Projekt

Dyrektor artystyczny Stas Życki o znaku jako uniwersalnym przesłaniu.

Dyrektor artystyczny Stas Zhitsky o znaku jako uniwersalnym przesłaniu.

Spis treści:

    Odkryj 4 popularne trendy w projektowaniu dzięki darmowemu kursowi. Stwórz imponujące portfolio z 4 wyjątkowymi projektami i określ ścieżkę swojej kariery.

    Dowiedz się więcej

    Jestem projektantką, artystką, dyrektorką artystyczną, copywriterką i felietonistką, a także wykładowczynią w Szkole Projektowania Wyższej Szkoły Ekonomicznej przy Narodowym Uniwersytecie Badawczym. W swojej karierze otrzymałam ponad 30 nagród i wyróżnień w dziedzinie designu, w tym tak znane nagrody jak Dobry Design i RedDot. Ponadto byłem członkiem jury na festiwalach Cannes Lions, Eurobest i AD Stars.

    Jest autorem książki „Parable Therapy, czyli Księga znaczeń o marketingu”, napisanej we współpracy z Siergiejem Kużawskim. Jest stałym współpracownikiem magazynu Snob, publikował również w specjalistycznym czasopiśmie o projektowaniu graficznym [kAk], a także w takich czasopismach jak „Creative Director” i „Wiedomosti”.

    W centrum wsi znajdowała się główna ulica, wydeptana przez chłopskie sanie. Przyciągała uwagę mnóstwem szyldów: można było tu zobaczyć buty, błyszczący złoty precel, jaskrawoczerwone flagi i wizerunek młodego mężczyzny o bezczelnych, świńskich oczach i dziwnej fryzurze. Wszystko to wskazywało na to, że za szklanymi drzwiami krył się miejscowy fryzjer Bazyli, który oferował usługi golenia za symboliczną opłatę trzydziestu kopiejek o każdej porze, z wyjątkiem świąt, których w naszym kraju było mnóstwo.

    „Morfina” to powieść Michaiła Afanasjewicza Bułhakowa. W tym tekście autor zgłębia złożone i sprzeczne aspekty ludzkiej natury i uzależnienia. Przez pryzmat osobistych doświadczeń bohaterów, Bułhakow porusza tematy strachu, bólu i leków, a także ich wpływu na psychikę. W tej historii czytelnik spotyka się z wewnętrznymi konfliktami bohaterów, którzy zmagają się z mrocznymi stronami swojego życia i starają się znaleźć wyjście z rozpaczy. Ostatecznie „Morfina” staje się nie tylko odbiciem osobistych doświadczeń autora, ale także głęboką refleksją nad naturą uzależnienia i jego konsekwencjami.

    W 1962 roku, podczas wykopalisk w neolitycznej osadzie Jiahu w Chinach, archeolodzy odkryli najstarsze znane ludzkości logo. Symbole te były wyryte na skorupach żółwi. Tak, dobrze słyszałeś, logo...

    Znaki proto-pisma z miejsca pochówku znalezionego w 1962 roku. Zdjęcie: Domena publiczna

    Niemniej jednak, czy są to hieroglify, piktogramy, symbole czy znaki, istota pozostaje to samo.

    Kompletny i niepowtarzalny obraz obiektu, czynności lub koncepcji, a także ich złożone kombinacje, znacząco różnią się od systemu znanego jako „alfabet”. Każda litera w tym alfabecie nie ma samodzielnego znaczenia; reprezentuje jedynie dźwięk, konkretną nutę i funkcjonuje jako element o ograniczonej roli.

    Już sześć tysięcy lat przed naszą erą niektórzy anonimowi twórcy używali fragmentów martwych żółwi do zwięzłego przekazywania znaczeń. Chociaż dokładna treść tych znaczeń pozostaje nieznana, można założyć, że ich współcześni byli w stanie je zrozumieć. Co ciekawe, ta metoda komunikacji, osiem tysięcy lat później, przetrwała, zachowując swoją istotę przez wiele lat, manifestując się w różnych formach.

    Jeśli chodzi o hipostazy, piktogramy pierwotnie przedstawiane na muszlach znalazły swoje miejsce w innych mediach. Ich dosłowne znaczenie stopniowo przekształciło się w bardziej abstrakcyjną symbolikę, a obecnie znaczenia tych znaków nie są już tak łatwo dostrzegalne wizualnie. Jednak większość chińskich znaków nadal pełni funkcję znaków: każdy symbol odpowiada konkretnemu słowu. Na przykład, pojęcie „usta” wizualizowano za pomocą uśmiechniętej buźki z poziomą linią, która ostatecznie stała się znakiem 口 (kou). Inny znak przedstawiał wznoszącą się krzywiznę z kropkami pod nią, symbolizującą deszcz padający z chmury. Z czasem ten symbol deszczu ulegał modyfikacjom i ewoluował w bardziej złożoną wersję: 雨. Nie warto precyzować, jak dokładnie to się stało, ale istota logo pozostała niezmieniona. Patrząc na późniejsze hieroglify egipskie, można śmiało powiedzieć, że ibisa nie można pomylić z Anubisem. Ponadto wizerunki kotów, choć wykonane w sposób symboliczny, nadal posiadają anatomiczną dokładność.

    Egipskie pismo hieroglificzne Obraz: Isaac Zakar / Shutterstock

    Później, gdy ludzkość zaczęła potrzebować alfabetu do przekazywania najbardziej subtelnych Niuanse, loga, które powstały naturalnie, wciąż pozostawały aktualne, zwłaszcza w przypadkach, gdy wymagana była zwięzłość i ekspresja. Można to zaobserwować na przykład w symbolice religijnej: indyjskiej swastyce, która jest symbolem wielokulturowym, słowiańskim Kolovrat, gwieździe Dawida i menorah w judaizmie, krzyżu i rybie w chrześcijaństwie, Dharmaczakrze w buddyzmie, symbolu yin-yang w taoizmie, „Om” w hinduizmie, muzułmańskim półksiężycu z gwiazdą, a także pentagramie używanym przez satanistów.

    A co z herbami? Państwowe, rodowe, masońskie, cechowe – jest ich wiele. Herby cechowe są szczególnie interesujące, ponieważ w europejskim średniowieczu każdy rzemieślnik należał do cechu. Może to być cokolwiek, od górnika po detektywa (tak, takie zawody istniały w tamtych czasach), od rzemieślników wytwarzających pędzle dla artystów po tych, którzy wytwarzali skrzypce i wiolonczele dla muzyków.

    Jeśli chodzi o oznakowanie, było ono ściśle regulowane, termin ten obecnie nazywa się kodeksem urbanistycznym. Każdy zakład handlowy miał swoje własne, unikalne logo: szewcy, piekarze, kowale, fryzjerzy, rymarze, mleczarze i rzeźnicy – ​​wszyscy mieli swoje własne symbole. Logotypy były często dosłowne: na przykład logo szewca przedstawiało but, a piekarza precel. Jednak powszechne były również obrazy bardziej metaforyczne. Na przykład karczmy i zajazdy używały szyldu w kształcie słońca, symbolizującego zaproszenie do wejścia i ogrzania się. Te miedziane słońca były polerowane na wysoki połysk, co pozwalało im świecić zarówno w ciągu dnia, odbijając promienie słoneczne, jak i w nocy w świetle księżyca – rodzaj skutecznej reklamy. Co więcej, istniał aspekt praktyczny: w warunkach powszechnego analfabetyzmu w średniowieczu nie miało sensu pisać nazwy marki słowami, ponieważ tylko co dziesiąta osoba potrafiła ją odczytać. Ale wizerunki buta czy precla były zrozumiałe dla każdego.

    Z czasem te herby i znaki ewoluowały w oryginalne wizerunki wizualne, które zaczęto wykorzystywać w kampaniach reklamowych różnych firm i organizacji. Jednak proces logotyzacji społeczeństwa na tym się nie zakończył: pojawiło się pragnienie, aby sama forma komunikacji stała się uniwersalna i symboliczna.

    Jedną z pierwszych inicjatyw w tym obszarze podjął estoński naukowiec Jakob Linzbach. W 1921 roku opublikował pracę zatytułowaną „Transcendental algebra: Ideografie matematical. Experiment de un lingue philosophic”. W tej pracy Linzbach przedstawił stworzony przez siebie język piktograficzny, jednocześnie wykorzystując do jego wyjaśnienia inny sztuczny język – okcydentalny, opracowany przez jego rodaka Edgara de Waala. Konstrukcja języka Linzbacha opierała się na prostych symbolach i wyrażeniach matematycznych. Na przykład, aby opisać „palenie”, użył połączenia osoby i fajki, podczas gdy „rozmowę” przedstawił jako usta pomnożone przez ucho, a „ciszę” jako (- usta) pomnożone przez ucho.

    Zwroty zapisane w języku Linzbacha Ilustracja: 1. MOL: Borowec '03

    Istniał również system językowy zwany „Symbolami Bliss”, rozwijany przez całe życie przez inżyniera i naukowca Carla Blissa (1897–1985). System ten obejmował 120 podstawowych symboli, które poprzez różne dodatki i kombinacje mogły tworzyć sensowne kombinacje. Na przykład symbol serca ze strzałką skierowaną w górę oznaczał stan „radości”.

    Zwrot „Chcę iść do kina” napisany w BlissymbolsImage: Wikimedia Commons

    Oba języki wyróżniały się czysto wizualną naturą, co oznaczało, że mogły być postrzegane i rozumiane przez osoby posługujące się różnymi językami, podczas gdy werbalizacja pozostawała w gestii każdej jednostki. Czyż nie przypomina to logoizacji komunikacji?

    Tak, te eksperymenty mogły się nie powieść, ale języki migowe nadal istnieją i rozwijają się!

    Idziemy do apteki z zielonym krzyżem po lekarstwa. Bez potrzeby używania słów, z łatwością rozpoznajemy znaki drogowe. Litery WC nie są dla nas tylko symbolami, a wielu nawet nie wie, co one oznaczają; zamiast tego szukamy drzwi z wizerunkami postaci męskiej lub żeńskiej. Na lotniskach nawigujemy po sylwetkach startujących lub lądujących samolotów, a na naszych smartfonach klikamy w ikony, ignorując podpisy pod spodem.

    Ach, tak, igrzyska olimpijskie! Są prawdziwym ucieleśnieniem wielojęzyczności i prawdziwą ekstrawagancją hieroglifów! Niedawno zagłębiłem się w badania nad historią rozwoju piktogramów na radzieckie igrzyska olimpijskie w 1980 roku. Co zaskakujące, oprócz stworzenia piktogramów dla wszystkich dyscyplin sportowych, projektanci opracowali również 239 uniwersalnych symboli, zrozumiałych dla obcokrajowców – oznaczały one różne usługi, znaki i wiele więcej.

    Przedstawiały one symbol w formie precla.

    Zwracamy uwagę na materiały opublikowane w poprzednich wydaniach:

    • Analizujemy symbole noworoczne: Nowy Rok to marka, która ma nie tylko swoje maskotki, ale także strategie promocji.
    • Wdrażanie pomysłu: czy sieci neuronowe rozumieją design?
    • Zielnik bez kangura: ile znaczeń może zawierać logo?
    • Strach nimfę: jak działa psychologia koloru i czy jest naprawdę skuteczna?
    • Czy Shura powinna pomyśleć o stworzeniu logo: jaki jest jego możliwy koszt i dlaczego ważne jest, aby nie ujawniać ceny?
    • Stanislav, którego znamy jako wypożyczonego specjalistę, został bohater ciekawej opowieści z praktyki. Ta sprawa jasno pokazuje, dlaczego nie należy bezkrytycznie polegać na portfolio innych osób.
    • Prawo do używania zieleni: czy warto zarejestrować schemat kolorów swojej marki i co sprawia, że ​​logo naprawdę się wyróżnia?

    Ekspert w dziedzinie projektowania graficznego: droga do mistrzostwa

    Opanujesz proces rozwoju elementów identyfikacji wizualnej i materiałów graficznych dla firm. W rezultacie stworzysz portfolio, które zaprezentuje Twój unikalny styl i potwierdzi poziom Twoich umiejętności projektowych. Otworzy to przed Tobą możliwości rozpoczęcia kariery zarówno w studiu, jak i jako freelancer.

    Dowiedz się więcej