Kod

Przeprowadzka z Kazachstanu do Rosji: droga do zawodu programisty

Przeprowadzka z Kazachstanu do Rosji: droga do kariery programisty

Kurs Pythona bez opłat ➞ Szkolenie dla początkujących i doświadczonych programistów. Cztery imponujące projekty do Twojego portfolio i możliwość rozmowy z ekspertem. Dowiedz się, jakie umiejętności możesz zdobyć podczas szkolenia.

Dowiedz się więcej

Bank Tochka zatrudnia starszego programistę, który tworzy backend w językach programowania Java i Python. Jest autorem artykułów opublikowanych na portalu Habr. Aktywnie angażuje się również w migrację usług z Javy do Kotlina. Ma również negatywny stosunek do produktów Microsoftu.

Linki

Urodziłem się w Karagandzie, znaczącym mieście w Kazachstanie, znanym z kopalni. Myśli o opuszczeniu kraju zaczęły mnie prześladować już w latach szkolnych – nastolatki zawsze chcą gdzieś uciec. Poza tym moja babcia pochodzi z Chabarowska, ojciec z Kaliningradu, a matka jest Koreanką. Być może ten „duch emigranta” wpłynął na mnie.

Po ukończeniu szkoły zmagałem się z brakiem środków finansowych, niezbędnych umiejętności i jasnego pomysłu na realizację swoich marzeń. W rezultacie zostałem w domu i zapisałem się na Politechnikę Karagandy, specjalizując się w systemach informatycznych. Przeprowadzka do Rosji nastąpiła dopiero po rozpoczęciu studiów magisterskich.

Jednym z powodów, które skłoniły mnie do przeprowadzki, była służba wojskowa. Moje odczucia dotyczące tego doświadczenia były zmienne niczym fale. Na początku przekonywałem sam siebie, że nie jest tak źle: „Jeszcze tylko rok i wszystko będzie dobrze”. Jednak po przejściu badań lekarskich zdiagnozowano u mnie „wymaga leczenia”. Kiedy dowiedziałem się o możliwości uniknięcia poboru, miałem silną chęć, by nie służyć. Wezwanie już nie nadeszło, ale nieprzyjemny posmak pozostał.

Na studiach zapoznano mnie z programem o nazwie Model 222. Polega on na tym, że po dwóch latach studiów można uzyskać dyplomy dwóch krajów: lokalnego uniwersytetu i Uniwersytetu ITMO w Petersburgu. To dość kuszące; mam w grupie kolegę, który wybrał tę ścieżkę. Jednak Petersburg okazał się dla mnie zbyt drogi, mimo że studiowałem na podstawie państwowej dotacji.

Mój profesor polecił mi, żebym rozważył złożenie aplikacji na Politechnikę Tomską. Ta uczelnia znajduje się w Tomsku, który charakteryzuje się przystępnymi kosztami utrzymania i słynie z wysokiej jakości kształcenia inżynierskiego. Znajduje się zaledwie 1300 kilometrów od Karagandy. Według rankingów takich publikacji jak Interfax, Forbes i RAEX, Politechnika Tomska znajduje się w pierwszej dziesiątce rosyjskich uniwersytetów. W Karagandzie są tylko dwa finansowane przez państwo miejsca dla studentów informatyki, podczas gdy na TPU dostępnych jest aż 60 miejsc na jednym wydziale.

Zdałem więc egzaminy i zostałem przyjęty na finansowane przez państwo studia magisterskie na Wydziale Informatyki i Inżynierii Komputerowej. Uzyskałem odpowiedni certyfikat dla wojskowego urzędu ds. rejestracji i rekrutacji i wysłałem go, żeby nie musieli mnie niepokoić ani martwić się moją nieobecnością 🙂

Analiza porównawcza edukacji informatycznej w Rosji i Kazachstanie

Zarówno Rosja, jak i Kazachstan wciąż żyją duchem epoki sowieckiej. Jednak Kazachstan aktywnie wdraża proces boloński, co świadczy o zaangażowaniu w przestrzeganie standardów europejskich. Dlatego, gdy po średniej ocen i zaliczeniach semestralnych znów stanąłem przed standardowymi ocenami i zaliczeniami, byłem nieco zaskoczony: czułem się, jakbym trafił na Zachód, a wszystko pozostało bez zmian.

Mimo to system edukacji w Rosji pozostaje na najwyższym poziomie, ponieważ kraj ten nadal ma prawdziwych ekspertów, zwłaszcza w dziedzinie inżynierii. Nie oznacza to, że inżynierowie w Kazachstanie są niedostatecznie wykwalifikowani; Rosja po prostu ma więcej specjalistów w tej dziedzinie.

W Tomsku, słusznie uważanym za stolicę uniwersytecką, można zobaczyć kilku profesorów stojących w kolejce do sklepu Piateroczka. Tutaj konferencje i wydarzenia naukowe odbywają się wszędzie, a studenci nie mają nawet czasu na piwo.

Kolejną ważną różnicą jest to, że w Karagandzie nacisk kładziono na umiejętności praktyczne, podczas gdy na TPU na badania naukowe. Byłem zaskoczony, dowiadując się, że prawie każdy student pierwszego roku miał już własną publikację naukową.

Moje prawdziwe życie studenckie zaczęło się w Rosji. Polecam każdemu rozważyć studiowanie w innych miastach – to zmienia otoczenie i sprzyja niezależności.

Wśród mieszkańców akademika również nie ma nikogo, kto zna to miasto, a oni spędzają z wami czas. Tworzycie mały świat, w którym zależność od siebie wykracza poza życie akademickie: „Słuchajcie, mój czajnik się zepsuł, czy mogę skorzystać z waszego?”.

W moim przypadku efekt był podwójnie silny, ponieważ mieszkałem w akademiku, w którym mieszkali obcokrajowcy – Egipcjanie, Chińczycy, Wietnamczycy i inni. Dyskusje prowadzone w niezbyt pewnym angielskim były świetną zabawą.

Zdjęcie: Drazen Zigic / Shutterstock

Mój wybór Pobyt w Rosji: świadomość i powody

Na studiach karta migracyjna dla studentów odegrała kluczową rolę: to na jej podstawie przyznawano rejestrację i przedłużano okres pobytu. Jednak po otrzymaniu dyplomu wszelkie formalne powody pozostania w Rosji znikały.

Pracując nad rozprawą, zdałem sobie sprawę, że nie chcę wracać do Kazachstanu. Dochody są tam pięć razy niższe – uwierzcie mi, to znacząca różnica.

Kiedy skończyłem studia magisterskie, miałem już jasne pojęcie o rosyjskich realiach i mentalności, więc postanowiłem zostać.

Moi krewni to ludzie o tradycyjnych poglądach: podróżowali po Związku Radzieckim w poszukiwaniu pracy i nowych możliwości, zmieniali miejsce zamieszkania, przemieszczając się z całymi rodzinami między miastami i republikami. Dlatego moja decyzja została przyjęta ze zrozumieniem, poparli mój wybór i pogratulowali mi. To było wspaniałe, bo nie czułem się jak zdrajca; poza tym regularnie przyjeżdżałem do Kazachstanu na święta, zwłaszcza na Nowy Rok.

Mimo to myśl o przeprowadzce napawała mnie strachem. Ciągle zadawałam sobie pytanie: „Co jeśli zostanę bez rejestracji? Jak ją odnowić? Czy przyjmą mnie w nowym miejscu? Jaki będzie mój status prawny?”. Te wątpliwości nie opuszczały mnie przez pięć lat.

Emigracja jest niezwykle stresująca. Pamiętam, jak pewnego dnia nie mogłam znieść myśli o świecie podzielonym granicami. Dlaczego muszę wybierać między jednym narodem a drugim? Jednak z czasem nauczyłam się akceptować tę rzeczywistość.

Trudności i próby życia imigranta

Z prawnego punktu widzenia nie miałam żadnych problemów, ale sytuacja dotycząca mojego statusu okazała się skomplikowana.

Imigrant często znajduje się daleko od swoich bliskich i krewnych i praktycznie nie ma rezerw finansowych na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Ciągle odczuwa strach, bo musi być czujny, żeby uniknąć deportacji z powodu problemów z dokumentami. Proces deportacji to prawdziwa tragedia. W każdej chwili może podejść do niego policjant i poprosić o dokument tożsamości, a migrant może odkryć, że go zapomniał. I wtedy zaczynają się poważne problemy.

Wynajem mieszkania to dość specyficzny temat. Mówiąc delikatnie, nie każdy Rosjanin zgodziłby się wynająć mieszkanie nieznajomemu z Azji. Jednak z czasem nauczyłem się radzić sobie z takimi sytuacjami, moje życie się poprawiło, a wszystkie moje wcześniejsze obawy zniknęły.

Spędziłem czas w trzech miastach: Tomsku, Jekaterynburgu i Moskwie. Każde z nich stało się dla mnie wyjątkową sceną, przypominającą poziomy w grze wideo: Syberia, Ural, a potem stolica.

Jadąc do Moskwy, byłem pewien, że mam nie tylko przyjaciół, ale i wielu znajomych. Stopniowo nawiązywałem nowe znajomości i czułem, że zmierzam we właściwym kierunku. Znalazłem też dziewczynę w Jekaterynburgu i planujemy niedługo się pobrać. To również dało mi motywację.

Jej rodzice ciepło mnie przyjęli, a teraz mam kolejną rodzinę w Rosji.

Obraz: Domena publiczna

Moja droga do zmiany obywatelstwa

Uzyskanie obywatelstwa rosyjskiego to proces wielowarstwowy. Najpierw trzeba uzyskać kartę migracyjną, następnie przejść przez proces uzyskania zezwolenia na pobyt czasowy (RVP), następnie złożyć wniosek o zezwolenie na pobyt i dopiero po wykonaniu wszystkich tych kroków można ubiegać się o obywatelstwo.

Ciekawostka: niebieski dyplom uprawnia do uzyskania zezwolenia na pobyt czasowy (RVP), a czerwony do natychmiastowego ubiegania się o zezwolenie na pobyt. Na szczęście mam czerwony dyplom. Oto dowód na to, jak ważna jest pilna nauka!

Pierwszym dokumentem, którego potrzebowałam, była licencja uczelni i jej akredytacja w odpowiedniej specjalności. Aby uzyskać te dokumenty, musiałam pojechać z Moskwy do Tomska.

Podeszłam do tego procesu jak prawdziwa specjalistka od spraw zdalnych. Najpierw skontaktowałam się z dziekan, wspaniałą kobietą, u której pisałam pracę dyplomową. Uprzejmie podała mi dane kontaktowe do członka zespołu HR. Następnie skierowano mnie do osoby zajmującej się przyjęciami i wydaleniami, a także innymi sprawami biurokratycznymi. Podała mi swój adres e-mail. Wysłałem prośbę o niezbędne dokumenty i trzy tygodnie później otrzymałem odpowiedź, że wszystko jest gotowe. Tomsk, na zawsze pozostaniesz w moim sercu!

W szczytowym momencie pandemii uniwersytet nie mógł mnie wpuścić na kampus. Kobieta, z którą rozmawiałem, zaproponowała, że ​​przyjdzie i wręczy mi dokumenty. Postanowiłem również uprościć procedurę i zwróciłem się o pomoc do znajomej w Tomsku. Zebrała niezbędne dokumenty i wysłała je DHL-em, więc miałem je już po trzech dniach.

Pytania dotyczące czeków i opłat rządowych to osobna kwestia. Postanowiłem nie płacić opłaty rządowej z góry, dopóki nie skontaktuję się z odpowiednim urzędem i nie wyjaśnię aktualnych szczegółów. Przelałem 5000 rubli na podstawie informacji zamieszczonych na stronie internetowej, ale później okazało się, że dane się zmieniły i płatność trafiła na niewłaściwe konto. Na szczęście kobieta w okienku powiedziała mi: „Bank znajduje się tutaj, oto niezbędne dane. Proszę szybko dokonać płatności. Może Pan odzyskać swoje stare pieniądze, kontaktując się pod tym adresem”. Byłem jej bardzo wdzięczny!

Teczka z dokumentami do obywatelstwa Zdjęcie: z archiwum osobistego Lwa Kudriaszowa

Uzyskanie paszportu to Niezapomniane przeżycie. Poczułem niesamowitą wagę tej chwili: z ręką na sercu przysięgałem służyć Rosji! Chociaż samo wydarzenie miało miejsce w zwykłym biurze, bez żadnych specjalnych ceremonii i wyłącznie w obecności pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, dla mnie stało się ono punktem kulminacyjnym. To był jak ostatnia chwila w życiu Rocky'ego Balboa, kiedy wchodził po schodach. Nie mogłem uwierzyć, że wszystkie moje próby dobiegły końca!

Na różnych forach natknąłem się na historie o pytaniach o hymn, Konstytucję i historię Rosji, ale nigdy na to nie natrafiłem. Nawet gdyby takie pytanie padło, nie byłbym zagubiony: studiowałem Konstytucję Federacji Rosyjskiej przed przeprowadzką z Kazachstanu i zawsze znałem hymn rosyjski.

Moje kolejne kroki i plany

Mam dość biurokracji, niepewności i ciągłej niestabilności. Może to zabrzmi staroświecko, ale naprawdę chcę znaleźć stabilizację, poczuć, że mam oparcie i cieszyć się życiem przez co najmniej rok lub dwa bez całego tego zgiełku.

Cóż mogę powiedzieć? Czeka mnie ślub i kredyt hipoteczny. Zmartwienia, stres i bieganie będą moimi stałymi towarzyszami, dopóki będę mieć aspiracje. A mam ich całkiem sporo. Na przykład marzę o podróżach.

Jako emigrant nie mogłem podróżować do innych krajów, nawet do Turcji, gdzie wiza nie jest wymagana. Gdybym to zrobił, moje zameldowanie zostałoby automatycznie cofnięte. Musiałbym renegocjować rejestrację z właścicielem, a on znowu musiałby iść na policję. Wydawałoby się skrajnie niestosowne powiedzieć: „Zarejestrowałeś mnie trzy miesiące temu, a teraz przekroczyłem granicę – czy mógłbyś to zrobić jeszcze raz?”.

Chcę podróżować po centralnej Rosji, odkrywać Złoty Pierścień i cieszyć się wycieczkami wzdłuż Wołgi. Jeśli jesteś zainteresowany, możesz odkryć wiele ciekawych miejsc i rzeczy do zrobienia.

Kiedy jesteś w obcym kraju, zanurzasz się w jego kulturze, doświadczasz jej, obserwujesz bezkresne lasy sosnowe podczas jazdy pociągiem i w takich momentach pojawia się myśl: „Ach, Rosja!”. To uczucie patriotyzmu nie jest powierzchowne, lecz szczere i głębokie.

Dla wielu imigrantów pozostanie na powierzchni jest łatwe. Potrafią osiedlić się w Brighton Beach, nie zagłębiając się w amerykańską rzeczywistość: odwiedzają tylko rosyjskie sklepy, komunikują się wyłącznie z rodakami i nie interesują się wydarzeniami poza własną okolicą. W rezultacie ich życie toczy się nie w kraju, ale we własnej społeczności. Ja jednak do nich nie należę.

Sposoby wzmacniania relacji z rodziną i przyjaciółmi

Przed pandemią starałem się odwiedzać Kazachstan dwa razy w roku. Za każdym razem planowałem wakacje specjalnie w tym celu.

Obecnie komunikacja z rodziną odbywa się głównie online. Panuje powszechne przekonanie o migrantach, którzy spacerując po ulicach, prowadzą wideorozmowy. Spotkałem się również z podobną sytuacją: moja mama dzwoni do mnie przez wideorozmowę, a ja jadę metrem. Nie widzę nic złego w odebraniu takiego połączenia.

Jednak nie da się przekazać wszystkiego przez WhatsApp. Brakuje prostych, ludzkich chwil: uścisków, wspólnego picia herbaty. Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy mieszkali w pobliżu, w sąsiedniej okolicy.

Zdjęcie: Manoej Paateel / Shutterstock

Tej zimy nie udało mi się ponownie odwiedzić rodziny. W grudniu oddałem mój kazachski paszport do konsulatu, gdzie poinformowano mnie, że przez kolejne trzy miesiące będę uważany za posiadacza podwójnego obywatelstwa. „Najlepiej nie przekraczać granicy przez kolejne trzy miesiące, aby uniknąć potencjalnych problemów, dopóki sytuacja się nie unormuje” – doradzono mi.

Planowałem zabrać ze sobą dziewczynę i pojechać odwiedzić krewnych na Nowy Rok, których nie widziałem od dwóch i pół roku. Byłem głęboko rozczarowany i bez zbędnych ceregieli kupiłem mamie bilety do Moskwy, ponieważ nie chciałem przekładać spotkania. Przyleciała 3 stycznia, a już następnego dnia w Kazachstanie rozpoczęły się wydarzenia, które stały się szeroko znane.

Powiedziałem dziewczynie: „Dobrze, że nie wyjechaliśmy!” – „Zgadzam się”. Z niedowierzaniem obserwowaliśmy rozwój wydarzeń w Ałmaty i innych miastach. Bardzo martwiłem się o mamę, która miała wkrótce wrócić, i po prostu bałem się, że wpakuję ją w takie tarapaty. Postanowiliśmy zwrócić bilety, ale wkrótce loty zostały całkowicie odwołane.

Moja mama spędziła w Rosji około dwa tygodnie dłużej, niż planowała. Odesłałem ją, gdy tylko loty zaczęły działać bez zakłóceń. Koszt biletu był oczywiście dość wysoki ze względu na duże zapotrzebowanie, ponieważ podczas jej pobytu w kraju wiele osób znalazło się w podobnej sytuacji. Ponadto kupiłem bilet zaledwie tydzień przed wylotem, a nie miesiąc, co również wpłynęło na cenę.

Analiza porównawcza życia w Tomsku, Jekaterynburgu i Moskwie
Cechy życia codziennego w trzech rosyjskich miastach
Rzeczywistość życiowa: porównanie Tomska, Jekaterynburga i Moskwy
Jak różni się życie w Tomsku, Jekaterynburgu i stolicy Rosji
Życie w różnych regionach Rosji: Tomsku, Jekaterynburgu i Moskwie

Główna różnica tkwi w atmosferze. W Tomsku panuje atmosfera bardziej nastawiona na studentów, podczas gdy w Jekaterynburgu panuje kultura barowa. Na przykład w Nelson można spotkać motocyklistów, porozmawiać o ich zainteresowaniach, a oni mogą później napisać do ciebie o motocyklach. W Moskwie różnorodność sceny jest tak ogromna, że ​​trudno wskazać jedną dominującą.

Tomsk przyciąga wielu turystów, zwłaszcza studentów. Jest tu stosunkowo niewielu mieszkańców – w naszej grupie studyjnej było ich zaledwie kilku. Reszta studentów pochodziła z różnych części miasta, w tym z regionu i Jakucji. Miasto szczyci się wieloma społecznościami Jakutów, Buriatów i Chakasów. Mieszkają tu również Hindusi, Egipcjanie i Wietnamczycy.

Tomsk pozostawił po sobie również żywe wspomnienia naturalnego piękna. Nigdy nie widziałem tak gęsto zielonego miasta. Jadąc z Saryarki, gdzie są tylko równiny z żółtą trawą i prawie żadnych wzgórz, byłem zdumiony. Patrząc przez okno, ma się wrażenie, że z lasu zaraz wyjdzie niedźwiedź.

Pisząc pracę dyplomową, szukałem jednocześnie możliwości zatrudnienia, starając się zwiększyć dochody. Pewnego dnia skontaktował się ze mną Bank Toczka w Jekaterynburgu. Podczas rozmowy z rekruterem byłem mile zaskoczony ich postawą: zaoferowali wsparcie w organizacji przeprowadzki, doradzili w sprawach obywatelstwa i starannie wymienili niezbędne dokumenty.

Podczas rozmowy byłem pod wrażeniem ich wysokich kwalifikacji. Pomyślałem: „Wow, naprawdę chcę tu pracować, bo zespół składa się z prawdziwych profesjonalistów z głęboką wiedzą”. I teraz to doświadczenie pozostaje dla mnie ważnym momentem. Wątpię, żeby w jakiejkolwiek innej firmie technologicznej na rynku, a zwłaszcza w sektorze bankowym, można było znaleźć tak przyjazną atmosferę.

Dlatego decydując się na przeprowadzkę, skupiłem się na pracy, a nie na samym mieście. Jednak Jekaterynburg szybko zdobył moje uznanie. W końcu przeprowadziłem się z miasteczka uniwersyteckiego do dużego miasta, które stało się centrum Uralu.

Miasto jest bardzo zwarte, co ułatwia poruszanie się pieszo, pomimo ponad miliona mieszkańców. Natychmiast kupiłem rower i zacząłem nim dojeżdżać do pracy, nawet zimą, zaskakując przechodniów. Rowerem dojechałem tam w 15 minut, a autobusem w 25.

Jednak przeprowadzka ma swoją specyfikę. W pierwszym roku jesteś zdumiony, jak wszystko jest wspaniałe, w drugim zaczynasz się do tego przyzwyczajać, a w trzecim już tęsknisz za zmianą otoczenia.

Pojechałem do Moskwy. Petersburg nawet mnie nie kusił – unikałem go, gdy próbowałem dostać się do ITMO i nadal to robię. Chociaż muszę przyznać, że odwiedziłem to miasto i spędziłem tam kilka dni, ciesząc się spacerami.

Stolica od razu skradła moje serce. Po raz pierwszy odwiedziłem ją przed przeprowadzką, uczestnicząc w konferencji PyCon, i od tamtej pory chciałem tu zostać na zawsze.

Powszechnie uważa się, że Moskwa to szalone miasto. Ja jednak odniosłem zupełnie inne wrażenie: zauważyłem, że wszystko jest tu zorganizowane i przestrzega pewnych zasad. Ulice są czyste, a pociągi metra kursują ściśle według rozkładu. Czułem się jak w europejskim mieście. To naprawdę wysoce inteligentna i zaawansowana technologicznie metropolia. Długo rozmyślałem nad swoimi uczuciami i w końcu zdecydowałem się tu przeprowadzić.

Zdjęcie: YuryKara / Shutterstock

Najpierw zacząłem swoją Kariera zawodowa w Beeline. Byłem ciekaw, jak działa ta branża od środka, zwłaszcza że korzystałem z ich usług wcześniej, ale nie miałem doświadczenia w branży telekomunikacyjnej.

Staram się postrzegać wszystko jako coś świeżego i nieznanego. Najprawdopodobniej pomaga to uniknąć wypalenia emocjonalnego i zachować zdrowie psychiczne. W końcu, skupianie się na problemach i codziennych zmartwieniach, ciągłe myślenie o nich, może prowadzić do bardzo negatywnych konsekwencji. Ale wystarczy mi 15 minut, żeby zająć się irytującymi papierami, a pół godziny później już je zbieram, bo naprawdę ich potrzebuję.

W małych miastach więzi społeczne nawiązują się szybko. Na przykład w Tomsku, kiedy poznajesz nowych ludzi, dzielą się oni informacjami o swoich kolegach z klasy i wkrótce masz wrażenie, że znasz już prawie połowę mieszkańców miasta.

W Moskwie sytuacja jest wyjątkowa. Miasto jest pełne imigrantów, co tworzy międzynarodową atmosferę podobną do tej w Nowym Jorku. Osobiście znam tylko kilku rodowitych Moskwian, podczas gdy większość ludzi wokół mnie, podobnie jak ja, przyjechała do stolicy, by realizować swoje ambicje. Nie lubię jednak określenia „podbój stolicy”. Mój przyjazd tutaj był podyktowany chęcią pracy. Wybrałem Moskwę, ponieważ oferuje ona doskonałe możliwości ciężkiej pracy i nawiązywania kontaktów.

Im więcej ludzi i ludności, tym większa szansa na spotkanie czegoś ekscytującego podczas podróży. Być może właśnie tak do tego podszedłem: polegając na kalkulacjach, statystykach i rozważaniach matematycznych, bez emocjonalnych impulsów, ważąc ryzyko i liczby, starannie analizując każdą decyzję.

Nie wybrałbym życia ani w drogich, ani hałaśliwych dzielnicach, ani w odległych osiedlach. Wolę cichą okolicę w Zachodnim Okręgu Administracyjnym, który niegdyś zamieszkiwało wielu urzędników państwowych i pracowników administracji. To idealne miejsce – położone między centrum miasta a lotniskiem, a jednocześnie zachowujące harmonijną, cichą i tętniącą życiem atmosferę.

Najpierw mieszkałem w małym miasteczku w Kazachstanie, potem przeprowadziłem się do podobnej wielkości miasta na Syberii. Później znalazłem się w dużym mieście na Uralu, a teraz mieszkam w stolicy Rosji. Ta droga była dla mnie naturalna i stopniowa. Być może to właśnie płynność zmian mnie pociąga. Nie lubię nagłych zmian i nie radzę sobie z nimi dobrze.

Analiza porównawcza Kazachstanu i Rosji: kluczowe różnice

Ich życie toczy się w różnych epokach. W Kazachstanie, nawet na początku lat 2010., duch lat 90. wciąż przenikał: młodzi ludzie podchodzili do ciebie i zaczynali „rozgryzać, o co chodzi”. W 2010 roku znalazłem się w sytuacjach, w których myślałem: „Czy ty nie zdajesz sobie sprawy, że żyjesz jak w średniowieczu?”. Takich momentów było wiele.

Sektor informatyczny i sektory pokrewne, takie jak bankowość, usługi rządowe, technologie cyfrowe, dostawy i usługi taksówkarskie, są znacznie opóźnione w rozwoju. Na przykład Yandex.Taxi dopiero niedawno rozpoczęło działalność w Kazachstanie, podczas gdy miejscowi wcześniej korzystali z InDriver. To stwarza wiele niedogodności: często nie wiesz, kto będzie twoim kierowcą, a możesz otrzymać telefony z prośbą o przejście do innego wejścia.

Od 2016 roku całkowicie zrezygnowałem z gotówki i kart plastikowych. Używam wszędzie tylko telefonu lub smartwatcha, co jest dość nietypowe w Kazachstanie. Stało się to powszechne dopiero w 2020 roku, kiedy płatności stały się dostępne za pomocą kodów QR. Jednak moim zdaniem nie jest to w pełni niezawodne rozwiązanie — proces przesyłania środków z jednej karty na drugą budzi pewne obawy. Kiedy sklep prosi Cię o przelanie pieniędzy na konto Sber, czujesz się trochę nieswojo.

Zdjęcie: Kaspars Grinvalds / Shutterstock

Wygląda na to, że rozwój sektora IT w Kazachstanie zaczął rozkwitać dopiero w czasie pandemii. Wcześniej ludzie woleli zamawiać jedzenie za pośrednictwem platform takich jak Instagram czy Telegram.

W Kazachstanie panuje duża konkurencja wśród specjalistów ds. rozwoju oprogramowania: na każde stanowisko przypada kilku kandydatów. To z kolei prowadzi do niższych płac. Rząd i rynek nie wykazują dużego zainteresowania promowaniem branży IT, a społeczeństwo nie jest przyzwyczajone do korzyści, jakie może ona oferować.

W Rosji portal „Gosuslugi” oferuje znacznie większą wygodę: dużą liczbę dokumentów można przetworzyć bez wychodzenia z domu. W Kazachstanie istnieje podobne źródło – strona internetowa egov.kz. Aby korzystać z tego portalu, należy najpierw uzyskać elektroniczny podpis cyfrowy i zawsze mieć przy sobie pendrive’a, gdy siedzi się przy komputerze. Warto zauważyć, że w Kazachstanie potwierdzenie kodem SMS nie jest równoznaczne z podpisem cyfrowym, co stwarza pewne trudności.

Powody migracji programistów z Kazachstanu i czynniki zatrzymujące ich w ojczyźnie

Kazachstan ma wielu utalentowanych specjalistów technicznych, którzy mogliby z powodzeniem zintegrować się z rynkiem zachodnim i znaleźć pracę w takich firmach jak Amazon, Google i Apple. Jednak wielu z nich niechętnie opuszcza ojczyznę, ponieważ czują głębokie przywiązanie do kraju i mają tu rodziny z dziećmi. Kiedy w życiu pojawiają się bliscy, opieka nad nimi staje się priorytetem, a procesy migracyjne tracą na znaczeniu, a często całkowicie zanikają.

Oczywiście są ludzie, którzy działają bez względu na konsekwencje. Mam znajomego, który na przykład powiedział: „Lecę do Niemiec. Wszystko będzie dobrze, moja żona też”. Zapytałem go: „Czy znalazłeś tam chociaż pracę?” Na co on odpowiedział: „Nie obchodzi mnie to, stary, dowiem się, jak tam dotrę”. I rzeczywiście, wyjechał i czuje się tam całkiem komfortowo. Dla niektórych takie podejście jest akceptowalne, ale mnie przeraża: dla spokoju ducha potrzebne są rezerwy finansowe i pewne gwarancje.

To doskonała opcja dla tych, którzy wolą nie opuszczać ojczyzny: pracować dla zachodnich firm lub w Rosji, zarabiając zagraniczną walutę, ale jednocześnie pozostać w Kazachstanie z jego przystępnymi cenami. Jednak to podejście się u mnie nie sprawdziło. W trakcie mojego rozwoju udało mi się odwiedzić wszystkie ważne miasta kraju i nie czułem potrzeby, by w żadnym z nich zostać.

Jest jednak jedno miejsce, które gorąco polecam każdemu, w tym Rosjanom. Spędzenie tu tygodnia to świetny sposób na cieszenie się życiem. Mówimy o Ałmaty – mieście o łagodnym klimacie, malowniczych górach, rozwijającym się przemyśle IT i infrastrukturze oraz bogatej ofercie rozrywkowej na każdy gust.

Kwestia wyjazdu czy pozostania stała się tematem dyskusji między mną a kolegą z Kazachstanu. Pochodzi z Ałmaty, studiował ze mną w Tomsku, a w trakcie studiów dzieliliśmy mieszkanie. Tworzyliśmy zgrany zespół: on pracował nad frontendem, a ja nad backendem. Po ukończeniu studiów zdecydowałem się zostać w Rosji, a on wrócił do Kazachstanu. Uzasadnił swoją decyzję w ten sposób: „Mam tam rodzinę, moje życie jest już ugruntowane. A w IT mogę się dalej rozwijać”.

Istnieją dwie główne szkoły myślenia: jedni koncentrują się na swoim szczęściu osobistym, podczas gdy inni dążą do zmiany sytuacji w swoim kraju i uczynienia świata lepszym miejscem. Każde z tych stanowisk ma swoje własne uzasadnienie i wartości.

Przeczytaj także:

  • Ach, te młode talenty: Dziesięciu geniuszy z branży technologii informatycznych i nie tylko.
  • Jak ukraść księżyc: Jakie są ciemne strony Amazona?
  • JavaScript to język programowania, który jest używany głównie do tworzenia interaktywnych elementów na stronach internetowych. Pozwala programistom dodać dynamiki i funkcjonalności, poprawiając komfort użytkowania. Za pomocą JavaScript można manipulować elementami HTML, zarządzać stylami CSS i obsługiwać zdarzenia, takie jak kliknięcia przycisków lub ruchy myszy.

    Głównym celem JavaScript jest uczynienie stron internetowych bardziej żywymi i angażującymi. Umożliwia on takie funkcje, jak walidacja formularzy, animacje, ładowanie danych bez przeładowywania strony (na przykład za pośrednictwem AJAX) i wiele innych. Ponadto JavaScript jest podstawą tworzenia nowoczesnych aplikacji internetowych, takich jak aplikacje jednostronicowe (SPA), w których interakcja użytkownika odbywa się bez ciągłego dostępu do serwera.

    W ostatnich latach JavaScript znalazł zastosowanie również poza przeglądarkami, na przykład w tworzeniu aplikacji po stronie serwera z wykorzystaniem platformy Node.js. Dzięki temu jest to wszechstronne narzędzie do tworzenia oprogramowania zarówno po stronie klienta, jak i serwera.