Szkolenia Korporacyjne

Jak znaleźć pracę w Europie jako metodyk i specjalista ds. L&D

Jak znaleźć pracę w Europie jako metodyk i specjalista ds. L&D

Naucz się: Zawód metodysta z Od zera do PRO

Dowiedz się więcej

Etap poszukiwań: Jak szukałem pracy za granicą

Zacząłem szukać pracy za granicą w 2020 roku, jeszcze zanim poważnie rozważałem przeprowadzkę. Było to raczej przyjemne doświadczenie niż cel. Aplikowałem na stanowiska w międzynarodowych firmach, traktując rozmowy kwalifikacyjne jako okazję do szkolenia. Mój poziom znajomości języka angielskiego pozwalał mi uczestniczyć w tych procesach, ale szukałem głębszego zanurzenia i praktyki, więc kontynuowałem kursy i współpracę z tutorami.

Przygotowywałem się do próbnych rozmów kwalifikacyjnych z taką samą powagą, jak do prawdziwego poszukiwania pracy. Sprawdziłem firmę i obejrzałem samouczki wideo dotyczące przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej w języku angielskim. Nazywałem te rozmowy kwalifikacyjne darmowymi lekcjami angielskiego, co oczywiście było raczej żartem, mającym na celu rozładowanie napięcia, ale tak naprawdę to dobry trening w nauce języka.

Z każdym dniem moje pragnienie pracy w międzynarodowej firmie rosło. Rozważałem różne sposoby osiągnięcia tego celu i studia za granicą wydawały się najlepszym rozwiązaniem. Ta ścieżka pozwala mi zaadaptować się w nowym kraju, nawiązać przydatne kontakty i zdobyć dyplom, na który będzie zapotrzebowanie na lokalnym rynku pracy. Początkowo planowałem dokładnie taką opcję i udało mi się nawet zapisać na kanadyjski uniwersytet w 2021 roku. Niestety, odmówiono mi wizy studenckiej, co uniemożliwiło mi skorzystanie z tej opcji.

Pojawił się nowy pomysł: przeprowadzka do Europy, podróżowanie i praca zdalna. Stało się to możliwe dzięki corocznej „wizie dla cyfrowych nomadów” – jest ona wydawana w wielu krajach (około 50) freelancerom i pracownikom zdalnym, którzy chcą mieszkać w innym kraju. Aby uzyskać tę wizę, dochód musi spełniać określone wymagania, a wszystkie projekty zawodowe lub pracodawcy muszą być zlokalizowani poza granicami kraju. Takie podejście pozwala łączyć pracę z podróżami, otwierając nowe horyzonty rozwoju osobistego i zawodowego.

W marcu 2022 roku przeprowadziłem się do Estonii na wizie cyfrowego nomady, kontynuując pracę w Skillbox z Tallina. Kraj ten zrobił na mnie pozytywne wrażenie i zacząłem szukać możliwości rozwoju zawodowego. Jednak ograniczenia nałożone na Rosjan znacznie skomplikowały ten proces. W związku z tym byłem zmuszony szukać kraju, w którym mógłbym uzyskać wizę pracowniczą, która pozwoliłaby mi pracować lokalnie, a także zezwolenie na pobyt, a w przyszłości możliwość uzyskania obywatelstwa.

Wybierając kraj do zamieszkania, kierowałem się kilkoma kluczowymi kryteriami. Ważnymi aspektami były klimat, standard życia, możliwości ekonomiczne i infrastruktura społeczna. Brałem również pod uwagę uwarunkowania kulturowe, dostęp do opieki zdrowotnej i instytucji edukacyjnych. Te czynniki odegrały decydującą rolę w podjęciu decyzji, gdzie chcę budować swoje życie i karierę.

  • możliwość uzyskania stałego pobytu lub obywatelstwa w kraju pracodawcy;
  • możliwość przyjazdu jako para – tak aby partner również otrzymał wizę (lub zezwolenie na pobyt) z możliwością pracy;
  • kraj rozwinięty z kulturą cyfrową;
  • powszechniejszy język angielski.

Wybierając miejsce docelowe podróży z psem, ważnym czynnikiem są warunki importu zwierząt do kraju. Na przykład, jeśli planujesz podróż z Rosji do Australii, pamiętaj, że Twój pupil będzie musiał spędzić sześć miesięcy na kwarantannie, z dala od Ciebie. Należy wziąć tę okoliczność pod uwagę podczas organizacji podróży, aby zminimalizować stres zarówno dla zwierzęcia, jak i dla siebie.

Zdjęcie: archiwum osobiste Jewgieniji Rashchupkina

Azja nie jest dla mnie odpowiednia i nie wyobrażam sobie tam życia. Jednak kilka krajów europejskich idealnie spełnia moje oczekiwania. W rezultacie zawęziłam listę kandydatów do Holandii, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Jednak w Wielkiej Brytanii, pomimo licznych wakatów, pracodawcy nie odpowiadają tak chętnie na CV, prawdopodobnie ze względu na dużą liczbę lokalnych kandydatów. Dlatego skupiłam się na Holandii i Niemczech jako głównych opcjach poszukiwania pracy.

Chciałam pracować dla międzynarodowej firmy EdTech z biurem w Amsterdamie lub Berlinie, zajmując się innowacyjnymi produktami technologicznymi. Pozwoliłoby mi to wykorzystać moje dotychczasowe doświadczenie i rozwijać się zawodowo. Moje kryteria spełniały niezbędne wymagania: pracodawca musiał zapewnić możliwość uzyskania pozwolenia na pobyt, ponieważ jest odpowiedzialny za przetwarzanie dokumentów związanych z pozwoleniami na pracę w danym kraju. Ważna była również komunikacja w języku angielskim. Chociaż wynagrodzenie nie było moim priorytetem, nadal odgrywało znaczącą rolę, ponieważ istnieją wymagania dotyczące dochodów wymagane do uzyskania wizy pracowniczej. Pracodawcy rzadko publikują informacje o zarobkach, ale istnieją źródła pozwalające oszacować poziom dochodów w danym kraju lub mieście. Jedną z takich stron jest Glassdoor. W branży technologii edukacyjnych średnie wynagrodzenie waha się od 45 000 do 80 000 euro rocznie, co zapewnia komfortowy standard życia. Zazwyczaj jest to wystarczający do uzyskania wizy pracowniczej, chociaż wymagania różnią się w zależności od kraju. Na przykład w Holandii, aby uzyskać wizę, musisz zarabiać co najmniej 60 000 euro rocznie.

Przeczytaj również:

Twórcy kursów online stanowią ważną część ekosystemu edukacyjnego. Ich dochody mogą się różnić w zależności od doświadczenia, niszy i popularności kursów. Średnio programiści mogą zarabiać od kilkuset do kilku tysięcy dolarów miesięcznie.

Praca programisty kursów online obejmuje kilka kluczowych etapów. Po pierwsze, konieczne jest przeprowadzenie badań rynku i zidentyfikowanie odpowiednich tematów, które zainteresują grupę docelową. Następnie następuje tworzenie treści edukacyjnych: tworzenie lekcji wideo, pisanie materiałów tekstowych i przygotowywanie interaktywnych zadań. Ważne jest również uwzględnienie funkcji platformy, na której kurs będzie hostowany, aby zapewnić łatwość użytkowania i dostępność dla studentów.

Po opracowaniu kursów, programiści zajmują się ich promocją. Obejmuje to tworzenie materiałów marketingowych, korzystanie z mediów społecznościowych i kampanie e-mailowe w celu przyciągnięcia studentów. Skuteczna promocja może znacznie zwiększyć liczbę studentów, a tym samym dochody.

Programiści kursów online monitorują również recenzje i oceny studentów, aby stale podnosić jakość treści i dostosowywać się do wymagań odbiorców. Dzięki temu ich praca jest nie tylko kreatywna, ale i analityczna. Ostatecznie, odnoszący sukcesy twórcy kursów online mogą stworzyć stabilne źródło dochodu, dostarczając wartościowe treści edukacyjne.

Moja strategia poszukiwań

Chociaż słyszałem niezliczone historie o ludziach, którzy spędzili sześć miesięcy, a nawet rok na poszukiwaniu pracy, czułem, że mnie to nie spotka. Jestem doświadczonym profesjonalistą i myślałem, że szybko znajdę odpowiednie stanowisko. Liczyłem na szczęście i wierzyłem, że moje umiejętności i wiedza pomogą mi w tym procesie.

Od samego początku było dla mnie jasne, że poszukiwanie pracy wymaga ciągłej uwagi i wysiłku, przez co praktycznie niemożliwe jest pogodzenie jej z moją główną pracą. Proces wyszukiwania i selekcji ofert pracy zajmuje dużo czasu, a przygotowanie do rozmów kwalifikacyjnych zajmuje równie dużo czasu. Czasami wysyłałem CV w obecnej formie, ale częściej starałem się dostosować je do specyficznych wymagań pracodawców. To zwiększa szanse na zatrudnienie i przyciąga uwagę rekruterów. W lipcu 2022 roku zdałam sobie sprawę, że muszę rzucić pracę, aby skupić się na znalezieniu nowej możliwości. Dzięki wsparciu męża udało mi się to zrobić i całkowicie poświęcić się temu procesowi. Moje poszukiwania ostatecznie zajęły cztery miesiące. Zanim odeszłam, przeszłam z tworzenia kursów do zarządzania projektami edukacyjnymi i zarządzania nimi. W Rosji pracodawcy mnie szukali, ale mój brak doświadczenia na rynku międzynarodowym sprawiał, że czułam się jak nowicjuszka. Postanowiłam się wycofać i rozejrzeć za stanowiskami związanymi z projektowaniem edukacyjnym. Po kilku rozmowach kwalifikacyjnych zdałam sobie sprawę, że to stanowisko nie odpowiadało moim ambicjom i poziomowi zawodowemu, ponieważ już z niego wyrosłam.

Zdjęcie: archiwum osobiste Jewgieniji Raszczupkiny

Podczas wywiadu skupiłem się na rozwiązaniach systemowych, a nie konkretnych zadań, ponieważ nie mogłem ograniczyć się tylko do tworzenia programów edukacyjnych. Co więcej, charakter pracy nie odpowiadał moim ambicjom. W Europie projektanci edukacyjni nie tylko opracowują kursy, ale także je projektują, pełniąc jednocześnie rolę programisty i projektanta. Ta dziedzina straciła moje zainteresowanie, a zajęcie miejsca kogoś innego byłoby błędem.

Podejście oparte na produktach do poszukiwania pracy okazało się dla mnie bardzo skuteczne. Każdy obszar postrzegam jako hipotezę, którą należy zweryfikować. Na przykład, jeśli moja hipoteza dotycząca ścieżki kariery w projektowaniu edukacyjnym nie potwierdzi się, po prostu kontynuuję poszukiwania i badam nowe możliwości. Ta metoda pozwala mi podejść do poszukiwań systematycznie i nie rozwodzić się nad porażkami, ale rozważyć inne opcje, które mogą być bardziej odpowiednie i obiecujące.

Drugim obszarem moich poszukiwań pracy było zarządzanie produktem. Chciałem zastosować podejście produktowe w praktyce i przyczynić się do rozwoju wysokiej jakości produktu edukacyjnego. Zacząłem aktywnie szukać ofert pracy w tej dziedzinie i było ich całkiem sporo, co stworzyło iluzję szybkiego znalezienia odpowiedniej oferty. Jednak to założenie się nie spełniło. Zostałem zaproszony na kilka rozmów kwalifikacyjnych na stanowiska menedżerskie, ale za każdym razem okazywało się, że stanowisko to lepiej sprawdziłoby się w roli marketingowca lub specjalisty ds. sprzedaży, który zajmowałby się otwieraniem i rozwojem nowych rynków. Nie mam jednak praktycznego doświadczenia w tych obszarach.

Pojawiła się trzecia hipoteza: wykorzystać moje doświadczenie w szkoleniach i rozwoju (L&D). Wcześniej pracowałem w dziale HR, gdzie pomagałem rozwijać talenty w dużych firmach i mam bogate portfolio udanych przypadków. To doświadczenie stanowiło podstawę moich historii z rozmów kwalifikacyjnych i ostatecznie przyniosło pozytywne rezultaty.

W ciągu czterech miesięcy złożyłem podania na 309 wakatów. Przy tak dużej liczbie aplikacji łatwo się pogubić, zwłaszcza gdy zaproszenia od pracodawców na rozmowy kwalifikacyjne nie zawsze wskazują, o jakie konkretne stanowisko się ubiegasz. Jeśli wysyłasz wiele aplikacji dziennie, szybko trudno jest zapamiętać szczegóły każdego wakatu. Aby uniknąć tej sytuacji, stworzyłem arkusz kalkulacyjny, w którym śledziłem wszystkie moje odpowiedzi, notując, kto odpowiedział i na jakim etapie interakcji byliśmy. To podejście nie tylko usprawniło proces poszukiwania pracy, ale także pomogło mi poczuć, że szukam aktywnie, a nie tylko bezmyślnie wysyłam CV.

Po licznych odpowiedziach i miesiącach poszukiwań pracy, naturalne jest odczuwanie niepokoju – jak długo jeszcze potrwa ten proces? Każda rozmowa kwalifikacyjna staje się prawdziwym wyzwaniem, a wyniki nie są dostępne od razu. Często słyszysz: „Odezwiemy się w przyszłym tygodniu”, ale w głębi duszy czekasz na jak najszybszą odpowiedź, która wyjaśni sytuację.

W pewnym momencie zaczynasz kurczowo trzymać się każdego ogłoszenia, mając nadzieję, że to właśnie ono będzie tym jedynym. Zwłaszcza gdy pracodawca odpowiada i zaprasza Cię na rozmowę kwalifikacyjną, masz wrażenie, że lada moment będziesz mógł wykazać się swoimi umiejętnościami i zdobyć pracę. Jednak proces rozmowy kwalifikacyjnej może być długotrwały i czasami, gdy docierasz do ostatniego etapu, okazuje się, że Twoje zgłoszenie zostało zignorowane lub wakat został zamknięty. Takie sytuacje mogą z pewnością powodować demotywację i brak pewności siebie.

Przeczytaj także:

Nowoczesne zawody w dziedzinie edukacji

Dziedzina edukacji stale się rozwija i Adaptacja do zmian społecznych i technologicznych. W ostatnich latach pojawiło się wiele nowych zawodów, które odzwierciedlają te zmiany i wymagają unikalnych umiejętności. Wśród nich znajdują się technolodzy edukacyjni, którzy opracowują i wdrażają nowoczesne technologie w procesie edukacyjnym. Edukatorzy specjalizujący się w nauczaniu na odległość cieszą się coraz większym zainteresowaniem, ponieważ edukacja online stale zyskuje na popularności. Trenerzy rozwoju zawodowego pomagają nauczycielom i uczniom osiągać cele zawodowe i uwalniać ich potencjał. Specjaliści ds. edukacji włączającej pracują nad tym, aby edukacja była dostępna dla każdego, niezależnie od indywidualnych potrzeb. Analitycy danych edukacyjnych wykorzystują statystyki i badania, aby ulepszać programy edukacyjne i zwiększać ich skuteczność. Projektanci programów nauczania opracowują kursy, które spełniają współczesne wymagania i zainteresowania uczniów. Specjaliści ds. uczenia się w wirtualnej rzeczywistości tworzą immersyjne doświadczenia dla uczniów, pozwalając im zanurzyć się w procesie uczenia się. Psychologowie edukacyjni pomagają w rozwiązywaniu problemów emocjonalnych i psychologicznych, które mogą pojawić się w trakcie uczenia się.

Ponadto konsultanci ds. polityki edukacyjnej analizują i opracowują strategie mające na celu poprawę jakości edukacji na poziomie krajowym i lokalnym. Te zawody ilustrują szeroki wachlarz możliwości w edukacji, które otwierają się przed profesjonalistami w kontekście postępu technologicznego i zmieniających się podejść do uczenia się.

Aktywnie szukałem ofert pracy na LinkedIn, który stał się moim głównym źródłem informacji o zatrudnieniu. Znalazłem bardzo niewiele interesujących ofert na innych platformach, takich jak Indeed i Glassdoor. Co więcej, na nieliczne oferty, na które aplikowałem, nie otrzymałem odpowiedzi. LinkedIn okazał się najskuteczniejszym narzędziem do znajdowania pracy w mojej dziedzinie.

W przypadku każdego ogłoszenia ważne jest, aby dostosować swoje CV do wymagań konkretnego stanowiska. Na przykład, nadając CV tytuł Specjalista ds. L&D lub Menedżer ds. Talentów i Rozwoju, możesz podkreślić swoją trafność. Chociaż stanowiska mogą być podobne, użycie nazwy stanowiska w tytule CV znacznie zwiększa szanse na otrzymanie odpowiedzi. Pomocne jest również zróżnicowanie tematyki CV. Jeśli ogłoszenie o pracę podkreśla konkretne obowiązki, podkreśl je w CV i dodaj odpowiednie słowa kluczowe. Pomoże to poprawić widoczność Twojego CV w zautomatyzowanych systemach selekcji kandydatów i przyciągnąć uwagę pracodawców.

W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że wyczerpałem już wszystkie możliwości ulepszenia mojego CV. W rezultacie stworzyłem dwie wersje: pierwszą skupioną na stanowisku kierownika projektu, a drugą na stanowisku ds. uczenia się i rozwoju (L&D). Oba dokumenty zawierają podobne informacje, ale podkreślają różne aspekty, które odpowiadają wymaganiom każdego stanowiska.

Inną skuteczną metodą poszukiwania pracy, z której korzystałem oprócz aplikowania na ogłoszenia o pracę, jest wysyłanie CV na zimno do dużych firm. Zaleca się, aby nie ograniczać się do jednego zgłoszenia, ale zrobić to kilka razy, aby zwiększyć szanse na zauważenie przez rekruterów. Jeśli jeden rekruter zignoruje Twoje CV, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobi to inny. Zastosowałem tę strategię dwukrotnie, wysyłając CV do Amazon i Booking. Takie podejście może poszerzyć Twoje możliwości zatrudnienia i doprowadzić do otrzymania nieoczekiwanych ofert.

W obu przypadkach zaproponowano mi rozmowy kwalifikacyjne, nawet kilkakrotnie, ale niestety do współpracy nie doszło. W Booking, pierwsze stanowisko wymagało od kandydata przebywania w Holandii i gotowości do podjęcia pracy bez konieczności relokacji.

Zdjęcie: archiwum osobiste Jewgieniji Rashchupkina

Drugie ogłoszenie o pracę nie było zgodne z moim doświadczeniem zawodowym. Nie przeszłam pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z działem HR w Amazon, która koncentrowała się na zasadach przywództwa. Jednak przygotowanie się do tej rozmowy okazało się cennym doświadczeniem.

Spośród 309 aplikacji otrzymałam informację zwrotną na temat 49 z nich, co daje 16% skuteczność. Były to zarówno rozmowy kwalifikacyjne, jak i zadania testowe, co sugeruje, że niektóre aplikacje prowadziły do ​​określonych działań.

Korzystając z arkusza kalkulacyjnego, mogłam zestawić statystyki dotyczące czasu odrzuceń i zaproszeń do następnego etapu. Średnio odrzucenia następują po 6 dniach, podczas gdy zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne następują nieco szybciej – po 5,2 dnia. Są jednak wyjątki: kiedyś otrzymałam odmowę trzy miesiące po złożeniu aplikacji. Dane te pomagają lepiej zrozumieć proces poszukiwania pracy i oczekiwania dotyczące odpowiedzi pracodawców.

Podczas pierwszego kontaktu z firmą, komunikacja zazwyczaj rozpoczyna się od wiadomości e-mail od specjalisty ds. HR z zaproszeniem do rozmowy telefonicznej. Rozmowa ta ma charakter głównie techniczny i obejmuje bardziej szczegółowe informacje o wakacie oraz omówienie wynagrodzenia. Gdy rekruter pyta o oczekiwania finansowe, zaleca się, aby nie udzielać bezpośredniej odpowiedzi, lecz sprecyzować poziom wynagrodzenia dla tego stanowiska.

Pierwsza rozmowa telefoniczna trwa nie dłużej niż 30 minut. W przypadku pozytywnego wyniku kandydat otrzymuje zadanie testowe, po którym umawiane jest spotkanie z potencjalnymi menedżerami. W niektórych przypadkach rozmowa ogranicza się do rozmowy z działem HR, zwłaszcza jeśli okaże się, że firma nie jest gotowa rozważyć kandydatów z zagranicy na to stanowisko.

Druga opcja rozmowy kwalifikacyjnej polega na tym, że na etapie odpowiedzi kandydat otrzymuje zadanie testowe. Aby kontynuować proces, musi je wykonać. Chociaż praktyka ta nie jest powszechna, zdarza się. Test jest zazwyczaj ograniczony czasowo, z czasem odpowiedzi na pytanie wynoszącym około 20 sekund. Kandydat musi szybko rozwiązać różne zadania, takie jak rozumowanie matematyczne lub przestrzenne. Ponieważ test jest przeprowadzany w języku angielskim, dla osób nieznających tego języka ważne jest nie tylko szybkie znalezienie rozwiązań, ale także szybkie zrozumienie sformułowań problemu. Przygotowałem się do tych testów z wyprzedzeniem, korzystając z kursów i symulatorów, które pomagają mi opanować rodzaje pytań i ich logikę. To znacznie zwiększa moje szanse na zdanie testu.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się dziwne, że specjalista ds. edukacji musi rozwiązywać różne zadania. Jest to jednak ważny krok w ocenie przydatności kandydata do danego profilu. Podczas procesu testowania pracodawcy zwracają uwagę na takie cechy, jak kreatywność i odporność na stres. Ponadto niektóre firmy oferują możliwość zapoznania się z wynikami testów, co może być przydatne w dalszym rozwoju zawodowym.

Rozmowy kwalifikacyjne odbywają się online. Przygotowywałam się do nich starannie, zgłębiając informacje o firmie i tworząc ściągawki oraz notatki. Pomimo mojego wysokiego poziomu znajomości języka angielskiego (C1), przed każdą rozmową kwalifikacyjną uczyłam się z native speakerem. Wysłałam jej opis stanowiska i moje CV, a ona zadawała mi pytania, symulując rolę specjalisty ds. HR. Chociaż jej pytania nie zawsze spełniały profesjonalne standardy branżowe, skutecznie pomagały mi przygotować się do ważnych rozmów.

Pomimo starannego przygotowania, nie zawsze da się pokonać bariery językowe. Na przykład, kiedyś rozmawiałam ze specjalistą ds. HR, który mówił z silnym irlandzkim akcentem. Z tego powodu nie zawsze rozumiałam jego słowa i często musiałam pytać ponownie. W końcu szczerze przyznałam, że jego akcent był bardzo interesujący, ale niektóre informacje pozostały niejasne. Zaśmiał się, ale niestety nie zaprosił mnie do kolejnego etapu rozmowy.

Były chwile, kiedy czułam się zagubiona. Na przykład, kiedyś musiałem przedstawić wyniki mojego zadania testowego – systemu motywacyjnego, który opracowałem dla studentów. Podczas prezentacji ciągle się potykałem i miałem trudności. Być może nie byłem wystarczająco dobrze przygotowany lub po prostu byłem bardzo zdenerwowany, ale doświadczenie było wyjątkowo nieprzyjemne. W rezultacie oblałem rozmowę kwalifikacyjną, a powodem były nie tylko moje umiejętności językowe, ale także fakt, że potencjalny pracodawca i ja nie mogliśmy znaleźć wspólnego języka: okazało się, że ich oczekiwania co do treści prezentacji były zupełnie inne.

Rozmowy kwalifikacyjne zazwyczaj obejmują standardowe pytania, takie jak rozmowa o sobie i swoim doświadczeniu zawodowym. Kandydaci często spotykają się z „pytaniami behawioralnymi”, które wymagają przypomnienia sobie sytuacji związanych z napiętymi terminami lub konfliktami. Chociaż przygotowanie się do takich pytań nie jest trudne, nie sposób przewidzieć, o co dokładnie zostaną zapytani. Na przykład w Amazonie często skupiają się na zasadach przywództwa. Podczas jednej z rozmów kwalifikacyjnych poproszono mnie o podanie przykładów sytuacji, w których wykraczałem poza zasady w pracy z klientami. Założyłem, że jest to związane z zasadą koncentracji na kliencie i odpowiednio odpowiedziałem. Jednak z reakcji rekruterów jasno wynikało, że oczekiwali bardziej szczegółowego przykładu „wow service”, który zrobi wrażenie na klientach. Nawet przy starannym przygotowaniu, podczas rozmowy kwalifikacyjnej mogą pojawić się nieoczekiwane trudności. Przygotuj przykłady, które pokażą Twoje doświadczenie i spełnią oczekiwania pracodawcy, aby zwiększyć swoje szanse na sukces. Model STAR pomógł mi odpowiedzieć na pytania zawarte w studium przypadku. Menedżerowie HR często korzystają z tego modelu do oceny historii kandydatów, ponieważ pozwala on na ustrukturyzowany i jasny opis sytuacji, unikając zbędnych szczegółów. Istota jest następująca: najpierw krótko zarysowujesz sytuację, następnie wyjaśniasz zadanie lub cel, po czym opisujesz swoje działania, a na koniec podsumowujesz, podkreślając rezultat. Taka struktura pomaga uczynić prezentację bardziej przekonującą i logiczną.

Zdjęcie: osobiste archiwum Jewgieniji Raszczupkiny

Zauważyłem, że wielu kandydatów nie interesuje na przykład poziom wykształcenia, wyniki testów z języka angielskiego czy wygląd portfolio. Znacznie ważniejsze wydaje się jasne opisanie doświadczenia, projektów, w których brałem udział, oraz wyzwań i sytuacji, z którymi się spotkałem. Pozwala to lepiej zrozumieć wartość, jaką mogę wnieść do firmy i jak moje doświadczenie wpisuje się w jej potrzeby.

W ciągu czterech miesięcy dwukrotnie dotarłem do końcowego etapu negocjacji zatrudnienia, ale nadal nie otrzymałem żadnej oferty pracy. Można to wytłumaczyć sytuacją międzynarodową, ale nie spotkałem się z negatywnym nastawieniem do siebie ani do Rosjan. Niektóre firmy po prostu nie brały pod uwagę kandydatów zagranicznych, co stało się oczywiste już podczas pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej. Wielu potencjalnych pracodawców wyraziło współczucie dla losu Rosjan.

Wyniki: Jak networking zmienił sytuację

W listopadzie 2022 roku doszedłem do wniosku, że zimne kontakty nie przynoszą rezultatów, więc powinienem skupić się na networkingu. Wykorzystanie kontaktów społecznych i zawodowych może znacznie zwiększyć szanse na znalezienie pracy. Networking nie tylko poszerza krąg znajomych, ale także zapewnia dostęp do ukrytych ofert pracy, które nie są publicznie ogłaszane. Aktywny udział w wydarzeniach branżowych i platformach internetowych pomoże Ci nawiązać ważne kontakty i zbudować pozytywny wizerunek w branży.

Przeanalizowałem swoje kontakty na LinkedIn, Facebooku i Telegramie, wśród osób pracujących lub mieszkających poza Rosją. Następnie zacząłem wysyłać wiadomości do znajomych z prośbą o pomoc: „Dzień dobry, szukam nowych projektów. Może ktoś, kogo znasz, potrzebuje pracownika? Oto moje CV, będę wdzięczny za wszelkie rekomendacje”. Odpowiedzi były zróżnicowane: wielu stwierdziło, że nie mają odpowiednich ofert, ale kilku zgodziło się polecić mnie swoim firmom. Oczywiście nie na każdą wiadomość otrzymałem odpowiedź.

Skontaktowałem się nie tylko z osobami, które znałem osobiście, ale także z tymi, z którymi miałem wirtualne kontakty. Od samego początku moich poszukiwań wyrobiłem sobie nawyk poznawania nowych osób, dodając je do moich sieci społecznościowych. Na przykład mogłem napisać: „Cześć! Planuję przeprowadzkę do Holandii i szukam specjalistów ds. HR lub L&D. Chętnie się z Państwem spotkam”. Zadawałem również pytania dotyczące pracy w konkretnych firmach. Na LinkedIn takie rozmowy są dość powszechne i wiele osób chętnie na nie odpowiadało. W większości przypadków odpowiedzi były ogólne, ale czasami udawało mi się zainicjować bardziej konkretną korespondencję. Wykorzystałem te kontakty w moich poszukiwaniach, a rezultaty były całkiem pozytywne.

Wśród osób, które odpowiedziały na moją prośbę o pomoc, była młoda kobieta z Holandii. Zaproponowała, że ​​przekaże moje CV do działu HR w swojej firmie. Skontaktowałam się z nią w piątek i nie spodziewałam się żadnych poważnych rezultatów, ale w poniedziałek odebrałam telefon z jej firmy. Okazało się, że firma miała wakat idealnie pasujący do mojego profilu. Szybko umówiłam się na spotkanie z prezesem na czwartek, bez konieczności zdawania testów wstępnych ani przystępowania do pracy.

Rozmowa była zaplanowana na 11:00 rano. Wcześniej postanowiłam wyprowadzić psa, ale po powrocie okazało się, że rozmowa już się zakończyła. Okazało się, że spotkanie było zaplanowane godzinę wcześniej, niż się spodziewałam, a ja pomyliłam godzinę z powodu przejścia na czas letni. Ta sytuacja mnie przeraziła; byłam bardzo zaniepokojona i natychmiast napisałam do działu kadr z przeprosinami i prośbą o przełożenie spotkania.

Mój menedżer był wyrozumiały i udało nam się do siebie zadzwonić tego samego wieczoru. Podczas rozmowy zaproponował mi nowe stanowisko, które jeszcze nie zostało ogłoszone. Mój poprzedni pracownik właśnie odszedł i od razu mnie zaintrygowało. Stanowisko idealnie pasowało: cele, forma pracy i projekty były o wiele bardziej angażujące. Z jednej strony praca obejmowała zadania, które znałam, ale z drugiej dawała możliwości dalszego rozwoju. Ta oferta była dla mnie doskonałą okazją do poszerzenia horyzontów i wykorzystania mojego doświadczenia w nowym, ciekawszym środowisku.

Pod koniec rozmowy mój menedżer powiedział, że jest zadowolony ze wszystkiego i wyraził chęć zaproponowania mi pracy. Nadal jednak miałam wątpliwości – czy to była tylko uprzejma odpowiedź? Doświadczyłam już podobnych sytuacji. Następnego wieczoru otrzymałam długo oczekiwany list z ofertą współpracy. Minęły już cztery miesiące od rozpoczęcia aktywnych poszukiwań i byłam zachwycona, gdy otrzymałam ofertę. Wielu uważa, że ​​sukces przychodzi przypadkiem, ale ja jestem przekonana, że ​​moja droga do niego była starannie zaplanowana i przygotowana. Podczas poszukiwań pracy zidentyfikowałam zadania, które mnie najbardziej interesowały, zdefiniowałam swój profil oraz zidentyfikowałam swoje mocne i słabe strony. Liczne zadania testowe i rozmowy kwalifikacyjne były ważną częścią tego procesu, przygotowując mnie do ostatecznego spotkania. Z przekonaniem zaprezentowałam swoje umiejętności i byłam w stanie wynegocjować warunki, które najlepiej odpowiadały moim oczekiwaniom. To doświadczenie było dla mnie cenne, ponieważ ostatecznie znalazłem firmę i pracę idealnie do siebie pasujące.

Zdjęcie: archiwum osobiste Jewgieniji Raszczupkiny

Dziewczyna, która poleciła mnie na to stanowisko, wkrótce poszła na urlop macierzyński i nie mogłam się z nią spotkać.

Pierwsze wrażenia z pracy i plany na przyszłość

W styczniu 2023 roku rozpocząłem nową pracę w Holandii jako kierownik projektu w Moovs Digital. Firma pomogła mi uzyskać roczną wizę pracowniczą, co jest standardowym okresem obowiązywania pierwszych umów. Jednak proces przetwarzania dokumentów trwał kilka miesięcy, więc moja przeprowadzka do kraju nastąpiła dopiero w marcu. W ciągu pierwszych tygodni musiałem poznać zespół i wykonywać swoje obowiązki zdalnie.

Moovs Digital jest częścią grupy firm Moovs, specjalizującej się w doradztwie edukacyjnym w różnych dziedzinach, w tym w sektorze publicznym i korporacyjnym. Firma oferuje szeroką gamę produktów, kładąc nacisk na rozwiązania cyfrowe. Opracowujemy kursy korporacyjne, a także tworzymy treści cyfrowe do celów marketingowych, w tym filtry AR, interaktywne przestrzenie 360 ​​stopni i animacje 3D. W naszym portfolio znajduje się również unikalny produkt – platforma LX i gra wieloosobowa, której celem jest zwiększenie sprzedaży i poszerzenie wiedzy. Większość naszych projektów obejmuje tworzenie kursów online i interaktywnych symulacji. Oferujemy usługi podobne do tych oferowanych przez dostawców szkoleń: analizujemy zapytania klientów, pozyskujemy materiały od ekspertów i pomagamy przekształcić je w wysokiej jakości programy szkoleniowe.

Zarządzam zespołem i go buduję, a także dbam o terminy realizacji projektów. Mój zespół składa się z dziesięciu specjalistów, w tym projektantów interfejsów użytkownika i grafiki 3D oraz twórców kursów. Większość zespołu znajduje się w Budapeszcie, ale większość naszych pracowników pochodzi z Holandii. Reprezentujemy różne kultury, ale jestem jedynym rosyjskojęzycznym członkiem zespołu.

Szybko zaadaptowałem się do nowej roli. W pierwszym tygodniu miałem okazję poznać zespół i przedstawicieli z innych działów. Pierwszego dnia miałem niespodziewane spotkanie z klientem, co było zaskoczeniem. Zakładałem, że komunikacja z klientami należy do obowiązków account managera, ale okazało się, że jest to również część moich obowiązków. Takie podejście ułatwia komunikację między klientami a wykonawcami, co przyczynia się do efektywniejszej pracy nad projektem.

Na początku było trochę przerażająco: miałam pytania, jak nawiązać komunikację i czy się zrozumiemy. Jednak spotkanie przebiegło pomyślnie i zobaczyłam, że osoby po drugiej stronie ekranu to menedżerowie tacy jak ja. Teraz nie mam żadnych trudności z takimi spotkaniami: relacje stały się ciepłe, a nawet mogę zaoferować dodatkowe usługi, które okażą się przydatne dla klienta. To przynosi korzyści zarówno naszej firmie, jak i klientowi.

Poza tym nie napotkałam żadnych trudności w pracy, w tym barier językowych. Moi koledzy z różnych krajów nie zawsze mówią płynnie po angielsku, ale bez trudu znajdujemy wspólny język. To „wielojęzyczne” doświadczenie jest dla mnie zaletą, ponieważ komunikacja z Amerykanami lub anglojęzycznymi czasami sprawiała, że ​​czułam się nieswojo z powodu mojej mowy.

Moi koledzy powitali mnie z serdecznością i szczerą radością – naprawdę potrzebowali kierownika projektu. Kiedy wiosną przyjechałam do Amsterdamu i spotkałam się z zespołem w biurze, moje wrażenia były pozytywne. Nawet jeśli komunikują się po holendersku, natychmiast przechodzą na angielski, gdy w pobliżu pojawia się ktoś mówiący wyłącznie w tym języku. Tworzy to atmosferę wzajemnego zrozumienia i wsparcia, co jest bardzo ważne dla efektywnej pracy w międzynarodowym zespole.

Zdjęcie: archiwum osobiste Jewgieniji Raszczupkiny

Dyskomfort w nowym kraju często wiąże się z codziennymi sprawami. Z jednej strony, istnieje potrzeba codziennej komunikacji w obcym języku i chęć sprawdzenia się w pracy. Z drugiej strony, istnieje potrzeba umeblowania mieszkania, ponieważ w Holandii mieszkania są często wynajmowane bez mebli, a także konieczność radzenia sobie z licznymi codziennymi obowiązkami. Oczywiście ten proces może być męczący, ale ważne jest, aby zrozumieć, że to tylko etap przejściowy, który trzeba pokonać.

Holandia znacznie różni się od Rosji tempem życia. Ceniona jest tu umiejętność planowania, zarówno pod względem zadań zawodowych, jak i urlopów. Podczas gdy w moskiewskim biurze dzień pracy często kończył się około godziny 20:00, w amsterdamskim biurze pracownicy nie zostają w pracy dłużej niż do 17:30. Warto jednak zauważyć, że dzień pracy zaczyna się tu wcześniej – około 8:00. Podkreśla to równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, która jest ważnym elementem holenderskiej kultury.

Na początku trudno było mi przystosować się do nowego trybu pracy, ponieważ moja aktywna faza pracy zazwyczaj zaczyna się o 17:00. Jednak takie podejście pomaga utrzymać koncentrację i dyscyplinę. Rozumiem, że wszystkie ważne zadania muszą zostać ukończone przed tą godziną. Jeśli coś pozostaje niedokończone, zawsze istnieje możliwość dokończenia tego w domu. Ten reżim sprzyja efektywnemu planowaniu i zarządzaniu czasem.

Obserwowane tutaj różnice w postawach są intrygujące. Ludzie nie dążą do ciągłego wyścigu o sukces ani do realizacji planów w rekordowym czasie. Wolą żyć w komfortowym tempie, czerpiąc radość z komunikacji z przyjaciółmi i bliskimi. Ten spokój przejawia się nie tylko w momencie, kiedy odchodzą od biurka, ale także w ich ogólnym podejściu do wykonywania zadań w pracy. Spokojne tempo pracy pozwala im skupić się na jakości, a nie na ilości. Taki styl życia sprzyja harmonii i satysfakcji, co z kolei pozytywnie wpływa na morale i produktywność.

Na spotkaniach często proponuję omówienie konkretnego tematu w przyszłym tygodniu. Jednak koledzy czasami sugerują przełożenie spotkania na dwa tygodnie później. W takich przypadkach zgadzam się i wyjaśniam: „Dobrze, umówmy się na spotkanie za dwa tygodnie”.

Atmosfera jest tu o wiele bardziej komfortowa w porównaniu z Moskwą, gdzie często pracowałem do późna w nocy. W tym nowym środowisku musiałem dostosować się do zmian.

Chociaż nie jestem bezpośrednio zaangażowany w tworzenie kursów, moje doświadczenie i wiedza w tej dziedzinie są przydatne. Dzielę się cennymi spostrzeżeniami z zespołem programistów, głównie projektantami interfejsów użytkownika, co pomaga mi ulepszać i udoskonalać kursy. Czasami podejmuję się konkretnych zadań; na przykład obecnie przygotowuję testy do kursów dla jednego z naszych klientów. Nie oznacza to, że nikt inny nie jest w stanie tego zrobić; po prostu wszyscy są teraz zajęci, a ja lepiej rozumiem ten proces. Moim celem jest zapewnienie wysokiej jakości treści edukacyjnych i poprawa ich efektywności dla użytkowników.

Chociaż nasi koledzy z dziedziny rozwoju uczenia się posiadają wysokie kompetencje, specyfika ich pracy może być różna. Nasz zespół składa się z konsultantów ds. uczenia się, którzy posiadają dogłębną wiedzę teoretyczną i kognitywną, a także wiedzę na temat efektywnej organizacji procesów uczenia się. Zawsze z przyjemnością omawiam z nimi kwestie zawodowe i szukam sposobów na ulepszenie programów edukacyjnych.

Większość mojej pracy koncentruje się na zadaniach organizacyjnych. Współpracuję z klientami, omawiam projekty i prowadzę burze mózgów. Monitoruję również stan realizacji różnych projektów i organizuję spotkania zespołowe, aby zapewnić efektywną współpracę.

Od sześciu miesięcy pracuję w Moovs Digital. Moja umowa jest na rok z możliwością przedłużenia, a w przyszłości może stać się stała. Poszukiwanie pracy było trudne, ale pokazuje, że nawet bez doświadczenia w projektach międzynarodowych, bez reputacji godnej zaufania i ugruntowanej marki osobistej, można osiągnąć sukces. Najbardziej przydatne umiejętności w tym procesie to znajomość języka angielskiego i umiejętność jasnego przedstawienia swojego doświadczenia.

Rosja ma wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów i inicjatyw edukacyjnych. Nasza szkoła wyróżnia się również unikalnym podejściem do rozwoju produktu. Jesteśmy przekonani, że możemy oferować konkurencyjne rozwiązania i innowacje na rynku międzynarodowym.

Koniecznie sprawdź dodatkowe materiały:

  • Dlaczego warto być „nowicjuszem” dla metodyka: rozmowa o modnym zawodzie
  • Jak młoda nauczycielka z Rosji podjęła pracę w singapurskiej szkole
  • Rosyjska edukacja na emigracji: jak to wyglądało
  • Jak uczą w nowoczesnych szkołach średnich za granicą: trzy przypadki

Sąd orzekł zakaz działalności Meta Platforms Inc. w Rosji związanej ze sprzedażą portali społecznościowych Facebook i Instagram. Decyzja ta opiera się na oskarżeniach o działalność ekstremistyczną, co uwypukla poważne konsekwencje prawne dla firmy w Federacji Rosyjskiej.

Zawód metodyka od podstaw do PRO

Doskonalisz swoje umiejętności w zakresie opracowywania programów nauczania dla kursów online i offline. Opanuj nowoczesne metody nauczania, ustrukturyzuj swoje doświadczenie i stań się bardziej pożądanym specjalistą.

Dowiedz się więcej