Spis treści:

Projektant i artysta z doświadczeniem jako dyrektor artystyczny, copywriter i felietonista. Wykłada w HSE School of Design. Zdobył ponad 30 nagród za wzornictwo, w tym tak prestiżowe, jak Good Design i Red Dot. Jest również członkiem jury na festiwalach takich jak Cannes Lions, Eurobest i AD Stars.
Jest współautorem książki „Parable Therapy, czyli Księga znaczeń o marketingu” (wraz z Siergiejem Kużawskim). Regularnie publikował w magazynie Snob i w czasopismach poświęconych projektowaniu graficznemu, takich jak [kAk], a także w „Creative Director” i „Wiedomosti”.
Hipolit Matwiejewicz włożył na swoje chude nogi spodnie uszyte jeszcze przed wojną i związał je w kostkach cienkimi sznurowadłami. Następnie włożył krótkie, miękkie buty z wąskimi, kwadratowymi noskami i niskim obcasem. Pięć minut później Hipolit Matwiejewicz miał już na sobie lśniącą kamizelkę ozdobioną maleńkimi srebrnymi gwiazdkami i kurtkę z mieniących się błyskotek.
Do miasta wkroczył młody mężczyzna ubrany w obcisły zielony garnitur, podkreślający jego sylwetkę. Na potężnej szyi owinięty był stary, szorstki szal, a na nogach miał lakierowane buty z jaskrawopomarańczowymi zamszowymi cholewkami. Pod butami nie nosił skarpetek. W dłoni trzymał astrolabium.
„Dwanaście krzeseł” to słynne dzieło I. Ilfa i E. Pietrowa. Przedstawia ono wciągającą historię, pełną dowcipnych obserwacji i satyrycznego humoru, z udziałem Ostapa Bendera i Hipolita Matwiejewicza. Ich poszukiwania dwunastu krzeseł, rzekomo kryjących w sobie bogactwo, prowadzą do licznych komicznych sytuacji i spotkań z barwnymi postaciami. Ta powieść nie tylko bawi, ale także prowokuje do refleksji nad naturą ludzką i realiami społecznymi swoich czasów, pozostając aktualna do dziś.
Portrety słynnych bohaterów Ilfa i Pietrowa – Hipolita Matwiejewicza Worobianinowa i Ostapa Bendera – powstały prawie sto lat temu.
W tamtych czasach ludzie doświadczali eklektyzmu politycznego i ekonomicznego, wymuszonego przez okoliczności. Na przykład Hipolit, niegdyś głowa szlachty, nadal nosił spodnie uszyte przed I wojną światową, ponieważ nie było go stać na nowe. Ostap, który później został milionerem, nie mógł sobie pozwolić nawet na skarpetki. W tamtych trudnych czasach urzędnik stanu cywilnego w kamizelce księżycowej i oszust bez skarpetek mogli łatwo zamienić się miejscami – życie było pełne niespodzianek, ale jednocześnie istniało wspólne zagrożenie: więzienie lub rozstrzelanie.
W sztuce współczesnej polistylistyka i wolność od ścisłych standardów stosowności nie są już zjawiskami przypadkowymi. Nabrały znaczenia i stały się akceptowalne dzięki nieformalnym umowom, które nie zostały oficjalnie ogłoszone.
Mówię konkretnie o logotypach, a nie o dress code'ach.
Czy logo powinno być związane z firmą lub produktem, który symbolizuje? Możesz być zaskoczony, ale odpowiedź brzmi: nie, nie musi. Współczesny pracownik urzędu stanu cywilnego może być ubrany w jaskrawą kurtkę z żyrandola lub stylowe pomarańczowe buty (a nawet w kombinację obu tych rzeczy). Albo może wolałby buty sportowe Nike.

A skoro mowa o logo Nike, czy ta zakrzywiona linia, znana jako swoosh, koniecznie symbolizuje sportowy charakter marki? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, oznaczałoby to, że to sportowy charakter firmy determinował charakter logo, a nie odwrotnie. W ten sposób możemy sami wyjaśnić semantyczną treść symbolu graficznego. Wyobraźmy sobie teraz, że swoosh jest używany jako symbol linii lotniczych. Byłoby to całkiem stosowne, prawda? Być może dla Domu Pogrzebowego Nymph w małym miasteczku N takie logo mogłoby wydawać się zbyt dynamiczne.
Dlatego logo z pewnością nie może znacząco zaprzeczać temu, co reprezentuje. I to jest absolutnie oczywiste.
Nie należy oczekiwać, że będzie ono w stanie stworzyć określone wrażenie na nasz temat. Niewielu projektantów zwraca uwagę na styl wizualny, aby zapewnić odpowiednią prezentację marki.
Czy Bezenchuk, producent trumien, powinien przedstawić trumnę na swoim szyldzie? Być może, ale nie jest to jego obowiązek. Jednocześnie umieszczenie wizerunku trumny na kawiarni byłoby prawdopodobnie niestosowne... Warto jednak zauważyć, że Starbucks woli używać wizerunku syreny zamiast filiżanki kawy (być może ma to swoje uzasadnienie, ale nie odgrywają one szczególnej roli dla klientów).

Ta syrena może symbolizować niemal wszystko – od statku wycieczkowego po klub rękodzielniczy dla kobiet w Peabody, mieście liczącym około 51 000 mieszkańców – a jeśli zmienisz jej kolorystykę na czarną, może nawet kojarzyć się z zakładem pogrzebowym.
Oto kilka przykładów ubrań, które nie służą celom ilustracyjnym:

Adidas – co to za marka? Być może stanie się jednym z kluczowych graczy w centrum biznesowym zlokalizowanym w Skolkovo.

Volvo to firma aktywnie zaangażowana w procesy finansowe i giełdowe.

Cadillac – być może to przedstawiciele rynku nieruchomości premium… A może grupa prawników?

Peugeot zdecydowanie kojarzy się z tą drużyną piłkarską!

Logo McDonald's i AliExpress można by łatwo zamienić miejscami, a żadna z firm nie straciłaby na swojej istocie w wyniku takiego eksperymentu.
To dopiero ciekawe! A co, jeśli spróbujemy zamienić miejscami Pepsi i NASA?

Moim zdaniem, mając takie emblematy, można śmiało polecieć w kosmos i zacząć produkować napoje gazowane!
Mówimy tylko o tych elementach, które znajdują się w centrum uwagi opinii publicznej — o logotypach, które stale widzimy. Jeśli Twoja działalność jest skierowana do wąskiego kręgu odbiorców i szyld Twojej firmy nie miga na każdym kroku, to w takim przypadku nie ma znaczenia, co przedstawia Twoje logo.

Na przykład Rostec – kto naprawdę rozumie, co kryje się za tym niezrozumiałym kwadratem i z czym jest on powiązany? Można oczywiście zapytać, czym dokładnie zajmuje się Rostec, ale ja tego nie zrobię.

Nie będę pytał, dlaczego tak bardzo przypomina logo AMD — ostatecznie nie ma to znaczenia. Logo AMD również nie jest publicznie dostępne, a oba kwadratowe elementy nic nie dają.
Zasadniczo nie powinno się umieszczać trumny na szyldzie domu pogrzebowego. Spróbujcie być kreatywni i wyobraźcie sobie, kto, oprócz obecnych właścicieli, mógłby być właścicielem tych słynnych logo.
Zwracamy uwagę na materiały opublikowane w poprzednich numerach:
- Nowa Brama Owcza: Jaka jest różnica między redesignem, restylizacją a rebrandingiem?
- Zmiana logo: Kiedy jest konieczna, jakie czynniki mogą się do niej przyczynić i jakie są potencjalne konsekwencje?
