
Kurs z zatrudnieniem: „Zawód metodyka od podstaw do PRO"
Dowiedz się więcejBóle wzrostu
Według wspólnego badania Netology, EdMarket i Talentech, do końca 2023 roku rosyjski rynek edukacji online ma osiągnąć wartość 60 miliardów rubli. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że rzeczywiste liczby przekroczą prognozy analityków, ponieważ szacunki zostały przeprowadzone przed pandemią i przejściem na nauczanie zdalne. Wydarzenia te znacznie przyspieszyły cyfryzację we wszystkich sektorach, a sektor EdTech znalazł się w korzystnej sytuacji. W 2020 roku produkty edukacyjne zyskały na popularności, przyciągając miliony nowych użytkowników. Ruch na platformie Uchi.ru wzrósł sześciokrotnie, osiągając 3 miliony użytkowników dziennie. Świadczy to o rosnącym zainteresowaniu edukacją online. Co więcej, startupy edukacyjne przyciągnęły uwagę inwestorów: na przykład Algorithmika niedawno z sukcesem pozyskała 10 milionów dolarów na dalszy rozwój swojego produktu i rozbudowę sieci franczyzobiorców. Rosnące zainteresowanie edukacją online otwiera nowe możliwości inwestycji i rozwoju technologii w tej dziedzinie.
Rynek EdTech w Rosji odnotowuje znaczący wzrost, sięgający 30-35%, według szacunków Maxima Spiridonova, CEO Netology Group. Wyniki wiodących firm w tej branży są również imponujące. W 2020 roku Skyeng zwiększył swoje przychody o 141% w porównaniu z 2019 rokiem, Skillbox o 255%, a Yandex.Practicum odnotował wzrost o 813%. Aby poprawnie zinterpretować te dane, należy wziąć pod uwagę, że udział edukacji online w Rosji tradycyjnie był niski i wynosił mniej niż 10%. Eksplozywny wzrost w 2020 r. wynika w dużej mierze z efektu niskiej bazy, co podkreśla potencjał dalszego rozwoju edukacji online w kraju.

Ten efekt ma charakter tymczasowy. Aby utrzymać dynamikę wzrostu osiągniętą w 2020 roku, rosyjski sektor technologii edukacyjnych musi przezwyciężyć obecne „problemy wzrostu” – problemy, które istniały od dawna, ale stały się szczególnie palące w czasie pandemii. Problem nr 1 polega na tym, że wielu użytkowników ma trudności ze znalezieniem wysokiej jakości informacji online. Może to wynikać z ogromnej ilości treści, które nie zawsze odpowiadają ich zapytaniom. Wyniki wyszukiwania są często nieistotne, a użytkownicy tracą czas na przeglądanie nieistotnych materiałów. Aby rozwiązać ten problem, konieczne jest stosowanie bardziej precyzyjnych słów kluczowych i filtrów, a także korzystanie z wiarygodnych źródeł informacji. Ponadto ważne jest, aby optymalizować treści tak, aby były dostępne i zrozumiałe dla grupy docelowej, co zwiększy ich wartość i uprości proces wyszukiwania.
To kwestia technologii
W rosyjskim EdTech kluczową rolę odgrywa treść, obejmująca programy dla przedszkolaków, uczniów i dorosłych. Istnieją kursy dla osób chcących doskonalić swoje umiejętności, a także dla osób zmieniających karierę. Programy skierowane są do menedżerów wyższego i średniego szczebla. Jednak aspekt komunikacyjny pozostaje słabo rozwinięty. Podczas lockdownu nauczyciele i korepetytorzy musieli tworzyć procesy nauczania, łącząc różne platformy, takie jak Zoom, WhatsApp i Discord, co komplikowało lekcje i zmniejszało ich skuteczność. Ulepszanie narzędzi komunikacyjnych w EdTech jest niezbędnym krokiem do poprawy jakości edukacji.
W 2020 roku kwestia nauczania na odległość stała się aktualna dla wszystkich. Wcześniej niektórzy unikali tego tematu, ale teraz format nauczania na odległość budzi albo ekscytację, albo negatywne emocje. Dyrektor generalny Skillbox, Dmitrij Krutow, podkreśla, że wielu rodziców wyraża niezadowolenie, ponieważ placówki edukacyjne nie były przygotowane na przejście na nauczanie zdalne. Doprowadziło to do poważnych trudności zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli. Przejście na nauczanie zdalne wymaga nowych podejść i technologii, co stwarza potrzebę zaawansowanego szkolenia nauczycieli i dostosowania programów nauczania. Rostelecom i Mail.ru Group zaczęły zajmować się kwestią integracji nowoczesnych technologii z procesem edukacyjnym. Od końca 2020 roku aktywnie rozwijają platformę Sferum do nauki i komunikacji. Platforma ta, oparta na technologii VKontakte, ma na celu zjednoczenie uczniów, nauczycieli i rodziców oraz potencjalne zastąpienie zagranicznych usług w sektorze edukacji. W tym roku szkoły w piętnastu regionach Rosji rozpoczną testy tej innowacyjnej platformy. Komunikacja to nie jedyny obszar, w którym EdTech doświadcza niedoboru technologii. Format edukacji online również budzi obawy wielu osób. Najczęściej porównuje się go do tradycyjnego nauczania, które obejmuje zajęcia praktyczne, takie jak wycieczki do muzeów czy eksperymenty chemiczne i fizyczne, a także kluczową komunikację niewerbalną między nauczycielem a uczniem. Aby wypełnić tę lukę, branża aktywnie wdraża innowacyjne rozwiązania, w tym rozszerzoną i wirtualną rzeczywistość (AR i VR). Technologie te tworzą bardziej interaktywne i angażujące środowiska edukacyjne, co sprzyja lepszemu uczeniu się i lepszej interakcji między uczestnikami procesu edukacyjnego.
W sierpniu 2020 roku firma analityczna HolonIQ prognozowała, że globalne wydatki na technologie edukacyjne osiągną 404 miliardy dolarów do 2025 roku. Według Accenture, w 2021 roku na wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość w edukacji zostanie przeznaczone 6,3 miliarda dolarów. Dane te podkreślają rosnące znaczenie technologii w uczeniu się i potrzebę jej integracji z procesami edukacyjnymi w celu poprawy efektywności uczenia się i zaangażowania uczniów.

Wraz z rozwojem nauczania wirtualnego otwierają się nowe możliwości integracji nauki online i offline. Zamiast konkurować ze sobą, formaty te można skutecznie połączyć w ramach jednego programu – to koncepcja znana jako nauczanie mieszane. To podejście łączy zalety tradycyjnej nauki z elastycznością formatów online, tworząc bardziej efektywne i interaktywne metody edukacyjne. Nauczanie mieszane staje się więc obiecującym rozwiązaniem dla nowoczesnych placówek edukacyjnych, które chcą poprawić jakość nauczania i dostosować się do potrzeb studentów.
Technologie wirtualnej rzeczywistości (VR) i rozszerzonej rzeczywistości (AR) nie będą w stanie całkowicie wypełnić luki między nauką online a offline w ciągu najbliższych kilku lat. Obecnie mogą one jedynie uzupełniać kursy poprzez wizualizację treści. Obecnie na rynku nie ma łatwo dostępnych urządzeń, które mogłyby zapewnić pełne wrażenia immersyjne i ułatwić interakcję w grupie. Aby to osiągnąć, konieczne jest zwiększenie szybkości i przepustowości połączeń internetowych, aby obsługiwać złożone treści wizualne, twierdzi Vladislav Lobanovsky, kierownik projektu w Varwin, firmie opracowującej rozwiązania VR dla firm.
Rozwój technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości otworzy nowe horyzonty w edukacji, ale ich pełne wdrożenie będzie wymagało czasu i znacznych ulepszeń infrastruktury.
Jewgienij Lebiediew, dyrektor ds. marketingu w Yandex.Practicum, jest przekonany, że całkowite przejście edukacji na tryb online jest niemożliwe. Niektóre aspekty nauki łatwiej osiągnąć w trybie offline. Co więcej, istnieją zawody, które trudno opanować online, takie jak fryzjerstwo, stolarstwo i pilotowanie. Prawdopodobnie będziemy świadkami sytuacji podobnej do tej w e-commerce, gdzie niektóre funkcje będą wykonywane online, a inne osobiście. W obszarach, w których będzie to potrzebne, pojawią się formaty nauczania mieszanego.
Problem numer dwa to brak informacji. Wielu użytkowników napotyka trudności z powodu braku niezbędnych danych, co komplikuje proces decyzyjny. Może to prowadzić do niewłaściwego wyboru produktów lub usług. Aby rozwiązać ten problem, ważne jest zapewnienie dostępu do wysokiej jakości informacji i zasobów, które pomogą ludziom lepiej poruszać się w interesujących ich kwestiach. Co więcej, stosowanie jasnych i zrozumiałych formatów prezentacji informacji może znacznie poprawić percepcję i zrozumienie. Ważne jest również uwzględnienie potrzeb grupy docelowej, aby zapewnić jak największą skuteczność proponowanych rozwiązań.
Konsolidacja rynku
W latach 2015–2020 rosyjski rynek technologii edukacyjnych (EdTech) przyciągnął uwagę głównych graczy. Firmy te zaczęły rozwijać własne technologie edukacyjne i aktywnie inwestować w istniejące startupy. Obecnie układ sił w tym obszarze przedstawia się następująco:
- Grupa Mail.ru. W 2020 roku firma zainwestowała 3,75 mld rubli w platformę Uchi.ru, obejmując 25% udziałów. Ponadto Grupa Mail.ru posiada 100% udziałów w GeekBrains, 70% w Skillbox, 18% w SkillFactory i prawie 12% w Algorithmika.
- Yandex. Firma rozwija przede wszystkim własną platformę Yandex.Practicum.
- Sber rozpoczął eksplorację niszy EdTech, uruchamiając własną platformę cyfrową dla uczniów, SberClass. Ponadto bank ma własny uniwersytet korporacyjny.

Produkty szkoleniowe są coraz częściej integrowane z ekosystemem marki, podobnie jak usługi takie jak dostawa jedzenia i kina online. Rozszerza to dostęp do zasobów edukacyjnych na szerszą publiczność, umożliwiając większej liczbie użytkowników zapoznanie się z nimi i skorzystanie z ich zalet. Jednak taka integracja stwarza również pewne wyzwania dla firm, które nie są częścią istniejących ekosystemów, ograniczając ich zdolność do przyciągania klientów i konkurowania na rynku.
Duże firmy dysponują wystarczającymi zasobami, aby przyciągnąć najlepszych nauczycieli i metodyków ze startupów. W 2021 roku rynek pracy w branży EdTech pogorszył się, a nawet ugruntowani gracze borykali się z niedoborem talentów. Aleksiej Polechin, dyrektor programowy w Netology, przypisuje to ambitnym planom wielu firm, które planują znaczący, dwu- lub trzykrotny wzrost. W rezultacie konkurencja o utalentowanych specjalistów stała się zacięta, co komplikuje proces wyszukiwania i zatrudniania wykwalifikowanego personelu.
Konkurencja o talenty to tylko jedno z wielu wyzwań stojących przed startupami EdTech. Ilya Parshin, dyrektor generalny Uchi.ru, podkreśla, że wraz z digitalizacją procesu edukacyjnego szkoły często kontynuują współpracę z uznanymi firmami. Stwarza to poważne wyzwania dla nowych graczy rynkowych, którzy chcą zdobyć zaufanie i uwagę instytucji edukacyjnych. Aby odnieść sukces na rynku, startupy muszą opracować unikalną ofertę i wykazać się swoimi atutami, aby przyciągnąć klientów i zmienić utrwalone nawyki.
Problem numer trzy polega na tym, że wielu użytkowników ma trudności ze znalezieniem potrzebnych informacji. Może to wynikać ze słabej optymalizacji pod kątem wyszukiwarek, która utrudnia dostępność. Ważne jest, aby tekst był ustrukturyzowany i zawierał słowa kluczowe odpowiadające zapytaniom użytkowników. To nie tylko poprawia widoczność w wyszukiwarkach, ale także pomaga czytelnikom szybko znaleźć to, czego naprawdę potrzebują. Rozwiązanie tego problemu wymaga starannej analizy i edycji treści, aby zapewnić jej jak największą użyteczność i merytoryczną zawartość.
Musimy zmienić system
Eksperci wskazują problemy systemowe jako główne przeszkody w rozwoju technologii edukacyjnych. Aleksiej Polekhin z Netology podkreśla, że różne szkoły online stosują różne podejścia do nauczania, nawet jeśli kursy mają te same nazwy. Obecnie nie ma jednolitych standardów ani wspólnych egzaminów dla nauki online. Polekhin zauważa również, że rząd prawdopodobnie będzie aktywnie działał na rzecz standaryzacji tego sektora w najbliższej przyszłości.
Dmitrij Krutow z Skillbox podkreśla znaczenie współpracy między podmiotami prywatnymi a agencjami rządowymi w obszarze technologii edukacyjnych. Zauważa, że w 2020 roku publiczne organizacje edukacyjne zaczęły aktywnie współpracować z prywatnymi platformami. Wcześniej, dwa lata temu, taka wymiana poglądów była niemożliwa, ale teraz uczestnicy zebrali się przy stole negocjacyjnym, aby wspólnie opracować strategie mające na celu poprawę dostępności i jakości edukacji online.
Aleksander Laryanovsky, partner zarządzający Skyeng, podkreśla, że jednym z głównych problemów w edukacji jest niewłaściwy podział odpowiedzialności. Zarówno w tradycyjnych szkołach, jak i na platformach online uczniowie często uważają, że instytucja edukacyjna jest odpowiedzialna za ich sukces. Jednak szkoły nie mogą zagwarantować wysokich wyników, ponieważ nie da się zmusić uczniów do efektywnej nauki. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że skuteczna nauka wymaga aktywnego uczestnictwa i odpowiedzialności ze strony samych uczniów.
Model podziału przychodów to skuteczne rozwiązanie, które jest już z powodzeniem stosowane w różnych sektorach biznesu, w tym w reklamie. W tym modelu klient płaci za pozyskanych klientów, a nie za czas antenowy czy powierzchnię reklamową. Alexander zauważa, że podobnej zmiany można spodziewać się w sektorze edukacji, ponieważ jest to najsprawiedliwsza metoda rozliczeń za świadczone usługi. Takie podejście stworzy bardziej przejrzyste i korzystne dla obu stron relacje między instytucjami edukacyjnymi a ich klientami, co ostatecznie przełoży się na poprawę jakości kształcenia i dostępności wiedzy.
Platforma będzie zarabiać nie na wykładach, ale na wzroście dochodów klientów po szkoleniu. EdTech będzie mógł ubiegać się o udział w różnicy między zarobkami przed i po kursach. Na razie jednak jest to tylko koncepcja teoretyczna, ponieważ żadna firma edukacyjna nie wdrożyła takiego modelu.

