Projekt

ZSRR oczami Brytyjczyków: fragment książki „Przybyłem, zobaczyłem, zostałem pokonany!”

ZSRR oczami Brytyjczyków: fragment książki „Przybyłem, zdobyłem, zwyciężyłem!”

Zawartość:

    Poznaj cztery poszukiwane zawody projektantów bez wydawania pieniędzy Zapisz się na bezpłatny kurs projektowania i stwórz cztery imponujące projekty do swojego portfolio Określ, który kierunek projektowania jest Ci najbliższy i dokąd się udać

    Dowiedz się więcej

    Muzeum Sztuki Współczesnej Garage prezentuje książkę Ksenii Malich „Veni, Vidya, Vozdeyan!”, który analizuje interakcje między architektami ze Związku Radzieckiego i Wielkiej Brytanii w latach 30. i 60. XX wieku. Za zgodą wydawcy z przyjemnością prezentujemy rozdział Franka Yerbury'ego, który opowiada o wizycie brytyjskich architektów w Związku Radzieckim.

    * * *

    W 1931 roku SCR (Towarzystwo Stosunków Kulturalnych między Brytyjską Wspólnotą Narodów a ZSRR) zaczęło regularnie organizować kolacje pod hasłem „Byliśmy w Rosji”, podczas których uczestnicy dzielili się wrażeniami z niedawnych wizyt w Związku Radzieckim. Brytyjscy specjaliści z dziedziny urbanistyki i budownictwa mieszkaniowego wyrazili zainteresowanie zdobyciem unikalnego doświadczenia zawodowego. Jednocześnie, w czerwcu 1931 roku, Ambasada Brytyjska w Moskwie poinformowała Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Londynie o rosnącym zainteresowaniu Rady urbanistyką. Doprowadziło to do kilku podróży informacyjnych. W 1931 roku moskiewski inżynier przeprowadził inspekcję londyńskiego metra, a w następnym roku zespół inżynierów z londyńskiego metra doradzał projektantom moskiewskiego metra. W 1932 roku lord Marley, członek Komitetu Socjalistyczno-Rewolucyjnego i przewodniczący Komitetu Miast Ogrodowych i Podmiejskich, powołanego w 1931 roku przy brytyjskim Ministerstwie Zdrowia, również odwiedził Związek Radziecki. Idea projektu birobidżańskiego szczególnie zainteresowała Marleya. W tym samym czasie inżynier Kenneth Dodd, pracujący dla Ministerstwa Planowania, badał budowę nowych placówek medycznych w Rosji i w 1933 roku opublikował oddzielny raport ze swojej wizyty, opisując „największy system planowania państwowego, jaki świat kiedykolwiek widział”. Dodd uważał centralizację zasobów administracyjnych za jedną z istotnych zalet tego systemu w zakresie przebudowy miast, podczas gdy na Zachodzie własność prywatna i duża liczba interesariuszy utrudniały wdrażanie reform miejskich na szeroką skalę. W 1932 roku Sidney i Beatrice Webb, wybitni przedstawiciele socjalizmu fabiańskiego i orędownicy stopniowego przezwyciężania kapitalizmu, współpracujący z Partią Pracy, odwiedzili Moskwę. Ich podróż zwieńczyła publikacja dwutomowej pracy zatytułowanej „Sowiecki komunizm: nowa cywilizacja?”, która zyskała popularność w brytyjskich kręgach humanistycznych.

    Na posiedzeniu Rady Powierniczej London Architectural Association, Frank Yerbury, który powrócił z ZSRR w 1932 roku, przedstawił interesujący raport. Jak już wspomniano, podróżował do Związku Radzieckiego w towarzystwie kolegów. W lipcu tego roku gazety opublikowały ogłoszenie o zbliżającej się wizycie: „Grupa angielskich architektów z Londynu przybędzie do Leningradu 14 lipca. Ich celem jest zbadanie nowych projektów budownictwa rządowego i przemysłowego, w tym niedawno wybudowanych klubów, teatrów i szkół. Po Leningradzie architekci planują odwiedzić Moskwę, Niżny Nowogród i Stalingrad. Druga grupa angielskich architektów ma przybyć na początku sierpnia”.

    W notatce opublikowanej 19 lipca Yerbury stał się głównym bohaterem: „W Domu Inżynierów i Pracowników Technicznych im. Mołotowa odbyło się spotkanie architektów z Anglii z przedstawicielami leningradzkiego środowiska architektonicznego. Podczas czterodniowego pobytu w Leningradzie goście dzielili się swoimi wrażeniami. Sekretarz Angielskiego Towarzystwa Architektonicznego, pan Yerbury, wyraził swoje odczucia następującymi słowami: „Przybyłem, zobaczyłem i zostałem podbity”. Inny członek grupy, architekt Herbert Williams, zauważył: „Jestem zszokowany wszystkim, co zobaczyłem. Mam tylko jedno pragnienie – zostać w ZSRR i pracować”.

    Sądząc po doniesieniach prasowych i archiwalnych fotografiach zebranych przez Yerbury'ego, dla brytyjskich architektów przygotowano bardzo zróżnicowany program wycieczki. Jak wspomniano wcześniej, nie wszyscy uczestnicy tej podróży byli zwolennikami idei modernistycznych, ale na początku lat 30. XX wieku VOKS (Wszechzwiązkowe Towarzystwo Kontaktów Kulturalnych z Zagranicą – red.) nadal koncentrowało się na prezentowaniu nowatorskiej architektury, w której radzieccy specjaliści wydawali się mniej konkurencyjni.

    Podróż, podobnie jak wiele podobnych z tamtej epoki, rozpoczęła się w Leningradzie, dokąd goście przybyli statkiem z Londynu. W tym mieście, któremu Yerbury poświęca najwięcej uwagi, architekci mogli zobaczyć Ermitaż, Pałac Aniczkowa i Sobór Kazański, gdzie prezentowano wystawę Muzeum Ateizmu, a także główne zespoły zabytkowe. Angielscy architekci odwiedzili również niedawno wybudowane budynki, takie jak kuchnie fabryczne na Wyspie Wasiljewskiej i ulicy Moskiewsko-Narwskiej, a także Pałac Kultury Gorkiego i Pałac Kultury Pierwszej Pięciolatki.

    W Moskwie odwiedzili takie kultowe miejsca, jak Kreml, Plac Czerwony, gmach gazety Izwiestia, Pierwszy Dom Rad i budynek Narkomfina. W Niżnym Nowogrodzie zwiedzili oba stare osiedla i nowy Dom Rad. Podróż ciągnęła się malowniczą trasą wzdłuż Wołgi, obejmując miasta Kazań, Saratów, Samarę, Stalingrad i inne, gdzie Jerbury był bardziej zainteresowany nie tyle rozwiązaniami architektonicznymi, co etnograficznymi i historycznymi aspektami lokalnej kultury.

    Pałac AniczkowaZdjęcie: Ninara / Wikimedia Commons

    Czy „pan Jerbury” rzeczywiście poniósł porażkę? Sądząc po jego słowach, celowo unikał lektury zarówno przed, jak i po podróży, aby nie stracić świeżości i obiektywizmu swojej percepcji. Niemniej jednak zauważył, że kraj jest pełen „sprzeczności i osobliwości”.

    Na przykład Jerbury’ego uderzyła różnica w warunkach życia i statusie różnych grup społecznych. Spodziewając się przykładu równości klasowej, ze zdumieniem odkrył zupełnie odwrotną rzeczywistość. Okazało się, że istnieją różne kategorie biletów na pociągi i statki. Tłum uczestników turnieju tenisowego w Moskwie, pod względem ubioru i manier, ostro kontrastuje z robotnikami odpoczywającymi w parkach. W dolnych salonach parowców na Wołdze spotyka się biednych chłopów, których zdaniem Franka nie powinno już być w dzisiejszych czasach, podczas gdy na górnych pokładach panowie w białych garniturach podziwiają malownicze krajobrazy. Ostatecznie robotnicy znajdują się w tak ciężkich warunkach, że zaczynają szukać ukojenia w alkoholu. Jednocześnie zauważa, że ​​fabryki oferują bezpłatne żłobki, a państwo rozwinęło nowoczesny system opieki zdrowotnej, zapewniając dostęp do klinik dziecięcych, kobiecych i sanatoriów. Jerbury był szczególnie pod wrażeniem klubów wioślarskich zlokalizowanych nad rzeką Moskwą i w parkach. Jednak pod koniec podróży parki wydały mu się nieco nudne – prawdopodobnie dlatego, że angielskim gościom zbyt często pokazywano tak wzorowe miejsca wypoczynku. Frank i jego towarzysze szybko znudzili się plakatami z antyreligijnymi, antykapitalistycznymi i antymilitarystycznymi hasłami, a także rozwlekłymi przemówieniami propagandowymi. Architekt Yerbury uznał mauzoleum na Placu Czerwonym i jego oświetlenie za jeden z najbardziej imponujących projektów modernistycznych w ZSRR. Jednak jego zdaniem, nowym budynkom brakowało ciekawych form, kompozycji i faktury. Brytyjscy architekci byli rozczarowani niską jakością materiałów budowlanych i niedostatecznie wykwalifikowaną siłą roboczą, co sprawiło, że budynki wydawały się przestarzałe już w pierwszych miesiącach po ukończeniu. Monotonna kolorystyka, duże przeszklone powierzchnie w zimnym i wilgotnym klimacie oraz niechlujne wykończenie – wszystko to zauważyli Yerbury i jego współpracownicy.

    Mimo to zwrócili uwagę na oryginalne typologie proponowane przez radzieckich architektów, mające odzwierciedlać nowy styl życia, takie jak kluby robotnicze z salami teatralnymi i pokojami dziecięcymi, kuchnie fabryczne i kompleksy mieszkalne. Jednak nawet w tym przypadku istniało pole do krytyki. Po wizycie w budynku Narkomfinu Jerbury doszedł do wniosku, że koncepcja grupowania ludzi według ich przynależności zawodowej była niewłaściwa, ponieważ ograniczała wybór sąsiadów. Architekt przypisywał te niedociągnięcia faktowi, że nowa architektura radziecka była wynikiem destrukcyjnych zmian, a nie organicznego rozwoju. Pragnienie odejścia od przeszłości przerosło logikę i zdrowy rozsądek.

    Zdjęcie mauzoleum: Domena publiczna
    Budynek Narkomfina Zdjęcie: Evgeniy Vasilev / Shutterstock

    Można przypuszczać, że nawet wśród brytyjskich architektów, skłonnych do lojalności, przykłady nowoczesnego budownictwa w Rosji wyglądały zbyt ekstrawagancko. Na przykład, Jerbury nawet nie wspomina o budynku Centralsojuz, budowanym w Moskwie według projektu Le Corbusiera. Znacznie bardziej pociąga go historia Quarenghiego i uroczej dziewczyny z moskiewskiego urzędu stanu cywilnego, której zdjęcie później pokazuje podczas prezentacji dla architektów w London Architectural Association.

    Jednak gdy tylko Jerbury odwiedza plac budowy Borisa Jofana i zauważa nowo ukończony Dom Rządowy (Pierwszy Dom Rad na Nabrzeżu Bersieniewskim), jego zdanie natychmiast się zmienia na lepsze. Jofan jawi się jako obiecujący i utalentowany architekt, a Dom Rad staje się symbolem rosyjskiej architektury, która zaczyna przezwyciężać swoje dotychczasowe ograniczenia.

    Najprawdopodobniej angielscy podróżnicy odwiedzali również radzieckie pracownie architektoniczne, ponieważ Jerbury z entuzjazmem dzieli się swoją opinią, że rosyjscy architekci posiadają wyjątkowe umiejętności rysowania i tworzą niepowtarzalne koncepcje. Twierdzi: „Nie ma niczego, co angielski architekt mógłby przekazać swojemu rosyjskiemu koledze”. Jak jednak zauważyli cudzoziemcy, brakowało wykwalifikowanych pracowników, którzy mogliby podjąć się realizacji tych ambitnych projektów. Dodatkowe trudności wynikły z konieczności opracowania standardowych projektów, które spełniałyby potrzeby różnych regionów rozległego kraju.

    Pierwszy Dom Rad Zdjęcie: Elena Koromyslova / Shutterstock

    Podczas wizyt w pracowniach podróżnicy najwyraźniej dopytywali gospodarzy o szczegóły pracy radzieckiego architekta. Pytania dotyczyły wysokości wynagrodzeń, możliwości samodzielnego udziału w konkursach, liczby kobiet w zespołach projektowych oraz specyfiki staży studenckich. W tamtym czasie w kręgach zawodowych często dyskutowano o szansach na zatrudnienie w ZSRR, a Yerbury namawiał swoich kolegów do porzucenia tych złudzeń, podkreślając, że po przeliczeniu na funty szterlingi pensja będzie dość skromna. Co więcej, każdy brytyjski specjalista będzie musiał stawić czoła poważnej konkurencji, w tym ze strony studentów. Yerbury i jego towarzysze z wielkim szacunkiem mówili o dbałości o dziedzictwo historyczne i wysokiej jakości renowacji, której efekty widać wszędzie, choć niektóre dwory i kościoły zostały zaadaptowane do nowych celów. „Spodziewałem się, że spotkam kraj, w którym nie pozostał ani ślad dawnego piękna”, ale trudno sobie wyobrazić „wspanialszy krajobraz niż Leningrad”.

    W marcu 1934 roku, dwa lata później, koleżanka Yerbury'ego, Mary Jacqueline Tyrwhitt, wyjechała do Związku Radzieckiego. Była absolwentką Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego i wcześniej studiowała w London Architectural Association. W latach 40. XX wieku Tyrwhitt została aktywną członkinią brytyjskiej grupy MARS, zajmującej się badaniami nad architekturą modernistyczną. Wraz z podobnie myślącymi osobami rozwijała idee modernistycznego planowania urbanistycznego, nie w interpretacji Corbusiera, lecz w ramach zaadaptowanej koncepcji miasta-ogrodu i prac Patricka Geddesa. W latach 40. XX wieku Tyrwhitt publikowała również w „The Architect's Yearbook”, czasopiśmie założonym przez Jane Drew. Autorzy tego wydawnictwa rozważali, jak utopijne idee społeczne i estetyczne modernizmu lat 30. XX wieku mogłyby zostać wykorzystane do odbudowy brytyjskiego budownictwa po wojnie. Artykuł Mary Jacqueline Tyrwhitt otwierał pierwszy numer czasopisma w 1945 roku.

    Ward, S. Radziecki komunizm i brytyjski ruch planistyczny: racjonalne nauczanie czy utopijna wyobraźnia? s. 502.

    Moskwa w trakcie powstawania / E. Simon, S. Simon, W. A. ​​Robson, J. Jewkes. 1937. Wydanie przedrukowane, Abingdon; Nowy Jork: Routledge, 2014. s. XII.

    Taylor, N. Zagadka lorda Marleya: Nicole Taylor bada życie angielskiego par w Żydowskim Regionie Autonomicznym Stalina // Jewish Quarterly. 2005. Lato. Numer 198.

    Dodd, K. Planowanie w ZSRR // Journal of the Institute of Urban Planning. 1933. Nr 20. S. 34.

    5 Webb S., Webb B. Komunizm radziecki: nowa cywilizacja? 2 tomy. Londyn: Longmans, Green, 1935. W wydaniu z 1937 roku usunięto znak zapytania w tytule.

    6 Angielscy architekci przybyli do kraju // Krasnaja Gazieta. 1932. 9 lipca. Wydanie wieczorne. S. 2.

    Spotkanie architektów ze Związku Radzieckiego i Wielkiej Brytanii // Krasnaja Gazieta. 19 lipca 1932. Wydanie wieczorne. Strona 2.

    Archiwum zdjęć Yerbury'ego znajduje się w London Architectural Association.

    Książka F. Yerbury'ego „Impressions of Russia”, s. 124.

    10 Tamże. S. 128.

    11 Tamże. S. 117.

    12 RIBA. Archiwum Jacqueline Tyrwhitt. Pudełko 63.

    Shoshkes, E. (2009) analizuje wpływ Jacqueline Tyrwhitt na transnarodowe debaty na temat nowoczesnego planowania i projektowania urbanistycznego w latach 1941–1951. Artykuł został opublikowany w Urban History, tom 36, nr 2, strony 265.

    Tyrwhitt, J. (2009). Urban Planning: The Architectural Yearbook. Tom 1. Londyn: Elec, 1945. S. 11.

    Zobacz także:

    • Pałac Rad w Moskwie miał być niezwykłą konstrukcją architektoniczną, symbolizującą potęgę i ambicje władzy radzieckiej. Projekt, opracowany w latach 30. XX wieku, został pomyślany jako monumentalny kompleks, który miał zająć centralne miejsce w stolicy. Koncepcje architektoniczne obejmowały wykorzystanie najnowszych technologii i materiałów, aby stworzyć budynek zarówno majestatyczny, jak i funkcjonalny.

      Głównym elementem konstrukcji miała być ogromna kolumnada, podkreślająca znaczenie miejsca. Przestrzenie wewnętrzne miały obejmować sale konferencyjne, sale wystawowe i różnorodne biura administracyjne. Dodatkowo wokół budynku zaplanowano rozległe place i tereny parkowe, tworząc harmonijną przestrzeń publiczną.

      Jednak pomimo ambitnych planów, projekt nigdy nie został w pełni zrealizowany, a Pałac Rad pozostał jedynie w fazie koncepcyjnej. Mimo to jego idee i projekty nadal budzą zainteresowanie i dyskusje wśród historyków i architektów.

    • Pięć słynnych projektów architekta Le Corbusiera.
    • Wspaniałość i wyrafinowanie: 5 niezwykłych dzieł Very Muchiny

    Ekspert od projektowania graficznego: droga do Profesjonalizm

    Opanujesz proces tworzenia elementów identyfikacji wizualnej i rozwiązań graficznych dla firm. Stworzysz portfolio, które zaprezentuje Twój unikalny styl i potwierdzi Twoje kompetencje projektowe. Da Ci to szansę na rozpoczęcie kariery zarówno w studiu, jak i jako freelancer.

    Dowiedz się więcej