Technologia Edukacyjna

„Najgorsza burza”. Jak chińskie firmy z branży technologii edukacyjnych radzą sobie z ograniczeniami po sześciu miesiącach?

„Najgorsza burza”. Jak chińskie firmy z branży technologii edukacyjnych radzą sobie z ograniczeniami po sześciu miesiącach?

Kurs z zatrudnieniem: „Zawód metodyka od podstaw do PRO”

Dowiedz się więcej

Chiny złagodziły niektóre ograniczenia. Dlaczego?

Nowe zasady są aktywnie dyskutowane w różnych kręgach, w tym wśród taksówkarzy, zauważa Joey Jiao, wiceprezes ds. inwestycji w Blue Elephant Capital. Jego firma zainwestowała w 90 startupów edukacyjnych na wczesnym etapie rozwoju. Jiao ma mieszane uczucia co do nowych ograniczeń: jako inwestor jest rozczarowany, ale jako obywatel – zadowolony.

W ostatnich latach marketerzy dużych firm aktywnie wykorzystywali poczucie winy rodziców, aby promować swoje kursy edukacyjne, przekonując ich do inwestowania w przyszłość swoich dzieci. Analitycy odkryli, że ponad jedna trzecia pracowników Yuanfudao, pracujących pod tytułem „asystenci nauczycieli”, faktycznie zajmowała się sprzedażą, co podkreśla komercyjny charakter takich usług. Pokazuje to, jak ważne jest krytyczne podejście rodziców do wyboru programów edukacyjnych i konieczność starannej analizy rzeczywistej wartości oferowanych kursów.

Wielu uczniów spędza na zajęciach od 13 do 17 godzin dziennie. Czas ten obejmuje nie tylko lekcje w szkole, ale także zajęcia pozalekcyjne, odrabianie prac domowych i przygotowania do egzaminów. Tak napięty harmonogram może negatywnie wpłynąć na zdrowie i samopoczucie psycho-emocjonalne uczniów. Znalezienie równowagi między nauką a odpoczynkiem jest ważne dla zapewnienia efektywnej nauki i rozwoju osobistego. Nauczyciele zagraniczni często zauważali, że ich uczniowie wydają się zmęczeni i senni podczas lekcji, a rodzice wyrażali niezadowolenie z późnych połączeń z internetowych platform edukacyjnych. W Chinach pojawiło się określenie „dziecko-kurczak” (鸡娃) opisujące dzieci przytłoczone ambitnymi oczekiwaniami rodziców. W rezultacie wielu obywateli poparło decyzję rządu o ograniczeniu dostępu do platform internetowych w weekendy. Władze wymagały również, aby zajęcia online kończyły się najpóźniej o 21:00, z co najmniej 10-minutowymi przerwami między nimi. Ta innowacja ma na celu poprawę jakości edukacji i zapobieganie zmęczeniu uczniów.

Matka ucznia modli się przed szkołą podczas krajowego egzaminu wstępnego na studia w Kantonie w Chinach, 7 czerwca. 2017. Zdjęcie: plavi011 / Shutterstock

Do głównych przeciwników reformy należą „matki tygrysy” – rodzice, którzy dążą do wysokich osiągnięć swoich dzieci. Dziennikarze chińskiego magazynu Sixth Tone przeprowadzili ankietę wśród 30 rodzin w Szanghaju i Pekinie. Wyniki pokazały, że zdecydowana większość (92%) nadal zabiega o zajęcia pozalekcyjne dla swoich dzieci, nawet po wprowadzeniu zakazu. Trzy czwarte respondentów zauważyło, że władze nie ułatwiły procesu wychowawczego, a wręcz przeciwnie, zwiększyły stres w życiu rodzinnym.

W Chinach przygotowanie dzieci do egzaminów końcowych rozpoczyna się już w szkole podstawowej, jak donosi Skillbox Media, powołując się na Olgę Bolkunovą, założycielkę i dyrektor generalną China Insiders. Pod presją ambitnych rodziców władze kraju są skłonne pójść na kompromis. W listopadzie 2021 roku „The Wall Street Journal” doniósł o planach Chin, aby zezwolić platformom edukacyjnym na monetyzację uczniów szkół średnich i wyższych, ale w zamian za to będą one musiały oferować bezpłatne zajęcia dla uczniów do dziewiątej klasy. Według gazety, negocjacjom przewodziły firmy takie jak Gaotu i Yuanfudao. W ten sposób chiński system edukacji stale dostosowuje się do potrzeb rynku i oczekiwań rodziców, podkreślając wagę wysokiej jakości edukacji w tym kraju.

Zmiany w sektorze edukacji prywatnej rozpoczęły się w lipcu, ale jest jeszcze za wcześnie, aby wyciągać ostateczne wnioski, zauważa Olga Bolkunova. Od połowy grudnia prywatne firmy korepetycyjne uzyskają status organizacji non-profit i wznowią świadczenie usług. Państwo wprowadza regulacje cenowe i stawia szereg wymagań: dyrektor firmy musi być obywatelem Chin stale zamieszkałym w kraju; kursy muszą być zgodne z programem nauczania, a samo centrum szkoleniowe musi oferować zajęcia offline i zatrudniać certyfikowanych nauczycieli. Reformy te zostały zainicjowane z powodu niskich kwalifikacji nauczycieli w dziedzinie edukacji dodatkowej i wysokich cen kursów, co potwierdza Bolkunova.

Czy powinniśmy spodziewać się złagodzenia w przyszłości?

Chińscy urzędnicy doświadczają chronicznego deficytu informacji, co prowadzi do niestabilności decyzji politycznych. Brak zrozumienia realnej sytuacji zmusza władze do wahania się między słabymi a surowymi środkami prawnymi, zauważa Angela Zhang, dyrektor Centrum Prawa Chińskiego na Uniwersytecie w Hongkongu. Ta próżnia informacyjna sprzyja niepewności i utrudnia skuteczne podejmowanie decyzji, co negatywnie wpływa na zarządzanie i rozwój kraju.

Celem obecnej reformy edukacji jest zmniejszenie obciążeń uczniów i obniżenie kosztów edukacji dla rodziców. Wysokie koszty edukacji często prowadzą rodziny do rezygnacji z posiadania drugiego lub trzeciego dziecka. Rząd prawdopodobnie całkowicie nie zrezygnuje z tej polityki, ponieważ spadająca liczba urodzeń stanowi poważne zagrożenie dla przyszłej gospodarki Chin. Nic dziwnego, że chińskie Ministerstwo Edukacji, oprócz wprowadzenia złagodzeń, nałożyło również nowe ograniczenia. W grudniu 2021 r. zawieszono korzystanie z aplikacji do pomocy w odrabianiu prac domowych, za pośrednictwem których uczniowie mogli przesyłać zadania i wyszukiwać gotowe odpowiedzi. Według doniesień mediów specjalistycznych nowe ograniczenia dotknęły platformy Xiaoyuan Souti i Zuoyebang z Yuanfudao i będą musiały ponownie zarejestrować się u lokalnych władz oświatowych.

Zdjęcie: humphery / Shutterstock

Zmniejszenie liczby negatywnych nagłówków tworzy sprzyjającą atmosferę dla inwestorów, którzy wcześniej zalecali unikanie chińskich akcji technologicznych. Na początku 2022 roku duzi gracze, tacy jak Alibaba, JD.com i Baidu, odnotowali wzrosty na amerykańskich giełdach. Ten pozytywny trend może również rozprzestrzenić się na gigantów EdTech. Według analityków Societe Generale, najtrudniejsze etapy zmian regulacyjnych w sektorze technologicznym mamy już za sobą. Pomimo trwającej aktualizacji ram prawnych, oczekuje się, że zmiany te będą miały pozytywny wpływ na wzrost sektora w perspektywie długoterminowej. Rok 2022 zapowiada się mniej turbulentny, co powinno zmniejszyć poziom niepewności na rynku.

Edukacja uzupełniająca w sektorze K-12, zgodnie z programem nauczania, nie ucierpiała w całości z powodu kryzysu EdTech, zauważa Olga Bolkunova z China Insiders.

EdTech w Chinach nadal się rozwija. Nie jest to ani tragedia, ani zaskoczenie. Olga Bolkunova podkreśla, że ​​sektor edukacji opartej na technologii nie stracił na znaczeniu. Wręcz przeciwnie, dostosowuje się do nowych warunków i wyzwań, demonstrując swoją żywotność i potencjał wzrostu. Innowacje EdTech w Chinach otwierają nowe możliwości uczenia się i poprawiają jakość edukacji, czyniąc ją ważnym elementem nowoczesnego krajobrazu edukacyjnego.

Podejście rządu do innowacji opiera się na modelu, który najpierw daje branży swobodę działania, a następnie ją reguluje. Chociaż nie oczekuje się złagodzenia obostrzeń, można spodziewać się nowych wzorców interakcji między firmami prywatnymi a instytucjami edukacyjnymi. Stworzy to warunki do skuteczniejszego wdrażania innowacyjnych rozwiązań w różnych dziedzinach.

Jak sytuacja wpłynie na Rosję i inne kraje?

Po wprowadzeniu nowych zasad analitycy przewidywali, że użytkownicy zaczną korzystać z zachodnich platform edukacyjnych online, w tym amerykańskich, z powodu zamknięcia chińskich serwisów. Ekspert BCS World of Investments, Waleryj Jemieljanow, zauważył w wywiadzie dla RBC, że akcje amerykańskich firm EdTech mogą znacząco wzrosnąć w związku z doniesieniami o ich dostosowaniu do chińskiej publiczności.

Eksperci wyrażają obawy, że ograniczenia wprowadzone w Chinach mogą stać się podstawą do wprowadzenia standardów edukacji online i surowych kontroli w Rosji i innych krajach. W szczególności w Indiach, od stycznia 2022 roku, rząd ostrzega instytucje szkolnictwa wyższego przed ryzykiem związanym ze współpracą z platformami edukacyjnymi oferującymi kształcenie na odległość. Zagrożone są programy zarządzania, takie jak Upgrad i Eruditus, co budzi obawy analityków i dziennikarzy. Ta sytuacja podkreśla wagę starannego rozważenia międzynarodowych standardów edukacyjnych i ryzyka związanego z kształceniem na odległość w kontekście globalnym.

Początkowa reakcja środowiska zawodowego w Rosji była w dużej mierze emocjonalna. Odzwierciedlała nasze wewnętrzne obawy dotyczące zaostrzenia regulacji rządowych. „Czy naprawdę chcieliby powtórzyć takie działania u siebie?” – zauważa Margarita Aranovskaya, współzałożycielka agencji Smart Ranking, która publikuje kwartalny ranking największych firm EdTech. Ważne jest, aby zrozumieć, że takie zmiany mogą znacząco wpłynąć na rozwój technologii edukacyjnych w kraju i na całą branżę.

Ciekawe jest porównanie reakcji Rosji i krajów Europy Zachodniej na zmiany w edukacji i gospodarce. Rosja podkreśla takie terminy jak „zakaz własności zagranicznej”, „kapitał prywatny” i „organizacje non-profit”. Jednocześnie kraje europejskie bardziej koncentrują się na koncepcjach związanych z „dekomercjalizacją edukacji”, „zakazem czerpania zysków z edukacji dzieci” i „równym dostępem do zasobów edukacyjnych”. Te różnice w postrzeganiu podkreślają odmienne podejście do edukacji i kwestii ekonomicznych w obu regionach.

Rosyjskie firmy odczują w przyszłości utracone szanse, wkraczając na rynek międzynarodowy. Będą tęsknić za Chinami. Rosyjscy przedsiębiorcy zaczęli wchodzić na rynek pekiński, koncentrując się na segmencie edukacji uzupełniającej dla dzieci. Gdyby zajęli podobną pozycję w dziedzinie matematyki i programowania, jak amerykańskie firmy w dziedzinie nauczania języków obcych, dałoby im to 1% udziału w rynku i znaczący udział w przychodach. Takie podejście mogłoby stać się podstawą udanej ekspansji na rynki międzynarodowe i pozyskiwania nowych klientów.

Liczba uczniów w Chinach jest prawie 15 razy wyższa niż w Rosji, co czyni ten rynek wyjątkowym i niepowtarzalnym. Możliwości edukacyjne i potrzeby chińskich uczniów stwarzają ogromny potencjał dla rozwoju różnorodnych programów i technologii edukacyjnych. Zainteresowanie chińskim rynkiem edukacyjnym stale rośnie, otwierając nowe horyzonty dla współpracy międzynarodowej i inwestycji w projekty edukacyjne.

Według eksperta, Indie są najbliższym rynkiem pod względem wielkości. Głównym problemem jest jednak to, że pomimo dużej liczby dzieci, zasoby finansowe ich rodzin są ograniczone.

Jak radzą sobie chińskie firmy EdTech?

Infografika: Maya Malgina dla Skillbox Media

Wspierana przez Alibabę firma Zuoyebang zamknęła trzy ze swoich 14 regionalnych centrów wsparcia, które pełniły funkcję biur offline dla nauczycieli i zespołów sprzedaży. Tymczasem New Oriental zwolnił 60 000 pracowników w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Firma wydała około 20 miliardów juanów (około 3 miliardów dolarów) na odszkodowania dla zwolnionych pracowników, czesne i koszty rozwiązania umów najmu. Zmiany te odzwierciedlają obecną sytuację gospodarczą i potrzebę optymalizacji kosztów w sektorze edukacji.

Chińskie firmy znajdują różne sposoby na sprostanie obecnym wyzwaniom. Według Olgi Bolkunovej, założycielki i dyrektor generalnej China Insiders, około 50% szkół internetowych zaczyna oferować kursy z zakresu sztuki, treningu sportowego i programowania. Obszary te nie są formalnie częścią programów nauczania i nie podlegają obecnie żadnym ograniczeniom. Około 25% instytucji internetowych ponownie rejestruje się jako organizacje non-profit i stopniowo dostosowuje się do sektora B2B lub sprzętu. Rozwijają innowacyjne technologie, takie jak inteligentne klasy, inteligentne długopisy i żarówki, a także rozwiązania chmurowe, w tym roboty do automatyzacji oceniania prac domowych i śledzenia postępów uczniów. Pozostałe 25% firm wycofuje się z rynku.

Firmy aktywnie rozwijające swoje obszary coraz częściej zwracają uwagę na nisze wspierane przez chińskie władze, takie jak digitalizacja rolnictwa. Niedawno założyciel New Oriental, Yu Minhong, ogłosił plany rekrutacji setek nauczycieli, którzy pomogą rolnikom sprzedawać produkty rolne za pośrednictwem transmisji na żywo na platformach internetowych. Takie podejście nie tylko promuje rozwój sektora rolniczego, ale także stwarza nowe możliwości dla biznesu w gospodarce cyfrowej.

Inną opcją jest przejście na szkolnictwo zawodowe, według ekspertów Skillbox Media. Szkolnictwo zawodowe zapewnia odpowiednią wiedzę i umiejętności niezbędne do odniesienia sukcesu zawodowego w poszukiwanych branżach. Ta decyzja może być kluczowym krokiem w poprawie perspektyw zawodowych i zwiększeniu konkurencyjności na rynku pracy.

Media zachodnie szeroko relacjonują restrykcyjną politykę w dziedzinie szkolnictwa uzupełniającego, praktycznie nie poruszając kwestii reformy średniego szkolnictwa zawodowego. Olga Bolkunova.

W 2015 roku chiński rząd uruchomił program „Internet+” (互联网+), mający na celu integrację innowacyjnych technologii z tradycyjnymi gałęziami przemysłu. Inicjatywa ta nosi nazwę „Internet+. Edukacja” i jest aktywnie wspierana przez lokalne instytucje edukacyjne. Program rozwija nowe kierunki studiów i specjalizacje, które spełniają wymagania gospodarki cyfrowej, w tym sprzęt high-tech, inteligentne technologie, biomedycynę, badania kosmiczne i opiekę nad osobami starszymi. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na wykwalifikowane talenty w innowacyjnych sektorach, trendy te niewątpliwie rozprzestrzenią się na inne kraje, napędzając globalny rozwój inicjatyw w zakresie technologii edukacyjnych. Wiele firm, które chcą się rozwijać, rozważa wejście na rynki zagraniczne, takie jak Indonezja, Kambodża, Mjanma i Japonia. Na przykład, międzynarodowy zespół MeiShuBao powiększył się z 16 do 80 pracowników w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Eksperci ostrzegają jednak, że droga do ekspansji międzynarodowej może być trudniejsza i bardziej czasochłonna niż oczekiwano. Wchodząc na rynki zagraniczne, firmy muszą poświęcić szczególną uwagę lokalizacji i adaptacji swoich produktów. Zethe Kettlekamp, ​​kurator ds. treści w Midwest Virtual Academy, podkreśla, że ​​dogłębna lokalizacja produktów EdTech obejmuje nie tylko tłumaczenie treści i oprogramowania, ale także zapewnienie zgodności z lokalnymi przepisami, systemami płatności i specyfiką kulturową. Wymaga to znacznych zasobów i czasu, które należy uwzględnić przy planowaniu strategii międzynarodowej.

Czytaj także:

  • Chińska ofensywa na EdTech: kto wygrał, kto przegrał i co sądzą inwestorzy
  • Niewidzialna inteligencja, renesans offline i kursy na kredyt. Co rok 2021 przyniósł EdTech?
  • X5 Group i VkusVill weszły w EdTech. Dlaczego tego potrzebują i czego uczą?
  • Opowiadamy o najlepszych startupach EdTech w Rosji i WNP w 2021 roku według HolonIQ Russia & CIS