
Alexey Shpadaruk
Właściciel sieci pączków PON-PUSHKA i założyciel marki PON’S
Zaczynał w garażu w małym miasteczku liczącym 17 000 mieszkańców, a następnie rozwinął się w firmę, która otrzymuje 30 wniosków o franczyzę miesięcznie. W ciągu ostatnich 7 lat na Białorusi otwarto ponad 60 pączkarni. Ale Aleksiej na tym nie poprzestaje — rozwija firmę, wprowadzając ją na rynek międzynarodowy, otwierając lokale w Rosji i Azerbejdżanie.
Zaczynał w garażu w małym miasteczku liczącym 17 000 mieszkańców, a następnie rozwinął ją w firmę, która otrzymuje 30 wniosków o franczyzę miesięcznie. W ciągu 7 lat na Białorusi otworzyło się ponad 60 pączkarni. Ale Aleksiej na tym nie poprzestaje — rozwija firmę, wprowadzając ją na rynek międzynarodowy, otwierając lokale w Rosji i Azerbejdżanie.
Aleksiej powiedział:
„Pierwszym krokiem do promocji jest film, który sam nakręciłem i zmontowałem”: o promocji w mediach społecznościowych bez budżetu
— Aleksiej, powiedz nam, jak zacząłeś promować się w mediach społecznościowych?
Wszystko zaczęło się od założenia kont w mediach społecznościowych i znalezienia nazwy. Pierwszym krokiem do promocji jest film, który sam nakręciłem i zmontowałem. Film pokazywał pączki, sposób ich przygotowania i wnętrze lokalu. Miałem szczęście — algorytmy zadziałały i film odniósł sukces.
Film, od którego zaczęła się moja promocja w mediach społecznościowych. Źródło: pon_pushka.by
W latach 2018-2020 samodzielnie zarządzałam mediami społecznościowymi. Dopiero wtedy wzmocniłam swój zespół marketingowy, zatrudniając menedżera ds. marketingu w mediach społecznościowych (SMM). Obecnie nad marketingiem i promocją pracuje cały wewnętrzny zespół: projektanci, copywriterzy, marketingowcy, specjaliści ds. targetowania i specjaliści ds. SMM.
— Co przyniosło największe rezultaty na początku promocji?
Najlepiej sprawdziły się tagi w mediach społecznościowych. Na przykład relacja na Instagramie. W końcu otworzyliśmy pierwszą restaurację PON-PUSHKA w małym miasteczku pod Mińskiem – w Stołbcach. Dzięki tagom wieść o otwarciu rozeszła się po całym mieście.

Ważne jest, aby zrozumieć, że ludzie nie promowaliby produktu, gdyby nie był idealny pod względem smaku i wyglądu. Zaufanie gości, wzmianki na kontach osobistych i marketing szeptany są nieocenione.
Oczywiście, od czasu do czasu na Instagramie odbywały się również konkursy z nagrodami, polegające na oznaczaniu znajomych w komentarzach lub relacjach. Ludziom się to podobało, a liczba subskrybentów rosła. Po oznaczaniu produktów przez gości, konkursy były drugim czynnikiem napędzającym wzrost liczby subskrybentów.

Zbuduj udaną karierę, naucz się promować produkty i usługi na kursach marketingowych Skillbox.
Dowiedz się więcej— Powiedz nam, kiedy zacząłeś myśleć o pozycjonowaniu?
Od samego początku nie mieliśmy koncepcji drogich i pięknych wnętrz. Łatwo to wytłumaczyć: wszystko kręciło się wokół jednego produktu — pączka.
Na początku wymyśliłem i sam wdrożyłem ciekawą funkcję. Każdy, kto oznaczył nasze konto, otrzymał bezpośrednią wiadomość z pytaniem: „Podobało Ci się wszystko?”.
Minęło sześć lat, ale PON-PUSHKA nadal z namysłem zadaje to pytanie w odpowiedzi na każdy tag. Takie podejście pomaga szybko znaleźć i naprawić wszelkie wady.
— Tworzenie filmów, prezenty, strategia pozycjonowania — to musi być bardzo drogie. Czyli na początku były duże wydatki na SMM?
Nie, na początku oszczędzałem na wszystkim. Jedynymi kosztami były czas i prąd potrzebny do naładowania telefonu. Całe oprogramowanie było darmowe. Na przykład, sam zmontowałem film w CapCut. Nie korzystałem z pomocy twórców filmów ani menedżerów SMM.
„Wprowadziłem reklamę kontekstową, aby promować franczyzę za 100 dolarów i nie uzyskałem żadnych rezultatów”: reklama online czy offline
— Powiedz nam, czy korzystałeś z reklamy kontekstowej i targetowanej? Jakie przyniosła rezultaty i jakie były koszty?
Przez pierwsze dwa lata prowadzenia mojej restauracji nie korzystałem z żadnej z tych reklam. Problem w tym, że po sześciu miesiącach od otwarcia placówki uruchomiłem kampanię kontekstową, aby promować franczyzę za 100 dolarów. Nie przyniosło to żadnych rezultatów i nie próbowałem już więcej tej opcji.

Obecnie napływ zgłoszeń do otwarcia pod marką PON-PUSHKA wzrósł organicznie do około 30 zgłoszeń miesięcznie. Grupą docelową są ambitne osoby, które wypróbowały produkt w placówce i zdecydowały się na otwarcie firmy partnerskiej w swoim mieście.
— Czy obecnie korzystasz z reklamy targetowanej czy kontekstowej? Na czym się koncentrujesz?
Obecnie wykorzystujemy reklamę targetowaną do promowania nowych produktów w sieci detalicznej. Jednak wolumen reklam jest nadal niewielki. Koncentrujemy się bardziej na następujących metodach promocji:
✅ Polecenia ustne;
✅ Sponsorowanie wydarzeń;
✅ Wymiana z blogerami;
✅ Sztuczne chwyty informacyjne;
✅ Reklama zewnętrzna.
Nie korzystamy z kontekstu, ale mamy plany, aby to zrobić. Widzimy, że nasi koledzy z rynku aktywnie korzystają z tego narzędzia.
— A co z promocją offline? Z czego korzystasz i jakie były Twoje początkowe koszty?
Reklama offline to reklama zewnętrzna. Dzieli się na dwie części: warunkowo bezpłatną i płatną.
- Bezpłatna. Elewacje naszych lokalizacji zdobią jaskrawe szyldy, podświetlane panele i banery. Przywiązujemy dużą wagę do oświetlenia, aby przyciągać uwagę.

- Płatne.Cityboardy i banery uliczne sprawdzają się w bezpośrednim sąsiedztwie lokali. W obszarach przyległych dodatkowo rozstawiamy standy i promotora do rozdawania ulotek.
💡 Koszty reklamy przez pierwsze dwa lata były bliskie zeru. Wykorzystywaliśmy wyłącznie bezpłatne metody promocji i marketing szeptany – dla nas jest to najcenniejsza i najważniejsza metoda promocji. Marketing szeptany można również uruchomić sztucznie. Na przykład poprzez degustacje.
„Kiedy otrzymuję ofertę płatnego awansu, proszę współpracowników o podanie przewidywanej prognozy wyniku”: porady dla początkujących przedsiębiorców

— Myślałem o nieskutecznych metodach promocji i zdałem sobie sprawę, że nie ma żadnych. Wszystkie metody działają, jeśli są prawidłowo stosowane. Jestem zwolennikiem idei, że reklama działa, gdy jest kompleksowa i klient ma wiele punktów styku z marką.
— Jakich rad marketingowych udzieliłbyś początkującym przedsiębiorcom?
- Zdigitalizuj wszystkie środki zainwestowane w reklamę.Kiedy otrzymuję ofertę płatnej promocji, proszę współpracowników o przedstawienie prognozy spodziewanych rezultatów. Najlepiej, aby był to zysk netto za dany okres, uwzględniający wszystkie wydatki.
- Wybierz zintegrowane podejście.Można sobie na nie pozwolić, gdy firma stanie na nogi. Na wczesnym etapie lepiej oszczędzać pieniądze i wybierać metody stosowane w podobnych branżach. Ważne jest jednak rozróżnienie między kampaniami reklamowymi opartymi na wizerunku a kampaniami sprzedażowymi. Na początku mojej drogi, z wiedzą, którą posiadam teraz, starałbym się prowadzić lokalną reklamę opartą na sprzedaży. Ponieważ reklama oparta na wizerunku jest długoterminowa i nie zdąży się zwrócić, zanim przedsiębiorca zbankrutuje.
- Stwórz dobry produkt.Jeśli chodzi o promocję, podkreślałem marketing szeptany. Ale żeby to zadziałało, potrzebny jest dobry produkt. My mamy jeden – niesamowite pączki. Dlatego niektórym przedsiębiorcom wystarczy jeden produkt, aby osiągnąć sukces.
Opanuj zawód internetowego marketera dzięki Skillbox
Marketing internetowy. Odpowiada za promocję firm, produktów i usług online, pomagając klientom i produktom znaleźć się w sieci. To oni są prawdziwymi mediatorami biznesu: zyski firmy zależą dosłownie od ich pomysłów i profesjonalizmu. Za to marketerzy są gotowi dobrze płacić, nawet na początku.
Usuń dostęp
