Zawartość:

Odkryj cztery pożądane zawody projektantów bez wydawania fortuny. Zanurz się w darmowym kursie projektowania: stwórz cztery imponujące studia przypadku do swojego portfolio. Określ swój przyszły kierunek projektowania w oparciu o zdobytą wiedzę.
Dowiedz się więcejW 2023 roku przypada 111. rocznica powstania Muzeum Puszkina. Rozmawialiśmy o tym wydarzeniu z Olgą Alekseevą, kierownikiem działu pamiątek w Państwowym Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina. To dzięki jej staraniom udaje nam się harmonijnie łączyć wybitną sztukę z designem, a także inicjatywy społeczne z projektami komercyjnymi.

Wiodący ekspert ds. marketingu i reklamy w Państwowym Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina, ze szczególnym uwzględnieniem pamiątek i współpracy z projektantami i markami; inicjator młodzieżowego projektu kariery „Do mnie”; Twórca marki biżuterii Jo.oak. Jest również autorem kanału Telegram „P. M. Souvenirs”.
Dlaczego Muzeum Puszkina, z jego wysokim statusem i autorytetem, powinno koncentrować się nie tylko na wydarzeniach wystawienniczych, ale także na sprzedaży gadżetów?
— Powodów jest wiele i każdy z nich jest istotny; udzielenie krótkiej odpowiedzi w tym przypadku nie jest możliwe.
Istnieje koncepcja znana jako gospodarka doświadczeń, która głosi, że współcześni konsumenci najczęściej wydają pieniądze nie na sam produkt, ale na emocje i doznania, które on wywołuje. W tym względzie muzea muszą konkurować nie tylko między sobą, ale także z innymi formami spędzania wolnego czasu, takimi jak spacery w parku, wizyty w kinie czy oglądanie seriali w domu.
Badania pokazują, że wybierając muzeum lub galerię, ludzie biorą pod uwagę nie tylko aktualne wystawy, ale także różnorodne usługi dodatkowe. Do istotnych czynników należą dostępność ławek na korytarzach, przytulna kawiarnia, duży wybór książek i pamiątek w sklepie oraz możliwość zrobienia atrakcyjnych zdjęć do mediów społecznościowych. Na uwagę zasługują również kursy i warsztaty dla dzieci, dostępność tymczasowych miejsc parkingowych, życzliwość personelu i wiele innych. Wszystkie te elementy odgrywają znaczącą rolę w kształtowaniu interakcji między zwiedzającym a instytucją, przyczyniając się do zwiększenia zaangażowania odbiorców i wzmocnienia przywiązania do marki muzeum.

W naszym kraju trendy związane ze środowiskiem muzealnym nie rozwijają się tak aktywnie. Wynika to w dużej mierze z tradycyjnego podejścia i braku finansowania. Niemniej jednak, społeczeństwo zaczyna już dostrzegać te zmiany. Muzea, które koncentrują się wyłącznie na działalności naukowej i nie dążą do stworzenia komfortowego otoczenia ani żywych wrażeń dla swoich zwiedzających, stopniowo tracą na znaczeniu. Istnieją zespoły starające się wdrażać nowoczesne metody interakcji z publicznością, ponieważ każdy musi przyciągnąć klientów poszukujących emocji. Pamiątki z kolei mogą być źródłem silnych emocji, przedłużając pozytywne wrażenia z wystawy i całego muzeum.
Warto również zauważyć, że wiele osób stara się okazywać swoją pasję do sztuki i zainteresowanie nią, co stało się obecnie powszechnym trendem. Sklepy muzealne im w tym pomogą.
Każdy z nas, kto jest w jakikolwiek sposób związany ze światem sztuki, dostrzega ten nowy kierunek, dostrzega rosnące zainteresowanie ludzi wokół nas i obserwuje liczne wspólne projekty, w których firmy współpracują ze współczesnymi artystami i instytucjami kultury. Zdajemy sobie sprawę, że takie inicjatywy spotykają się z szerokim odzewem społecznym i nadal pojawiają się w różnych formach. Jednak być może tylko socjologowie mają możliwość głębszego zbadania i dokładnego określenia przyczyn pojawienia się i ewolucji tego trendu, zwłaszcza wśród młodych osób poniżej 40. roku życia.
Co więcej, pozyskiwanie dodatkowych funduszy jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Handel w kiosku muzealnym stanowi ważne źródło wsparcia finansowego dla instytucji i jej inicjatyw. Większy wybór produktów przyczynia się do wzrostu przychodów. Można to postrzegać jako formę zbiórki funduszy, w której każdy zwiedzający może zostać sponsorem. Zwiedzający muzea zaczynają zdawać sobie sprawę, że takie placówki oferują możliwość zakupu czegoś, a wielu z nich rozumie, że ich zakupy pomagają wspierać muzeum. Tworzy to poczucie uczestnictwa, co jest wspaniałym aspektem.
Zwiedzający mogą poczuć się nieco zdezorientowani, jeśli w muzeum nie ma sklepu. Szczerze mówiąc, wiele osób woli kupować dzieła sztuki niż cieszyć się nimi w muzeach.


Czy wiesz, że przychody MoMA Design Store znacznie przewyższają sprzedaż biletów na wystawy muzealne? Właśnie dlatego zachodnie muzea dążą do dywersyfikacji swojej oferty i przekształcenia swoich sklepów w pełnoprawne, duże sieci handlowe, oferujące wszystko, od mebli po zabawki dla dzieci. Ten krok jest przejawem ich racjonalnego podejścia.
W Stanach Zjednoczonych istnieje stowarzyszenie zrzeszające sklepy muzealne. Misją MSA jest pomoc muzeom w tworzeniu lepszych usług, podkreślając, że sklep powinien nie tylko idealnie wpisywać się w ogólną koncepcję, ale także wzbogacać przestrzenie wystawowe. Zrozumienie wagi tego aspektu skłania specjalistów do spotkań i wymiany doświadczeń. To nie jest zwykła inicjatywa mająca na celu tworzenie produktów z logo.


Trzecim ważnym aspektem jest to, że gadżety mogą być potężnym narzędziem marketingowym, jeśli zostaną odpowiednio wykorzystane. W tym kontekście istnieją szerokie możliwości współpracy zarówno z dużymi, jak i lokalnymi markami. Partnerzy często sami wyrażają zainteresowanie, ale mogą też aktywnie się angażować, co właśnie robię w swojej pracy. Współpraca nie tylko tworzy unikalne produkty, które wyróżniają się na tle typowych eksponatów muzealnych, ale także stanowi doskonałą okazję do promocji. To z pewnością pomaga przyciągnąć nową publiczność, zwłaszcza młodzież. Co więcej, takie inicjatywy generują dodatkowe dochody dla muzeum ze sprzedaży praw do wizerunku.
Muzeum jest wyłącznym posiadaczem praw autorskich do wysokiej jakości cyfrowych zdjęć swoich eksponatów. Każdy, kto chce uzyskać te fotografie do użytku komercyjnego, musi zawrzeć umowę z muzeum na warunkach ustalonych przez instytucję, co oznacza uzyskanie licencji na wykorzystanie tych zdjęć.
Jeśli autor dzieła zmarł ponad siedem dekad temu, dzieło to przechodzi do domeny publicznej, a aby sformalizować prawa, konieczne jest zawarcie umowy wyłącznie z muzeum. Jeśli autor zmarł mniej niż 70 lat temu, umowy będą musiały zostać zawarte zarówno z muzeum, jak i spadkobiercami autora, takimi jak ich dzieci lub wnuki.

Istnieje wiele dodatkowych powodów. Na przykład muzeum aktywnie angażuje się w inicjatywy społeczne i ekologiczne, a także realizuje projekty dla dzieci i młodzieży, których celem jest tworzenie dóbr materialnych na sprzedaż. Zespół Polyarus, petersburskiej marki specjalizującej się w upcyklingu, stworzył dla nas torby, etui i nerki z wykorzystaniem naszych starych banerów fasadowych. Współpracowali również z pracownią „Specjalna Ceramika na WOGN”, która zatrudnia artystów ceramików z autyzmem i innymi niepełnosprawnościami intelektualnymi, aby stworzyć niesamowite, spersonalizowane dzieła dedykowane muzeum i jego kolekcji.
Każde muzeum lub galeria sztuki ma potencjał, aby wspierać młodych i wschodzących projektantów i artystów. Co więcej, gadżety to forma sztuki, oferująca szerokie horyzonty twórcze. Dzięki tak bogatemu źródłu inspiracji, jakim są kolekcje muzealne, można stworzyć mnóstwo fascynujących i oryginalnych przedmiotów.
Jaka jest główna grupa docelowa gadżetów związanych z Muzeum Puszkina?
— Jest naprawdę różnorodna. W budynku głównym spotkasz liczne dzieci zwiedzające muzeum, z których każde chętnie wyda swoje 100-200 rubli na pamiątkę z muzeum. Muszę stworzyć im taką możliwość, oferując szeroki wybór przypinek, magnesów, pocztówek, notesów i słodyczy.
Emeryci stanowią alternatywny aspekt sytuacji, ale ich sytuacja finansowa pozostaje podobna. Muszę również uwzględnić ich zainteresowania.
Dzisiejsza młodzież wydaje nieco więcej, ale ich preferencje w wyborze produktów są wyraźnie inne. Mamy również dość liczną i pożądaną grupę odbiorców – osoby po trzydziestce o wysokich dochodach. Dla tej kategorii klientów tworzę unikatowe, designerskie torby, wyroby jedwabne, perfumy, wyroby z porcelany i kryształu, biżuterię, kosmetyki, zapachy do domu i oczywiście zabawki dla dzieci.
Jakie są cechy idealnego gadżetu muzealnego?
Idealny gadżet muzealny to taki, który przywołuje wspomnienia związane z muzeum. Patrząc na taki przedmiot, należy dokładnie pamiętać, gdzie go nabyto i jakie emocje w nim towarzyszyły. Przedmiot ten powinien zachęcić do ponownego odwiedzenia muzeum i ponownego przeżycia tych emocji.
Merchandising jest zawsze sposobem na promocję marki muzeum lub jego kolekcji. Prawdziwa sztuka polega na tym, aby muzeum rezonowało z odwiedzającymi, a gadżety pomagają wzmocnić to wrażenie.
Najlepsze gadżety muzealne nie tylko cieszą oko, ale także mają wartość edukacyjną, pomagając poszerzać horyzonty i rozwijać gust estetyczny. Dlatego przywiązuję dużą wagę do jakości designerskich produktów i stale poszukuję wyjątkowych partnerów – lokalnych marek, które podzielają wartości naszego muzeum. Nie interesuje mnie masowa produkcja popularnych wizerunków na produktach z Chin.



Trudności, które napotkaliśmy, zaczynają przynosić efekty. Renoma naszego sklepu stopniowo rozprzestrzenia się poza dzielnicę muzealną. Odwiedzający przychodzą nie tylko po to, by zobaczyć wystawę, ale także, jak to mówią, „po to, by odebrać prezenty w drodze powrotnej”. Słyszałem to wiele razy.
— Które muzea są dla Ciebie przykładem lub wzorem?
Jako zwiedzający jestem absolutnie zachwycony sklepem projektowym MoMA. Mam buty sportowe stworzone we współpracy z MoMA i Vans, koszulkę z MoMA i Uniqlo i wiele innych ciekawych rzeczy.
Badam praktyki stosowane w takich sklepach jak The Met Store, V&A Shop i British Museum Shop, ale dość trudno jest mi zastosować ich podejście w mojej pracy. Muzeum Puszkina ma swoje własne, unikalne cechy, a nasze możliwości produkcyjne różnią się od ich.


Niezależnie od tego, jak daleko sięga nasza wyobraźnia, nieuchronnie napotykamy ograniczenia związane z produkcją w Rosji. Pytania dotyczące zegarków, urządzeń elektronicznych, kosmetyków dekoracyjnych czy okularów często wprawiają nas w osłupienie z powodu braku ofert. Każdy produkt i jego opakowanie są tworzone specjalnie z myślą o naszych potrzebach, w tym elementy wizualne i logo Muzeum Puszkina. Nie możemy sprzedawać gotowych produktów, ponieważ nie jest to zgodne z naszym podejściem.
Ponadto nasze sklepy muzealne nie wyróżniają się nowoczesnym designem i mają dość ograniczoną przestrzeń. Dlatego kolejnym wyzwaniem, z którym nie mierzy się The Met, jest znalezienie interesujących, a zarazem kompaktowych przedmiotów i eksponatów, które można elegancko wyeksponować w naszych gablotach i na szklanych półkach.
Nie mogę powiedzieć, że szukamy wskazówek u innych. Oczywiście analizujemy doświadczenia innych, ale jednocześnie budujemy naszą działalność praktycznie od podstaw, biorąc pod uwagę własne cele i zasoby. Muzeum Puszkina wyróżnia się na tle innych aktywną współpracą z lokalnymi markami, co czyni nas liderem w tej dziedzinie. Koncentrujemy się na takich kolaboracjach i to właśnie pozwala nam oferować zróżnicowany asortyment.
Ostatnio wzmianki o produktach Muzeum Puszkina stały się coraz bardziej popularne, zwłaszcza po naszej współpracy z Goszą Rubczyńskim. Czy mógłby Pan opowiedzieć nam więcej o tym projekcie? Jak zostało to przyjęte w Pana zespole i jakie miało dla Pana znaczenie?
Współpraca Rubchinskiego i Titajewa, znanego jako Rassvet, przy wystawie Szczukina w 2019 roku była znaczącym wydarzeniem i przyciągnęła znaczną uwagę do muzeum. Setki dziennikarzy i blogerów relacjonowało tę publikację, zapewniając imponujące relacje.
Szczególnie istotny jest fakt, że wiadomość ta wzbudziła zainteresowanie osób, które wcześniej mogły nie być regularnymi gośćmi Państwowego Muzeum Sztuk Pięknych. Współpraca ta przyczyniła się do wzmocnienia reputacji muzeum jako nowoczesnego ośrodka kultury spełniającego międzynarodowe standardy. Ponadto instytucja z powodzeniem zarabia na tantiemach, a jej pracownicy wykazali się wysokim poziomem profesjonalizmu.
Marina Devovna Loshak, dyrektor muzeum, odegrała aktywną rolę w zainicjowaniu tej współpracy. Podczas otwarcia wystawy ogłosiła premierę nowej kolekcji i miała na sobie koszulkę z wizerunkiem Gauguina.




W rzeczywistości doszło do trzech kolaboracji. Nasze prace, w tym obrazy i grafiki, posłużyły za podstawę nadruków na produktach Rassvet, które są dostępne zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online za pośrednictwem platformy właściciela Comme Des Garcons. W Rosji produkty Rassvet są dostępne w sklepie KM20.
Pierwsza, wspomniana już kolekcja, powstała we współpracy z Gauguinem na wystawę Szczukina. Na uwagę zasługuje również publikacja poświęcona japońskiej grafice z kolekcji Muzeum Puszkina, zaplanowana na czas Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. Pomimo przełożenia wydarzeń z powodu pandemii, kolekcja i tak została wydana i szybko się wyprzedała. W tych pierwszych wspólnych projektach wsparcie medialne wiązało się ze wzmianką o naszym muzeum.
Wiosną 2022 roku marka Rassvet zaprezentowała kolekcję inspirowaną twórczością Caspara Davida Friedricha. Niestety, była ona skierowana wyłącznie do odbiorców zachodnich, a w materiałach prasowych nie wspomniano o naszym muzeum. Wszędzie nacisk położono wyłącznie na fakt, że projekt zawierał obrazy tego niemieckiego romantyka.

Wciąż aktywnie współpracujecie z młodymi projektantami, takimi jak Marra i Good Local przy wystawie „Szczukin. Biografia kolekcji”, a także z TTSWTRS w ramach projektu „Tatu”. Czy to część Waszej strategii?
— Oczywiście koncentrujemy się na współpracy z projektantami i markami, przede wszystkim małymi lokalnymi, ale nie zapominamy też o dużych firmach. Partnerstwo Państwowego Muzeum Sztuk Pięknych im. A.S. Puszkina z różnymi uczestnikami rynku rozpoczęło się około pięć lat temu, co zbiegło się z aktywną ekspansją naszej oferty pamiątek.
Mappa, Good Local, TTSWTRS, Tegin, Kochetkova, Heart of Moscow, Nina Donis i St. Friday's Socks to nasze pierwsze partnerstwa. Od tego czasu nawiązaliśmy wiele nowych współprac, zarówno dużych, jak i małych. Ubiegły rok był szczególnie znaczący pod względem aktywności w tym obszarze.

Początek 2022 roku zapowiadał obiecujące perspektywy. Aktywnie przygotowywaliśmy się do 110. rocznicy powstania Państwowego Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina i wielkoformatowej wystawy „Brat Iwan. Kolekcje Michaiła i Iwana Morozowa”. Spójrz na tę listę i spróbuj ogarnąć szeroki zakres naszych działań: KM20 i KM20 Food, Pangaia, Bernardaud, Raf Simons – z niecierpliwością czekaliśmy na jego wizytę w naszym muzeum – a także współpracowaliśmy z takimi markami jak J.Kim, Tigran Avetisyan, Sergey Naumov, Vilhelm Parfumerie New York i Uniqlo. I to nie wszystko: pojawiło się również wiele innych, mniej znanych marek.
W ostatnim tygodniu lutego 2022 roku wiele wystaw zostało odwołanych, ale tylko Vilhelm Parfumerie – dzięki naszym partnerom – i Uniqlo pozostały. Te marki zdołały wejść na rynek.
Prawie wszystkie działania trzeba było zaczynać od zera.

Rozpoczęliśmy i z sukcesem zakończyliśmy rok jubileuszowy, świętując go na wielką skalę. Muzeum nigdy wcześniej nie miało tak wielu aktywnych kolaboracji.
Wśród uczestników znalazła się utalentowana artystka Dina Khaichenko, kolekcja bielizny Asyi Muravieva, zaprezentowana na wystawie „Universal Language”, oraz marka Aadre, specjalizująca się w kosmetykach podstawowych. Na uwagę zasługują również jedwabne torby Two Eagles, porcelana Volshebno Tut z czterema różnymi liniami, produkty Gus Crystal Factory, która oferowała dwie kolekcje, perfumy Pure Sense, drewniane zabawki Raduga Grёz, stalowe bransoletki BNGL, czekolada Okasi, produkty z nadrukiem Falafel, herbata Travki, zapachy do domu Ucandles i wiele innych mniej znanych marek.
Nie prowadziliśmy otwartych naborów, mimo obecnych okoliczności, chociaż ta metoda mogłaby być skuteczna w pozyskiwaniu nowych partnerów. Być może wrócimy do tego w przyszłości. Jednak obecnie nie odczuwamy braku projektów; Wręcz przeciwnie, mamy wręcz nadmiar pracy.



— Zastanawiam się, jak ci wszyscy projektanci są w stanie realizować pomysły?
W naszym zespole jest tylko dwóch pracowników odpowiedzialnych za koordynację współpracy z muzeum. Szukam nowych marek, tworzę zadania dla obecnych partnerów i rozwijam pomysły z tymi, którzy wyrażają zainteresowanie współpracą, składając wnioski o wspólne projekty, zwłaszcza jeśli chodzi o produkty przeznaczone wyłącznie do sklepów muzealnych.
Kiedy współpraca wykracza poza nasz sektor detaliczny, do akcji wkracza Nastya Morozova, dyrektor ds. marketingu. Wspólnie pomagamy marce w tworzeniu nowego produktu.
Po zakończeniu wszystkich przygotowań do produkcji znaczna część zadań związanych z partnerstwem zostaje przeniesiona do działu sprzedaży. W tym momencie rozpoczyna się proces regulowania praw do wizerunku, podpisywania umów i realizacji innych kluczowych działań organizacyjnych.
Jak szukam marek… W lutym napisałam szczegółowy post na moim kanale Telegram „P.M. Souvenirs”, w którym podzieliłam się wszystkimi swoimi osiągnięciami i kontaktami. Krótko mówiąc, znajduję je wszędzie. Jestem nieustannie zaangażowana w tę dziedzinę: czytam wiadomości modowe, odwiedzam lokalne rynki, przeglądam strony internetowe rosyjskich multibrandów i aktywnie korzystam z mediów społecznościowych. Dzięki temu doświadczeniu rozumiem, jakich specjalistów i jakie produkty można przyciągnąć na różne wydarzenia i wystawy.
Wynika to również z faktu, że o kolekcji gadżetów na wystawę myślę z dużym wyprzedzeniem – zazwyczaj mam 3-4 miesiące na pozyskanie partnerów i zorganizowanie produkcji. Na początku staram się sformułować w głowie styl ekspozycji i wybrać marki, które pasują do tej koncepcji, tworząc w ten sposób harmonijną kolekcję. Nawet gdy same marki wyrażają chęć udziału, nadal dostosowuję ich produkty, aby pasowały do ogólnej koncepcji ekspozycji. Zazwyczaj są otwarci na takie zmiany.
— Z okazji 110. rocznicy istnienia Państwa firmy, we współpracy z francuską marką Vilhelm Parfumerie powstała kolekcja perfum. Jak przebiegała współpraca z tym międzynarodowym partnerem?
— Wszystko przebiegło bezproblemowo i chciałbym raz jeszcze wyrazić wdzięczność naszym partnerom. Vilhelm Parfumerie jest reprezentowana w Rosji, a ich aktywna i rozległa sieć obejmuje butiki perfumeryjne Molecule (Esterk Lux Parfum). Udało im się przyciągnąć uwagę Jana Wilhelma, perfumiarza marki, organizując spotkanie w Muzeum Puszkina. Jan osobiście odwiedził Moskwę, wybierając trzy dzieła — Gauguina, Cézanne'a i Bouchera. Osobiście opracował imponujące kolaże do opakowań, inspirowane tymi obrazami, oraz zaproponował zapachy do współpracy.
Przygotowania do projektu trwały ponad rok, podczas którego wielokrotnie spotykaliśmy się, aby omówić wszystkie szczegóły. Rezultatem był wielki sukces i miła niespodzianka dla wszystkich zaangażowanych. Z okazji rocznicy muzeum mogliśmy wypuścić na rynek trzy zapachy o pojemności 100 ml, co było bardzo kuszącą okazją. Zaoferowaliśmy również naszym partnerom wygodną opcję – zestaw „Moscow Three”, zawierający trzy zapachy z naszej współpracy, każdy w 10-mililitrowych flakonach, w jednym opakowaniu. Stworzyliśmy również niewielką kolekcję gadżetów z kolażami Yana, w tym torby na zakupy, kubki do kawy i planery. Co więcej, butik Vilhelm Parfumerie przy ulicy Małej Bronnaja w Moskwie przez długi czas zdobiły kolaże Yana, stworzone na potrzeby jego współpracy z Muzeum Puszkina. Wyglądało to naprawdę imponująco!

Ciekawi mnie współpraca z marką bielizny Asya Muravieva. Biustonosz z koralikami, aksamitne majtki i mankiety – to dalekie od standardowych produktów w sklepie muzealnym. Co skłoniło Cię do eksperymentowania z tym?
Linia bielizny Asyi Muravievej, zaprojektowana specjalnie dla muzeum, nie była aż tak prowokacyjna. Chociaż to marka bielizny, Asya i ja od razu zdecydowałyśmy, że nie będzie częścią naszego projektu. Zaczęłyśmy rozważać inne opcje. W sklepie muzealnym znalazły się haftowane przedmioty: kamizelka, mankiety z organzy, aksamitna torba, aksamitny naszyjnik i opaska na głowę oraz zestaw tymczasowych tatuaży w odcieniu złota. Jednocześnie majtki i biustonosz, które również stworzyła Asya, były przeznaczone dla jej sklepu i partnerów spoza muzeum.

Wszystkie te elementy idealnie ze sobą współgrały Koncepcja witryny sklepowej muzeum idealnie wpasowała się w resztę kolekcji i, co najważniejsze, żywo odzwierciedlała treść wystawy. Asya i ja włożyliśmy wiele wysiłku i kreatywnej energii w poszukiwanie motywów haftu, a ostatecznie udało jej się zaprojektować wspaniały obiekt – krótką kamizelkę wykonaną z czarnego aksamitu i organzy, ozdobioną haftem przedstawiającym starożytne teksty. Geometryczna struktura tych kompozycji skutecznie oddaje ideę wystawy „Język uniwersalny”.
Na kamizelce teksty przeplatają się złotymi nićmi, tworząc sylwetkę Wieży Babel, a każdy poziom reprezentuje starożytny język. Na „parterze” znajduje się pismo klinowe – najwcześniejsza forma pisma znana ludzkości. Powyżej znajdują się hieroglify starożytnego Egiptu, a jeszcze wyżej późniejsze języki, takie jak greka starożytna i łacina. Te inskrypcje można zobaczyć na różnych eksponatach.
Chodzi o to, że języki, niczym tętnice, które przenikają nasz świat, oddziałują na siebie i stanowią podstawę komunikacji. Odkrycie wspólnego języka pozwala na osiągnięcie wzajemnego zrozumienia i przywrócenie utraconej jedności. Wieża przedstawiona na kamizelce jest symbolem uniwersalnego języka, który według legendy istniał kiedyś.
Unikalny przedmiot z oryginalną koncepcją. Nacisk na znaczenie jest ważniejszy niż eksperymentowanie z różnymi mediami.

Czy zdarzyło się kiedyś, że produkty, które wypuściliście, stały się znacznie bardziej popularne, niż się spodziewaliście?
— Tak. Jednym z miłych odkryć były bransoletki petersburskiej marki BNGL, która, nawiasem mówiąc, oferuje tylko jeden produkt w swojej kolekcji.
Odkryłam je w Poison Drop. Wtedy dopiero zaczynałam pracę w muzeum i próbowałam zrozumieć potrzeby zwiedzających wystawę Ksenii Hausner. Tytuły jej obrazów uderzyły mnie swoją prostotą i klarownością, pozbawione skomplikowanych podtekstów. „Reckless Love”, „Under Voltage”, „True Lies”, „Dancer in the Dark” – sytuacje, w których z łatwością mogłam się wyobrazić.
Okazało się, że nie tylko mnie ten pomysł zachwycił. Bransoletki z podobnymi napisami cieszyły się ogromną popularnością, znikając z półek jak świeże bułeczki. „Wow!” – pomyślałam i postanowiłam zrealizować drugi wspólny projekt na wystawę „Sztuka nieśmiertelności”, wykorzystując starożytne egipskie hieroglify. Ta edycja również szybko się wyprzedała. Następnie przyszła kolej na „Braci Morozow”: gra słów kojarzona z francuskimi artystami okazała się tak udana i zabawna, że postanowiliśmy pozostawić te bransoletki w stałej kolekcji pamiątek.

— Jakie wspólne projekty planuje Muzeum Puszkina w najbliższej przyszłości? I jak widzi Pan dalszą ekspansję oferty?
W 2023 roku nadal poszerzamy liczbę marek, z którymi współpracujemy. Przed wystawą „Po impresjonizmie” pozyskaliśmy czterech nowych partnerów: Kitchen Ceremony, Oregano Mama, Le Pompon i Eclat. Projekt „Złoto wodzów sarmackich” został rozszerzony o herbatę Kioko i ceramikę Krasnolesye. Dodatkowo do „Salonów Diderota” dodaliśmy Krosno Rodiny i Julniki.



Na każdą nadchodzącą wystawę tworzymy unikalną kolekcję z oryginalnym asortymentem produktów – nie powtarzamy się. Staramy się, aby pamiątki, które goście zabierają do domu, były przesiąknięte znaczeniem i atmosferą wydarzenia, co pozwala nam ewoluować zgodnie z naszym harmonogramem wystaw.
Z niecierpliwością oczekujemy znaczących zmian w remoncie muzeum. Od dawna obiecywano nam nowy, przestronny, nowoczesny, a nawet mówi się o dwupiętrowym sklepie muzealnym. Oczekiwanie jest szczególnie intensywne, ponieważ obecne kioski nie spełniają już współczesnych wymagań.
Na naszym kanale Telegram znajduje się wiele fascynujących informacji na temat designu. Dołącz do nas!
Czytaj także:
- Ubrania i dodatki, które wyrażają charakter: 7 inicjatyw, które pomogą przyciągnąć uwagę i stworzyć atmosferę.
- Gdzie kupić proste, a zarazem estetyczne przedmioty do użytku domowego?
- Projektant marki to specjalista odpowiedzialny za kreowanie i rozwój wizerunku marki. Jego zadaniem jest nie tylko opracowywanie logotypów i identyfikacji wizualnej, ale także kształtowanie holistycznego postrzegania marki w oczach konsumentów.
Taki profesjonalista musi posiadać szereg kluczowych umiejętności. Przede wszystkim musi dobrze znać się na projektowaniu graficznym i mieć doświadczenie w pracy z różnymi programami do tworzenia treści wizualnych. Ważna jest również umiejętność analizy grupy docelowej i zrozumienia, które elementy projektu wywołają pożądane emocje i skojarzenia.
Ponadto, projektant marki musi być świadomy aktualnych trendów w projektowaniu i marketingu, aby tworzyć trafne i atrakcyjne rozwiązania. Umiejętność pracy w zespole i współpracy z innymi profesjonalistami, takimi jak marketingowcy i copywriterzy, również odgrywa ważną rolę w jego pracy.
Praca projektanta marki wymaga zatem połączenia kreatywności, wiedzy technicznej i umiejętności strategicznego myślenia.
- Zniknięcie niezauważonym w tłumie: sześć innowacyjnych rosyjskich marek odzieżowych.
Specyfika i zalety zawodu grafika na poziomie PRO Projektant
Opanujesz umiejętności tworzenia identyfikacji wizualnej i materiałów graficznych dla firm. Stworzysz portfolio, które zaprezentuje Twój unikalny styl i pokaże Twoje umiejętności projektowe. Daje to możliwość rozpoczęcia kariery zarówno w studiu, jak i jako freelancer.
Dowiedz się więcej
