Spis treści:

Bezpłatne wprowadzenie do czterech Wiodące zawody projektowe Zapisz się na kurs projektowania i doskonal swoje umiejętności Stwórz cztery imponujące studia przypadków do swojego portfolio Określ swój przyszły kierunek w świecie projektowania
Dowiedz się więcejW tym tekście Ksenia Korostelewa, która często gubi się w nurcie czasu, spotkała się z Artemem Matyushkinem, założycielem i dyrektorem kreatywnym studia Non-Objective, oraz Katyą Sikachevą, jej partnerką i dyrektor kreatywną. Rozmawiali o wystawie zatytułowanej „Clockwise and otherwise: Non-Objective Times”. Wydarzenie to odbyło się w Seulu w przestrzeni Pop Hannam w dniach 25 lutego–17 marca 2025 roku, a następnie zostało przeniesione do formy cyfrowej.
Krótko mówiąc, jest to studium projektowe poświęcone koncepcji czasu. W Seulu zaprezentowano 145 statycznych tarcz zegarów, natomiast w wersji online zostały one przekonwertowane na format cyfrowy.
Omówiliśmy koreańską publiczność, cykl życia projektu i jego cel.



Tło
Artyom Matyushkin: Przede wszystkim należy wyjaśnić tło. Zawsze doceniamy nieoczekiwane momenty i tak właśnie narodził się ten pomysł – spontanicznie, w 2022 roku, kiedy nie mieliśmy czasu na przygotowanie strony internetowej studia na obchody jego drugiej rocznicy.
Zrozumieliśmy, że musi ona zostać ukończona w ciągu zaledwie kilku dni lub tygodni. Stąd wzięła się idea czasu: spędziliśmy dużo czasu na planowaniu, marzeniach i fantazjowaniu, pewni, że znajdziemy czas na realizację naszych planów.
W końcu, jak w mgnieniu oka, czas przeleciał. Pomyśleliśmy: dlaczego nie przekształcić tego w proces twórczy? Więc we czwórkę postanowiliśmy stworzyć własne tarcze zegarka.

W trakcie pracy zdaliśmy sobie sprawę, że to, co początkowo postrzegaliśmy jako rozwiązanie tymczasowe, stało się podstawą fascynującej eksploracji. Przeanalizowaliśmy pomysły zaproponowane przez każdego z nas i zauważyliśmy, że każdy postrzega czas zupełnie inaczej. Na przykład wyrażenie „po południu” dla jednej osoby może oznaczać czas po południu, podczas gdy dla innej zaczyna się on dopiero od szóstej wieczorem.
Mamy znaczną liczbę projektów dla klientów, które w różnym stopniu wiążą się z określonymi przedziałami czasowymi, manipulacjami czasem, liczbami i liczbami. Ten temat, ze swoją niepewnością, jest dla nas szczególnie interesujący.
Żyliśmy z tym dziedzictwem, które z nami pozostało. Bardzo nam się ten projekt spodobał i poczuliśmy potrzebę, aby go przywrócić do życia. Trzy lata później zespół znacznie się powiększył, a my sami przeszliśmy wiele zmian. Nasze postrzeganie również uległo transformacji, więc stało się jasne, że projekt wymaga nowego spojrzenia.
W 2024 roku zorganizowaliśmy wystawę w Mediolanie. Planując kolejne wydarzenie, braliśmy pod uwagę Japonię jako możliwą lokalizację. Jednak wkrótce pojawiła się okazja zorganizowania wystawy w Korei.

Seul
Katya Sikacheva: Kontekst otoczenia jest bardzo ważny. Nasza lokalizacja w Seulu znajdowała się w dość dynamicznej i tętniącej życiem okolicy. Każdego wieczoru gromadzą się tu tłumy ludzi na zakupy. W tej okolicy znajdują się stylowe butiki, wystawy czasowe i galerie.
Zrozumieliśmy, jak ważne jest stworzenie projektu skoncentrowanego na konkretnej lokalizacji. Oczywiście pewien odsetek widzów, takich jak projektanci i nasi subskrybenci z Korei Południowej, przyjdzie na wystawę z konkretnym celem. Jednak znaczną część będą stanowić przypadkowi przechodnie spacerujący po ulicach handlowych. W Korei Południowej kultura konsumpcji, zarówno wizualnej, jak i fizycznej, jest bardzo rozwinięta. Znaleźliśmy się w miejscu oferującym wiele możliwości w tym zakresie. Zaczęliśmy więc zastanawiać się, co dokładnie chcemy przekazać widzom w tym miejscu.
W ten sposób ponownie zajęliśmy się koncepcją czasu, jego obiektywnością i subiektywnym postrzeganiem.
W rezultacie stworzyliśmy prostą koncepcję wizualną, przystępną nawet dla osób spoza grupy docelowej.
Artem Matyushkin: Zrozumieliśmy, że ten temat ma wielowarstwową strukturę i można do niego podejść z różnych punktów widzenia. Naturalnie skupiliśmy się na lokalnym kontekście. Na przykład informacje o nadgodzinach będą szczególnie istotne i łatwe do zrozumienia w Korei, gdzie warunki pracy i codzienne życie naprawdę różnią się intensywnością.

Niektóre z prawie 150 tarcz nie uciekają się do gier słownych ani subiektywnych metod wyświetlania czasu, lecz oferują nowe wizualne postrzeganie czasomierzy. To może przyciągnąć uwagę nawet przypadkowych przechodniów.
Wystawa trwała krótko: trwała tylko pięć dni. Została zorganizowana w prosty sposób i szybko zrealizowana. Podstawą były po prostu kartki papieru – 148 – bez żadnych skomplikowanych instalacji. Ta ulotna i swobodna forma zawierała również poetycki charakter, do którego dążyliśmy.

Recenzje i Sugestie
Katya Sikacheva: B Japonia i Korea mają zaskakująco pełną szacunku i komfortową kulturę odwiedzania muzeów i wystaw. Nie ma typowego tłoku; ludzie spokojnie ustawiają się w kolejce, aby podziwiać eksponaty. Wszyscy uważnie studiują teksty, więc przygotowaliśmy je po koreańsku.
Prawie wszyscy uczestnicy przynieśli materiały i zrobili sobie zdjęcia. Podzieliliśmy się podstawowymi informacjami o sobie, a oni z kolei dyskutowali, która tarcza zegarka wydała im się najbardziej atrakcyjna i pozowali do zdjęć. Wraz z profesjonalną publicznością mogliśmy głębiej wniknąć w kontekst designu w naszym kraju.
Na całym świecie często słyszy się opinię o katastrofalnym braku wystaw projektowania graficznego.
Artem Matyushkin: Otrzymaliśmy różnorodne komentarze. Kilka tarcz zegarów stało się ulubionymi, odzwierciedlając uniwersalne problemy z perspektywy socjologicznej i kulturowej.
Pracowaliśmy nad projektem z budzikami, które dzwoniły co minutę. To wywołało prawdziwą falę śmiechu, gdy robiliśmy zdjęcia. Myśleliśmy, że inne tarcze zegarków wywołają podobne emocje, ale budziki cieszyły się ogromnym powodzeniem wśród widzów.

Osoby, które przypadkowo uczestniczyły w wydarzeniu i nie należały do środowiska kreatywnego, również stwierdziły, że medium to jest im obce. To odczucie w dużej mierze pokrywało się z opiniami profesjonalistów.
Znamy już wystawy poświęcone sztuce pięknej, fotografii, sztuce cyfrowej i wideo. Jednak ta wystawa nie dotyczy designu, ani książki, ani plakatu.
Ten projekt prezentuje koncepcję, w której design służy jako narzędzie do przekazywania konkretnej idei.
Wśród publiczności znaleźli się przedstawiciele branży wydawniczej, kuratorzy i eksperci mody. Dla nich to wydarzenie stało się żywym przykładem wystawy różnorodności koncepcji i form, jakie mogą przybierać te idee.

Projekt Kipiai
Katya Sikacheva: Ciekawostka. Jesteśmy w Seulu dość często; to jedna z naszych kluczowych lokalizacji i mamy tam pracownika, który mieszka na stałe. Dlatego przed wystawą mieliśmy już pewne wyobrażenie o mieście.
Naszym celem było zadbanie o to, aby przynajmniej jedna Koreanka, ubrana w najnowsze trendy mody i zajmująca się tworzeniem treści, poprosiła nas o zrobienie jej zdjęcia na tle tarcz zegarków. Jeśli tak się stanie, z pewnością osiągniemy nasze kluczowe wskaźniki efektywności (KPI). I takie momenty rzeczywiście się zdarzyły. Było ich całkiem sporo.
Artem Matyushkin: W Korei, podobnie jak w innych miejscach, istnieje wiele unikalnych rozwiązań projektowych. Jednak projekty, w których projekt służy nie tylko jako narzędzie do rozwiązywania problemów biznesowych, ale także jako sposób Wyrażanie idei, emocji czy wrażeń jest bardzo rzadkie.
Dlatego niezwykle satysfakcjonujące było wysłuchanie opinii młodego nauczyciela projektowania. Podzielił się on swoją opinią: „Chciałbym zasugerować moim studentom, aby spróbowali czegoś podobnego”.
Wywołało to wśród nas ogromne zainteresowanie, ponieważ rezonowało z naszymi ambicjami i aspiracjami do dalszego rozwoju projektu. W pewnym momencie rozważaliśmy nawet możliwość otwartego naboru i z przyjemnością zauważyliśmy, że ktoś zdecydował się wesprzeć tę inicjatywę.
Co więcej, szczególnie satysfakcjonujące było słyszenie powtarzających się pytań pełnych zaskoczenia: „Jak to? Projektujesz, po co ci to?"
Podzieliliśmy się naszą ideą, dlaczego pracujemy nad niezależnymi projektami. I z jakiegoś powodu Koreańczycy byli tym zachwyceni.
Katya Sikacheva: Niezwykle satysfakcjonujące jest dla mnie obserwowanie, jak rozwijają się moje projekty – kiedy ludzie zaczynają sami interpretować pomysły, dodając własne przemyślenia i łącząc różne znaczenia, które nie były nawet pierwotnie zamierzone.
Takie sytuacje nie są rzadkością w pracy zawodowej: kiedy przedstawiasz klientowi pomysł, może on dostrzec w nim coś osobistego, co tylko pogłębia jego zainteresowanie i przywiązanie. To przynosi korzyści obu stronom.
Wielu rozmówców zauważyło: „To wspaniale, że wszystkie zegary są zatrzymane, ale gdy tylko na nie spojrzysz, masz wrażenie, że wiesz, jak działają”.
Kategorie czasu
Artem Matyushkin: Opracowaliśmy skuteczną Przepływ pracy. Podobnie jak w naszym projekcie G8, współpracujemy, aby stworzyć strukturę, w ramach której każdy zgłębia dany temat z unikalnej perspektywy. Dlatego wiele tarcz zegarka ma charakter subiektywny: na przykład odzwierciedlają one osobisty dzień pracy, ale mogą również nakładać się na inne aspekty.

Przeczytaj również:
Nie każdy będzie mógł dotrzeć do przyszłości: szczery wywiad z zespołem Non-Objective.
Zastanawiałem się, jak klasyfikować te tarcze zegara. Po pierwsze, warto zwrócić uwagę na te, które koncentrują się na samym pojęciu czasu. Co to oznacza? To podobnie jak z czasami w języku angielskim. Co by było, gdybyśmy mierzyli czas na przykład w centymetrach? Albo używali w tym celu kostek domina?
Niektórzy badacze skupiają się nie na czasie, ale na samej tarczy zegara. To zadanie, choć formalne, jest bardzo fascynujące. Tarcza zegara ma statyczny i zrozumiały charakter: jest to koło z podziałkami wskazującymi godziny i co najmniej dwiema wskazówkami. Pytanie brzmi, jakie możliwości otwierają się przed nami, gdy pracujemy z tym elementem.

Istnieje specjalna kategoria, która dotyczy osobistej i subiektywnej percepcji. Rozważmy na przykład Tarcza zegara w kształcie pizzy. Vanya Koltsov stworzył taką, w której kawałki pizzy po prostu znikały w miarę upływu dnia. Chociaż projekt ten nie dotarł do wersji finalnej, planujemy do niego powrócić w przyszłości.

Istnieją interesujące studia konceptualne poświęcone spuściźnie artystów Na przykład, można rozważyć tarczę, która w istocie nie jest po prostu tarczą, ale rodzajem instrukcji do jej przedstawienia. Przypomina to pracę Sola LeWitta, który stworzył instrukcje do swojej sztuki ściennej.

Albo wyobraźmy sobie pewne formalne refleksje: jak mogłaby wyglądać tarcza zegara, gdyby liczby były ułożone nie w kolejności odpowiadającej czasowi, lecz w kolejności alfabetycznej? Choć wydaje się to błędne i sprzeczne z intuicją, co by było, gdybyśmy postrzegali czas dokładnie w ten sposób?

Wygląda na to, że te zróżnicowane grupy mogą tworzyć nie tylko indywidualne wystawy, ale także unikatowe wypowiedzi.
A co z przyszłością?
Artem Matyushkin: Naszym celem jest dostosowanie tego projektu do nowych warunków. Obecnie rozważamy możliwość zorganizowania wystawy w Holandii. Chcielibyśmy również zorganizować interaktywny kurs mistrzowski dla studentów z różnych uniwersytetów i krajów. Zbadamy dany temat, a następnie przeanalizujemy, w jaki sposób cechy kulturowe, położenie geograficzne i doświadczenia życiowe wpływają na ich twórczość.

Ciekawie byłoby eksperymentować z różnymi kontekstami. Na przykład, gdybyśmy organizowali wystawę w sklepie koncepcyjnym, moglibyśmy przeanalizować zmieniające się pory roku w modzie i porównać trendy slow fashion i fast fashion.
Eksperymentowanie z różnymi mediami byłoby ekscytujące. Znajdujemy się w Seulu, a nasza strona internetowa zawiera statyczne tarcze zegarków. Z jednej strony daje to swobodę w przypadkach, gdy animacja tarczy zegarka standardowymi metodami nie była możliwa. Z drugiej strony stawia to przed nami ważny warunek: kluczem jest łatwość odbioru głównej idei.


Nasze kolejne cele i aspiracje to opracowanie prawdziwy zegar, w którym porusza się wskazówka. Choć kształt urządzenia może narzucać pewne ograniczenia, może też stwarzać nowe możliwości.
Global Design
Artem Matyushkin: Chociaż początkowo podejmowaliśmy się takich projektów spontanicznie i bez wcześniejszego planowania, z czasem zdaliśmy sobie sprawę, że ten rodzaj designu służy nie tylko rozwiązywaniu problemów biznesowych, ale także poznawaniu otaczającego nas świata. To podejście stało się bliskie wszystkim członkom naszego zespołu.
Nie chodzi tu wcale o łączenie obowiązków zawodowych z kreatywnymi. Na szczęście wszystkie nasze zadania zawodowe są dla nas bardzo interesujące i bliskie.
Niemniej jednak istnieje chęć zaangażowania się w działania edukacyjne. Dotyczy to w szczególności projektantów, którzy czują się uwięzieni w codziennej rutynie i mają trudności z wyrwaniem się z niej. Wszyscy doświadczyliśmy podobnych uczuć w poprzednich pracach. Wszyscy doświadczyliśmy tego uczucia w pewnym momencie.

To To szansa, aby pokazać naszym kolegom z branży, że projektowanie to nie tylko czynność wykonywana w standardowym, od dziewiątej do piątej dniu pracy.
To metoda eksploracji otaczającego świata i głębszego zrozumienia siebie poprzez refleksję nad różnymi pytaniami i dzielenie się osobistymi doświadczeniami.
Dla niektórych, jak Vanya Koltsov, to tęsknota za twórczością Davida Lyncha. Dla innych to osobiste doświadczenia związane z trudnościami w pobudce i liczbą budzików, które trzeba ustawić. Jeszcze inni szukają zabawnych zbiegów okoliczności lub wizualnych kalamburów. Staramy się choć trochę rozbudzić wyobraźnię szerokiego grona odbiorców.

Ogólnie rzecz biorąc, naszym celem jest zwiększenie liczby wystaw prezentujących samo wzornictwo, a nie tylko plakaty. Plakaty są z pewnością imponujące, ale chcemy zgłębić inne aspekty. W tym kontekście całkiem naturalne jest, że często spotykamy się z nieporozumieniami w różnych krajach.
Kiedy wchodzisz i przedstawiasz się: „Cześć, jestem fotografem. Porozmawiajmy i zorganizujmy wystawę”, reakcje ludzi są zazwyczaj bardziej pozytywne niż wtedy, gdy mówisz: „Jesteśmy studiem specjalizującym się w projektowaniu, ale chcemy też zorganizować wystawę”.
Oczywiście wśród artystów możemy wyróżnić tak wybitnych ilustratorów i projektantów jak Protey Temen, a także wielu innych utalentowanych mistrzów. Jednak ich liczba jest wciąż niewystarczająca, aby społeczeństwo postrzegało wystawy, na których design jest podstawowym środkiem wyrażania idei koncepcyjnych, jako coś prawomocnego.

Katya Sikacheva zauważa, że każdy z nas styka się z designem codziennie, nawet jeśli nie jest ekspertem w tej dziedzinie. Około 80-90% informacji, które postrzegamy, pochodzi z różnych obiektów, takich jak aplikacje mobilne, produkty w naszych lodówkach i billboardy. Cały ten wizualny komponent świata konsumenckiego jest wynikiem pracy wielu projektantów, którzy podobnie myślą w tej branży.

Niewątpliwie nasz wpływ na otaczający nas świat jest ogromny. Zmiany zachodzą szybko, a design również ewoluuje z niesamowitą prędkością. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z wagi projektowania graficznego w projektach dla klientów. Chcielibyśmy, aby tę wiedzę podzielali nie tylko projektanci, ale także klienci, którzy postrzegają je nie tylko jako usługę, ale jako formę ekspresji artystycznej i wkład w dziedzictwo kulturowe.
Być może brzmi to nieco pretensjonalnie, ale naszym celem jest kształtowanie postrzegania branży, środowiska zawodowego i jego profesjonalistów. Nie zmuszamy nikogo do bycia autorem, dążącym do głośnych wypowiedzi. Co więcej, w żadnym wypadku nie twierdzimy, że projektanci są artystami.
Naszym celem jest, aby projektanci byli postrzegani jako wysoko wykwalifikowani profesjonaliści z własnymi opiniami i doświadczeniem. Nie tylko wykonuje zadania, ale przede wszystkim myśli i analizuje.
Uważam za konieczne przypominanie innym projektantom, że mają prawo wyrażać swój punkt widzenia i wspierać ich w tym.

Z wielkim szacunkiem obserwujemy naszych kolegów z branży architektonicznej. Naszym zdaniem w ciągu ostatnich dekad udało im się radykalnie zmienić opinię publiczną na temat ich zawodu w Rosji.
Terminy „architekci” i „projektanci wnętrz” przywodzą nam na myśl skojarzenia z wysoko wykwalifikowanymi specjalistami, których opinii warto wysłuchać. My również staramy się przyczyniać do podobnych przemian w naszej dziedzinie.
Artem Matyushkin: Dzieje się tak, ponieważ przestrzeń publiczna oferuje możliwość eksperymentów niezwiązanych z klientem. Takie badania mogą przybierać różne formy: czasami są zabawne, w innych przypadkach mogą mieć charakter filozoficznie złożony lub mieć charakter introwertycznego projektowania.
Lokalizacja odgrywa istotną rolę. Uderzającym przykładem jest japońska wystawa zatytułowana „Hackability of the Stool”, na której projektanci badają różne sposoby dostosowywania stołków do różnych potrzeb.


Dziś możemy obserwować wiele wystaw, projektów i publikacji w dziedzinie architektury, które poruszają ważne kwestie filozoficzne na poziomie globalnym. Jednocześnie projektowanie zazwyczaj nie koncentruje się na abstrakcji, lecz na praktycznym, ręcznym wykonaniu. Ten aspekt pozostaje istotny, ponieważ zarówno architekci, jak i projektanci przemysłowi nadal koncentrują się na swojej podstawowej działalności praktycznej.
Niemniej jednak ważne jest stworzenie pola – gra słów zamierzona – i środowiska, w którym projektanci mogą czuć się bardziej komfortowo i angażować się w szersze myślenie, nie rezygnując z podstawowych obowiązków.
Ucieczka od rutyny
Artem Matyushkin: W pewnym sensie stosujemy koncepcję licznika rutyny jako sposób na uwolnienie się od codziennej monotonii. Jedna z naszych pierwszych tarcz zegarka jest poświęcona w szczególności nieobiektywnym godzinom pracy. Choć przestarzała, odzwierciedla ideę, że godziny pracy wydają się nie mieć końca, podczas gdy wszystko pomiędzy nimi kurczy się i odchodzi w zapomnienie.
Mimo to projekt ten okazał się doskonałą ucieczką od codziennej harówki. Pracowaliśmy nad nim intensywnie z piętnastoma projektantami. Co tydzień rozmawialiśmy o aktualizacjach. Było jasne, że dla nas to nie tylko kolejne zadanie, ale fascynująca eksploracja. Ten projekt stał się prawdziwym odkryciem dla całego zespołu i dziełem miłości.
Uczestnicy projektu: Artem Matyushkin, Liza Tiutyaeva, Vitalik Gachkovsky, Vanya Koltsov, Masza Krasina, Vlada Oleynik, Lena Gavrilenko, Dasza Levashova, Boris Satin, Karim Bolgari, Gleb Kulikov, Roman Belyakov, Katya Prim, Katya Sikacheva, Anya Emets, Daniil Shabak i Ilya Simantovsky.
Na naszym kanale Telegram mamy wiele fascynujących informacji na temat designu. Dołącz do nas!
Przeczytaj także:
- Nie każdy będzie mógł dotrzeć do przyszłości: szczera rozmowa ze studiem Non-Objective.
- „Bardzo interesują mnie autorzy azjatycki”: na kogo projektant powinien zwrócić uwagę.
- „Żadna firma nie może istnieć w całkowitej izolacji”. Rozmowa z Ariną Zhuravlevą.
Specyfika pracy profesjonalnego grafika
Opanujesz tworzenie elementów identyfikacji wizualnej i projektowanie graficzne na potrzeby projektów komercyjnych. Otrzymasz portfolio, które zaprezentuje Twój unikalny styl i potwierdzi Twoje umiejętności projektowe. Otworzy to przed Tobą możliwości rozpoczęcia kariery zarówno w studiu, jak i jako freelancer.
Dowiedz się więcej
