Kod

Ortodoksyjny programista PHP: Wielki Wybuch jest dowodem na istnienie Boga

Ortodoksyjny programista PHP: Wielki Wybuch jest dowodem na istnienie Boga

Dowiedz się: Zawód programisty PHP od podstaw do PRO

Dowiedz się więcej

Mam na imię Georgiy i mieszkam w Tbilisi w Gruzji. ​​Obecnie pracuję zdalnie dla kanadyjskiej firmy, gdzie zajmuję stanowisko jednego z dwóch głównych programistów. Moim głównym zadaniem jest tworzenie oprogramowania dla sektora imigracyjnego. Współpracujemy zarówno z firmami konsultingowymi zajmującymi się imigracją, jak i agencjami rządowymi, przeprowadzając aktualizacje systemów CRM i tworząc powiązane projekty. W swojej pracy wykorzystuję PHP i TypeScript, a także tworzę aplikacje w Angularze.

W tym artykule rozpoczynamy serię publikacji poświęconych życiu programistów religijnych reprezentujących różne wyznania. Badamy, jak wiara wpływa na ich działalność zawodową, podejście do pracy i wartości osobiste.

Jak Rosjanin z Kazachstanu trafił do Tbilisi

Imię Gieorgij jest bardzo popularne w Gruzji, ale ja jestem etnicznym Rosjaninem, urodzonym i wychowanym w Kazachstanie. Odwiedziliśmy Gruzję jako turyści prawie pięć lat temu i postanowiliśmy osiedlić się tu na stałe. Osiedliliśmy się w Tbilisi, posłaliśmy nasze dziecko do lokalnej szkoły i zaprzyjaźniliśmy się. Chociaż nie zamierzamy zostać tu na zawsze, na razie jesteśmy zadowoleni z życia w Gruzji. ​​Nasze dziecko mówi już płynnie po gruzińsku, a ja i moja żona możemy się porozumiewać w restauracjach, sklepach i taksówkach. Gruzja przyciąga mnie swoją kulturą chrześcijańską, która również odegrała rolę w naszym wyborze kraju do życia. Chociaż nie był to główny czynnik mojej przeprowadzki, czuję się bardziej komfortowo w środowisku chrześcijańskim niż w kraju muzułmańskim.

Jak zostałem prawosławnym

W wieku siedmiu lat moja rodzina przeszła na protestantyzm. Jednak w wieku 18 lat zrewidowałem swoje poglądy. Moja przyjaciółka, która wcześniej była protestantką, przeszła na prawosławie i nie mogłem zrozumieć, co skłoniło mnie do tej decyzji. Zaprosiła mnie do wspólnego uczęszczania do cerkwi prawosławnej. Podczas nabożeństwa podszedł do mnie ksiądz, a nasza rozmowa zapoczątkowała moją podróż do prawosławia. Regularnie uczęszczałem do cerkwi przez około rok. W trakcie tego procesu uświadomiłem sobie, że w Kościele prawosławnym są elementy, które chciałbym zobaczyć w tradycji protestanckiej. Ludzie przychodzą do kościołów prawosławnych i protestanckich z różnymi intencjami. W społecznościach protestanckich komunikacja jest często sprowadzana do formalności lub postrzegana jako praca, co stwarzało poczucie braku głębokiej wiary. Czułem, że nie potrafię nawiązać kontaktu z protestantami i czułem się bardziej komfortowo wśród prawosławnych. Ostatecznie podjąłem świadomą decyzję o przejściu na prawosławie.

Podstawowe zasady protestantyzmu i prawosławia są na pierwszy rzut oka podobne, w tym wiara w Trójjedynego Boga, Chrystusa oraz Jego ukrzyżowanie i zmartwychwstanie. Jednak format nabożeństw i tradycji w tych dwóch religiach znacznie się różni. Protestantyzm kładzie nacisk wyłącznie na Biblię jako jedyne źródło doktryny, podczas gdy prawosławie uwzględnia również Pismo Święte i Święte Tradycje, co wzbogaca jego praktykę duchową i tradycje.

Nie lubię polityki w Kościele

Kazachstan nie ma własnej Cerkwi Prawosławnej; istnieje jedynie filia Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Mimo to regularnie uczęszczałem do cerkwi, rozmawiałem z księdzem i uczestniczyłem w życiu cerkiewnym. Ostatnio jednak zaniepokoiły mnie niektóre działania Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Poza tym, ze względu na częste przeprowadzki i życie w różnych krajach, praktycznie nigdy nie miałem okazji odwiedzić rosyjskich kościołów prawosławnych.

Nie znalazłem jeszcze swojego miejsca w Kościele w Gruzji, chociaż aktywnie podróżuję po kraju i lubię odwiedzać różne cerkwie. Gruzja ma swoją własną Cerkiew prawosławną i chociaż mam na jej temat mniej pytań niż w Rosji, niektóre kwestie wciąż budzą moje zainteresowanie i wymagają głębszego zbadania.

Zaangażowanie Kościoła w politykę budzi we mnie negatywne uczucia i jestem przeciwny takiej interakcji. Kościół gruziński aktywnie uczestniczy w procesach politycznych i sprawuje znaczącą władzę w kraju. Często niepokoi mnie sposób, w jaki ta władza jest wykorzystywana. W lipcu planowano paradę równości, ale zamiast tego na ulicach zebrało się wielu radykalnie nastawionych ludzi, którzy okazali agresję. Zdemolowali biuro wydarzenia, a na ulicach doszło do licznych aktów przemocy, w tym ataków na dziennikarzy, z których jeden zakończył się tragedią.

Jestem zasmucony udziałem Kościoła gruzińskiego w tych zamieszkach. Ten dzień w Tbilisi znany jest jako „pogrom”. Zainicjował go nie tylko Kościół, ale także księża i radykalne ugrupowania prawicowe, z których niektóre mają powiązania z Rosją. Należy zauważyć, że takie wydarzenia mogą negatywnie wpłynąć na klimat społeczny i relacje międzyreligijne w kraju.

Jestem przekonany, że chrześcijaństwo nie jest związane z przemocą. Kiedy kobietę przyłapaną na cudzołóstwie przyprowadzono do Chrystusa i zapytano Go, co ma zrobić, odpowiedział: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem”. To pokazuje, że nie powinniśmy osądzać innych, bo każdy z nas ma swoje wady. Niezależnie od naszego stosunku do niewierzących czy osób o innej orientacji seksualnej, przemoc jest niedopuszczalna. Uważam, że Kościół nie powinien wspierać, a tym bardziej promować przemocy. Dla mnie chrześcijaństwo to przede wszystkim miłość i akceptacja.

Gruzja to kraj o bogatej historii i konserwatywnych tradycjach. Jednak w kontaktach z miejscowymi staje się jasne, że agresja i przemoc nie są częścią ich kultury. Gruzini są bardziej tolerancyjni wobec różnic niż niektóre sąsiednie kraje, takie jak Rosja czy Kazachstan. Gruzja jest domem dla wielu grup etnicznych, w tym muzułmanów, a także znaczących społeczności azerbejdżańskich i ormiańskich. Pomimo istniejących problemów, społeczności te z powodzeniem współistnieją, podkreślając wyjątkową różnorodność kulturową Gruzji. ​​

Sytuacja związana z represjami wobec Parady Równości w Gruzji była nietypowa. W przeciwieństwie do masowych protestów, które mogliby zorganizować zwykli obywatele, na ulice wyszli radykalni przedstawiciele. Mam wielu gruzińskich przyjaciół, zarówno wierzących, jak i ateistów. Jednak żaden z nich nie poparł aktów przemocy, do których doszło tamtego dnia.

Uważam, że chodzenie do kościoła nie powinno wiązać się z polityką. Jeśli kościół angażuje się w procesy polityczne, a zwłaszcza jeśli jego działania nie służą dobru ludzi, wygląda to na hipokryzję. Kiedy chrześcijanie nawołują do przemocy, jest to wyraźnie sprzeczne z fundamentami wiary prawosławnej i tym, co powinniśmy głosić. Takie sytuacje wywołują we mnie wewnętrzny konflikt i jeszcze nie wiem, jak sobie z nim poradzić.

Mam wiele pytań dotyczących retoryki, ale nie opuszczę Kościoła.

Nie oczekuję, że przywódcy Kościoła będą całkowicie bezgrzeszni, ale powinni unikać publicznych wypowiedzi sprzecznych z fundamentami chrześcijaństwa. Chciałbym, aby Kościół poświęcał więcej uwagi tematowi miłości. Podtrzymywanie prawdziwych wartości chrześcijańskich i podkreślanie miłości jako głównego przesłania może wzmocnić jedność duchową i przynieść więcej harmonii i zrozumienia w życie wierzących.

Rozdział Kościoła od państwa na Zachodzie jest ważnym aspektem współczesnego społeczeństwa. Pozwala on Kościołowi zajmować się sprawami duchowymi, a politykom decydować o sprawach państwowych bez wzajemnej ingerencji. Takie podejście przyczynia się do stabilności i harmonii w społeczeństwie. Na przykład w Kanadzie ten rozdział jest skutecznie realizowany, pozwalając każdej instytucji skupić się na swoich priorytetach i zadaniach. Stwarza to warunki dla wolności religijnej i niezależności politycznej, co z kolei ma pozytywny wpływ na rozwój instytucji demokratycznych i zaufania publicznego.

Ostatnio zainteresowała mnie retoryka Kościoła katolickiego, ponieważ podzielam wiele jego wartości. Oczywiście, wszystkie wyznania religijne można krytykować, ponieważ każde z nich ma swoją mroczną historię związaną z przemocą i wojnami. Na przykład Kościół katolicki jest odpowiedzialny za organizację krucjat i inkwizycji. Jednak obecna pozycja Kościoła katolickiego jest mi bliska. Natomiast wartości promowane przez przywódców Kościoła gruzińskiego czy rosyjskiego nie rezonują ze mną.

Chcę uczęszczać do kościoła i wspierać publiczne oświadczenia jego przywódców. Chociaż może to nie być do końca prawdą i powinienem bardziej skupić się na Komunii Świętej, publiczne manifestacje Kościoła są dla mnie ważne. Opisana poniżej sytuacja polityczna nie zmieni mojego wyboru religii – dokonałem go świadomie i nie żałuję swojej decyzji.

Chcę, aby moja wiara była traktowana z szacunkiem.

Otwarcie dzielę się swoimi poglądami z przyjaciółmi i nie ukrywam, że jestem wierzącym chrześcijaninem. Jednak w środowisku online, zwłaszcza na platformach takich jak Twitter, wielu przedstawicieli branży technologicznej często okazuje sarkazm wobec religii i osób wierzących. Najczęściej takie uszczypliwe komentarze pojawiają się w abstrakcyjnych postach, podczas gdy w komunikacji osobistej ludzie starają się być uprzejmi i unikać konfrontacji. Zdrowa i zrównoważona osoba mogłaby po prostu napisać: „Mam inne zdanie, ale to nie problem”. Ważne jest, aby pamiętać, że szacunek dla odmiennych poglądów przyczynia się do bardziej konstruktywnego dialogu i wzajemnego zrozumienia.

Jako dziecko moi rodzice uczęszczali do kościoła protestanckiego i często wstydziłem się swojej wiary, ukrywając ją przed rówieśnikami. W Kazachstanie, gdzie protestantyzm nie jest rozpowszechniony, było to szczególnie trudne. Jednak z biegiem lat zmieniłem perspektywę i nie wstydzę się już swojej wiary. Uświadomiłem sobie, że moja wiara jest sprawą osobistą i szanuję prawo każdego do wolnego wyboru. Nie narzucam swojej wiary innym ani nie akceptuję prób narzucania jej mnie. Jeśli ktoś chce rozmawiać o wierze lub religii w duchu pełnego szacunku dialogu, zawsze jestem otwarty na taką rozmowę.

Sprzeciwiam się narzucaniu wiary, ale uważam, że ważne jest, aby osoby, z którymi się komunikuję, szanowały moją pozycję duchową. Jeśli ludzie nie potrafią okazywać szacunku mojej wierze, nasza komunikacja stanie się niemożliwa. Szacunek dla odmiennych przekonań jest kluczowym aspektem zdrowych relacji.

Nauka nie koliduje z wiarą

Wielu specjalistów IT identyfikuje się jako ateiści lub agnostycy, co jest związane z racjonalnym podejściem do zawodu. W procesie pisania kodu nie ma miejsca na mistycyzm i cuda, co tworzy pewne napięcie między pojęciami „wierzący” i „programista”. Podejście naukowe często kłóci się z wiarą religijną. Niemniej jednak zainteresowanie nauką pozostaje ważną częścią życia wielu programistów, co podkreśla ich pragnienie zrozumienia otaczającego ich świata.

Programiści często żartują o pochodzeniu od małp i zadają pytania o dinozaury. Ten problem dotyczy również moich rodziców, którzy żywo interesują się tym, jak mogę pracować w nauce, skoro Biblia prezentuje zupełnie odmienne poglądy. Jednak w rzeczywistości nauka i religia nie są sprzeczne. Wielu znanych naukowców, takich jak Izaak Newton i Galileusz, było wierzących, co potwierdzało możliwość współistnienia światopoglądów naukowych i religijnych. Odkrycia naukowe i przekonania religijne mogą się wzajemnie uzupełniać, otwierając nowe horyzonty rozumienia świata.

Interesuje mnie interakcja nauki i religii. Wierzę w teorię Wielkiego Wybuchu i jestem prawosławnym chrześcijaninem. Znajduję argumenty i wyjaśnienia, które godzą sprzeczności między danymi naukowymi a wiarą. Nie sprawia mi to żadnych trudności, wręcz przeciwnie, inspiruje mnie. Studiując materiały naukowe i literaturę, uświadamiam sobie, jak złożony i przemyślany jest nasz wszechświat, a to budzi we mnie podziw. Rozumiem pewne prawa rządzące jego funkcjonowaniem i dla mnie stanowią one kolejny dowód na to, że świat został stworzony przez Boga w oparciu o wielki plan.

Dla moich rodziców wiara w teorię Wielkiego Wybuchu jest równoznaczna z odrzuceniem chrześcijaństwa. Dla mnie teoria ta stanowi potwierdzenie istnienia Boga. Jako programista nie mogę sobie wyobrazić, że tak złożony system mógł powstać przez przypadek. W swojej praktyce nigdy nie spotkałem się z sytuacją, w której program samodzielnie osiągnąłby kilka poziomów rozwoju ewolucyjnego i zaczął działać. Teoria Wielkiego Wybuchu podkreśla potrzebę inteligentnego projektu w powstaniu naszego świata, co wzmacnia moją wiarę w wyższą inteligencję.

Nasz Wszechświat jest projektem o niesamowitej złożoności i funkcjonuje w oparciu o jasne prawa. Dla mnie idea, że ​​wszystko zostało stworzone i zorganizowane przez Boga, jest bardziej przekonująca niż założenie, że wszystko powstało przez przypadek. Pytanie o to, jakich konkretnych narzędzi użył Bóg do stworzenia świata, ma drugorzędne znaczenie. Dlaczego nie wykorzystał wydarzeń takich jak Wielki Wybuch do powstania dinozaurów i innych form życia? Naukowcy twierdzą, że przed Wielkim Wybuchem istniała osobliwość, ale nie mamy dokładnych informacji o tym, co działo się przed tym wydarzeniem. W związku z tym pochodzenie świata pozostaje nie do końca poznane. Otwiera to możliwość twierdzenia, że ​​Wszechświat mógł zostać stworzony przez wyższą siłę.

Zawód programisty PHP od podstaw do PRO

Nauczysz się programować strony internetowe i aplikacje internetowe w PHP od podstaw, opanujesz framework Laravel, napiszesz oprogramowanie do przechowywania danych w chmurze i stworzysz usługę rezerwacji hotelowych. Możesz zdobyć pracę jako Junior Developer.

Dowiedz się więcej