Projekt

Mona Lisa: Zaskakujące fakty o słynnym obrazie

Mona Lisa: Nieoczekiwane fakty o słynnym obrazie

Bezpłatne szkolenie: odkryj 4 obiecujące zawody w projektowaniu Weź udział w bezpłatnym kursie projektowania: stwórz 4 imponujące case'y do swojego portfolio Określ swoją przyszłość w projektowaniu: wybierz kierunek dalszego rozwoju

Dowiedz się więcej

Bez wątpienia Mona Lisa jest najsłynniejszym obrazem na świecie. Choć jest to prestiżowy tytuł, ma on również swoje wady.

Dzieła Leonarda da Vinci, niczym wielowarstwowy lakier, pokryte są licznymi mitami, założeniami i fałszerstwami, co czasami utrudnia dostrzeżenie ich głównej zalety – niezrównanej prostoty. W tym materiale postaramy się oczyścić dzieło wielkiego artysty ze wszystkiego, co zbędne.

Pierwsza warstwa: Charakterystyka kobiecej osobowości na obrazie

Cyfrowy retusz Mony Lisy, usuwanie przebarwień spowodowanych starzeniem. Zdjęcie: Leonardo da Vinci / Luwr

Lisa Gherardini urodziła się w 1479 roku we Florencji, w rodzinie o wysokim statusie społecznym. W 2007 roku włoski historyk sztuki Giuseppe Pallanti odkrył, że rodzina Gherardini mieszkała przy Via Maggio, naprzeciwko rezydencji Leonarda da Vinci.

W tym czasie 27-letni mistrz dopiero rozpoczynał karierę, która później przyniosła mu sławę. Wkrótce opuścił Florencję i na kilka lat zamieszkał w Mediolanie, a następnie przez krótki czas pracował jako inżynier dla okrutnego polityka Cesare Borgii. Powrócił do Florencji w wieku 51 lat, będąc już dość znanym artystą – miało to miejsce w 1503 roku. W tym samym roku rozpoczął pracę nad portretem Lisy Gherardini.

Mówimy konkretnie o Lisie del Giocondo: w 1495 roku, w wieku 15 lat, poślubiła 30-letniego szlachcica i handlarza jedwabiem Francesco del Giocondo. Została jego trzecią żoną i ostatecznie urodziła mu sześcioro dzieci.

Według wszystkich znanych źródeł, ojciec Leonarda, sędziwy notariusz Piero da Vinci, przedstawił syna Francesco. To właśnie ten człowiek stał się katalizatorem ich twórczej współpracy – prosił artystę o stworzenie portretu swojej żony. W tym czasie było już powszechnie wiadomo, że Leonardo miał tendencję do opóźniania ukończenia swoich dzieł, a czasami w ogóle ich nie kończył. Jest mniej więcej dokładnie udokumentowane, że mistrz pracował nad „Portretem Lady Lisy del Giocondo” przez cztery lata, ale nigdy go nie ukończył.

Informacja ta stała się dostępna dzięki ważnemu odkryciu dokonanemu w 2005 roku. W archiwalnej kopii „Listów” Cycerona, przechowywanej w Bibliotece w Heidelbergu, badacze odkryli ciekawą notatkę na marginesach:

„Leonardo da Vinci stosuje tę samą strategię w każdym ze swoich dzieł. Tak jak przedstawia twarz Lisy del Giocondo, maluje również wizerunek Anny, matki Najświętszej Marii Panny. Przeanalizujmy, jak będzie pracował nad Salą Wielkiej Rady, porozumieniem, które zawarł już z Gonfaloniere. Październik 1503”.

Notatka Agostino Vespucciego na marginesach Cycerona. Zdjęcie: Biblioteka Uniwersytetu w Heidelbergu

Agostino Vespucci, pracownik biura Machiavellego, zostawił notatkę, która jest istotna dla historyków sztuki. Znał Leonarda i na jego prośbę przetłumaczył łaciński tekst dotyczący bitwy pod Anghiari, aby pomóc artyście w stworzeniu sceny do Palazzo della Signoria. Dzięki tej notatce na marginesie Vespucci nie tylko pomógł badaczom ustalić datę rozpoczęcia prac nad Mona Lisą, ale także potwierdził tożsamość modelki, co od dawna było przedmiotem sporów wśród ekspertów.

Po tym Mona Lisa na jakiś czas znika z naszej uwagi i tylko dzięki Giorgio Vasariemu, który opisał życie najsłynniejszych artystów, rzeźbiarzy i architektów, dowiadujemy się, że w 1516 roku Leonardo da Vinci zabrał ze sobą niedokończone płótno, udając się do Francji do swojego ostatniego mecenasa, króla Franciszka I. Zamieszkał w Château du Clos Lucé i prawdopodobnie tam ukończył ostatnie szczegóły Mona Lisy przed odejściem z tego świata w 1519 roku.

Franciszek I autorstwa Jeana Cloueta, 1527–1530 Obraz: Luwr

Warstwa druga. Kradzież

Portret Salai (prawdopodobnie) pędzla Leonarda da VinciZdjęcie: Domena publiczna

Leonardo zmarł w wieku 67, a wszystkie swoje dzieła sztuki pozostawił w testamencie oddanemu uczniowi Salai. Ten „mały diabełek” nie towarzyszył Leonardowi w podróży do Francji, pozostając w Mediolanie. Niemniej jednak, jeszcze przed śmiercią mistrza, postanowił sprzedać obrazy, które przekazał królowi Francji Franciszkowi I, za imponującą sumę 2604 liwrów.

Te wnioski potwierdza dokument odkryty przez historyka Bertranda Gestasa w 1999 roku w Archiwum Narodowym w Paryżu. Według tego dokumentu, Leonardo da Vinci nie tylko sporządził testament za życia, ale Salai otrzymał również fundusze z królewskiego skarbca już w 1518 roku – na rok przed śmiercią artysty.

Od tego momentu „Mona Lisa” znalazła swój nowy dom we Francji, w zamku Fontainebleau. Obraz ten znany był głównie we Florencji, głównie dzięki wciąż żyjącej parze del Giocondo. Francesco zmarł w 1538 roku w wieku 73 lat, a Lisa zaledwie cztery lata później, w wieku 63 lat. Na szczęście, zanim to nastąpiło, Giorgio Vasari, uważany za ojca krytyki artystycznej, skontaktował się z nimi. Jego książka o twórczości Leonarda udostępniła tę informację europejskim intelektualistom.

Dopiero w czasie rewolucji francuskiej publiczność poza szlachtą miała okazję zobaczyć ten obraz. W 1797 roku został on umieszczony na stałej ekspozycji w Luwrze, gdzie pozostał przez cały XIX wiek. Jedynym wyjątkiem był krótki okres, gdy dzieło znajdowało się w sypialni Napoleona.

Do 1911 roku Mona Lisa była eksponowana obok innych dzieł na niższym poziomie, pod imponującym płótnem Paolo Veronese, i nie miała w przestrzeni wystawowej żadnych wyróżniających cech, które podkreślałyby jej wyjątkowość.

Wszystko zmieniło się dramatycznie 21 sierpnia, kiedy Vincenzo Peruggia, młody włoski patriota, zdecydowanie ukradł słynny portret. Wszedł do muzeum po cichu, pewnego normalnego dnia roboczego, ukryty w schowku na sprzęt czyszczący. Po zamknięciu drzwi Luwru wyszedł z obrazem schowanym pod płaszczem.

Pusta ściana w Luwrze po kradzieży obrazu w 1911 roku. Zdjęcie: Walter Littlefield / The Century Company
Zdjęcia policyjne Vincenza Peruggii z 1909 roku, dwa lata przed kradzieżą Mona Lisy. Zdjęcie: Domena publiczna

Choć może się to wydawać zaskakujące, ówczesna ochrona Luwru pozostawiała wiele do życzenia. Surrealistyczny poeta Guillaume Apollinaire bez trudu ukradł figurki iberyjskie z muzeum, a nawet postanowił podarować jedną z nich Pablo Picasso, który oburzył się i odmówił jej przyjęcia. To uczyniło ich obu głównymi podejrzanymi, a Apollinaire został aresztowany 7 września. Sprawa jednak szybko została wyciszona: gdy poeta i artysta zwrócili figurki, prawdziwego przestępcę złapano dopiero po dwóch latach.

Peruggia zabrał Monę Lisę do Włoch, gdzie trzymał ją w swoim mieszkaniu przez dwa lata, marząc o sprzedaży arcydzieła w lokalnym muzeum. Jednak w stanie wielkiego stresu popełnił błąd, próbując bezpośrednio zaoferować obraz Giovanniemu Poggiemu, dyrektorowi Galerii Uffizi. To właśnie doprowadziło do jego aresztowania.

Ostatecznie Mona Lisa spędziła kilka tygodni we Florencji, zanim 4 stycznia 1914 roku powróciła do Luwru. Peruggia spędził w więzieniu zaledwie sześć miesięcy, ale po wyjściu na wolność stał się bohaterem narodowym, ponieważ próbował zwrócić dzieło sztuki ojczyźnie.

„Mona Lisa” w Galerii Uffizi we Florencji, 1913 r. Dyrektor muzeum Giovanni Poggi (po prawej) ogląda obraz. Zdjęcie: The Telegraph.
„Mona Lisa odnaleziona”, Le Petit Parisien, 13 grudnia 1913 r. Zdjęcie: Le Petit Parisien.

Przez cały ten czas Mona Lisa była tematem licznych artykułów w gazetach, przyciągając uwagę opinii publicznej i zachęcając ludzi do tłumnego udania się do Luwru, aby zobaczyć słynny obraz. Historyczno-artystyczne walory portretu tylko podsyciły jego nowo odkrytą popularność, wzbudzając niekończące się zainteresowanie i ciekawość wśród widzów.

Pusta ściana w Luwrze w 1944 roku. Zdjęcie: Fundacja Monuments Men and Women

Podczas II wojny światowej Mona Lisa została tymczasowo ukryta przed publicznością. W tym okresie podróżowała do różnych miejsc: zamku w Amboise, opactwa Luc-Dieu, zamku w Chambord, a następnie została przetransportowana do Muzeum Ingres, mieszczącego się w ratuszu w Montauban. Dopiero po zakończeniu wojny obraz powrócił do Luwru.

Prezydent USA John F. Kennedy podczas otwarcia wystawy Mona Lisa w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie, 8 stycznia 1963 r. Zdjęcie: Narodowe Archiwa i Administracja Dokumentacji

Dwie ostatnie podróże. Dzieła Mony Lisy powstały w drugiej połowie XX wieku. W 1963 roku słynny obraz po raz pierwszy wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie był wystawiany w Waszyngtonie, a następnie w Nowym Jorku. W 1974 roku arcydzieło dotarło do Japonii, gdzie było eksponowane w Muzeum Metropolitalnym w Tokio. Później trafiło do Muzeum Puszkina w Związku Radzieckim, miejsca znanego wielu osobom. Od tamtej pory płótno nie opuściło swojego miejsca, ponieważ pomimo dobrego stanu, eksperci uważają je za bardzo delikatne.

Przeczytaj także:

Van Gogh „Gwiaździsta noc”: W poszukiwaniu uzdrowienia

Poziom trzeci: Analiza stanu dzieła sztuki

Leonardo da Vinci namalował portret Mony Lisy na cienkiej desce topolowej – drewnie powszechnie używanym zarówno we Włoszech, jak i we Florencji. Deska miała 79,4 cm wysokości i 53,4 cm szerokości, co pozwoliło artyście przedstawić modelkę w proporcjach naturalnej wielkości.

Niestety, z czasem deska uległa uszkodzeniu, ponieważ drewno jest bardzo wrażliwe na zmiany wilgotności. W rezultacie materiał stał się wypukły i popękany. Na przedniej stronie obrazu widoczna jest dość widoczna rysa o długości 11 cm, biegnąca od górnej krawędzi do głowy przedstawionej modelki. Na szczęście rysa zatrzymała się na czole. Prace restauracyjne obejmowały stabilizację uszkodzeń tylnej części obrazu, wykorzystując fragmenty płótna, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się pęknięcia.

Wbrew powszechnym błędnym przekonaniom, obraz nigdy nie był przycinany – kolumny zawsze przedstawiano jako wąskie fragmenty. Współcześni naukowcy przeanalizowali zarówno odsłonięty drewniany panel, jak i ramę, w którą był osadzony. Ich badania ujawniły niewielkie ślady farby, które pozostały na ramie roboczej podczas powstawania obrazu.

Płótno pokryte jest wieloma warstwami grubego, nierównego i utlenionego lakieru – efektem starań konserwatorów o zachowanie drewna po śmierci Leonarda. Warstwy te z czasem znacznie wyblakły, nadając mu lekko żółtawy odcień, który zaburza odbiór całej gamy barw. W rezultacie błękit obrazu nabrał zielonkawego odcienia, a dolna część portretu okazała się ciemniejsza niż pierwotnie zakładano.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, pomimo swojej kruchości, obraz zachował się w dobrym stanie, choć tradycyjne zagrożenia czasu zostały uzupełnione o ryzyko zupełnie innego rodzaju.

Poziom czwarty: Ataki

„Miałem ochotę spalić Luwr. Marzyłem o tym, żeby rozbić młotkiem grecką kolekcję British Museum na drobne kawałki i użyć Mony Lisy, żeby coś nią zetrzeć. Od tamtej chwili czułem, że ten świat jest mój!”

Powieść Chucka Palahniuka „Podziemny krąg” stała się kamieniem milowym we współczesnej literaturze. Dzieło porusza tematy społeczeństwa konsumpcyjnego, kryzysu wewnętrznego i poszukiwania tożsamości. Bohater, cierpiący na bezsenność i alienację, znajduje ukojenie w niekonwencjonalnym klubie, gdzie mężczyźni zbierają się, by walczyć. Przestrzeń ta staje się dla niego sposobem na przezwyciężenie wewnętrznej pustki i przeciwstawienie się zasadom społeczeństwa.

Palahniuk mistrzowsko posługuje się ironią i czarnym humorem, aby uwypuklić absurd życia w narzuconym komforcie. Jego bohaterowie, dążący do wyzwolenia z okowów cywilizacji, pokazują, jak daleko ludzie posuną się w poszukiwaniu prawdziwego sensu. Ta powieść nie tylko zwraca uwagę na problemy współczesnego człowieka, ale także prowokuje do refleksji nad istotą wolności i tożsamości.

Bohater Chucka Palahniuka z pewnością zmieniłby zdanie, gdyby dowiedział się, że Mona Lisa została namalowana nie na płótnie, lecz na drewnie. Jednak nie jest on jedynym, który pragnie się ugruntować, wykorzystując osiągnięcia innych artystów.

W 1956 roku odnotowano pierwszy przypadek wandalizmu, gdy nieznana osoba oblała obraz roztworem kwasu. W odpowiedzi dzieło umieszczono za szkłem ochronnym. Jednak 30 grudnia tego roku Boliwijczyk Hugo Ungaza Villegas rzucił w obraz kamieniem z taką siłą, że pękło szkło ochronne i pozostawiło niewielką plamę pigmentu w pobliżu lewego łokcia Mony Lisy. W rezultacie tego incydentu obraz umieszczono za kuloodporną szybą.

21 kwietnia 1974 roku, podczas tournée po Japonii, doszło do kolejnego zamachu. 25-letnia Tomoko Yonezu próbowała ochlapać dzieło czerwoną farbą w sprayu w dniu otwarcia wystawy. Akt ten był częścią akcji Ruchu Praw Osób Niepełnosprawnych, który próbował zwrócić uwagę na problem niedostępności wystawy dla osób z niepełnosprawnościami. Chociaż farba rozlała się na obraz, została szybko usunięta.

Yonezu został ukarany za drobne zakłócanie porządku publicznego i otrzymał grzywnę w wysokości 3000 jenów. W odpowiedzi na skandal, Muzeum Tokijskie postanowiło zorganizować specjalny dzień dla osób z niepełnosprawnościami, aby mogły one zwiedzać wystawę.

W 2009 roku wybuchł kolejny skandal, gdy anonimowa Rosjanka w przypływie gniewu rozbiła kubek z herbatą o szybę, niezadowolona z odmowy nadania jej francuskiego obywatelstwa.

Chociaż sam obraz i szkło ochronne pozostały nienaruszone, incydent ponownie wywołał dyskusję we francuskim społeczeństwie na temat pomysłu stworzenia osobnej przestrzeni wystawowej dla Mony Lisy. Mogłoby to zapewnić dokładniejszą kontrolę zwiedzających i zmniejszyć liczbę osób gromadzących się wokół arcydzieła.

Aktywiści z grupy Riposte Alimentaire po oblaniu zupą Mony Lisy. Zdjęcie: Riposte Alimentaire / Handout / Anadolu / Getty Images

W 2008 roku 36-letni mężczyzna na wózku inwalidzkim, ubrany w damskie ubrania, rzucił tortem urodzinowym w słynny obraz. Następnie wygłosił lakoniczne przemówienie, w którym wezwał do ochrony środowiska. Dwa lata później, w 2024 roku, podczas protestów pod hasłem „Just Stop Oil”, w ramach których ekolodzy atakowali galerie sztuki w całej Europie, dwie kobiety z inicjatywy Riposte Alimentaire oblały zupą kolejny słynny obraz, protestując przeciwko niezrównoważonemu globalnemu systemowi rolniczemu. W obu przypadkach Mona Lisa pozostała nietknięta.

Pod warstwami

Mona Lisa to niezwykłe dzieło sztuki, które harmonijnie łączy głębię i precyzję konstrukcji, żywe światło i cień oraz miękkość i urok spojrzenia i uśmiechu. Nikt przed Leonardem nie osiągnął takiego mistrzostwa, a tylko nieliczni próbowali go powtórzyć w późniejszych czasach.

Z tego powodu wokół obrazu narosło wiele plotek i spekulacji, a pierwszym, który zasiał zamieszanie, był sam Giorgio Vasari.

W swojej pracy „Żywoty najsłynniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów” autor wspomina, że ​​oprócz artysty i modelki, w sesjach malowania uczestniczyli również muzycy. Ich zadaniem było zabawianie Lisy, dbanie o to, by na jej twarzy nieustannie gościł uśmiech. Najprawdopodobniej jest to jedynie romantyczna fantazja. W ten sposób Vasari jako pierwszy wprowadził koncepcję „zagadkowego uśmiechu” Mony Lisy.

„Leonardo malujący portret Mony Lisy” Cesare Maccariego, 1863 r. Zdjęcie: Museo Cassioli

Vincent Delievain, uznany znawca twórczości Leonarda da Vinci, podkreśla, że ​​artysta nie miał zamiaru tworzyć w swoich dziełach ukrytych znaczeń. Jego głównym celem było rozwiązywanie problemów artystycznych.

Tworząc kompozycję portretu Lisy del Giocondo, da Vinci czerpał inspirację z bogatej tradycji flamandzkiego portretu, zwłaszcza z dzieł Hansa Memlinga.

Portret pędzli Hansa Memlinga Benedetta Portinariego, jednego z możliwych źródeł inspiracji da Vinci. Zdjęcie: Galeria Uffizi. Świadczy o tym zarówno obrócenie ciała modela o ¾, jak i złożone dłonie w kompozycji. Leonardo da Vinci poszedł dalej niż jego poprzednicy, stosując technikę znaną jako sfumato: starannie nakładał cienkie, półprzezroczyste warstwy farby, nadając głębię i miękkość. Mistrzowi zależało na nadaniu obrazowi większej witalności, co skłoniło go do stworzenia lekkiego uśmiechu, który z powodzeniem wykorzystał w wielu swoich wcześniejszych dziełach, takich jak „Święta Anna z Madonną i Dzieciątkiem Jezus”.
Obraz: Leonardo da Vinci / Luwr

Jeśli zagłębimy się w temat, uśmiech można również postrzegać symbolicznie. Słowo „Mona Lisa” tłumaczy się po włosku jako „szczęśliwa”, co sugeruje, że Leonardo da Vinci mógł celowo umieścić uśmiech, aby podkreślić znaczenie swojego dzieła – w końcu szczęśliwa kobieta musi się uśmiechać. To stwierdzenie może być prawdziwe na każdym poziomie interpretacji.

Na naszym kanale Telegram mamy wiele fascynujących informacji na temat designu. Dołącz do nas!

Przeczytaj także:

  • Dziesięć dzieł Arkhipa Kuindzhiego, które musisz znać.
  • Dziesięć najcenniejszych dzieł sztuki na świecie.
  • Dziesięć dzieł Izaaka Lewitana, które musisz znać.
  • Dziesięć dzieł Mikołaja Roericha: od starożytnej kultury słowiańskiej po szczyty Himalajów.
  • Vincent van Gogh: od górników po złote pola pszenicy.

Specjalizacja: Profesjonalny Projektant Graficzny

Opanujesz proces tworzenia elementów identyfikacji wizualnej i grafiki na potrzeby komercyjne. Otrzymasz portfolio, które zaprezentuje Twój indywidualny styl i potwierdzi Twoje umiejętności projektowe. Dzięki temu będziesz mieć możliwość rozpoczęcia kariery zarówno w studiu, jak i jako freelancer.

Dowiedz się więcej