Atmosfera w biurze była dla mnie niekomfortowa: duża liczba pracowników, surowe zasady i kultura korporacyjna nie spełniały moich oczekiwań. Raz uczestniczyłam w imprezie firmowej i było to rozczarowanie – chaotyczny bankiet w auli nie pozostawił pozytywnego wrażenia.

To nie była ostatnia kropla. Początkowo mieliśmy świetnego przełożonego, ale po narodzinach dziecka on i jego żona poszli na urlop macierzyński. Nowa nauczycielka, pracująca zdalnie z Moskwy, żądała raportów każdego dnia. Dobrze wykonywałam zadania, ale moje raporty były niechlujne. Doprowadziło to do nieporozumień z przełożonym i ostatecznie zdecydowałam się odejść.

Kryzys 2008 roku i rażący seksizm

Od pierwszego dnia studiów pracowałam jako freelancerka. W trzecim roku, przed przeprowadzką do Petersburga, udało mi się sprzedać program komputerowy do synchronizacji danych przez internet, przeznaczony dla sieci agencji nieruchomości na południu Rosji. Dzięki temu mogłem spędzić wakacje nad morzem z mamą i kuzynem.

Weszłam na rynek pracy pod koniec 2008 roku, tuż przed kryzysem finansowym, wywołanym załamaniem rynku kredytów hipotecznych subprime w USA. Gospodarka była stabilna na początku roku, ale wkrótce nastąpił gwałtowny spadek. Firmy masowo zamykano, dochodziło do zwolnień, a zatrudnianie początkujących specjalistów stało się praktycznie nieistotne.

W tym czasie niespodziewanie podjęłam decyzję o odejściu z freelancingu i poszukiwaniu stałego zatrudnienia ze stałym wynagrodzeniem. Była to nieoczekiwana, ale uzasadniona decyzja. Podczas rozmów kwalifikacyjnych byłam postrzegana jako coś niezwykłego: młoda kobieta aplikująca na stanowisko programistki w firmie IT w 2009 roku naprawdę wzbudzała zdziwienie.

Podczas jednej z rozmów spędziłam dwie godziny rozmawiając z rekruterem, omawiając tematy zawodowe. Pod koniec spotkania powiedziano mi, że chociaż jestem bardzo inteligentna, nie zatrudnią mnie, ponieważ „czułabym się niekomfortowo w towarzystwie mężczyzn”. Ten incydent uwypukla istniejące w środowisku zawodowym uprzedzenia i stereotypy, które mogą utrudniać kobietom awans zawodowy. Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, że kwalifikacje i kompetencje powinny być głównymi kryteriami zatrudnienia, a nie uprzedzenia ze względu na płeć.

Wiele osób mogło być zaskoczonych, dowiadując się, że nie jestem Rosjanką, a Kabardyjką. W tamtym czasie stosunek do nowoprzybyłych w Petersburgu był dość ostrożny. Wielu moich kolegów z klasy, z którymi razem przyjechaliśmy do miasta, wróciło na Kaukaz po ukończeniu studiów, aby kontynuować karierę.

Nacjonalizm i szowinizm są wszechobecne. Przypomniałem sobie incydent, kiedy poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną do małej firmy IT. Rozmówcą był właściciel firmy, który podczas rozmowy zdołał mnie obrazić na kilku poziomach – płci, narodowości i wyglądu. Zganiłem go za niedopuszczalność takich interakcji z ludźmi. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że takie uprzedzenia są nie tylko niedopuszczalne, ale także szkodliwe dla kultury korporacyjnej i reputacji firmy.

Przed wyjściem zwróciłem się do programistów w tym samym biurze i zapytałem, jak mogą tolerować tak okropnego szefa. Odpowiedzieli, że boją się utraty pracy w czasie kryzysu. Postanowiłem, że wolę umrzeć z głodu, niż dalej pracować pod wodzą takiej osoby.

Nieudany startup, kryzys i front-end

Później poznałem mężczyznę zakładającego własną firmę outsourcingową IT. Potrzebował programisty do jednego z obszarów działalności startupu — tworzenia korporacyjnych stron internetowych. Zostałem tym programistą i ostatecznie współzałożyliśmy firmę.

Zajmowałem się wieloma aspektami, w tym programowaniem, projektowaniem i inżynierią. Początkowo tworzyliśmy proste strony internetowe dla firm i organizacji non-profit, a następnie skupiliśmy się na rozwijaniu infrastruktury technicznej dla startupów. W 2013 roku znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, która doprowadziła do bankructwa, a ja sam popadłem w depresję.

Rok później dowiedziałem się o nowej dziedzinie programowania — front-endzie. Wcześniej nie było wyraźnego podziału na stronę serwerową i kliencką, a zawód web developera łączył wszystkie te aspekty. Jednak front-end development szybko stał się popularnym tematem w branży. Ta dziedzina przykuła moją uwagę i postanowiłem się nią zająć. Pamiętam, jak usuwałem ze swojego profilu na LinkedIn wszelkie informacje związane z serwerem i zapleczem i aktywnie szukałem pracy jako front-end developer.

Przeczytaj także:

Front-end to część tworzenia stron internetowych odpowiedzialna za tworzenie interfejsu użytkownika i interakcję z użytkownikiem. Obejmuje wszystkie elementy wizualne witryny, takie jak przyciski, menu, tekst i obrazy, które użytkownicy widzą i z którymi wchodzą w interakcję w swojej przeglądarce. Podstawowe technologie używane dla frontendu to HTML, CSS i JavaScript. Backend z kolei jest częścią aplikacji po stronie serwera, która przetwarza dane i zarządza logiką witryny. Jest ona odpowiedzialna za przechowywanie i przetwarzanie informacji, a także łączenie się z bazami danych. Backend jest implementowany przy użyciu języków programowania, takich jak Python, Ruby, PHP i Node.js. Główną różnicą między frontendem a backendem jest to, że frontend działa po stronie klienta, podczas gdy backend działa po stronie serwera. Frontend zapewnia użytkownikowi wizualne doświadczenie, podczas gdy backend przetwarza żądania, wykonuje logikę biznesową i zarządza danymi. Zrozumienie tych dwóch komponentów jest kluczem do udanego tworzenia aplikacji internetowych.

Ciemna passa

Wcześniej moje zainteresowania koncentrowały się na trzech kluczowych obszarach: startupach, muzyce i sztuce. Aktywnie rozwijałem te hobby do 2011 roku, poświęcając im równą uwagę. Jednak po tym czasie moja kariera zrobiła znaczący krok naprzód. W rezultacie byłem zmuszony tymczasowo zawiesić swoje hobby i skupić się na wystąpieniach na konferencjach, co pomogło mi zyskać reputację w środowisku zawodowym.

Trudny okres w moim życiu rozpoczął się, gdy u moich rodziców jednocześnie zdiagnozowano raka. W 2013 roku straciłem ojca, a moja matka rozpoczęła długi i wyczerpujący proces leczenia. Po udanej remisji przeprowadziła się do Petersburga, aby być ze mną, ale niestety choroba powróciła. Te dwa lata były prawdziwym wyzwaniem – spędziłem wiele dni w klinikach onkologicznych i ledwo miałem energię, żeby pracować. W rezultacie nie mogłam poświęcić się innym zainteresowaniom i aspektom mojego życia. Przez kilka lat cierpiałam na głęboką depresję.

W 2019 roku straciłam matkę i postanowiłam rzucić pracę, którą wykonywałam przez ponad trzy lata. Przez prawie rok nie mogłam wrócić do pracy. Aby jednak zaoszczędzić czas, wzięłam udział w kursie edukacji finansowej. Co zaskakujące, wiele osób nadal interesuje się tym tematem.

Po stracie matki natychmiast rozpoczęłam psychoterapię. Wcześniej szukałam wsparcia u psychologa jako krewna osoby chorej na raka, a po śmierci matki postanowiłam wznowić sesje. Psychoterapia stała się dla mnie ważnym krokiem w przezwyciężeniu żałoby i odnalezieniu nowego kierunku w życiu.

Psycholog pomógł mi zrozumieć problemy osobiste, które nagromadziły się podczas mojej depresji. Stopniowo zaczęłam odzyskiwać utracone cechy i pewność siebie. Na początku myślałam, że odkrywam w sobie coś nowego, ale w rzeczywistości wszystkie te cechy już istniały, po prostu zostały zapomniane. Praca z psychologiem pozwoliła mi odkryć moje mocne strony i pokonać wewnętrzne bariery.

"Psychoterapia przywróciła mnie do świata sztuki"

Od dzieciństwa żywię głęboką miłość do sztuki. W latach 2000., gdy byłem nastolatkiem, ojciec kupował mi czasopisma DeAgostini z serii „Wielcy Artyści”. Każdy numer zawierał biografię znanego artysty i jego dzieła. Z tatą staraliśmy się nie przegapić ani jednego numeru i wkrótce mieliśmy kompletną kolekcję.

Po przeprowadzce do Petersburga zacząłem aktywnie uczestniczyć w wydarzeniach artystycznych. W pewnym momencie to hobby stało się dla mnie ważniejsze niż programowanie. Jednak z czasem, z powodu pracy i śmierci rodziców, odszedłem od tego hobby. Jednak dzięki terapii udało mi się na nowo odkryć moją pasję do sztuki. Powrót do wydarzeń kulturalnych i wystaw dodał mi sił i otworzył nowe horyzonty dla samoekspresji. Od dawna marzyłem o kolekcjonowaniu dzieł współczesnych artystów, ale wahałem się, czy się na to zdecydować. Myślałem, że kolekcjonowanie sztuki współczesnej to zajęcie dla zamożnych mężczyzn po sześćdziesiątce. Zdałem sobie jednak sprawę, że tak nie jest. Zacząłem brać udział w aukcjach, wygrywać licytacje i proces ten stał się fascynujący. Teraz wiem, że kolekcjonowanie jest dostępne dla każdego i może być nie tylko hobby, ale także ciekawym projektem inwestycyjnym. Swoje pierwsze dzieło kupiłem na Twitterze. To było dzieło mojego ulubionego artysty, zarejestrowanego pod pseudonimem „Dick in Milk”.

Kupiłem ten obraz na Twitterze. Zdjęcie: archiwum osobiste Zaremy Khalilovej

Pierwsza oficjalna aukcja Aukcja, w której brałem udział, miała charakter charytatywny. Cały dochód został przeznaczony na wsparcie więźniów politycznych. Władze nie były z tego zadowolone i w trakcie aukcji przyjechała policja z zamiarem jej przerwania, ale organizatorom udało się obronić wydarzenie. Tego dnia wygłosiłem prezentację online pt. „Co dalej?”. i nabyłem swój pierwszy los.

Los „Patience” z grupy artystycznej „Yav” jest moim pierwszym zakupem na aukcji. Zrzut ekranu: osobiste archiwum Zaremy Khalilovej.

Poza moją pasją do sztuki, lubię też podróżować. Od dzieciństwa uwielbiam samoloty – co roku rodzice próbowali zabierać mnie nad morze, żeby urozmaicić życie na Dalekiej Północy. W wieku 15 lat miałam już za sobą około 40 lotów, głównie do kurortów nad Morzem Czarnym. Podróżowanie stało się integralną częścią mojego życia, otwierając nowe horyzonty i dostarczając niezapomnianych wrażeń.

Po ukończeniu terapii w 2021 roku poświęciłam się podróżowaniu. Aktywnie eksplorowałam różne miejsca i odkrywałam sztukę wszędzie. To doświadczenie pomogło mi zrozumieć, że sztuka jest obecna wszędzie i lubię jej szukać podczas moich podróży. Podróżowanie stało się dla mnie nie tylko sposobem na relaks, ale także okazją do zanurzenia się w różnorodności kulturowej i kreatywności, które napotkałem po drodze.

Pierwszy projekt cyfrowy w sztuce

W 2020 roku odbyło się Moskiewskie Biennale Sztuki Współczesnej. Od znajomego dowiedziałem się, że jeden z kuratorów poszukuje programisty. Zdecydowałem się aplikować z dwóch powodów: po pierwsze, potrzebowałem wówczas pracy, a po drugie, była to świetna okazja do wykorzystania moich umiejętności programistycznych w dziedzinie, którą bardzo pasjonuję się – sztuce.

Dołączyłam do dużego projektu Lizy Matwiejewej, który zgromadził 45 artystów. Ze względu na ograniczenia związane z kwarantanną ich prace były prezentowane głównie cyfrowo. Projekt udostępniał kreatywną stronę internetową, a moim zadaniem było przygotowanie strony dla jednej z artystek i zaprezentowanie jej prac.

Artystka miała wiele filmów, które należało szybko skompilować i animować. Na szczęście miałam MacBooka Pro, który pozwolił mi renderować filmy w wymaganym formacie, dostępnym tylko na tej platformie. To znacznie uprościło proces i zapewniło wysokiej jakości efekt końcowy.

Spędziłam cztery intensywne dni, ale udało mi się wykonać wszystkie zadania. Udało mi się uruchomić stronę internetową uczestnika przed premierą głównej strony projektu. Na tym biennale zostałam uznana za artystkę cyfrową. Najważniejszą rzeczą, którą zrozumiałem dzięki uczestnictwu w festiwalu, jest to, że mogę być nie tylko widzem, ale także sam stworzyć coś znaczącego.

Zrzut ekranu projektu, który zrobiłem na biennale Zrzut ekranu: osobiste archiwum Zaremy Khalilovej

Jesienią 2021 roku zapisałem się na kurs „Sztuka współczesna” w szkole online Bang Bang Education. Podczas kursu zdałem sobie sprawę, że praca artysty nie jest dla mnie. Jednak od czasu do czasu wracam na oferowane przez nich wykłady, ponieważ są naprawdę interesujące i pouczające.

Odkryłem sztukę na Cyprze

Po 24 lutego przeprowadziłem się na Cypr. Pierwsze kilka dni było trudnych – dużo pracowałem i prawie nie wychodziłem z domu. Wszystko wydawało się obce i przerażające. Powiedziano mi, że na Cyprze nie ma innych zajęć poza wędrówkami i pływaniem. Trudno było w to uwierzyć, więc zacząłem zgłębiać lokalną kulturę, szukając galerii, artystów i wystaw. W rezultacie odkryłam wiele interesujących miejsc i wydarzeń, które sprawiły, że mój pobyt na Cyprze był o wiele bardziej satysfakcjonujący i ekscytujący.

W ciepłą, słoneczną sobotę zaprosiłam sąsiadów z willi na wycieczkę po lokalnych wydarzeniach artystycznych. Zaczęliśmy od wizyty na wystawie niekomercyjnej, gdzie podziwialiśmy prace różnych artystów. Następnie udaliśmy się na targ sztuki, na którym prezentowano wiele unikatowych przedmiotów i dzieł lokalnych rzemieślników. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na wystawie komercyjnej, gdzie każda praca była wyceniana. To wydarzenie było doskonałą okazją do dyskusji o sztuce i wsparcia lokalnych twórców.

Ceny dzieł sztuki na Cyprze, jak na rosyjskie standardy, są dość wysokie – zaczynają się od 150 euro za mały obraz. Jednak zaledwie cztery godziny po otwarciu wystawy na wielu dziełach pojawiły się czerwone kropki, wskazujące na to, że zostały zarezerwowane przez kupujących. To dowodzi, że sztuka jest ceniona na Cyprze i że jest on skłonny inwestować w nią znaczne kwoty.

Uczestniczyłam w performansie cypryjskiej artystki Lii Haraki zatytułowanym „Body Unmuted”. Ta wyjątkowa przestrzeń oferuje kilka stanowisk audio, z których widzowie mogą przechodzić między stanowiskami, zakładać słuchawki i zanurzać się w kompozycjach dźwiękowych. Spektakl tworzy interaktywne doświadczenie, pozwalając każdemu uczestnikowi na eksplorację i odbiór elementów audiowizualnych we własnym tempie.

Podczas spektaklu Zdjęcie: Lia Haraki

Na początku myślałem, Że ta praca jest poświęcona naszym uczuciom wobec własnego ciała. Jednak studiując materiał, zdałem sobie sprawę, że za notatkami kryje się głębsza narracja. U autorki zdiagnozowano raka piersi i przeszła mastektomię. Ta praca porusza temat doświadczenia utraty części ciała. Temat ten znalazł u mnie oddźwięk, ponieważ moja matka również chorowała na raka piersi i przeszła mastektomię.

Praca Liyi wywarła na mnie głębokie wrażenie. Przez dwa lata studiowania rosyjskiej sztuki współczesnej nie spotkałem się z projektami podejmującymi tematy straty, śmierci i poważnej choroby. W Rosji te tematy pozostają tematem tabu i nawet artyści ich unikają. Ale Lia stworzyła całą pracę poświęconą mastektomii, co jest odważnym krokiem w poruszaniu tak złożonych i ważnych tematów.

Zdjęcie z występu: Lia Haraki

Sztuka współczesna —

Powszechnie błędnie uważa się, że sztuka światowa koncentruje się w dużych miastach, takich jak Nowy Jork, Londyn, Berlin i Seul. Potwierdza to wiele przewodników po sztuce, koncentrujących się głównie na Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Jednak sztuka nie ogranicza się wyłącznie do tych regionów. Aktywnie rozwija się i kwitnie w innych częściach świata, oferując unikalne perspektywy i różnorodne formy wyrazu kulturowego. Wielu utalentowanych artystów i twórców tworzy znaczące dzieła zasługujące na uwagę i uznanie. Sztuka poza tradycyjnymi centrami również ma bogatą historię i głęboką symbolikę, co czyni ją ważną częścią światowego dziedzictwa kulturowego.

Naprawdę podziwiam twórczość artystów z Ameryki Łacińskiej, Hiszpanii i Portugalii. Ich prace wyraźnie różnią się od prac artystów rosyjskich, zarówno pod względem kolorystyki, jak i tematyki oraz motywów. Każdy region ma unikalne cechy, które czynią jego sztukę niepowtarzalną. Jednocześnie istnieją również wspólne cechy, a wielu artystów z przyjemnością odkrywa twórcze spotkania z kolegami z innych części świata. Podkreśla to uniwersalność sztuki i jej zdolność do jednoczenia ludzi ponad granicami geograficznymi.

Uwielbiam Notion, dlatego stworzyłam przestrzeń, w której gromadzę wszystkie materiały związane ze sztuką, które znalazłam podczas moich podróży: miejsca, galerie i muzea. Z czasem ilość informacji wzrosła tak bardzo, że postanowiłam podzielić się nimi z innymi. W tym celu skorzystałam z usługi Super, aby przekształcić moją bazę danych w pełnoprawną stronę internetową, którą nazwałam Where's Art. Teraz każdy może łatwo znaleźć informacje o sztuce i obiektach kultury, które odkryłam na całym świecie.

Za każdym razem, gdy odwiedzam nowe miasto, dzielę się informacjami o galeriach, centrach kultury i muzeach, które znalazłam. Dzięki temu nie tylko zapamiętasz interesujące miejsca, ale także pomożesz innym podróżnym odkryć kulturowe skarby miasta.

Tak wygląda strona internetowa Zaremy Where's Art — zawiera bogactwo informacji o wystawach i przestrzeniach artystycznych w różnych miastach na całym świecie. Zrzut ekranu: osobiste archiwum Zaremy Khalilovej

Prowadzę również projekt poświęcony sztuce cypryjskiej o nazwie Odigos Art. W ramach tego projektu dzielę się informacjami nie tylko o ważnych miejscach, ale także o wydarzeniach kulturalnych odbywających się na wyspie. Platforma ta będzie przydatna zarówno dla miłośników sztuki, jak i artystów, którzy chcą zaprezentować swoją twórczość w nowych przestrzeniach. Odigos Art oferuje wyjątkową okazję do poznania cypryjskiej sceny artystycznej i wspierania lokalnej sztuki.

Web 3.0: Nasze marzenie – świat bez granic, cenzury i sankcji

Nie zamierzam poświęcać życia poważnej krytyce sztuki, ponieważ trudno mi przestrzegać ścisłych granic i pracować według ustalonego harmonogramu. Zwykła branża IT również mi nie odpowiada, ponieważ uważam ją za nudną i jestem zmęczona koniecznością dostosowywania się do korporacyjnych standardów. Jest jednak jeden obszar, który mnie interesuje i jest mi bliski: Web 3.0. Ta nowa era internetu otwiera mnóstwo możliwości samoekspresji i kreatywności, umożliwiając tworzenie zdecentralizowanych aplikacji i głębsze zaangażowanie użytkowników. Web 3.0 łączy w sobie blockchain, sztuczną inteligencję i sieć semantyczną, czyniąc ją atrakcyjną dla tych, którzy poszukują innowacyjnych sposobów realizacji swoich pomysłów.

Duże firmy IT, takie jak Google, Yandex i Facebook, są doskonałymi przykładami Web 2.0. Ich model biznesowy opiera się na pozyskiwaniu kapitału wysokiego ryzyka, co oznacza dążenie do osiągania wysokich wskaźników, aby zadowolić inwestorów. Jednak z filozoficznego i społecznego punktu widzenia model ten stracił dla mnie zainteresowanie. Ważne jest, aby rozważyć nowe podejścia, które mogą prowadzić do bardziej zrównoważonych i znaczących rezultatów w dziedzinie technologii i jej wpływu na społeczeństwo.

Świat Web 3.0 pociąga mnie, ponieważ znajduje się na wczesnym etapie rozwoju. To jak czasy, gdy przeglądarki dopiero zaczynały się pojawiać i konkurować ze sobą. Jednak Web3 to nie tylko ewolucja Web2, ale zupełnie nowy etap w rozwoju internetu. Obecnie pracuję nad projektem o nazwie Lido DAO. Ta organizacja blockchain zarządza protokołem płynnego stakingu Lido, umożliwiając użytkownikom efektywny udział w stakingu kryptowalut. Znaczenia takich inicjatyw w kontekście Web3 nie można przecenić, ponieważ otwierają one nowe horyzonty dla zdecentralizowanych finansów i zarządzania aktywami.

Czytanie jest ważną częścią naszego życia. Nie tylko poszerza nasze horyzonty, ale także rozwija krytyczne myślenie. Książki, artykuły i blogi dostarczają nam nowej wiedzy i pomysłów. W dzisiejszym świecie, gdzie informacje są dostępne na każdym kroku, ważne jest, aby wiedzieć, jak wybierać wysokiej jakości źródła. Czytanie pomaga kształtować własne opinie i pogłębiać zrozumienie różnych tematów. Nie zapomnij poświęcić czasu na czytanie – to inwestycja w Twoją przyszłość.

Blockchain to technologia rozproszonego rejestru, która zapewnia przejrzystość i bezpieczeństwo danych. Składa się z sekwencyjnych bloków zawierających informacje o transakcjach i jest zabezpieczona metodami kryptograficznymi. Każdy blok jest powiązany z poprzednim, co uniemożliwia zmianę danych bez zgody sieci.

Blockchain działa w oparciu o zasadę decentralizacji: informacje nie są przechowywane na jednym serwerze, ale rozproszone pomiędzy tysiącami węzłów na całym świecie. Zapewnia to wysoki poziom ochrony przed oszustwami i nieautoryzowanym dostępem.

Proces dodawania nowych bloków do łańcucha odbywa się za pośrednictwem mechanizmu konsensusu, w którym uczestnicy sieci, czyli węzły, weryfikują i potwierdzają transakcje. Najpopularniejszymi metodami konsensusu są Proof of Work i Proof of Stake.

Blockchain znajduje zastosowanie w różnych dziedzinach, w tym w usługach finansowych, logistyce, opiece zdrowotnej i zarządzaniu danymi. Pomaga usprawniać procesy, zwiększać wydajność i obniżać koszty, jednocześnie przyspieszając i zwiększając bezpieczeństwo dostępu do informacji.

Podsumowując, blockchain to innowacyjna technologia, która ma potencjał zmienić sposób, w jaki przetwarzamy i przechowujemy dane, zapewniając przejrzystość, bezpieczeństwo i decentralizację.

Niedawno uczestniczyłem w konferencji Devcon w Bogocie w Kolumbii, kluczowym wydarzeniu w ekosystemie Ethereum. Spotkałem tam ludzi o podobnych poglądach, pasjonujących się rozwojem Web3. Łączy nas wspólny cel: zniesienie ograniczeń opartych na obywatelstwie i lokalizacji geograficznej. To naprawdę ambitny cel, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że takie ograniczenia są wszechobecne w naszym społeczeństwie.

Dlaczego zdecydowałem się założyć własną galerię

W wyniku sankcji dostęp do międzynarodowych programów grantowych dla rosyjskich artystów został znacznie ograniczony. Wielu organizatorów nie może dokonywać przelewów finansowych na konta rosyjskich uczestników z powodu odłączenia banków od systemu SWIFT. Stwarza to poważne bariery w otrzymywaniu zagranicznego wsparcia. Co więcej, współpraca z Ministerstwem Kultury i przedsiębiorstwami państwowymi staje się obecnie trudna dla wielu artystów, co pogarsza sytuację w środowisku twórczym.

Problemy z dostępem do międzynarodowych rynków sztuki dotykają nie tylko Rosjan. Na przykład wiele dużych platform wstrzymało współpracę z artystami z Ukrainy z powodu braku możliwości bezpośredniej dostawy dzieł. Artyści są zmuszeni eksportować swoje prace za granicę i wskazywać inne miejsce wysyłki. Ponadto artyści z Iranu, Wenezueli, państw nieuznawanych oraz krajów o słabo rozwiniętym systemie bankowym podlegają sankcjom. Te ograniczenia znacząco wpływają na twórczość i utrudniają artystom promocję ich dzieł na arenie międzynarodowej.

Długo zastanawiałem się nad tą kwestią, aż w końcu skontaktował się ze mną znajomy artysta z Petersburga z prośbą o pomoc w przelewie międzynarodowym. Początkowo planowałem podać swoje europejskie dane bankowe do uwzględnienia w profilach artystów. Jednak wkrótce pojawił się ciekawszy pomysł: otwarcie własnej galerii. To nie tylko wesprze artystów, ale także stworzy przestrzeń dla ich kreatywności i interakcji z międzynarodową publicznością.

Nazwa, która przyszła mi do głowy, to The Under Gallery. Ma ona trzy kluczowe znaczenia. Po pierwsze, słowo „under” można interpretować jako „pod sankcjami”. Po drugie, nawiązuje do tytułu serii Andor, która przedstawia narodziny ruchu rewolucyjnego w okresie rozkwitu Imperium w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Wreszcie trzecie znaczenie wiąże się z moją fascynacją serią Doctor Who, w której wspomniano o The Under Gallery, tajnej galerii Elżbiety I. Nazwa ta łączy w sobie ważne skojarzenia kulturowe i historyczne, co czyni ją wielowarstwową i ciekawą.

Tak wygląda strona internetowa The Under Gallery. Zrzut ekranu: archiwum osobiste Zaremy Khalilovej

Projekt aktywnie rozwija się online, ale jak dotąd nie odnotowaliśmy ani jednej sprzedaży. Artyści i ja badamy możliwość zorganizowania wystawy fizycznej i stworzenia kanałów sprzedaży. Rozważamy również przejście na rynek NFT w celu sprzedaży sztuki cyfrowej. Pozwoli nam to poszerzyć grono odbiorców i dostosować się do aktualnych trendów w świecie sztuki.

NFT, czyli unikalne tokeny cyfrowe, stanowią ważny obszar na styku sztuki i technologii. Do tej pory mniej niż 1% artystów opanowało tę innowacyjną technologię i zrozumiało, jak ją efektywnie wykorzystywać. NFT oferują twórcom realne możliwości monetyzacji dzieł cyfrowych, niezależnie od tego, czy są to obrazy, filmy, czy projekty interaktywne, takie jak ten, który opracowałem na biennale. Korzystanie z NFT pozwala nie tylko sprzedawać swoje prace, ale także nawiązywać kontakt z odbiorcami, tworząc unikalne kolekcje i oferując nowe formy interakcji.

Zoptymalizuj swoje treści pod kątem wyszukiwarek, aby zwiększyć ich widoczność i atrakcyjność dla użytkowników. Używaj słów kluczowych związanych z tematem i zadbaj o to, aby tekst był informacyjny i uporządkowany. Upewnij się, że Twoje treści odpowiadają na pytania, które mogą mieć Twoi odbiorcy. To nie tylko poprawi Twoje pozycje w wynikach wyszukiwania, ale także przyciągnie więcej zainteresowanych czytelników. Ważne jest również regularne aktualizowanie treści, aby zapewnić ich aktualność i użyteczność.

Przeczytaj również:

Jak zarabiać na GIF-ach z kotami: Kompletny przewodnik po sztuce NFT

Zarabianie na GIF-ach z kotami stało się popularnym trendem w świecie sztuki cyfrowej. NFT (niezamienne tokeny) otwierają nowe możliwości dla artystów i kolekcjonerów. GIF-y z kotami, dzięki swojej popularności w internecie, mogą stać się dochodowym aktywem na rynku NFT.

Pierwszym krokiem do zarabiania jest tworzenie unikalnych GIF-ów. Ważne jest, aby Twoja praca wyróżniała się z tłumu. Wykorzystaj kreatywne pomysły i oryginalne koncepcje, aby przyciągnąć uwagę użytkowników i kolekcjonerów.

Po stworzeniu GIF-ów musisz wybrać platformę do ich sprzedaży. Najbardziej znane platformy handlu NFT, takie jak OpenSea, Rarible i Foundation, oferują możliwość wystawienia swoich prac na sprzedaż. Przed przesłaniem należy zapoznać się z regulaminem każdej platformy, ponieważ mogą się one różnić.

Promowanie GIF-ów jest również kluczem do udanej sprzedaży. Korzystaj z mediów społecznościowych, forów i społeczności związanych z NFT i sztuką cyfrową, aby przyciągnąć potencjalnych nabywców. Regularnie publikuj aktualizacje dotyczące swojej pracy i dziel się procesem twórczym.

Nie zapominaj o unikalności swoich GIF-ów. Im bardziej oryginalna i interesująca będzie Twoja oferta, tym większe szanse na przyciągnięcie kolekcjonerów. Śledź również trendy w NFT, aby być na bieżąco i dostosowywać swoją pracę do wymagań rynku.

Zarabianie na GIF-ach z kotami w formacie NFT to interesująca i obiecująca droga dla osób kreatywnych. Postępując zgodnie z tymi zaleceniami, możesz z powodzeniem rozpocząć podróż do świata sztuki cyfrowej i zbudować dochodowy biznes.

Kiedy w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej rozpoczął się boom na sztukę NFT, spodziewałem się, że artyści aktywnie skorzystają z nowych technologii. Jednak w rzeczywistości 99% z nich nadal pracuje w swoim dotychczasowym formacie, ignorując możliwości oferowane przez innowacje cyfrowe. Jeśli sytuacja się nie zmieni, wielu z nich ryzykuje koniec kariery twórczej. Jak mogą kontynuować, jeśli nie mają możliwości wystawiania się, sprzedawania obrazów, otrzymywania grantów i tworzenia nowych projektów? Sztuka NFT otwiera nowe horyzonty i potencjalne źródła dochodu, ale aby to osiągnąć, konieczne jest dostosowanie się do zmieniających się warunków rynkowych.

Sztuka nie powinna mieć granic, ponieważ jest wszędzie wokół nas. Obejrzałem film dokumentalny o metalowcach, w którym mowa była o graffiti z nazwami zespołów metalowych w Arabii Saudyjskiej. Tam sztuka uliczna może wiązać się z surowymi karami, w tym karą śmierci lub długoletnim więzieniem. Mimo to ludzie nadal zajmują się graffiti, malując na ścianach, ponieważ nie potrafią stłumić swojego twórczego impulsu. To niesamowite i inspirujące.

Sąd orzekł zakaz sprzedaży produktów Facebooka i Instagrama w Rosji firmie Meta Platforms Inc. Zakaz opiera się na oskarżeniach o działalność ekstremistyczną.

Przeczytaj dodatkowe materiały:

  • Czy w programowaniu jest miejsce na kreatywność? Zbiór opinii doświadczonych programistów
  • Test. Czy potrafisz mówić tym samym językiem, co programista stron internetowych?
  • Jaka jest różnica między programowaniem front-end a back-end?