Spis treści:
Ludzie są zdezorientowani i nie wiedzą, czego się spodziewać
Według Bersina, miniony rok był W sferze politycznej i gospodarczej zaszły duże zmiany, które wpłynęły na stan psychiczny ludzi. Globalne badanie przeprowadzone przez organizację non-profit Six Seconds pokazuje, że świat wszedł w stan „emocjonalnej recesji”. Od 2019 roku inteligencja emocjonalna stale spada. Ludzie odczuwają coraz mniejszą satysfakcję z życia i empatię, a także mają coraz większe trudności z kontrolowaniem emocji i radzeniem sobie ze stresem, co zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego. Jest to szczególnie widoczne wśród pokolenia Zoomers – pokolenia urodzonego między 1997 a 2012 rokiem. Utrzymanie stabilności emocjonalnej i celu w niepewnym świecie okazuje się dla nich znacznie trudniejsze niż dla starszych pokoleń. Jednym z głównych źródeł stresu dla pracowników jest strach przed utratą pracy. Według badania przeprowadzonego wśród 240 000 pracowników przez międzynarodową agencję rekrutacyjną The Adecco Group, 40% respondentów wyraża obawy o bezpieczeństwo zatrudnienia. Głównym powodem tych obaw jest szybkie wdrażanie sztucznej inteligencji (AI). Pracownicy oczekują wsparcia ze strony pracodawców w postaci programów przekwalifikowania, które pomogą im utrzymać konkurencyjność na rynku pracy. Jednocześnie, według Bersina, pracodawcy zauważają, że pracownicy rzadziej odchodzą z pracy, a niewielu rozważa zmianę pracy w obecnej sytuacji gospodarczej.
Pracodawcy potrzebują pracowników pierwszej linii, podczas gdy zapotrzebowanie na menedżerów maleje
Według Bersina na rynku pracy występuje znaczna luka. Pracodawcy wykazują duże zainteresowanie pracownikami służby zdrowia, robotnikami fizycznymi, pracownikami budowlanymi i innymi pracownikami pierwszej linii, którzy bezpośrednio zajmują się produktami, świadczą usługi lub kontaktują się z klientami. Firmy dokładają wszelkich starań, aby przyciągnąć i zatrzymać taki personel. W coraz bardziej konkurencyjnym środowisku firmy opracowują strategie mające na celu poprawę warunków pracy i uczynienie jej bardziej atrakcyjną.
Pracownicy umysłowi, w tym pracownicy biurowi i osoby zajmujące się pracą umysłową, stoją przed poważnymi wyzwaniami na rynku pracy. Według marketera Josha Bersina, znalezienie nowej pracy staje się coraz trudniejsze dla marketerów, menedżerów sprzedaży i inżynierów. Od początku 2022 roku w sektorze IT doszło do licznych masowych zwolnień, które doprowadziły do utraty ponad 150 000 miejsc pracy. Problem ten nie ogranicza się do branży technologicznej; duże firmy, takie jak McDonald's, Disney i FedEx, również zwalniają setki pracowników. Bersin wskazuje, że głównymi czynnikami spadku liczby wolnych miejsc pracy dla pracowników umysłowych są rozwój sztucznej inteligencji i automatyzacja procesów biznesowych, co prowadzi do optymalizacji miejsc pracy i spadku popytu na tradycyjne zawody.

Bersin argumentuje, że obecna sytuacja uwypukla potrzebę nie tylko wdrożenia sztucznej inteligencji i automatyzacji przez firmy, ale także gruntownego przemyślenia organizacji miejsc pracy i procesów biznesowych w świetle AI. Ważne jest wspieranie wewnętrznej mobilności, adaptacyjności i ciągłego rozwoju, aby sztuczna inteligencja nie zastępowała ludzi, lecz współpracowała z nimi, rozszerzając ich możliwości i znacząco zwiększając wydajność. Takie podejście pozwoli firmom efektywniej wykorzystywać zasoby i osiągać wysokie wyniki na dynamicznie zmieniającym się rynku.
Sztuczna inteligencja rozwija się tak szybko, że ludzie muszą za nią nadążać
Według Josha Bersina, w ciągu zaledwie jednego roku zaobserwowaliśmy znaczącą zmianę – od wykorzystywania sztucznej inteligencji (AI) przez zaledwie 5% firm do jej wdrożenia przez 95% organizacji. Ten szybki wzrost zaskoczył wielu, co pociągnęło za sobą szereg wyzwań. Jednym z głównych jest brak przygotowania pracowników i menedżerów na takie zmiany. Może to prowadzić do trudności w zrozumieniu i wykorzystaniu nowych technologii. Brakuje również wykwalifikowanych specjalistów, którzy potrafią skutecznie wdrażać AI w procesy biznesowe. Ponadto wiele firm boryka się z problemami etycznymi i prawnymi związanymi z wykorzystaniem AI, które wymagają starannej analizy i regulacji. W rezultacie pomyślna integracja AI wymaga stworzenia odpowiedniej infrastruktury i przeszkolenia personelu, co jest kluczem do efektywnego wykorzystania technologii we współczesnym biznesie.
- Brak prądu i mocy obliczeniowej do obsługi sztucznej inteligencji. Według firmy analitycznej Deloitte, w 2025 roku centra danych obsługujące sztuczną inteligencję będą zużywać około 536 TWh, a do 2030 roku liczba ta podwoi się do 1065 TWh (dla porównania, rosyjska sieć energetyczna wytworzyła 1180 TWh energii elektrycznej w 2024 roku). Zapotrzebowanie na energię elektryczną rośnie przede wszystkim ze względu na powszechne wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji (GAI): przetwarzanie zapytań (na przykład generowanie tekstu lub obrazów) wymaga znacznie więcej zasobów niż trenowanie sieci neuronowej. Według Bersina wymaga to ogromnych inwestycji w tworzenie infrastruktury energetycznej, która będzie dostarczać energię elektryczną do centrów danych.
- Brak przepisów regulujących korzystanie z własności intelektualnej przez sieci neuronowe. Do trenowania, a następnie generowania wyników, sztuczna inteligencja wykorzystuje ogromne ilości danych, z których wiele stanowi własność intelektualną będącą własnością. Jednak w ramach prawnych nadal brakuje jasnych wytycznych dotyczących uczciwego korzystania z danych szkoleniowych sztucznej inteligencji i ochrony praw twórców treści. „Dni firm medialnych i kanałów YouTube są policzone. Ten problem dotyczy również dostawców usług edukacyjnych online, instytucji edukacyjnych i wielu innych właścicieli własności intelektualnej. Przepisy muszą zostać zaktualizowane” – pisze Bersin. Agenci autonomiczni wciąż wymagają udoskonalenia, konfiguracji i nadzoru ze strony człowieka. Agenci autonomiczni to programy oparte na sztucznej inteligencji, które teoretycznie są w stanie wykonywać złożone zadania przy minimalnym nadzorze ze strony człowieka, jednocześnie ucząc się i doskonaląc. Jednak każdy użytkownik, który kiedykolwiek próbował rozwiązać problem z botem AI obsługującym usługę, rozumie, że do perfekcji wciąż daleka droga. Nadal nie wiadomo, do czego zdolna jest sztuczna inteligencja w dziedzinie zarządzania. Czy sztuczna inteligencja może całkowicie zastąpić ludzkich menedżerów? Czas pokaże. Jednak sztuczna inteligencja jest już w stanie na przykład oceniać produktywność pracowników lub tworzyć plany rozwoju dla pracowników, zauważa Josh Bersin. Co więcej, boty rekrutacyjne są już dostępne na rynku – na przykład takie narzędzia są opracowywane przez firmę Paradox.
- Wokół rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji narasta zbyt wiele szumu. Jednocześnie, zdaniem Bersina, nie da się przewidzieć, którzy dostawcy zaawansowanych technologii odniosą sukces w dłuższej perspektywie, a którzy okażą się nieopłacalni. Rozwiązanie widzi w próbowaniu różnych opcji i poszukiwaniu wysoce rentownych narzędzi, które faktycznie działają i przynoszą wartość.
Bersin wyraża optymizm pomimo wyzwań stojących przed branżą HR. Uważa, że obecne okoliczności wymagają od specjalistów HR ewolucji i adaptacji do nowych warunków. Upowszechnianie się sztucznej inteligencji, zmiany na rynku pracy i dobrostan emocjonalny pracowników – zdaniem eksperta – wszystko to będzie wymagało od specjalistów HR szybkiego uczenia się i elastyczności w 2025 roku. Muszą oni umieć upraszczać złożone procesy, udzielać porad biznesowych i skutecznie zarządzać stresem pracowników.
