Spis treści:

Projektant, artysta i dyrektor artystyczny, a także copywriter i felietonista, wykłada również w HSE School of Design. Jego twórcza kariera została doceniona ponad 30 nagrodami za wzornictwo, w tym prestiżowymi nagrodami Good Design i Red Dot. Jest również członkiem jury renomowanych festiwali, takich jak Cannes Lions, Eurobest i AD Stars. Autor książki „Parable Therapy, czyli Księga znaczeń o marketingu” (wraz z Siergiejem Kużawskim) jest wybitną postacią w dziedzinie marketingu. Regularnie pisał do magazynu Snob, a także współpracował z wydawnictwami specjalistycznymi, takimi jak magazyn o projektowaniu graficznym [kak], a także Creative Director i Vedomosti.
„Nadejdzie delikatny deszcz, a powietrze wypełni się aromatami ziemi,
Przez poranne światło aż do wieczora słychać radosne trele szybkich jerzyków.
I wieczorne pieśni żab, słyszane ze stawów,
I kwitnienie śliw w ogrodach usianych śnieżnobiałymi kwiatami.
Ognista bryła wzbije się ku płotowi,
A trel rudzika splata jasny wzór.
I nikt, absolutnie nikt nie będzie pamiętał wojny -
Przeżyta i zapomniana, nie ma sensu do tego wracać.
Ani jeden ptak, ani jedno drzewo nie straci swoich łez.
Jeśli ludzkość zniknie z powierzchni naszego planeta.
A teraz nadeszła wiosna, która przyniesie ze sobą nowy świt.
„Nie zdając sobie sprawy, że już stąd opuściliśmy”.
Sarah Teasdale jest poetką, której utwory tłumaczy Lew Żdanow.
Wielu ekspertów w dziedzinie filologii i futurologii twierdzi, że wysokiej jakości science fiction ma zdolność przewidywania przyszłości. Karel Čapek nie wynalazł robotów w pełnym tego słowa znaczeniu, ale ukuł ich nazwę: termin „robot” pochodzi od czeskiego słowa „robota”, które oznacza ciężką, rutynową pracę.
Ray Bradbury w swoim melancholijnym, postapokaliptycznym dziele „There Will Come Soft Rains” przewidział koncepcję inteligentnego domu. W tej historii budynek nadal funkcjonował, demonstrując swoją inteligencję pomimo nieobecności mieszkańców, nadając mu jednocześnie inteligentny i głupi charakter.
H.G. Wells przewidział pojawienie się broni jądrowej i technologii laserowej, które opisał jako marsjańskie „promienie śmierci”.
Mark Twain przewidział, że w przyszłości ludzie będą mogli uzyskać informacje o wszystkim i komunikować się z każdym. Jego koncepcja „teleelektroskopu” przypominała współczesny komputer podłączony do internetu.

Chociaż nie jestem pisarzem science fiction ani doświadczonym pisarzem, chciałbym spróbować poczynić kilka przewidywań.
Jako dziecko widziałem, jak komputery o znacznie bardziej ograniczonych możliwościach niż laptop, na którym teraz to piszę, zajmowały całe hale, setki metrów długości. Zamiast dzisiejszych napędów zewnętrznych i dyskietek używano kart perforowanych – bardzo praktycznego formatu papierowych indeksów kartowych, który nie miał cyfrowego odpowiednika. Dane można było zapisywać ręcznie na wytrzymałej tekturze, jak karty biblioteczne, choć nawet takie karty prawdopodobnie nie są znane wielu dzisiejszym czytelnikom.
W ciągu mojej kariery zaszły dramatyczne zmiany, a proces ten postępuje w niewiarygodnym tempie. Przeżyłem ewolucję komputerów 286 i 386, zapoznałem się z komputerami Mac i dożyłem czasów, gdy nawet osoba Bez specjalistycznej wiedzy może zadać sztucznej inteligencji pytanie za pośrednictwem smartfona. W ciągu minuty otrzymuje ona odpowiedź, na którą zaledwie dziesięć lat temu potrzeba by było kilku dni wysiłku człowieka.
W jednym z moich poprzednich felietonów zagłębiłem się w funkcjonowanie sztucznej inteligencji w dziedzinie projektowania i oceniłem owoce jej twórczej pracy. Obecnie rezultaty pozostawiają wiele do życzenia, ale biorąc pod uwagę szybki, wręcz lawinowy, postęp technologii, jestem przekonany, że nadal odniesie ona znaczący sukces. Sztuczny projektant, choć nie wilk, w końcu odnajdzie się w świecie zaawansowanych technologii, zostawiając ludzi w tyle.
Podczas moich eksperymentów postanowiłem zwrócić się ku innej sztucznej inteligencji. Ta okazała się bardziej produktywna: stworzyła liczne logo, których jakość znacznie przewyższyła poprzednie. Przejrzałem ponad sześćdziesiąt propozycji i zmęczony postanowiłem przestać, podczas gdy on niestrudzenie generował nowe pomysły.



Zacząłem myśleć: załóżmy, że standardowe dwuwymiarowe logo naprawdę będą tworzone przez maszyny. Jednak postęp ludzkości postępuje nieprzerwanie i chcę zastanowić się nad kierunkiem, w jakim będzie rozwijało się tworzenie logo w przyszłości. Pozwólcie mi przyjąć pozycję predyktora, podobnie jak niektórzy pisarze science fiction, którzy nie tylko zgadywali przyszłość, ale świadomie formułowali prognozy.
Po pierwsze, nie będzie potrzeby tworzenia robota. Po jego opracowaniu zacznie się on sam udoskonalać. Co więcej, będzie to robił znacznie skuteczniej niż my. Wynika to z faktu, że jest on doskonale świadomy swoich możliwości i wie, w jakim kierunku powinien się rozwijać, podczas gdy my jedynie próbujemy wyobrazić sobie różne opcje, nie mając realnej możliwości zajrzenia w jego „umysł”, którego w rzeczywistości nie posiada. Będziemy jedynie ostrożnie dążyć do zarządzania zachodzącymi procesami.
Po drugie, możemy oczekiwać, że logo przekształcą się w elementy adaptacyjne i dynamiczne, które będą się zmieniać w zależności od okoliczności. Staną się kontekstowe, sytuacyjne i niemal żywe. Trójramienna gwiazda Mercedesa i trzy paski Adidasa będą dążyć do dostosowania się do każdego produktu, zachowując jednocześnie swoją unikalność, ale nie pozostając statycznymi.
Standardowe loga z pewnością nie znikną, ale z czasem mogą stać się czymś w rodzaju reliktów, odzwierciedlających płaską rzeczywistość. Dotyczy to na przykład opakowań, emblematów na maskach samochodów i metek na tekstyliach. Jednak nawet w tych obszarach czekają nas zmiany technologiczne za kilka lat – i trudno przewidzieć, jak będą wyglądać opakowania, samochody i odzież w przyszłości…
Prawdopodobnie będziemy świadkami pojawienia się czegoś podobnego do logoholografii, z symbolami pseudowolumetrycznymi pojawiającymi się na horyzoncie. Stanie się tak, gdy rzeczywistość wirtualna i rozszerzona stanie się częścią codziennego życia.
Pojawią się loga, które będą odzwierciedlać nasz nastrój, IQ, zainteresowania zawodowe i orientację seksualną. W ten sposób to samo logo będzie postrzegane przez każdą osobę inaczej.
Nawet jeśli ludzkość kiedykolwiek przestanie istnieć, sztuczne inteligencje będą nadal tworzyć te nowe, naturalne loga dla swoich odpowiedników. A nasze cienie na spalonych ścianach nie będą już w stanie nam nic o tym powiedzieć.
Mimo to wciąż mam nadzieję, że będę mógł być świadkiem niesamowitych osiągnięć przyszłości. Choćby tylko jako widz, obserwujący, jak działają maszyny.
Science fiction czasami służyło Koli jako wskazówka, pomagając mu przewidzieć, co go czeka, lub wyjaśnić to, co zaobserwował. Jednak w niektórych przypadkach stawiało go to również w trudnej sytuacji. Autorzy takich dzieł powinni choć raz odwiedzić to miejsce, aby uniknąć nieporozumień. Jak można pisać o przyszłości, nie mając pojęcia o rzeczywistości?
Kir Bułyczew. „Sto lat później” („Gość z przyszłości”)
Zamiast epilogu:
Jeśli interesuje Cię projektowanie, mamy mnóstwo wciągających treści na naszym kanale Telegram. Dołącz do nas!
Sprawdź informacje z naszych poprzednich wydań:
- Język wieczny: możliwości komunikacyjne znaku w kontekście systemu.
- Analiza choinki noworocznej: Nowy Rok to marka z własnymi maskotkami i strategiami marketingowymi.
- Wcielanie pomysłu w życie: czy sieci neuronowe rozumieją design?
- Zielnik bez kangura: ile znaczeń może mieć logo?
- Jak przestraszyć nimfę: czym jest psychologia koloru i czy rzeczywiście ma on wpływ?
- Czy Shura powinna być zaangażowana w tworzenie logo: jaka jest jego potencjalna wartość i dlaczego warto nie ujawniać tych informacji?
