W latach 70. i 90. XIX wieku nowoczesność kojarzona była z tymi, którzy aktywnie podążali naprzód i starali się nadążać za nowymi technologiami. W tym kontekście rower działał jako narzędzie, które znacząco poszerzało ludzkie horyzonty osobiste. Kulturolog Aleksandra Jurgeniewa bada kolarstwo i symbolikę zawartą w wizerunku osoby z rowerem na fotografiach. Prezentujemy Państwu fragment jej książki „Człowiek jako ciało społeczne” za uprzejmą zgodą Wydawnictwa NLO.
W publikacji „Człowiek jako ciało społeczne. Fotografia europejska drugiej połowy XIX wieku” autorka analizuje fotografie odzwierciedlające życie ludzi z różnych klas społecznych i zawodów tamtych czasów. Autorka bada, jak kształtowała się relacja Europejczyków z ich cielesnością.
Aleksandra Jurgeniewa jest doktorantką nauk o kulturze i zajmuje stanowisko starszego pracownika naukowego w dziale problemów artystycznych mediów masowych w Państwowym Instytucie Studiów nad Sztuką.
Wzajemne powiązania społeczeństwa i dynamika ruchu: atletyczne ciało w fotomagii
Można wyróżnić dwa główne typy zdjęć: zdjęcia konkursowe i zdjęcia portretowe. W obu przypadkach rower i jego właściciel tworzą nierozerwalną całość. Na portretach kolarz z reguły trzyma kierownicę, a sam rower znajduje się na pierwszym planie lub jest lekko przesunięty na bok, co tworzy harmonijną kompozycję przypominającą trójkąt lub trapez. Takie usytuowanie symbolizuje pewność siebie osoby, która wybiera własną drogę zarówno na drodze, jak i w życiu. Ten archetyp samowystarczalnej jednostki zastępuje przestarzałe wizerunki epoki wiktoriańskiej. Konflikt pokoleniowy, również w sferze aktywności fizycznej, jest dobitnie ilustrowany losem Edmunda Dangerfielda, jednego z założycieli magazynu o tematyce kolarskiej „Cycling”, który rozpoczął publikację w 1891 roku i obecnie nosi nazwę „Cycling Weekly”. Jego sukces w kolarstwie miał negatywny wpływ na jego relacje z ojcem, właścicielem fabryki.

Rower znacznie zwiększył promień codziennego przemieszczania się człowieka, ułatwiając dostęp do odległych zakątków wsi i oferował mieszkańcom miast nowe możliwości eksploracji. Swoboda poruszania się, jaką zapewniał, uczyniła z roweru niezbędne narzędzie w wielu zawodach, takich jak listonosze, lekarze i księża.
„Z pomocą tego straszliwego urządzenia [mieszkaniec miasta – A.Yu.] przedostał się na wieś, która dla większości mieszkańców miast w tamtych czasach była praktycznie terra incognita”.
Bristol Cyclists and Tricyclists' Club. Victorian Cycling.
Niewątpliwie większość zdjęć kolarzy jest robiona na zewnątrz, ale nawet w warunkach studyjnych klienci często pozują z rowerami na tle namalowanych pejzaży, w komplecie ze sztucznymi drzewami lub krzewami. W ten sposób rowerzyści znajdują się w swoistym „naturalnym otoczeniu”. O tym, jak ważne jest wydostanie się z miasta i oderwanie od presji miejskiego życia, świadczy historia dziennikarza „Manchester Guardian” z 1895 roku, który opisał spotkanie z mężczyzną, który większość czasu spędzał w małym, zawalonym skórą sklepie. Mężczyzna ten z entuzjazmem dzieli się swoimi wrażeniami z niedzielnej przejażdżki: „Co za wspaniały dzień! Zawsze będę go pamiętał. Pewnego dnia musiałem się zatrzymać i zsiąść z roweru, bo moje serce przepełniała radość na widok fiołków rosnących przy drodze”. Jazda na rowerze pozwalała na szybką zmianę doświadczenia przy stosunkowo niewielkim wysiłku fizycznym w porównaniu, powiedzmy, z bieganiem. Niemiecki lekarz sportowy F. A. Schmidt zauważył, że dla wielu kobiet 15 mil na rowerze wcale nie jest trudne, podczas gdy nawet pięć mil pieszo może wydawać się zniechęcającym wyzwaniem. Nadal podkreślał, że jazda na rowerze jest najlepszą formą aktywności fizycznej dla tych, którzy w przeciwnym razie pozostaliby w domu. Kolarze mogli cieszyć się zmieniającym się krajobrazem, pokonując znaczne odległości. Obraz rowerzysty doskonale koresponduje z koncepcją ciała jako „odbijającego obrazy i analizującego je w kontekście różnorodnych wpływów”, opisaną w dziele Henri Bergsona „Materia i pamięć” (1896). To ciało jest dynamiczne, stale napotyka nowe obiekty i reaguje na zmiany w otoczeniu.

Ta determinacja do działania jest wyraźnie widoczna na fotografiach kobiet-cyklistek, które nie tylko pewnie trzymają kierownicę, ale także noszą stroje prawdziwie rewolucyjne jak na tamte czasy: od skróconych spódnic po pantalony, znane jako „kolarskie spodnie”.
Na początku XX wieku strój tworzony wyłącznie na potrzeby kolarstwa nabrał już kompletnego wyglądu. Składała się z krótkiej kurtki zakładanej na męską koszulę i szerokich spodni zwanych bloomersami.
Kapustina D. Wpływ mody kolarskiej na ewolucję damskich dresów pod koniec XIX i na początku XX wieku.

Kanał Telegram dla miłośników fotografii.
…i stara się zrozumieć, jak różnorodny może być ten temat. Dołącz do nas, abyśmy mogli zaprezentować utalentowanych rosyjskich pisarzy, śledzić międzynarodowe konkursy literackie i podzielić się kreatywnymi poradami od profesjonalistów.
Opinia publiczna często negatywnie postrzega elementy męskiego ubioru noszone przez kobiety, dlatego ten styl w fotografii stanowi odważne wyzwanie dla tradycyjnych idei i wyraźny wyraz indywidualności. Jedna z kobiet, spacerująca po mieście w „wygodnej sukience”, podzieliła się swoimi doświadczeniami w następujący sposób:
„... Osiem osób było niezwykle zainteresowanych, gdzie jest mój krawiec, a jeszcze więcej chciało poznać nazwisko mojego kapelusznika. Podbiegł obdarty chłopiec i zapytał: „Czy mógłby mi pan pożyczyć zapałkę?”. Kawałek dalej, na schodku, fryzjer, powiedział: „Golić się, proszę pana?”.
Łańcuchy wolności: wpływ roweru na Wielką Brytanię w latach 90. XIX wieku.
Schmidt, jako przedstawiciel dyskursu medycznego, poruszył kwestię wygody ubioru, podkreślając, że potrzeby ciała powinny być priorytetem. Twierdził, że „praktyczny” strój, taki jak krótka spódniczka, był prawdziwym dobrodziejstwem, nawet dla kobiet, które nie jeździły na rowerze. Rowery odgrywały wyjątkową rolę w życiu kobiet: nie tylko dawały możliwość dalekich podróży, ale także tworzyły szczególną, osobistą przestrzeń podczas podróży, której brakowało im w transporcie publicznym czy w taksówce. Kobiety mogły nie tylko wybierać własny kierunek, ale także unikać niechcianego kontaktu z innymi pasażerami, co było nieuniknione w transporcie publicznym. Jednak, jak wspomniano wcześniej, tylko niewygodny tradycyjny strój mógł uchronić rowerzystę przed krytyką uliczną. „Sport im Bild” opisał incydent pod Londynem, w którym ksiądz i jego żona, ubrani w spodnie, jechali do kościoła na dwumiejscowym rowerze. Wywołało to niezadowolenie parafian, ale ksiądz, odpowiadając na krytykę, stwierdził, że nie może nie chcieć jak najlepiej dla swojej żony, dodając mądre przysłowie: „Czego pragnie kobieta, tego pragnie Bóg”. Co ciekawe, wizerunek kobiety na rowerze stał się ważnym elementem w świecie fotografii erotycznej. W archiwum Uwe Scheida znajduje się seria fotografii wykonanych w studiu fotograficznym, na których nagie modelki pozują na tle namalowanego pejzażu przedstawiającego ulicę. W tej kolekcji dwie modelki siedzą na dwumiejscowym rowerze ozdobionym kwiatami, jedna pozuje na trójkołowcu, a druga odtwarza scenę upadku roweru. W ten sposób niezależność rowerzystek jest prezentowana w silnie seksualizowanym kontekście. Jednak obraz ten nie mógłby pojawić się na fotografiach, gdyby w percepcji społecznej nie istniało podobne skojarzenie z kobietą na rowerze.

W omawianym temacie niezwykle istotne są fotografie uwieczniające momenty wyścigów kolarskich: uczestników na starcie lub w trakcie rywalizacji. Na zdjęciu z pierwszego wyścigu kobiet w Anglii i podobnych fotografiach widać ciała zawodniczek wraz z rowerami odchylone od pionu w charakterystycznej pozie zawodniczek dążących do dużej prędkości. Na innym ujęciu zawodniczki na starcie trzymają się nisko umieszczonych kierownic, ich stopy są już mocno osadzone na pedałach, a trenerzy podtrzymują to harmonijne połączenie ludzi i maszyn, gotowe do startu w każdej chwili. Nawet na fotografiach studyjnych kolarze często przyjmują pozę jazdy, patrząc ponad kierownicą w kierunku zamierzonej trasy. Tutaj postać ludzka całkowicie zlewa się z „maszyną”, tworząc uderzające połączenie człowieka i mechanizmu. Zdjęcia te podkreślają pozytywną stronę automatyzacji, gdzie mechanizm staje się symbolem wyzwolenia człowieka, a w szczególności emancypacji kobiet. Przeciwnicy jazdy na rowerze uważali ją jednak za praktykę regresywną dla współczesnego człowieka, obdarzonego wyprostowaną postawą, kojarząc siedzenie na rowerze z postawą przypominającą zwierzę. Mimo to zachowały się fotografie przedstawiające rowerzystów na szerokiej gamie modeli rowerów: od bicykla z ogromnym przednim kołem i małym tylnym (produkowanego od 1870 roku), przez stabilne trójkołowce, dwuosobowe tandemy, trzyosobowe trojaczki, po tandemy z „kuferkami” dla dzieci. Wreszcie rower „Wanderer” z napędem łańcuchowym, którego produkcja rozpoczęła się w 1884 roku, jest szczególnie bliski współczesnym rowerom. Ta galeria różnych rodzajów transportu rowerowego odzwierciedla ewolucyjny rozwój tego mechanicznego środka transportu i ilustruje ideę postępu technicznego, który odbywa się w harmonii z człowiekiem i przynosi mu radość.

Czytaj także:
Ivan Filatov jest fotografem, który uwiecznia chwile wolności.
Kanał Telegram dla miłośników fotografii.
...i stara się zrozumieć, jak różnorodna może być fotografia. Bądź tą sferą. Dołącz do nas – prezentujemy utalentowanych rosyjskich pisarzy, śledzimy międzynarodowe konkursy i dzielimy się przydatnymi poradami kreatywnymi od profesjonalistów.
Fotograf zawodowy
Opanujesz umiejętności profesjonalnej fotografii od samego początku. Dowiedz się, jak prawidłowo organizować sesje zdjęciowe, przetwarzać zdjęcia oraz zarządzać modelkami i swoim zespołem. Będziesz mieć okazję zdefiniować swój własny styl, stworzyć imponujące portfolio i zacząć zarabiać, robiąc to, co kochasz.
Dowiedz się więcej
