Technologia Edukacyjna

Jak wyglądały pierwsze programy EdTech

Jak wyglądały pierwsze programy EdTech

Kurs z Zatrudnienie: „Zawód metodyka od podstaw do PRO”

Dowiedz się więcej

Wczesne próby są prymitywne, ale pierwsze samouczące się maszyny pojawiły się na początku XX wieku. W tym czasie w użyciu były już prymitywne urządzenia, takie jak drewniane klocki arytmetyczne i mechaniczne książki, które otwierały nowe sekcje dopiero po ukończeniu poprzednich. Podobnym urządzeniem była maszyna do pisania, stworzona w XIX wieku. Te wczesne technologie położyły podwaliny pod późniejszy rozwój systemów samokształcenia i automatyzacji edukacyjnej, co stało się ważnym etapem w historii pedagogiki i technologii informacyjnej.

Urządzenia do nauki pisowni, czerpiące z 1866. Zdjęcie: Amerykański psycholog

Uczeń patrzył na obraz i musiał poprawnie opisać jego treść. Słowa o długości do ośmiu liter można było wprowadzać za pomocą przycisków na panelu urządzenia. Maszyna nie informowała jednak o poprawności wpisanej odpowiedzi.

Urządzenie, stworzone w 1925 roku do nauczania teorii ćwiczeń, posiadało funkcję oceny wiedzy ucznia. Urządzenie automatycznie usuwało pytanie z testu po dwukrotnej poprawnej odpowiedzi. Według twórcy, główną zaletą tego programu było zapobieganie nadmiernemu uczeniu się na nowo i wkuwaniu, co przyczyniało się do efektywniejszego przyswajania materiału. To podejście do nauki stało się podstawą dalszego rozwoju technologii edukacyjnej.

Maszyna do nauczania teorii ćwiczeń, 1925. Zdjęcie: American Psychologist

Na początku lat 40. XX wieku amerykańscy naukowcy zaczęli używać bardziej zaawansowanych urządzeń szkoleniowych. W tym okresie opracowano pierwsze symulatory pilotów, które symulowały dane z instrumentów pokładowych. Te innowacyjne technologie zapoczątkowały nową erę w szkoleniu lotniczym, umożliwiając pilotom ćwiczenie umiejętności w bezpiecznym środowisku, co znacznie poprawiło jakość szkolenia i bezpieczeństwo lotów.

Symulator pilota wysoki jak pięciopiętrowy budynek

Link Trainer to jeden z pierwszych i najsłynniejszych symulatorów lotu w historii lotnictwa. Amerykański pilot Edwin Link rozpoczął prace nad tym urządzeniem w 1927 roku. W rezultacie sukcesu projektu opatentował swój projekt i wprowadził go na rynek w 1929 roku. Link Trainer był ważnym krokiem w szkoleniu pilotów, umożliwiając im ćwiczenie latania samolotem w warunkach zbliżonych do rzeczywistych, bez konieczności wzbijania się w powietrze.

Pomysł na symulator pilota zrodził się w głowie Linka podczas pracy w warsztacie instrumentów muzycznych. Niezadowolony z istniejących metod szkolenia pilotów, postanowił opracować urządzenie, które pozwoliłoby im ćwiczyć w warunkach niezależnych od pogody, obecności samolotów i instruktorów lotu. Rezultatem był Link Trainer, innowacyjne urządzenie szkoleniowe składające się z niebieskiego kokpitu zamontowanego na platformie pneumatycznej. Silnik próżniowy, podobny do tych stosowanych w fortepianach, obracał platformę, symulując pasy startowe, wiatr i inne czynniki, z którymi piloci spotykają się w rzeczywistych warunkach. Wewnątrz Link Trainera stworzono dokładną replikę kokpitu, wyposażoną w pełny zestaw instrumentów i paneli, co pozwoliło na jak najdokładniejsze odtworzenie scenariuszy lotu i przygotowanie pilotów do rzeczywistych wyzwań.

Szkoły lotnicze i Siły Powietrzne Armii Stanów Zjednoczonych początkowo nie wykazywały zainteresowania nowym urządzeniem, ale sytuacja uległa zmianie w 1934 roku, kiedy Armia otrzymała rządowy kontrakt na loty pocztowe. Piloci musieli latać w trudnych warunkach pogodowych, do których nie byli szkoleni. W rezultacie około tuzina pilotów armii zginęło w pierwszych tygodniach lotów pocztowych. To tragiczne wydarzenie skłoniło Siły Powietrzne Armii do zwrócenia uwagi na Linka i jego symulator. Wynalazca wziął udział w spotkaniu z wojskiem w New Jersey i zaimponował im udanymi lotami w warunkach słabej widoczności. Link przypisał to osiągnięcie wielu godzinom ćwiczeń na Link Trainerze. W rezultacie armia zdecydowała się na zakup sześciu samolotów szkoleniowych, co znacznie poprawiło szkolenie pilotów w zakresie lotów w trudnych warunkach.

Podczas II wojny światowej Link Trainer stał się kluczowym narzędziem szkolenia pilotów. Produkcja tego urządzenia osiągnęła około 10 000 sztuk, co pomogło w przeszkoleniu 500 000 nowych pilotów z krajów alianckich. Prawie każdy pilot Sił Powietrznych USA został przeszkolony na Link Trainerze, co podkreśla jego znaczenie w szkoleniu lotniczym w tamtym czasie. Link Trainer zapewniał realistyczną symulację lotu, co pomogło pilotom w doskonaleniu umiejętności i pewności siebie w warunkach bojowych.

Gigantyczna modyfikacja symulatora Link, stworzona podczas II wojny światowej, służyła do ćwiczenia nawigacji nocnej według gwiazd. Link Celestial Navigation Trainer z 1941 roku miał wysokość pięciopiętrowego budynku i pomieścił całą załogę bombowca, w tym pilota, nawigatora i bombardiera. Ten unikalny symulator pozwalał specjalistom lotnictwa ćwiczyć umiejętności nawigacyjne w warunkach słabej widoczności, co było kluczowe dla pomyślnego wykonania misji bojowych. Symulator zapewniał realistyczną symulację rozgwieżdżonego nieba, pozwalając załogom rozwijać pewność siebie i precyzję nawigacji podczas lotów nocnych.Kopuła nad kokpitem samolotu była wyposażona w liczne lampy symulujące konstelacje, co pozwalało nawigatorowi precyzyjnie określić położenie samolotu. Ruch kopuły symulował zmiany położenia gwiazd w zależności od czasu i trajektorii lotu. Pod kokpitem znajdowały się ruchome zdjęcia lotnicze Ziemi, co dawało załodze wrażenie prawdziwego lotu i umożliwiało bombowcowi ćwiczenie ataków na cele. Takie podejście do szkolenia znacząco zwiększyło efektywność szkolenia załóg i poprawiło ich umiejętności nawigacyjne w rzeczywistych warunkach bojowych.

Symulator lotu Curtiss-Wright, 1950. Zdjęcie: Popular Mechanika

W 1950 roku firma Curtiss-Wright, znana ze swoich osiągnięć w branży lotniczej, wprowadziła pierwszy pełnoprawny symulator dla linii lotniczych Pan America. Symulator ten stał się niezbędnym narzędziem do szkolenia załóg, zapewniając realistyczne doświadczenie edukacyjne. Samolot szkoleniowy Boeing 377 Stratocruiser był wzorowany na prawdziwym samolocie i zapewniał pełną symulację lotu, co znacznie poprawiło jakość szkolenia pilotów i załogi. Wykorzystanie symulatorów w lotnictwie stało się ważnym krokiem w kierunku poprawy bezpieczeństwa lotów i efektywności szkoleń.

Nowoczesne profesjonalne symulatory znacznie przewyższają swoich poprzedników pod względem przenośności i funkcjonalności. Linie lotnicze Aeroflot korzystają z symulatora FFS, który jest kompletną repliką kokpitu. Platforma ta jest w stanie symulować przeciążenia i zmiany w locie w czasie rzeczywistym, umożliwiając pilotom zdobywanie praktycznego doświadczenia w różnych warunkach. Realistyczna grafika na monitorach umożliwia symulacje lotów w bezchmurną pogodę, przy zachmurzeniu i w nocy. System akustyczny dokładnie odtwarza dźwięki, jakie pilot słyszy w czasie lotu, w tym hałas silnika, hałas systemów pokładowych, deszcz i dźwięki lądowania, np. uderzenia podwozia o pas startowy. Wykorzystanie takich symulatorów pozwala nam podnieść poziom wyszkolenia pilotów i zapewnić bezpieczeństwo lotów.

Nowoczesny symulator lotu Aeroflotu. Zdjęcie: Marina Lysceva / „Vzlet”

TICCIT — Interaktywna Telewizja Kablowa

Cyfrowe programy edukacyjne zaczęły się dynamicznie rozwijać w latach 60. i 70. XX wieku. Jednym z przykładów jest interaktywny system telewizji kablowej TICCIT, stworzony w Stanach Zjednoczonych w 1969 roku. Ta innowacyjna technologia umożliwiała przesyłanie obrazu z komputerów do telewizorów, a użytkownicy mogli sterować treścią za pomocą telefonu stacjonarnego. Mogli naciskać przyciski i przewijać slajdy lekcji, co przyczyniło się do bardziej interaktywnego i efektywnego procesu nauczania. Te wczesne eksperymenty z edukacją cyfrową stały się podstawą dalszego rozwoju technologii edukacyjnych i nauczania online.

W grudniu 1971 roku Grupa ds. Innowacji Technologicznych Narodowej Fundacji Nauki (National Science Foundation) przyznała kontrakt na integrację TICCIT z komputerowym systemem nauczania dla szkół wyższych i uniwersytetów. Głównymi celami tego projektu były ulepszenie interfejsu użytkownika i rozszerzenie zakresu programów nauczania, a tym samym poprawa uczenia się studentów i podniesienie jakości procesu edukacyjnego. Wdrożenie TICCIT było znaczącym krokiem w rozwoju technologii edukacyjnych i przyczyniło się do modernizacji podejścia do nauczania w szkolnictwie wyższym.

Główną innowacją TICCIT jest podejście dydaktyczne oparte na teorii mapowania komponentów Davida Merrilla. Metoda ta oddaje kontrolę nad uczeniem się w ręce studentów. Slajdy prezentują fakty, pojęcia i zasady, a proces uczenia się koncentruje się na zapamiętywaniu, wykorzystywaniu i wyszukiwaniu informacji. Studenci mają możliwość samodzielnego określania kolejności studiowania materiału i mogą uzyskać dodatkowe rekomendacje, klikając podpowiedź na dowolnym ekranie. Takie podejście sprzyja większemu zaangażowaniu studentów i poprawia efektywność nauki.

System TICCIT działał na minikomputerze Data General Nova, który obsługiwał ponad 100 użytkowników jednocześnie. Northern Virginia Community College i Phoenix College współpracowały przy rozwoju programu. Po zakończeniu projektu Hazeltine Corporation nabyła prawa do komercyjnego wykorzystania TICCIT w tych instytucjach. Firma rozpoczęła sprzedaż technologii różnym sektorom, w tym wojsku, przemysłowi i instytucjom edukacyjnym. Wraz z rozwojem komputerów osobistych, Hazeltine wydała zaktualizowaną wersję systemu TICCIT, MicroTICCIT, dostosowaną do użytku na komputerach PC.

Programy nauczania TICCIT obejmują szeroki zakres przedmiotów, w tym algebrę, chemię, fizykę oraz języki: duński, angielski (ojczysty i drugi język), francuski, niemiecki, włoski, japoński, norweski, portugalski, hiszpański, szwedzki i tajski. Materiały szkoleniowe opracowane dla TICCIT zostały dostosowane do użytku na komputerach Apple II i DOS, a później zostały również wydane na odtwarzacze DVD. Umożliwia to dostęp do wysokiej jakości zasobów edukacyjnych szerszemu gronu odbiorców.

Zrzut ekranu: Projekt Archiwum Historii Komputerów