Technologia Edukacyjna

„Straszna burza”: Jak branża EdTech w Chinach radzi sobie z ograniczeniami?

„Straszna burza”: Jak technologie edukacyjne w Chinach pokonują ograniczenia

Szkolenie z gwarancją zatrudnienia: „Metodysta: od początkującego do profesjonalisty”

Dowiedz się więcej

Latem 2021 roku chiński rząd wprowadził nowe przepisy dotyczące technologii edukacyjnych, mające na celu uczniów. Ośrodki edukacji uzupełniającej w kraju nie mogły już się reklamować, prowadzić zajęć w weekendy i święta, nauczać zgodnie z programem nauczania ani przyciągać inwestycji zagranicznych firm. Te zmiany w zasadach gry skutecznie zadały poważny cios chińskiemu sektorowi edukacji uzupełniającej. W tamtym czasie jego wartość szacowano na ponad 120 miliardów dolarów i obejmował on 75% uczniów w wieku od 6 do 18 lat. Według analityków Bloomberga, same pogłoski o możliwych ograniczeniach doprowadziły do ​​126 miliardów dolarów straty kapitalizacji rynkowej chińskich firm edtech notowanych na giełdach w USA, Chinach i Hongkongu. Ta wiadomość tylko pogłębiła i tak już zaczątkowy spadek. Jak zmieniły się oceny rynku po sześciu miesiącach i czy powinniśmy oczekiwać złagodzenia stanowiska chińskich władz – w analizie Skillbox Media.

  • Kim są te kurze dzieci i dlaczego chińskie władze są skłonne pójść na ustępstwa w ich sprawie?
  • Kiedy zakończy się najtrudniejszy okres w sferze regulacyjnej i jakich wydarzeń możemy się spodziewać w 2022 roku?
  • Jak wirus regulacji przenika do innych krajów i wpływa na technologie edukacyjne poza Chinami?
  • Chińskie przedsiębiorstwa dostosowują się do nowych wymogów i przepisów, wdrażając odpowiednie strategie i podejścia. W obliczu zmieniających się przepisów i warunków rynkowych firmy przemyślają na nowo swoje metody działania i modele biznesowe. Aktywnie analizują zaktualizowane przepisy i starają się je zintegrować ze swoimi procesami, aby nie tylko spełnić wymagania, ale także utrzymać konkurencyjność.

    Jednym z kluczowych obszarów jest poprawa ładu korporacyjnego i zgodności z normami bezpieczeństwa. Firmy inwestują również w technologie i innowacje, aby poprawić efektywność swoich działań i zapewnić zgodność z nowymi normami. Ważnym aspektem jest szkolenie pracowników, które pomaga zwiększyć świadomość nowych przepisów i ich wpływu na procesy pracy.

    Co więcej, chińskie firmy dbają o interakcję z agencjami rządowymi, aby być na bieżąco ze wszystkimi zmianami i móc na nie szybko reagować. Takie podejście nie tylko sprzyja przestrzeganiu prawa, ale także pomaga wzmocnić wizerunek firmy w oczach konsumentów i partnerów.

Powody złagodzenia niektórych ograniczeń w Chinach.

Według Joeya Jiao, wiceprezesa ds. inwestycji w Blue Elephant Capital, nowe przepisy były szeroko dyskutowane, nawet wśród taksówkarzy. Jego firma zainwestowała w 90 startupów z branży edukacji na wczesnym etapie. Ograniczenia wywołały u Jiao mieszane uczucia: żal jako inwestora, ale radość jako obywatela.

W ostatnich latach specjaliści ds. marketingu w dużych firmach umiejętnie wykorzystywali poczucie winy rodziców, zachęcając ich do zakupu coraz większej liczby kursów edukacyjnych, aby zapewnić swoim dzieciom sukces w przyszłości. Według analityków, ponad jedna trzecia pracowników Yuanfudao, którzy pełnili funkcję „asystentów nauczycieli”, faktycznie zajmowała się sprzedażą.

Wielu studentów spędzało na nauce od 13 do 17 godzin dziennie.

Zagraniczni nauczyciele często zauważali, że ich uczniowie ledwo wystarczają na zajęcia, a rodzice wyrażali niezadowolenie z nocnych telefonów z platform edukacyjnych online. W Chinach pojawiło się nawet specjalne określenie: „dziecko-kurczak” (鸡娃), które odnosi się do dzieci przytłoczonych obciążeniem edukacyjnym z powodu ambicji rodziców. Dlatego wielu Chińczyków poparło inicjatywę rządu, aby zakazać działania platform internetowych w weekendy. Ponadto urzędnicy zażądali, aby zajęcia kończyły się najpóźniej o 21:00. i że między nimi powinny być co najmniej 10-minutowe przerwy.

Matka ucznia modli się przed szkołą podczas państwowego egzaminu wstępnego na studia w Kantonie w Chinach, 7 czerwca 2017 r. Zdjęcie: plavi011 / Shutterstock

Głównymi przeciwniczkami reformy były tzw. „matki tygrysy” – rodzice dążący do wybitnych osiągnięć swoich dzieci. Dziennikarze chińskiej publikacji Sixth Tone przeprowadzili wywiady z 30 rodzinami w Szanghaju i Pekinie. Większość respondentów, bo aż 92%, nadal zabiegała o zajęcia pozalekcyjne dla swoich dzieci nawet po wprowadzeniu zakazu. Jednocześnie trzy czwarte respondentów zauważyło, że władze nie ułatwiły procesu wychowawczego, a wręcz przeciwnie, zwiększyły poziom stresu w życiu rodzin.

Przygotowanie chińskich uczniów do egzaminów końcowych rozpoczyna się już w szkole podstawowej, jak donosi Skillbox Media, powołując się na Olgę Bolkunovą, założycielkę i dyrektor generalną China Insiders. W obliczu presji ze strony zdeterminowanych rodziców władze są skłonne szukać rozwiązań kompromisowych. W listopadzie 2021 roku „The Wall Street Journal” doniósł, że Chiny planują zezwolić platformom edukacyjnym na czerpanie zysków z uczniów szkół średnich i wyższych. W zamian jednak usługi te będą zobowiązane do oferowania bezpłatnych zajęć dla uczniów do dziewiątej klasy. Według źródeł gazety, negocjacje w tym kontekście prowadziły firmy Gaotu i Yuanfudao. Olga Bolkunova zauważa, że ​​zmiany weszły w życie dopiero w lipcu i na tym etapie jest za wcześnie, aby wyciągać wnioski. Od połowy grudnia prywatne organizacje korepetycyjne zostaną przeklasyfikowane jako organizacje non-profit i wznowią działalność. Rząd wprowadza kontrolę cen i stawia szereg wymagań: dyrektor firmy musi być obywatelem Chin zamieszkałym w kraju; kursy muszą być zgodne z programem nauczania; a sama szkoła musi oferować zajęcia offline i posiadać odpowiednie certyfikaty nauczycielskie. Bolkunova uważa, że ​​reformy zostały zainicjowane z powodu niskich kwalifikacji specjalistów w dziedzinie edukacji uzupełniającej i wygórowanych cen kursów.

Czy jest nadzieja na złagodzenie ograniczeń w przyszłości?

W Chinach utrzymuje się niedobór informacji wśród urzędników państwowych, co prowadzi do niespójności w decyzjach politycznych. Często brak zrozumienia rzeczywistości zmusza władze do wahania się między skrajnie łagodnymi a nadmiernie surowymi środkami, zauważa Angela Zhang, kierownik Centrum Prawa Chińskiego na Uniwersytecie w Hongkongu.

Głównym celem obecnej reformy jest odciążenie studentów i zmniejszenie kosztów edukacji ponoszonych przez rodziców. Koszty te są często tak wysokie, że stają się poważną przeszkodą dla rodzin pragnących mieć więcej dzieci. Jest mało prawdopodobne, aby władze całkowicie zrezygnowały z tej strategii, ponieważ spadający wskaźnik urodzeń jest postrzegany jako jedno z potencjalnych zagrożeń dla chińskiej gospodarki w przyszłości. Nic dziwnego, że Ministerstwo Edukacji, oprócz wprowadzenia ulg, nałożyło również nowe ograniczenia. W grudniu 2021 roku zawieszono rejestrację aplikacji do odrabiania prac domowych, które umożliwiają uczniom przesyłanie zadań i wyszukiwanie odpowiedzi. Według publikacji branżowych, nowe ograniczenia dotknęły platformy takie jak Xiaoyuan Souti i Zuoyebang należąca do Yuanfudao, które będą teraz zobowiązane do ponownej rejestracji w lokalnych władzach oświatowych.

Zdjęcie: humphery / Shutterstock

Pomimo wprowadzenia nowych ograniczeń liczba negatywnych nagłówków zauważalnie spadła. Napawa to optymizmem inwestorów, którzy dopiero niedawno zalecali unikanie chińskich akcji technologicznych. Alibaba, JD.com i Baidu odnotowały wzrosty na amerykańskim rynku akcji na początku 2022 roku. Być może na ich sukcesie skorzystają również główni gracze na rynku technologii edukacyjnych. Najgorsze zmiany regulacyjne w sektorze technologicznym są już za nami, choć przepisy są wciąż aktualizowane, a zmiany te mogą mieć długofalowy wpływ na rozwój sektora, twierdzą eksperci z Societe Generale. Rok 2022 ma przynieść mniej nieoczekiwanych sytuacji, co z kolei doprowadzi do zmniejszenia niepewności. Według Olgi Bolkunovej z China Insiders, negatywne konsekwencje nie odczuł cały rynek technologii edukacyjnych, a jedynie edukacja uzupełniająca w szkołach podstawowych i średnich, związana z przedmiotami objętymi programem nauczania. „Technologie edukacyjne w Chinach nie przestały istnieć. Nie jest to ani dramatyczne, ani nawet zaskakujące”. Olga Bolkunova

Państwowa polityka innowacyjna tradycyjnie opiera się na zasadzie: „Najpierw zapewniamy swobodę działania firmom i uważnie monitorujemy procesy, a następnie wprowadzamy niezbędne regulacje”. Nie należy oczekiwać znaczących złagodzeń, ale jej zdaniem można spodziewać się pojawienia się nowych form współpracy między przedsiębiorstwami prywatnymi a instytucjami edukacyjnymi.

Wpływ sytuacji na Rosję i stosunki międzynarodowe.

Wkrótce po wprowadzeniu nowych regulacji analitycy zaczęli przewidywać migrację użytkowników na zachodnie platformy edukacji online, w tym amerykańskie, z powodu zaprzestania świadczenia chińskich usług. Walery Jemieljanow, ekspert BCS World of Investments, zauważył w wywiadzie dla RBC, że akcje amerykańskich firm EdTech mogą znacząco wzrosnąć w związku z doniesieniami o ich dostosowaniu do potrzeb rynku chińskiego.

Eksperci wyrazili obawy, że działania podjęte w Chinach mogą stać się podstawą do stworzenia surowych standardów i kontroli edukacji online w Rosji i innych krajach. Ich obawy są częściowo uzasadnione. W Indiach, od stycznia 2022 roku, władze ostrzegają uniwersytety przed interakcją z platformami oferującymi usługi kształcenia na odległość. Analitycy i dziennikarze zwracają uwagę, że programy dla kadry kierowniczej wyższego szczebla, takie jak Upgrad i Eruditus, mogą być zagrożone.

Początkowa reakcja ekspertów w Rosji była w dużej mierze emocjonalna. Odzwierciedlała ona nasze wewnętrzne obawy dotyczące potencjalnej zaostrzonej kontroli rządowej. „Czy naprawdę chcieliby powtórzyć coś takiego u nas?” – pyta Margarita Aranowskaja, współzałożycielka Smart Ranking, agencji opracowującej kwartalne rankingi wiodących firm EdTech. „Porównanie reakcji Rosji i krajów Europy Zachodniej jest interesujące. W Rosji nacisk położono na alarmujące sformułowania, takie jak „zakaz udziału kapitału zagranicznego, kapitału prywatnego i organizacji pozarządowych”, podczas gdy w Europie ważne okazały się takie terminy jak „dekomercjalizacja edukacji”, „zakaz czerpania korzyści z edukacji dzieci”, „równy dostęp” i tym podobne” – dodaje Aranowskaja. Rosyjskie firmy odczują konsekwencje utraconych możliwości w przyszłości, rozpoczynając ekspansję na rynki międzynarodowe. Będą tęsknić za rynkiem chińskim. Chociaż rosyjscy przedsiębiorcy dopiero niedawno zaczęli eksplorować rynek pekiński, ich uwaga skupia się na edukacji uzupełniającej dla dzieci. Gdyby osiągnęli taki sam poziom sukcesu w matematyce i programowaniu, jaki amerykańskie firmy osiągają w nauce języków obcych, mogliby zdobyć 1% tego rynku, co znacznie zwiększyłoby ich przychody.

„Liczba uczniów w Chinach jest prawie 15 razy większa niż liczba studentów w Rosji. To wyjątkowy rynek, bezprecedensowy”. Margarita Aranovskaya.

Według eksperta, Indie są drugim co do wielkości rynkiem. Jednak główną trudnością jest to, że pomimo dużej liczby dzieci w kraju, rodziny mają ograniczone zasoby finansowe.

Strategie udanej adaptacji chińskich firm EdTech.

Infografiki: Maya Malgina dla Skillbox

Media

Firma Zuoyebang, finansowana przez Alibabę, zamknęła trzy ze swoich czternastu regionalnych biur wsparcia, które pełniły funkcję centrów offline dla edukatorów i usług komercyjnych. Tymczasem New Oriental zwolnił 60 000 pracowników w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Firma wydała około 20 miliardów juanów, czyli równowartość 3 miliardów dolarów, na odszkodowania za zwolnienia, czesne i koszty rozwiązania umów najmu.

Chińskie firmy znajdują różne sposoby na sprostanie tym wyzwaniom. Według Olgi Bolkunovej, założycielki i dyrektor generalnej China Insiders, około 50% szkół internetowych zaczyna oferować kursy z zakresu sztuki, wychowania fizycznego i programowania. Dziedziny te nie są częścią oficjalnego programu nauczania i dlatego nie podlegają ograniczeniom. Około 25% instytucji edukacyjnych online przechodzi na formaty non-profit, dostosowując się do sektora B2B lub technologii sprzętowej. Opracowują inteligentne sale lekcyjne, inteligentne długopisy, lampy i rozwiązania oparte na chmurze, takie jak roboty do automatyzacji oceny prac domowych i monitorowania postępów uczniów. Pozostałe 25% firm wycofuje się z rynku.

Najbardziej proaktywne firmy szybko podejmują działania w obszarach wspieranych przez chiński rząd, takich jak digitalizacja sektora rolniczego. Niedawno Yu Minhong, założyciel New Oriental, ogłosił, że setki jego nauczycieli pomoże rolnikom sprzedawać produkty rolne za pośrednictwem transmisji na żywo na platformie.

Według specjalistów, z którymi rozmawiał Skillbox Media, inną alternatywą jest przejście na szkolnictwo zawodowe.

„Zachodnie media poświęciły znaczną uwagę rygorystycznej polityce w zakresie kształcenia ustawicznego, podczas gdy praktycznie nie poruszyły kwestii reformy średniego szkolnictwa zawodowego” – zauważyła Olga Bolkunova.

W 2015 roku chiński rząd uruchomił inicjatywę o nazwie „Internet+” (互联网+), której celem było wprowadzenie nowoczesnych technologii do tradycyjnych sektorów gospodarki. W sferze edukacyjnej program ten nazywa się „Internet+. Edukacja”. Kraj aktywnie rozwija kursy mające na celu szkolenie specjalistów niezbędnych do funkcjonowania nowej gospodarki cyfrowej, obejmujące takie obszary, jak sprzęt high-tech, inteligentne technologie, biomedycyna, badania kosmiczne i usługi dla osób starszych. Ponieważ zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników w innowacyjnych branżach jest powszechne, trend ten prawdopodobnie rozprzestrzeni się na inne kraje.

Najodważniejsze firmy badają możliwości ponownego skupienia się na innych krajach, w tym na Indonezji, Kambodży, Mjanmie i Japonii. Na przykład międzynarodowy zespół MeiShuBao wzrósł z 16 do 80 pracowników w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Eksperci ostrzegają jednak, że proces wchodzenia na rynki międzynarodowe może okazać się znacznie bardziej złożony i czasochłonny, niż początkowo przewidywano. Według Zete Kettlkamp, ​​kuratora treści w Midwest Virtual Academy, udane wejście na rynki zagraniczne wymaga znacznego nakładu czasu i wysiłku w zakresie lokalizacji i adaptacji. Głęboka lokalizacja produktów edukacyjnych obejmuje coś więcej niż tylko tłumaczenie tekstów i oprogramowania; Wymaga również przestrzegania lokalnych przepisów, systemów płatności i specyfiki kulturowej.

Czytaj także:

  • Popularność technologii edukacyjnych w Chinach: kto zyskał, kto stracił i jak reagują inwestorzy?
  • Inteligentne technologie, powrót do tradycyjnej edukacji i możliwość uzyskania pożyczek na kursy – jakie zmiany przyniósł rok 2021 w dziedzinie technologii edukacyjnych?
  • X5 Group i VkusVill postanowiły skoncentrować swoje wysiłki na EdTech. Jakie są powody tego kroku i jaką wiedzą chcą się podzielić?
  • Przedstawiamy przegląd najwybitniejszych startupów EdTech w Rosji i krajach WNP w 2021 roku, według rankingu opracowanego przez HolonIQ dla regionu.