Technologia Edukacyjna

EdTech: Nowe metody oceny jakości kursów online

EdTech: Nowe metody oceny jakości kursów online / Skillbox Media

Szkolenie z gwarancją zatrudnienia: „Metodolog: od początkującego do eksperta”

Dowiedz się więcej

Tej jesieni jakość dodatkowej edukacji online stała się przedmiotem ożywionych dyskusji. Wszystko zaczęło się od debaty na temat wskaźników jakości, zorganizowanej przez Skolkovo EdTech Hub, Skypro University, agencję badawczą Smart Ranking i firmę analityczną EdYes. W wyniku konferencji i warsztatów uczestnicy zidentyfikowali 12 kluczowych kryteriów charakteryzujących jakość edukacji EdTech.

12 wskaźników, które można omówić, aby ocenić jakość edukacji online:

  • potencjał poleceń, chęć polecenia tego kursu;
  • analiza stopnia zadowolenia z różnych elementów procesu edukacyjnego;
  • współczynnik konwersji / wskaźnik sukcesu — czy absolwent był w stanie osiągnąć cele edukacyjne;
  • współczynnik COR, wskaźnik utrzymania odbiorców i wskaźnik ukończenia.
  • stopień zaufania pracodawcy do danej placówki edukacyjnej lub kursu;
  • zwrot z inwestycji dla studenta (jak szybko może uzasadnić koszty swojej edukacji);
  • znaczenie treści kursu;
  • współpraca placówek edukacyjnych z pracodawcami i procesem zatrudnienia.
  • zmiana poziomu dochodów studentów w czasie.
  • aktualny udział wizyt;
  • istnienie programu, bezpieczne środowisko i zrównoważony rozwój w warunki interakcji;
  • obecność sprzyjającej atmosfery, włączenie specjalistów i absolwentów.

Wydział Edukacji podszedł do tego tematu z nowej perspektywy i zaangażował ekspertów do omówienia dodatkowych aspektów niezwiązanych bezpośrednio z programem nauczania. Skupiono się na takich elementach, jak zmiany osobowości uczniów i ich poczucie komfortu, tworzenie aktywnej społeczności i inne czynniki. Wszystkie te elementy razem kształtują jakość doświadczenia edukacyjnego.

Podczas listopadowej konferencji Yandex, znanej jako „Yather Another Conference on Education” (YaC/e), poruszono również tematy związane z jakością edukacji online. Jakie są kluczowe aspekty, które należy wziąć pod uwagę przy ocenie jakości edukacji w EdTech, zwłaszcza w kontekście kształcenia ustawicznego? W jakim kierunku powinny podążać firmy EdTech, aby osiągnąć sukces?

Ramka: Yandex / YouTube

W ramach dyskusji, prowadzonej pod przewodnictwem Darii Ryżkowa, założycielka agencji Smart Ranking, Aleksander Laryanowski, partner zarządzający Skyeng, oraz Dmitrij Krutow, założyciel Skillbox, zaprezentowali swoją wiedzę. Nagranie z wydarzenia można znaleźć na YouTube, a my przedstawiamy kluczowe punkty poruszone przez ekspertów.

Metody oceny skuteczności programów edukacyjnych online

Aleksander Laryanowski zauważa, że ​​rynek edukacji online w Rosji osiągnął etap, w którym można mówić o rzeczywistej jakości produktów EdTech – oznacza to, że początkowa „piana” opadła. W tym kontekście ekspert wskazuje na dwa kluczowe parametry. Pierwszym z nich jest stopień, w jakim oczekiwania uczniów odpowiadają ich efektom uczenia się. Ważne jest, aby oczekiwania te opierały się na świadomym rozumieniu pożądanych rezultatów, ukształtowanych przez wcześniejsze doświadczenia edukacyjne. „Przykładowo, gdybyśmy poszli do kawiarni, moglibyśmy, mimo że nie wiemy, jak zaparzyć kawę, ocenić, w jakim stopniu nasze oczekiwania pokrywają się z tym, co nam podano” – wyjaśnia.

Alexander podkreśla, że ​​udział kosztów akademickich w ekonomice projektu jest drugim kluczowym aspektem jego jakości. Oznacza to, że produkt naprawdę wysokiej jakości powinien charakteryzować się tym, że przy tych samych parametrach większość wydatków jest przeznaczana na tworzenie treści oraz wynagrodzenie wykwalifikowanych nauczycieli i metodyków, a nie na marketing i projektowanie.

Dmitrij Krutow wyraził wątpliwość, czy rynek EdTech osiągnął już etap, w którym kwestia jakości edukacji online stała się krytyczna.

„Uważam, że nadal znajdujemy się w erze przesycenia rynku treściami, a proces jego digitalizacji będzie trwał jeszcze pięć lat. Będziemy digitalizować ogromną liczbę materiałów, z których część będzie wysokiej jakości, a inne nie. Za około trzy do pięciu lat rozpocznie się poważna dyskusja na temat kwestii jakości. <…> Pojawi się więcej firm, a rynek stanie się bardziej zróżnicowany i wieloaspektowy”.

Niemniej jednak, jak zauważa Dmitrij, ważna cecha oceny jakości w EdTech jest już widoczna: koncentruje się ona na samym produkcie, a nie na potrzebach i oczekiwaniach uczniów. Istniejące wskaźniki oceniają przede wszystkim pracę producentów lub metodologów, ale nie dostarczają informacji na temat stopnia, w jakim kurs spełnił potrzeby osób, które go ukończyły. Szef Skillbox uważa, że ​​branża EdTech powinna dążyć do opracowania wskaźników zorientowanych na klienta. Nasuwa się jednak pytanie: jak możemy stwierdzić, czy kurs spełnia oczekiwania studentów, jeśli tylko niewielka część z nich dokonuje świadomego wyboru produktu edukacyjnego?

Ramka: Yandex / YouTube

Analizując nasze standardowe wskaźniki, takie jak NPS, CSAT i COR, można zauważyć, że generalnie odzwierciedlają one naszą skuteczność. Jednak obecnie kluczowe jest skupienie się na wskaźnikach zorientowanych na klienta, które pomogą nam zrozumieć, jak trafnie ludzie określili swoje oczekiwania. Zasadniczo NPS, CSAT i COR pokazują, że nasi metodolodzy i producenci wykonali doskonałą pracę, tworząc wysokiej jakości treści, wybierając udany storyboard i korzystając z nowoczesnego, drogiego sprzętu. Uważam jednak, że musimy skupić się na innych wskaźnikach – tych, które odzwierciedlają głosy uczniów i studentów – i zaangażować się w aktywne dyskusje na temat tych nowych wskaźników.

Dla kogo i w jakich okolicznościach EdTech może być najskuteczniejszy?

Osoby planujące rozpoczęcie szkolenia często mają bardzo mgliste pojęcie o jego istocie i korzyściach, jakie może przynieść.

Dmitrij Krutow podkreśla, że ​​możliwość dokładnego przeanalizowania i wypróbowania różnych opcji szkoleniowych odgrywa kluczową rolę w ustalaniu realistycznych oczekiwań. Przytoczył typowy przykład osoby zapisującej się na kurs programowania w Pythonie, chcącej zmienić zawód na lepiej płatny, i dopiero w trakcie szkolenia uświadamia sobie, że w rzeczywistości byłaby znacznie bardziej zainteresowana zostaniem projektantką wnętrz. W takich przypadkach Skillbox oferuje możliwość zmiany programu nauczania i organizuje otwarte webinaria, w których omawiane są różne zawody i kursy doradztwa zawodowego.

Aleksander Laryanovsky, uznając potrzebę pomocy klientom w kształtowaniu ich oczekiwań, podkreśla inny kluczowy element. Zwraca uwagę, że branża EdTech może skutecznie angażować tylko zmotywowaną publiczność, ale ta grupa pozostaje niezwykle ograniczona. „Liczba osób zainteresowanych samorozwojem i dysponujących czasem i środkami na naukę jest <…> niewielka”.

Większość dorosłych pracuje ponad stan, dążąc do osiągnięcia mediany zarobków wynoszącej 30 000 rubli miesięcznie. Według Aleksandra wszyscy ukończyli szkołę, a wielu kontynuowało naukę na uniwersytetach, ale wiedzę zdobytą w placówkach edukacyjnych postrzegają jako mało przydatną. Niemniej jednak, zdaniem eksperta, dla tych osób nabycie umiejętności zawodowych może być szansą na rozwój i poprawę standardu życia.

„Niewątpliwie, według oficjalnych danych, około jedna trzecia populacji żyje poniżej granicy ubóstwa. Mówiąc o jakości, musimy brać pod uwagę nie tylko osoby wysoce zmotywowane, z którymi łatwo nawiązać kontakt i które przyswajają informacje, ale także te, które znajdują się w trudniejszych warunkach. Ważne jest, aby móc komunikować się z nimi w języku, który rozumieją, i osiągać w tym środowisku pozytywne rezultaty”.

Ramka: Yandex / YouTube

Alexander opowiedział bardziej szczegółowo o tym, jak firmy EdTech powinny nauczyć się przyciągać szerszą publiczność i znaleźć sposoby na interakcję z nią, zamiast skupiać się wyłącznie na pomysłowych i zmotywowanych użytkowników, w swoim poście na Facebooku. Główną ideą jego rozumowania jest to, że w dłuższej perspektywie sukces odniosą ci przedstawiciele EdTech, którzy mogą mierzyć swoje osiągnięcia nie tylko wzrostem dochodów, ale także rzeczywistą liczbą przeszkolonych osób, które dzięki zdobytej wiedzy były w stanie dokonać znaczących zmian w swoim życiu.

Absolwenci: Jak ich zatrudnienie odzwierciedla poziom wykształcenia?

Dmitrij Krutow podkreśla, że ​​w kwestiach kształcenia ustawicznego i późniejszego zatrudnienia, oprócz umiejętności zawodowych, ważnym aspektem jest zdolność osoby do adaptacji do atmosfery i kultury zarówno samego zawodu, jak i konkretnej firmy.

Proces oceny kandydatów składa się z dwóch kluczowych elementów. Pierwszym jest sprawdzenie zgodności z twardymi umiejętnościami – czyli podstawowymi umiejętnościami i wiedzą niezbędnymi do wykonywania określonej pracy. Druga część ma charakter bardziej kulturowy. W tym przypadku ważne jest, aby ocenić, jak osobowość kandydata wpisuje się w kulturę korporacyjną, a także stan jego kompetencji miękkich. Na przykład, czy będzie on w stanie zaadaptować się i stać się częścią zespołu w firmach takich jak Yandex, Skyeng czy Skillbox? I jak możemy wpłynąć na ten aspekt oceny?

Dmitrij podkreślił wagę stworzenia środowiska edukacyjnego, które pomaga studentom zanurzyć się w kontekście, w którym będą pracować w przyszłości.

Wiele osób lubi dzielić edukację na formaty online i offline. Uważam jednak, że ani my, ani nasi koledzy nie koncentrujemy się wyłącznie na edukacji online. Pracujemy w hybrydowych formatach nauczania, gdzie kluczowym zadaniem jest stworzenie w pełni funkcjonalnego środowiska edukacyjnego. Osiągamy to poprzez organizację konferencji, spotkań, warsztatów, seminariów, a także osobiste przeglądanie prac domowych, projektów dyplomowych, staży i innych wydarzeń.

Podczas konferencji jeden z uczestników zadał interesujące pytanie na żywo: „Dlaczego pracodawcy często nie ufają kandydatom z dyplomami ukończenia kursów online?” Wywołało to ożywioną dyskusję. W odpowiedzi Dmitrij Krutow wskazał, że tylko w 2021 roku Skillbox pomógł znaleźć zatrudnienie ponad pięciu tysiącom absolwentów, w tym przedstawicielom renomowanych firm. Podważa to tezę o braku zaufania pracodawców. Co więcej, pracodawcy zawsze mają możliwość zażądania od absolwentów prac dyplomowych ukończonych w trakcie studiów, aby potwierdzić jakość zdobytej wiedzy.

Aleksander Łarianowski, odpowiadając na podobne pytanie, podkreślił dwa kluczowe punkty. Po pierwsze, zauważył, że reputacja formalnego systemu kształcenia zawodowego, w tym uniwersytetów, pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza jeśli chodzi o instytucje spoza najwyższego szczebla. Po drugie, zwrócił uwagę na panujący stereotyp, że to państwo jest głównym pracodawcą w kraju. Rzeczywiście, bez wyższego wykształcenia, a konkretnie dyplomu uniwersyteckiego, bardzo trudno jest uzyskać pracę w agencjach rządowych lub firmach – dyplomy ukończenia kursów nie są w tym kontekście brane pod uwagę.

Ramka: Yandex / YouTube

Aleksander zauważył również, że ludzie są zainteresowani edukacją nie tylko ze względu na znalezienie pracy. Podkreślił, że edukacja może stymulować wydzielanie dopaminy i serotoniny, co, mówiąc wprost, przynosi radość z osiągania czegoś dzięki własnemu wysiłkowi. Chociaż trudno jest dokładnie określić, jak mierzyć poziom tych hormonów, przyjemność płynąca z tego procesu jest godna uwagi. Jeśli ktoś staje się choć trochę szczęśliwszy, to włożony wysiłek z pewnością nie poszedł na marne.

Czy EdTech powinien stosować rygorystyczną selekcję studentów, tak jak uniwersytety?

Podczas dyskusji na temat podziału między uczelniami wyższymi a EdTech, moderatorka Daria Ryżkowa zasugerowała, że ​​prawdziwie wysokiej jakości edukacja może nie być dostępna dla wszystkich bez wyjątku. Jako przykład przytoczyła słowa rektora prywatnej uczelni: „Mamy bardzo rygorystyczny proces selekcji, szkolenie jest trudne, a praca dyplomowa to prawdziwy sprawdzian. W rezultacie pozostaje bardzo niewielu studentów, ale jestem przekonany, że staną się wysoko wykwalifikowanymi specjalistami z całą niezbędną wiedzą”.

Aleksander Łarianowski skomentował tę sytuację, wskazując, że selekcja studentów nie jest błogosławieństwem, ale raczej wskazuje na problemy uniwersytetów, które nie są w stanie się rozwijać. Zauważył również, że instytucje edukacyjne współpracują z osobami nastawionymi na cel, ale w rzeczywistości edukacja jako środek do zmiany życia jest potrzebna zupełnie innym kategoriom.

Oczywiście, łatwo i przyjemnie jest wspierać tych, którzy odnieśli sukces. Oczywiście, można wśród nich przeprowadzać różne selekcje, podobnie jak w sporcie zawodowym wybiera się najlepszych sportowców. Starajmy się jednak uczynić cały kraj choć trochę zdrowszym.

Dmitrij Krutow zauważył, że wielu absolwentów uniwersytetów po ukończeniu studiów rozpoczyna przekwalifikowanie się w dziedzinie technologii edukacyjnych. Uważa, że ​​przeciwdziałanie temu zjawisku jest niewskazane. Zamiast tego warto skupić się na tworzeniu partnerstw między uniwersytetami a firmami EdTech, w których każda ze stron mogłaby rozwiązywać własne problemy.

Czytaj także:

  • Najbardziej udane startupy EdTech w Rosji i WNP w 2021 roku.
  • W dziedzinie technologii edukacyjnych istnieją narzędzia, które nie są w pełni reprezentowane na naszym rynku.
  • Istnieje pięć kluczowych kwestii dotyczących systemu kształcenia zawodowego i jego interakcji z rynkiem pracy.

    Po pierwsze, jednym z najpilniejszych problemów jest niedopasowanie programów nauczania do rzeczywistych potrzeb pracodawców. Instytucje edukacyjne często nie dostosowują się do szybko zmieniających się wymagań rynku, co prowadzi do niedoboru wykwalifikowanych specjalistów w niektórych dziedzinach.

    Po drugie, należy zwrócić uwagę na niski poziom praktycznego przygotowania studentów. Wiele instytucji edukacyjnych koncentruje się na wiedzy teoretycznej, co nie zawsze pozwala absolwentom skutecznie radzić sobie z rzeczywistymi zadaniami zawodowymi.

    Trzeci problem wiąże się z niewystarczającym finansowaniem kształcenia zawodowego. Ograniczone zasoby często uniemożliwiają szkołom i uczelniom modernizację sprzętu, wdrażanie nowoczesnych technologii i pozyskiwanie wykwalifikowanych nauczycieli.

    Czwartą trudnością jest brak jasnego systemu doradztwa zawodowego i wsparcia dla studentów w poszukiwaniu pracy. Wielu absolwentów nie wie, jak skutecznie zaprezentować swoje umiejętności i uzyskać upragnione stanowisko.

    Wreszcie, piątym problemem jest niski poziom interakcji między instytucjami edukacyjnymi a przedsiębiorstwami. Słabe powiązania utrudniają wymianę doświadczeń i wiedzy, co z kolei komplikuje kształcenie specjalistów, którzy odpowiadają aktualnym wymaganiom rynku.

  • W ostatnich latach nastąpiła aktywna interakcja między instytucjami szkolnictwa wyższego a organizacjami komercyjnymi na rynku kształcenia ustawicznego (CPE). Uczelnie, dysponując bazą naukową i zasobami pedagogicznymi, oferują różnorodne programy, które pozwalają podnosić kwalifikacje i zdobywać nowe specjalizacje. Z drugiej strony, firmy starają się dostosować edukację do swoich potrzeb, oferując praktyczne kursy i szkolenia, które odpowiadają aktualnym wymaganiom rynku pracy.

    Ten segment edukacji jest podzielony na kilka obszarów. Uczelnie zazwyczaj koncentrują się na teoretycznych aspektach wiedzy i budowaniu podwalin pod dalszy rozwój zawodowy. Opracowują programy nauczania, które obejmują zarówno przedmioty ogólne, jak i kursy specjalistyczne, mające na celu kształcenie specjalistów w określonych dziedzinach.

    Firmy z kolei dążą do jak najefektywniejszego wykorzystania zasobów i czasu pracowników. Często oferują krótkie, intensywne programy, które kładą nacisk na umiejętności praktyczne i aktualne trendy branżowe. Dlatego organizacje często współpracują z instytucjami edukacyjnymi, tworząc wspólne kursy, które odpowiadają potrzebom zarówno studentów, jak i pracodawców.

    Ta współpraca pozwala uczelniom przyciągać więcej studentów, a firmom zapewniać swoim pracownikom odpowiednią wiedzę i umiejętności. W rezultacie tej symbiozy obie strony czerpią korzyści i przyczyniają się do rozwoju całego środowiska zawodowego.