Rozwój

Jak komentatorzy sportowi żegnają się ze swoimi słuchaczami

Jak komentatorzy sportowi żegnają się ze swoimi słuchaczami

Myślisz o nowym zawodzie, ale nie wiesz, od czego zacząć? Dowiedz się, co Ci odpowiada: IT, design, tworzenie gier, zarządzanie czy marketing. Skorzystaj z bezpłatnego doradztwa zawodowego.

Dowiedz się więcej

Wiktor Gusiew osiągnął szczyt swojej kariery, ale nie można tego powiedzieć o wielu rosyjskich piłkarzach. Los chciał, że ten komentator stał się głosem najbardziej druzgocących porażek reprezentacji. Jego komentarz stał się symbolem momentów, w których oczekiwania rozmijały się z rzeczywistością, odzwierciedlając nastrój kibiców i atmosferę na stadionach. Gusiew, profesjonalista, zawsze zachowywał obiektywizm i emocjonalność, co umocniło jego pozycję w dziennikarstwie sportowym.

Petycja wzywająca do zawieszenia Gusiewa w transmisjach została opublikowana na platformie Change.org.

Wszyscy kibice naszej reprezentacji wiedzą, że komentarze Viktora podczas meczów często kończą się remisem lub porażką drużyny. Ta opinia została wyrażona w petycji, która podkreśla wpływ komentatora na wyniki meczów.

W 2017 roku Viktor Gusiew wydał swoją autobiografię „Pechowiec”. Zaczął pisać książkę w szpitalu, do którego trafił po wypadku. Podczas spaceru po peronie niespodziewanie się zawalił, powodując złamanie trzech kręgów. Pomysł napisania książki podsunął mu lekarz, który pomógł mu nawet w napisaniu początku historii.

Rozpocznij swoją książkę z myślą, że masz szczęście. W przeciwnym razie, gdybyś upadł zaledwie dwa centymetry na bok, twoje życie mogłoby się diametralnie zmienić i skończyłbyś na wózku inwalidzkim. Te słowa lekarza utkwiły Gusiewowi w pamięci i stały się ważnym przypomnieniem kruchości ludzkiego życia i znaczenia szczęścia w naszym istnieniu.

Nieszczęście komentatora może wynikać z faktu, że jego słynne pożegnalne zdanie zostało użyte przez wielu, w tym Andrieja Małachowa. Jednak to Wiktor Gusiew jako pierwszy wypowiedział to pamiętne „Dbaj o siebie” w ramach swojego ekranowego pożegnania. Komentator żałuje, że nie wpadł na pomysł, by opatentować to wyrażenie.

Gusew podzielił się swoimi przemyśleniami na temat wyboru wyjątkowego przemówienia pożegnalnego w kontekście trudnej sytuacji lat 90. Zauważył, że w chwili, gdy w powietrzu unosił się niepokój, tęsknił za czymś wyjątkowym. W gruncie rzeczy jego pożegnanie nawiązywało do amerykańskiego zwrotu „Take care!”, choć w tym kontekście nie miało ono tak głębokiego znaczenia. Można je raczej postrzegać jako coś w rodzaju prostego „Bye!”.

W zeszłym roku znany komentator został zaproszony do poprowadzenia losowania Pucharu Rosji w piłce nożnej. W czasie pandemii Gusiew postanowił zmodyfikować swoje hasło i zwrócił się do publiczności z ostatnim apelem: „Uważajcie, ostrzegałem was dawno temu!”. Ta wiadomość stała się aktualnym przypomnieniem o tym, jak ważne jest zdrowie i bezpieczeństwo w trudnych czasach.

Jak w filmach

Wasilija Utkina i Wiktora Gusiewa łączą nie tylko podobne nazwiska, ale także wspólne osiągnięcia zawodowe w świecie dziennikarstwa sportowego. Obaj komentatorzy ugruntowali swoją pozycję jako wybitni specjaliści w dziedzinie relacjonowania sportu, wnosząc do swojej pracy unikalny styl i dogłębne zrozumienie dyscypliny. Ich kariery odzwierciedlają wysokie standardy komentatorskie, co czyni ich postaciami interesującymi dla szerokiego grona odbiorców.

Zdjęcie: Oficjalna strona Wasilija Utkina na Instagramie*

Sport Prezenter, Vladimir Utkin, znany jest ze swojego charakterystycznego zwrotu „Graj w piłkę”, który wypowiada na zakończenie każdego meczu. W jednej ze swoich audycji Utkin stworzył szczególnie pamiętne zakończenie. Podczas meczu finałowego Argentyna-Serbia, który zakończył się przekonującym zwycięstwem Argentyńczyków, mistrzowsko połączył swoją tradycyjną frazę z pożegnalnym akcentem kolegi. Utkin zauważył: „Gdybym był na miejscu reprezentacji Serbii, powiedziałbym: »Uważajcie na siebie«, ale dziś jestem po stronie reprezentacji Argentyny, więc powiem: »Grajcie w piłkę!«”. To stwierdzenie podkreśla jego profesjonalizm i pasję do piłki nożnej, a także umiejętność znajdowania oryginalnych podejść w swoich reportażach. Dwóch znanych komentatorów, znanych z pamiętnych pożegnalnych zwrotów, połączyło kiedyś siły, aby stworzyć wspólny reportaż. Jednak zamiast wydarzenia sportowego, komentowali proces parkowania samochodu. To wyjątkowe wydarzenie odbyło się w ramach programu Evening Urgant, dodając wyjątkowego smaku i oryginalności standardowym reportażom telewizyjnym.

Utkin przyznaje, że jego słynne zdanie powstało w zupełnie zwyczajnej sytuacji.

Dziennikarz wspomina, że ​​pożegnanie nastąpiło zupełnie przypadkowo. Potrzebował jakiegoś sposobu na zakończenie rozmowy i właśnie tak je powiedział.

Władimir Stognienko jest obecnie jednym z najpopularniejszych komentatorów sportowych. Komentował dwa kluczowe wydarzenia ostatnich lat: finały Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Kończąc swoje relacje, Stognienko niezmiennie podkreśla frazę „Żegnaj i powodzenia”. Zapytany o znaczenie tego zwrotu, udostępnił link do strony internetowej IMDb poświęconej filmowi, gdzie można znaleźć film „Dobranoc i powodzenia”. Historia dziennikarza Edwarda Murrowa, opowiedziana w filmie, prawdopodobnie zainspirowała komentatora do zastosowania tej formuły pożegnalnej. Stognienko stał się symbolem profesjonalizmu w dziennikarstwie sportowym, a jego styl pozostaje wzorem dla wielu aspirujących komentatorów.

Czasami osoby bliskie komentatorom nie zawsze są zadowolone z ich komentarzy. Andriej Gołowanow, który relacjonuje łyżwiarstwo figurowe, hokej i piłkę nożną, kończy każdą relację słowami: „Żegnaj i mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy”. Mimo krytyki ze strony matki za użycie słowa „nadzieja”, Golovanov nadal powtarza tę frazę, która stała się jego znakiem rozpoznawczym.

Komentator Mistrzostw Świata FIFA 2018 i Igrzysk Olimpijskich dzieli się swoimi przemyśleniami na temat pracy w dziennikarstwie sportowym. Podkreśla, że ​​aby odnieść sukces w tej dziedzinie, trzeba być nie tylko profesjonalistą, ale także mieć wyjątkowe podejście. Wydarzenia sportowe wymagają od komentatorów szybkiej reakcji, dogłębnej znajomości gry i umiejętności przekazywania emocji widzom. Takie podejście pozwala na tworzenie angażujących i zapadających w pamięć komentarzy, które potrafią oczarować publiczność i uczynić mecz jeszcze bardziej emocjonującym. Profesjonalizm w komentarzu to nie tylko znajomość gry, ale także umiejętność interakcji z publicznością, co czyni każde wydarzenie wyjątkowym i niezapomnianym.

Kiedy chcesz to wszystko zakończyć

W reportażu czasami trzeba zmienić znane sformułowanie. Władimir Maslaczenko często żegnał się z widzami telewizyjnymi słowami: „Dziękuję za uwagę, dziękuję moim przyjaciołom za ich pracę, Władimir Maslaczenko był przy mikrofonie”.

Ramka: Channel One / YouTube

Po legendarnym finale Ligi Mistrzów, w którym Manchester United wyrwał zwycięstwo Bayernowi Monachium w zaciętym meczu w doliczonym czasie gry, komentator wypowiedział dziś kultowe słowa: „Eleganci kładą się, a wielcy triumfują. Tak wygrywa się wielkie bitwy”. Mecz stał się symbolem wytrwałości i ducha drużyny, pokazując, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach można osiągnąć sukces. Transmisja zapadła w pamięć nie tylko ze względu na dramaturgię, ale także emocje, jakie przeżywali widzowie, dzięki czemu ten finał stał się jednym z najbardziej pamiętnych w historii piłki nożnej.

Niektórzy komentatorzy mają dość powtarzających się fraz i wolą je archiwizować. Gieorgij Czerdancew kończył już swoje relacje frazą: „Miej dobry humor, bez względu na wszystko!”. Jednak w pewnym momencie prowadzący postanowił porzucić tę tradycję, tłumacząc, że po prostu mu się znudziła. Mimo to Czerdyncew pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych komentatorów, a jego reportaże zawierają wiele oryginalnych konstrukcji werbalnych.

Zdjęcie: osobista strona Gieorgija Czerdyncewa na Facebooku*

Po strzeleniu gola przez rosyjską reprezentację w meczu z Holandią na Mistrzostwach Europy 2008, Cherdantsev w przypływie emocji wykrzyknął: „Zamierzam to wszystko zakończyć!”. Chociaż zdanie to nie miało jasnego znaczenia, widzowie intuicyjnie zrozumieli, że prezenter chciał wyrazić swoją najgłębszą radość i zachwyt. Ten moment stał się ikoniczny dla wielu kibiców piłki nożnej i został zapamiętany jako przykład żywej, emocjonalnej reakcji komentatora na wydarzenia sportowe.

Zdjęcie: Oficjalna strona Siergieja Kriwocharczenki na Instagramie*

Słowa komentatorów finałowych zazwyczaj wyrażają pozytywne nastawienie i nadzieję na przyszłość. Kibice często doświadczają porażek swoich ulubionych drużyn i w takich momentach słowa otuchy są szczególnie cenne. Słowa pożegnalne komentatora Siergieja Kriwocharczenki: „Żegnaj i niech wszystko będzie z tobą dobrze!” są szczególnie ciepłe i pozostawiają miły posmak. Tworzy atmosferę, w której nie chcesz się kłócić ani krytykować, a wręcz przeciwnie, inspiruje nowe nadzieje i oczekiwania.

Bezpłatne doradztwo zawodowe

Wykonaj krótki test i dowiedz się, który zawód jest dla Ciebie odpowiedni, a następnie spróbuj swoich sił w wybranej specjalizacji. Na koniec kursu odbędzie się spotkanie ze specjalistą ds. doradztwa zawodowego. Pomoże Ci on wybrać ścieżkę kariery.

Dowiedz się więcej