Spis treści:

Zdobądź zawód: metodolog w dziedzinie programów edukacyjnych
Dowiedz się więcejPodczas konferencji SberUniversity zatytułowanej „Więcej niż edukacja” odbyła się sesja studiów przypadku na temat „Trendy w rozwoju edukacji: jak EdTech sprawia, że edukacja jest zorientowana na człowieka”. Wydarzenie obejmowało praktyczne przykłady z firm EdTech i uniwersytetów korporacyjnych. Uczestnicy podzielili się swoimi podejściami do wykorzystania technologii takich jak wirtualna rzeczywistość (VR), chatboty i inne nowoczesne narzędzia w procesach edukacyjnych. Prelegenci omówili również, jak obecny rozwój generatywnej sztucznej inteligencji może wpłynąć na przyszłość uczenia się.
Era cyfrowa: Nowe horyzonty w procesie edukacyjnym
Prelegenci podzielili się przykładami konkretnych zmian, które zaszły w wyniku wdrożenia technologii cyfrowych w procesach edukacyjnych ich organizacji.
Aleksander Fedyakov, dyrektor Szkoły 21, zauważył, że wraz z rozwojem internetu metoda uczenia się peer-to-peer ponownie zyskała na popularności. To podejście ma głębokie korzenie, ponieważ wymiana wiedzy między ludźmi istniała na długo przed pojawieniem się instytucji edukacyjnych. Ale co spowodowało jej odrodzenie we współczesnym świecie? Fedyakov przypisuje to tzw. „inflacji” informacji, wynikającej z powszechnego korzystania z internetu.
Według niego, ilość informacji niezbędnych do nauki różnych przedmiotów jest obecnie dostępna dla każdego, kto jej pragnie. W tym kontekście rola nauczyciela sprowadza się w dużej mierze do selekcji i filtrowania treści. Metoda uczenia się peer-to-peer, stosowana w szczególności w Szkole 21, pomaga również w selekcji publicznie dostępnych informacji, umożliwiając uczniom wspólne ich przetwarzanie i zrozumienie.
Aleksander Fedyakov metaforycznie opisuje proces uczenia się jako przesiewanie informacji przez „sito”, podkreślając, że dla każdej konkretnej umiejętności lub tematu można znaleźć odpowiednią osobę, z którą nauka będzie bardziej angażująca i komfortowa. Takie podejście stanowi bardziej elastyczną opcję w porównaniu z tradycyjną interakcją z jednym nauczycielem.
Aleksander Fedyakov zauważa, że Szkoła 21 wykorzystuje metody analityczne do analizy interakcji społecznych między uczniami na etapie selekcji. Umożliwia to tworzenie grup lub „plemion”, w których uczniowie mogą uczyć się wspólnie, wygodnie i komfortowo, na podstawie zidentyfikowanych skupisk. Ta struktura społeczna opiera się na zasadach matematycznych, a gromadzenie takich danych jest możliwe dzięki środowisku cyfrowemu, w którym kształceni są przyszli specjaliści IT.

Przeczytaj także:
Sześć rekomendacji dotyczących niematerialnej motywacji pracowników do szkolenia współpracowników.
Maria Mikhailyuk, kierująca Akademią Alfa-Bank, zauważyła, że jedną z istotnych zalet digitalizacji jest możliwość precyzyjnej oceny efektywności procesów edukacyjnych. W sektorze szkoleń korporacyjnych znacznie łatwiej jest określić zasadność inwestycji w programy szkoleniowe. Ponieważ zarówno proces szkoleniowy, jak i działania pracowników są obecnie prowadzone cyfrowo, możliwe jest gromadzenie różnorodnych wskaźników. Zmiany w tych wskaźnikach pozwalają ocenić, czy wzrosła produktywność pracowników po ukończeniu szkolenia, a także dają możliwość ilościowego określenia procentowej poprawy ich wyników.
Prelegenci podkreślili również, że nowoczesne technologie cyfrowe ułatwiają aktywne zaangażowanie studentów w proces nauki. Maria Mikhailyuk w szczególności wskazała Telegram jako ważne narzędzie w organizacji programów edukacyjnych. Komunikator ten pozwala utrzymać zainteresowanie odbiorców poprzez wiadomości wideo od wykładowców, a także poprzez publikowanie pytań do dyskusji i postów refleksyjnych oraz przeprowadzanie ankiet.
To prawda, że nowoczesne technologie cyfrowe dały początek nowym metodom nauczania, takim jak rzeczywistość wirtualna i różnorodne symulatory. Siergiej Łukaszkin, dyrektor Centrum Badań i Kształcenia „Technologie Cyfrowe w Edukacji” w Szkole Zarządzania Uniwersytetu Państwowego w Petersburgu, a także zarządzający projektami transformacji cyfrowej w VTB, podzielił się tym w kontekście przygotowań do wystąpień publicznych.
Według eksperta, rzeczywistość wirtualna jest najskuteczniejsza w rozwijaniu umiejętności wymagających jasnej sekwencji działań. Na przykład Uniwersytet Państwowy w Petersburgu opracował symulator przeznaczony do ćwiczenia umiejętności wystąpień publicznych. Ocenia on, jak dobrze student utrzymuje kontakt wzrokowy z wyimaginowaną publicznością, czy używa zbędnych słów i czy utrzymuje optymalne tempo. Inne podobne symulatory pomagają uczyć się algorytmów działania w sytuacjach awaryjnych lub podczas komunikacji z klientami zgłaszającymi podobne prośby.

Czytaj także:
Placówki edukacyjne, takie jak szkoły i uniwersytety, coraz częściej wprowadzają technologie rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej do procesu nauczania. Te innowacyjne podejścia tworzą immersyjne środowiska, które znacząco wzbogacają doświadczenie edukacyjne.
Rzeczywistość wirtualna (VR) pozwala uczniom zanurzyć się w całkowicie cyfrowych światach, gdzie mogą wchodzić w interakcję z różnymi obiektami i scenariuszami. Na przykład, w szkołach medycznych przyszli lekarze mogą ćwiczyć symulacje chirurgiczne, co pomaga im rozwijać praktyczne umiejętności w bezpiecznym środowisku. Z kolei w szkołach lekcje historii mogą przybierać formę wycieczek do starożytnych cywilizacji, pozwalając uczniom nie tylko uczyć się, ale także bezpośrednio „odwiedzać” ważne wydarzenia historyczne.
Rzeczywistość rozszerzona (AR) oferuje nieco inne podejście. Nakłada ona cyfrowe informacje na świat rzeczywisty, otwierając nowe horyzonty uczenia się. Uczniowie mogą na przykład używać tabletu lub smartfona do oglądania modeli 3D, które ożywają na stronach podręczników. Dzięki temu nauka staje się bardziej wizualna i interaktywna, co z kolei może zwiększyć motywację i zainteresowanie przedmiotami.
Wprowadzenie VR i AR do procesu edukacyjnego nie tylko urozmaica metody nauczania, ale także sprzyja głębszemu zrozumieniu materiału, rozwijając krytyczne myślenie i umiejętności praktyczne uczniów.
Z kolei Siergiej Łukaszkin uważa, że prawdziwe opanowanie wystąpień publicznych wymaga pracy z żywym nauczycielem. Osiągnięcie poziomu wybitnego mówcy w wirtualnej rzeczywistości jest niemożliwe, chociaż rozwinięcie podstawowych umiejętności jest jak najbardziej możliwe. Ekspert zauważył również, że czasami wykorzystanie rzeczywistości wirtualnej nie jest uzasadnione, ponieważ uczniowie mogą z powodzeniem zapamiętywać niezbędne czynności na podstawie filmów wideo lub materiałów tekstowych.
Perspektywy edukacji w erze sztucznej inteligencji
Podczas dyskusji uczestnicy wielokrotnie wspominali o generatywnej sztucznej inteligencji, podkreślając, że pokłada się w niej wygórowane oczekiwania.
Uczestnicy zgodzili się, że sztuczna inteligencja ma potencjał, aby w przyszłości zmienić system edukacji, w szczególności dzięki możliwości opracowania prawdziwie zindywidualizowanych ścieżek edukacyjnych. Jednak, jak zauważyła Marianna Snigireva, prezes Netology, zebranie danych niezbędnych do zrozumienia, jak te ścieżki powinny być kształtowane i jak sprawić, by proces uczenia się był jak najbardziej efektywny dla każdej osoby, może zająć kilka lat. Obecnie nawet firmy EdTech nie dysponują informacjami niezbędnymi do efektywnego zarządzania nauką cyfrową i dostosowywania kursów do indywidualnych potrzeb uczniów.

Przeczytaj także:
Sztuczna inteligencja w edukacji: analiza praktycznych przykładów.
Według ekspertów, w nadchodzących latach sztuczna inteligencja w edukacji będzie skuteczna przede wszystkim w rozwiązywaniu konkretnych problemów. Maria Michajluk podkreśliła na przykład, że generatywne sieci neuronowe doskonale sprawdzają się w tworzeniu kursów edukacyjnych w różnych formatach: tekst można łatwo przekonwertować na plik audio z dowolnym głosem, a także tworzyć filmy z cyfrowym nauczycielem.
Aleksander Fedjakow zauważył, że chatboty wykorzystujące sztuczną inteligencję znacząco ułatwiają specjalistom z różnych dziedzin przezwyciężanie strachu przed pustą stroną. Jeśli problem okazuje się trudny do natychmiastowego rozwiązania, zawsze można zwrócić się do sztucznej inteligencji po pomysły. Chociaż nie dostarczy ona ostatecznych rozwiązań, sugerowane przez nią materiały będą stanowić dobrą podstawę do dalszej pracy. Inni eksperci również zgodzili się, że wykorzystanie tego narzędzia będzie miało pozytywny wpływ.
Tylko Wiaczesław Jurczenkow zasugerował, że chatboty mogą stać się swego rodzaju „księgą rozwiązań”, co umożliwi interakcje międzyludzkie za pośrednictwem podpowiedzi, czyli zapytań do generatywnych sieci neuronowych. Nasuwa się pytanie: czy sytuacja podobna do efektu Google może się powtórzyć, w której ludzie łatwiej skorzystają z wyszukiwarki lub chatbota niż poświęcą czas na samodzielne myślenie?
Mimo to większość uczestników badania uważa, że wykorzystanie sieci neuronowych w środowisku zawodowym jest akceptowalne. Maria Mikhailyuk podkreśliła, że biorąc pod uwagę niedobór siły roboczej w różnych branżach, jest to wręcz konieczne. W miejscach, gdzie brakuje specjalistów, warto delegować rutynowe zadania sieciom neuronowym.

Przeczytaj także:
Jakie umiejętności zdobyli asystenci AI w dziedzinie edukacji?
Generatywne sieci neuronowe znajdują zastosowanie w procesie edukacji dorosłych. Marianna Snigireva podzieliła się swoją opinią na temat znaczenia chatbotów we wsparciu studentów. Wszyscy uczestnicy zauważyli, że nauka asynchroniczna, w której studenci są pozostawieni sami sobie z nagranym wcześniej materiałem, stanowi poważne wyzwanie dla utrzymania motywacji. Nawet dojrzali studenci z jasno określonymi celami mogą napotkać trudności bez kogoś w pobliżu, kto mógłby monitorować ich postępy i odpowiadać na wszelkie pojawiające się pytania. Niestety, tutorzy i instruktorzy kursów online nie zawsze są w stanie szybko odpowiedzieć na wszystkie prośby studentów. Snigireva zauważa, że Netologia często spotykała się z przypadkami, w których nawet na podstawowe pytania można było odpowiedzieć dopiero po jednym dniu. Doprowadziło to do tego, że studenci byli zmuszeni odkładać zadania praktyczne, ponieważ nie byli w stanie ich ukończyć bez wyjaśnień. W związku z tym chatbot, który pierwotnie został stworzony do obsługi żądań administracyjnych, takich jak instrukcje dotyczące platformy, został dodatkowo przeszkolony.
Obecnie sztuczna inteligencja potrafi obsłużyć 70% pytań zadawanych przez studentów. Dotyczą one głównie prostych problemów technicznych, na które napotykają podczas odrabiania prac domowych w różnych aplikacjach. Okazuje się, że zdecydowana większość tych zapytań jest standardowa i można je szybko rozwiązać za pomocą uczenia maszynowego.
Na trudniejsze pytania, które pozostały, odpowiadają tutorzy i instruktorzy. Ze względu na mniejszą liczbę pytań, proces ten nie trwa dłużej niż dziesięć godzin. Tym samym liczba czynników demotywujących na kursach zmalała.
Powody, dla których technologie edukacyjne mogą nie spełniać oczekiwań
Podczas wydarzenia Wiaczesław Jurczenkow, moderator i kierownik Centrum Badań nad Technologiami Edukacyjnymi na Uniwersytecie Sber, poprosił prelegentów o krótkie opisanie, jak aktywnie ich organizacje integrują technologie cyfrowe z procesem edukacyjnym, a także w jaki sposób je wybierają i wykorzystują.
Niektórzy obserwatorzy zauważyli, że technologie cyfrowe rzeczywiście stały się częścią procesu edukacyjnego, ale nie przyniosły fundamentalnych zmian. Porównanie stanu faktycznego z wcześniejszymi prognozami może być rozczarowujące. Postęp technologiczny wydaje się mieć niewielki wpływ na proces uczenia się.
Na przykład Maria Michajluk zauważyła, że gdyby kilka lat temu zapytano ją, jak jej zdaniem technologia, w tym technologia cyfrowa, wpłynie na edukację, przewidziałaby, że każdy będzie miał chip umożliwiający natychmiastowy transfer wiedzy i umiejętności. Jednak rzeczywistość jest taka, że to się jeszcze nie stało, a proces edukacyjny nadal odbywa się w tradycyjnym formacie.
Dlaczego istnieje rozdźwięk między przewidywaniami dotyczącymi technologii a ich rzeczywistą implementacją? Marianna Snigireva zauważyła, że jednym z powodów mogą być początkowo zawyżone oczekiwania. Ludzie mają tendencję do myślenia, że nowa innowacja natychmiast zmieni ich codzienne życie. Przeciążenie informacyjne dotyczące nowoczesnych technologii może również odgrywać pewną rolę. Mówiąc najogólniej, wiele doniesień o innowacjach to po prostu szum medialny, a kiedy zaczynają być one stosowane w praktyce, rzeczywiste rezultaty często okazują się rozczarowujące. Jak podkreślają przykłady przytoczone przez prelegentów, nowe technologie prowadzą do zmian w komunikacji, uczeniu się i metodach oceny, a nie do nagłej rewolucji.
Marianna Snigireva wskazała kolejny powód, dla którego transformacja technologiczna w edukacji nie osiągnęła oczekiwanej skali. Zauważyła, że uczenie się nie jest jeszcze w pełni zintegrowane z metaświatami i wirtualną rzeczywistością. Jedną z głównych przeszkód jest wysoki koszt urządzeń VR. Technologia ta nie została powszechnie przyjęta nawet w obszarach, w których korzyści płynące z wirtualnego szkolenia są oczywiste. Na przykład studenci medycyny często uczą się pracy z prawdziwymi pacjentami, szkoląc ich na wirtualnych salach operacyjnych, ale takie możliwości nie są dostępne wszędzie. Aby innowacyjne rozwiązania mogły skutecznie się rozwijać, ich koszty muszą być przystępne.
Siergiej Łukaszkin wysunął inną hipotezę. Uważa, że wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań technologicznych do procesu edukacyjnego może nie mieć znaczącego wpływu na ogólną sytuację ze względu na nawyki i ugruntowane podejście specjalistów pracujących w tej dziedzinie.
Wykładowcy wychowani i przeszkoleni w tradycyjnym środowisku informacyjnym mają trudności z wyobrażeniem sobie, jak przejść od formatu konwencjonalnych wykładów i cotygodniowych seminariów do korzystania z materiałów wideo i symulatorów cyfrowych.
Co więcej, eksperci są przekonani, że zmiany w systemie edukacji są niepotrzebne. Skoro tradycyjne metody nauczania przetrwały wieki, świadczy to o ich skuteczności. Jednak wraz z pojawieniem się nowych pokoleń sytuacja zaczyna się zmieniać – młodzi ludzie, którzy dorastali w erze cyfrowej, starają się włączyć je do swojej praktyki edukacyjnej.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o edukacji, koniecznie zasubskrybuj nasz kanał na Telegramie!
Przeczytaj również:
- „Najskuteczniejsze rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji opierają się na sprawdzonych metodach pedagogicznych”.
- Punkt widzenia: „Rewolucja w edukacji nie nastąpi”.
- Technologie cyfrowe znacząco wpłynęły na nasze postrzeganie rutynowych i monotonnych zadań, czyniąc je mniej tolerancyjnymi. W erze, gdy informacje i rozrywka są na wyciągnięcie ręki, jesteśmy przyzwyczajeni do natychmiastowej gratyfikacji i szybkich rezultatów. To prowadzi do utraty cierpliwości do zadań wymagających czasu i wytrwałości.
W obliczu ciągłych powiadomień i strumieni danych pochodzących z urządzeń mobilnych i komputerów, nasza uwaga staje się rozproszona. Przyzwyczajamy się do szybkich i natychmiastowych reakcji, co utrudnia nam realizację mniej angażujących zadań. W rezultacie żmudne procesy, które kiedyś mogły być częścią codziennego życia, teraz wydają się ciężarem.
Co więcej, środowisko cyfrowe stwarza iluzję, że każde działanie musi przynosić natychmiastowe rezultaty. Takie nastawienie rodzi niecierpliwość i chęć unikania zadań wymagających długoterminowego zaangażowania. Dążymy do tego, co szybkie i łatwe, co nieuchronnie utrudnia nam radzenie sobie z rutynowymi obowiązkami. W ten sposób wpływ technologii na nasze zachowanie i postrzeganie pracy stał się widoczny i namacalny, zmieniając sposób, w jaki podchodzimy do codziennych zadań.
- Sześć zaawansowanych trendów w szkoleniach pracowników na lata 2023–2024.
Specjalista ds. opracowywania programów nauczania
Opanujesz cały proces tworzenia produktu edukacyjnego od podstaw. Nauczysz się tworzyć programy nauczania zarówno dla kursów online, jak i offline. W rezultacie staniesz się wszechstronnym specjalistą, zdolnym nie tylko do uruchomienia własnego projektu, ale także do objęcia stanowiska metodyka w dużej organizacji.
Dowiedz się więcej
