Projekt

Fragment książki „Sztuka widzenia”

Fragment książki „Sztuka widzenia”

Zawartość:

    Wypróbuj 4 najlepsze zawody projektanta. Za darmo ➞ W ciągu 5 dni zapoznasz się z ilustracją, UX/UI, projektowaniem internetowym i graficznym. Dodaj 4 ciekawe case'y do swojego portfolio i zdecyduj, w jakim kierunku chcesz się rozwijać.

    Dowiedz się więcej

    Wydawnictwo A+A opublikowało książkę amerykańskiego krytyka sztuki Lance'a Esplunda zatytułowaną „Sztuka widzenia”. Zrozumienie sztuki współczesnej może być skomplikowane, a ta książka będzie cennym narzędziem dla tych, którzy chcą nauczyć się, jak ją postrzegać. Autor dzieli się swoimi doświadczeniami ze sztuką, zgłębia związek między przeszłością a teraźniejszością oraz proponuje sposoby analizy i odbioru różnych dzieł. Książka ta pomoże czytelnikom pogłębić zrozumienie koncepcji artystycznych i rozwinąć umiejętności krytycznego myślenia w tej dziedzinie. Za zgodą wydawcy prezentujemy rozdział z książki, w którym Esplund przedstawia dogłębną analizę dzieła Richarda Tuttle'a „Biała kula, niebieskie światło”. W tym rozdziale Esplund opowiada o tym, jak zmieniło się jego postrzeganie sztuki po zetknięciu z instalacją, podkreślając znaczenie doświadczenia wizualnego i jego wpływ na interpretację dzieł. Esplund bierze pod uwagę nie tylko techniczne aspekty instalacji, ale także jej emocjonalny wpływ na widza, co czyni tę analizę szczególnie istotną dla miłośników sztuki współczesnej. Richard Tuttle jest wybitnym profesjonalistą w swojej dziedzinie, znanym ze swoich znaczących osiągnięć i wkładu w rozwój branży. Jego wiedza specjalistyczna obejmuje wiele aspektów, w tym zarządzanie projektami, planowanie strategiczne i innowacyjne rozwiązania. Dzięki swojemu doświadczeniu i wiedzy, Richard Tuttle stał się szanowaną postacią wśród współpracowników i klientów, o czym świadczą liczne udane projekty i pozytywne recenzje. Jego podejście do pracy charakteryzuje się dbałością o szczegóły i dążeniem do doskonałości, co czyni go niezastąpionym specjalistą. Richard aktywnie dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą, przyczyniając się do rozwoju nie tylko swojego zespołu, ale całej branży.

    Biała kula w niebieskim świetle. Ten obraz przywołuje skojarzenia z lekkością i spokojem. Biała kula symbolizuje czystość i nieważkość, a niebieskie światło tworzy atmosferę spokoju i harmonii. Razem tworzą unikalną percepcję wizualną, którą można wykorzystać w projektowaniu, sztuce, a nawet psychologii koloru. Niebieskie światło, przenikające przez białą powierzchnię, tworzy efekt magii i tajemniczości, budząc zainteresowanie i inspirację.

    Zdjęcie: projekt wydawniczy „A+A”

    Instalacja „Biała kula, niebieskie światło” (1992) Richarda Tuttle’a, prezentowana na Retrospektywa w Whitney Museum of American Art prezentuje nadmuchany biały balon zawieszony na styku białej ściany i niebieskawej podłogi galerii. Praca ta wizualnie eksploruje grę koloru i formy w przestrzeni, tworząc dla widzów wyjątkowe doświadczenie percepcyjne. Instalacja odzwierciedla charakterystyczne dla Tuttle'a wykorzystanie prostych przedmiotów do tworzenia głębokich idei konceptualnych.

    Balon okazał się zbyt ciężki, by się poruszyć, nawet na delikatnym wietrze generowanym przez przechodzących ludzi. Po prostu spadł i lądując na podłodze, przycisnął się do ściany, stopniowo tracąc życie. Ten paradoks uwydatnia, jak prosty stan fizyczny może wpływać na los obiektu, przekształcając go z obiektu zdolnego do ruchu w martwą masę zależną od okoliczności zewnętrznych.

    Linia ołówka, kołysząca się w powietrzu, przypominała nieruchomą, zwisającą nić, powoli wznoszącą się po ścianie, łączącą balon z wysokim sufitem. Obraz wywoływał pragnienie spojrzenia w górę, jakby nakłaniając do zastanowienia się nad tym, co mogło się wydarzyć na dachu, z którego właśnie skoczył człowiek.

    Tuttle oświetla scenę przyćmionym, niebieskim światłem, sugerując zmierzch zapadający nad śniegiem – światło stopniowo zanikające. W pobliżu znajduje się kilka innych prac Tuttle'a: obrazy i płaskorzeźby, każda z pojedynczą linią ołówka ciągnącą się ku sufitowi. Te dzieła są starannie przymocowane do ściany, zaledwie kilka centymetrów nad podłogą.

    Wisiały jak nieruchome latawce w bezwietrzny dzień. Te samotne dzieła sztuki można było podziwiać tylko klęcząc, jakby kucając nad miejscem wypadku.

    „Biała kula, niebieskie światło” stanowi unikalne połączenie zamrożonego obrazu i wrażenia ruchu. Galeria przywołuje atmosferę pustej sceny, gdzie powietrze wydaje się nieruchome, jakby przestrzeń ogarnęła ciężar i apatia. Kula, jakby wypełniona ołowiem, utraciła zdolność ruchu. Przeciągnięty „sznurek” symbolizuje jej maksymalny wzlot, który paradoksalnie prowadzi do upadku na samo dno. Praca ta przywołuje refleksję nad stanem bezczynności i tym, jak pragnienie wysokości może prowadzić do całkowitego paraliżu.

    Elementy instalacji Tuttle’a – kula, linia i niebieskie światło – oddziałują na siebie, tworząc efekt odwrócenia przestrzeni. To przemienia galerię, zmuszając widzów do nowego postrzegania jej i doświadczenia niepokoju, jakby znaleźli się w nieruchomym świecie, przypominającym odcinek „Strefy mroku”, gdzie czas stoi w miejscu wśród zamrożonych zegarów. Instalacja prowokuje do głębokich refleksji nad czasem i przestrzenią, czyniąc ją istotnym dziełem sztuki współczesnej.

    Richard Tuttle, urodzony w 1941 roku w Rahway w stanie New Jersey, to wybitny artysta, który studiował sztukę, literaturę i filozofię. W ostatnich latach dzielił swój czas między Nowy Meksyk a Nowy Jork. Tuttle jest kojarzony z postminimalizmem i w swojej twórczości wykorzystuje multimedia analogowe. W swoich rzeźbach, asamblażach, kolażach, instalacjach, rysunkach i obrazach wykorzystuje skrawki lin, drutów, tkanin i różnego rodzaju odpadków. W swojej twórczości kładzie szczególny nacisk na eksperymenty ze światłem i cieniem, co nadaje jego pracom wyjątkową ekspresję. Richard Tuttle nadal wpływa na sztukę współczesną i inspiruje nowych artystów swoim nietypowym podejściem do materiałów i form.

    W 1975 roku Hilton Kramer, krytyk sztuki „The New York Times”, zrecenzował pierwszą wystawę Tuttle’a w Whitney, stwierdzając, że sztuka artysty stanowi zdecydowane obalenie słynnej maksymy Miesa van der Rohe „mniej znaczy więcej”. Dla Kramera, w twórczości Tuttle'a, „mniej” naprawdę znaczy „mniej”, podkreślając jej beznadziejną i bezwstydną pustkę. Wyznacza on nowy standard nicości, zagłębiając się w jej bezdenność. Zatem, w kategoriach artystycznych, „mniej” nigdy nie było tak niewystarczające. Dzieła Tuttle'a stawiają pytania o naturę sztuki i jej znaczenie, kwestionując konwencjonalne pojęcia o wartości ekspresji artystycznej.

    Zjadliwa recenzja Kramera pozbawiła pracy kuratorkę wystawy, Marshę Tucker, ale zapewniła Tuttle'owi ważne miejsce w świecie minimalizmu. Tuttle znany jest z minimalizmu – znajdując przedmioty i śmieci, czasami sprawia, że ​​to, co nieistotne, staje się jeszcze bardziej nieistotne. Tuttle działa jednak w ramach ścisłej tradycji estetycznej, sięgającej wczesnych kubistów Braque'a i Picassa, a także niemieckiego artysty kolażu Kurta Schwittersa. Amerykańscy artyści, tacy jak Alexander Calder, który tworzył rzeźby przypominające zabawki, i Joseph Cornell, twórca magicznych pudełek asamblażowych, również wykorzystywali śmieci do tworzenia poruszających dzieł sztuki. Prace Tuttle’a kontynuują tę tradycję, pokazując, jak codzienne materiały można przekształcić w znaczące dzieła artystyczne.

    Tuttle jest mistrzem codzienności, eksplorując codzienne przedmioty i nieoczekiwane znaleziska. Jego sztuka polega na manipulowaniu drutem i gruzem, przekształcając je w unikatowe dzieła. Jest uważany za jednego z pionierów współczesnej praktyki asamblażu, gdzie bezkształtne stosy wyrzuconych przedmiotów gromadzone są w pracowniach lub galeriach i przekształcane w wielkoformatowe instalacje. Te monumentalne obiekty, złożone z przedmiotów wcześniej postrzeganych jako odpady, zyskują nowe życie i znaczenie. W pracach artystów takich jak Cornell i Jessica Stockholder, znalezione przedmioty zyskują zaskakującą, niemal totemiczną moc, przekształcając je ze śmieci w prawdziwe skarby sztuki.

    Tuttle zazwyczaj skłania się ku minimalizmowi, przedkładając odejmowanie nad dodawanie. Preferuje powściągliwą ekspresję swoich idei, wybierając niemal niesłyszalne szepty zamiast głośnych stwierdzeń. Ten artysta osiąga największe mistrzostwo, gdy redukuje swoją twórczość do ograniczonej liczby starannie dobranych elementów.

    Tuttle podkreśla czystość i piękno tego, co zwyczajne, często postrzegane jako zbędne, nieistotne i ignorowane. Podobnie jak ready-mades Duchampa, prace Tuttle'a niekiedy mają znaczenie wykraczające poza samo przywołanie uroku wytartego, wzorzystego skrawka tapety czy tkaniny. Jednak dzieła Tuttle'a nie istnieją po prostu w izolacji; wzajemnie się uzupełniają, pozwalając głębiej zrozumieć filozofię artysty. Obserwując ich łączny efekt, widz ma możliwość głębszego zrozumienia jego artystycznej wizji i podejścia do sztuki.

    Tuttle jawi się w swojej twórczości jako żartobliwy alchemik i niedbały poeta kolażowych haiku. Jego podejście „mniej znaczy więcej” wynosi koncepcję minimalizmu na nowy poziom, skupiając uwagę widza na splendorze i monumentalności nawet najdrobniejszych detali. Lekkość Tuttle'a stanowi jego estetyczny fundament, gdzie mniej nie zawsze znaczy więcej. Zamiast tego, jego unikalne rozumienie minimalizmu przyciąga niezbędną uwagę i tworzy przestrzeń, w której mniej staje się bardziej znaczące niż zwykła redukcja. Tuttle pokazuje, że w sztuce wartość może tkwić w starannym doborze detali, które pomimo swojej prostoty, potrafią wywołać głębokie reakcje emocjonalne. W świecie „mniej”, Tuttle działa jak mistrz i herold drobnych zdarzeń i uroczych drobiazgów. Jego prace, gdy tylko mają ku temu okazję, zachęcają nas do skupienia się na poziomie mikroskopowym, do zwolnienia tempa i zagłębienia się w minimalistyczne detale i interakcje. Stajemy się świadomi najdrobniejszych niuansów rytmów, ruchów, wzorów, powierzchni i faktur, pozwalając nam głębiej zrozumieć liliputową egzystencję. Spośród współczesnych artystów tylko Calder tak skutecznie zwrócił moją uwagę na grę cieni w swoich rzeźbach. Tuttle i Calder podkreślają wagę uważnego postrzegania otaczającego nas świata, zachęcając nas do odkrywania piękna w prostocie i małości.

    Kiedy po raz pierwszy odwiedzasz wystawę Tuttle’a i zwiedzasz galerię, możesz mieć wrażenie, że prezentowane prace przypominają dziecięce rysunki lub że wystawa jeszcze się nie skończyła. Jednak zbliżając się do eksponatów, zaczynasz doceniać głębię myśli Tuttle’a. Jego prace skłaniają do refleksji nad drobnymi szczegółami, takimi jak dziury w podartym papierze, różnice w gramaturze i przesunięcia kolorów cieni rzucanych przez przecinające się kawałki tektury. Tuttle zwraca uwagę na wzajemne oddziaływanie form dzieł sztuki i ich odbić w szklanych gablotach, w których są eksponowane.

    Można zauważyć szorstką, giętką powierzchnię ścian galerii, pokrytą licznymi warstwami szpachli i taniej białej farby. Każdy szczegół, od gładkości linii po niuanse słojów drewna, prowokuje zainteresowanie i skłania do refleksji. Postrzępione pasma włosów wystające z kawałka sznurka, krawędzie i refleksy pogniecionego celofanu oraz różnorodność odcieni bieli, szarości i kremu pogniecionego białego papieru tworzą niepowtarzalną atmosferę. Wystawa Tuttle’a zaprasza do refleksji nad znaczeniem prostoty i złożoności w sztuce, zachęcając do zgłębienia każdego elementu jego twórczości.

    W „Third Piece of Rope” (1974) Tuttle używa trzyipółcentymetrowego kawałka białej, bawełnianej liny, ułożonej poziomo i przymocowanej do białej ściany w trzech miejscach. Instalacja ta skrywa w sobie siłę, która, jeśli zostanie właściwie zinterpretowana, może przywołać skojarzenia z brutalnością aktu ukrzyżowania i ikonicznym krzyżem. W innej pracy, „White Ball, Blue Light”, owalny cień rzucany na podłogę pod kulą staje się kluczowym elementem instalacji. Cień ten jest płaskim, czarnym konturem, który nie tylko odzwierciedla trójwymiarową formę białej kuli, ale także z nią kontrastuje. Cień, niczym kotwica, ciągnie w górę linię, zabezpieczając kulę i dociskając ją do ściany, co wzmacnia percepcję wizualną i wywołuje głęboką reakcję emocjonalną u widza.

    Po wizycie na wystawie Tuttle’a ponownie uświadomiłem sobie wagę tolerancji wobec prostych rzeczy i obserwowałem je z zainteresowaniem. Na przykład sposób, w jaki mucha pociera o siebie nogami, gra kolorów i faktur cementu i korka, a także nieoczekiwane akrobatyczne skręty zużytej nici dentystycznej. Tuttle przypomina nam, że użycie zwykłych materiałów w dziele sztuki nie wyklucza możliwości transformacji. Codzienne przedmioty mogą pogłębiać naszą świadomość i otwierać nowe horyzonty percepcji.

    W odpowiednim kontekście prosty balon może radykalnie zmienić atmosferę w pomieszczeniu i wywołać silne emocje. W pracy „Biały balon, niebieskie światło” Tuttle przekazuje za pomocą zwykłych przedmiotów codziennego użytku uczucie melancholii i świątecznego zamknięcia, które mnie przytłacza. Ten stan emocjonalny, wynikający ze znanych i wizualnie lekkich przedmiotów, pozostawia głęboki ślad w percepcji.

    Na wystawie Tuttle w Whitney, początkowo zignorowałem mały biały balon oświetlony niebieskim światłem, myśląc, że to po prostu ironia. Jednak wkrótce dotarło do mnie: jak często tracimy ostatnie szanse, uświadamiając to sobie za późno, gdy muzyka cichnie, zapalają się światła, a osoba, z którą chcieliśmy spędzić czas, już odeszła. Nagle odzyskujemy przytomność, otrzeźwieni jasnym światłem, i z gwałtownym wydechem tracimy nadzieję. Czujemy się porzuceni i samotni, niczym marmur Tuttle'a, niezdolni do wstania i ruchu. Być może jestem zbyt emocjonalna w tej sytuacji, ale instalacja „Biała kula, niebieskie światło” naprawdę pozostawiła głęboki ślad w mojej świadomości. To jedno z najbardziej imponujących dzieł Tuttle'a, które zaskoczyło mnie głębią i subtelnym humorem. Praca ta wywołała we mnie uczucie nieokreślonej melancholii, zmuszając do refleksji nad ulotnymi chwilami i znaczeniem każdego wyboru w naszym życiu.

    Instalacje Tuttle'a eksplorują granice między sztuką a otoczeniem, nieustannie rewidując granice możliwości dzieł. Niezwykła moc białej kuli Tuttle i jej delikatnego, błękitnego światła tkwi w ich umieszczeniu w otwartej, zimnej przestrzeni starej, opustoszałej, białej Galerii Whitney przy Madison Avenue. Tworzy to atmosferę nicości, samotności i wyczerpania. Widz czuje, że być może najlepsze czasy mamy już za sobą, a pozostałe chwile tkwią w stanie oczekiwania, tworząc zabawne poczucie wiecznego przemijania. Instalacje Tuttle prowokują do refleksji nad transformacją i przemijaniem, pogłębiając nasze rozumienie interakcji sztuki z przestrzenią.

    Czytaj także:

    • Oryginalne i wtórne. Fragment z książki „Design Today”
    • Woman Made: Nowa książka o wielkich projektantkach
    • Historia jednego projektu. Sofa „Lips” Salvadora Dali

    Zawód: Projektant Graficzny PRO

    Nauczysz się tworzyć elementy identyfikacji wizualnej i grafiki dla firm. Stworzysz portfolio, które odzwierciedli Twój styl i potwierdzi Twoje umiejętności jako projektanta. Możesz rozpocząć karierę w studiu lub jako freelancer.

    Dowiedz się więcej