Zdjęcie

„Wszystko kręci się wokół śmierci, ale nie można o niej rozmawiać”

„Wszystko kręci się wokół śmierci, ale nie można o niej rozmawiać”

Liza Svetlova jest fotografką Teoretyczka, menedżerka sztuki i aktywistka w dziedzinie fotografii postmortem z Petersburga. Od siedmiu lat bada współczesną fotografię postmortem. Jej książka „What Photography Is Silent About: How Contemporary Postmortems Help Us Live” (O czym milczy fotografia: jak współczesne fotografie postmortem pomagają nam żyć) została niedawno wydana przez Bombora. Podsumowuje ona jej badania naukowe i osobiste w tej dziedzinie. Książka oferuje wnikliwą analizę i nowe perspektywy fotografii postmortem, podkreślając jej znaczenie we współczesnej sztuce i kulturze. Rozmawialiśmy z Lisą o znaczeniu rozmów o śmierci, a także o kwestiach związanych z estetyką fotografii postmortem. Poruszyliśmy również kwestię wpływu internetu i codziennego nawyku robienia zdjęć na proces żałoby. Te tematy otwierają nowe horyzonty w zrozumieniu straty i tego, jak postrzegamy i przetwarzamy żałobę we współczesnym świecie.

Między empatią a celem naukowym

Lisa, przeczytałam Twoją książkę i byłam pod wrażeniem, zwłaszcza ostatniego rozdziału poświęconego maniakom i ich doświadczeniom w fotografii. Co było dla Ciebie największym wyzwaniem podczas pisania tej książki?

Rozdział o maniakach okazał się dla mnie trudnym zadaniem. Pomimo niewielkich rozmiarów, aby go napisać, musiałam przestudiować ogromną ilość materiału: zagraniczne podcasty, dokumenty i artykuły. Prawdziwe zbrodnie stały się obecnie popularnym gatunkiem, ale nie podzielam tej pasji.

Najtrudniejszą częścią badań było znalezienie respondentów i nawiązanie z nimi interakcji, którzy stali się bohaterami mojej książki.

Znalezienie bohaterów do naszego projektu było długim i żmudnym procesem. Wykorzystaliśmy różnorodne metody, aby znaleźć osoby, które mogłyby nas zainspirować i opowiedzieć swoje historie. Przede wszystkim zorganizowaliśmy otwarte castingi i opublikowaliśmy ogłoszenia w mediach społecznościowych, co pozwoliło nam przyciągnąć szerokie grono kandydatów. Skontaktowaliśmy się również z lokalnymi społecznościami i organizacjami, aby zidentyfikować osoby, które mogłyby być interesującymi tematami dla naszego projektu. Ważne było nie tylko znalezienie interesujących historii, ale także osób chętnych do dzielenia się swoimi doświadczeniami i emocjami. Pozwoliło nam to stworzyć różnorodne i angażujące treści, odzwierciedlające aktualne tematy i problemy. Media społecznościowe i marketing szeptany odgrywają ważną rolę w pozyskiwaniu uczestników badań. Dzięki aktywnej obecności w mediach społecznościowych i zaangażowaniu profesjonalistów z branży, udało mi się zbudować sieć osób świadomych moich poszukiwań uczestników badań. Dzielili się oni informacjami o mnie z innymi, co pozwoliło nam znaleźć osoby chętne do podzielenia się swoimi historiami. Ten proces interakcji pomaga rozszerzyć sieć kontaktów i pogłębić badania, ponieważ każdy nowy informator wnosi unikalne doświadczenia i cenne informacje.

Niektórzy początkowo zgodzili się na udział w wywiadach, ale później odmówili, nie chcąc ponownie przeżywać swoich trudnych chwil. Byli też tacy, którzy nie dostarczyli zdjęć, ale zgodzili się na publikację swoich historii. Ciągle martwiłem się o znalezienie i komunikację z rozmówcami, ponieważ temat jest bardzo delikatny i złożony.

W przypadku intuicji śmierci istnieje powiedzenie: „człowiek spotyka człowieka”. Starałem się nawiązać serdeczną relację z respondentami, unikając formalnych relacji i myślę, że mi się to udało. Moim celem było, aby każdy uczestnik zrozumiał, że jego historia nie zostanie wykorzystana w celach PR, że jego słowa nie zostaną zniekształcone, a sama historia nie stanie się przedmiotem sensacji. Ludzie dzielili się ze mną najbardziej intymnymi momentami swojego życia i postrzegam to jako ogromny dar.

Rozmowy na trudne tematy zawsze wymagają pewnego wysiłku i zaangażowania emocjonalnego. Spotkałem się z różnymi reakcjami i nastrojami, co sprawia, że ​​każda rozmowa jest wyjątkowa. Te dyskusje bywają trudne, ale są niezbędne do zrozumienia i rozwiązania ważnych kwestii. Ważne jest, aby podchodzić do tych rozmów z otwartym umysłem i chęcią zaangażowania się w dialog, co sprzyja lepszemu zrozumieniu i wzmacnia relacje.

Praca badawcza wymaga umiejętności znalezienia równowagi między empatią wobec postaci a własnymi zainteresowaniami naukowymi. Może to być trudne, ponieważ wymaga głębokiego zrozumienia emocji i motywacji postaci, przy jednoczesnym zachowaniu obiektywizmu i krytycznego myślenia. Empatia pomaga lepiej analizować i interpretować działania postaci, a podejście badawcze zapewnia naukową rzetelność i wiarygodność wniosków. Ważne jest, aby znaleźć harmonię między tymi aspektami, aby stworzyć kompleksowe i wnikliwe studium, które będzie angażujące dla czytelników i przydatne w dalszej analizie.

Książka zawiera wzruszającą historię Kseni i jej zmarłego syna, Waniaszy. Ksenia wielokrotnie odmawiała publikacji swojej historii, ostatnio po tym, jak książka została już złożona. Zrozumiałam, jak ważna jest jej historia dla czytelników i nie mogłam nalegać, wyjaśniając jedynie, że jej szczerość i otwartość pomogą wielu kobietom borykającym się z podobnym cierpieniem poczuć wsparcie i zrozumienie. Nie wiem, czy udało mi się przekonać Ksenię, ale ostatecznie postanowiła podzielić się swoją historią ze światem, co niewątpliwie będzie dla wielu źródłem pocieszenia.

Ksenia stała się moim „klasowym pupilem”, choć może nie do końca jest to trafne określenie. Książka przedstawia złożone, bolesne i tragiczne historie, ale jej historia szczególnie mnie poruszyła. W jednej ze scen Ksenia mówi, że nie może otworzyć dysku twardego, aby obejrzeć pośmiertne zdjęcia syna i na nowo przeżyć ten nieznośny smutek. Co ciekawe, zdjęcia te są obecne w samej książce, tworząc efekt pętli czasowej. Ten szczegół podkreśla złożoność jej stanu emocjonalnego i skłania do refleksji nad tym, jak trudno jest poradzić sobie ze stratą.

Rozmawialiśmy z bohaterami zarówno osobiście, jak i online, co pozwoliło nam lepiej zrozumieć ich historie i doświadczenia. Interakcje osobiste dodały emocjonalnego bogactwa, a komunikacja online otworzyła nowe możliwości wymiany opinii i pomysłów. To podejście pomogło stworzyć pełniejszy obraz każdej postaci i jej unikalnej podróży.

Wszystkie bohaterki mojego projektu są dostępne wyłącznie online. Jedynym wyjątkiem jest jedna postać, która mieszka w Petersburgu, podczas gdy reszta jest rozproszona po różnych regionach Rosji i poza nią.

Czy otrzymaliście już opinie na temat książki od swoich bohaterów?

Poinformowałem wielu z nich o premierze książki tego samego wieczoru, kiedy otrzymałem ją od redaktora. Bohaterki są zachwycone, że mogły wziąć udział w moich badaniach. Ich bliscy, którzy odeszli, żyją teraz nie tylko we wspomnieniach, ale także na kartach książki, a ich historie pomagają innym radzić sobie z żałobą i stratą. Wyrażam wdzięczność każdemu respondentowi za odwagę i szczerość.

Kanał na Telegramie dla entuzjastów fotografii. Znajdziesz tu inspirację, wskazówki dotyczące fotografowania, pomysły na projekty fotograficzne i dyskusje z osobami o podobnych poglądach. Dołącz do naszej społeczności, aby rozwijać swoje umiejętności i dzielić się kreatywnością z innymi. Bądź na bieżąco z najnowszymi trendami w fotografii i dziel się doświadczeniami z członkami kanału.

Jeśli interesuje Cię różnorodność stylów i gatunków literackich, zasubskrybuj nasz kanał. Prezentujemy twórczość utalentowanych rosyjskich autorów i relacjonujemy globalne konkursy literackie. Dzielimy się również kreatywnymi wskazówkami i poradami od doświadczonych pisarzy, które pomogą Ci rozwinąć Twoje umiejętności. Bądź na bieżąco, aby poznać więcej interesujących treści.

Estetyka nowych postmortemów i blogów o śmierci

Na początku książki, w rozdziale poświęconym historii powstania i rozwoju fotografii postmortem, zauważasz, że fotografia postmortem w Rosji jest ściśle związana z tradycją prawosławną. Kompozycja takich fotografii, Twoim zdaniem, przywołuje na myśl ikony, zwłaszcza motyw Zaśnięcia Marii Panny. Czy uważasz, że ten wpływ utrzymuje się we współczesnej rosyjskiej fotografii post mortem?

Idea archetypowego charakteru fotografii post mortem i jej związku z tradycją ikonograficzną należy do Olgi Bojcowej, znanej antropolożki. W jednym ze swoich znaczących dzieł skupia się ona na fotografii życia codziennego, w tym fotografii post mortem w Imperium Rosyjskim i ZSRR. Moją specjalnością jest fotografia współczesna, dlatego kontekst historyczny w mojej książce opiera się na badaniach innych badaczy.

Ikona „Zaśnięcie Marii Panny”, 1392 r. Obraz: Teofan Grek / Państwowa Galeria Tretiakowska / Wikimedia Commons
Zdjęcie: z archiwum rodzinnego Lisy Swietłowej
Chłopi ze wsi Lekma, rejon wiesyegoński, obwód twerski, lata 30. XX wieku. Zdjęcie: Nikołaj Nikeszyn / kolekcja prywatna Olgi Skworcowej

Współczesna fotografia pośmiertna charakteryzuje się zróżnicowaną estetyką. Wpływ tradycji prawosławnej jest nadal zauważalny, ale bardziej na poziomie wizualnym niż w głębszym znaczeniu. Na przykład umieszczenie ludzi w półkolu wokół trumny ułatwia stworzenie kompozycji i podkreśla znaczenie pożegnania. Tradycja ta nadal kształtuje obrazy, które widzimy na fotografiach pośmiertnych, nadając im pewną strukturę i harmonię.

W mojej książce ukazuję paralele między branżą pogrzebową a ślubną przez pryzmat fotografii. Śluby celebrują przejście od „panny młodej” do „żony”: welony, bukiety i obrączki. Z kolei pogrzeby podkreślają atrybuty odzwierciedlające przejście od „żywych” do „martwych”: kwiaty, wieńce i symbole religijne. Elementy te nie tylko podtrzymują tradycję, ale także wpisują się w współczesne wyobrażenia o tym, co powinno być uchwycone na fotografiach. Dzieje się tak, ponieważ takie obiekty są postrzegane jako „piękne” i stały się standardem w fotografii. Rozwój fotografii post mortem odzwierciedla zmianę w społecznym podejściu do śmierci. Ta forma sztuki, która pojawiła się w XIX wieku, odzwierciedla nie tylko żałobę, ale także próbę zachowania pamięci o zmarłych. We współczesnym świecie, gdzie śmierć jest często postrzegana jako tabu, odrodzone zainteresowanie fotografią post mortem może być oznaką bardziej otwartego podejścia do tego aspektu życia. Ludzie zaczynają zgłębiać granice śmierci i pamięci, co pozwala im głębiej zrozumieć stratę i jej znaczenie. Fotografia post mortem staje się zatem czymś więcej niż tylko ponurą formą sztuki, ale sposobem na świadome zmierzenie się z tematem śmierci.

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ świat jest zróżnicowany i wielowymiarowy. Jednak w ciągu ostatnich dziesięciu lat w Europie, Ameryce i Rosji zaobserwowano wyraźny trend w dyskusjach o śmierci, który przejawia się w różnych aspektach życia. W tym kontekście odrodzenie fotografii post mortem, zarówno w życiu codziennym, jak i w sferze zawodowej, jest bezpośrednio związane z tym trendem.

W tej książce zwracam uwagę na rozdział „Powrót”, w którym szczegółowo analizuję rozwój kontekstu śmierci. W ostatnich latach wzrosła liczba aktywistów zajmujących się tematyką śmierci, wprowadzono cyfrowe praktyki żałoby oraz zorganizowano konferencje zawodowe poświęcone temu tematowi. Wzrosła liczba publikacji na temat śmierci i procesu żałoby, skierowanych do dorosłych, młodzieży i dzieci. Ponadto otwierane są muzea poświęcone kulturze funeralnej. Pojawił się nowy zawód – doula śmierci – co stanowi znaczący postęp w zrozumieniu umierania, śmierci i procesu żałoby. Doule, które pracują z umierającymi i ich rodzinami, nie tylko zapewniają wsparcie podczas opieki, ale także pomagają organizować przyjęcia pożegnalne, znane jako „pogrzeby za życia”. Ułatwiają również realizację projektów związanych z pamięcią i spuścizną. Fotografia stanowi ważną część tej pracy, w tym zdjęcia reportażowe wykonane w hospicjum, w domu lub szpitalu, a także zdjęcia pośmiertne, które mogą być wykonywane w domu, w kostnicy lub na pogrzebie. Te chwile pomagają zachować wspomnienia i pozwalają bliskim przeżywać żałobę. Czy istnieje związek między zwiększoną widocznością śmierci w mediach a rozwojem internetu? W ostatnich latach zauważalny jest wzrost zainteresowania tematem śmierci w mediach i mediach społecznościowych. Zjawisko to może być związane z dostępnością informacji i możliwością dyskusji na te tematy online. Internet stanowi platformę wymiany opinii, umożliwiającą ludziom otwarte mówienie o śmierci, dzielenie się osobistymi historiami i znalezienie wsparcia. Rozwój technologii cyfrowych niewątpliwie wpływa zatem na postrzeganie i dyskusję na temat śmierci.

W ostatnich latach w internecie aktywnie rozwija się kultura otwartej dyskusji o chorobach. Użytkownicy zaczęli dzielić się swoimi diagnozami, tworząc blogi poświęcone radzeniu sobie z chorobą i życiu z nieuleczalnymi chorobami. Zjawisko to nazwano „nową szczerością”. W ramach tego trendu ludzie publikują szczere posty na temat swojego zdrowia, codziennego życia w szpitalach i relacji z bliskimi w czasie choroby. Wielu prosi o pomoc, datki i porady dotyczące znalezienia lekarzy i leków. Coraz częściej mówi się również o śmierci w rodzinach, podkreślając wagę otwartego dialogu na temat zdrowia i wsparcia w trudnych chwilach.

Ciekawym trendem w mediach społecznościowych jest zmieniające się podejście użytkowników do autoprezentacji. Obecnie wielu decyduje się prezentować siebie nie tylko poprzez osiągnięcia i status, ale także poprzez brak pewnych rzeczy. Wcześniej typowy opis siebie w profilu osobistym brzmiał: „żona męża, matka trójki dzieci”. Jednak w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się takie zwroty jak „młoda wdowa” czy „matka dwójki żyjących dzieci i jednego w niebie”. Użytkownicy otwarcie wyrażają swoje doświadczenia związane ze stratą i procesem żałoby, blogując na ten temat. Chociaż nie wszyscy publikują zdjęcia pożegnalne zmarłego, niektórzy to robią, podkreślając chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami i uczuciami. Ta nowa forma samoekspresji w mediach społecznościowych otwiera przestrzeń do dyskusji na trudne tematy i budowania wsparcia między użytkownikami.

Pośmiertne zdjęcie pisarki Susan Sontag autorstwa Annie Leibovitz, 2004. Z książki „A Photographer’s Life Photo: Annie Leibovitz”

Czy masz wewnętrzne pytanie dotyczące zaufania do publicznej szczerości?

Temat samoujawniania się w kontekście śmierci wymaga szczególnego podejścia. W blogach poświęconych temu zagadnieniu ważne jest zachowanie szczerości i otwartości. Ceremonie pożegnalne, rozrzucanie prochów, wypuszczanie balonów i stypy nie powinny być postrzegane wyłącznie jako obiekty fotograficzne. W tym miejscu warto wspomnieć o odwrotnej przyczynowości: reportaże i fotografia codzienna na blogach poświęconych śmierci pojawiają się nie z chęci przyciągnięcia uwagi w mediach społecznościowych, ale dlatego, że ludzie chcą uchwycić chwile, które mają dla nich głębokie znaczenie. Te obrazy stają się symbolem szacunku i miłości do zmarłego, a nie tylko treścią wizualną.

To naprawdę interesujące pytanie. Pragnienie „uczynienia czegoś pięknym” może manifestować się niezależnie od okoliczności zewnętrznych, ale często wiąże się z potrzebą uchwycenia szczególnych momentów, takich jak obrzędy pogrzebowe. Należy zauważyć, że pragnienie tworzenia estetycznych obrazów może być wewnętrznym impulsem, niezależnym od konkretnej sytuacji. Jednak w kontekście obrzędów pogrzebowych pragnienie to może również służyć jako sposób na uwiecznienie pamięci o bliskich i oddanie hołdu. W ten sposób estetyka i pamięć przeplatają się, tworząc unikalne podejście do uwieczniania takich wydarzeń.

Możliwe, że niektórzy respondenci otrzymali instrukcje. Jednak w przypadku moich respondentów ich główną motywacją było stworzenie czegoś pięknego i godnego, co zostanie zapamiętane. Następnie do tego pragnienia dołączyła idea uwiecznienia tego procesu na fotografiach.

W naszej rodzinie nastąpiła strata, gdy żegnaliśmy naszą babcię. Zorganizowaliśmy pożegnanie z należytym szacunkiem i powagą, ponieważ nie wyobrażaliśmy sobie, że będzie inaczej. Babcia była ubrana w elegancką suknię, otoczona mnóstwem kwiatów, a stypa odbyła się w luksusowej, biało-złotej sali. Ten wystrój odzwierciedlał jej gust i styl. Transmitowaliśmy ceremonię online dla krewnych mieszkających za granicą i wysłaliśmy zdjęcia znajomym babci, którzy nie mogli być obecni. Na przykład wysłaliśmy zdjęcia do jednej z przyjaciółek, z którą babcia przyjaźniła się przez osiemdziesiąt lat, mieszkającej w Berlinie.

Formalne pożegnanie może naprawdę pomóc ludziom poradzić sobie ze stratą i złagodzić żałobę. Jest to ważny etap w procesie żałoby, pozwalający ludziom wyrazić swoje uczucia i pamiętać o zmarłym. Takie rytuały tworzą przestrzeń, w której ludzie mogą przepracować stratę i otrzymać wsparcie od bliskich. Terapeutyczny efekt polega na możliwości dzielenia się wspomnieniami, wyrażania emocji i znajdowania ukojenia we wspólnym żalu. Pożegnania nie tylko pomagają ludziom pogodzić się ze stratą bliskiej osoby, ale także wzmacniają więź między tymi, którzy pozostali, pozwalając im wspólnie poradzić sobie z bólem straty.

Nie chodzi o ceremonię, ale o realizację życzeń zmarłego. Wielu osobom może brakować poczucia powagi, ale ważne jest, aby starać się uszanować życzenia zmarłego. Kiedy ktoś umiera, bliscy często doświadczają poczucia winy lub wstydu, zazwyczaj dlatego, że nie zrobili lub nie powiedzieli czegoś znaczącego. Świadomość, że uszanowali wolę zmarłego i starali się zapewnić mu ostatnią podróż w sposób, w jaki sobie tego życzył, może pomóc im poradzić sobie z tymi trudnymi emocjami. To uznanie staje się ważnym elementem procesu żałoby i sprzyja gojeniu ran.

Dyskurs śmierci i zgonu odgrywa ważną rolę w rozmowach o śmierci z innymi. Jest to szczególnie ważne, ponieważ zrozumienie preferencji danej osoby dotyczących jej końca życia może znacznie ułatwić ten proces bliskim. Wiedza o tym, jak ludzie chcą umrzeć, pozwala im z wyprzedzeniem zaplanować śmierć na wypadek choroby terminalnej lub wypadku. Ważne jest, aby omówić, kogo chcą zobaczyć w swoich ostatnich chwilach, jakiej muzyki wolą słuchać, jak chcą zostać pochowani i co zamierzają pozostawić po sobie. Otwarte omawianie tych kwestii pomaga tym, którzy pozostali, radzić sobie z żałobą i stresem, tworząc atmosferę zrozumienia i wsparcia. Takie podejście sprzyja spokojniejszemu pożegnaniu i pomaga zachować pamięć o bliskiej osobie.

Z książki brytyjskiego fotografa Colina Graya W chorobie i w zdrowiu Zdjęcie: Colin Gray

Dyskusja na poważne tematy, takie jak diagnoza terminalna, zawsze wymaga delikatnego podejścia. Niektórzy uważają, że takie rozmowy są właściwe tylko wtedy, gdy człowiek stoi w obliczu realnego zagrożenia życia. Inni uważają, że o śmierci można rozmawiać w każdej chwili, nawet gdy nie ma oczywistych oznak zbliżającej się straty. Ważne jest, aby wziąć pod uwagę stan emocjonalny danej osoby i jej gotowość do takich rozmów. Otwarta komunikacja może pomóc w podejmowaniu trudnych decyzji i złagodzić cierpienie, ale wymaga szacunku i wrażliwości. Rozmowy o śmierci mogą się odbyć w dowolnym momencie, ponieważ zależą nie od czasu, ale od podejścia do tematu. Wiele osób nie chce rozmawiać o swojej śmiertelności, nawet gdy zdają sobie sprawę, że ten moment jest bliski. Często zakładają maskę optymizmu, wierząc, że wszystko będzie dobrze. Jednocześnie są tacy, którzy z zainteresowaniem wspominają swoją śmierć, pogrzeby, a nawet piszą testamenty w młodym wieku. Dlatego umiejętność rozmowy na trudne i niewygodne tematy jest ważną umiejętnością. Osoba, która chce zainicjować taką rozmowę, może zacząć od osobistego przykładu: „Chciałbym, żeby tak było”. „Co o tym myślisz?”

„Ukochana osoba, która nie żyje, nie jest obrzydliwa, straszna ani odpychająca”.

Kwestia adekwatności estetycznej fotografii pośmiertnych jest przedmiotem wielu dyskusji. W jakim stopniu właściwe jest nadanie tym zdjęciom pięknego wyglądu? Estetyka fotografii pośmiertnych może być ważnym aspektem procesu pożegnania. Pomagają one stworzyć atmosferę pamięci i szacunku, podkreślając indywidualność zmarłego. Należy jednak pamiętać, że odbiór takich fotografii może się różnić w zależności od czynników kulturowych i osobistych. Adekwatność estetyki w tym kontekście wymaga wrażliwego podejścia i zrozumienia uczuć bliskich. Dlatego tworząc fotografie pośmiertne, ważne jest znalezienie równowagi między pięknem a szacunkiem dla pamięci zmarłego.

Często spotykam się z pytaniem, co jest uważane za stosowne i piękne. Ważne jest, aby zrozumieć, dla kogo definiujemy te kryteria. Adekwatność i estetyka zależą od kontekstu i grupy docelowej. Każda osoba postrzega piękno i standardy stosowności inaczej, dlatego ważne jest, aby wziąć pod uwagę opinie i preferencje różnych grup. Prawidłowa ocena adekwatności i estetyki może znacząco wpłynąć na sukces treści lub projektu.

Zdjęcia wykonane w prywatnych chwilach często pozostają w domowych archiwach. Ludzie czasami tworzą je wyłącznie dla siebie, nie pokazując ich nikomu. Ważne jest, aby pamiętać, że postrzeganie piękna jest indywidualne dla każdego. Wyjątkowe historie i emocjonalne powiązania z obrazami nadają im znaczenie, nawet gdy nie są eksponowane.

Często spotykam się z opiniami, że fotografia post mortem nie może być piękna i budzi jedynie odrazę. W odpowiedzi powiem, że dla wielu osób, które straciły bliską osobę, taki obraz może być zupełnie inny. Zmarła osoba uchwycona na zdjęciu może być postrzegana nie jako coś strasznego, ale jako ukochana osoba, która na zawsze pozostanie w ich sercach. Te obrazy, pełne wspomnień i ciepła, mogą być ważne dla tych, którzy je przechowują. Jeśli zdjęcie pośmiertne ma znaczenie dla tych, którzy je oglądają, to jest ono w pełni stosowne i godne szacunku.

Piękno w fotografii i sztuce współczesnej to temat godny uwagi. Żyjemy w postmodernistycznym świecie, w którym tradycyjne kategorie „pięknego” i „brzydkiego” tracą na znaczeniu. W tym kontekście ważna staje się nie tylko tematyka, ale także wizja fotografa, który podejmuje decyzje o stworzeniu obrazu w oparciu o swoje wewnętrzne doświadczenia i koncepcje. Zatem osobista percepcja i indywidualne odczucia stają się kluczowymi czynnikami w ocenie wartości artystycznej fotografii. W sztuce współczesnej otwiera to nowe horyzonty interpretacji i dyskusji, pozwalając każdemu widzowi odnaleźć własne znaczenie i piękno w dziełach.

Zdjęcie: Andres Serrano / Galerie Nathalie Obadia

W naszej rodzinie postanowiliśmy nie publikować pośmiertne zdjęcia mojego taty, więc nie ma ich w książce, podobnie jak zdjęcia moich dziadków. Mój tata zmarł w domu w stanie krytycznym. Często myślę, że gdyby obca osoba zobaczyła to zdjęcie, mogłaby zareagować negatywnie. Mogłaby pomyśleć, że zdjęcie zostało zrobione przez kogoś o wypaczonej perspektywie. Na zdjęciu mój tata wygląda na zaniedbanego, zwiędłego, nieogolonego, z poduszką i ręcznikami pod głową. Uznaliśmy, że takie wspomnienia nie powinny być eksponowane, ponieważ nie odzwierciedlają prawdziwej istoty człowieka, który był kochany i ceniony w naszej rodzinie. Patrzę na zdjęcie z miłością. To mój tata, o którego troszczyłam się tak długo: myty, ubierany, karmiony z ręki i z butelki dla niemowląt. Odszedł w moich ramionach. Oczywiście widzę, jak wygląda na tym zdjęciu, ale nie odczuwam żadnego horroru. Jeśli istnieje jakieś uczucie, to jest to gorycz i ból utraty bliskiej osoby, zwłaszcza gdy jego odejściu towarzyszą cierpienie i choroba. To zdjęcie przypomina mi, jak ważne są chwile spędzone z bliskimi i jak trudno pogodzić się z ich odejściem.

Mam osobiste pytanie: zrobiłem zdjęcie mojego brata i matki, ale od tamtej pory nie mogę na nie patrzeć. W swojej książce wspominasz, że wiele postaci również fotografowało swoich zmarłych bliskich, ale nie mogą na nie patrzeć. Jak wyjaśniasz to zjawisko? Czy to sposób na uniknięcie żałoby?

Rozumiem twój ból. Odpowiadając na twoje pytanie, dla niektórych osób jest to sposób na uniknięcie żałoby, podczas gdy dla innych jest to konieczność. Każdy z nas doświadcza straty na swój własny sposób i jest to naturalne. Ważne jest, aby pamiętać, że proces żałoby jest indywidualny i nie podlega uniwersalnym zasadom.

Dla wielu respondentów zrobienie pośmiertnego zdjęcia bliskich jest ważnym krokiem, ale późniejsze oglądanie tych zdjęć może nie mieć dla nich żadnego znaczenia. Często takie zdjęcia są robione impulsywnie, bez świadomego zrozumienia przyczyn. Może to być spowodowane nieświadomymi impulsami lub współczesnymi nawykami, które wymuszają na nas potrzebę dokumentowania każdej chwili naszego życia. W kontekście powszechnej pasji do fotografii, czasami nie zastanawiamy się nad znaczeniem i konsekwencjami takich zdjęć.

Zdjęcie: Patrik Budenz

Po śmierci mojego taty spotkała mnie nieoczekiwana sytuacja, gdy dowiedziałem się o przybyciu policji. To było moje pierwsze doświadczenie w takiej sytuacji i nie wiedziałem, że wezwanie policji to powszechna procedura w przypadku śmierci w domu. W rezultacie stworzyłem nie tylko pośmiertny portret mojego taty, który od dawna planowałem, ale także sfotografowałem wszystko wokół niego: jego pokój, leki i dokumentację medyczną. To doświadczenie było dla mnie ważne, pomogło mi zachować pamięć o nim i zrozumieć proces, z którym się zetknąłem. Fotografia pośmiertna, jako gatunek sztuki i dokumentacji, ma wyjątkową historię i znaczenie. W przyszłości może zająć szczególne miejsce, odzwierciedlając naszą pamięć kulturową i stosunek do śmierci. Wraz z postępem technologii i zmianami norm społecznych, fotografia pośmiertna może się przekształcić, oferując nowe sposoby utrwalania pamięci o bliskich. We współczesnym społeczeństwie, w którym coraz ważniejszy staje się nacisk na indywidualność i więź emocjonalną, fotografia pośmiertna może przekształcić się w cyfrowe archiwa i strony pamiątkowe. To nie tylko zachowa pamięć, ale także stworzy interaktywne przestrzenie pamięci. W ten sposób fotografia pośmiertna może odzyskać znaczenie, na nowo wyobrażona w świetle nowoczesnej technologii i zmian kulturowych.

Biorąc pod uwagę rosnące zainteresowanie dziedzictwem, historią i narracjami osobistymi, przyszłość fotografii post mortem prawdopodobnie będzie leżeć w jej integracji z różnymi formatami medialnymi, w tym rzeczywistością wirtualną i mediami społecznościowymi, umożliwiając głębszą więź ze zmarłymi i ich historiami.

Wierzę, że miejsce fotografii post mortem pozostanie niezmienne, zarówno w kontekście codziennym, jak i zawodowym. Pytanie brzmi, jak zwiększyć jej obecność w mediach. Obecnie jesteśmy otoczeni rozmowami o śmierci, a poruszanie tego tematu nie zawsze jest komfortowe. Jestem jednak przekonany, że dyskusja będzie kontynuowana: będą organizowane konferencje, publikowane książki, organizowane wystawy przemysłowe i tworzona sztuka współczesna. Doprowadzi to do wzrostu liczby fotografii post mortem zarówno w sferze prywatnej, jak i publicznej.

Jak książka o śmierci uczy empatii

Lisa, opowiedz nam, jak zaczęło się Twoje zainteresowanie fotografią post mortem? Co skłoniło Cię do zajęcia się tym tematem?

Urodziłam się w rodzinie lekarzy i od najmłodszych lat interesowałam się nauką, medycyną i anatomią człowieka. W wieku 19 lat przeszłam trzy neurooperacje, które stały się punktem zwrotnym w moim życiu. Mój neurochirurg okazał się prawdziwym profesjonalistą, który uważnie słuchał moich doświadczeń i lęków. Szczegółowo wyjaśnił mi, jak działa mózg i jak przeprowadzane są operacje. To doświadczenie otworzyło mi oczy na niesamowitą dychotomię ludzkiego ciała i jego złożoność.

Z jednej strony jesteśmy wrażliwi i słabi, a nawet niewielka zmiana składu krwi może mieć poważny wpływ na nasz stan. Z drugiej strony, ludzkie ciało wykazuje niesamowitą siłę, wytrzymując liczne urazy, upadki i wypadki. To odkrycie skłoniło mnie do zgłębiania fotografii naukowej i medycznej oraz ciała. Później, fotografia post mortem pogłębiła tę fascynację, pozwalając mi głębiej zrozumieć związek między życiem, śmiercią i sztuką wizualną.

Zacząłem zgłębiać temat fotografii post mortem w 2018 roku, pracując w Państwowym Muzeum Fotografii w Petersburgu. Nasze muzeum prezentowało kolekcję fotografii wiktoriańskiej z Muzeum Wiktorii i Alberta i byłem zaskoczony, że nie znalazłem żadnych wiktoriańskich zdjęć z sekcji zwłok. To rozbudziło moje zainteresowanie: czy istnieją jakieś współczesne praktyki w tej dziedzinie? Przeprowadziłem kilka poszukiwań w internecie i byłem zdumiony, że takie zdjęcia są nadal robione.

Królowa Wiktoria na łożu śmierci, 1901 r. Zdjęcie: Sir Hubert von Herkomer (?) / The Royal Collection Trust

To było dla mnie pewnego rodzaju objawienie. Od jakiegoś czasu zgłębiałem temat ciała i cielesności w fotografii, a także w fotografii naukowej i medycznej. Czułem jednak, że czegoś mi brakuje. Po zapoznaniu się z nowoczesnymi zdjęciami post mortem zdałem sobie sprawę, że wszystkie elementy – nauka, medycyna, ciało i śmierć – są ze sobą powiązane. Wtedy uświadomiłem sobie, że znalazłem niewyczerpane źródło materiału na całe życie badawcze. Teraz mogę zgłębiać te tematy, badać ich powiązania i tworzyć unikalne projekty, które będą ważne dla zrozumienia ludzkiej egzystencji i jej skończoności.

W 2020 roku straciłem ojca i stworzyłem jego portret pośmiertny. To doświadczenie stało się dla mnie punktem zwrotnym, kiedy sam stałem się nosicielem fotografii post mortem i tematem własnych badań. Ten proces pogłębił moje zrozumienie znaczenia fotografii post mortem i jej wpływu na postrzeganie straty.

Temat śmierci jest często postrzegany jako tabu, co utrudnia jego eksplorację. Podczas moich badań spotkałem się z niezrozumieniem ze strony przyjaciół i współpracowników, którzy uważali ten temat za przerażający i nieodpowiedni do omawiania. Wielu uważa, że ​​zagłębianie się w takie kwestie jest bezcelowe, ale zrozumienie śmierci może pomóc nam lepiej zrozumieć życie. Badania w tej dziedzinie otwierają nowe horyzonty i sprzyjają głębszemu docenieniu ludzkiej egzystencji.

Ludzie przychodzą na moje wykłady i czasami wyrażają opinię, że wszyscy jesteśmy chorzy i potrzebujemy pomocy psychiatrycznej. Nie obrażam się na takie komentarze, ponieważ rozumiem, że temat śmierci jest naprawdę złożony, a dla niektórych wręcz przerażający i przygnębiający. Jednak najczęściej spotykam się ze zrozumieniem. Moi słuchacze postrzegają omawiane kwestie jako interesujące i znaczące. Wielu z nich nie jest w stanie poruszać tematu śmierci w swoich rodzinach lub związkach, ponieważ nie jest to w zwyczaju. Staję się osobą, której mogą się zwierzyć i otworzyć, co sprawia, że ​​nasza komunikacja jest szczególnie ważna.

Osoby pracujące w branży związanej ze śmiercią, takie jak doule, fotografowie i pracownicy zakładów pogrzebowych, często wybierają tę ścieżkę z różnych powodów. Jednym z głównych powodów może być chęć pomocy innym w trudnych chwilach, gdy strata staje się częścią życia. Ci specjaliści często stają się systemem wsparcia dla osób pogrążonych w żałobie i pomagają im radzić sobie z emocjami.

Praca w tej dziedzinie może być również sposobem na zrozumienie i przezwyciężenie własnych lęków przed śmiercią. Zanurzając się w tematy związane ze stratą, specjaliści ci mogą znaleźć nowe perspektywy i lepsze zrozumienie życia. Uczą się doceniać każdą chwilę i rozwijać głębszą relację z pytaniami o egzystencję.

Niektórzy z nich mogą czuć się przyciągnięci do tej dziedziny ze względu na osobiste doświadczenia lub stratę, co pomaga im zrozumieć wagę wsparcia w takich chwilach. Ostatecznie praca z tematem śmierci może być zarówno sposobem na służbę społeczeństwu, jak i drogą do osobistego rozwoju i zrozumienia.

Każdy ma swoją własną, unikalną drogę do przezwyciężania lęków. Niektórzy idą naprzód, ponieważ nigdy nie doświadczyli lęku przed śmiercią i myślą: „Kto, jeśli nie ja?”. Dla innych lęk przed śmiercią staje się motywacją, pozwalając im pokonać własne ograniczenia i w pełni cieszyć się życiem. Ja, podobnie jak wielu innych, zmagam się z wieloma lękami, ale wciąż pracuję nad sobą i swoimi celami. Ten wewnętrzny konflikt i pragnienie rozwoju pomagają mi znaleźć siłę, by iść naprzód, pomimo wszystkich trudności.

Czy przezwyciężyłeś/aś któryś ze swoich lęków? Jak zmieniło się Twoje postrzeganie siebie po ukończeniu książki?

Odczuwam silne zmęczenie. Napisanie tej książki było dla mnie prawdziwym wyzwaniem. W trakcie jej pisania straciłem/am dziadków, a mój kot, Coconut, przeprowadził/a się i rozstał/a po długim związku. W podziękowaniach zaznaczam, że moja książka jest przesiąknięta łzami i to jest naprawdę prawda. Każdy rozdział odzwierciedla moje doświadczenia i emocje, co nadaje jej szczególną głębię i szczerość.

Zdaję sobie sprawę, że zawsze jest miejsce na poprawę, ponieważ perfekcja nie zna granic. W trakcie pisania zadawałbym/abym respondentom więcej pytań i kładł/a nacisk na publikację historii mężczyzn. W obecnej książce występują wyłącznie bohaterki, ale uważam, że ważne jest, aby odzwierciedlić również męskie doświadczenie straty i żałoby. Jest to konieczne dla pełniejszego zrozumienia tematu śmierci i procesu żałoby.

Nie pozbyłam się swoich lęków i nie był to mój cel. Jednak znacznie poszerzyłam swoją zdolność odczuwania i rozumienia innych. Teraz, kiedy jadę metrem lub spaceruję po centrum handlowym, obserwuję ludzi z życzliwym, zorientowanym na badania zainteresowaniem. Interesuje mnie życie każdej osoby mijanej obok i straty, których doświadczyła. Ta empatia pozwala mi głębiej rozumieć emocje i doświadczenia innych, wzbogacając mój wewnętrzny świat i moje interakcje ze społeczeństwem.

Często nie zdajemy sobie sprawy, jak mało wiemy o życiu innych. Ta książka odsłania ukrytą stronę ich istnienia, pozwalając nam zrozumieć ich doświadczenia. Uczy nas traktować innych z troską. Wierzę zatem, że moja książka porusza nie tylko temat śmierci, ale także temat miłości.

Czytanie jest ważną częścią naszego życia. Rozwija myślenie, poszerza horyzonty i wzbogaca nasz świat wewnętrzny. Zanurzenie się w książkach nie tylko pomaga poszerzyć wiedzę, ale także sprzyja rozwojowi emocjonalnemu. We współczesnym świecie dostęp do informacji stał się łatwiejszy, a każdy może znaleźć interesujące materiały na każdy gust. Książki, artykuły i blogi przyczyniają się do samorozwoju i krytycznego myślenia. Czytaj dalej, aby odkryć nowe horyzonty i pogłębić swoją wiedzę.

Ivan Filatov to fotograf, który w swojej pracy uwiecznia wolność. Jego unikalny styl i dbałość o detale pozwalają mu tworzyć obrazy, które oddają głębokie emocje i atmosferę. Fotografie Ivana uchwycają chwile, w których człowiek czuje się wolny, czy to na łonie natury, w mieście, czy w podróży. Każde z jego dzieł to nie tylko zdjęcie, ale historia opowiadająca o wolności wyboru i samoekspresji. Prace Filatova inspirują widzów do doceniania chwil, w których mogą być sobą. Zainspirowany otaczającym go światem, Ivan nadal odkrywa nowe horyzonty fotografii, podkreślając znaczenie wolności w życiu każdego człowieka.

Fotograf zawodowy

Nauczysz się robić profesjonalne zdjęcia od podstaw. Nauczysz się organizować sesje zdjęciowe, obrabiać zdjęcia, zarządzać modelkami i zespołem. Znajdź swój styl, zbuduj imponujące portfolio i zacznij zarabiać, robiąc to, co kochasz.

Dowiedz się więcej