Zdjęcie

Polly Borland, „Dzieciaki”: fragment książki

Polly Borland, „Dzieciaki”: fragment książki

Spis treści:

Borland Kids

Tytuł – Małe dzieci. Grupa. To stowarzyszenie składające się z kilku uczestników. W przeciwieństwie do pojedynczego partnerstwa, grupa obejmuje wiele powiązań i interakcji. To mały świat, w którym dzieci uczą się komunikować, nawiązywać interakcje i rozwijać umiejętności społeczne. Interakcje w grupie przyczyniają się do kształtowania osobowości i wzmacniania przyjaźni. Takie społeczności odgrywają kluczową rolę w życiu dzieci, pomagając im adaptować się i rozumieć otaczający je świat.

Album mistrzowsko uporządkowanych fotografii zanurza Cię w tym magicznym świecie. Każde zdjęcie opowiada własną historię, tworząc niepowtarzalną atmosferę. To wizualne doświadczenie pozwala widzom nie tylko cieszyć się pięknem, ale także dogłębnie zrozumieć koncepcję stojącą za każdym zdjęciem. Zwróć uwagę na detale, które podkreślają sztukę fotografii i jej zdolność do przekazywania emocji, tworząc w ten sposób niezapomniane wrażenia.

Jedno zdjęcie nie wystarczy, aby w pełni uchwycić świat. Nawet dwa lub trzy zdjęcia nie wystarczą. Aby oddać pełną głębię i różnorodność rzeczywistości, potrzeba wielu zdjęć, przedstawionych w logicznej sekwencji. Pierwsze klatki powinny otwierać historię, a ostatnie ją dopełniać. W ten sposób, poprzez serię zdjęć, można stworzyć kompletną narrację wizualną, która pozwoli widzowi głębiej zrozumieć i doświadczyć przedstawionego świata.

Ta sekwencja reprezentuje fascynującą podróż przez ten świat. To nie tylko zwiedzanie, ale prawdziwe poświęcenie, pozwalające dogłębnie zrozumieć i docenić wszystkie jego wyjątkowe cechy i bogactwo.

Na początku uwagę przyciągają elementy dekoracyjne wnętrza: delikatna różowa satynowa sukienka, pluszowy miś i jaskrawe prześcieradło ze zwierzęcymi nadrukami. Stopniowo zaczyna wyłaniać się ludzka obecność. Para butów, kapcie z zabawnymi króliczymi buźkami, a nawet części ciała – stopa i kolano – tworzą atmosferę komfortu i ciepła. Te szczegóły podkreślają indywidualność przestrzeni i dodają ożywienia całej kompozycji.

Minie trochę czasu, zanim będziemy mogli zobaczyć twarze.

W 2001 roku esej Susan Sontag wraz ze zdjęciami Polly Borland została wydana jako osobna książka. Zdjęcie: Polly Borland. The Babies. powerHouse Books, 2001 / Mier Gallery
Zdjęcie: Polly Borland. The Babies. powerHouse Books, 2001 / Mier Gallery

Coś jest nie tak. Obrazy mają wszystkie cechy dziecka. Jednak obecność człowieka wydaje się przesadna i brzydka – przywodząca na myśl Brobdingnagian.

Spodziewamy się zobaczyć dzieci, a zamiast tego widzimy dorosłych mężczyzn. Skóra prawdziwych niemowląt jest nieskazitelna, podczas gdy skóra tych mężczyzn jest szorstka, pokryta trądzikiem, owłosiona, a czasem wytatuowana. Ich ciała wahają się od wiotkich po kruche. Obiektyw Polly Borland uważnie analizuje ich zdjęcia.

Zbliżenia uwydatniają niedoskonałości. W porównaniu z idealnym wyglądem noworodka, wygląd osoby dorosłej jest postrzegany jako mniej atrakcyjny.

Przybywając do kraju zamieszkanego przez gigantyczne stworzenia o wysokości ponad dwudziestu metrów, Guliwer zauważa, że ​​patrząc na świat w większej skali, trudno nie zauważyć jego niedoskonałości. Wspomina swoją ojczyznę, gdzie jako olbrzym wierzył, że wśród małych ludzi nikt nie ma tak pięknej cery, jaką obdarzyła ich natura. Jednak jego nowi, znacznie mniejsi przyjaciele uważali Guliwera za nieznośnie brzydkiego. Ta sytuacja podkreśla relatywność postrzegania piękna i estetyki, odsłaniając interesujące aspekty interakcji między różnymi kulturami i formami fizycznymi.

Podczas rozmowy z uczonym Liliputem, moim bliskim przyjacielem, podzielił się on swoją opinią na temat mojego wyglądu. Zauważył, że z daleka moja twarz wydawała mu się przyjemniejsza niż z bliska. Szczerze mówiąc, przyznał, że kiedy pierwszy raz go podniosłem i przycisnąłem do twarzy, był pod wrażeniem mojego wyglądu. Zwrócił uwagę na widoczne pory na mojej skórze, a także na nieprzyjemne zestawienie kolorów, jakie miała. Zauważył również, że włosy na mojej brodzie wyglądały na dziesięć razy gęstsze niż szczecina dzika. Muszę jednak zaznaczyć, że nie uważam się za mniej atrakcyjnego niż większość moich rodaków i pomimo licznych podróży, moja opalenizna okazała się raczej nieznaczna.

Podróże Guliwera to słynna powieść Jonathana Swifta, przetłumaczona pod redakcją A. Frankowskiego. Dzieło to opowiada o niesamowitych przygodach Guliwera, który podróżuje do różnych krajów zamieszkanych przez niezwykłe i niezwykłe stworzenia. Każda z podróży Guliwera odsłania aspekty ludzkiej natury i porządku społecznego, co czyni powieść aktualną nawet dzisiaj. Swift mistrzowsko łączy elementy satyry i przygody, tworząc wyjątkowe arcydzieło literackie, które od wieków fascynuje czytelników. Tekst ten stanowi znaczący wkład w literaturę angielską i wciąż inspiruje nowe pokolenia.

W drugiej części Podróży Guliwera bohater trafia do krainy Brobdingnag, gdzie sam jest Liliputem. Pociągają go gigantyczne ciała i twarze tych gigantycznych stworzeń, które wydają mu się równie odpychające, jak on sam wydawał się mieszkańcom Liliputu. Pomimo szoku wywołanego widokiem Brobdingnagów, Guliwer, obdarzony rozwiniętym relatywizmem kulturowym, przekonuje się, że Brobdingnagowie są z pewnością równie piękni, jak ludzie w innych częściach świata. To uświadomienie podkreśla wagę postrzegania i oceniania wyglądu przez pryzmat różnic kulturowych, co jest jednym z głównych tematów książki.

Świat, według Jonathana Swifta, w interpretacji Polly Borland, jest pełen osobliwości, które wywołują dyskomfort. Osobliwości te uwypuklają paradoksy natury ludzkiej i sprzeczności społeczne, wywołując uczucie niepokoju. Zgłębianie tych tematów pozwala na głębsze zrozumienie złożoności naszego istnienia i interakcji z otaczającą rzeczywistością.

Dla dziecka każdy dorosły wygląda szorstko i nieatrakcyjnie. Nawet najdoskonalsza skóra nie oprze się czujnemu oku aparatu.

Piękno i urok, a także brzydota, w dużej mierze zależą od skali i odległości. Czynniki te odgrywają kluczową rolę w odbiorze obrazu, a fotografowie muszą je uwzględniać podczas tworzenia swoich prac. Prawidłowe wykorzystanie skali i odległości może znacząco zmienić wrażenie, jakie robi fotografia, podkreślając jej walory estetyczne lub, przeciwnie, ujawniając wady. Zrozumienie tych zasad pozwala fotografom lepiej przekazać zamierzony przekaz i tworzyć bardziej ekspresyjne kompozycje.

Bliskość odgrywa kluczową rolę w percepcji i znaczeniu fotografii. Ta cecha pozwala widzowi głębiej doświadczyć emocji i atmosfery uchwyconej na zdjęciu. Im bliżej fotografowana osoba znajduje się w kadrze, tym wyraźniejsze stają się detale i niuanse, co przyczynia się do bliższego związku między fotografem a odbiorcą. Ważne jest, aby zrozumieć, że to właśnie ta bliskość może sprawić, że zdjęcie stanie się bardziej zapadające w pamięć i wywoła więcej emocji, co z kolei zwiększy jego wartość i atrakcyjność.

Zdjęcie: Polly Borland. The Babies. powerHouse Books, 2001 / Mier Gallery

Większość zdjęć została zrobiona w standardowych, skromnie umeblowanych wnętrzach. Można przypuszczać, że modelki Borlanda znajdują się w tych niepozornych, wytapetowanych i prawdopodobnie małych pokojach, które nie są nam pokazywane w całości. Czasami odpoczywają, co jest całkiem naturalne w przypadku niemowląt, które potrzebują dużo snu. Jednocześnie niektóre ujęcia uwieczniają aktywne chwile. Możemy być również świadkami hałaśliwego baby shower, gdzie dzieci spędzają noc u przyjaciół. Te zdjęcia tworzą atmosferę bliskości i radości, podkreślając wagę interakcji społecznych już od najmłodszych lat.

Fotograf eksploruje intymną przestrzeń, w której ujawnia się ukryte życie jednostki. To przestrzeń osobista, w której odbywają się codzienne czynności, ale płacz, ślinienie się, jedzenie, spanie, kąpiel i masturbacja przybierają formę nietypowych rytuałów. Wszystko to dzieje się z udziałem dorosłych mężczyzn, którzy zachowują się i ubierają jak małe dzieci. W tym kontekście codzienne czynności stają się symbolami wewnętrznej walki i utraconej niewinności, tworząc wyjątkowe doświadczenie wizualne i emocjonalne.

Na jednej z ostatnich stron albumu znajduje się zdjęcie trójki dzieci zrobione na podmiejskiej ulicy. Sceneria ta nasuwa pytania: czy to Australia, czy Anglia? Co zaskakujące, jeden z bohaterów Borlanda odważył się ujawnić jako przechodzień. Ta odwaga i otwartość tworzą niepowtarzalną atmosferę, podkreślając indywidualność każdego z dzieci i ich pewność siebie przed obiektywem.

Zdjęcie: Polly Borland / Galeria Mier

Sekwencja zdjęć reprezentuje unikalne podejście do percepcji, w którym nacisk położony jest na części ciała, o nietypowych kształtach i wykadrowane w kadrze. Brak pokazania twarzy w pierwszej części pracy tworzy atmosferę tajemniczości i intrygi. Liczne ujęcia z góry podkreślają poczucie wyższości, jakie my, widzowie obrazów Borlanda, początkowo mamy odczuwać wobec tych enigmatycznych postaci. Ten styl wzbudza zainteresowanie i zachęca do refleksji nad ukrytymi aspektami ludzkiej natury i samoekspresji.

Obserwujemy je, ale one nie zwracają na nas uwagi. Rzadko można zobaczyć, jak te dzieci patrzą na świat; ich spojrzenie jest często roztargnione lub wręcz przeciwnie, przepełnione głębokim skupieniem.

Książka kończy się uderzającym fotograficznym portretem jednego z „maluczkich”, który teraz staje przed czytelnikiem w swojej dobrze znanej, dorosłej postaci. Jego wizerunek budzi współczucie, a spojrzenie skierowane w obiektyw tworzy poczucie bezpośredniego kontaktu z nami. To moment, w którym odwzajemnia nasze spojrzenie i wreszcie nawiązuje się połączenie między przeszłością a teraźniejszością.

Aparat od dawna przekazuje historie ludzi o nietypowym zachowaniu, cierpieniu i nietypowych nawykach. Pozwala nam dostrzec codzienne przejawy nienormalności. W ten sposób stajemy się świadkami, a nawet uczestnikami tej obserwacji, przemieniając się w podglądaczy obserwujących życie i emocje innych ludzi. To otwiera dyskusję na temat granic normalności i tego, jak społeczeństwo postrzega to, co niezwykłe.

Ten zbiór prac ukazuje wyjątkowy talent artysty. Fotografie Borlanda wyróżniają się wysokim poziomem kompetencji i głęboką empatią, co niweluje dystans i tworzy poczucie intymności z jego bohaterami. To nie tylko ciekawość, ale autentyczne zainteresowanie. W przeciwieństwie do prac Diane Arbus, które charakteryzują się przenikliwym i szczerym spojrzeniem, Borland przekazuje inną atmosferę. Arbus mogła być zainteresowana samymi modelkami, ale jej styl byłby zupełnie inny.

Zdjęcie: Polly Borland. The Babies. powerHouse Books, 2001 / Mier Gallery

Aktywna kolonizacja nowych i ryzykownych tematów jest kluczową tradycją w świecie fotografii. Ta praktyka pozwala fotografom eksplorować nieznane terytoria i ujawniać unikalne aspekty rzeczywistości. Znaczenie takiej eksploracji leży nie tylko w tworzeniu wizualnie atrakcyjnych obrazów, ale także w możliwości zadawania ważnych pytań dotyczących kultury, społeczeństwa i środowiska. Kolonizacja tematów balansujących na krawędzi sprzyja ekspresji artystycznej i poszerza horyzonty percepcji widza.

Ta książka jest doskonałym przykładem zachowań, które zasługują na naszą uwagę i zainteresowanie. Fotografie oddają prostą, a zarazem głęboką prawdę o ludzkiej naturze, która może wydawać się oczywista, ale nigdy nie została przedstawiona tak bezpośrednio i przejmująco. Prace w tej książce odwołują się do naszego poczucia tożsamości i zachęcają nas do uświadomienia sobie, że my również jesteśmy zdolni do doświadczania podobnych emocji. To zaskakujące, zwłaszcza gdy widzimy, jak niektórzy ludzie śmiało urzeczywistniają swoje fantazje bez lęku przed osądem. Te zdjęcia sprawiają, że zastanawiamy się, jak ważne są chwile szczerości i samoekspresji w świecie, w którym często panuje presja konformizmu.

Czy te zdjęcia są szokujące?

Niektórzy najwyraźniej uważają je za szokujące. Prawdopodobnie nie ci sami, którzy oburza się na seksualne fotografie Roberta Mapplethorpe'a. W tym przypadku szok wywołują sceny z intymnego życia dorosłych mężczyzn, którzy wydają się całkowicie odrzucać swoją seksualność. Te zdjęcia rodzą ważne pytania o postrzeganie seksualności i o to, jak społeczeństwo reaguje na tak szczere przejawy.

Z osobistego punktu widzenia, nie uważam tych zdjęć ani za szokujące, ani niepokojące. Okrucieństwo w życiu może mnie naprawdę dotknąć o wiele bardziej niż smutek.

Szok, który następnie przeradza się w agresywną dezaprobatę, wydaje się bezsensowną reakcją na oczywistą bezradność dorosłych. Ta reakcja rodzi pytania o to, jak uzasadnione jest takie zachowanie i jak wpływa ono na innych. Zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań, dorośli często padają ofiarą własnych emocji, co tylko pogarsza sytuację. Ważne jest, aby zrozumieć, że wyrażanie niezadowolenia i agresji nie pomaga ani nie rozwiązuje problemów, a wręcz przeciwnie – tworzy dodatkowe bariery w komunikacji.

Na większości zdjęć modelki i modele siedzą, leżą lub raczkują. Najczęściej są one fotografowane na łóżkach lub na podłodze, natomiast ujęcia całej sylwetki zdarzają się znacznie rzadziej.

Zdjęcie: Polly Borland / Mier Gallery

Wiele osób dąży do tego, by być mniej zauważalnymi, ale to niemożliwe. W rezultacie sprawiają wrażenie skrępowanych.

Fotografia wykorzystywana w antropologii i etnografii często różni się od fotografii artystycznej. W takich przypadkach modelki i modele przedstawieni na fotografiach nie zdają sobie sprawy z tego, jak wyglądają w oczach fotografa. Prowadzi to do tworzenia obrazów, które mogą nie odzwierciedlać ich prawdziwego postrzegania siebie. Ważne jest, aby zrozumieć, że kontekst sesji zdjęciowej i cele fotografa odgrywają kluczową rolę w interpretacji takich zdjęć.

Te zdjęcia pokazują, że niektóre modelki Borlanda nie tylko dążą do określonego wizerunku, ale także odczuwają potrzebę bycia zauważonymi. Ta cecha może być niepokojąca dla widzów, ponieważ podkreśla ich potrzebę uwagi i uznania.

Gry seksualne, często postrzegane jako dewiacyjne, to forma teatru, która wymaga kostiumów i rekwizytów. Gry te tworzą unikalny świat pełen fantazji seksualnych, pozwalając dorosłym odkrywać swoje pragnienia i granice. Nawet jeśli wielu uczestników, będących „purystami z dzieciństwa”, nie jest aktywnych seksualnie, nadal czerpią satysfakcję z tworzenia i uczestnictwa w tego typu grach fabularnych. Gry seksualne stają się sposobem na samoekspresję i eksplorację intymności, pozwalając ludziom pogłębiać swoje doświadczenia i wzbogacać swoje życie seksualne.

W tych ciemnych pomieszczeniach rozgrywa się wyjątkowy teatr, w którym każdy szczegół staje się częścią sztuki. Tutaj, wśród szarych ścian i przyćmionego oświetlenia, wyłaniają się unikalne sceny, odzwierciedlające złożone emocje i wewnętrzne przeżycia. Ta przestrzeń staje się areną dramatycznych wydarzeń, gdzie każda chwila jest przesiąknięta znaczeniem i atmosferą.

Nie ma tu udawania.

W projekcie fotograficznym Borlanda fotografia jest autentycznym uchwyceniem rzeczywistości, bez manipulacji aparatem ani przetwarzania obrazu. Działa niepisana umowa: modelki i modele odzwierciedlają swoje autentyczne życie, nie stwarzając sztucznych sytuacji dla fotografki. Borland spędziła z tymi modelkami i modelami dużo czasu, zdobywając ich zaufanie i nawiązując przyjaźnie, co pozwoliło jej uchwycić szczere chwile z ich życia. Dzięki temu zdjęcia nie są zwykłymi fotografiami, ale prawdziwymi kronikami ludzkich emocji i interakcji.

Zdjęcie: Polly Borland. The Babies. powerHouse Books, 2001 / Galeria Mier

Wyobraźmy sobie naszą reakcję, gdybyśmy dowiedzieli się, że ci mężczyźni byli jedynie aktorami, a zdjęcia zostały zrobione w ciągu jednego dnia, w jednym domu, a nie w różnych krajach na przestrzeni kilku lat, jak to miało miejsce w rzeczywistości. To odkrycie zmusiłoby nas do ponownego przemyślenia naszego postrzegania obrazów, ponieważ wiele z nich tworzy iluzję długich podróży i głębokich historii. Ważne jest, aby zrozumieć, jak kontekst wpływa na interpretację treści wizualnych i jak łatwo można manipulować postrzeganiem rzeczywistości.

Wpływ obrazów jest bezpośrednio związany z poziomem zaufania do fotografa. Każde zdjęcie jest tworzone z myślą o rzeczywistości i nie opiera się na fikcji ani pragnieniu spektakularności. Dzięki temu fotografie są bardziej autentyczne i pozwalają widzom lepiej dostrzec przekazywane emocje i idee. Wiarygodność fotografa odgrywa kluczową rolę w oddziaływaniu, jakie zdjęcie może wywrzeć na odbiorcę.

Kadr ujawnia coś zdumiewającego.

Czy jest ziarno prawdy w stwierdzeniu, że „dzieci” wyglądają brzydko, jak bohaterowie filmu Rogera Ballena „Platteland” z 1994 roku? To pytanie porusza ważne kwestie percepcji i stereotypów. Obrazy tworzone w sztuce często wywołują silne emocje i mogą wpływać na opinię publiczną. Badanie percepcji wizualnej i jej wpływu na idee piękna i normalności staje się tematem dyskusji. W jaki sposób sztuka odzwierciedla, a jednocześnie kształtuje nasze pojmowanie brzydoty i piękna?

Album Ballena, zawierający fotograficzne portrety białych degeneratów z wiejskiej RPA, ukazuje nieatrakcyjność modeli i ich otoczenia, co niesie ze sobą głęboki podtekst moralny i polityczny. Brzydota jest tu dowodem na straszliwe zubożenie, zarówno duchowe, jak i materialne. Natomiast w albumie Borlanda przesłanie o nieatrakcyjności „rozkładówek” jest bardziej złożone. Może to wynikać z kwestii skali – różnicy między wyidealizowanym wizerunkiem niewinności a rzeczywistymi, dużymi ciałami dorosłych. Można jednak również zasugerować, że to właśnie ci dorośli, posiadający taki wygląd, są zdolni do odczuwania pragnienia stworzenia czegoś podobnego.

Granice atrakcyjności i nieatrakcyjności stają się bardziej widoczne dzięki fotografiom niż za pośrednictwem jakiegokolwiek innego medium wizualnego. Współczesne społeczeństwo być może utraciło zdolność postrzegania atrakcyjności ciał i twarzy poza biernym spojrzeniem aparatu. Aparat ma moc przybliżania i oddalania, a także kształtuje nasze postrzeganie otaczającego nas świata. Badając wizualny świat, który odsłania Borland, stajemy przed pytaniem: czy jesteśmy w Liliputach, czy w Brobdingnagach? Jej wybitne prace pomagają nam zrozumieć, że postrzegając świat przez fotografię, człowiek istnieje jednocześnie w obu rzeczywistościach.

Fotograf zawodowy

Nauczysz się robić profesjonalne zdjęcia od podstaw. Dowiesz się, jak organizować sesje zdjęciowe, obrabiać kadry, zarządzać modelkami i zespołem. Znajdź swój styl, zbuduj imponujące portfolio i zacznij zarabiać, robiąc to, co kochasz.

Dowiedz się więcej